Forum LUGPOL Strona Główna Forum LUGPOL
www.lugpol.pl

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Historia serii LEGO Castle
Autor Wiadomość
nori 
Adminus Emeritus


Wiek: 41
Dołączył: 02 Lut 2005
Wpisy: 925
Skąd: Kraków
Wysłany: 2020-04-18, 21:47   Historia serii LEGO Castle

Oprócz 8studs, mam też mini blogi poświęcone seriom Adventurers, Pirates czy LEGOwym Potworom, które aktualizowane są w zależności od tego, czy coś w danej tematyce dzieje się na rynku. Swoistą estymą darzę serie Castle i Western, i im także założyłem miniblogi, ale póki co, były praktycznie martwe. Wreszcie coś się ruszyło i pierwsza, mam nadzieję, że nie ostatnia, większa notka ląduje na Castlowym blogu



Obecna sytuacja na świecie nie nastraja pozytywnie do zakupów czy uzupełniania kolekcji, ale chyba powspominać zawsze warto?

Castle, to jedna z trzech, obok Town i Space, klasycznych serii, które zdobyły serca wielu fanów LEGO. Castle oczywiście tematyką nawiązywało do wieków średniowiecznych, tak więc otrzymaliśmy wiele frakcji rycerskich, odpowiednie uzbrojenie i wyposażenie, balisty, maszyny oblężnicze, zamki, ale także budynki cywilne. Przez lata bytności na rynku seria ewoluowała, z czasem pojawiły się motywy fantastyczne, do wieków średnich zawitały wiedźmy, magowie, smoki i inne niż ludzka rasy.

Serdecznie zapraszam na krótki przegląd zestawów z serii Castle. Ze spraw technicznych: grafiki wykorzystane pochodzą z moich prywatnych zbiorów, z oficjalnych materiałów TLG oraz z serwisu Brickset. Obecnie przygotowane plansze są jeszcze w fazie "beta", część grafik wymaga poprawek i dopieszczenia, więc być może sam opis będzie jeszcze w przyszłości rozwijany.



Powyższa rozpiska prezentuje wszystkie podserie Castle, z początku określane ze względu na daną frakcję rycerską, w latach późniejszych już oficjalnie nazywane przez TLG. Znalazły się tutaj także serie odpryskowe jak Ninja czy Wikings, jak i serie powiązane w stylu The Lord of the Rings czy Ninjago.

Ogólnie, można zastosować umowny podział:

Pre-Castle
- Weetabix Castle (1970)
- Yellow Castle (1978-1983)

Classic Castle
- Crusaders / Lion Crest (1984-1992)
- Black Falcons / Eagle Crest (1984-1992)
- Forestmen (1987-1990)
- Black Knights (1988-1993)
- Wolfpack (1992-1993)

Smocza Era
- Dragon Masters / Dragon Knights (1993-1996)
- Royal Knights (1995-1996)
- Dark Forest (1996)
- Fright Knights (1997-1998)

Knights Kingdom
- Knights Kingdom (2000)
- Knights Kingdom II (2004-2006)

Castle
- Castle Fantasy Era (2007-2009)
- Kingdoms (2010–2012)
- Castle (2013-2014)

What The F**k?
- Nexo Knights (2016-2018)

Serie odpryskowe
- Ninja (1998-2000)
- Vikings (2005-2006)

Serie powiązane
- The Lord of the Rings (2012-2013)
- The Hobbit (2012-2014)
- Ninjago & The LEGO Ninjago Movie (2011-...)
- Collectable Minifigures



Pokutuje przekonanie, że pierwszym zamkiem LEGO był Yellow Castle, co nie do końca jest jednak prawdą. Już w 1970 roku w ofercie TLG pojawił się zamek wykorzystujący dość spory misz-masz kolorystyczny. Zestaw miał status promocyjnego, co ciekawe, firmy Weetabix, produkującej produkty zbożowe, przez co zestaw ten adekwatnie nosi nazwę Weetabix Castle. Warto od razu zauważyć, że pozbawiony był numerka. O ile sama bryła to oczywiście zamek, to jednak nie znajdziemy tutaj żadnego nawiązania do czasów średniowiecznych. Brak figurek czy współczesna flaga powodują, że zestaw obecnie stanowi jedynie swoistą ciekawostkę.



W roku 1978, czyli wraz z narodzinami minifigurki w takiej postaci, w jakiej do dzisiaj ją znamy, zainaugurowała prawdziwa seria w klimacie średniowiecznym! Otrzymaliśmy, dzisiaj już ikoniczny, żółty zamek, z początku nazwany po prostu Castle, po latach przez fanów przechrzczony na jednoznaczne Yellow Castle. Wraz z minifigurkami pojawiło się sporo nowych elementów, w tym uzbrojenie, hełmy, tarcze. Jednak sami rycerze wtedy zasiadali jeszcze na koniach całkowicie składanych z klocków. Pierwszy zestaw Castle był modelem niezwykle udanym, a jego bryła nadal może cieszyć oko. W ciągu kolejnych lat otrzymaliśmy uzupełniające zestawy z rycerzami, a także przepiękny turniej rycerski, oczywiście ponownie ze składanymi z klocków koniami. Ciekawostką jest zestaw ze sporą gromadą rycerzy i wózkiem który posiada... koła z oponami! Warto także wspomnieć o zestawie 1592 z linii Town, w którym znalazło się paru rycerzy i motyw zamku. Żółtego oczywiście.



1984 rok to swoisty restart serii, przez TLG już oficjalnie nazwanej Castle, z perspektywy lat przechrzczonej przez fanów na Classic Castle. Wraz z restartem pojawiło się sporo nowego wyposażenia, także nowych, wyspecjalizowanych elementów jak choćby panele zamkowe, zastosowane koła wreszcie wyglądały tak jak powinny. Otrzymaliśmy dwie przeciwstawne frakcje rycerskie: Crusaders, znani także jako Lion Crest, posiadali jako symbol postać lwa, natomiast biało-czarny orzeł był symbolem Black Falcons, znanych także jako Eagle Crests. Wśród zestawów pojawiły się oczywiście zamki, i to dwa, po jednym dla każdej z frakcji. Dzięki zastosowaniu zawiasów, zamki można było rozkładać, co znacznie zwiększało ich bawialość. Oprócz tego poszczególne zestawy można było łączyć ze sobą za pomocą Technicowych pinów, tak więc kawałek palisady z zestawu 6061 można było choćby spiąć z warsztatem kowala 6040. Nie zabrakło także małych zestawów z powozami czy rycerzami. Oj, było się czym bawić, a sklecone ze smakiem konstrukcje nadal mogą się podobać i posiadają swoich wiernych fanów.



Kolejny rok przyniósł kontynuacje wojaży, choć niestety otrzymaliśmy zaledwie trzy zestawy, w tym karocę ciągniętą przez aż cztery konie! Ogólnie, w tych latach LEGO nie żałowało ani na figurkach ani na koniach, i dość szybko można było złożyć całkiem sporą armię.



Nieco więcej zestawów przyniósł następny rok, w tym kolejny, bardzo zgrabny zamek, uzupełniony o elementy wykorzystujące motyw muru pruskiego, podobny klocek pojawił się w niezwykle urokliwej karczmie. Także niezwykle dobrze wypadły pozostałe zestawy, jak kram handlarza, powóz wiozący damę, czy mobilna kusza.



W 1987 zadebiutowała nowa nacja, nawiązująca klimatem do legendy o Robin Hoodzie. Forestmeni posiadali zielone przyodzienie, charakterystyczne trójkątne czapki, przyozdobione kolorowymi piórkami, a za siedzibę obrali sobie leśne odstępy. Ich symbolem zdobiącym tarcze był wizerunek głowy jelenia. Co prawda w tym roku otrzymali tylko jeden zestaw, ale ta nacja na szczęście pozostanie w świecie Castle na nieco dłużej. Pozostałe zestawy z tego roku to kawałek muru z maszyną oblężnicza oraz dwie łódki, w tym 6049 z aż pięcioma rycerzami!



W kolejnym roku świat Castle rozszerzył się o kolejną nację: Black Knights, z symbolem smoka na tarczach. Otrzymali także sporych rozmiarów zamek, zbudowany ze sporym udziałem czarnych elementów, co znacznie odróżniało go od wcześniejszych. W serii z nowości warto zauważyć pojawienie się przepięknych kropierzy. Bardzo ładnie wypadał także pojedynek rycerski, otwierane drzewo Forestmenów, a także zgrabny powóz czy prosta, ale urokliwa strażnica.



Rok 1989 przyniósł nam największy zestaw Forestmenów, twierdzę wzniesioną na środku jeziora i ukrytą w pniu drzewa.



Kolejny rok i kolejny zamek, tym razem wzniesiony na wypukłej płycie bazowej, co jednak spowodowało, że mogliśmy zapomnieć już o możliwości rozkładania tego typu konstrukcji. W zamku pojawiła się postać kobieca, u której zamiast nóżek wykorzystano element przypominający kształtem suknię. Pojawił się także pierwszy element fantastyczny: święcący w ciemnościach duch, którego można było znaleźć zarówno w zamku jak i mniejszym zestawie 6034. Dość mocno swoją obecność zaakcentowali Ludzie Lasu, otrzymali dwa zestawy z identycznym powozem (zestawy różniły się jedynie liczbą minifigurek), oraz przepiękny zestaw wzniesiony na unikatowej płytce z nadrukiem rzeczki, w którym dodatkowo znalazła się wyjątkowa figurka Forestwoman. Oprócz tego mieliśmy jeszcze łódkę, kawałek czarnego muru i powóz więzienny. Jak widać, seria cały czas utrzymywała niezwykle wysoki poziom.



W 1992 roku było jeszcze lepiej! Co prawda odeszli Forestmeni, ale zastąpieni zostali całkowicie nową frakcją: Wolfpack, czyli wyjętymi spod prawa bandziorami, których symbolem był wilk. Typy spod ciemnej gwiazdy zdominowały dwa bardzo udane zestawy: niebieski powóz oraz strażnicę. Oprócz tego otrzymaliśmy parę małych zestawów, spory statek z materiałowym żaglem oraz największy zestaw z tego roku: przepiękny, monumentalny zamek, wzniesiony na wypukłej płycie bazowej i bogaty w wiele szczegółów, w tym kasztel z motywem praskiego muru. Także minifigurki otrzymały bardziej zróżnicowane buźki, pojawiły się nadruki wąsów i brody, i to w różnych kolorach.

W tym roku seria wprost wspięła się na wyżyny jakości, i fani z nadzieją spoglądali, co przyniosą kolejne lata. Niestety, były to płonne nadzieje, a właśnie na tym roku można uznać, że Classic Castle dobiegło końca.



W latach 1993-1994 pojawiały się jeszcze motywy z Black Knights i Wolfpack, jednak seria została zdominowana przez całkowicie nowego gracza. Dragon Masters obrali sobie na symbol wizerunek smoka, ale w tym przypadku, miało to jak najbardziej uzasadnienie. Do Castle na poważnie zawitały motywy fantastyczne, pojawił się czarodziej, i to z różdżka, a zwierzyniec powiększył się o całkiem fajne zielone smoki. Jednocześnie diametralnie spadła jakość zestawów, a klockowy świat nawiedziła wkurzająca mania junioryzacji, czyli stosowania przerośniętych gabarytowo elementów. I niestety, w tym przypadku bardzo nieumiejętnie, ot choćby dwa największe zestawy prezentują się wręcz pokracznie, żeby nie nazwać ich brzydkimi. Tak samo strażnica 1906, mimo ładnych nadruków, sama konstrukcja jest tragiczna. Na szczęście nie wszystko wypadło tak źle, sporo małych zestawów nadal zachowało swój urok, a domek czarodzieja, mimo zastosowania przerośniętych klocków, jest całkiem zgrabnie sklecony.



W roku 1995 ponownie otrzymaliśmy nową nację. Tarcze Royal Knights zdobiła głowa lwa przyozdobiona wizerunkiem korony. Zniknął gdzie wątek fantastyczny, jednak z jakością zestawów niestety także do końca coś nie wyszło. Strażnica 6078 czy karoca 6044 nieco straszą, na szczęście zamek 6090, wzniesiony ponownie na wypukłej płycie bazowej, można uznać za jak najbardziej udany, do tego znalazło się tutaj sporo ruchomych elementów, skrytek czy zapadni. No i pojawił się król!



W kolejnym roku powracają Ludzie Lasu, frakcja tym razem otrzymała nazwę Dark Forest. Trzy zestawy można uznać co najwyżej za poprawne.



I znowu diametralna zmiana. W 1997 roku debiutują Fright Knights z symbolem nietoperza na tarczach, a do świata Castle powracają motywy fantastyczne, w tym ładne smoki. Wśród figurek pojawia się uśmiechnięta Wiedźma, wprost nie sposób odmówić jej swoistego uroku. Uroku natomiast zabrakło konstrukcjom, które momentami wyglądają, jak złożone przez przedszkolaka. Nawet w największym niby zamku coś nie zagrało, choć wysoka wieża była ciekawym pomysłem.



Kolejny rok to trochę wznowień, parę zestawów Fright Knights oraz spora ciekawostka: mały zestaw z Królem, który nie był przypisany do żadnej z frakcji.





W tym samym roku jednak zadebiutowała całkowita nowość. Seria powiązana z Castle, ale zmieniająca zarówno region jak i czas przedstawianych wydarzeń. Ninja przenoszą nas do feudalnej Japonii, za czasów, gdy już użytkowana była broń palna. Otrzymaliśmy wiele nowości, w tym figurki Ninja i Samurajów. Wśród zestawów pojawiła się sporych rozmiarów twierdza, warownie i sporo pomniejszych konstrukcji. Pod względem jakości było całkiem przyzwoicie, choć na przysłowiowy opad szczęki nie ma co tu liczyć.



W 2000 roku nastąpił powrót do średniowiecznych klimatów, w ramach jednej serii, nazwanej oficjalnie Knights' Kingdom, otrzymaliśmy dwie, przeciwstawne frakcje: King Leo's Kingdom vs. Cedric The Bull's Bandits. Jednocześnie junioryzacja szalała na całego, a same zestawy prezentowały się bardzo słabo, i to niestety wliczając także zamek.



Kolejne lata to wznowienia klasyki oraz specjalny zestaw Blacksmith Shop, zaprojektowany przez fana. Czyli takie Ideas tamtych czasów.





Rok 2004 to powrót serii oficjalnej nazwanej Knights' Kingdom, dla rozróżnienia od poprzedniej, przez fanów przemianowanej na Knights' Kingdom II. Ponownie, w ramach jednej serii, otrzymaliśmy dwie nacje: Kingdom of Morcia vs. Lord Vladek's Army. LEGO dodatkowo postanowiło bardziej spersonifikować minifigurki, pojawiły się więc postacie obdarzone imieniem, do tego rycerzy przyodziano w różnokolorowe, pstrokate zbroje. Same konstrukcje niestety nie wypadały zbyt ciekawie, łącznie z zamkiem, o specyficznej, piramidalnej bryle.



Seria była kontynuowana w 2006 roku, jednak coś się zmieniło. I to na plus! Konstrukcje wydane w tym roku jakby prezentują się o wiele lepiej, zarówno wieża jak i mur warte są zainteresowania, także zamek nie odstrasza. Szkoda, że taki skok jakościowy pojawił się pod koniec serii, ale jak czas pokaże, na szczęście nie była to jednorazowa tendencja.



A żeby jeszcze dogryźć Knights' Kingdom II, serii towarzyszyło sporo dodatkowych gadżetów, oraz duże składane figurki, w stylu nieco konstrukcji a'la Bionicle. Koszmarki.



Mała przerwa na serię odpryskową. W latach 2005-2006 na rynku pojawili się Wikingowie. Seria Vikings przyniosła szereg całkiem przyzwoitych zestawów, w większości z nich mogliśmy znaleźć jakąś składaną z elementów bestię. Do tych konstrukcji można mieć mieszane uczucia, ale bezsprzecznie posiadają swój niezaprzeczalny urok.



Rok 2007 to jedna z najważniejszych dat w historii LEGO Castle. W tym roku zadebiutowała całkowicie nowa seria, przez LEGO nazwana po prostu Castle, jednak przez fanów szybko przemianowana na Fantasy Era. Oczywiście nie bezpodstawnie, w serii ponownie starły się rożne nacje, tym razem byli to Rycerze i Kościotrupy, wkrótce do konfliktu dołączyły Trole, Ogry i Krasnoludy (Crown Knights & Dwarves vs. Skeleton Warriors & Troll Warriors). Pojawiła się także nowa menażeria, jak choćby ogromne, naprawdę ładne smoki, czy pomysłowe kościane konie. Nie zabrakło także magów.



Seria zaowocowała wieloma zestawami, i o ile przez parę lat LEGO raczyło nas prawdziwy koszmarkami, to w tym przypadku wynagrodzili nam to z nawiązkom. Praktycznie każdy zestaw, od najmniejszych do największych, prezentował się rewelacyjnie, do tego zadbano zarówno o aspekt wizualny jak i sporą bawialność, a patenty takie jak konstrukcja z dwoma ogromnymi kołami zasługują na prawdziwe uznanie. Ciekawostką są dwa małe zestawy: 5372 Skeleton Chariot i 5373 Knight & Catapult które nigdy nie trafiły do sprzedaży, mimo to, pojawiły się do nich oficjalne instrukcje dostępne w formie elektronicznej. Jedyny zarzut jaki można było mieć do serii, że nie otrzymaliśmy konstrukcji cywilnych. Przynajmniej przez pierwsze dwa lata istnienia serii, gdyż...



...w 2009 roku pojawił się zjawiskowy zestaw 10193 Medieval Market Village, uznawany ogólnie za jeden z najlepszych zestawów, jakie kiedykolwiek wypuściło LEGO.



Seria otrzymała wiele dodatkowych produktów, jak choćby kalendarz adwentowy, grę w kółko i krzyżyk, skarbonkę ze smokiem połykającym monety czy szachy. I to w dwóch edycjach: nieco mniejszej i większej: 852293 Castle Giant Chess Set. Ten niesamowity zestaw składał się z ponad 2000 elementów, zawierał ponad 30 minifigurek i dostępny był w przepięknym, monstrualnym opakowaniu, formą przypominającym księgę. Dodatkowo otrzymaliśmy księgę z garstką klocków i szeregiem instrukcji do konstrukcji, które to można było z tej garstki złożyć. W tym zestawie znalazły się już fizyczne reinkarnacje wspomnianych wcześniej, niewypuszczonych zestawów.

Można zaryzykować stwierdzenie, że Castle Fantasy Era to najlepsza seria z całego zakresu Castle! Zestawy były niezwykle udane, pełne fajnych rozwiązań, bawialne, do tego otrzymywaliśmy zatrzęsienie różnorodnych minifigurek i dodatków. Jakby ktoś zastanawiał się, nad zbieraniem czegoś z Castle, to Fantasy Era wydaje się doskonałym wyborem. I jest co zbierać, zestawów i dodatków pojawiło się naprawdę tutaj sporo. Aż szkoda, że seria się zakończyła...



...i została zastąpiona w 2010 roku przez Kingdoms, czyli ponownie starły się ze sobą dwie nacje, tym razem byli to Lion Kingdom vs. Dragon Kingdom. Zniknęły gdzieś wątki fantastyczne, jedynie w małym zestawie zawitał czarodziej z maciupkim smokiem. Na szczęście same zestawy prezentowały się bardzo dobrze, zamek z czerwonymi wykończeniami jest bardzo ładny, a i pomniejsze zestawy prezentują się niezgorzej. Tylko zabrakło gdzieś tej świeżości i rewolucyjnych pomysłów.



W kolejnym roku otrzymaliśmy dwa zestawy cywilne: warsztat kowala oraz gospodarstwo. Trzeba przyznać, że oba zestawy wypadły wręcz doskonale, w kuźni znalazło się sporo broni, natomiast gospodarstwo, oprócz świetnych konstrukcji, dostarczało zatrzęsienie żywego inwentarza, do tego unikatowego. Nakrapiana świnka, szary plamisty konik, kurki i dwie kozy, które znalazły się tylko i wyłącznie w tym zestawie! Seria zakończyła swój żywot w 2012 roku serwując nam ostatni, także niezwykle udany zestaw przedstawiający pojedynek rycerski, a jednocześnie fajnie nawiązując, poprzez zdobienia na tarczy, do klasycznej serii Black Falcons.



W latach 2013-2014 otrzymaliśmy kolejną serię, nazwaną oryginalnie przez TLG po prostu Castle (Lion Knights vs. Dragon Knights). Niestety, zestawy w ogóle nie porywały, a w przypadku takiego choćby zamku ewidentnie widać było, że czegoś tu zabrakło. Nawet zestaw ze smokiem prezentował się słabo. Paradoksalnie, całkiem niezłe wypadł 70806 Castle Cavalry, będący jednak składową serii The LEGO Movie.



Na tym kończy się żywot serii Castle, TLG w 2016 roku podsumowało swoją historię bardzo przyjemnym, okolicznościowym zestawikiem. Na załączonej grafice widać ewolucję minifigurek Rycerzy, i wyszczególniono tutaj także rycerza z 2016 roku...







Tak, w latach 2016-2018 roku także niby mieliśmy Castle. A raczej dziwny twór, niby tematyką nawiązujący do Castle, nawet w wielu zestawach pojawiły się smaczki i swoiste "mrugnięcia okiem", jednak seria Nexo Knights jednocześnie starała się wprowadzić elementy futurystyczne, stąd choćby rycerze dosiadają mechanicznych koni, czy podróżują dziwnymi pojazdami jeżdżącymi, a nawet latającymi! Twory zamkopodbne są strasznie udziwnione, choćby jeden zamek jest mobilny, a drugi przypomina kosmiczny port. Pomysł dziwaczny, wykonanie takie sobie, aczkolwiek, niektóre składowe warte są większej uwagi. Nieźle wypadają rycerze, jeszcze lepiej zróżnicowane frakcje przeciwników, reprezentowane przez oryginalne i całkiem ciekawe postacie.



W ramach serii powiązanych należy wspomnieć o linii The Lord of the Rings obecnej na rynku w latach 2012-2013, czyli zestawach opartych na przebojowej trylogii filmowej. Trzeba przyznać, że otrzymaliśmy tutaj wiele całkiem ciekawych i ładnych konstrukcji, i jak to w seriach licencyjnych bywa, rewelacyjne minifigurki.



Analogicznie sprawa ma się z serią The Hobbit z lat 2012-2014, także opartej na trylogii filmowej.







Dla wygłodniałych fanów Castle wartym także zainteresowania będzie seria Ninjago obecna na rynku od 2011 roku, i której, póki co, nie widać końca. Seria zaowocowała multum najróżniejszych zestawów, i mimo że nawiązuje do tematyki Ninja, to pojawiają się tutaj także futurystyczne motywy, jak pojazdy zarówno jeżdżące jak i latające. Do tego przez lata swojej obecności na rynku seria zahaczała o dodatkową tematykę, jak steampunk, Piraci, gry komputerowe. Znalazło się także wiele zestawów utrzymanych w bardziej klasycznym klimacie, a takie cudeńka jak 70751 Temple of Airjitzu, 2507 Fire Temple czy 70618 Destiny's Bounty bezsprzecznie warte są zainteresowania przez miłośników Castle.



Także wśród poszczególnych serii Collectable Minifigures znajdziemy co nieco w klimatach Castle, w tym całkiem sporą grupkę rycerzy, Króla i Królową, Forestmena i skrytozabójcę z logiem Wolfpack, Vikingów czy Ninja. Dla miłośników fantasy Era są Krasnoludy, zielony jegomość i Elfy, których niestety w samej serii Fantasy Era zabrakło.

Zaczęło się ciekawie, Żółty Zamek nadal może być łasym kąskiem. Classic Castle od 1984 do 1993 to nieco może toporne, ale niepozbawione uroku konstrukcje, które nadal pozostają kwintesencją klimatów średniowiecznych. Później coś zaczęło się psuć, wprowadzenie wątków fantastycznych wydawało się wdzięcznym tematem, ale LEGO poległo na samych projektach zestawów. Serie odpryskowe: Ninja i Vikings nieco odświeżyły temat, i warte są zainteresowania. Wreszcie w 2007 roku udało się i TLG wykorzystało niezwykle udanie motywy fantastyczne, aż żal, że ta fantasy Era trwała tak krótko. Kingdoms z rozpędu można potraktować jako rozszerzenie wcześniejszej serii, tym bardziej, że parę niezwykle udanych zestawów tutaj też otrzymaliśmy. Tym trudniej zrozumieć, dlaczego ostatnia średniowieczna seria wypadła tak słabo. Nexo Knights to już swoiste kuriozum, raczej fani klasyki, nawet tej z wątkami fantastycznymi, nie mają tu czego szukać.

Z pewnością warto skierować wzrok na serie powiązane: The Lord of the Rings i The Hobbit dostarczają wiele ciekawych zestawów, szczególnie dla miłośników uniwersum Tolkiena. Tak samo Ninjago, które w swojej przepastnej bibliotece zestawów serwuje przysłowiowe "dla każdego coś miłego". A na deser prę minifigurek z Collectable Minifigures.

Niestety, obecnie Castle, zniknęło z oferty TLG i patrząc, jak coraz popularniejsze stają się serie licencyjne, zapewne nieprędko wróci jako w pełni autorski projekt LEGO. Choć ostatnio TLG, w ramach linii Ideas, zaprezentowało nam świetny zestaw Piracki, to może kiedyś doczekamy się ogromnego, bogatego w szczegóły zamku? A póki co, można od czasu do czasu popolować na coś ze starszych zestawów. Wybór wszak jest ogromny.
_________________
Recenzje i ciekawostki ze świata LEGO: 8studs
 
 
 
Jellyeater 
VIP

Wiek: 35
Dołączył: 16 Mar 2014
Wpisy: 2217
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2020-04-19, 04:52   

Powinienem sortować klocki, a siedzę i czytam. Dziękuję!

W 1998 LEGO chyba zauważyło, że od 1995 coś się bardzo popsuło i starali się ratować. Wyszło to pierwsze Adventurers i Ninja. Nie były to już genialne zestawy ale lepsze niż w poprzednich dwóch latach.

Jak dla mnie z zamków najfajniejszy jest 6086.
_________________
Ile by nie było to i tak jest za mało.
Szacunek do klocków, nienawiść do COBI, tak zostałem wychowany.
foto
 
 
 
romkoo 
VIP

Dołączył: 12 Lis 2016
Wpisy: 407
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2020-04-19, 15:34   

Bardzo fajne opracowanie. Czytałem z przyjemnością :) odnalazłem dużo moich zestawów z lat '90. Warto byłoby by wspomnieć o tym że zestawy z logo Shell na opakowaniu dostępne były na stacjach benzynowych za punkty lojalnościowe.
 
 
 
nori 
Adminus Emeritus


Wiek: 41
Dołączył: 02 Lut 2005
Wpisy: 925
Skąd: Kraków
Wysłany: 2020-04-20, 11:05   

Dzięki, miło mi, że przegląd serii się podoba. Kiedyś pewnie powstanie wersja rozszerzona, wzbogacona o dodatkowe ciekawostki i może dokładniejszy opis frakcji. Ale to jak uzupełnię nieco kolekcję. Teraz klecę recenzję Yellow Castle. :)
_________________
Recenzje i ciekawostki ze świata LEGO: 8studs
 
 
 
Stelario 
VIP


Wiek: 36
Dołączył: 30 Lis 2014
Wpisy: 1744
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2020-04-20, 21:00   

Nexo knight rządzą najlepsze castle ever, mam nadzieję że seria rycerzy z d... będzie kontynuowana!!

A tak na serio to mój pierwszy set castle o ile nic nie przegapiłem był z 1990 roku mój ostatni i największy 6093 był z 1998. Później niesty przestałem i teraz sobie zbieram ninjago i udaje że to castle. ;)

Bardzo fajna recenzja aż się łezka w oku zakręciła, muszę to sobie jakoś w pdfie zapisać żeby mieć pod ręką.
_________________
Powiedzmy STOP rasistowskim opiniom na temat kolorów zabawek dla dzieci.
 
 
 
eric trax 
Junior Admin
Wieslav the Corn


Wiek: 31
Dołączył: 28 Lut 2011
Wpisy: 1614
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2020-04-22, 12:27   

Super przegląd wyszedł, o większości serii nawet nie pamiętam :D

Na mnie największe wrażenie zrobiła seria ninja 98-00. To było chyba pierwsze fajnie odświeżenie serii casle. Figurki z tymi hełmami strasznie mi się podobały :)
_________________
Na warsztacie:
- Krone Big X 770 - 100%
- Case IH 1455 XL + Buning Lowlander 85 - 100%
 
 
 
 
Ojek 

Wiek: 32
Dołączył: 20 Paź 2015
Wpisy: 136
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2020-04-24, 15:37   

Świetny przegląd, musiałeś na to poświęcić multum czasu, dzięki.
 
 
 
Stelario 
VIP


Wiek: 36
Dołączył: 30 Lis 2014
Wpisy: 1744
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2020-04-24, 15:56   

Pojawiły się zdjęcia nowej serii castle. ;) Monkey kid.
_________________
Powiedzmy STOP rasistowskim opiniom na temat kolorów zabawek dla dzieci.
 
 
 
Biedrus 
VIP
The Old Hunter


Wiek: 40
Dołączył: 31 Maj 2015
Wpisy: 1309
Skąd: Tarnów
Wysłany: 2020-04-24, 19:41   

Super podsumowanie całej serii. Czytałem na jednym wdechu :)
_________________
klockowywir.pl
Najtańsze zabawki!!!
 
 
 
Szygalew 

Wiek: 41
Dołączył: 04 Paź 2012
Wpisy: 502
Skąd: Czarlin,k.Tczewa
Wysłany: 2020-04-24, 19:57   

Biedrus napisał/a:
Czytałem na jednym wdechu :)


Bardzo szybko czytasz.:)

Ja też się podpisuję pod kolegami powyżej. Fajna rzecz.

Mnie się trafiło za kajtka parę zestawów leśnych ludzi, a o większych zamkach czarnych czy jasnoszarych tylko marzyłem. Potem się przestawiłem na m-trona i zamki się ze....y. :( A błąd.
 
 
 
francis83 

Wiek: 37
Dołączył: 19 Maj 2012
Wpisy: 25
Skąd: Gorzów Wielkopolski
Wysłany: 2020-04-25, 12:21   

Dziękuję za świetny artykuł. I też czekam na najlepszy zamek w historii Lego, być może w ramach Lego Ideas… ;-) A ostatnio w ramach tęsknoty za zamkami i Castle sprawiłem sobie MISB-a Royal Knight's Castle 6090. Fajnie było przenieść się z nim do przeszłości - i tej z dzieciństwa, i tej ze średniowiecza. ;-)
_________________
"Nie urodziłeś się po to, aby być trybikiem w wielkiej maszynie przemysłowej. Zostałeś tylko wykształcony na trybik."
 
 
 
nori 
Adminus Emeritus


Wiek: 41
Dołączył: 02 Lut 2005
Wpisy: 925
Skąd: Kraków
Wysłany: 2020-04-25, 21:54   

Dzięki za miłe słowa. Ja się ostatnio bardziej zainteresowałem Castle i tak siła rozpędu zrobiłem sobie te plansze (lubię tę formę, podobne pasze kleciłem też choćby do Adventurers czy Piratów), i siła rozpędu powstała taka wspominkowa pogadanka. Forma niestety skrótowa, tak jak wspominałem, być może kiedyś ją rozwinę o dokładniejszy opis poszczególnych zestaw i oczywiście frakcji.

francis83 gratulacje, też niedawno nabyłem 6090, używany bez pudełka, ale w perfekcyjnym stanie i to naprawdę fajny zamek, mimo, że wyszedł wtedy, gdy ogólnie Castle dołowało. Na szczęście w tym przypadku otrzymaliśmy chlubny wyjątek.

Ja sobie właśnie złożyłem takiego starocia z 1984 roku, 6080 King's Castle. Niby Zamek Królewski, ale Króla tu się nie uświadczy, do tego niestety straszy nieco pustką, brak tutaj jakiekolwiek wyposażenia, jeden stojak na broń i cela to trochę za mało. Ale swój toporny urok ma. I dość sporo minifigurek.





_________________
Recenzje i ciekawostki ze świata LEGO: 8studs
 
 
 
cody1976 

Wiek: 43
Dołączył: 20 Sie 2013
Wpisy: 178
Skąd: Tarnowskie Góry
Wysłany: 2020-04-25, 23:01   

Gratulacje, 6080 z elementami bez przebarwień jest trudno dorwać.

cody1976
 
 
 
Jellyeater 
VIP

Wiek: 35
Dołączył: 16 Mar 2014
Wpisy: 2217
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2020-04-26, 04:20   

6090 zaczynało dołować dopiero. Potem było gorzej. 6063 też jest super. A ten most jest po to by połączyć go z zamkiem. To ostatni dobry rok.
_________________
Ile by nie było to i tak jest za mało.
Szacunek do klocków, nienawiść do COBI, tak zostałem wychowany.
foto
Ostatnio zmieniony przez Jellyeater 2020-04-26, 04:21, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
nori 
Adminus Emeritus


Wiek: 41
Dołączył: 02 Lut 2005
Wpisy: 925
Skąd: Kraków
Wysłany: 2020-04-30, 15:23   

Nie ma to jak obcowanie z historią. Zestaw 375 Castle, obecnie znany pod bardziej adekwatną nazwą Yellow Castle, to piękny zabytek pochodzący z 1978 roku. Ponad 40 lat!
I składa się nadal fajnie. Nawet konie!







_________________
Recenzje i ciekawostki ze świata LEGO: 8studs
 
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0,064 sekundy. Zapytań do SQL: 10