Forum LUGPol Strona Główna Forum LUGPol
www.lugpol.pl

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
6399 Airport Shuttle
Autor Wiadomość
biniu 


Wiek: 27
Dołączył: 29 Sty 2010
Wpisy: 45
Skąd: Poznań
Wysłany: 2010-03-28, 16:54   6399 Airport Shuttle


Recenzja 6399 Airport Shuttle

Dane techniczne
Seria: LEGO / SYSTEM / Town / Flight (Airport, lub Monorail)
Rok produkcji: 1990, w wielu źródłach 1991
Liczba klocków: 743
Liczba figurek: 9
Waga (wg. Bricklink): 3670 gram
Spis części Peeron: http://peeron.com/inv/sets/6399-1
Spis części Bricklink: http://www.bricklink.com/...nv.asp?S=6399-1
Cena: Chore: Allegro - bardzo rzadko dostępny, cena ok 750 zł, Ebay 900 zł - 2000 zł, Bricklink od 900 zł do 2000zł, MISB 2500 zł(raz się zdarzyło na Ebay) do 6600zł(!)

Wstęp
Rzucać się z motyką na słońce - to nasuwa mi się na myśl, kiedy ja - jeden z najmniej doświadczonych użytkowników tego forum, zabieram się do recenzji tego zestawu. 6399 zna chyba każdy - jest to jeden z tych zestawów, które określa się mianem legendy. Wielu ten zestaw chce mieć, wielu ma o nim swoje własne, najczęściej bardzo pozytywne zdanie, wielu uważa go za najlepszy w serii Town, aż wreszcie wielu uważa go za najlepszy zestaw, jaki Lego wydało w ogóle. Starałem się, żeby opis był jak najbardziej rzetelny, wzorowałem się na swojej poprzedniej recenzji, poprawiając przy tym parę błędów(mam nadzieję, że nie popełniłem nowych:)), troszkę ją rozbudowując, m.in. o krótki opis samej serii Monorail, który wydaje mi się w tym przypadku niezbędny. A więc do dzieła!

P.S. Wstęp powstał już po napisaniu recenzji:) Poświęciłem na nią troszkę czasu i starałem się, żeby jak najlepiej oddała piękno tego zestawu, jeżeli jednak nie spełnia wymagań, to po prostu ją usuńcie;)

Monorail

W 1987 roku w ofercie Lego zadebiutował, niezależnie od obecnej już od paru lat serii Trains, zestaw, który opierał się na zupełnie nowym systemie szyn i napędu, nazwanym Monorail, czyli po prostu „jednoszynowy”. W przeciwieństwie do swoich starszych braci z serii Trains, koła pociągu nie były bezpośrednio napędzane, a za wprawienie kolejki w ruch odpowiadała mała, metalowa zębatka umieszczona w specjalnym module:



Oczywiście wymagało to zupełnie nowych szyn:



Ponieważ silnik kolejki napędzany był za pomocą umieszczonej w kolejce baterii, należało również opracować system pozwalający zatrzymać lub zmienić kierunek pędzącego składu. Na zdjęciu napędu widać dwa, wystające z dwóch przeciwnych stron, czarne przyciski, które po wjeździe na odpowiednią szynę zmieniają kierunek działania lub zatrzymują silnik:



Czerwony klocek odpowiedzialny za zmianę kierunku ruchu możemy obrócić o 360 stopni. Aby zatrzymać kolejkę, wystarczy przekręcić strzałkę w stronę szyny (lub przeciwną). Wyżej wspomniany klocek nie jest przymocowany na stałe, co ma swoje uzasadnienie: na kierunek, w którym jedzie kolejka, oprócz ustawienia przełącznika wpływa również ustawienie kolejki i sposób podpięcia kabla(w PF można podpiąć tylko na jeden sposób, ale stary system dawał więcej swobody). Dlatego nie zawsze "w prawo" dla jednej kolejki, znaczy to samo dla innej:)

Ten sposób napędu, mimo dość mało realistycznych szyn (napędów zębatych w pociągach używa się, ale koła toczą się po zwykłych szynach, a nie po płaskim "betonie" - jeżeli bredzę, miłośnicy pociągów poprawcie mnie) nad zwykłymi, legowymi pociągami miał jedną, znaczącą przewagę - pociąg mógł podjeżdżać pod naprawdę spore wzniesienia: 10 klocków wysokości na długości 64 studów, dzięki specjalnym,




wygiętym odpowiednio szynom i systemowi solidnych podpór sprawiało, że torowisko, urozmaicone przez wysokie estakady, mogło sięgać naprawdę wysoko. Warto również zaznaczyć, że te dwa wyżej wymienione elementy muszą występować w parach. Wzniesienie na wysokość 5 klocków jest teoretycznie niemożliwe. Pozwalało to zbudować zarówno kolejkę konwencjonalną jak i kolejkę górską.

Pewną wadą monorailowych kolejek była ich, wydawało się z góry narzucona, 3-modułowa konstrukcja : płyt podłogowych, mimo że nie były na stałe połączone z wózkami, nie dało się połączyć między sobą, a jedynie za pomocą silnika. Oczywiście taki problem to nie problem:) Powstał pewien alternatywny sposób łączenia wagonów, zaprezentowany (ale nie wiem czy wymyślony) przez użytkownika Brickshelfa: Maggimutti'ego. Więcej zdjęć w jego galerii

Kolejną wadą pierwszych pociągów jednoszynowych był brak zwrotnic i skrzyżowań. Na szczęście to pierwsze się zmieniło, a co do skrzyżowań nie są potrzebne, skoro można przeprowadzić jedną trasę nad drugą.

Historia Lego Monorail



Jak już wspomniałem, historia kolejek Monorail zaczęła się w 1987 roku, a dokładniej rozpoczął ją zestaw 6990, który zapewne wywołał uśmiech na niejednej twarzy miłośnika kosmosu. Kolejka ta, mimo dość skromnego torowiska, zachwycała dwiema gwiezdnymi stacjami, oraz bardzo udanym modelem samego pociągu. Zestaw jak na te czasy bardzo duży, a wszystko utrzymane w klasycznej scenerii kosmosu.

Dane techniczne:

Data wydania: 1987
Seria: Lego/ System / Space / Futuron
Ilość ludzików: 5
Ilość klocków: 715


W 1989 roku pojawił się pierwszy zestaw uzupełniający - 6921 Monorail Accessory Track



Zestaw poza wprowadzeniem nowej, krótkiej szyny o dł. 8 studów nie był niczym innym jak tylko przedłużeniem trasy pierwszej (wtedy jedynej) kolejki Monorail.

Dane techniczne:

Data wydania: 1989
Seria: Lego/ System / Space / Futuron
Ilość ludzików: 0
Ilość klocków: 46


Niespełna rok później, w 1990 roku w Holandii i kilku innych państwach Europy (ale nie wszystkich) pojawił się 6399.



Jest to jedyna nie-kosmiczna kolejka Monorail. Zestaw nie wprowadził żadnych nowych torów, jednak przez wielu uważany jest za najlepszą, monorailową kolejkę, dlaczego? Postaram się odpowiedzieć w tej recenzji:) Jedynym nowym elementem typowo monorailowym była osłona silnika, o której również później:)

W 1991 roku (kiedy 6399 ukazał się w większości katalogów) pojawił się drugi zestaw uzupełniający - 6347 Accessory Track



Pod względem części jak i innowacyjności bije na głowę swojego o 2 lata starszego poprzednika - wprowadzono w nim zwrotnice!




Części, które jak dotąd były domeną tylko serii Trains. Otworzyło to przed miłośnikami kolejek zębatych zupełnie nowe wyzwania:) Oprócz zwrotnic, pojawiły się też nowe zakręty,




które zostały przez nie po prostu wymuszone(sama zwrotnica - kąt zakrętu nie pozwoli zamknąć obwodu), zresztą zwrotnice i zakręty muszą występować w parach, ponieważ jak widać na zdjęciach, posiadają charakterystyczne końcówki. Warto zaznaczyć, ze zarówno pudełko, jak i miejsce w katalogu wskazują na to, że ten zestaw należy do serii Town.

Dane techniczne:

Data wydania: 1991
Seria: LEGO / SYSTEM / Town / Accessories / Monorail
Ilość ludzików: 0
Ilość klocków: 53

Rok 1994 wprowadza nam zestaw najmniejszy pod względem ilości(nie licząc uzupełniających), jak i najciekawszy pod względem monorailowym - 6990 Monorail Transport System .



Nie dość, że na start dostajemy parę zwrotnic, standardowe dwie stacje, to jeszcze na dodatek jest trzecia stacja przesiadkowa, na której moduł kolejki z Monoraila przeskakuje na koła! Warto też wspomnieć, że jest to jedyny zestaw, w którym największa różnica poziomów między stacjami wynosi aż 20 klocków! Wadą wg. mnie jest to, że szyny nie tworzą zamkniętego obwodu.

Dane techniczne:

Data wydania: 1994
Seria: LEGO / SYSTEM / Space / Unitron
Ilość ludzików: 4
Ilość klocków: 568

Niestety, od 1994 roku jak dotąd nie pojawiły się żadne nowości z serii Monorail. W sumie szkoda, bo trzeba przyznać, że wszystkie zestawy z tej serii były naprawdę interesujące, jednak z drugiej strony widząc dość dużą konkurencję ze strony serii Trains, całą masę dużych, charakterystycznych części, wymagających dość sporych nakładów surowców, ogromnych pudeł, niewspółmiernych do ilości klocków(ale do wielkości tak) a co za tym idzie wysoka cena tych zestawów, powoduje, że w sumie nie dziwię się firmie Lego, iż ta seria była dostępna tak krótko. Czy chciałbym żeby wróciła? Z jednej strony tak, bo ceny szyn robią się coraz bardziej chore, a z drugiej strony, może to już by nie było to samo?

6399

Pudło

Ogromne, jak na ilość klocków, wymiary 59.5 cm x 45 cm x 11 cm (wg. Bricklink), wykonane z solidnej tektury.

Przód:



Na zdjęciu widzimy kolejkę, która właśnie opuszcza jedną stację, w lewym górnym rogu charakterystyczny w tamtych latach napis Legoland, w dolnym, po tej samej stronie miniaturka całego zestawu z podanymi wymiarami: 61 cm x 138 cm!

Tył:



Widok modeli alternatywnych ( o nich oczywiście później:)), niektóre na kilku zdjęciach, w prawym górnym rogu logo firmy Lego. Nic więcej, w pełni wykorzystane miejsce.

Boki:



Niestety jeden z boków mego pudła nie przetrwał próby czasu, ale zdjęcie powtarza się na innym. Na każdym z nich jakaś miła fotografia głównego modelu, dwa krótsze boki są praktycznie takie same; zniszczone, niewidoczne zdjęcie pojawia się na przeciwległej stronie pudła, również żadnych zbędnych informacji, wszystko utrzymane w charakterystycznej, żółtej kolorystyce zestawów z napisem Legoland.

Pudło składa się z dwóch głównych części, przednia część posiada okienka, przykryte przez "klapkę" ze zdjęciem głównym.



Tylna część wypełniona była różnymi szufladkami, z których każda przykryta była przezroczystą wytłoczką z najciekawszymi klockami. Niestety nie posiadam szufladek i wytłoczek, żeby je sfotografować, a pewien pan z Bricklinka posiadający MISBa nie chciał użyczyć mi zdjęć okienkowej części przed otwarciem:)

Jak już wspomniałem, przednia część pudła posiada otwieraną klapkę, na jej przedniej części widzimy zdjęcie główne, będące jednocześnie przodem pudełka (który oczywiście opisałem wcześniej),



a z drugiej strony klapki możemy oglądać zdjęcie miłego chłopca, bawiącego się 6399 (ciekawe, kto to jest), sposób zmiany kierunku jazdy lub zatrzymania kolejki, oraz kilka scen z życia legowego kolejnictwa.

Jeszcze rzut oka na ściankę z okienkami,



Jak widać cała powierzchnia tej ściany przeznaczona była do ekspozycji klocków. Jak już wspomniałem przy mojej poprzedniej recenzji, szkoda że z tego zrezygnowano, dzisiejsze pudła nie mają już "tego czegoś" (co wynagradzają nam oczywiście ceną).

Instrukcja

Kolejny element, którego niestety nie posiadam. Posiłkowałem się zdjęciami z recenzji na forum Eurobricks, a użyłem skanów z www.brickfactory.info.

Okładka:



Na pierwszej stronie, będącej jednocześnie okładką, widzimy zdjęcie główne modelu, pod nim już zaczynamy budowę, tradycyjnie zaczynając od minifigów. Żadnych reklam ani informacji o krwiożerczym dywanie:)

Instrukcja (z tego co wywnioskowałem) ma 26 stron + ostatnia, specjalna kartka. No właśnie, i na tej karcie chciałbym się teraz skupić: po rozłożeniu jest wielkości 3 stron zwykłych, na pierwszej, wielkiej stronie widzimy cały model po zbudowaniu torowiska:



Druga strona przedstawia alternatywne ustawienia torów. Ich wadą jest brak możliwości dobudowania do nich standardowych stacji.



Niestety nie miałem nigdy w ręku tej instrukcji, a ceny na Bricklinku skutecznie mnie od jej posiadania odstraszają. Jeśli ktoś z was jest jej posiadaczem, bardzo proszę o ewentualną korektę:)

Klocki

Tutaj już nie będę teoretyzował, bo wszystko sprawdziłem w praktyce. Ogólne wrażenie: zestaw dotarł do mnie niekompletny, na szczęście wszystkie rzadkie części były na miejscu. Niestety, polscy sprzedawcy na Bricklink nie oferują praktycznie monorailowych elementów - zwłaszcza szyn. Jak już wspomniałem, zestaw składa się z 743 elementów, najwięcej jest klocków w kolorze OldGray, czerwonym, czarnym i białym. Zacznijmy od części typowo monorailowych:



Poza brakiem zwrotnic, które zadebiutowały rok po premierze 6399, jest to zestaw który zawiera najwięcej szyn i jest najlepszą bazą do budowy sieci Monorail. Mamy tutaj:

Monorail Rail Curve long sztuk 8 (w innych zestawach było po 4) czyli ogromne zakręty. Warto również dodać, że jest to jedyna szyna, na której w całości zmieści się cały pociąg (wózki są idealnie przy krawędzi).

Monorail Rail Ramp Lower Part sztuk 2
oraz Monorail Rail Ramp Upper Part (w innych zestawach również po dwie pary) - czyli specjalnie wygięte elementy pozwalające pokonywać wzniesienia.

Monorail Rail Straight 4 x 8 - sztuk 8 (również najwięcej - w innych zestawach maksymalnie było ich 5 sztuk) - czyli krótkie, proste szyny o długości 8 studów.

Monorail Rail Straight 4 x 32 - sztuk 5 ( w innych zestawach maksymalnie 5) - długie, proste szyny o długości 32 studów.

Monorail Stop/Go Switch Track - sztuk 2 (w innych zestawach również po dwie, ciekawostką jest zestaw Service - 5039) czyli szyny pozwalające zatrzymać kolejkę, lub zmienić jej kierunek o długości 16 studów.

Oprócz szyn, typowymi elementami dla kolejek jednoszynowych był oczywiście silnik, oraz płyty podłogowe z wózkami.



Ostatni element, typowy dla Monorail to osłona silnika.



Element unikatowy - występował tylko w 6399! W pozostałych kolejkach silnik nie był obudowywany, jednak jak już mieliście okazję zobaczyć w kolekcji Maggimutti'ego. można go obudować nie używając tej części. Element ten, moim skromnym zdaniem, mimo uroku, jakiego dodaje całemu zestawowi, ma dwie wady: silnik ciut więcej hałasuje po nałożeniu tego elementu, druga wada to oczywiście cena.

Elementami, które pozawalają wznieść szyny ponad ziemię, są specjalne podpory.



Podpory duże o wysokości 10 klocków, podstawie 6 x 6 studów, mimo że występowały dość często w innych zestawach, zadebiutowały w serii Monorail. Również ilościowo, jednoszynowe kolejki były ich dobrymi dostawcami - 6991 miał ich aż 23!. W 6399 znajdziemy ich 10 sztuk.

Również podpory o wysokości 5 klocków, podstawie 4 x 4 study występowały dość często (najwięcej w zestawie Rock Raiders - 4990, w 6399 2). Oczywiście one również zadebiutowały w pierwszym zestawie Monorail.

Co do podpór, warto zaznaczyć również, że posiadają one trochę dłuższe study niż standardowe klocki, co pozwala na mocniejsze połączenie szyn, które podtrzymują.

Przejdźmy zatem do ciekawszych, nie-monorailowych elementów:

Szyny wymagają łączenia za pomocą plate'ów 1 x 4, toteż w 6399 znajdziemy aż 54 sztuki

Plate 1 x 4 w kolorze OldGray

Kolejne, ciekawe elementy to:

Panel 6 x 6 x 9 with Curved Top w kolorze białym - sztuk 2
- duże panele, które występują w kolorze białym tylko w tym zestawie

Train Window 1 x 4 x 3 (wraz z szybą w kolorze TrBlue x 12) - sztuk 12

Panel 3 x 4 x 6 with Curved Top w kolorze żółtym - sztuk 2 - mniejsze panele, w kolorze żółtym występują tylko w 6399

Slope Brick 45 2 x 1 w kolorze białym - sztuk 25
element pospolity, ale w takiej ilości zwraca na siebie uwagę, podobnie jak

Slope Brick 45 2 x 2 Inverted w kolorze czarnym - również 25 sztuk
element tak samo jak poprzedni bardzo popularny, i również w dużej ilości jak poprzedni:)

Plant Flower Stem w kolorze zielonym - 10 sztuk wraz z kwiatkami: Plant Flower - 8 sztuk w kolorze żółtym i 24 sztuki w kolorze czerwonym.

Arch 1 x 5 x 4 w kolorze czerwonym - 4 sztuki
ten element w kolorze czerwonym jest dość rzadki, myślę że również wart uwagi.

Plate 6 x 24 w kolorze białym - 1 sztuka
ten element, w tym kolorze również wystąpił tylko w dwóch zestawach(oprócz 6399), a właściwie w jednym - 6376 i jego późniejszej reedycji.

Slope Brick 45 2 x 2 with White Phone Pattern w kolorze czerwonym - 1 sztuka
- zwykły telefon, jednak w kolorze czerwonym występuje dość rzadko.

Wypada również wspomnieć o płytach bazowych, a jest o czym wspominać, ponieważ 6399 zawiera aż 6 takich elementów!



Podsumowując ten etap: oprócz monorailowych części i paneli, zestaw ten nie posiada jakichś szczególnie rzadkich elementów. Wynagradza to dość dużą powtarzalnością wielu z nich.

Ludziki

Jest ich aż 9! Rozpieszczają nas ilością i różnorodnością. Mamy zarówno pracowników lotniska, maszynistę i obsługę baru, jak i "cywilne" minifigi: turystów i mieszkańców. Jedyną "wadą" są twarze tych ludzików - wszystkie takie same. Napisałem "wadą", bo dla mnie osobiście stare mordki kojarzą się z najsympatyczniejszymi wzorcami Lego. Warto również zaznaczyć, że dopiero rok wcześniej pojawiły się inne twarze w serii Pirates, ale nie zagościły jeszcze w Town. A więc po kolei:



Pierwszy pan od lewej (chociaż nie mam pewności, czy to pan:)) to maszynista. Typowa buźka, czerwona czapka z daszkiem i niebieski mundur. Ludzik ładny, typowy dla Lego z tamtych lat. Swoją drogą, nie wiem dlaczego, ale przypomina mi "imieninowy" garnitur z początku lat dziewięćdziesiątych:)

Następne trzy ludziki to pasażerowie:

Pani w czerwonej bluzce - ładny minifig, bardzo pasują czarne, króciutkie włosy

Pan w czerwono-białej bluzce

Pan w białej bluzce - ludzik którego darzę szczególnym sentymentem (miał go kuzyn, a nie miałem ja, aż tu w końcu się udało:))

W drugiej linii od lewej: moim zdaniem najładniejszy ludzik w tym zestawie: pilot. Bardzo ładny tors ze złotymi guzikami, złoty samolot i ukryta pod marynarką koszula z czarnym krawatem, wszystko to uzupełnia czarna czapka. Nie wiem czy to prawda, ale wg Peerona ten tors dodawany jest również do obecnie wydawanych zestawów.

Kobieta obok pilota również ma bardzo udany tors: czerwone korale, wg. mnie jest to polska góralka:) nic tylko jeszcze dać jej kolorową spódnicę i "hej!". Warto dodać, że ta fryzura w kolorze czerwonym nie występowała tak często, jak w kolorze czarnym.

Trzeci ludzik z lewej to również kobieta, mająca tors, który po pewnej modyfikacji znalazł się w pierwszej serii Lego Football.

Obok kobiety, pracownik lotniska. Chociaż taki ubiór raczej w obsłudze lotniska nie byłby dobrze przyjęty, to trzeba przyznać że bluzeczka ma wiele uroku.

Ostatni ludzik z lewej strony to pracownik małej gastronomii. Jak na kucharza przystało nosi odpowiednią czapeczkę. Dużym zaskoczeniem dla mnie był tors, który został wykorzystany później do stworzenia jednej z postaci serii Adventures.

Warto również zatrzymać się chwilę przy akcesoriach ludzików:



Oprócz 5 walizek, dwóch szklanek widoczne na zdjęciu są 7 tile 1 x 1 with groove w kolorze niebieskim, które spełniają rolę biletów. Trzeba przyznać, że mały to szczegół ale za to bardzo, ale to bardzo miły:)

Podsumowując ten etap: ludziki mają w sobie wiele uroku, widać do kogo są adresowane i bardzo dobrze! Wszyscy są uśmiechnięci, sympatyczne, kolorowe torsy, czyli pozytywne emocje dla głównych odbiorców, czyli dzieci:)

Model główny

Czas przejść do najważniejszego dla wielu etapu recenzji, czyli opisu modelu głównego, który jak wspomniałem, wśród wielu zyskał już miano kultowego. A więc zaczynajmy!

Po tradycyjnym złożeniu ludzików, zaczynamy skromnie - od budowy elementów podpierających trasę kolejki:



Ten element, budowany w 4 krokach, (obok jednej stacji) umożliwia prowadzenie jednego torowiska nad drugim.

Następnie przechodzimy do budowy gwiazdy tego zestawu, czyli kolejki jednoszynowej, a dokładnie do budowy jej pierwszego członu wraz z silnikiem. Wszystko to zajmuje nam 11 kroków. Tak wygląda to mniej więcej w połowie drogi, czyli po 5 punkcie budowy:



Jak widać będzie to wagon dwumiejscowy, razem z miejscem dla maszynisty; lwią część członu zajmuje pojemnik z baterią. Co do zasilania - wszystkie kolejki jednoszynowe zasilane były z jednej baterii 9V. Nie sprawdziłem, na jak długo starczy bateria, jednak z tego co obserwuję, porządna, alkaliczna bateria powinna starczyć na co najmniej 6-8 godzin intensywnej zabawy. Ale jak mówię, jest to informacja niepewna i ten czas może wynosić dużo więcej, zależy też zapewne od trasy, po jakiej puścimy kolejkę, no i ile taka kolejka będzie ważyć:)

A tak wygląda to wszystko po 11, ostatnim kroku budowy:



Kabina maszynisty:



Musze przyznać, że tile ma idealnie dobrany nadruk:) Widać również szybę, która oddziela maszynistę od pasażerów, czyli kolejny element, który potwierdza regułę, że "diabeł tkwi w szczegółach".

Miejsca dla pasażerów, niestety tylko 2, ale więcej raczej, przez wzgląd na zbiornik na baterie, by się nie zmieściło.



Na tym zdjęciu widać również szary przycisk, dzięki któremu możemy odłączyć zasilanie przy samym jego źródle.

A tutaj silnik, przykryty wcześniej wspomnianą osłoną, połączony z pierwszym członem krótkim kablem.



I tu ciekawostka: jeżeli nie zostawimy odpowiedniej ilości kabla w środku, kolejka może mieć problemy z podjazdem i wypadać z szyn.

Następnie przechodzimy do budowy drugiego wagonu kolejki, który w sumie oprócz większej ilości miejsc i braku kabla wraz z pojemnikiem na baterie, nie różni się niczym w stosunku do pierwszego członu.

Po 5 krokach budowy:



Razi trochę nie do końca wykorzystana przestrzeń - można by zmieścić jeszcze jedno miejsce dla pasażera. Po 10 krokach mamy już gotowy ostatni człon pociągu.



Oczywiście, jako że jest to wahadłowiec (ang. shuttle), nie może zabraknąć kabiny maszynisty również z tej strony.

A to już cała, przepiękna, cudowna kolejka:)



Podsumowując ten element zestawu: trzeba przyznać, że ta kolejka trzyma klimat, oczywiście mogła by być szeroka na 6 studów, ale żeby to wszystko miało ręce i nogi, cały zestaw musiałby być kilka razy większy. Również szczegóły, takie jak szyba oddzielająca pasażerów od maszynisty, szyber-dach obecny w obydwu wagonikach(w obydwu nad drugim pasażerem, niestety nie można ich otworzyć za mocno, bo zahaczą o strop stacji miejskiej) warte są uwagi. Do wad należy zaliczyć: moim zdaniem niewykorzystane miejsce w drugim wagonie, oraz to, że aby ludziki mogły wsiąść z biletami, należy odpowiednio ustawić ich ręce, inaczej nie domkniemy drzwi:)

Po zbudowaniu i pierwszych zachwytach, przechodzimy do budowy pierwszej stacji. Zielona płyta bazowa oraz logo umieszczają ją przy lotnisku. Budujemy ją w 11 krokach. Tak wygląda po 5 punkcie budowy:



Widzimy zbudowane już światła oraz część peronu i tu moim zdaniem błąd: myślę, że zbudowanie świateł jest zdecydowanie za szybko, powód - żeby ułożyć szyny i tak trzeba coś usunąć i najczęściej, przynajmniej mi, zdarza się usunąć właśnie światła:)

Po 10 kroku budowa jest już prawie skończona, brakuje praktycznie już tylko szyn:



Widzimy dość spory peron, na nim dwa miejsca do siedzenia. Wszystko uzupełnione o przepiękną konstrukcję z paneli, która jest jednocześnie logo Airport Shuttle, widocznym na pojemniku na baterie, oraz drugiej stacji( o tym później ). Niestety, jest również coś, co psuje cały efekt, otóż: naklejka z logo lotniska łączy aż trzy klocki ze sobą. Naklejki znajdziemy również przy małych drogowskazach, umieszczonych na wysepce między pasami ruchu. Zbliżenie:



Również naklejkami są rozkład lotów oraz plan miasta, umieszczone po wewnętrznej stronie białych paneli(takie same znajdują się również pod żółtymi, mniejszymi panelami na drugiej stacji)



Ostatnie naklejki na tej stacji znajdują się na szafkach bagażowych - kolejny, bardzo sympatyczny szczegół, który sprawia, że ten zestaw jest tak wyjątkowy:)



Obok schodów widzimy również jeden z dwóch na tej stacji kasowników biletowych, jak już wcześniej mówiłem - dbałość o szczegóły w tym zestawie jest szczególnie widoczna.

I jeszcze kilka zdjęć po 11 kroku budowy, czyli dołożeniu szyn:)





Bardzo ładnie zadbano również o drugą stronę ulicy:



Kwiaty, dwa siedzenia oraz budka telefoniczna z dość unikatowym, czerwonym telefonem, wszystko to uzupełnione o gustowne, choć proste latarnie uliczne oraz barierkę, która nie pozwoli, aby jakiś minifig wpadł pod samochód.

Podsumowując ten etap budowy: ładna stacja, idealnie pasująca do lotnisk z tamtych lat, zadbano o szczegóły: szafki bagażowe, kasowniki, drogowskazy, zieleń. Bardzo fajnie użyto skrzydeł, aby peron nabrał bardziej finezyjnych kształtów. Do tego lotniskowe ludziki: pilot oraz góralska turystka;) Jednym słowem porządna robota, porządne, klasyczne miasto. Jak już wspomniałem - razi trochę połączenie naklejką aż trzech klocków. I jeszcze jedna wada, może troszkę „na siłę”: tutaj tego nie widać, ale będzie widać za chwilę, przy drugiej stacji, otóż: peron mógłby być ciut dłuższy, żeby maszynista mógł wysiąść na peron a nie na "dzikie" szyny, chyba że ma jakieś ukryte drzwi:)

Ostatni i największy z elementów modelu głównego: stacja w centrum miasta. Piękny obiekt, stacja umieszczona prawie 13 klocków nad powierzchnią płyty bazowej, do tego fastfood ze stolikami, jednym słowem kolejny element, dzięki któremu 6399 jest, właśnie „jest”, a nie "może być", kultowym, jednym z najlepszych zestawów zrobionych przez Lego.

Po 5 kroku widzimy zarys budowli,



która opiera się w zasadzie na 6 słupach o podstawie 2 x 1 oraz schodach, które mimo że stoją bardzo solidnie, nieznacznie wspomagają stabilność konstrukcji.

Po 10 krokach:



Widać już zbudowany pierwszy moduł schodów, wszystko ze standardowych klocków, żadnych uproszczeń w postaci gotowych, "schodowych" klocków, obok nich znany z poprzedniej stacji kasownik, oraz gotowa budka z hamburgerami. Niestety logo fastfoodu stanowi naklejka, która skleja dwa klocki.

Po 15 krokach:



Stacja jest już prawie gotowa, przybyła wiata, niedokończone stoliki. Po drugiej stronie ulicy pojawiają się elementy lamp. Niestety, logo stacji to naklejka, która skleja kilka klocków.

Skupmy się zatem na finalnym efekcie:




Zestaw powala swoim ogromem, ledwo zmieścił się na białej zasłonie, która służy mi jako tło dla zdjęć. Mimo wielkości zachowana jest dbałość o najmniejsze szczegóły



Wszyscy wsiadać! Tutaj można zauważyć małą wadę o której mówiłem wcześniej: peron mógłby być ciut dłuższy, ale to tylko czepianie się szczegółów i to naprawdę drobnych:)



Zapraszam na hamburgery w barze "u Szymona". Swoją drogą połączenie trzech round plate'ów w roli hamburgera jest proste, a daje tyle radości. Oczywiście nie mogło zabraknąć keczupu i musztardy.



Drzewka oraz kwiaty dbają o czyste powietrze, a o jasność umysłu zadbają trzy podwieszone lampy.



Widok na peron (nie peeron:)). Pod wiatą widzimy znajome z poprzedniej stacji naklejki, fotele sztuk 3. Wszystko ładnie dobrane kolorystycznie.

A teraz wjeżdżamy pod stację, w tym miejscu właśnie strop jest na wysokości 8 klocków, co uniemożliwia maksymalne otwarcie szyber-dachu.



I wyjeżdżamy:



Warto by coś zjeść, hamburgery z round plate'ów wyglądają naprawdę smakowicie:)

Na zakończenie opisu modelu głównego jeszcze krótki filmik:)



Podsumowanie modelu głównego. Co tu dużo mówić, jest genialny! Dwie, bardzo różne i oryginalne stacje, bardzo udany model kolejki, a do tego dość sporo szyn jak na jeden zestaw. Liczne szczegóły, takie jak kasowniki, bilety, schowki bagażowe, hamburgery, 5 walizek, oddzielenie kabiny maszynisty od części pasażerskiej, lampy uliczne, kwiaty, stoły - one tylko potęgują ogromnie pozytywne wrażenie jakie zrobił na mnie ten model. Warto również wspomnieć o różnorodności i ilości ludzików, które mimo monotonnych dla niektórych buziek, dobrane są wprost idealnie! Co tu dużo mówić, ten model bez wątpienia jest jednym z najlepszych, jaki powstał w serii Town.

Modele Alternatywne

Są aż 4! Trzeba przyznać, że mimo dość ograniczonego warsztatu ( bo co by z tego zbudować, jak nie kolejkę?) projektanci również się spisali, poza drobnymi błędami, ale o nich za chwilę:)

Pierwszy model alternatywny, który zbudowałem to...cóż by innego, kolejka! Co prawda nie jest to "wahadłowiec" ale wyglądem bardzo przypomina pociąg z modelu głównego.

Oryginalne zdjęcia:





A tu moja interpretacja, przepraszam za brak świateł;)









W sumie model poprawny, ale bez rewelacji:) Żeby wszystko zbudować, trzeba naprawdę nakombinować się z czerwonymi plate'ami, bo starczy ich praktycznie „na styk”. Co boli: brakuje klocków 1 x 4 - brakuje bo zostały sklejone podczas budowy modelu głównego.



Za

  • model wykonany poprawnie, stacja bardzo sympatyczna, kolejka również
  • wszystko dobrze widać na fotografiach, trzeba się trochę nakombinować, ale nie ma większych problemów

Przeciw

  • wymaga wykorzystania klocków, które zostały posklejane przy modelu głównym


Czas na model alternatywny nr 2, spójrzmy więc na fotografię:



A tutaj moja interpretacja:)





Model ujął mnie bardzo ładnym budynkiem dworca, łatwością budowy - wszystko dobrze widać na fotografii. Szkoda tylko, że do terminalu pasażerskiego podjeżdża pociąg towarowy:) Myślę, że gdyby zbudowano stacje typowo towarową, model ten byłby naprawdę super:) Jeszcze widok na samą kolejkę:



A po pracy czas na kawę:)



Za

  • model wykonany poprawnie
  • ładny budynek stacji
  • ładna kolejka

Przeciw

  • dworzec typowo pasażerski i model pociągu towarowego jakoś mnie nie przekonują:)


Przejdźmy zatem do budowy modelu alternatywnego nr 3.

Oryginalne zdjęcie, niestety tylko jedno:



Na wstępie: jest to najładniejsza kolejka z modeli alternatywnych.



Co do przystanku, powiem tak:







pomysł dobry, wykonanie też, gdyby nie: schody prowadzące do nikąd i ... skąd ja mam wziąć 4 round plate w kolorze TrYellow??? W modelu głównym są 3! No chyba, że mamy użyć zapasowego, tyle że: nie wiadomo czy on tam był:)(na Peeronie nic o tym nie pisze:))

A jednak były 4, jak to napisał Misterzumbi wtedy round plate były produkowane w parach, tak więc ilość jest jak najbardziej odpowiednia, przepraszam za błąd:)

Na plus trzeba przyznać, że otoczenie jest ładnie urządzone:)



Za

  • bardzo, ale to bardzo ładny model kolejki
  • ładna stacja
  • zadbane i ładne otoczenie:)
  • mimo jednego zdjęcia bardzo łatwa budowa

Przeciw

  • schody urywają się w połowie


Przejdźmy teraz do ostatniego modelu alternatywnego, moim zdaniem najciekawszego i najbardziej nietypowego:) Przed państwem kolejka turystyczna wraz z atrakcjami:)

Oryginalne zdjęcia:



A tutaj moja interpretacja:



Przyznam szczerze: nigdy budowa modelu alternatywnego nie sprawiła mi tyle przyjemności, jest po prostu przesympatyczny:) Skupmy się na poszczególnych elementach, zacznijmy oczywiście od...słonika:)



Zbudowany ze zwykłych klocków, niby prosty, ale urzekł mnie od pierwszej chwili. Przy jego budowie na podstawie fotografii odbyła się bez większych problemów. Słonikowi uroku dodają posadzone koło niego kwiatki.

Następnym, bardzo ładnym elementem tego modelu, jest łódka, a właściwie gondola (czyżby działo się to w Wenecji?).



Użycie czapki kucharskiej jako nakrycia głowy gondoliera było również strzałem w dziesiątkę, ciekawe, czy gondolier właśnie coś śpiewa:)

Pomnik, albo jak kto woli fontanna (chociaż wody tutaj nie widać). Prosty, ale pasujący do całości, po prostu spójrzcie na zdjęcie.



Na zakończenie oczywiście najważniejszy element, czyli sama kolejka:







Jest bardzo udana. Bardzo dobrym pomysłem jest ustawienie krzeseł na przemian po lewej i prawej stronie, pozwala to zmieścić więcej turystów. Bardzo pozytywne wrażenie robi lekka konstrukcja zadaszenia. Moim zdaniem najlepszy model alternatywny:)

Za

  • ciekawy pomysł
  • ładna kolejka
  • słonik
  • gondola
  • zadbane i ładne otoczenie:)
  • łatwa i bardzo przyjemna budowa

Przeciw



Podsumowanie

Myślałem, że nigdy nie dojdę do tego momentu:) Co tu dużo mówić, model jest genialny! Dbałość o szczegóły, dużo ludzików, dwie ładne stacje, jeszcze ładniejsza kolejka. Dużo torów, jak na jeden zestaw, bardzo udane modele alternatywne, wszystko utrzymane w klasycznym klimacie Town z tamtych lat. Bez wątpienia jest to jeden z najlepszych zestawów Lego w ogóle!

Niestety, kolejki Monorail zniknęły ze sklepów prawie 15 lat temu, coraz mniejsza dostępność, coraz wyższe ceny sprawiają, że coraz trudniej dostać ją w dobrej cenie, również dalsza rozbudowa zestawów jest coraz trudniejsza i coraz bardziej kosztowna. Myślę, że jeżeli ktoś chciałby uzupełnić kolekcję Town o ten zestaw, lub po prostu spełnić marzenia z dzieciństwa, niech sobie sprawi ten zestaw przy pierwszej nadarzającej się okazji, w końcu od wydania tego zestawu mija właśnie 20 lat.

Czas na za i przeciw:

Za

  • kolejka
  • dużo szyn
  • dwie bardzo udane stacje
  • dbałość o szczegóły
  • aż 9 zróżnicowanych ludzików
  • akcesoria ludzików
  • ciekawe elementy
  • KLIMAT
  • wszystko to, czego nie wymieniłem:)

Przeciw

  • naklejki sklejają po kilka klocków
  • dostępność i cena
  • przez wyżej wymienione - trudność dalszej rozbudowy


Trudno wystawić ocenę kultowemu, legendarnemu zestawowi. Według mnie zestaw jest prawie idealny, jedynie sklejanie kilku elementów oraz parę innych, wymienionych wcześniej drobiazgów, zaważyło że nie dałem mu oceny 10.

Moja ocena: 9,75/10

Mam nadzieje, że tą recenzją nie sprofanowałem legendy tego kultowego zestawu:) Błagam, nie zjedzcie mnie!
_________________
Ubi concordia ibi victoria
Ostatnio zmieniony przez biniu 2010-04-20, 20:54, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
 
TruckeR 
Sabbath Bloody Sabbath


Wiek: 26
Dołączył: 03 Maj 2006
Wpisy: 852
Skąd: Układ Mendelejewa
Wysłany: 2010-03-28, 18:53   

Cytat:
Mam nadzieje, że tą recenzją nie sprofanowałem legendy tego kultowego zestawu:) Błagam, nie zjedzcie mnie!


Jak najbardziej nie, bardzo dobra i szczegółowa recenzja :) Wyjątkowo przyjemnie się czytało, oglądało zdjęcia, poważnych błędów nie stwierdzono. Gratuluję posiadania tego zestawu, jest fantastyczny, chociaż tak naprawdę ja bardziej chorowałem na kolejkę 4564 ;)
_________________
Nobody wants him, they just turn their heads
Nobody helps him, now he has his revenge!
 
 
 
 
Misterzumbi 
Zasłużony


Wiek: 36
Dołączył: 20 Cze 2006
Wpisy: 1446
Skąd: z piekła
Wysłany: 2010-03-28, 19:10   

Cytat:
No chyba, że mamy użyć zapasowego, tyle że: nie wiadomo czy on tam był


Wiemy. O ile pamietam przezroczyste roundplate byly "zszywane" po dwa, tak jak kwiatki do dzis, do lat 90. Do kiedy dokladnie tego nie wspomne, ale napewno jescze za czasow tego zestawu wlasnie tak bylo to praktykowane. Dlaczego? Tego niewiem, choc domyslam sie. W te czy wewte, Roundplate kiedys zawsze wystepowalo w ilosciach parzystych.
_________________
Maciej Drwięga napisał/a:
czas naświetlania zdjęcia nie ma wpływu na przezroczystość Jeraca.


kris kelvin napisał/a:
Boże chroń Lugpol.
Ostatnio zmieniony przez Misterzumbi 2010-03-28, 19:12, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
biniu 


Wiek: 27
Dołączył: 29 Sty 2010
Wpisy: 45
Skąd: Poznań
Wysłany: 2010-03-28, 19:21   

Błąd poprawiłem, jestem troszke za młody żeby to pamiętać, a nigdzie takiej informacji nie znalazłem. Dzięki za korektę:) mam nadzieję, że więcej błędów nie ma i reszta recenzji jest ok
_________________
Ubi concordia ibi victoria
Ostatnio zmieniony przez biniu 2010-03-28, 19:28, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Marecki 

Wiek: 25
Dołączył: 10 Lut 2010
Wpisy: 11
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-03-28, 21:52   

Recenzję rzeczywiście bardzo fajnie się czyta, pozazdrościć ci można twojego farta...
Fajnie, że zwróciłeś uwagę na zestaw, któremu się nigdy bliżej nie przyglądałem.
Ech ile mnie czeka teraz nieprzespanych nocy, ze świadomością że Lego nie produkuje już takich zestawów. Gdyby tak połączyli stare, dobre pomysły z dzisiejszym projektowaniem, to by pewnie całkiem fajnie wyszło...
No chociaż jakby wyprodukowali same tory...
Ostatnio zmieniony przez Marecki 2010-03-28, 21:53, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
polaquita
[Usunięty]

Wysłany: 2010-03-29, 10:30   

Świetna recenzja zestawu- marzenia z mojego dzieciństwa. Eh, klasyka Lego... brak słów. Tak cierpiałam, że nie miałam możliwości dostać tej kolejki. Zbierałam kieszonkowe i 6 lat później kupiłam 4559 w ramach rekompensaty.
 
 
 
nori 
Adminus Emeritus


Wiek: 38
Dołączył: 02 Lut 2005
Wpisy: 913
Skąd: Kraków
Wysłany: 2010-03-29, 13:54   

biniu szczere gratulacje i podziw dla tak wielkiej pracy włożonej w ten opis. Sama recenzja, aspekty techniczne, spory łyk historii i bardzo cenny przekrój przez wszystkie zestawy z tej serii. A do tego jeszcze dokładny opis modeli alternatywnych. I wszystko to czyta się z prawdziwą przyjemnością. Po świetnym Twoim poprzednim opisie 5978 Sphynx Secret Surprise tu przeszedłeś już samego siebie. Już nie mogę doczekać się kolejnej Twojej recenzji.
A sama kolejka - niestety nigdy jej nie miałem i jak mam być szczery - jakoś nigdy mi się nie podobała. Owszem, zwracała na siebie uwagę gdy po raz setny przeglądało się jakiś stary katalog, jednak nigdy jakoś nie zauważyłem w niej tego czegoś. Poza tym pod względem finansowym była lata świetlne od możliwości...
Teraz, po oglądnięciu filmiku jak to fajnie jeździ jest czego żałować ;) Ech, recenzje takich staroci wprawiają w nieco sentymentalny nastrój...

PS. biniu, mniej peereona (nie perona ;)) a więcej bricklinka i brickseta ;)
_________________
Recenzje i ciekawostki ze świata LEGO: 8studs
 
 
 
Kubrick 
VIP
Volkswageniarz


Wiek: 30
Dołączył: 19 Maj 2006
Wpisy: 1858
Skąd: KrakóVW
Wysłany: 2010-03-29, 14:02   

nori napisał/a:
mniej peereona (nie perona ;))
peerona (nie peereona ;) ), alternatywnie - pierona, bo jest pieronsko wolny :P
_________________
Cieślu napisał/a:
kup volvo nie bądź janusz
Cieślu napisał/a:
Ty to byś Kubrick wszystko zwieśniaczył :>

 
 
 
tomey 


Wiek: 30
Dołączył: 26 Mar 2007
Wpisy: 512
Skąd: Nysa / Wrocław
Wysłany: 2010-03-29, 15:34   

Nie ma to jak recenzje kultowych zestawów. Ale dzisiejszej młodzieży/dzieci klika prostych klocków jakieś dziwne tory, natomiast dla nieco starszych zestaw marzenie, na który pewnie nie jeden z nas chorował wpatrując się godzinami w małe zdjęcie w katalogu ( niektórzy dalej na niego chorują hehe ). Fajnie się czytało, texty mają ręce i nogi. Trochę nie rozumiem tego narzekania na naklejki. I taka uwaga do zdjęć - tory na tle płytek i z fleszem wyglądają koszmarnie. Zainwestuj trochę w jakieś tło i oświetlenie :)
_________________
37236809 nowe gadu:)
 
 
 
 
Miszel 
i tyle...

Wiek: 33
Dołączył: 09 Mar 2010
Wpisy: 253
Skąd: Bielsk Podlaski / Białystok
Wysłany: 2010-03-29, 20:26   

Zestaw genialny, bardzo mi się podobał w dzieciństwie, chociaż obecnie wolałbym mieć parę innych zestawów niż ten. Ciekawie było się jednak dowiedzieć o jego mechanice, czyli jak to działało, bo w dzieciństwie można było popatrzeć tylko na zdjęcia w katalogu, a później się tym zestawem nie interesowałem. Recenzja bardzo szczegółowa i dobrze dopracowana. Mnie osobiście raziło tylko chyba trochę za częste powtarzanie jak bardzo kultowy jest to zestaw oraz ubolewanie, że naklejki sklejają kilka klocków :) Poza tym super. A swoją droga odnośnie sklejania kilku klocków przez jedną naklejkę. Ja osobiście jak mi się takie elementy trafiają w moich zestawach to po prostu przecinam takie naklejki wzdłuż łączenia klocków nożykiem introligatorskim. Ma to takie zalety, że po pierwsze nie zmniejsza się ilość elementów poprzez sklejenie kilku. A po drugie jeżeli naklejki naklejone są tylko z jednej strony klocków, często zdarza się, że klocki przypadkiem się rozepną (naklejka się zgina) przez co naklejka zaczyna na złączu odstawać, przestaje się trzymać, a na kleju w tym miejscu zaczyna się gromadzić kurz i brud. Traci przez to estetyka zestawu. Polecam więc osobiście takie rozwiązanie.
_________________
Pirates, Castle i figurki Star Wars, to jest to co tygrysy lubią najbardziej :)
Ostatnio zmieniony przez M_longer 2010-03-29, 20:30, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
 
biniu 


Wiek: 27
Dołączył: 29 Sty 2010
Wpisy: 45
Skąd: Poznań
Wysłany: 2010-03-29, 22:42   

tomey napisał/a:
I taka uwaga do zdjęć - tory na tle płytek i z fleszem wyglądają koszmarnie. Zainwestuj trochę w jakieś tło i oświetlenie :)


Te zdjęcia nie są mojego autorstwa:) Ale co do jakości tych mojego, musze poracować - niestety ze światłem w moim domu, od południa są problemy ( drzewo zasłania okna ), a żeby robić zdjęcia na świeżym powietrzu - narazie pogoda nie pozwala.

Na naklejki narzekam i będę narzekał, zwłaszcza że po sklejeniu elementów może być problem z budową modelu alternatywnego, zresztą naklejki sklejające kilka klocków mają z reguły krótki żywot:)

I dziękuję za ciepłe przyjęcie i wyrozumiałość, w końcu to dopiero moja trzecia recenzja:)
_________________
Ubi concordia ibi victoria
 
 
 
Hezar 

Wiek: 36
Dołączył: 29 Sie 2016
Wpisy: 933
Skąd: Oberschlesien
Wysłany: 2010-03-30, 20:35   

Ogrom pracy włożonej w napisanie tej recenzji zasługuje na najwyższe uznanie - brawo!
Co do samego zestawu, to - podobnie jak u noriego - nie wzbudził on nigdy we mnie szczególnego pożądania i po przeczytaniu Twojego opisu nic się w tej kwestii nie zmieniło.
Jedno jest pewne - mamy tu do czynienia z czystym klasykiem, który po raz kolejny przywodzi na myśl wspomnienia z dzieciństwa.

Pozdrawiam (:
 
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0,146 sekundy. Zapytań do SQL: 11