Forum LUGPol Strona Główna Forum LUGPol
www.lugpol.pl

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
4193 The London Escape
Autor Wiadomość
vedder 

Wiek: 41
Dołączył: 07 Sty 2009
Wpisy: 57
Skąd: Kołobrzeg
Wysłany: 2011-04-19, 00:16   4193 The London Escape

4193 The London Escape




Data produkcji: 2011
Ilość elementów: 462
Figurki: 5 + 2 konie
Seria: Pirates of The Carribean
Wymiary kartonu:28x48x6 cm
Cena Shop at Home: 259 pln
Sklepy w kraju: dostępne od końca kwietnia 259 pln
Allegro: ?
Spis części:
http://www.bricklink.com/catalogItem.asp?S=4193-1
http://www.brickset.com/detail/?Set=4193-1
http://www.peeron.com/cgi...4193&limit=none
http://guide.lugnet.com/set/7946


Po pierwszych zapowiedziach jeszcze w ubiegłym roku i zdjęciu figurki Jacka Sparrowa na wielbłądzie moje zainteresowanie serią było spore. Jako fan legowych piratów czekałem z niecierpliwością na zdjęcia pokazujące nowe zestawy. Moje rozczarowanie było spore po tym co zobaczyłem. Na szczęście okazało się że były to pierwsze wersje a wkrótce pojawiły się zdjęcia lepszej jakości które wynalazł jak zwykle Kris Kelvin w czeluściach Internetu i mój humor nieco się poprawił. Nie ma jednak co ukrywać że zestawy Piratów z Karaibów nie pociągają jeśli chodzi o jakość budowli z klocków tylko samymi figurkami. Takim zestawem który od razu mi się spodobał był 4193 głównie z uwagi na budynek karczmy, karetę i dwa konie co od kilku lat się w żadnym nowym zestawie nie zdarzyło. Nachodziłem więc sklep Bajka w Kołobrzegu i czekałem na telefon, kiedy wreszcie zestawy pojawią się w sklepie, zdecydowany na zakup kilku z nich. Przypadkiem wyjechałem z pracy załatwić coś na mieście i wtedy zadzwonił pan ze sklepu informując że Piraci właśnie przyszli. Oczywiście zamiast wracać do pracy od razu ruszyłem do sklepu przedzierając się przez kołobrzeskie korki. Kupiłem zestawy 4181, 4191, 4192 i 4193.

1.Pudełko i zawartość
Pudełko wykonane z grubego kartonu, klejone po bokach klejem, głównym motywem jest woda i zdjęcie Jacka Sparrowa po prawej na dole mamy nałożone zdjęcie zestawu.
Przód kartonu


Tył kartonu



Wnętrze kartonu. Jak widać nie jest zbyt zapełniony ale co ciekawe jest to pierwsza seria od dawna gdzie gabaryty pudełek są mniejsze niż w innych seriach. Szczególnie widać to po zestawie 4191 który jest szczelnie zapełniony. W środku mamy pakowane w woreczek dwie instrukcje kartę i plakat, dodatkowo wzmocnione kawałkiem kartonu.


Plakat jest spory i przedstawia starcie Jacka z żołnierzami jej królewskiej mości.


W każdym zestawie mamy kartę od jednej postaci. Z tyłu karty mamy kod do wykorzystania na stronie internetowej.


Woreczków z częściami mamy łącznie pięć z tym że ten piąty ma tylko w środku monety i sztabkę. Od razu wspomnieć tu trzeba że monety są inne niż te w starszych seriach piratów. Wszystkie mają jeden nominał 10 po jednej stronie mają dwie dziurki na dodatek to już nie jest złoty kolor jak ten kiedyś niestety to odcień złota jak w nowym Castle albo Prince of Persia.
Co ciekawe w zestawach pojawia się różna ilość monet. Przykładowo w tym zestawie jest ich siedem tymczasem w 4181 mamy ich do dyspozycji aż 11 sztuk i dwie sztabki złota.





2.Instrukcja

Dwie instrukcje. Pierwsza 40 stronicowa pokazuje jak zbudować karete i wóz z węglem oraz figurki , druga większa 60 stronicowa pokazuje jak zbudować karczmę. Pokazane są tutaj wszystkie plakaty w serii POTC i reklama nowej serii Alien Conquest.
Oczywiście każdy woreczek z częściami odpowiada za budową innej konstrukcji. Dwa pierwsze za karetę i wóz a dwa kolejne za karczmę.






3.Etapy budowy

Włosy i nakrycie głowy Jacka w osobnym woreczku.


Karczma ma drzwi, cztery okna w tym dwa z nowymi okiennicami w środku, sekstans, obraz trzy beczki, dwie butelki które są nowością tak jak wiadro, pająka i mysz. Jedna ze ścian może być zaginana.






Wóz z węglem. Środek konstrukcji jest ruchomy można więc obrócić go tak żeby było widać ogień.




Kareta ma otwierane drzwi skrzynię ze skarbami i ruchomy dach. Bardzo sympatyczna konstrukcja.




Butelki i beczka.


Monety i sztabka która jest pusta w środku i można ją



Wiaderko




4.Model
Trzeba przyznać że w całości to bardzo sympatyczny zestaw.





Lekka popijawa, wiadomo że piraci lubili się zabawić.



Jack z wiaderkiem i butelką w rękach.



5.Figurki
Głowna część zestawu. Mamy jak w każdym zestawie z tej serii figurkę Jacka dodatkowo Jashamee Gibbsa, woźnicę i dwóch żołnierzy: oficera i szeregowca. Kapelusze żołnierzy mają na górze białą obwódkę. Figurki dwójki piratów mają dwustronne główki. Trzeba przyznać że są świetne oczywiście z dwustronnym nadrukiem na torsie. Oficer żołnierzy ma wreszcie możliwość trzymania szabli przy pasie, wydaje mi się że jest to bardzo przydatna część. Kapelusz i włosy Jacka to jedna część





Dwójka piratów oblicza przerażone i zuchwałe.




Bonusowe części.



6.Plusy i minusy
+ świetne figurki
+ zestaw wyjątkowo bawialny
+ dwa konie
+ kareta jest świetna
+ karczma całkiem udana
+ nowe części: pas na szablę, wiaderko
+ plakat, karta
+ wreszcie instrukcja zapakowana w woreczek mamy pewność że nie będzie wymięta i pognieciona

- monety to porażka jak dla mnie ze względu na kolor
- cena 259 pln to naprawdę sporo za ten zestaw ale trzeba było się z tym liczyć w końcu to seria na licencji

7.Ocena

Jak dla mnie to najlepszy zestaw z serii POTC która nastawiona jest głównie na figurki. Same konstrukcje w tej serii nie są zbyt ciekawe ani szczególnie rozbudowane, dlatego ten zestaw wydaje mi się w miarę ciekawy. Nie jest również tak drogi jak 4194 i 4195. Dostaliśmy tutaj karczmę, karetę, wóz i pięć ładnych figurek. Jak widać w każdym zestawie dostajemy figurkę Jacka za to inne postacie z filmów zazwyczaj są w jednym zaledwie zestawie oczywiście z niewielkimi wyjątkami. jak można łatwo się domyślić chcesz mieć wszystkie musisz kupić wiele zestawów. Ciekawe czy seria będzie kontynuowana w przyszłym roku czy to tylko taki wyskok jak w przypadku Księcia Persji. Dobrze by było gdybyśmy dostali jakiś port, jak będzie to się dopiero okaże. Dla mnie ten zestaw zasługuje na solidną ocenę 8/10.
Ostatnio zmieniony przez vedder 2011-04-19, 18:03, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
 
tybort 


Wiek: 29
Dołączył: 23 Mar 2011
Wpisy: 172
Skąd: aktualnie z Krakowa
Wysłany: 2011-04-19, 02:49   

Recenzja fajna, z elementem historii "Jak stałem się szczęśliwym posiadaczem...", co mi się podoba :) Brakuje jedynie wykazu nowych/ciekawych części i ze zdania zachwytu nad każdą, a jest tu tego trochę:

- monety i sztabka - ich kolor to temat na listy z narzekaniami do Lego. Miałem nadzieję, że zdjęcia do tej pory funkcjonujące w sieci okażą się prezentować jakiś egzemplarz przedprodukcyjny
- nowe okna, a w zasadzie okiennice
- koła w nowych kolorach
- kompas (chyba nowy)
- wiaderko (!) - ja do tej pory nie miałem pewności, czy ta rączka się rusza, ale po zdjęciu klocków zapasowych już wiem
- uchwyt (jak to się nazywa?) na szablę i butelki
- no i całkiem ładny obrazek :) (to oczywiście nadruk?)

Co do samego zestawu to nie mogę się przekonać do karety. Budynek, a raczej atrapa budynku i wóz mi pasują (chowany ogień w wozie nawet bardzo), ale kareta absolutnie nie.

A tak w ogóle to zabawne te zdjęcia z lewitującymi klockami - robione na tafli szkła, tak?
 
 
 
Misterzumbi 
Zasłużony


Wiek: 35
Dołączył: 20 Cze 2006
Wpisy: 1446
Skąd: z piekła
Wysłany: 2011-04-19, 08:37   

Przeczytalem z ciekawoscia, bo to pierwsza mi znana recenzja piratow, i bardzo nurtuje mnie to:

Cytat:
POTC która nastawiona jest głównie na figurki


Dwa czy trzy razy to nastukales. Wcale jednak tak nie jest, mozliwe ze to twoje odczucie, jako doroslego, czy jako kogos kto chcial wiecej a dostal tyle.
Jak czytam, to mam wrazenie ze myslisz ze jedynym powodem dla ktorych wyszly te zestawy to "bo trzeba bylo gdzies wsadzic te ludziki". A to wcale nieprawda. Zestawy sa jakie sa, bo nie my decydujemy o tym co wyjdzie i mozemy tylko "proponowac" co bysmy chcieli, wedlug mnie zreszta oprocz wlasnie karczmy, wszystkie zestawy maja, sens, sa udane, bawialne i sliczne.

A ze ludki sa jakie sa zawdzieczamy pewnemu bardzo utalentowanemu koledze, ktory po prostu lubi ludziki i juz. Dlatego wyszly takie a nie na "odwal sie" jak nadruki w serii Cars...
_________________
Maciej Drwięga napisał/a:
czas naświetlania zdjęcia nie ma wpływu na przezroczystość Jeraca.


kris kelvin napisał/a:
Boże chroń Lugpol.
Ostatnio zmieniony przez Żbik 2011-05-12, 19:43, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
 
tobiasz 


Wiek: 30
Dołączył: 29 Sie 2006
Wpisy: 149
Skąd: Mrągowo
Wysłany: 2011-04-19, 08:50   

Te monety to chyba jakies wybrakowane Ci się trafiły, albo mi się wydaje, bo chyba powinny być pozłacane tak jak te starego typu, chyba że to tak ma być:(
 
 
 
wave_pl 

Wiek: 33
Dołączył: 14 Mar 2011
Wpisy: 36
Skąd: Koszalin
Wysłany: 2011-04-19, 09:07   

Te pozłacane chociaż miały wygląd i się jakoś wyróżniały, a tak teraz te monety i ta sztabka wyglądają jak zwykły klocek w sensie moneta i sztabka, w dziwnym kolorze.
Ostatnio zmieniony przez wave_pl 2011-04-19, 09:08, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
kris kelvin
[Usunięty]

Wysłany: 2011-04-19, 10:51   

Misterzumbi napisał/a:
Przeczytalem z ciekawoscia, bo to pierwsza mi znana recenzja piratow, i bardzo nurtuje mnie to:

Cytat:
POTC która nastawiona jest głównie na figurki


Dwa czy trzy razy to nastukales. Wcale jednak tak nie jest, mozliwe ze to twoje odczucie, jako doroslego, czy jako kogos kto chcial wiecej a dostal tyle.

Tutaj się wyjątkowo z Zumbim zgodzę :D

Ja też wcale nie uważam, że ta seria to tylko same figurki. Statek jest fantastyczny (poza tą tragedią, że te szyby z kajuty to naklejki), budynki z całej serii świetne, a już ten "Whitecap Bay" jest wprost genialny. I małe i duże zestawy są bardzo udane, a figurki oczywiście genialne. Ogólnie to jedna z najbardziej udanych serii w ostatnim czasie.

Co do tego zestawu to jeden z najlepszych. Zarówno "pojazdy" jak i sam skromny budynek i figurki są bardzo dobre.
Co do cen. Ja wiem czy takie straszne? Ostatni statek Piratów (nie Imperial Flagship) jak mnie pamięć nie myli kosztował chyba 99 dolców i miał 550 części, a ten statek ma dwa razy tyle części i kosztuje 20% więcej.
Z innymi zestawami jest podobnie.

Aha. Te monety i sztabki to porażka. Szkoda, że nie są chromowane :(
A recenzja bardzo dobra :)
Ostatnio zmieniony przez kris kelvin 2011-04-19, 10:53, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
zgrredek 
Pan Narrans


Wiek: 52
Dołączył: 10 Gru 2007
Wpisy: 2259
Skąd: Ankh-Morpork
Wysłany: 2011-04-19, 11:27   

Mam trochę bzika na punkcie pojazdów konnych, więc pojawienie się tego zestawu bardzo mnie ucieszyło. Zmartwiło mnie natomiast połączenie koni z wozami. Powinno być sztywne, żeby skręt konia automatycznie skręcał przednią osią. Ja wiem, że to zestawy dla dzieci i nie jest tu ważne oddanie realiów, ale czy jak dzieciak trzyma tego konika i robi nim patataj patataj, to ta kareta faktycznie skręca za koniem?
_________________
Dobby's shop
 
 
 
tobiasz 


Wiek: 30
Dołączył: 29 Sie 2006
Wpisy: 149
Skąd: Mrągowo
Wysłany: 2011-04-19, 11:35   

Te monety to chyba jakaś wadliwa partia jest, bo np. w recenzji Isla de Muerta na eurobricks są już chromowane monety, a raczej niemożliwe że w jednym zestawie są takie a w drugim inne.
Ostatnio zmieniony przez Żbik 2011-05-12, 19:40, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Piterko 


Wiek: 26
Dołączył: 23 Sie 2008
Wpisy: 533
Skąd: Tomaszów Mazowiecki
Wysłany: 2011-04-19, 13:08   

Wadliwe monety :d

Ten zestaw muszę mieć ze względu na tricone haty z białymi obwódkami. Genialna sprawa. Do tego wszystkie torsy (poza oczywiście Sparrowem) mogą być użyte dla "rasy żółtej" co również jest dobrą rzeczą.
Kareta jest karetą, a nie zbitkiem klocków jak z kingdomsa (tam to była tragedia jeśli chodziło o "przewóz więźnia" i piję do tego tylko) a płonący wóz z węglem to fajny "ficzer".
Jedno mnie nurtuje - zamiast zrobić całe wnętrze mamy tylko ściankę i stolik. Ale cóż, inaczej byłby droższy a tak można dodać do whitecap bay.

I więcej tricone hatów z białymi obwódkami, bo naprawdę to dobra rzecz. A Figurki... przydadzą się ich części (śmiech wudu)
 
 
 
zgrredek 
Pan Narrans


Wiek: 52
Dołączył: 10 Gru 2007
Wpisy: 2259
Skąd: Ankh-Morpork
Wysłany: 2011-04-19, 13:18   

O właśnie! Zapomniałem dodać, że białe lamówki na trikordach to duży PLUS. I jeszcze butelki. Świetny drobiazg.
_________________
Dobby's shop
 
 
 
Fistach
[Usunięty]

Wysłany: 2011-04-21, 18:58   

Dla mnie najlepsza w tym zestawie jest naklejka z nazwą karczmy [URL=http://en.wikipedia.org/wiki/Cat_o'_nine_tails][link][/URL]
 
 
 
Jumbo 


Wiek: 44
Dołączył: 20 Gru 2010
Wpisy: 111
Skąd: Poznań
Wysłany: 2011-04-21, 20:12   Re: 4193 The London Escape

vedder napisał/a:
4193 The London Escape
W każdym zestawie mamy kartę od jednej postaci. Z tyłu karty mamy kod do wykorzystania na stronie internetowej.


Nie w każdym zestawie znajduje się karta.
W moim 4191 była karta z Jackiem.
W 4181 karty nie było.
_________________
Arma Virumque Cano
opiewam oręż i męża
 
 
 
nori 
Adminus Emeritus


Wiek: 37
Dołączył: 02 Lut 2005
Wpisy: 890
Skąd: Kraków
Wysłany: 2011-05-13, 22:50   4193 The London Escape



4193 The London Escape

Jako że kontynuuję swój „run” poprzez serię najnowszych Piratów, pozwolę sobie na drugą, po veddera, recenzję niniejszego zestawu.

Seria: Pirates of the Caribbean
Rok premiery: 2011
Liczba elementów: 462
Figurki: 5: Jack Sparrow, Joshamee Gibbs, Horse Coach Driver, King George Soldier x2
Wymiary pudełka: (w przybliżeniu) 48 x 28 x 6 cm
Cena: 49.99 USD, 46.99 GBP, 59.99 EUR (Germany), 259.99 PLN, Allegro: 195-260 PLN

BrickLink, Brickset

1) Pudełko

Przyzwoity karton, śliczna szata graficzna i sensowny stosunek wielkości pudła do zawartości, choć i samo pudełko jest sporych rozmiarów. Przednia ścianka to charakterystyczne elementy dla całej serii, łącznie z zasadą podtytułów: „The London Escape” oparto na najnowszym filmie z serii (Pirates of the Caribbean: On Stranger Tides – 2011 rok), tak więc podtytuł filmu znalazł też swoje miejsce na pudełku.



Tył pudełka oczywiście też nawiązuje stylistyką graficzną do pozostałych zestawów, i wyraźnie uwypukla wszelkie konstrukcje oraz ich funkcjonalność.



Boczne ścianki także powielają schemat określony dla całej serii, tj. warto przyglądnąć się tylko jednej, na której mamy ludzika w skali 1:1 oraz małe reklamy: nadchodzącej gry i LEGO Club.





2) Elementy

Zawartość pudełka rysuje się następująco: otrzymujemy cztery ponumerowane woreczki z klockami:



oraz dwa woreczki z guzikami i mydłami. Zgadza się, w moim egzemplarzu były dwa takowe woreczki, ot widać los sprawił mi psikusa i jakimś dziwnym przypadkiem nie pożałował mi tego szajsu. Ale psioczyć absolutnie nie ma za co, powoli przyzwyczajam się do mydła (o kurcze, jak ta fraza brzmi gdy wyciągnie się ją z kontekstu...).



Kolejne, i nie ostatnie, nawiązanie do standardów w serii, czyli instrukcja i dodatki ładnie spakowane w woreczek, a całość doskonale usztywniona tekturką. Oczywiście rozwiązanie takie traktuję jako genialne, nic się nie pomnie, potarga, poniszczy, tym bardziej że jestem pod tym względem strasznym pedantem i naderwany rożek instrukcji wprowadza mnie w stan niezwykłej nerwowości.
;)



Zawartość woreczka, czyli dwie książeczki, plakat oraz karta z kodem:



Plakat, standardowo, po jednej stronie ma scenkę nawiązującą bezpośrednio do zestawu, drugą stronę natomiast zdobi „niby mapa”, czyli ładny obrazek obecny na większości plakatów dokładanych do poszczególnych zestawów z serii.





Przeskakując z papieru na plastik, z gromadki ciekawszych elementów, warto wymienić:
- zwierzaki:



- elementy z nadrukiem. Tak, zgadza się. Z NADRUKIEM! Ani grama, krzty, ociupinki, szczypty naklejki. Dla mnie wielki plus, tym bardziej że w obrazku ze statkiem już zdążyłem się zakochać.



- spakowany w osobny kartonik płaszcz, w, zgodnym z najnowszą londyńską modą, kolorze Reddish Brown.



- przepiękne nowości, czyli wiaderko oraz butelki. Butelki w liczbie mnogiej, za co duży plus, mimo że ta mnoga to zaledwie dwie sztuki...



- drzwi, okno, krata oraz, powstań! okiennice, spocznij. Okiennice, całkiem nowy, niezwykle ciekawy element, póki co dostępny tylko w dwóch zestawach. Szkoda jedynie, że w niniejszym zestawie znajdziemy tylko dwie sztuki tej nowości...



- sporo piórek, w dwóch wersjach kolorystycznych. Służą jako fantazyjne przyozdobienie kapeluszy oraz skwierczące płomienie.



- wyposażenie! Czego tu nie ma! Baty, kajdanki, broń palna, szable i pas (niestety tylko jeden, za to w kolorze białym – dostępny tylko w tym zestawie), łopata, kielich oraz sekstant. Całkiem przyzwoicie, nieprawdaż?



- monety i sztabki złota. Już nie przynudzam i nie psioczę więcej. Są w tym zestawie, bądźmy szczęśliwi.



Zanim przejdziemy do samych ludzików, warto wspomnieć o nakryciach głowy, szczególnie o rewelacyjnych trójkątnych kapeluszach z białą obwódką (tylko, chlip, dwa...),



oraz włoskach Jacka z kapeluszem. Tu warto słowem wyjaśnienia dodać, że włoski naszego kapitana dostępne są w dwóch wersjach. W mniejszych zestawach występuje z chustą na głowie, natomiast TYLKO w trzech największych zestawach z regularnej serii ma na głowie kapelusz. Czyniłoby to z tego elementu spory unikat, gdyby nie to, że taką wersję otrzymamy też w małym, promocyjnym zestawiku 30131.



Z pozostałych elementów, warto napomknąć jeszcze o:

Wheel Wagon Huge (43mm D.) po raz pierwszy w kolorze Reddish Brown, co ciekawe, mniejsza wersja kółek (Wheel Wagon Large (33mm D.)), którą zresztą też otrzymujemy z tym zestawem, dość często występuje w tym odcieniu.

- sporej gromadzie klocków w niezwykle ładnym kolorze Dark Green, w tym: , , , .



3) Instrukcja

I ponownie, standard dla serii, oczywiście jak pozostałe składowe, standard z tych naprawdę wysokich. Instrukcja, a właściwie instrukcje, gdyż otrzymujemy dwie książeczki (formatem zbliżone do kwadratu), są czytelne, klarowne, jasne (nawet za jasne, gdyż ponownie mam problem z czarnym kolorem, ale obiecałem nie marudzić...), uzupełnione dywanami, reklamami oraz indeksami. Dla porządku wspomnę, iż wśród reklam nie zabrakło też tej z moim (krzyczącym) ulubieńcem.



Pierwsza książeczka, 40 stron, wykorzystuje elementy z woreczków 1-2 z których to składamy ludziki oraz dwa pojazdy.







Druga książeczka, 60 stron, woreczki 3-4, przedstawia budowę karczmy.













4) Ludziki

Pięć przecudnych figurek. Czyli, jeżeli chodzi o tą „przecudność”, standard dla serii. ;)




Kapitan Jack Sparrow

W wersji z kapeluszem dysponuje także odmiennym kolorem torsu od swojej wersji z chustą (tu: Dark Brown, we wcześniejszej wersji: Dark Blue), także parę szczegółów samego ubioru jest zmodyfikowane.




Joshamee Gibbs i Woźnica

Postać, tak samo jak Jack, obecna we wszystkich czterech częściach filmowej sagi. Na usta w tym momencie cisną mi się same superlatywy. Świetny tors, dość uniwersalny, co można potraktować jako główną zaletę, do tego ludzik ma przepiękną główkę i rewelacyjne włoski. Włoski znane są już z postaci Willa, jednak on nosił je w kolorze Dark Brown, natomiast Gibbs dorobił się już siwizny i otrzymujemy je w kolorze Dark Bluish Gray. Jest to obecnie jedyna figurka mająca ten świetny kształt włosków w tymże kolorze. Niestety, Gibbs występuje tylko i wyłącznie w niniejszym zestawie...

Woźnica wyróżnia się przede wszystkim schludnością i to zarówno na twarzy (nienaganny zarost) jak i w ubiorze. Do tego uniwersalność tego ludzika (oczywiście biorąc pod uwagę „świnkowy” kolor główki) aż krzyczy by wykorzystać go we własnych konstrukcjach.








Żołnierze

Zaczyna to być nudne, ale i tu należy posypać superlatywami. Sam tors żołnierza niższego stopniem znany już jest z serii Pirates II, jego kolega posiada natomiast całkowicie nowe wdzianko. Do tego fajne główki i wspomniane już kapelusze z białymi oblamówkami. Całość to jednym słowem rewelacja!









5) Zestaw

Budowę zaczynamy od karocy, czyli konstrukcji za bardzo pudełkowej jak na mój gust. Choć podoba mi się dość dużo wolnej przestrzeni nad przednimi kołami, oraz sama różnica wielkości między kołami przednimi a tylnymi. Te szczegóły nadają karocy pewnego smaku, jednak całość jakoś nie chwyciła mnie za serce.







Karoca posiada otwierane drzwi oraz coś na kształt katapulty na dachu.



Miłym urozmaiceniem jest skrzynia z guzi... złotem...



Karoca posiada możliwość obrotu przedniej osi, co w połączeniu z dyszlem zamocowanym na zawiasie, kształtuje się trochę na przerost formy nad treścią. Jednak w ogólnym rozrachunku sprawdza się wyśmienicie, cwałowanie po stole czy dywanie jest naprawdę przyjemne. Nie zapomnijmy też o kolorystyce, przepiękny ciemnozielony nadaje tylko karocy dodatkowego uroku.




Drugim pojazdem jest wóz z węglem, znacznie mniejszy od karocy i utrzymany w brązowo-czarnej kolorystyce. W wozie tym obydwie osie są sztywne, natomiast warto zauważyć, że przednie koła są mniejsze od tylnych. Rozwiązanie takie idealnie pasowało do karocy, tymczasem w wozie wygląda co najmniej dziwniej, jednak absolutnie nie należy traktować tego jako wady konstrukcji a jedynie jako ciekawostkę.









Wóz posiada ciekawy patent z obrotową niejako zawartością, jednym ruchem palca możemy rozpalić przewożony węgiel. Jednak trzy ogieńki wyglądają strasznie ubogo i nijak mają się do sceny zaprezentowanej choćby w zwiastunach filmu.











Obydwa pojazdy prezentują się nader dobrze, choć nie ukrywam, że odnoszę nieodparte wrażenie, że czegoś mi tu brakuje, i to oprócz wspomnianego niedoboru ogieńków. Pomijam też fakt, że wolałbym by naszą karocę zaprzęgnięto w więcej niż jednego konika.




Kolejna konstrukcja jest już mniej mobilna, jednak posiada całkiem spory potencjał „ruchowy”.



Otwierane drzwi, okiennice, klapa,



a do tego jedna cała ściana jest ruchoma!









Karczma prezentuje się bardzo zgrabnie z zewnątrz, smaczku nadają szczegóły na dachu, komin, czy też „daszki” na ścianach. Środek, mimo dwupoziomowości i szeregu „upiększaczy” jednak straszy nieco pustką, a przynajmniej karczmą trudno to nazwać,



choć nie zabrakło miejsca dla stolika z kielichem i butelkami,



czy też beczki, być może wypełnionej kill-devil*.



Wszystkie składowe zestawu ładnie się komponują,



a po budowie zostało parę ciekawych elementów.




Zestaw nie jest pozbawiony minusów, a wad można doszukać się zarówno w uproszczeniach w stylu wnętrza karczmy, płomieni czy też pojedynczo zaprzęgniętych koni. Praktycznie każda składowa, każda osobna konstrukcja, ma w sobie jakieś wady czy braki. A jednocześnie całość składało mi się bardzo przyjemnie, i bardzo mi się jednak podoba. Właśnie takie trochę mieszane uczucia wywołuje u mnie ten zestaw. Pozytywne spojrzenie na konstrukcje prawdopodobnie potęgowane jest sporą oryginalnością, w końcu nieczęsto spotyka się wozy i karczmę w klockowych Piratach. To akurat do mnie przemawia, przynajmniej na tyle, że jestem skłonny przymknąć oko na niedociągnięcia. No i, standardowo (a jak, powtórzę to słówko jeszcze raz), rewelacyjne figurki dopełniają całości.

I karocą się świetnie jeździ!

* nieoczyszczony rum, nazwany tak z powodu palącego smaku oraz piekielnej mocy. Miano takie stosowano w XVII wieku w koloniach angielskich.
_________________
Recenzje i ciekawostki ze świata LEGO: 8studs
Ostatnio zmieniony przez nori 2011-05-16, 19:51, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
tybort 


Wiek: 29
Dołączył: 23 Mar 2011
Wpisy: 172
Skąd: aktualnie z Krakowa
Wysłany: 2011-05-14, 00:45   Re: 4193 The London Escape

nori napisał/a:
Wheel Wagon Huge (43mm D.) po raz pierwszy w kolorze Reddish Brown

Tak dla porządku: czarne też są pierwszy raz.
 
 
 
Seba_wse 


Wiek: 38
Dołączył: 30 Cze 2011
Wpisy: 149
Skąd: Świdwin
Wysłany: 2013-05-03, 23:46   

Dzisiaj wieczorem zestaw został rozpieczętowany i zbudowany (jednego MISB'a mniej).
Dodam, że musiałem zrobić pierwszego MOC'a, mianowicie Księżniczkę, która wożona była w ciemnozielonej karecie. Za księżniczkę posłużył manekin z Grand Emporium, z głową Elizabeth Swann z PotC, włosy jakiejś blondi z Friendsów, oraz korona, jak na księżniczkę przystało, z "BRICKMASTER Skarb w Heartlake City", każdy głupek takie coś wymodzi, więc zdjęcia publikował nie będę:)
W karecie księżniczka nie mieści się z koroną na głowie, więc musi ją najpierw zdjąć i schować w skrzyni ze złotem (Ucieczkę z Londynu kupiłem z Holandii w II połowie 2012 roku i.... nie musiałem pisać do CS, złoto się świeci, jedyny zestaw, którego nie muszę reklamować, z "mydlanej" serii, rzecz jasna;) dla ścisłości 4 monety o różnych nominałach (bodajże 1,2,5 i 10) oraz 1szt złotej sztabki.
Teraz może damy spokój tej najwyższych lotów kastomizacji;) i przejdźmy do spraw które nasi Czcigodni Recenzenci potraktowali troszku po macoszemu, mianowicie...
Jedną z funkcji bawialnych zestawu a właściwie samej "karczmy" stanowi mini konstrukcja zbudowana z Plate, Modified 1 x 2 with Arm Up z zamocowaną pochodnią i Tile, Modified 1 x 2 with Handle - całość stanowi blokadę dla beczek ułożonych na pochylni. No i właśnie jeżeli przyczepimy to zgodnie z instrukcją jak należy do podłoża (płytka coś tam na coś tam stanowiąca podłogę magazynu z rumem) to dzieciak wkurzy się straszliwie a być może nawet rozpłacze próbując to odczepić aby beczki stoczyły się z pochylni. Można powiedzieć, że się nie da, trzeba użyć sporej siły i sprytu aby to wykonać no i potem jedynie delikatnie wczepić a najlepiej jednego studa dalej, czyli na krawędzi płyty, aby potem dziecko mogło korzystać z tej "funkcjonalności". Spore niedociągnięcie, idiotyczne wręcz rozwiązanie a raczej wykonanie.
Druga sprawa, klapa z boku karczmy umożliwiająca dostęp do beczek, no dobra, lepiej aby była niżby miało jej nie być, ale po otwarciu jej mamy takie dziwne "hamburgery" (sorki, skojarzenie z friendsów;) jeden rozpłaszczony a drugi z szarym, kwadratowym kotletem;) (Tan Plate, Round 2 x 2 with Rounded Bottom)
Niby schodki to mają być? Hmmm do noszenia beczek, żeby się rum marnował???
Jedyne uzasadnienie to użyteczne części, ale czy aby na pewno?
 
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0,228 sekundy. Zapytań do SQL: 11