Forum LUGPOL Strona Główna Forum LUGPOL
www.lugpol.pl

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
[MOC] Zabić Bambo
Autor Wiadomość
V1 
VIP


Wiek: 47
Dołączył: 07 Kwi 2007
Wpisy: 2529
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-04-27, 21:04   [MOC] Zabić Bambo

Dobry wieczór!

Tym razem historyjka będzie krótka, bo i tak mam 4 minuty spóźnienia :)

Musimy wyeliminować Bambo - szefa gangu, którego jeden z członków został zabity przez Kosiarza, podczas ucieczki z Wolf Insel.
Po przeanalizowaniu wszystkich scenariuszy doszliśmy do wniosku, że trzeba to zrobić możliwie delikatnie, żeby nie wywołać wojny.

Firana dowiedział się, że Bambo lubi brać udział w wyścigach ulicznych, i jest znany w tym środowisku.

Jego czerwono-biały kabriolet z wtryskiem podtlenku azotu jest praktycznie nie do pokonania. Wpadliśmy na pewien pomysł.
Po pierwsze - musimy podrasować Orchideę, żeby miała szanse walczyć z autem Bambo.

Po drugie - musimy opanować warsztat, do którego Bambo jeździ ładować butle.

Po trzecie - musimy zrobić coś, żeby ukręcić łeb śledztwu, które niewątpliwie zostanie wszczęte, jak już zrobimy co mamy zrobić.

Do warsztatu poszedłem ja i Rambo. Rambo został w hali i gadał z mechanikami. Ja poszedłem do właściciela, żeby namówić go, żeby zatrudnił dwóch naszych ludzi.

Nie chciał, za cholerę nie chciał, skurczybyk. Kiedy się wkurzyłem i go lekko przycisnąłem,

zawołał jakiegoś 'Igora'.

Igor nie był typem, którego chciałbym spotkać po raz drugi.

Złamał mi dwa żebra i zwichnął szczękę... Na szczęście Rambo zorientował się że coś nie gra, przyleciał z kluczem i udało mu się załatwić wielkoluda.

Właściciel warsztatu już nie był taki zadowolony z siebie. Lecz przymus bezpośredni nadal na niego nie działał. Lubisz tego kotka, gościu, co? Lubisz tego pieprzonego sierściucha? zrobię ci z niego pas nerkowy, chcesz?


Chlor i Nobel od następnego dnia zaczęli u niego pracować, facet nie robił więcej żadnych problemów.

Przytargali tam naszą butlę, w której przygotowali jakąś paskudną, wybuchową mieszaninę.

Bambo zjawił się dosyć szybko.

To był spacer po linie, na granicy samobójstwa.
- Czy ja cię gdzieś już nie widziałem?
- Możliwe, kiedyś robiłem takie tapicerki pod kolor.
- ...nie igraj ze mną dzieciaku...

Po samochód mieli wrócić za godzinę. Wystarczyło chłopakom, żeby napełnić butle i zamontować maleńki zapalnik ciśnieniowy. Wystarczy, że minimalnie zmniejszy się ciśnienie w jednej z butli, i piękny samochodzik zamieni się w kupę dymiącego żelastwa.


Najbliższe spotkanie fanów szybkiej jazdy miało się odbyć w tę sobotę, na obwodnicy.
Kermit zagadał z kim trzeba, i w jednym z biegów miał startować on i Bambo.
To było ryzykowne, przecież nie mieliśmy pojęcia, czy nasz stary pick-up może stanowić na tyle mocną konkurencję, żeby zmusić czarnucha do użycia nitro.

Niby wstawiliśmy w nią nowy silnik, zamontowaliśmy turbodoładowanie, ale robiliśmy to na szybko, i nie mieliśmy czasu żeby wszystko optymalnie zestroić.

Ale Kermitowi się udało. Pojechał brawurowo, i jeszcze przed połową trasy udało mu się na tyle odejść Bambusowi, że ten jednak zdecydował się nie ryzykować renomy lidera i wcisnął niebieski przycisk...


...i było BUM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!




Papuga dał jednemu znajomemu prorokowi walizeczkę papierów i sprawa została oficjalnie zamknięta, ponieważ za przyczynę uznano nieprawidłowy montaż instalacji wtrysku.

Wreszcie mieliśmy spokój...

[ GALERIA ]

Wybaczcie proszę łebki bez nadruków, ale nie mam murzyńskich główek, a strasznie chciałem żeby to byli murzyni. I proszę bez tekstów o rasizmie, w tej historyjce rasowych uprzedzeń NIE MA :)

Firana - fixer - załatwia informacje n/t wrogiego gangu, oraz specyfiki do wytworzenia substancji wybuchowej
Chlor - chemik - produkuje mieszaninę wybuchową
Nobel - saper - montuje zapalnik, wraz z chemikiem przygotowuje gaz wybuchowy
Szrama - szef - przekonuje właściciela warszatu do zatrudnienia naszych chłopaków, planowanie
Rambo - komandos - załatwia ochroniarza w warsztacie
Kermit - kierowca - prowadzi samochód na wyścigach
Papuga - adwokat - przekonuje prokuratora o bezzasadności dalszego śledztwa
Prorok - skorumpowany polityk - zamyka śledztwo

Jutro wstawię więcej zdjęć szczegółów i samochodu, bo teraz mam już dosyć, wrzuciłem tylko te niezbędne dla przedstawienia historyjki.
_________________
\/1 ______________
Ostatnio zmieniony przez szarikm 2008-05-20, 02:21, w całości zmieniany 12 razy  
 
 
 
szarikm 
Adminus Emeritus


Wiek: 36
Dołączył: 03 Lis 2005
Wpisy: 1294
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 2008-04-27, 21:23   Re: Wyścigi uliczne

V1 napisał/a:
Dobry wieczór!
Tym razem historyjka będzie krótka.
No fakt, krótka :) jeno nie mogę załapać, dlaczego ona tego nie chciała skoro go kochała...
_________________
szarikm
FAQ początkującego AFOLa
 
 
 
V1 
VIP


Wiek: 47
Dołączył: 07 Kwi 2007
Wpisy: 2529
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-04-27, 21:29   

Cholera, daj mi szansę, robiłem co mogłem żeby się wyrobić przed 22:00 :)
_________________
\/1 ______________
 
 
 
crises
[Usunięty]

Wysłany: 2008-04-27, 21:30   

Jak na razie udało mi się wyklikać akcję w biurze i coś w garażu. Ciężko się tak w ciemno wpisuje numerki plików.
Ładnie tak kotka za zakładnika brać?

V1 napisał/a:
Cholera, daj mi szansę, robiłem co mogłem żeby się wyrobić przed 22:00 :)

Niestety "mission failed". Wpis było 22:04 :>
Ostatnio zmieniony przez crises 2008-04-27, 21:32, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Iskra 


Wiek: 30
Dołączyła: 01 Cze 2007
Wpisy: 422
Skąd: Łódź
Wysłany: 2008-04-27, 23:56   

Ty wiesz,że ja Cię uwielbiam, prawda? ;)
Tym razem za wyposażenie warsztatu. Za to biało-czerwony samochód jest najwyżej średni. No i nieładnie tak męczyć zwierzątka.
 
 
 
Nexus 7
[Usunięty]

Wysłany: 2008-04-28, 00:06   

Wnetrza budowane przez V1 sa rzeczywiscie niesamowite.
 
 
 
szarikm 
Adminus Emeritus


Wiek: 36
Dołączył: 03 Lis 2005
Wpisy: 1294
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 2008-04-28, 00:14   

szlifierka..............
wiertarka stołowa...............
imadło......................

bez komentarza.............
_________________
szarikm
FAQ początkującego AFOLa
 
 
 
ImpreSariO 


Wiek: 32
Dołączył: 24 Lut 2007
Wpisy: 578
Skąd: Wrocław, Wysoka
Wysłany: 2008-04-28, 01:52   

Prosta historyjka ale bardzo fajna. Warsztat rzeczywiście zasługuje na same superlatywy a biuro niewiele mu ustępuje. Natomiast samochód ma potencjał, bo na pierwszy rzut oka od razu zrobił na mnie wrażenie, ale jest niedopracowany. Gdzie jest środek przedniego zderzaka? Klapa od silnika moim zdaniem zdecydowanie za bardzo odstaje. Białe drzwi także dziwnie wyglądają ale to szczegół. Natomiast otwierany bagażnik jest pierwszorzędny. Trudne do osiągnięcia w takiej skali ale tobie się udało. Bardzo fajna i zgrabna jest także rama przedniej szyby.
 
 
 
kris kelvin
[Usunięty]

Wysłany: 2008-04-28, 07:08   

Nie, no warsztat jest niesamowity po prostu. Podobnie jak lampka na biurku. A samochód znakomity, mi się bardzo podoba.
Generalnie poziom jak zwykle niesamowity.

A Rambo wygląda na Rambo bardziej niż "Sly" :D
Ostatnio zmieniony przez kris kelvin 2008-04-28, 07:09, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
pit 
VIP


Wiek: 45
Dołączył: 16 Mar 2006
Wpisy: 660
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 2008-04-28, 08:51   

Co by nie napisać, to się powtórzę w pochwałach :D
Ale warsztat jest po prostu cudowny.
O historyjkach też się nie wypowiadam, bo to jest zupełnie inna inszość...

Widzę, że próbujesz dodać trochę wzrostu minifigom. Już nie mówię o tym dryblasie, ale o pozostałych z gumką? i płytką 1x1 na nogach.
Myślałem o czymś podobnym do moich pojazdów wojskowych, ale doszedłem do wniosku, że musiałbym podwyższyć minifiga o jakieś dwie kostki.
 
 
 
V1 
VIP


Wiek: 47
Dołączył: 07 Kwi 2007
Wpisy: 2529
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-04-28, 13:22   

Wrzuciłem parę zdjęć szczegółów:



Przewód wentylacyjny z bliska wygląda tak jak wygląda, ale koniecznie chciałem żeby ze wszystkich stron był gładki i jednocześnie żeby można go było skręcać we wszystkie strony.

Dziękuję za miłe przyjęcie!

Pit - tak, podwyższam ludziki gumką w pasie i butami prawie od początku, to znaczy już jakiś rok :)
Ale to jest do tego chyba najlepsze - okrągłe klocki starego typu:

- 2 sztuki na nogawkę. Kupiłem ostatnio garść w różnych kolorach. Są świetne, bo nie mają wcięcia u dołu tak jak nowy typ. M.in. szklanka na stole też jest takim klockiem. Ale zazwyczaj słabo się ze sobą łączą (mają spore luzy) i niestety w prosty sposób nie wchodzą w grę żadne inne pozycje ludzika poza staniem na baczność lub leżeniem.

Samochód nie ma środka zderzaka, bo jedyne co przyszło mi do głowy to flex, ale z kolei te ładne strzałeczki są chromowane i połączenie z szarym flexem wyszłoby słabo. Więc wytłumaczyłem sobie że zderzak został wycięty powiedzmy żeby zwiększyć przepływ powietrza przez chłodnicę :) i dlatego też wstawiłem czarne kratki zamiast jasnoszarych, że niby to chłodnica, a osłona została zdjęta.
Białe boki opon to oczywiście patent Misterzumbiego.
Po zrobieniu zdjęć w warsztacie zmieniłem w samochodzie 3 małe drobiazgi, m.in. w prosty sposób udało mi się uzyskać całe chromowane dekle, oto zdjęcia:



_________________
\/1 ______________
Ostatnio zmieniony przez V1 2008-04-28, 13:53, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
 
Benny 


Wiek: 30
Dołączył: 22 Mar 2008
Wpisy: 230
Skąd: Będzin
Wysłany: 2008-04-28, 15:41   

Osprzętowanie warsztatu genialne zaiste...

Scenka z grożeniem kotkowi zmiotła mnie z podłogi :D
 
 
 
crises
[Usunięty]

Wysłany: 2008-04-28, 17:32   

Diabeł tkwi w szczegółach. W Twojej pracy ten diabeł to istny Belzebub. Świetne gadżety, piękny warsztat. Pudełko na śrubki, czy inne klocki ;) takie proste, a efekt powala.
Historia toczy się gładko, choć nie chwyta za serce, ani za cojones. Spalone szczątki na końcu pomysłowe, choć budzą mój niesmak. Scenki ogólnie super - zwycięstwo masz na wyciągnięcie ręki.
 
 
 
Kirysowaty 
Książę Elfów


Wiek: 31
Dołączył: 10 Kwi 2007
Wpisy: 625
Skąd: okolice Radomia
Wysłany: 2008-04-30, 21:19   

ECH, BRACIE! Meesa uwielbiać Twoje historie. Zakon Złoczyńców być najlepszy i basta. Przecież to się przegląda jak dobry serial sensacyjny z odpowiednią dawką humoru! Każdy minifig to unikatowa postać z charakterem, oni ŻYJĄ. Są jak prawdziwi.
_________________
Jellyeater napisał/a:
Jak się kupuje Lego to należy sprawdzić, czy nie zawiera demonów.
 
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0,055 sekundy. Zapytań do SQL: 10