Forum LUGPol Strona Główna Forum LUGPol
www.lugpol.pl

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
7959 Geonosian Starfighter
Autor Wiadomość
Aeryn 
Elven King


Wiek: 26
Dołączył: 11 Lis 2011
Wpisy: 133
Skąd: Wielkopolska
Wysłany: 2011-12-05, 20:50   7959 Geonosian Starfighter


Rok produkcji: 2011
Liczba elementów: 155
Figurki: 3: Ki-Adi-Mundi, Clone Commander Cody, Geonosian Pilot
Wymiary pudełka w cm: 35.4 x 19.1 x 5.9
Cena: sklepy stacjonarne 130-180zł, Allegro na dzień 05.12.11 od 100zł do 170zł.

Brickset , Bricklink , Peeron , Lugnet

Zestaw zakupiłem nowy, ale bez ludzików. Kosztował mnie około 40zł, co uważam za dobrą cenę, jak za licencjonowany produkt z uniwersum SW. Poza tym ten myśliwiec zawsze mi się podobał i miło jest teraz być jego szczęśliwym posiadaczem.

Pudełko:



Na froncie mamy przedstawioną w dynamiczny sposób potyczkę, lasery strzelają, a jajogłowy mistrz jedi wymachuje mieczem. Z tyłu pokazana jest funkcjonalność modelu, która jest... Zresztą popatrzmy: możemy spuścić bombę, poruszać działem w lewo oraz w prawo i co najważniejsze, otwierać i zamykać kokpit. Szczyt bawialności.
Oglądając frontową stronę opakowania, nasz wzrok przykuwa biały napis na pomarańczowym tle, który informuje nas, że figurki Ki-Adi-Mundi'ego oraz geonosiańskiego pilota, są całkowicie nowymi modelami. W 2003 roku wyszedł już zestaw z Geonosianami i jak dla mnie, kosmici ci są bardzo podobni w obu zestawach, choć rzeczywiście, głowa i malowanie są nowe ( z początku myślałem, że tylko przemalowano stary wzór).

Po otwarciu pudełka, naszym oczom ukazuje się (mniej więcej) taki oto widok:

Jak możecie zauważyć, dwa długie elementy tworzące swoisty "dziób" statku leżą w pudełku osobno. Część z moich woreczków zaklejona była taśmą z uwagi na fakt, że wyjęto z nich wcześniej figurki.

Mamy także instrukcję:


Ostrzega nas ona przed niebezpieczeństwem, jakie niesie za sobą wysypywanie klocków na dywan.
Całe szczęście, że po chwili zaczyna się budowanie. Standardowo, najpierw składamy ludziki.


Przechodzimy do budowy myśliwca z planety Geonosis.


Początkowe mylne wrażenie, że właśnie budujemy kajak, szybko mija...




Instrukcja prowadzi nas ku końcowi, chwaląc się jeszcze spisem elementów:


I, jakżeby inaczej, rozwrzeszczanym dzieciakiem:


Minifigurki:
Czyli to, co tygryski lubią najbardziej, a w co mój zestawik nie był wyposażony.

Numerem jeden i główną gwiazdą jest bez wątpienia mistrz jedi, Ki-Adi-Mundi. Zdjęcia pozwoliłem sobie zapożyczyć z Brickseta.

Ma on obustronnie zadrukowany tors oraz główkę. Po jej drugiej stronie zaznaczone są tylko zmarszczki, które uwypuklone zostały na swoistej nadbudowie nałożonej na głowę minifiga. Dla niezorientowanych: nie, to nie jest czapka. To ma być cała głowa. Jedi, jak to jedi, dysponuje mieczem świetlnym, tym razem niebieskim. Rysy twarzy są karykaturalne, ponieważ jest to figurka z serii Clone Wars, bazującej na serialu dla dzieci o identycznym tytule. Mam osobisty żal do Lucasa, że stara się zarobić na SW wprowadzając sporą dawkę infantylizmu do uniwersum, choć z drugiej strony, jest to także wciąganie nowych pokoleń w ten niezwykły świat. Nie ukrywam, że nie podobają mi się ludziki z linii Clone Wars, a szczególnie malowanie twarzy. Po prostu odrzuca mnie to, dlatego też nie żałuję, że nie wszedłem w posiadanie zacnego mistrza jedi, jakim był Ki-Adi-Mundi. Poczekam na wersję opartą na filmie.

Clone Commander Cody jest jednym z głównych bohaterów serialu.

Ma typową główkę klona, obustronnie zadrukowany tors i miłe dla oka, pomarańczowo - białe malowanie. Nic nadzwyczajnego wg mnie. Pan ten uzbrojony jest w dwa maleńkie blastery.

Geonosian Pilot, czyli kosmita pełną gębą, z przepięknie zamalowaną główką.

Moim zdaniem najbardziej wart uwagi model dla tych, którzy jak ja nie gustują w figurkach z Clone Wars. Nie żałuję jednak, że go nie posiadam, mam zamiar nabyć zestaw 9491, który wyjdzie w styczniu i oparty będzie na filmie, nie na serialu, a zwierać będzie aż dwóch takich ktosi.

Budowa:
Rzut oka na co ciekawsze elementy.


Myśliwiec budować zaczynamy od dołu.



Do pewnego momentu budowa zarówno górnej jak i dolnej części modelu jest identyczna. Później jednak zaczynają się pojawiać różnice. Dolna część wyposażona jest w zapadnię, która tutaj służy do spuszczania rakiet na wrogów. A raczej rakiety.



Po kilku następnych krokach powstaje działo oraz silnik, bardzo ciekawie wymyślony.

Kiedy obie części myśliwca są już gotowe, następuje połączenie i otrzymujemy skończony model.




Budowa przebiega łatwo i szybko. Bardzo podobają mi się klocki w kolorze ciemnego pomarańczu, są niezwykle przyjemne dla oka i wspaniale uzupełniają się z głębokim brązem. Fajna jest także przyciemniana szybka pojazdu i silnik, który ma wewnątrz okrągły element zbudowany z dwóch półkolistych klocków, dlatego z łatwością można by go zamienić w działo (zresztą, w poprzedniej edycji myśliwca Geonosian właśnie tak było).

Podsumowując:
Bawialność zestawu nie jest może największa, ale czego oczekiwać po zwykłym myśliwcu? Ma działo, może strzelać, może spuścić rakietę na jakąś jajowatą głowę. Dzieciaki powinny być zadowolone.
Dla kolekcjonerów figurek jest tutaj rarytas, czyli Ki-Adi-Mundi, którego nie znajdziemy w żadnym innym zestawie. Commander Cody też jest swoistym unikatem, dostępny jest bowiem tylko w tym zestawie oraz w 7676 Republic Attack Gunship.
Nie wydaje mi się, żeby były tutaj jakieś rzadkie lub niespotykane elementy, ale zaznaczam, że znawcą nie jestem, dopiero zaczynam zabawę z tym hobby, więc jeśli ktoś z Was dopatrzy się tutaj czegoś niezwykłego, to warto o tym wspomnieć w komentarzu.
Ogólnie, gdybym miał polecić ten zestaw np. jako prezent pod choinkę, to zrobię to jak najbardziej, chyba że osoba, którą chcecie obdarować nie znosi Clone Wars, tak jak ja, lub też cena Was przeraża. Myślę, że 100zł to byłaby cena do przełknięcia. Producent sugeruje 170zł, propozycja ta może co najwyżej wywołać śmiech. 155 elementów nie jest tyle warte.

Zapraszam do komentowania i dyskusji. Jest to moja pierwsza recenzja na forum, ciekaw jestem jak Wam się podoba i czy warto, żebym zabierał się za kolejną ;)
 
 
 
Szykowny 


Wiek: 30
Dołączył: 14 Gru 2010
Wpisy: 29
Skąd: Kraków/Księżyc
Wysłany: 2011-12-05, 22:22   

Mam mieszane uczucia co do recenzowania zestawu bez figurek. Niby ok, recenzja modelu całkiem spoko, figurek, których się w rękach nie miało raczej ja bym nie recenzował bo w takim układzie można zrecenzować wszystkie figurki jakich zdjęcia są dostępne w necie. Trochę mnie to dziwi.

Cytat:
mam zamiar nabyć zestaw 9491, który wyjdzie w styczniu i oparty będzie na filmie, nie na serialu, a zwierać będzie aż dwóch takich ktosi.


To raczej nie do końca będziesz zadowolony bo z tego co widać na tej fotce


to zestaw po raz kolejny oparty będzie na serialu...

Zestaw wygląda na ciekawy, figurki też. Osobiście nie mam nic do tych clonwarsowych nadruków.
_________________
Książki i/lub Czasopisma
Ostatnio zmieniony przez Szykowny 2011-12-05, 22:23, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
greenblue 


Wiek: 32
Dołączył: 23 Sie 2007
Wpisy: 183
Skąd: zewsządiznikąd
Wysłany: 2011-12-05, 22:57   

Jak dla mnie recenzja jest ok, z tym, że pozostaje otwarta, aż ktoś zrecenzuje figurki.
Choć prawdę mówiąc recenzent tutaj dość dobrze odniósł się do figurek, nawet pomimo tego, że ich nie posiada. Dla mnie nie ma różnicy czy zdjęcia były zrobione przez recenzenta, czy przez kogoś innego. Jedyne do czego mógłbym się przyczepić, to jakość figurek, której bez pomacania zbadać się nie da. Ale to SW. Więc przyjąć można, że nie oszczędzali na materiałach.
Także, overall, recka jest ok. Struktura, zdjęcia, treść. Pozostaje własny styl do wyrobienia (bo zły dywan i wrzeszczący bachor się już znudzili), ale to przychodzi z czasem. A tu mamy pierwszą reckę.

A co do samego modelu. Cóż, mnie nie porywa. Ale biorąc pod uwagę fakt, że całość kosztowała 40 zł, mógłbym i rozważyć opcję kupna takiego zestawu. Dla samej hecy.
_________________
~~~~~~~~~~~~~~~~~~
 
 
 
Miguel 
Licencja(t) na bezrobocie


Wiek: 28
Dołączył: 17 Cze 2010
Wpisy: 186
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2011-12-05, 23:33   

Recka może i napisana zgodnie z wytycznymi aczkolwiek nie pasuje mi przedzielenie etapów budowy opisem minifigów. Po opisaniu instrukcji, po zerknięciu na "rozwrzeszczanego dzieciaka" odniosłem wrażenie, że to koniec budowy i zaraz będą zdjęcia modelu. Ale zdjęć modelu nie było, tylko opis minifigów. A po opisie minifigów ciąg dalszy budowy. Coś jak reklamy na Polsacie.
_________________
Ciągle szukam inspiracji...
 
 
 
bart 
VIP


Wiek: 36
Dołączył: 18 Lip 2011
Wpisy: 218
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 2011-12-06, 00:23   

Mnie się recenzja podoba i nie odnoszę wrażenia, że jest chaotyczna. Po prostu autor przyjął trochę inny układ całości niż zazwyczaj jest prezentowany :)
 
 
 
Innos 
Sonni


Wiek: 30
Dołączył: 10 Sty 2011
Wpisy: 969
Skąd: Krakówarszawa
Wysłany: 2011-12-06, 00:56   

Co do recki - dobrze się czyta, też mam pewien dysonans - tzn. coś mi tu nie pasowało, ale jednocześnie wszystko jest ok, kolejność elementów recenzji jest jak najbardziej logiczna - pudełko, instrukcja, minifigi, budowa i prezentacja modelu. Może po prostu potrzebne jest dopracowanie całej prezentacji, wyraźne rozdzielenie poszczególnych części recenzji, i będzie już wszystko cacy. Zapewne do pełni recenzji brakuje zdjęć modelu z minifigami, czego, z naturalnych przyczyn, autor zrobić nie mógł, skoro minifigów nie miał, ale oprócz tego jest w porządku. Tutaj to jeszcze ujdzie, ale co do zasady wydaje mi się, że jednak lepiej by było, żeby recenzent miał kompletny zestaw wraz z figurkami, a szczególnie w zestawach licencyjnych, gdzie są one tak dobrze dopracowane i stanowią największą wartość dodaną.

A sam model - może być, za 4 dyszki to dobry zakup, podobnie jak greenblue uważam, że za samą przynależność do serii SW przy takiej cenie też mógłbym go kupić ot tak, choć generalnie mam do niego obojętny stosunek - nie jest zły, ale jest wiele innych zestawów SW, które kupiłbym prędzej niż ten.
Co do buziek z Clone Wars, mam mieszane uczucia, niektóre są w miarę subtelnie przerysowane i mogłyby sensownie wyglądać obok normalnych minifigów, niektóre jednak faktycznie są dziwaczne i niezbyt mi się podobają. Ki-Adi-Mundi jest gdzieś po środku, nie drażni tak bardzo, ale mógłby drażnić jeszcze mniej ;)
 
 
 
Aeryn 
Elven King


Wiek: 26
Dołączył: 11 Lis 2011
Wpisy: 133
Skąd: Wielkopolska
Wysłany: 2011-12-06, 09:30   

Szykowny napisał/a:
To raczej nie do końca będziesz zadowolony bo z tego co widać na tej fotce

Eh, rzeczywiście, też jest oparty na CW. Ale ta jedi w niebieskim kapturze bardzo mi się podoba. Figurki (może oprócz klona, który na pewno będzie miał ohydnie malowaną główkę) wydają się całkiem spoko. Muszę jeszcze przemyśleć, czy warto wydać 100zł, by zaopatrzyć się w jedi przyodzianą w niebieski kaptur.
Chciałem podziękować za krytykę, każda jest mile widziana. Dla osób którym nie podoba się, że opisałem zestaw bez figurek mam informację, wkrótce opiszę kolejny taki, bo korzystając z okazji kupiłem 2 lekko wybrakowane nowe zestawiki. Ale tak jak i tu, postaram się to zrobić jakbym owe figurki posiadał, a nawet zrobić to lepiej, korzystając z waszych rad i uwag.
_________________
Jak nie wiadomo o co chodzi, to pewnie chodzi o...
 
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0,121 sekundy. Zapytań do SQL: 10