Forum LUGPol Strona Główna Forum LUGPol
www.lugpol.pl

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
42054 CLAAS XERION 5000 TRAC VC
Autor Wiadomość
M_longer 
VIP


Wiek: 27
Dołączył: 29 Wrz 2007
Wpisy: 4506
Skąd: Lubin
Wysłany: 2016-07-25, 16:17   42054 CLAAS XERION 5000 TRAC VC


Recenzja 42054 CLAAS XERION 5000 TRAC VC

Dane techniczne
Seria: Technic
Rok premiery: 2016
Liczba klocków: 1977
Spis cześci: Brickset
Cena: MSRP: 179.99$, Polskie sklepy: 630 PLN, Allegro: ok. 650 PLN

Macie czas? To moja najdłuższa recenzja jaką kiedykolwiek napisałem (ponad 150 zdjęć i dużo opisów), zostaliście ostrzeżeni :D

Kolejny model na licencji. No to zobaczmy co to właściwie jest:

CLAAS XERION występuje w trzech wersjach silnikowych (4000/4500/5000) oraz trzech wersjach położenia kabiny.

TRAC. Ze stałą kabiną, ma kabinę umieszczoną pośrodku pojazdu:



TRAC VC. Z obracaną kabiną:



SADDLE TRAC. Z kabiną znajdującą się nad przednią osią:



Zestaw powstał na bazie tej drugiej (chociaż nie ukrywam że SADDLE TRAC podoba mi się bardziej, bo to po prostu nośnik narzędzi:




No ale wróćmy do TRAC VC (taaak, wiem że to zwykły TRAC, ale nie ma podobnego schematu w wersji VC :D )





W zasadzie ten ciągnik to uniwersalne narzędzie do pracy na polu, a z racji tego że ma kilkanaście opcji wyposażenia, można go dostosować do różnych zastosowań.
Kilka opcji które są dostępne w prawdziwej maszynie w zestawie się jednak nie znalazło ( i nie mówię tu o hydraulice ;) )

Przede wszystkim prawdziwy Xerion ma cztery tryby skrętu (tylko przednia oś skrętna/obie osie/sterowanie krabowe/tylko tylna oś skrętna), a model ma trzy. Co nie zmienia faktu że w modelu LEGO to nowość, ale do szczegółów dojdziemy później.

Za kabiną może znajdować się kulowy zaczep pociągowy, który niestety ze względu na to jak jest zbudowana kabina w modelu z klocków się nie zmieści(ł?).

A mowa o czymś takim:




Nie uświadczy się też w tym zestawie jakiegokolwiek zaczepu do ciągania maszyn/przyczep. Choćby takiego:



Model z klocków ma za to jedną rzecz której prawdziwy Xerion nie ma. WOM zarówno z tyłu jak i z przodu (a Xerion ma wałek odbioru mocy tylko z tyłu, o):



Skoro wiemy już z czym mamy do czynienia, czas na zestaw:

Opakowanie i instrukcja

Pudełko otwierane obustronnie, o wymiarach 58x37x10cm, z bardzo ładną grafiką na przodzie. Z tyłu mamy pokazane funkcje modelu, zarówno manualne jak i zmotoryzowane przy pomocy Power Functions. Jest też zdjęcie modelu B, które, no cóż, nieuważnego klienta wprowadza w błąd. W rzeczywistości model alternatywny to po prostu lemiesz do przegarniania (jestem prawie pewien że trawy) zamocowany na tyle podwozia z obróconą kabiną, przez co wygląda na zupełnie inny model.



Instrukcja to konkretnej wielkość księga mająca 338 stron. Bardzo przejrzysta, podzielona na trzy części, w których buduje się ciągnik, obciążniki i żuraw. Sama instrukcja jest zapakowana razem z naklejkami w foliowy worek, co całkiem dobrze chroni je przed uszkodzeniem. Na pierwszych stronach znajdują się informacje o używaniu baterii, potem sugestia o sprawdzaniu długości axli.



Na końcu instrukcji znajdują się ilustracje prezentujące dokładnie wszystkie funkcje modelu, do tego reklamy pozostałych zestawów Technic oraz spis części.



Naklejki są bardzo fajne, a pomijając dwie cała reszta jest naklejana na ciągnik.



Klocki

Klocki popakowano w 15 woreczków (i kilka mniejszych w środku). Luzem wrzucono felgi, opony (świetne są), pudełko na baterie i silnik M. Woreczki są ponumerowane, te z oznaczeniem 1 są przeznaczone do budowania traktora, te z 2 posłużą do zbudowania przystawek:



Zacznijmy od nowości:

Zupełnie nowe opony, z rolniczym bieżnikiem w jodełkę, o średnicy 107mm. Są tak fajne że żałuję że w tym zestawie są tylko cztery :D
Dodatkowo felgi obecne w tym zestawie po raz pierwszy występują w kolorze czerwonym.



I porównanie z oponami PP (zdjęcie dzięki uprzejmości Sariela)



W zestawie są CZTERY nowe zwrotnice, które w ilości DWÓCH sztuk zadebiutowały w Porsche 42056. Tak tylko zaznaczam żeby pokazać który zestaw jest lepszy ;)
Same zwrotnice to wersja rozwojowa tych elementów:



I jest dużo lepsza, ponieważ pozwala na tworzenie układów skrętu bez kombinowania z przegubami kulowymi.



W zestawie dostajemy tez kilka znanych juz elementów, ale w nowych kolorach:



W sumie ten czerwony dish to coś co mnie jednocześnie ucieszyło i zdenerwowało, ponieważ starsza forma wystąpiła dwa razy w kolorze czerwonym, zawsze po jednej sztuce, ładnych parę lat temu w zestawie Adventurers i SW. Fajnie że dostajemy od razu cztery sztuki, ale jak sobie pomyślę że kiedyś kupowałem je po jednej sztuce po całej Europie to jakoś się dziwnie czuję...

W zestawie dostajemy prawie cały zestaw osi (brakuje tylko 10), za to jest tutaj oś o długości 11 studów, która jest tegoroczną nowością.



Jeśli chodzi o zawsze przydatne klocki w większych ilościach to dostajemy:

x 14
x 9
x10
x 49
x 10 (w tym 9 w przystawkach)
x 54
x2
x 31
x 20

Dostajemy też cztery sztuki paneli 11x3 w DBG i trzy małe siłowniki śrubowe.

Modele

Model główny to dwuosiowy traktor na kołach o identycznej średnicy. No to zaczynamy budować. I już widać gdzie jest przód a gdzie tył. Bo widać, prawda?



Jako drugi budujemy tylny TUZ (trójpunktowy układ zawieszenia), chociaż w tym wypadku to jest raczej zwykły podnośnik. Aha, siłowniki ani z przodu ani z tyłu nie pracują w pełnym zakresie, więc w instrukcji są rysunki w skali 1:1 pokazujące na ile trzeba dany siłownik rozkręcić aby zamocować go w danym miejscu.



Następnie budujemy tylną oś:



Aby po chwili zbudować największą atrakcję tego zestawu, czyli układ odpowiadający za trzy tryby skrętu:



Jest to bardzo fajnie pomyślane i działa całkiem nieźle. Ale dokładniej przyjrzymy się temu po skończeniu modelu. Co nie zmienia faktu że jak się dobrze przyjrzycie to na różnych zdjęciach dźwignia odpowiedzialna za ustawianie skrętu jest w różnych pozycjach, bo prawie za każdym razem jak wracałem z kącika fotograficznego do budowania na biurku bawiłem się w skręcanie "kół". Bardzo fajny mechanizm, który właśnie jest wzmacniany:



Teraz na swoim miejscu pojawia się driving ring odpowiedzialny za kierunek obrotu kabiny:



A zaraz za nim cały zestaw zębatek redukujący obroty silnika (i zmieniający kierunek obrotów). Ogólnie to w tym zestawie driving ringi są użyte odwrotnie niż do tej pory, ale o tym później.



Już za chwilę, już za momencik rama uzyska finalną długość, ale najpierw trzeba zamocować jeszcze jedną zębatkę i kilka liftarmów:



A teraz pora na przednią oś:



A teraz więcej się dzieje od spodu, bo przednia oś zostaje połączona z resztą układu skrętu:



I w tym momencie układ skrętu jest w zasadzie kompletny. Bardzo podoba mi się to jak uzyskano przejście w pionie między "poziomami" ramy:



Teraz czas osadzić silnik, który będzie te wszystkie zębatki napędzać:



I przedni TUZ:



Proszę szanownej wycieczki, proszę zwrócić uwagę na tanowe axle wystające nad zwrotnicami, bo do nich już niedługo zamocujemy nadkola:



Następny krok to korytko, które będzie przed obrotnicą. Ten jasnoszary łącznik kątowy odpowiada za podnoszenie kabiny podczas obracania. Taki sam jest z tyłu, przez co kółeczko które będzie zamocowane pod kabiną będzie mogło sobie wjeżdżać i wyjeżdżać, unosząc i opuszczając kabinę. Szczegóły później.



Teraz dodajemy podstawę schodków oraz zębatkę napędzającą obrotnicę:



Te kilka klocków przez chwilę leży sobie po prostu w ramie:



A potem zostaje zabezpieczone liftarmami, nieco przedłużone i czeka na battery boxa, bo odpowiada za jego włączanie (też bardzo fajne rozwiązanie). Te dwie zębatki są połączone z wodzikiem od driving ringa po drugiej stronie ramy, lekko zmniejszając kąt o który trzeba przekręcić dźwignię która go przełącza.



A teraz czas na osłonę która to wszystko schowa. Pojawiają się też pierwsze naklejki:



Zastanawiam się dlaczego ten łącznik jest niebieski, mógł być w zasadzie w dowolnym kolorze, bo i tak go nie widać, a jedyne co robi to trzyma łącznik w kolorze Pearl Silver (który udaje wydech). No właśnie, najnowszy Xerion ma wydech właśnie tutaj, poprzednie wersje miały wielką rurę wydechową z prawej strony przedniego zderzaka. Dodajemy dwa bioniclowe zęby w charakterze dźwigienek i prawa stronę mamy z głowy:



Z lewej strony pojawia się ciekawsza konstrukcja, ponieważ są to schodki do kabiny:



Pamiętacie tanowe axle nad zwrotnicami? Zaraz się schowają pod tymi nadkolami:



Szkoda że mają takie szpary, bo wystarczyłoby dodać dwa liftarmy i cały błotnik byłby jednolity. No ale razem z batboxem lądują na przodzie:



Zdecydowanie ciekawsze są tylne nadkola, bo wykorzystują pneumatyczne łączniki w charakterze mocowań flag, a światła są typowo systemowymi klockami:



Następnie budujemy takie dwa cosie:



Które w prawdziwej maszynie są zestawem przełączników, pozwalającym na sterowanie WOMem i TUZem stojąc przy maszynie. Dodajemy kilka klocków i łączymy wszystko razem:



W następnych krokach dodajemy przednie światła, zawias maski i podpórkę do podnoszenia maski:



A sama maska wygląda tak:



Widzicie jak to wygląda? Przecież kilka lat temu takie rozwiązania konstrukcyjne były niespotykane. I bardzo dobrze! :D

Dodajemy axla 5 i maska jest zamocowana na swoim miejscu:



Została nam kabina. Wprawdzie domu nie buduje się od dachu, ale kabinę jak najbardziej:



A teraz podstawa. Z racji tego że całość jest zbudowana na pinach bez oporu, jest dosyć chybotliwa.



Łączymy górę i dół, a potem dodajemy jeszcze kilka klocków:



Dociskamy 4 piny i kabina jest na swoim miejscu:



Ostatnie dwa kroki to montaż kół, przy czym najpierw dodajemy koła na jedną stronę, potem na drugą. A dzieje się tak dlatego że bieżnik na tych oponach jest kierunkowy, co oznacza że trzeba je założyć w odpowiednią stronę. Jest to dodatkowo zaznaczone w instrukcji:



Model po założeniu kół prezentuje się następująco:



A skoro ciągnik mamy już gotowy, przydałoby się coś do niego doczepić.
Zaczynamy od obciążników:



Prosty modelik, który może zostać zaczepiony zarówno z przodu jak i z tyłu, chociaż prawdziwy Xerion ma w opcji też dokładanie obciążników za kabiną.

To teraz przyszedł czas na to coś montowane z tyłu.



Dodajemy kilka ramek H (to coś wykorzystuje ich łącznie 9...) i driving ringi z zębatkami:



Dodajemy jeszcze więcej zębatek:



A teraz dodajemy na samą górę obrotnicę:



Kolejne kroki dodają driving ringi i liftarmy spinające całość tu i tam:



Podpory to kolejna rzecz która się tu pojawia, razem z kilkoma liftarmami na górze obrotnicy:



Prawie koniec a ja nadal nie wiem do końca co buduję. No niby co to jest?



I jeszcze dorzucamy panele:



I w tym momencie już wiem co tu się tworzyło:



Ten wynalazek to w założeniu żuraw do ładowania drewna. Najbardziej przekombinowany żuraw jakiego widziałem z klocków. Wiecie dlaczego tak wygląda? Bo model B to coś do spychania i te klocki są tam potrzebne...

Jeszcze trzeba zbudować kłodę:



I skończyły się klocki.

Funkcje:

Zacznijmy może od najciekawszej rzeczy w tym zestawie, czyli układu skrętu.

Mechanizm tu zastosowany pozwala na skręcanie na trzy sposoby:


W zależności od położenie tej czerwonej dźwigni traktor skręca:

Czterema kołami przeciwlegle:



Tylko przednimi kołami:



Wszystkimi kołami w tę samą stronę (sterowanie krabowe, lub jak kto woli, psi chód):



Sam układ skrętu jest bardzo ciekawy, ponieważ bazuje na wzajemnym położeniu dwóch belek. Jedna jest połączona ze zwrotnicami tylnej osi, a druga z pokrętłem od skrętu i osią przednią:



A łączy je właśnie ta czerwona dźwignia:



W zależności od jej położenia przednia oś skręca w kierunku przeciwnym do tylnej, pozostaje nieruchoma lub skręca w tym samym kierunku co oś tylna.

Jest to bardzo ciekawy mechanizm, pokazujący dodatkowo jaką drogę przebyły układy skrętu w zestawach Technic, zaczynając od zwykłej listwy zębatej, a kończąc na kompleksowym systemie pozwalającym sterować na trzy różne sposoby (pamiętacie że prawdziwy Xerion ma cztery tryby skrętu?)

Kolejny bajer związany z wersją VC to obracana kabina. W prawdziwym traktorze kabina unosi się stosunkowo wysoko na jednym wysięgniku:



W wersji zestawowej już tak dobrze nie jest, bo kabina unosi się (a właściwie lekko przesuwa ku górze) o jednego studa. Działa to w ten sposób że pod kabiną jest kółeczko, które porusza się po dwóch korytkach zrobionych z łączników kątowych, dzięki czemu może unosić kabinę:



Ciągnik po obróceniu kabiny wygląda jak zupełnie inna maszyna:



Natomiast sama kabina jest wyposażona w siedzenie (zastanawiam się dlaczego na siedzeniu nie ma kafla, tylko gołe piny), kierownicę i kilka klocków robiących za pulpit:



Z tyłu znalazł się bardzo fajny detal w postaci gaśnicy:



A patrząc na tablicę rejestracyjną dochodzę do wniosku (OK w rejestracji), że przy tym modelu grzebał Milan Reindl, czyli ten Pan lubiący samoloty:



Czy tylko mi przypomina kombajn gdy się na niego popatrzy na wprost?



Sam mechanizm wykorzystuje bardzo mocno zredukowaną Mkę, która napędza jednocześnie wał idący pod całym podwoziem:



Zarówno mechanizm obrotu kabiny, jak i wał napędowy są zabezpieczone osobno przez sprzęgła. I tutaj w przeciwieństwie do innych zestawów zmianę kierunku obrotów danej funkcji uzyskano mechanicznie, a nie elektrycznie poprzez przełączanie włącznika na battery boxie.
Działa to w ten sposób że oś na której siedzi driving ring jest odpowiedzialna za napędzanie obrotnicy, a dwie zębatki które można do niego dołączyć kręcą się w przeciwnych kierunkach. Czyli odwrotnie niż w większości zestawów korzystających z driving ringów. Kolejne ciekawe rozwiązanie (powtórzone zresztą w tym czymś do ładowania drewna. I w Porsche.)

Całe podwozie jest zasadniczo obudową dla zębatek i układu skrętu, jest w nim bardzo mało miejsca na inne modyfikacje. W zasadzie jedyna większa wolna przestrzeń znajduje się pod schodkami z lewej strony.



Aby wprawić to wszystko w ruch należy przełączyć prawą dźwignię do góry, a lewą można zmieniać kierunek obrotu kabiny:



WOM bazuje na damskiej stronie CV jointów, przez co montaż przystawek jest łatwiejszy (osie wsuwają się bez oporu). W sumie ciekawie zabezpieczono go przed wypadnięciem, ponieważ jest trzymany w miejscu przez connector:



Jeśli chodzi o inne funkcje ciągnika to można sobie podnieść maskę do góry:



Oraz ustawiać wysokość podniesienia TUZów na przodzie i tyle, chociaż nie jest to takie wygodne bez zębatek, które dopinają przystawki. A skoro o nich mowa, najpierw obciążniki:



Montuje się je do TUZa w ten sposób; należy najpierw wsunąć poziome axle (bardzo fajnie wykorzystano axle 5 ze stopem, zapobiegają wypadnięciu całości), potem ustawić te czarne connectory poziomo i dopiąć z każdej strony bo ośce z bevelem. Osie wchodzą w connectory znajdujące się przy małych siłownikach, przez łatwiej nimi operować.

Na tył też można:





To nasz coś do ładowania drewna musi być napędzane przez ciągnik, nie ma opcji aby napędzać mechanizmy ręcznie. Da się to postawić samodzielnie na podporach, ale przeważnie leci na twarz po zostawieniu w takiej pozycji:



Mocuje się je podobnie jak przeciwwagę, przy czym tutaj axle nie są zabezpieczone przed wypadnięciem przez axle 5. W sumie montaż jest podobny, tylko jako zapięcia użyto innych elementów.



I nie, nie da się zamontować tego na przodzie bo maska za bardzo wystaje (albo TUZ jest za blisko, bez różnicy)



Obrót ramienia nie jest ograniczony w żaden sposób, więc można je złożyć do transportu choćby i tak:



Samo coś trochę waży, więc podpory naprawdę się przydają. Opuszcza się je przy pomocy dźwigienek, w dolnej pozycji blokują się i są bardzo stabilne.



A kombinując w drugą stronę, można to opuścić do samej ziemi, albo podnieść cały tył ciągnika:



Sterowanie odbywa się za pomocą dwóch dźwigni, jedna odpowiada za podnoszenie ramienia, druga za obrót. Umieszczono je dość niefortunnie, bo ramię aby coś załadować musi zejść do samej ziemi, bardzo blisko nich.





Same mechanizmy wyglądają następująco (nie ma obrotnicy, bo zaciemniała obraz ;) )



Podobnie jak w Xerione, tutaj też użyto mechanicznej zmiany kierunku obrotów.

Górna część ramienia może być rozsunięta ręcznie, bo bazuje na racku 13L (prototyp używał wysięgnika z Arocsa...):



Chwytak bazuje na mechanizmie ślimakowym i knobach, działa sprawnie, ale nie ma blokady, więc można go ustawić w różnych dziwnych pozach:



Całość prezentuje się następująco:



A działa tak (funkcje od 21:50):



Podsumowanie

To teraz będzie najkrótsze podsumowanie w dziejach. Brać, kupować, nie zastanawiać się. Żuraw do drewna jest beznadziejny, ale cała reszta pierwsza klasa.

Za

  • Koła
  • Mechanizmy
  • Kolory
  • Koła

Przeciw

  • Model B to tylko kolejna przystawka
  • Przystawka modelu A też szału nie robi
  • Nie wiem, mógłby mieć Lkę zamiast Mediuma?


Model B

Który nie jest zupełnie nowym modelem, zbudowanym ze wszystkich klocków wchodzących w skład zestawu, tylko... no właśnie, czym?

Teoretycznie jest to lemiesz służący do zgarniania na pryzmy materiałów sypkich (na przykład kukurydzy na kiszonkę). I jest w zasadzie kilkoma kawałkami blachy i profili stalowych połączonych z siłownikami hydraulicznymi:







Proste, lekkie i działa.

A sam model, no cóż, jest czymś zdecydowanie za bardzo przekombinowanym.

Ogólnie to się chyba robi jakaś niechlubna tradycja wśród dużych modeli rolniczych, bo 8063 cierpiał na podobną bolączkę, tylko tam przerabialiśmy przyczepę na siewnik, nie ruszając ciągnika:




Instrukcja do tego modelu jest dostępna tylko w formie PDFa.
A zaczyna się od rozebrania do ostatniego klocka cosia do drewna i przeciwwagi:



A tak wygląda to przed budową:



No to zaraz zobaczycie dlaczego ten model jest przekombinowany. Zaczynamy od ramki i kilku łączników:



Tutaj też wykorzystano mechaniczne odwrócenie obrotów...




... a tutaj pojawia się zawias na którym będzie się poruszał lemiesz:



Dodajemy jeszcze trochę elementów i na tym kończymy pierwszy etap budowy lemiesza. Mamy więc skrzynkę rozdzielczą, która jest odpowiedzialna za jedyną zmotoryzowaną funkcję tej przystawki...





W tym momencie wyjaśnia się dlaczego coś do drewna używa knobów. Są niezbędne aby bezproblemowo poskładać mechanizm rozkładania lemiesza. Składamy prawą i lewą dźwignię:



Montujemy je do modułu ze skrzynką rozdzielczą i dodajemy dwa panele:




Teraz lewa strona lemiesza:



Jedyna funkcja obsługiwana ręcznie to zmienianie kąta pod jakim jest ustawiony lemiesz, za który odpowiada mały siłownik. Najciekawsze jest to, że gdyby w tym zestawie był jeszcze jeden jednostronny bevel z12, cała ta konstrukcja nabudowana dookoła niego byłaby zbędna. A tak, żeby dwie z12 mogły się zazębić, trzeba zbudować coś takiego:



Składamy to razem (dodajemy też czerwone panele) i wygląda to tak:




Następnie budujemy jeszcze prawą stronę lemiesza i łączymy z resztą:




Zostawiamy na chwilę tę część modelu i budujemy moduł odpowiedzialny za łączenie z TUZem:




Na koniec łączymy wszystko razem i zabezpieczamy zębatki z prawej strony trójkątami:



Gotowy model:









I niestety nie mam dobrych wieści, jest równie badziewny co ten coś do drewna.

Po doczepieniu do Xeriona prezentuje się następująco:






Teraz to on naprawdę wygląda jak kombajn...



Samo zaczepienie jest możliwe dzięki takiemu mechanizmowi bazującemu na kilku connectorach:


Szkoda że nie jest obecny w modelu A, bo działa bardzo dobrze.

Na przód też można to zaczepić, chociaż instrukcja sugeruje tył:





Sam model wygląda dziwnie, zwłaszcza po porównaniu z (przypuszczalnym) oryginałem. Największą wadą tego modelu jest dla mnie to, że za wszelką cenę musiał mieć coś co napędza silnik. Padło na rozkładanie lemiesza. I niestety jest to związane z tą wielką kupą klocków między lemieszem a mocowaniem TUZa. Sam mechanizm nie jest zły, ale gdyby rozkładanie było realizowane ręcznie, na pewno wszystko wyglądałoby bardziej ażurowo i byłoby bliższe oryginału. No ale mamy co mamy. Ale nie działa tak źle, mechanizm bazuje na przekładni ślimakowej i knobach. A działa tak:



Lemiesz można złożyć do pozycji transportowej (czy tylko mi przypomina kosiarkę?):



Po podniesieniu ma ten sam problem co żuraw do drewna, grawitacja jest nieubłagana :)




Możliwość ustawianie lemiesza pod różnymi kątami też szału nie robi, bo zakres ruchu nie jest zbyt duży:








Ale da się model ustawić tak jak prawdziwy ciągnik podczas pracy, o:





I to jedyny pozytyw ;)

Podsumowanie:

Jeśli zastanawialiście się nad zbudowaniem modelu alternatywnego, dam wam radę:; zastanawiajcie się nad czymś innym, nie jest wart zainteresowania, a tym bardziej czasu potrzebnego na budowę. Po jego zbudowaniu zostało jeszcze trochę klocków, zastanawiam się czy dałoby się z tego zrobić coś ciekawszego:



Za

  • Eee, działa?


Przeciw

  • Przerost formy nad treścią
  • Model "alternatywny" to tylko kolejna przystawka
  • Przez ten badziew prawdopodobnie ucierpiał model A


Dziękuję za uwagę.
_________________
Mój blog | YOUTube
Ostatnio zmieniony przez M_longer 2016-08-05, 23:49, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
 
Wim 

Wiek: 29
Dołączył: 05 Cze 2013
Wpisy: 36
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2016-07-25, 17:16   

Jestem pod wrażeniem ilości pracy jaką włożyłeś w tę recenzję. Zestaw wg mnie opisany i ofotografowany w sposób wyczerpujący. Serdecznie gratuluję i ściskam dłoń za ilość włożonej pracy w taką solidną recenzję.
Co do samego zestawu uważam że jest świetny i ma genialny kolor :) Będzie pasować do kolekcji ^^ Czekam aż w końcu dotrze do mnie z zakupu grupowego :)

Generalnie mógłby być flagowcem na te półrocze ;)
_________________

 
 
 
 
Durzy 


Wiek: 31
Dołączył: 23 Lut 2014
Wpisy: 881
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2016-07-25, 19:01   

Recenzja WOW! Dzięki! Jakoś wolę poczytać niż oglądać filmik. Znowu nie napisałeś, czy wymiana baterii jest kłopotliwa.


Ja jednak nadal nie rozumiem zachwytów nad tym zestawem. Poza mechanizmem skrętu, ciekawy, koła też, ale jak dla mnie to trochę za mało w zestawie za 700zł. Volvo!

M_longer napisał/a:
A patrząc na tablicę rejestracyjną dochodzę do wniosku (OK w rejestracji), że przy tym modelu grzebał Milan Reindl, czyli ten Pan lubiący samoloty:


Skąd Wy wiecie takie rzeczy?

M_longer napisał/a:
Obrót ramienia nie jest ograniczony w żaden sposób, więc można je złożyć do transportu choćby i tak:

[url=http://www.brickshel...umb.jpg]Obrazek[/url]


Wygląda jakby się drapał po głowie.
 
 
 
M_longer 
VIP


Wiek: 27
Dołączył: 29 Wrz 2007
Wpisy: 4506
Skąd: Lubin
Wysłany: 2016-07-25, 19:22   

Durzy napisał/a:
Skąd Wy wiecie takie rzeczy?

Przykładamy uwagę do szczegółów ;)

W wywiadzie który przeprowadzał Sariel i Conchas z Technic Teamem to używanie "OK" było wspomniane.


Durzy napisał/a:
Znowu nie napisałeś, czy wymiana baterii jest kłopotliwa.

Nie napisałem, bo nie jest. Podnosisz maskę, wyciągasz axla trzymającego kabel, wyciągasz boxa.

Durzy napisał/a:
Ja jednak nadal nie rozumiem zachwytów nad tym zestawem. Poza mechanizmem skrętu, ciekawy, koła też, ale jak dla mnie to trochę za mało w zestawie za 700zł. Volvo!

600 raczej. Albo i mniej może będzie. To raz. Dwa, on nawet od strony estetycznej prezentuje poziom dobrego MOCa, przecież kiedyś duże zestawy to była kupka paneli i pustka w środku. A tak poza tym to ja polubiłem ten zestaw już po obejrzeniu pierwszego zdjęcia jakie się pojawiło w sieci ;)
_________________
Mój blog | YOUTube
 
 
 
Sariel 
VIP
p.o. majstra


Wiek: 34
Dołączył: 28 Mar 2007
Wpisy: 4716
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-07-25, 19:48   

M_longer napisał/a:
W wywiadzie który przeprowadzał Sariel i Conchas z Technic Teamem to używanie "OK" było wspomniane.


OK to międzynarodowe oznaczenie lotnicze czeskich samolotów, i Milan jako Czech gdzie tylko może to partyzancko takie literki podrzuca :)

M_longer napisał/a:
Nie napisałem, bo nie jest. Podnosisz maskę, wyciągasz axla trzymającego kabel, wyciągasz boxa.


Przy czym pod axla należy zawinąć kabelek od silnika. Nie jest to takie łatwe, a jak wyjąłem i włożyłem boxa kilka razy to kabelek nabrał dość zmaltretowanego kształtu.
_________________
Kalkulator przełożeń | Generator miniaturek z BSa/Majhosta
 
 
 
zantevski 

Wiek: 40
Dołączył: 06 Sty 2015
Wpisy: 65
Skąd: UK Midlands
Wysłany: 2016-07-25, 20:51   

Bardzo dogłębna recenzja, świetne zdjęcia. Mimo że jest długaśna to czytałem z ogromnym zainteresowaniem. Widać, że poświęciłeś na to sporo czasu oraz masz po prostu techniczną wiedzę.
Odnośnie modelu to jest znakomity i nie mogę się doczekać aż sam go złożę. Twój opis tylko wyostrzył mój apetyt!
 
 
 
SERVATOR 
VIP


Wiek: 43
Dołączył: 08 Lis 2013
Wpisy: 2379
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2016-07-25, 21:02   

Recenzja genialna. W pisanych technicowych recenzjach jesteś norim. ;)
Ja jedynie nie cierpię klikania miniatur...
Po Twoim opisie i filmie Sariela wiem na 1000%, że zestaw mnie na pewno nie rozczaruje.
_________________
Mój "blożek"
Liga Gorących Szesnastek
 
 
 
M_longer 
VIP


Wiek: 27
Dołączył: 29 Wrz 2007
Wpisy: 4506
Skąd: Lubin
Wysłany: 2016-07-25, 21:07   

SERVATOR napisał/a:
Ja jedynie nie cierpię klikania miniatur...

Jesteś już którąś osobą z rzędu która na to narzeka... Pomyślę nad tym, ale to by wymagało dorzucenia folderu z dodatkowymi zdjęciami, powiedzmy 500x500?

A co do recenzji, jutro się biorę za to:

_________________
Mój blog | YOUTube
 
 
 
bart_ilo 
Bartek, fan CITY

Wiek: 22
Dołączył: 14 Maj 2015
Wpisy: 871
Skąd: Iłowa
Wysłany: 2016-07-25, 22:40   

Świetna recenzja. Mnóstwo szczegółów. Kawał ciężkiej i solidnej pracy :)

Sam zestaw jest rewelacyjny. Ma ciekawe funkcje i jest bawialny co może sprawić dużo radości.
_________________
PYRKON 2016 | LEGOWISKO 2016
 
 
 
Durzy 


Wiek: 31
Dołączył: 23 Lut 2014
Wpisy: 881
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2016-07-25, 23:24   

M_longer napisał/a:
600 raczej. Albo i mniej może będzie.


Trzymajmy się oficjalnych cen, bo one są stałe. 699,99zł. Czy to dobra cena? Można dołożyć 200zł i dostaje się za to 800 klocków więcej, pneumatykę i większy silnik. Z drugiej strony, dźwig 42042 (btw, szkoda, że na niego nie ma fajnych promocji). Kosztuje 559, za dodatkowe 140zł ma się w Claasie 600 klocków i mniejszy silnik.
To jest właśnie problem, jeśli ktoś nie ma tych zestawów (jeśli ma sprawa wygląda inaczej - kuszą opony i kolor ), to w moim odczuciu lepiej trochę dorzucić do Arocsa (którego można kupić w oficjalnej cenie Claasa).
 
 
 
Xsysiek 

Wiek: 27
Dołączył: 17 Lut 2011
Wpisy: 31
Skąd: Strzelin
Wysłany: 2016-07-26, 00:18   

M_longer napisał/a:
lemiesz do przegarniania (jestem prawie pewien że trawy)


Lemiesz służy do formowania pryzmy, w tym wypadku sieczki z kukurydzy. Następnie ciągnik ugniata ją, aby wyeliminować przestrzenie z powietrzem. Inaczej by się źle zakiszała.

Wybacz, ale nie mogłem znieść tej "trawy" :D Recenzja bardzo dobra, pokazuje ciekawe możliwości i detale, zarówno modelu jak i realnej maszyny.
 
 
 
 
legosamigos 
VIP


Wiek: 42
Dołączył: 11 Kwi 2012
Wpisy: 2242
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2016-07-26, 15:41   

Dziękuję dobry człowieku za tak szczegółową recenzję. Fajnie się czytało i oglądało, szczególnie ten film. Teraz, po tej recenzji, tym bardziej czekam z niecierpliwością na paczkę z zestawami 42053 i 42054 od Ontka. Jak patrzyłem w filmie, to nawet jest 5 rodzajów skrętu, a nie 4 (diag.crab.seering/ crab steering/ synchronous steer./ 4-wheel steer./ rear axle offset steer.). Ciekawe jest te pierwsze sterowanie i jazda jednocześnie. Przednia para kół, jedzie z lewej strony, tylna para kół jedzie z prawej strony. Ciekawe czemu to służy? Ta obracana kabina w oryginalnym traktorze, to chyba lepsza frajda niż na karuzeli :D Taki operator Claasa pewnie czuje się jak pilot w jakimś samolocie, do tego ergonomiczny fotel, lodówka, klima, sterowanie joystickami to musi być naprawdę zajefajne. Myślę, że Eric Trax już nie może się doczekać tego Claasa, między innymi ze względu na koła do swojego kombajnu ;) Przypuszczam również, że 42054 będzie inspiracją do modów tego zestawu. Masz rację Marku, szkoda, że w pakiecie są tylko 4 koła, zamiast 8, bo z 8 wygląda naprawdę tak "drapieżnie", z pazurem. Taki Claas to pewnie Rolls-Royce albo Bentley wśród traktorów i cena bardzo wygórowana. Chciałbym kiedyś chociaż kilka chwil posiedzieć w takim Claasie ;)
_________________
Moje życie jest jak klocki Lego, nigdy nie wiem, co zbuduję
 
 
 
 
M_longer 
VIP


Wiek: 27
Dołączył: 29 Wrz 2007
Wpisy: 4506
Skąd: Lubin
Wysłany: 2016-07-26, 15:55   

legosamigos napisał/a:
Jak patrzyłem w filmie, to nawet jest 5 rodzajów skrętu, a nie 4 (diag.crab.seering/ crab steering/ synchronous steer./ 4-wheel steer./ rear axle offset steer.).

Dwa są zbliżone do siebie, tylko koła są pod innym kątem.
legosamigos napisał/a:
Ciekawe czemu to służy?

Równomiernemu ugniataniu podłoża. Na polu pozwala uniknąć kolein, a podczas przegarniania na przykład sieczki z kukurydzy (jak to zauważył Xsysiek) ułatwia wyeliminowanie przestrzeni z powietrzem. O popatrz, jedno ze zdjęć które czekają na model B:



legosamigos napisał/a:
Taki Claas to pewnie Rolls-Royce albo Bentley wśród traktorów i cena bardzo wygórowana.


Dwuletni używany za jedyne 890 000 :D

http://allegro.pl/motoryz...laa+xerion+5000
_________________
Mój blog | YOUTube
Ostatnio zmieniony przez M_longer 2016-07-26, 16:01, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
legosamigos 
VIP


Wiek: 42
Dołączył: 11 Kwi 2012
Wpisy: 2242
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2016-07-26, 16:47   

M_longer napisał/a:
legosamigos napisał/a:
Taki Claas to pewnie Rolls-Royce albo Bentley wśród traktorów i cena bardzo wygórowana.


Dwuletni używany za jedyne 890 000 :D

http://allegro.pl/motoryz...laa+xerion+5000


Dlatego wersja klockowa w zupełności mi wystarczy :)
_________________
Moje życie jest jak klocki Lego, nigdy nie wiem, co zbuduję
 
 
 
 
A.Brickovsky 
one helluva stud


Wiek: 30
Dołączył: 01 Lis 2015
Wpisy: 159
Skąd: Wodzisław Śląski
Wysłany: 2016-07-26, 23:41   

legosamigos napisał/a:
Dlatego wersja klockowa w zupełności mi wystarczy :)

Może wycofają ze sprzedaży po pół roku, to też kiedyś dojdzie do tego pułapu. Będzie sobie można prawdziwy kupić.
_________________
Mów mi Alonzo.
 
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0,205 sekundy. Zapytań do SQL: 11