[WIP] Narodziny Syrenki

Technic, Scale Modeling, Great Ball Contraption

Moderator: Mod Team

Autor
Wiadomość
Awatar użytkownika
Jerac
Posty: 2311
Rejestracja: 2006-01-14, 20:32
Lokalizacja: Sol III, Łódź
HELF: Jerrec
: 28110487@N06
: Jerac

   

[WIP] Narodziny Syrenki

#1 Post autor: Jerac »

Jako że syrenka spodobała się znacznie bardziej niż się spodziewałem, pomyślałem że skrobnę nieco o jej powstawaniu.

Zaczęło się od modelu Zumbiego, który nie wiem czy mi wolno wyciągać z trzewi internetu, toteż uwierzcie mi na słowo że jest on definitywnie syrenkowaty - jednak go coś bolało. I tak sobie dumałem i dumałem co konkretnie, i nawet wyciągnąłem sobie blueprinty, aż mnie olśniło: ona się zwęża! To niby oczywiste, prawda? Prawie każdy samochód z przodu jest nieco węższy niż na środku, czy nawet na "wysokości" przednich kół. Jednak nie przypominam sobie żeby którekolwiek klockowe auto się zwężało z przodu. Drugi pomysł również został ściągnięty od Adama, mianowicie grill zrobiony z "chłodniczek", tyle że ułożonych jedna na drugiej. Uzbrojony w te pomysły usiadłem przy biurku i w pół godzinki powstało to:

Obrazek

Nawet nie całkiem białe było, tylko sobie w fotoszopie zamalowałem to czego brakło. Jak widać zasadniczo zderzak, atrapa chłodnicy i reszta przodu się do końca niemal nie zmieniła; bardzo też podobała mi się prosta maska zakończona zaokrąglonymi klockami 1x4. Później odkryłem że musi być garbata, i zaczęły się schody; mimo to z tego zalążka syreny byłem bardzo zadowolony i po raz pierwszy od paru miesięcy zachciało mi się porządnie usiąść przy klockach.

Obrazek

Garbata maska, któraś z kolei wersja. Pojawiły się drzwi, które w niezmienionej formie dotrwały do ostatecznej wersji. Pojawił się też problem przednich słupków które za żadne skarby nie chciały wyjść dobrze, bo szyba wychodziła po prostu kwadratowa i brzydka. Wtedy też wpadłem na pomysł tej nieszczęsnej uszczelki, która jest o tyle fajna że ma właściwy kształt i jest zdecydowanie obła, natomiast ma tą wadę że odstaje od słupków i z boku wygląda marnie. Przednie nadkole na ten moment bardzo brzydkie, trzeba było uciąć pół płytki wysokości, no i dach, którego cholera wie jak zamocować - już wtedy jasne było, że żaden z sześciu słupków auta nie będzie połączony z dachem na sztywno. Nie i już.

Obrazek

To co może na pierwszy rzut oka wydawać się prawie skończonym modelem jest w rzeczywistości szkicem trzymającym się na słowo honoru, i to takiego dresowego honoru. Pojawiły się jednak cztery bardzo istotne rzeczy:
-Kompletny bok, co pozwala pracować nad proporcjami całości - tu jeszcze tył jest ciężko skopany, ale już jest i można zmrużyć oczy i popatrzeć, czy się chociaż długość i wysokość auta zgadzają.
-Mocowanie dachu, na przezroczystych słupkach z paneli tam gdzie prawdziwe auto ma środkowe słupki. Ten pomysł przetrwał do wersji docelowej, mimo iż ma zasadniczą wadę w postaci stosunkowo słabego mocowania.
-Poprawione przednie nadkole, koło swobodnie może skręcać i obracać się, i wyczarowałem te nieszczęsne pół płytki. Magii w tym miejscu było nieprawdopodobnie wprost dużo, na przykład, dwa z górnych kafelków trzymały się na minifigowej płetwie... ostatecznie jednak, okazało się to być niepotrzebne.
-Przedni słupek - pierwotnie miał być tylko w drzwiach. Wymyślanie mocowania i dobieranie kąta tego kafelka zajęło parę godzin, rozproszonych rzecz jasna na cały tydzień.
W tej wersji otwierały się już drzwi, ale bardzo bardzo prototypowo. Szczęśliwym zbiegiem okoliczności okazało się za to, że dźwigienka trzymająca lusterko w sam raz wchodzi w szczelinę w rogu drzwi. Trzymało się to całkiem fajnie i miało zostać aż do samej wersji docelowej, bo założyłem że po chromowaniu sama dźwigienka będzie minimalnie grubsza a więc będzie się lepiej trzymać.

Obrazek

Wszystkie zdjęcia są mniej więcej pod tym samym kątem dlatego, że ani tyłu ani drugiego boku jeszcze nie ma - tak więc to co się zmieniło w tym kroku nie jest jakoś specjalnie zauważalne. Przy odrobinie wprawy można jednak zobaczyć że kufer stał się jakby bardziej kształtny, i pojawił się subtelny spadek dachu. Doszła też w końcu paczka od Włocha z białymi klockami, mogłem już więc ruszyć z resztą. A, maska. To w sumie też już z poprzedniej wersji, podobała mi się bo była mniej kanciata, i miała być zamieniona na jakąś inną jak już wymyślę jak.

Obrazek

Piąta iteracja - zaczyna rosnąć drugi bok, są już poprawnie działające zawiasy od drzwi oraz fotele. Uparłem się żeby się przesuwały i podnosiły jak w prawdziwej syrenie. Chodziło o to żeby jak przyjedzie do mnie młody (lat 5), to żeby mógł coś posadzić na tylnej kanapie. Zrobienie tego mechanizmu wymagało rozebrania całej podłogi, a więc gdzieś między poprzednim a tym zdjęciem syrena została zredukowana do atrapy chłodnicy i sterty szczątków walających się po całym biurku. Po próbie zaanektowania stolika z komputerem zostały delikatnie acz stanowczo zepchnięte w kąt, gdzie wymieszały się z innymi białymi szczątkami, przez co ostatecznie skończyło się na odbudowaniu autka od zera. Mówi się trudno.

Obrazek

Coś mi nie grało więc zajrzałem znowu w blueprinty, okazało się że brakuje płytki wysokości i drzwi są za blisko przednich kół. Tak, znowu ten fragment o szczątkach... druga kompletna przebudowa w trakcie 3 dni. Powstał też silnik i wyprowadziłem sterowanie do deski rozdzielczej. Co do silnika - pierwszy raz zajrzałem w google w poszukiwaniu zdjęć rozebranej syreny dopiero jak przyszła mi ochota na dorobienie jej bebechów, i srodze się na tym przejechałem. Moja atrapa chłodnicy sięga trzy płytki wewnątrz auta, tak więc od początku założyłem że skażę chłodnicę na szczątkowość i po prostu zaznaczę ją kafelkiem w innym kolorze. W zamian skupię się na silniku który odbajeruję tak, że aż. Ale co się okazało - projektanci syreny, śmiejąc się i kiwając pod wpływem procentów, podmienili miejscami chłodnicę z silnikiem. Miałem więc silnik który w całości powinienem był upchnąć pod atrapę chłodnicy, i chłodnicę która powinna być na środku. Ostatecznie jakoś poszło, ale mój silnik to dosłownie cztery płytki z grillem... prawdziwa atrapa. Atrapy.

Obrazek

Auri, Bóg Chromów, zesłał mi Paczkę!
A ja nie byłem jeszcze gotów z resztą... olałem więc resztę i wymieniłem wszystkie szare klocki na chromy. Przy okazji znowu musiałem wymontować podłogę na której wszystko się trzyma, i ZNOWU skończyło się to gruntownym rozebraniem modelu. To już trzeci raz! Doszła też deska rozdzielcza (której i tak nie widać), kierownica (której i tak nie da się sięgnąć) i kanapa z tyłu (która i tak jest w złym miejscu). Możliwe że ktoś zauważył, że lusterka przewędrowały nieco do tyłu? Cóż, okazało się że dźwigienki które chromował Auri były nieco innego typu, i miały główkę o minimalnie mniejszej średnicy, wystarczająco jednak aby się w ten sposób zrobić już nie dało. Kolejna godzina kombinowania co by tu z tym zrobić z głowy, aż w końcu olałem to i wsadziłem po prostu w clipa. A co!

Obrazek

Na tym kończy się opowiadanie. Uporałem się w końcu z bagażnikiem który jest tak banalny jak to tylko możliwe, wstawiłem uszczelkę tylnej szyby no i wydrukowałem - jak zwykle na koniec - naklejki. Tylko trzy, dwie tablice rejestracyjne i FSM na nosie, które mi zresztą wytknął już Trucker że jest be - i ma rację. FSM nigdy nie produkowało syren z drzwiami otwieranymi w złą stronę.
Zalepiłem też z przodu dziury w skrzydełkach z przodu, bo o ile na jednym mi nie wadzą, tak dwie serie dziurek jedna nad drugą jednak już trochę przeszkadzają. Wyrwałem też nadmiarowe lusterko z prawej strony i odstawiłem - jak zawsze - grata na noc, aby obsechł przed zdjęciami.

Dziękuję za uwagę i mam nadzieję, że spało się wygodnie!
Ostatnio zmieniony 2011-06-02, 20:47 przez Jerac, łącznie zmieniany 4 razy.

Awatar użytkownika
smoq
Posty: 77
Rejestracja: 2011-05-30, 20:39
Lokalizacja: Warszawa
HELF: smoq
: 110393820@N03
Kontakt:

   

#2 Post autor: smoq »

Spało się świetnie, dziękuję!


Świetny tekst. Dla mnie, kogoś zakochanego w technicu pokazał trud budowy takiego arcydzieła.

Nie spodziewałem się, a i teraz uważam Cie za jeszcze większego mistrza!

Awatar użytkownika
TruckeR
Posty: 851
Rejestracja: 2006-05-03, 21:25
Lokalizacja: Układ Mendelejewa
HELF: Ciezarowkaz
: ciezarowkaz
: truckeriev

   

#3 Post autor: TruckeR »

Przez Ciebie mam ochotę rozbebeszyć trialówkę, którą niedawno skończyłem, i spróbować złożyć jakiś samochód osobowy, który i tak nie będzie tak dobry jak Twoja Syrenka. Znaczy się, przegrałem życie.
Ostatnio zmieniony 2011-06-02, 20:54 przez TruckeR, łącznie zmieniany 1 raz.
Nobody wants him, they just turn their heads
Nobody helps him, now he has his revenge!

Awatar użytkownika
3dom
Adminus Emeritus
Posty: 5637
Rejestracja: 2011-04-18, 20:43
Lokalizacja: Warszawa
HELF: 3dom
: Freedom

 

#4 Post autor: 3dom »

Super pomysł z tym tekstem, fajnie się czytało. Każdy większy (czy też wymagający ogromu pracy) MOC mógłby mieć taki dziennik z budowy.
...na mieście już ćwierkają wróble... 🐦🐦🐦
nisiia pisze:SMAŻ SIĘ W PIEKLE ZA TE POSPINANE PLEJTY!!!!!!!!

Awatar użytkownika
bartek_mi
Posty: 285
Rejestracja: 2007-12-03, 14:11
Lokalizacja: wawa
HELF: bartekmi

 

hmm

#5 Post autor: bartek_mi »

Czytało się super.
Walka o "pół płytki" mnie nieco przeraża :)

Awatar użytkownika
stpman
Posty: 485
Rejestracja: 2007-09-15, 09:11
Lokalizacja: Pszczyna
HELF: stpman

 

#6 Post autor: stpman »

Ciekawa lektura, szkoda, że mnie czasem brakuje takiego samozaparcie do kombinowania podczas budowy i czasem mam zbyt niski poziom kreatywności podczas łączenia klocków. Swoją drogą mogłeś mówić, że te łuczki 1x2 potrzebujesz do tego auta to bym Ci moje nówki opylił bo było to warte poświęcenia;)
Ride Your Way!

Awatar użytkownika
Jerac
Posty: 2311
Rejestracja: 2006-01-14, 20:32
Lokalizacja: Sol III, Łódź
HELF: Jerrec
: 28110487@N06
: Jerac

   

#7 Post autor: Jerac »

Trud budowy? Ogrom pracy?

Syrenka była banalna. Przyjrzyjcie się jej takim chłodnym okiem, ile tam snotu i dziwnych technik? Większość jest po prostu studami do góry, było tylko kilka "niemożliwych" problemów do rozwiązania. Łącznie nieco ponad tydzień dłubania, nie licząc oczywiście dni kiedy jej nie tykałem. Ciapka, dla porównania, dłubałem przez ponad miesiąc dzień w dzień, i każdy jeden detal wymagał takiej walki "o pół płytki", tutaj przez większość czasu wszystko wskakiwało na swoje miejsca bo tak chciałem i już. Log z budowy Titowa zająłby dziesięć razy tyle co syrenki, a jakbym chciał udokumentować wszystkie wersje przejściowe orka, prawdopodobnie zabrakłoby bitów w internecie.
Że przebudowywałem - nie da się tego uniknąć w związku ze sposobem w jaki projektuję, znaczy się - wcale tego nie robię. Szkicem jest model z klocków i zupełnie naturalne dla mnie jest, że szkic trzeba poprawić, albo też na jego podstawie trzeba w końcu zbudować prawdziwą rzecz.
Poza tym to nie jest praca, to odpoczynek... chciałem pracować w Lego, bo składanie klocków przychodzi mi intuicyjnie.Tak jakbym miał w środku jakiś mózg#2 przeznaczony specjalnie na to. No ale szansę swoją skopałem i musiałem obejść się smakiem. I siedzę nad tym nieszczęsnym javascriptem, staram się aby działał pod IE6, nie nadążam z terminami i puszczam dym z uszu jak tylko widzę perla... TO jest praca, ciężka, męcząca, satysfakcjonująca ale i wyniszczająca. Lego... to tylko zabawa.
Ostatnio zmieniony 2011-06-03, 06:51 przez Jerac, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
smoq
Posty: 77
Rejestracja: 2011-05-30, 20:39
Lokalizacja: Warszawa
HELF: smoq
: 110393820@N03
Kontakt:

   

#8 Post autor: smoq »

Tylko widzisz. Dla nas śmiertelników wykonałeś pracę nie możliwą... jeśli przychodzi Ci to z łatwością to tylko pozazdrościć talentu(tak, to odpowiednie słowo).

Oczywiście, większość z nas zbuduje ładne autko, ale zbudować super autko, w takiej skali, które wygląda jak prawdziwe jest niesamowicie ciężko.

Powiem tylko tyle... Należą Ci się owacje na stojąco! :)

Awatar użytkownika
Bobofrutx
VIP
Posty: 1014
Rejestracja: 2007-08-21, 21:26
Lokalizacja: Wrocław
HELF: Bobofrut
: Bobofrutx
: Bobofrutx

   

#9 Post autor: Bobofrutx »

Pikna!
Na drugim zdjęciu model aż sie prosi o dodanie paki (R20 pick-up)

P.S. Może cię lekko zmartwię, ale pierwsza reakcja mojej rodzicielki oraz babci brzmiała tak "O Trabant!" dopiero po chwili skumały że to syrenka ; D

I osobiście wolę wersję bez chromów.
Dzień bez LEGO to stracony dzień ;P
DeszczyK
Sariel pisze:Na potęgę posępnego Longera, mocy przybywaj...

ODPOWIEDZ