Forum LUGPOL Strona Główna Forum LUGPOL
www.lugpol.pl

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
[MOC] Penguin slide /Ślizg pingwina/
Autor Wiadomość
--pg-- 
VIP


Wiek: 34
Dołączył: 13 Lip 2015
Wpisy: 134
Skąd: Kraków
Wysłany: 2018-08-10, 19:13   [MOC] Penguin slide /Ślizg pingwina/


Zapraszam do zapoznania się ze zręcznościową grą planszową.


Zasady gry.
1. Celem gry jest strącenie wszystkich czterech ryb za pomocą pingwinów wystrzelonych z procy.

2. Aby wykonać strzał pingwinem, wkłada się go do podajnika przygotowanego przed procą dziobem do przodu. Naciągnięcie procy wykonuje się za pomocą centralnie położonego uchwytu.
3. Siła strzału zwiększa się z każdym naciągnięciem procy. Czerwona dźwignia po lewej stronie luzuje naciąg procy.
4. Procą obraca się na boki za pomocą kierownicy.

5. Wszystkie pingwiny, którymi można wykonać strzał, znajdują się w czerwonej skrzynce.
6. Na początku gracz ma sześć pingwinów.
7. Na planszy stoją trzy pingwiny. Strącenie takiego pingwina daje trzy dodatkowe pingwiny przeniesione z ciemnoszarej do czerwonej skrzynki.


8. Oprócz nieregularnej linii brzegowej i nielicznych nierówności terenu gra posiada dwie poważne przeszkody między procą a rybami:
a. na dwóch pasach w przeciwnych kierunkach poruszają się po trzy ptaki bardzo stabilnie przytwierdzone do podłoża;
b. po dwóch stronach planszy znajdują się wypiętrzające bryły lodu.
9. Strzał jest ważny nawet w przypadku zahaczenia pingwina o ptaki, wjechania na wypiętrzający się śnieg lub odbicia od ścian planszy.
10. W niewielkiej odległości za planszą warto postawić statyw z nieboskłonem, aby wyhamować rozpędzone pingwiny.
11. Gra posiada dwa tryby:
a. tryb klasyczny, w którym wszystkie strącone obiekty są zabierane z planszy przed kolejnym ruchem;
b. tryb curling, w którym wszystkie strącone zostają na planszy do zakończenia rozgrywki.



Historia budowy i mechanizmy.

Na konstrukcję wpadłem po wystawie Pszczynie, zastanawiając się, jak mógłby wyglądać model interaktywny, którym można się chwilę pobawić na wystawie. Poszedłem w stronę najprostszych gier flashowych/pecetowych/itp., ponieważ Pinball marasa wpleciony w GBC dawał radę w Pszczynie. Postanowiłem tylko zaprojektować fabułę i rozgrywkę od zera, uwzględniając możliwości klocków oraz posiadane kolory.
Zaczęło się oczywiście od skonstruowania procy, w której kluczem jest połączenie silnika pull-back i listwy zębatej w obudowie. Przy pierwszej próbie okazało się, że w trakcie strzału sprężyna w mechanizmie pull-backa nie rozwija się do końca, czyniąc kolejny strzał silniejszym. W drugiej próbie dobudowałem już dźwignię luzującą mechanizm.

Widząc zasięg działania procy, mogłem budować pozostałe moduły, bo czułem, że będzie bawialne. Obrót procy dopracowałem znacznie później, dopiero w trakcie budowania kolejnych modułów.


Łatwo poszło z dwoma pasami transmisyjnymi, przy okazji ich projektowania zamarzyłem sobie, aby miały różną długość, kręciły się w przeciwnych kierunkach i z różnymi szybkościami (stosunek szybkości 5:3). Mechanizm składa się pięciu kół zębatych:

Dzięki dużym względnie pierwszym liczbom ogniw (71 i 87) każda rozgrywka staje niepowtarzalna, a z matematycznego punktu widzenia należy przeczekać 145 obrotów krótszym pasem, ewentualnie równoważnie 71 dłuższym, aby powrócić do początkowego ustawienia pasów.

Kolejno powstały dwa moduły bez mechanizmów: leżący bezpośrednio po procy moduł rozszerzający planszę

oraz moduł ze zbiornikiem wodnym

W tym drugim miałem nieco zabawy z układaniem belek i paneli technicowych w rozbudowaną linię wybrzeża. Po zbudowaniu tylu modułów mogłem spróbować rozgrywki na pomniejszonej planszy. Wówczas miałem pewność, że się uda.
Najwięcej trudności napotkałem w tworzeniu modułu z wypiętrzającym się lodem, sięgnąłem po stepper Sariela, kładąc go poziomo względem tego, co Sariel pokazuje w swoich filmach:

Dzięki krokowej zmianie o ćwierć obrotu wyrzut lodu jest dynamiczny oraz lód wystaje ponad powierzchnię przez jakiś czas. Zastosowanie jajowatego klocka umocowanego w pokazany sposób powoduje wystawanie dokładnie o studa w jednej części cyklu i leżenie równo z otaczającą powierzchnią w pozostałych częściach cyklu. Po kilku przebudowach tego modułu osiągnąłem zadowalający stan (wygląd i jakość działania). W module znajdują się dwa stepery, pod każdą bryłą lodu po jednym.


Pod koniec budowy powstała bariera z nieboskłonem, będąca połączeniem belek i paneli technicowych, wszakże ruchomej klapy nie uważam za mechanizm.

Dla sprawnego grania zrobiłem na koniec pojemniki na pingwiny:


Model zabieram ze sobą na najbliższą wystawę pasującą mi terminem, a jeżeli się sprawdzi, również na kolejne. Zapraszam do dyskusji i zapisów na grę.



Edycja:
Ostatnio zmieniony przez --pg-- 2018-08-11, 14:55, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Stelario 
VIP


Wiek: 34
Dołączył: 30 Lis 2014
Wpisy: 1506
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-08-10, 19:52   

Jak chcesz to ci za 1 zł kupię prawdziwego pingwina z Madagaskaru. ;) Tylko że Cobi.
_________________
Powiedzmy STOP rasistowskim opiniom na temat kolorów zabawek dla dzieci.
 
 
 
Ojek 

Wiek: 30
Dołączył: 20 Paź 2015
Wpisy: 128
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2018-08-11, 13:44   

Dla dzieci idealne. Fajnie, że opisujesz mechanizmy stojące za Twoimi budowlami.
 
 
 
Vlado 
VIP


Wiek: 37
Dołączył: 22 Mar 2008
Wpisy: 130
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-08-12, 21:24   

Super praca.
Super opis i filmik. Tylko ten dywan... ;)

Powinieneś to zgłosić do Lego Ideas.
_________________
No nie wiem...
 
 
 
--pg-- 
VIP


Wiek: 34
Dołączył: 13 Lip 2015
Wpisy: 134
Skąd: Kraków
Wysłany: 2018-08-12, 22:12   

Stelario napisał/a:
Jak chcesz to ci za 1 zł kupię prawdziwego pingwina z Madagaskaru. ;) Tylko że Cobi.

E tam, moje są lepsze, bo mają płaski brzuch i elegancko mieszczą się "lufie". Ty wiesz, co by było, gdybym pokazał MOC-a z klockami Cobi?

Ojek, mam nadzieję, że na wystawach wkręcę w to dzieci.

Vlado napisał/a:
Tylko ten dywan... ;)

Ja wiem, że LEGO ostrzega, aby nie bawić się klockami w dywanie, ale bez przesady... ;)
MOC jest na tyle duży (120 cm długości i 60 cm w najszerszym miejscu), że musiał do filmu wylądować na podłodze. Dywan akurat dobrze kontrastuje z białym. Ponadto dywan podkreśla słowiańskie pochodzenie autora filmu.
 
 
 
eric trax 
VIP
LEGO Farmer :D


Wiek: 29
Dołączył: 28 Lut 2011
Wpisy: 1134
Skąd: Wrocław

Wysłany: 2018-08-15, 22:24   

--pg-- napisał/a:
Ojek, mam nadzieję, że na wystawach wkręcę w to dzieci.


Żartujesz? Ja będę przy tym stał całą wystawę :D Powiem Ci, że wygląda to genialnie
_________________
Na warsztacie:
- Amazone Pantera 4502 - 100%
- New Holland TM 140 + Claas Quadrant 220 RC - 50%
- Grimme Varitron 470 Terra Trac - 5%
 
 
 
 
księgowy 
VIP

Wiek: 30
Dołączył: 29 Sie 2016
Wpisy: 66
Skąd: Poznań
Wysłany: 2018-08-22, 21:36   

Świetna gra! Przewinęły mi się zdjęcia na Flickr, ale dziś obejrzałem filmik i przeczytałem opis. Super patent z wypiętrzającym się lodem. Mam nadzieję być na wystawie, na którą to zabierzesz :)

Bardzo mi się podobają interaktywne rzeczy, które robisz, wcześniej zadania matematyczne w Wolsztynie, teraz gra - świetne, angażujące rzeczy.

Ostrzegałbym przed nabawieniem się chrypy od mówienia tego samego cały czas uczestnikom, ale to Twoje ryzyko zawodowe ;)
 
 
 
dmac 
Adminus Emeritus


Wiek: 46
Dołączył: 17 Cze 2004
Wpisy: 1893
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2018-08-22, 22:01   

Dopiero zauważyłem to cudo, bo rzadko zaglądam do tego działu, ale... super!
I myślę sobie, że jeśli Eric Trax jednak dopuści dzieciaki na wystawie do tej zabawki, to stanie się ona jeszcze większym hitem, niż Twój wielkoludzik LEGO :) .
Zastanawiam się tylko, dlaczego niektóre strzały były takie krótkie - czy to taśmociągi jakoś hamują pingwiny w locie, czy mechanizm wyrzutni powinien być troszkę mocniejszy. Ale poza tym - świetny pomysł i świetne wykonanie. Jak zwykle zresztą ;) .
_________________
Pozdrawiam,
dmac
 
 
 
--pg-- 
VIP


Wiek: 34
Dołączył: 13 Lip 2015
Wpisy: 134
Skąd: Kraków
Wysłany: 2018-08-23, 15:15   

księgowy napisał/a:
Świetna gra! Przewinęły mi się zdjęcia na Flickr, ale dziś obejrzałem filmik i przeczytałem opis. Super patent z wypiętrzającym się lodem. Mam nadzieję być na wystawie, na którą to zabierzesz :)

Jak odbiór będzie dobry i model będzie spełniał swoją rolę, to odwiedzi pewnie kilka wystaw, więc powinieneś się załapać i między jedną a drugą grą eric traxa zagrać :)
księgowy napisał/a:
Bardzo mi się podobają interaktywne rzeczy, które robisz, wcześniej zadania matematyczne w Wolsztynie, teraz gra - świetne, angażujące rzeczy.

Dziękuję, choć przyznam się bez bicia, że budowanie trójkątów zabrałem ze sobą, bo nie miałem innych modeli. W sumie może powinienem w dziale "Wirtualne klocki" napisać temat o trójkątach prostokątnych w Systemie (bo też się da) i LEGO Technic?
księgowy napisał/a:
Ostrzegałbym przed nabawieniem się chrypy od mówienia tego samego cały czas uczestnikom, ale to Twoje ryzyko zawodowe ;)

Ośmiogodzinnego mówienia się akurat nie boję.
dmac napisał/a:
Dopiero zauważyłem to cudo, bo rzadko zaglądam do tego działu, ale... super!

Postąpiłem odważnie i umieściłem MOC-a w zapomnianym dziale. Stwierdziłem, że jeżeli ktoś ma ten dział w ignorowanych, to o konstrukcji się dowie przy MOC-u miesiąca, bo co mam, to wrzucam, podtrzymując tradycję LUGPOL-u.
dmac napisał/a:
Zastanawiam się tylko, dlaczego niektóre strzały były takie krótkie - czy to taśmociągi jakoś hamują pingwiny w locie, czy mechanizm wyrzutni powinien być troszkę mocniejszy. Ale poza tym - świetny pomysł i świetne wykonanie. Jak zwykle zresztą ;) .

Z tego, co zdążyłem zauważyć i przebadać, na zasięg ma wpływ:
* równe ułożenie pingwina w lufie (jeżeli nie będzie ocierał lub odbijał się od ścianek lufy, poleci dalej;
* dosunięcie pingwina, aby dotykał popychadła, a nie leżał w połowie lufy;
* precyzyjne zbudowanie dzioba pingwina, nawet niewielkie przekręcenie utrudnia ruch;
* naciągnięcie mechanizmu do końca;
* wykonanie strzału nie po pierwszym pociągnięciu, tylko dalszym, najlepiej od trzeciego (i tu nie wiem jak szybko zużywają się pull-backi, mój spędził trochę czasu w zbudowanym zestawie, Getaway Racer, a potem trafił prosto do tego MOC-a);
* (rzadko) zaczepienie o krawędź między pasem a belkami (podczas zjeżdżania z pasa), choć formalnie jedno i drugie leży na jednym poziomie.

Grę będę prowadził raczej w ten sposób, że pierwszą próbę grający wykona na sucho (bez włączonych silników), oswajając się z rozgrywką. Taka gra jest dość prosta, odkąd wymieniłem piny pod rybami na te o długości 3/4. Na takich pinach, w przeciwieństwie do rozgrywki z filmu, ryby trzymają się na słowo honoru i wystarczy je lekko trącić, aby spadły.

Po włączeniu pasów i podnoszonego lodu (który zazwyczaj się przeczekuje), poziom gry podnosi się trochę i można łatwo przegrać, mając wynik 2 na 4 lub 3 na 4 strącenia.
 
 
 
Jaco3011 


Wiek: 19
Dołączył: 07 Wrz 2016
Wpisy: 234
Skąd: Kielce / Kraków
Wysłany: 2018-08-30, 20:40   

Dołóż jeszcze celownik mechaniczny, będzie się lepiej strzelało.
_________________
"Kim jesteśmy? Z czego budujemy? Dokąd to wszystko zmierza?" ~własne
"Człowiek człowiekowi wilkiem, a LEGO LEGO LEGO" ~własne
 
 
 
Taausz 
VIP


Wiek: 26
Dołączył: 27 Cze 2016
Wpisy: 326
Skąd: Żywiec
Wysłany: 2018-08-30, 20:49   

Jaco3011 napisał/a:
Dołóż jeszcze celownik mechaniczny, będzie się lepiej strzelało.

Nie głupi pomysł.

Ogólnie oglądając twoje prace pg stwierdzam ,że robisz kawał dobrej roboty oraz zabawę klockami " na nowo" same świetne pomysły, oby tak dalej.
Mam nadzieję , że się kiedyś pobawię pingwinkami.
_________________
Buduję najczęściej oczami...
 
 
 
Falcrum 
Żółtodziób


Wiek: 17
Dołączył: 29 Sie 2016
Wpisy: 238
Skąd: Lublin
Wysłany: 2018-09-05, 16:27   

Mnie zszokowało, kiedy napisałeś, że na pomysł wpadłeś po Pszczynie. Ja w miesiąc tylu cegiełek bym nie ułożył, co Ty różnorodnych elementów w skomplikowane mechanizmy.
Zgadzam się z dmacem, modele współpracujący z widzem są magnesem na zwiedzających.
Nie znam się na Technic, ale pomysł, zarówno jak i wykończenie prezentują się elegancko. Masz mój głos w konkursie. Ale pod warunkiem, że mnie dopiszesz do kolejki :)
_________________
A szare klocki są najbardziej kolorowe!
 
 
 
--pg-- 
VIP


Wiek: 34
Dołączył: 13 Lip 2015
Wpisy: 134
Skąd: Kraków
Wysłany: 2018-09-05, 18:45   

Dziękuję za miłe komentarze.
Falcrum napisał/a:
Mnie zszokowało, kiedy napisałeś, że na pomysł wpadłeś po Pszczynie. Ja w miesiąc tylu cegiełek bym nie ułożył, co Ty różnorodnych elementów w skomplikowane mechanizmy.

Akurat w tym modelu mechanizmy są proste i nieskomplikowane - po kilka kół zębatych od uchwytu do kręcenia (lub silnika) do najdalszego końca mechanizmu. Nawet nie musiałem brać kartki papieru i rozrysowywać, jak ośki i koła zębate mają być względem siebie ułożone, bo samo się układało. Tylko moduł z podnoszonym lodem musiałem przebudować ze dwa razy od początku, bo dopiero za trzecią budową poukładało się to jak należy - ot, uroda Technica.
Taausz napisał/a:
Ogólnie oglądając twoje prace pg stwierdzam ,że robisz kawał dobrej roboty oraz zabawę klockami " na nowo" same świetne pomysły, oby tak dalej.

:) Jakoś nie kręci mnie budowanie typowych konstrukcji w Technicu (dźwigi, auta sportowe, koparki, ładowarki, ciągniki, itd.), w efekcie powstają i faktycznie będą dalej powstawać takie dziwolągi jak ten.
 
 
 
--pg-- 
VIP


Wiek: 34
Dołączył: 13 Lip 2015
Wpisy: 134
Skąd: Kraków
Wysłany: 2018-10-20, 15:16   

Zapisuję kilka słów podsumowania odnośnie pingwinów po wizycie na Falkonie:

* Gra nadaje się dla małych i dla dużych, stanowiąc dla każdych adekwatne wyzwanie. Najmniejszym gościom Falkonu grającym w pingwiny wyłączałem ruchome przeszkody: ptaki rozsuwałem możliwie szeroko, a wypiętrzający się lód ustawiałem w pozycji schowanej (opatrzność czuwała, gdyż mechanizm do ruchomych ptaków umieściłem na wierzchu, więc można było ściągnąć tylko jedno koło zębate i kręcić oddzielnie każdym pasem). Gdy mały gracz dawał sobie radę z próbną rozgrywką, a zazwyczaj tak się działo, grał potem drugi raz z włączonymi przeszkodami. Pierwszego dnia ze wszystkimi starszymi prowadziłem rozgrywkę w dwóch turach (wyłączone i włączone), przy czym tura wyłączona szła najczęściej bezproblemowo, natomiast drugiego dnia proponowałem tylko kilka strzałów próbnych na planszy wyłączonej, a potem całą rozgrywkę z włączonymi przeszkodami i to okazało się lepszym rozwiązaniem, bo wszystko działo się jeszcze sprawniej, szczególnie w sytuacji, gdy grupa osób podchodziła do MOC-a. Poziomem trudności sterowałem też w inny, niewidoczny dla grających, sposób: siłą przypięcia rybek i pingwinów bonusowych.

* Praktycznie cały czas trafiały się osoby chętne do zagrania w grę. Czasem, wiadomo, musiałem przełamać lody i zachęcić, pytając przechodzącej osoby, czy poświęci chwilę na rozgrywkę.

* Grę nadzoruje się przyjemnie, stojąc z tyłu za planszą i sprzątając figury po każdym strzale, aczkolwiek przed grą wygodnie wychodziło się do grającego, wyjaśniając obsługę działa; zatem dobrze się stało, że MOC stał na końcu stołu przy przejściu.

* Drugiego dnia postawiłem krzesło przed planszą, co ułatwiło grę.

* Trafiały się osoby grające po kilka razy, wracając na lugpolowe stoisko po jakimś czasie (głównie małe dzieci z opieką) lub szybko odgrywające się po pierwszej rozgrywce. Najbardziej w pamięć zapadła mama z kilkunastoletnią córką – w pierwszej grze córka ugrała wynik 3/4, potem udało się zachęcić mamę do spróbowania – padł niespodziewany wynik 4/4, po czym córka stwierdziła, że też musi przejść grę i zaciętą miną przystąpiła ponownie do rozgrywki – skończyło się ponownie na 3/4.

* Znalazła się niewielka grupa forumowiczów i gości Falkonu grających w grę, która stwierdziła, że pingwin lepiej leci, leżąc na plecach.

* Jedna osoba włożyła dwa pingwiny jednocześnie do lufy, ale nic spektakularnego z tego nie wyszło.

* Ku mojemu zaskoczeniu silnik pullback jest nie do zdarcia, no koniec drugiego dnia ciągłego użytkowania działał tak samo sprawnie jak na początku, a o niego przed wystawą bałem się najbardziej.

* Czasem trzeba we właściwy przejechać palcem po pasie transmisyjnym, bo przekrzywia się w taki sposób, że pingwin zaczepia o klockową krawędź znajdującą się za nim. Zauważyłem również, że tendencja do zaczepiania pojawia się przy bardzo silnych strzałach.

* W drugim dniu koło zębate, które co chwilę ściągałem, zaczęło spadać podczas pracy silnika i trzeba było szybko poprawiać w trakcie rozgrywki.

* Do każdego silnika XL miałem oddzielny pojemnik na baterie, głównie po to, by przewody nie wplątały się do pasa transmisyjnego (człowiek uczy się na błędach, raz w trakcie prób podczas budowania tak mi się stało). Intensywne używanie sprzętu przez cały dzień spowodowało duże zużycie baterii, a silnik poruszający pasem wyczuwalnie się nagrzewał. Podczas zabawy dało się wyraźnie odczuć, że każdego dnia rano (po włożeniu nowych baterii) ruchome elementy śmigały szybko, a gra była trudniejsza. Zgodnie z radą jednego z forumowiczów będę musiał uzupełnić kolekcję klocków o pojemnik z ładowarką.

* Po takiej dwudniowej zabawie ze zwiedzającymi przywiezionym MOC-em nie wyobrażam sobie wystawy, na którą brałbym tylko MOC-e do oglądania. Pingwiny pojawią się jeszcze na niejednej wystawie.
 
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0,273 sekundy. Zapytań do SQL: 10