Forum LUGPol Strona Główna Forum LUGPol
www.lugpol.pl

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
6047/6099 Traitor Transport
Autor Wiadomość
Ither 
Boję się szalonych ludzi


Wiek: 27
Dołączył: 20 Sie 2008
Wpisy: 671
Skąd: SKUMPUTERA!!!
Wysłany: 2010-06-12, 07:51   6047/6099 Traitor Transport



TECHNICZNIE

Liczba klocków: 126 + zapasowe (BL spis) (peeron spis)
Minifigi: 3 + smok + koń
Rok premiery: 1997
Seria: Castle: Fright Knights
Przedział cenowy: Tylko na rynku wtórnym, od 40 do 70zł w zależności od stanu i przyjemnościach w stylu instrukcja i pudełko

Brickset, Lugnet

Słowem Wstępu

Kolega kupił kilka zestawów (6027, 6037, 6047) za moim pośrednictwem, aby sprzedać je dalej, przedtem udało mi się go jednak namówić, żeby mi dał z nimi spędzić nieco dłuższą chwilę. Dzięki temu mogę Wam przedstawić pierwszą z trzech recenzji jakie mam w najbliższym czasie w zamiarze popełnić. Jako dziecko posiadałem tylko kilka mniejszych zestawów spod szyldu Batlorda jak np. impuls ze smokiem, ale robiły one ogromne wrażenie, głównie dzięki nowemu (wówczas), czarnemu smoczysku, które oczywiście biło na głowę swoimi mocami zielonego smoka :))

Pudełko i instrukcja

Fakt dzisiaj niespotykany - karton w środku kartonem wzmacniany! Wspaniała sprawa. Wysuwa się jak szufladkę, woreczki nie wysypują się jak szalone po obróceniu pudełka na drugą stronę. Ponadto są dodatkowo zabezpieczone i nie dzieje się im żadna krzywda. Nadruk, klasyczny i bez zbędnych fajerwerków, przedstawia scenerię w jakiej poruszali się i żyli Rycerze Nietoperza. Po wielu latach nasuwa mi się za każdym razem, gdy patrzę na te obrazki pytanie - CO ONI JEDLI?! Na bokach miniaturki obrazka z frontu.



Instrukcja formatu A5, ale zeszycik jest poziomy. Klejona na boku na grubości 2-3mm. Jak w starych czasach - kolory bardzo przejrzyste i bez żadnych niedopowiedzeń. Czytelna jasna, ale - co powtarzam zawsze przy recenzjach starszych zestawów - nie robi z konstruktora głupka.



Przed budową - ciekawe części

A kilka ich jest. Zestaw może i nie jest wielki, ale obfituje w praktyczne, zacne i pożądane rzeczy :) Miecz, kropierz, koń, łuki itd, oto spis najciekawszych spośród klocków:

Black Bat sztuk 2
Black Dragon Body Classic Plain, Assembly with Tail, Arms, and Jaw Pieces sztuk 1
Black Minifig, Weapon Whip / Plant Vine sztuk 1
Chrome Silver Minifig, Weapon Sword, Greatsword Round sztuk 1
Light Gray Horse Barding with Fright Knights Pattern sztuk 1
Red Brick, Arch 1 x 5 x 4 Inverted sztuk 4
Red Horse Battle Helmet sztuk 1

Etap I - Minifigi

Muszę przyznać, że to jest mój ulubiony moment rozpakowywania, składania i recenzowania zestawów, bo minifigi lego daje niemal zawsze bardzo dobre. Tak jest i tym razem. Batlord, jego wojak oraz jeniec spod herbu Royal Knights (w domyśle, tutaj występuje bez żadnych wyraźnych szyldów, choć z drugiej strony zestaw nazywa się TRAITOR Transport). Do tego piękny Czarny Smok i rumak w pełnym rynsztunku. Batlord ma własną pelerynę i ogromny miecz, jakże lubiany i wysoko ceniony podczas zabaw na klatkach schodowych.



A tutaj głowka Księcia Nietoperza, jak ochrzczono go w Polsce (Król jest tylko jeden ;D):


Etap II - 'Podwozie'

Jak to ująć... Ognia ni ma! Ot kilka klocków do podtrzymania tego co wejdzie później, czyli klatki. Wszystko ułożone raczej płasko i z użyciem kilku tilesów, aby ułatwić nakładanie i zdejmowanie 'pomieszczenia rekreacyjnego', ale przy okazji pojawia się mały problem z jego utrzymaniem w ryzach na wybojach co większych. I podczas lotu. Co? Przecież to jest zaprzęgnięte w smoka, oczywiście że próbowałem latać.



Etap III - SPA

Tutaj nasz więzień może sobie kontemplować. Klatka jest bardzo fikuśna. To chyba najlepsze słowo. Żółć z czerwienią nadają jej pstrokatości. Podczas budowy wydaję się ona być z początku bardzo masywna, ciężka, brylasta. Łuki dodają jej jednak strzelistości, pewnej zgrabności i polotu. Efektu dopełniają ozdoby w postaci skrzydeł i nietoperzy. Całość prezentuje się przyjemnie, ale nie aż tak groźnie jak powinien wyglądać wóz do transportu więźniów. Istnieje łatwy sposób otwierania i zamykania naszego przenośnego więzienia.
Rycerze Nietoperza byli albo bardzo humanitarni albo bardzo nieoszczędni albo to była jakaś Royalowa szycha - dla jednego chłopka sprawiono wielki, przestronny więzienny wóz zaprzęgnięty w smoka i eskortowany przez samego Księcia. A może to tylko moja paranoja.



Etap IV - Ujęcie całościowe, podsumowanie

Stwierdzam brak rozczarowań. Zestaw jest mądrze skomponowany, przemyślany, nie ma wielu wad i złożony bardzo ładnie prezentuje się na półce. Można przy nim spędzić wiele czasu, setki razy odbijając więźnia i łapiąc nowych, jeśli tylko ma się jeszcze kilka ludzików :)



PLUSY
+ Ładne figurki
+ dużo sprzętu ludzikowego
+ smok
+ oprzyrządowanie dla konia i sam koń
+ ciekawe elementy
+ zapewnia sporo zabawy
+ solidne, wzmocnione pudło

MINUSY
- miecz lubi się zdzierać
- klatka lubi odpadać od wozu przy większych turbulencjach
- jak można tak zbezcześcić Smoka i upiąć go do zaprzęgu? :<

OCENA CENA/JAKOŚĆ: 5/6
OCENA CAŁOŚCIOWA: 5/6

Jest to bardzo dobry zestaw, który można dorwać stosunkowo niedrogo. Godny polecenia.

Pozdrawiam i dzięki za lekturę,
Tomek

edytka1: lugnet nie lubi jak się mu podprowadza zdjęcia
edytka1: nawiasy ^^
_________________
LUGPol na Facebooku

Internetowy Winnetou.
Ostatnio zmieniony przez nori 2010-06-14, 10:22, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
 
 
Fioletowy
[Usunięty]

Wysłany: 2010-06-12, 10:10   

Fright Knights... :) Pamiętam, gdy pierwszy raz zobaczyłem w sklepie za szybą zestawy z tej serii osłupiałem... W jednej chwili niezagrożona pozycja no.1 Royal Knights została zarezerwowana dla nowej frakcji. Nie miałem jeszcze wówczas katalogu na 1997 rok więc byłem w szoku, gdy zobaczyłem te zestawy :D Spodobały mi się dzięki czarnemu smoczkowi i hełmu Księcia Nietoperzy :) Po pewnym czasie dostałem zestaw z Bat Lordem i czarnym smoczkiem, w planach miałem też właśnie ten wóz dla zdrajców i ten mniejszy, z katapultą(?), ale jakoś tak wyszło, że w ostatniej chwili wybierałem Lego Town... Figurka Księcia Nietoperzy jest zacna, hełm jak wspomniałem fenomenalny, ale pstrokata jak nazwałeś kolorystyka serii (odcienie szarości + żółć + czerwień) sprawiło, że jak szybko się zakochałem, tak szybko (no może nie jakoś bardzo, po roku-dwóch) się odkochałem i wróciłem do Royal i... Black Knights (tak, tak - bawiłem się u kolegów tymi rycerzami, a nie wiedziałem jacy są fajni, póki nie dorwałem katalogów z pierwszej połowy lat '90...). Zestaw, który omawiasz ma właśnie te cechy: dziwne kolory, nieład i wg mnie wstawki freestylowe w postaci skrzydeł na wozie ;P Klocki ma w sobie niezłe, ale w całości jest nieco dziwny, mimo to daję mu -4/6.
Co do tego nieszczęsnego rycerza - zawsze myślałem, że to Royal. Przynajmniej na takiego wygląda, choć do Black Knights też by go można było wcielić - ale z drugiej strony zdrajca powinien być w barwach Fright Knights... W zamku Nietoperzy jest z pewnością jeden Royal, a w tej fatalnej kryjówce(?) górskiej przedstawiciel Dark Forest. Może i tu też miał być przedstawiciel innej frakcji, tyle że Lego było niekonsekwentne w nazewnictwie?
Co do recenzji, to jest bardzo dobra. Gratuluję :)
 
 
 
kamzel 


Wiek: 31
Dołączył: 19 Sie 2007
Wpisy: 78
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-06-12, 11:41   

Powiem tak: ta seria jest dziwna pod wieloma względami, ale taki jej urok. Dla mnie ma dodatkową wartość sentymentalną, bo to takie moje pożegnanie z LEGO przed Dark Age. Kupiłem wtedy kilka mniejszych zestawów, ale jako że nie miałem zbyt dużo innych klocków z serii Castle, musiałem kombinować, np. robiąc takich quasi-forestmanów z niebieskich pirackich torsów i brązowych trójkątnych kapeluszy.
Kiedy skończyła się moja Mroczna Epoka, zamek z tej serii, obiekt licznych westchnień nad katalogiem w dzieciństwie, był jednym z moich pierwszych zakupów..;)
Dziękuję za dobrą recenzję!
 
 
 
Ither 
Boję się szalonych ludzi


Wiek: 27
Dołączył: 20 Sie 2008
Wpisy: 671
Skąd: SKUMPUTERA!!!
Wysłany: 2010-06-12, 16:01   

To dziwne połączenie barw, istotnie może wydawać się irytujące, ale moim zdaniem Fright Knights mają jedną zasadniczą przewagę nad wieloma innymi seriami: dzięki ich 'niezdeklarowanym' torsom, można je dopasować pod wiele frakcji, podobną cechę ma np. kropierz :)

Dzięki za opinie.
_________________
LUGPol na Facebooku

Internetowy Winnetou.
 
 
 
 
Sorrow 
Adminus Emeritus


Wiek: 33
Dołączyła: 08 Maj 2010
Wpisy: 630
Skąd: Z Uodzi
Wysłany: 2010-06-12, 21:26   

Super, że napisałeś tę recenzję, bo z przyjemnością czytam o seriach, które pojawiły się, kiedy byłam już na etapie Technicowo-GreyAge'owym. Trzymam Cię za słowo, że napiszesz dwie kolejne, i że będą równie fajne;D
Dla mnie ta recenzja jest tym cenniejsza, że dzięki niej z półrocznym opóźnieniem zorientowałam się, że trafił mi się ten zestaw w górze używanych klocków z Allegro, trochę tylko zdekompletowany (no dobra, nie mam większości smoka, ale to drobiazg;)

Zestaw może i trochę dziwny kolorystycznie, ale ma ogromny potencjał zabawowy i jakbym była mała, na pewno zamówiłabym go na Gwiazdkę czy coś i bawiła się godzinami. Niby nie jestem castlowcem, ale i tak mam z tego zestawu frajdę, bo co i rusz coś z niego mi się przydaje (nietoperzo-smocze skrzydła ładnie spisują się w City:P)

PS Boję się Twojego awatara... czy widły wrócą?
 
 
 
Ither 
Boję się szalonych ludzi


Wiek: 27
Dołączył: 20 Sie 2008
Wpisy: 671
Skąd: SKUMPUTERA!!!
Wysłany: 2010-06-12, 22:18   

Oczywiście, że napiszę, kolejna może nawet dzisiaj, jak skończę prawo testamentowe. Dzisiaj to znaczy rano :)

Masz rację, set ma masę fajnych i praktycznych części, nawet do City :)

Widły być może wrócą. Póki co:

TROLLHAMMAREN!

_________________
LUGPol na Facebooku

Internetowy Winnetou.
 
 
 
 
Kleymen 


Wiek: 23
Dołączył: 07 Kwi 2010
Wpisy: 77
Skąd: Wrocław/ Kościan
Wysłany: 2010-06-13, 10:45   

Świetna recenzja. Napisana przejrzyście, konkretnie i ciekawie. Część, która zawsze mi się podobała w tym zestawie(oprócz smoka, choć moim marzeniem nadal jest zielony), jest kropierz. Ten czerwony, szlachecki kolor... Zestaw to absolutna klasyka. Widać od razu, że to Fright Knights. Chodzi mi o kolorystykę i charakter seta. Bardzo mądre dobranie klocków, jak już wspomnieliście, dość uniwersalne.

Ither, jesteś złym człowiekiem. Nie dość, że rozbudzasz moją wyobraźnie takimi zestawami, to mi jeszcze przypomniałeś o przegapionym koncercie. Choć właściwie to nie miałem jak dojechać do Wrocławia.

 
 
 
Fistach
[Usunięty]

Wysłany: 2010-06-13, 12:16   

Recenzja swietna:)

Gorzej z zestawem a w zasadzie z zestawami z tej serii. Malo minifigow, totalnie abtrakcyjne zamki i pojazdy a do tego junioryzacja.

Dzieki za recenzje :)
 
 
 
Ither 
Boję się szalonych ludzi


Wiek: 27
Dołączył: 20 Sie 2008
Wpisy: 671
Skąd: SKUMPUTERA!!!
Wysłany: 2010-06-14, 07:47   

Kleymen: właśnie słucham korpiklaani ;D

Fistach: nie rozpędzaj się z junioryzacją, FK byli jeszcze całkiem w porządku, szał zaczął się od 'byków' jeśli się nie mylę :)
_________________
LUGPol na Facebooku

Internetowy Winnetou.
 
 
 
 
zgrredek 
Pan Narrans


Wiek: 53
Dołączył: 10 Gru 2007
Wpisy: 2259
Skąd: Ankh-Morpork
Wysłany: 2010-06-14, 08:22   

Pamiętam jak kupiłem synowi ten zestaw. Tyle w nim było fajnych części; smok, nietoperzy hełm, płaszcz, tarcze i czerwone odwrócone łuki. Nie pamiętam ile to wtedy kosztowało, ale na pewno było warto.
_________________
Dobby's shop
 
 
 
Fistach
[Usunięty]

Wysłany: 2010-06-14, 09:01   

Ither napisał/a:
Fistach: nie rozpędzaj się z junioryzacją, FK byli jeszcze całkiem w porządku, szał zaczął się od 'byków' jeśli się nie mylę :)

Jesli ja dorbze pamietam to np ten zestaw:

zostal wydany w tym samym roku co ten recenzowany. Co to w ogóle za zamek ze mur zamku o wysokosci 3 plate :)
Ostatnio zmieniony przez Fistach 2010-06-14, 09:02, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
zgrredek 
Pan Narrans


Wiek: 53
Dołączył: 10 Gru 2007
Wpisy: 2259
Skąd: Ankh-Morpork
Wysłany: 2010-06-14, 09:20   

Fistach napisał/a:
Co to w ogóle za zamek ze mur zamku o wysokosci 3 plate :)
Może to ruiny?
_________________
Dobby's shop
 
 
 
Fioletowy
[Usunięty]

Wysłany: 2010-06-14, 10:35   

W tłumaczeniu ten zestaw to mniej więcej "magiczny dwór wiedźmy". Mimo, że byłem oczarowany z początku oczarowany FK - nie dość, że była to moja ulubiona frakcja w Castle to najbardziej ubóstwiana seria Lego w ogóle - to ten zestaw był dla mnie brzydki już te 13 lat temu... Tu się nic kupy nie trzyma:
- średnio rozgarnięty 10-latek by zbudował ładniejsze "coś"
- "coś" - bo nie wiadomo co to jest; ani to dwór, ani zamek, może ruiny jak stwierdził zggredek? Mi zawsze to przypominało jakąś górską kryjówkę - ściany to skały, a nie mury.
- co robi tu zielony smok? Czy jest to osobisty smok wiedźmy? Na to wygląda, bo w tym kolorze jest też w innym secie z wiedźmą.
- zabłąkany chłop z Dark Forest - borok bez tarczy albo czegokolwiek, dzięki czemu można go by przypisać danej frakcji (w polskim katalogu na 1996 r. nie było Dark Forest, więc skąd miałem wiedzieć, kim on jest?)
- ogólnie to najokropniejszy zamek z dziejach Lego (o ile do zamków go zaliczymy) - mimo że ma może i fajne klocki to jako całość jest fatalny, ale nie zniechęcił mnie do wielbienia tej serii, gdyż miał drugi zamek o wiele ładniejszy :) Ale obecnie wróciłem do Royal i Black Knights i to oni są dla mnie wyznacznikiem jakości Castle (w przypadku pierwszych może nie sami rycerze, co genialny zamek).
 
 
 
Ither 
Boję się szalonych ludzi


Wiek: 27
Dołączył: 20 Sie 2008
Wpisy: 671
Skąd: SKUMPUTERA!!!
Wysłany: 2010-06-14, 16:01   

na mój gust to jest kryjówka górska, ewentualnie ruiny. Ale i tak strasznie słabe.
_________________
LUGPol na Facebooku

Internetowy Winnetou.
 
 
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0,078 sekundy. Zapytań do SQL: 11