Forum LUGPOL Strona Główna Forum LUGPOL
www.lugpol.pl

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
[MOC] Škoda 706 RTTN + Orličan N7CH
Autor Wiadomość
V1 
VIP


Wiek: 47
Dołączył: 07 Kwi 2007
Wpisy: 2529
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-06-16, 15:26   [MOC] Škoda 706 RTTN + Orličan N7CH

Škoda 706 RT to seria ciężarówek z lat 1958-1985. Ich pierwowzorem była Praga S5T.
Samochody dość popularne u nas, zapewne większość osób je kojarzy.
Wersja RTTN to ciągnik siodłowy (Tahač Návěsů).

N7CH to jedna z pierwszych, jeśli nie pierwsza seryjna naczepa-chłodnia produkowana w czechosłowackich zakładach Orličan.
Wraz z N10CH (dwuosiowa) były to ostatnie chłodnie z zaokrąglonym przodem. Używana w wielu krajach EWG, w tym również w Polsce.
N7CH ma z przodu chłodzący agregat spalinowy, dwoje otwieranych drzwi, otwierany dach i termometr wyprowadzony na zewnątrz, na przednią ścianę.
Zresztą kogo zainteresuje oryginał może znaleźć w internecie trochę zdjęć i rysunków.
Spodobały mi się biało-błękitne barwy ČSAD, i postanowiłem zrobić zaprzęg tego właśnie czechosłowackiego przewoźnika (odpowiednika naszego PEKAES-u).

Ciągnik wymagałby niewiele więcej pracy niż Skoda-LIAZ polewaczka, gdyby nie emblemat Skody - kółeczko z dwoma 'skrzydełkami'.
Wiele razy uznawałem za nierealne zbudowanie go z klocków i byłem bliski użycia naklejek.
Sprawę komplikował fakt, że kabina ma szerokość nie 8, ani 9 kropek, tylko ośmiu kropek i jednej płytki.
Dlatego mocowanie czegokolwiek pośrodku lub symetrycznie blisko środka jest mocno utrudnione.
Wewnątrz jest łóżeczko, pomarańczowa firanka w czerwone kropki (ale prawie jej nie widać), fotele, kierownica, tunel silnika i tyle.
Mocowania zbiorników paliwa to jasnoniebieskie gumki do włosów ze Scali albo Clikits. Jedna gumka na jeden zbiornik. Wolałbym ciemniejszy niebieski, ale nie miałem.
Tablice ze ściętymi rogami były używane w Czechosłowacji jakoś w latach 50-60. JC oznacza 'kraj' (obwód) Jičín. Nie wiem, czy była tam baza ČSAD. Tak, to przez wzgląd na Rumcajsa :)
Kwestią, którą byłoby mi trudno samemu przeskoczyć, był brak łuków '1x6x2' i 'curved slope 2x4' w kolorze medium blue.
Pomógł mi kolega, który mieszka w Danii i też się bawi klockami - akurat miał takie na zbyciu !
Dziękuję, Mister!

Naczepa, piękna dzięki zaokrąglonemu przodowi i obita tłoczoną blachą - to była masakra.
Można było zrobić żeberka wysunięte na płytkę - byłoby banalnie, klocek na klocku. Czy na pół płytki - mniej trywialnie, ale też do zrobienia.
Ale nawet pół płytki wyglądało przesadnie, jak drabina.
W dodatku dobrze by było zrobić nie wysunięte żeberka, ale cofnięte przestrzenie pomiędzy nimi, żeby nie poszerzać pudła bardziej niż na 9 kropek.
Dzięki legowej geometrii jumper wczepiony pionowo studem w technic bricka wystaje od góry o 1,25 płytki, a więc w sam raz, żeby wykafelkować technic bricki.
Korzystałem głównie z jumperów 2x2, bo pozwalały one połączyć ze sobą kolejne warstwy technic bricków - stud w jednego, a od spodu krótki pin.
Jumpery 2x2 i kafle 2x4 są zamontowane raz do góry, a raz do dołu, bo inaczej nie udałoby się połączyć wszystkich warstw.
Dlatego (przez wcięcie w ich spodzie) daje to wrażenie nierówności. Ale odrobina wyobraźni i mamy efekt spracowanej blachy :)
Wpasowanie kratek w zaokrąglenie to już była łatwizna.
Na koniec (kiedy już mi się opatrzyły delikatne żeberka) uznałem, że naczepa wygląda mimo wszystko nudno.
Stąd jasnoniebieskie paski i napis. Czcionka napisu nieco odbiega od czcionki oryginalnej, lecz w tym wypadku zadowala mnie, że jest czytelnie :)
Naczepa w środku jest wypełniona klockami z niewielkimi tylko pustymi przestrzeniami,
bo trzeba było i połączyć obydwie ściany ze sobą, i spiąć to dachem, spodem, doczepić zaokrąglony przód, drzwi, koła, itd.
W efekcie pudło jest niemal tak solidne jak naczepa Polar-Expressu.

Nie wiem, czy jest w ogóle sens pisać, że wiele rzeczy na początku było innych - dolny pas na naczepie był beżowy, skrzynki pod naczepą ciemnoszare,
kabina biała z piaskowoniebieskim paskiem, niebieskim grillem i szarym zderzakiem, i tak dalej, i tak dalej. Ostatnie, co doszło, to proporczyki-flagi.

Zdjęcia:












Dziękuję,


PS.
Niniejszym przedstawiłem wszystko, co mi zalegało w pudłach.
Od wczoraj zabrałem się za MAZ-a 7907.
I słabo mi się zrobiło... Nasmarowałem w nim któregoś razu zębatki i ośki olejkiem silikonowym. Zaczął lekko i płynnie jeździć, żadnych oporów. To było jakiś rok temu. Głuuuuupio zrobiłem... Wczoraj patrzę, a olej się porozlewał na wszystko dookoła.... wszystkie płytki, wszystkie klocki niemal same odpadają. Rozebrałem to wszystko, powymieniałem zaolejone klocki, smarując zębatki i ośki tym razem wazeliną techniczną, dokładnie w pracujących miejscach. Nie wiem, czy wazelina nie będzie za gęsta, ma konsystencję towotu. Zobaczymy. Tymczasem mam całą miskę klocków do umycia...
_________________
\/1 ______________
Ostatnio zmieniony przez V1 2014-06-16, 15:28, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
 
glaz_pimpur 
VIP
OLD SKULL


Wiek: 45
Dołączył: 13 Maj 2008
Wpisy: 1356
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-06-16, 16:13   

CZAD!
 
 
 
3dom 
Adminus Emeritus


Wiek: 33
Dołączył: 18 Kwi 2011
Wpisy: 5646
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-06-16, 16:49   

Skodę obejrzę później, tymczasem:

V1 napisał/a:
I słabo mi się zrobiło... Nasmarowałem w nim któregoś razu zębatki i ośki olejkiem silikonowym. Zaczął lekko i płynnie jeździć, żadnych oporów. To było jakiś rok temu. Głuuuuupio zrobiłem... Wczoraj patrzę, a olej się porozlewał na wszystko dookoła.... wszystkie płytki, wszystkie klocki niemal same odpadają. Rozebrałem to wszystko, powymieniałem zaolejone klocki, smarując zębatki i ośki tym razem wazeliną techniczną, dokładnie w pracujących miejscach. Nie wiem, czy wazelina nie będzie za gęsta, ma konsystencję towotu. Zobaczymy. Tymczasem mam całą miskę klocków do umycia...


Do zębatek polecam to:



Kosztuje grosze, starcza na długo i nie brudzi wszystkiego dookoła.
_________________
...na mieście już ćwierkają wróble... 🐦🐦🐦
nisiia napisał/a:
SMAŻ SIĘ W PIEKLE ZA TE POSPINANE PLEJTY!!!!!!!!
 
 
 
V1 
VIP


Wiek: 47
Dołączył: 07 Kwi 2007
Wpisy: 2529
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-06-16, 17:20   

Dzięki, już sobie wyklikałem, mam nadzieję, że szybko przyjdzie.
_________________
\/1 ______________
 
 
 
bacon 
Adminus Emeritus
Master of Disaster


Wiek: 42
Dołączył: 26 Lip 2012
Wpisy: 1510
Skąd: Piekary Śląskie
Wysłany: 2014-06-16, 17:56   

Kolejny genialny projekt. Już się nie mogę doczekać, aż się tym wszystkim ostatnio prezentowanym modelom przyjrzę z bliska.
Ostatnio zmieniony przez 2014-06-16, 18:04, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Thietmaier 

Wiek: 24
Dołączył: 30 Sty 2014
Wpisy: 71
Skąd: Biala Podlaska
Wysłany: 2014-06-16, 19:08   

Skoda już była, więc zachwytu już nie ma. Chociaż w tej kolorystyce wygląda jeszcze lepiej. No i jest znaczek :)
Za to naczepa to jakiś kosmos! Szczególnie te minimalne różnice pomiędzy żebrami. Genialne, nie wpadłbym na to. No i jeszcze wrażenie zachwytu potęguje u mnie to, że nigdy wcześniej nie widziałem tego rodzaju naczepy w takim kształcie.
 
 
 
Mestari 
VIP


Wiek: 41
Dołączył: 25 Wrz 2013
Wpisy: 1265
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-06-16, 21:09   

To ostatnie zdjęcie naczepy będzie spędzać mi sen z powiek jeszcze przez jakiś czas :)
Też nie mogę się doczekać na obejrzenie z bliska. Szkoda tylko, że to koniec tego "wysypu". Już się przyzwyczaiłem, że raz na jakiś czas wystawiasz coś nowego :)
 
 
 
PatrykZ 
Adminus Emeritus


Wiek: 42
Dołączył: 06 Sie 2008
Wpisy: 964
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-06-17, 07:35   

... Szacun!!! ... Kiedy Ty masz na to czas? :-)
_________________
Dzieńdobry. Czesio lóbi może i fajoskie statki.
 
 
 
Szygalew 

Wiek: 41
Dołączył: 04 Paź 2012
Wpisy: 625
Skąd: Czarlin,k.Tczewa
Wysłany: 2014-06-18, 19:57   

Ależ cacka robisz!
 
 
 
V1 
VIP


Wiek: 47
Dołączył: 07 Kwi 2007
Wpisy: 2529
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-06-18, 21:17   

Dziękuję Panowie za miłe słowa. Zawsze się staram, żeby naczepy były nie gorsze niż ciągniki, a z tej jestem wyjątkowo zadowolony.

Patryk - wrzucałem ostatnio wszystko to, co miałem zaczęte od tamtego roku, staram się przed wystawą wszystko opstrykać i zaprezentować. To się rozkłada na cały rok, to nie tak, że co parę dni zaczynam i kończę coś następnego.

Mestari - wrzucę, jeszcze dwie rzeczy wrzucę przed wystawą. Tylko już spoza PRL-owskich/RWPG-owskich bajek.

Thietmaier - motoryzacja bloku wschodniego kryje wiele niesamowitych tajemnic :)


Dzisiaj zrobiłem okablowanie ramy MAZ-a 7907. Ależ z tym roboty... Najgorsze, że teraz jak mi coś się rozsypie wewnątrz ramy, to będę musiał rozmontowywać to całe okablowanie, bo inaczej się nie dostanę do
środka.
3dom - nie chciałem czekać i kupiłem w sklepie smar silikonowy. Taka biała, gęsta maź. Za pomocą pędzelka posmarowałem tym zębatki i fajnie, bo się nie rozpływa, ale jako środek przeciw tarciu jest średnie. Lepsze niż nic, ale znacznie gorsze niż olej. Ale i tak nigdy więcej oleju na klocki. Co za pomysł w ogóle :)
Bez sensu, że trzeba smarować. Ale Lego nie jest przystosowane do 24-kołowych pojazdów i oporów, jakie się przy tym generują. Bez smarowania na świeżych bateriach się wlecze wolniej niż na wykończonych ze smarowaniem. Żebym jeszcze dał radę tam wcisnąć XL-e...
I zacząłem budować łoże rakiety. Jeżeli to w ogóle jest łoże rakiety, a nie jakaś kratownica tylko do prób. W każdym razie to, co wiezie na sobie.

Spotkałem dzisiaj kumpla z ogólniaka, grał z synem w gałę. Ja byłem na spacerze z Aleksandrem i zagraliśmy z nimi. Wynik: 6:1. Może nawet 7, gubiłem się przy liczeniu. Karwowscy sromotnie przegrali... Dobrze, że nie do zera, przynajmniej jedną, honorową bramkę wkopaliśmy. Trwało to może 15-20 minut, a byłem zmachany jak nie wiem co. Trzeba by czasem wyjść pobiegać zamiast siedzieć przy klockach.

I wiertarkę dzisiaj wykończyłem. Wierciłem kumpeli dziury w ścianach i nagle zaczęła latać na boki jakby wiertło było krzywe. Ale było proste, a to łożyskowanie poszło. Ale i tak wytrzymała sporo, bo 17 lat. Może jeszcze da się z nią coś zrobić. Choć nie wiem czy jest sens, bo to niewielki, budżetowy Bosch, dałem za niego niecałe 200zł. Ale obawiam się, że dzisiejszy budżetowy Bosch nie wytrzyma 17 lat. Czasem chodziła kilka godzin non-stop, wkręcona w imadło, jako szlifierka albo tokarka, i dawała radę z naprawdę wielkimi i ciężkimi tarczami czy wiertłami. Lubię swoją wiertarkę. Też tak macie?
_________________
\/1 ______________
 
 
 
Maciej Drwięga 


Wiek: 40
Dołączył: 08 Sie 2004
Wpisy: 1094
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-06-19, 17:57   

V1 napisał/a:
Lubię swoją wiertarkę. Też tak macie?

Ja swoją lubię :)

Szkoda, że wiertarka zepsuta :(

Fajne masz te klocki, tak na marginesie.
_________________
Maciej
-----
Na warsztacie kolejowo, ale jeszcze nie wiem co... pewnie kawałek bocznicy kolejowej, na ten cały bałagan.
 
 
 
Waler 
VIP


Wiek: 27
Dołączył: 08 Wrz 2010
Wpisy: 762
Skąd: Ożarów Mazowiecki
Wysłany: 2014-06-19, 18:11   

Żeby juz nie pisać w każdym temacie osobno, napiszę w jednym jedno, WOW.
Nawet nie próbuje wnikać jak dane elementy ze sobą się trzymają bo niektóre jak widziałem to idą na wcisk ale efekt jest niesamowity. Myślę, że o niektórych połączeniach elementów ze sobą nawet designerom z Danii się nie śniło :)
Podoba mi się bardzo te przetłoczenia w naczepie, gumki trzymające bak może sa ciut za jasne ale nie rzuca się to aż tak w oczy.
Powiedz jak zrobiłeś te skręcone linki w Starze z naczepą, że się nie rozkręcają?
No i naczepa tez kozak, tylko jak z jej stabilnością, skoro trzyma się tylko na flexach?
Co do Maza to uda Ci się go zrobić na wystawę warszawską?
Ja swojego, mimo że pewnie waży kilka razy więcej od Twojego nie smarowałem w nim nic.
Co prawda był mało ruchliwy ale po rozłożeniu nic nie wyglądało, jakby domagało się smarowania.
 
 
 
V1 
VIP


Wiek: 47
Dołączył: 07 Kwi 2007
Wpisy: 2529
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-06-20, 13:50   

Dzięki Maciek i dzięki Waler.


Skręcona linka to legowa linka nawinięta na ośkę i pryśnięta lakierem do włosów.
Wyschnięta, po zdjęciu z ośki jest sztywna.
Naczepa nie trzyma się na flexach, tylko fragmenty z mozaiką. Naczepa trzyma się normalnie na klockach.
Owszem, w mozaice są 4 serki z każdej strony, które wchodzą na wcisk, ale kiedy naczepa jest wszędzie podociskana, trzymają się bardzo ciasno.

Wiesz co Waler, MAZ jeździł mi bez smarowania, ale na tyle powoli, że stwierdziłem, że jak nasmaruję, to będzie jeździł lepiej. I się sprawdziło, bez smarowania silniki musiały mieć straszne opory. Chociaż jak sprawdzałem ręcznie, to wszystkie mechanizmy chodziły gładko, ale po zamontowaniu silników i zmontowaniu w całość robiło się gorzej.

Tam jest dużo miejsc, w których opory mogą się pojawiać pod obciążeniem:
Koło, którego ośka przechodzi przez jeden technic brick, a z drugiej strony jest zębatka napędzająca - kiedy zacznie się kręcić, ośka na pewno lekko się przechyla i dociska do wnętrza technic bricka (nie ma miejsca na podparcie ośki w drugim miejscu). Albo technic brick 1x1, który może się minimalnie przekręcać po zmontowaniu.
Przekładnie pozczepiałem liftarmami, żeby na pewno się nic nie rozsuwało pod obciążeniem, ale poszczególne segmenty są połączone zwykłymi płytkami i w tych miejscach też na pewno tworzą się minimalne przesunięcia.

Tak, na Warszawę będzie gotowy. Dzisiaj rano go prawie skończyłem. Czeka jeszcze na ostatnie zamówienie z BL i na naklejki. I na świeże baterie.
Szkoda, że Ty rozmontowałeś swojego. Jesteś technicowiec, to nie dziwne, że nie musiałeś nic smarować i wszystko gładko działało. Ja z technica bardzo dawno nic nie budowałem, więc sobie pomagam :)

Ostatnio zauważyłem że pojawiły się ośki 5 ze stopem ( http://www.bricklink.com/catalogItem.asp?P=15462 ). Przydałyby mi się, ale teraz już nie chce mi się rozmontowywać wszystkiego.
_________________
\/1 ______________
 
 
 
glaz_pimpur 
VIP
OLD SKULL


Wiek: 45
Dołączył: 13 Maj 2008
Wpisy: 1356
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-06-20, 19:48   

O. Zapomniałem zapytać: jak wyjąłeś te małe kółeczka z tego: ?
 
 
 
V1 
VIP


Wiek: 47
Dołączył: 07 Kwi 2007
Wpisy: 2529
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-06-20, 23:54   

Wkładam pomiędzy kółka pin joinery z obu stron i ściskam je. Kółka się rozpychają na boki i wychodzą albo oba, albo tylko jedno (częściej).
Jak zostanie jedno, to jest je trudno zdjąć, wtedy zwykle daję sobie spokój i zostawiam :)
Ale w Skodzie nie ma takich kółek.
_________________
\/1 ______________
 
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 1,479 sekundy. Zapytań do SQL: 11