Forum LUGPOL Strona Główna Forum LUGPOL
www.lugpol.pl

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
[MOC] Ford GT40
Autor Wiadomość
Sariel 
VIP
p.o. majstra


Wiek: 36
Dołączył: 28 Mar 2007
Wpisy: 5052
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-01-17, 00:16   [MOC] Ford GT40

Pogłoski o moim przejściu na Castle uważam za mocno przesadzone.



Dane techniczne:
Wymiary: dł. 67s / szer. 31s / wys. 17s (nie licząc anteny)
Waga: 2.35 kg
Zawieszenie: pełne niezależne
Napęd: 2 x RC z redukcją 5:1 na tylną oś
Pozostałe: micromotor i PF Medium do obsługi kierunkowskazów, skręt przez wyjście z modułu RC

Przedstawiam moją próbę pokazania Forda GT40 w dużej skali i w wersji panelowo/liftarmowej.

Kawałek historii
Dlaczego Ford GT40? Cóż, jest to klasyczny supersamochód z którym wiąże się piękny kawał historii. GT40 powstał wyłącznie w jednym celu: pokonania teamu Ferrari w wyścigu Le Mans. Stało się to po tym, jak Fordowi nie udało się wykupić całej firmy Ferrari (Enzo rozmyślił się w ostatniej chwili). Co ciekawe, zasadniczy projekt samochodu został przez Forda zakupiony od firmy Lola Cars niejakiego Erica Broadleya z Huntingdon w Anglii. Zanim Ford wystawił go w wyścigu, jego aerodynamika była przez kilka miesięcy dopracowywana przez byłego szefa firmy Aston Martin. Samochód który powstał w ten sposób był najszybszym w swoim czasie. Efekt - cztery zwycięstwa w Le Mans z rzędu w latach 1966-69, przy czym w roku swojej premiery Fordy GT40 zajęły w wyścigu wszystkie trzy pierwsze miejsca. Przypominam, że mowa o wyścigu w którym brały udział marki pokroju Ferrari czy Porsche. Trudno sobie wyobrazić, żeby Ford mógł pobić je dzisiaj :)
Oryginalne GT40, zbudowane w ograniczonej liczbie egzemplarzy (i tylko część w wersji drogowej), są jednymi z najczęściej kopiowanych samochodów. Na świecie istnieje conajmniej kilkakrotnie więcej replik różnej jakości niż oryginalnych maszyn. Sam Ford ocknął się w 2002 roku i stworzył nową edycję tego samego samochodu, która w zamierzeniu miała być bardzo bliska pierwowzorowi ale w praktyce różni się od niego znacznie. M.in. jest wyższa niż słynne 40 cali z których wzięła się nazwa tego bardzo niskiego samochodu. Do tego okazała się dość awaryjna i bardzo trudno dostępna, przez co wielu miłośników oryginału woli przemilczeć istnienie reedycji. Poniżej nowa wersja ze starą w tle - różnic jest cała lista:



Żebyście tak do końca złapali bakcyla, tutaj można posłuchać jak to cacko brzmi, a tutaj znajdziecie interesujący odcinek Top Gear poświęcony legendzie.

Estetyka



Niektórzy nazywają GT40 najpiękniejszym samochodem wszechczasów, co jest o tyle dyskusyjne że jego wygląd jest bardzo typowy dla samochodów z tego okresu, a nawet wręcz łudząco podobny do niektórych z samochodów mu współczesnych (np. Lamborghini Miura P400 w wersji S) czy nawet nieco wcześniejszych (np. Porsche 904 GTS). Ponieważ duże modele supercarów nie dają wielkiego pola do popisu pod względem liczby funkcji (mało miejsca) ani osiągów (waga), moim podstawowym celem było zadbanie o wygląd. Spośród wielu wersji GT40 różniących się masą detali wybrałem wersję Mark II - historycznie pechowym, bo nękanym awariami silnika, ale za to oferującym kilka ciekawych i unikatowych szczegółów, jak np. wloty powietrza w postaci "czułków" nad silnikiem. Dodatkowe szczegóły w postaci np. braku lusterek bocznych świadczą, że jest to wersja rajdowa - te samochody po prostu nie były zaprojektowane do bycia wyprzedzanymi :) Dodam jeszcze, że do spróbowania wersji bezstudowej zmobilizowali mnie bracia Arvo. Panowie są absolutnymi mistrzami, ale ich Ford GT z bricków zwyczajnie kłuje mnie w oczy:



Moim priorytetem było wierne odtworzenie kształtów oryginalnego samochodu, godząc przy tym użycie liftarmów, paneli i giętkich osi tak, żeby wydobyć to co najlepsze z każdego elementu. Szukałem kompromisu między podejściem w stylu zestawu 8448, czyli pokazania ogólnego zarysu karoserii z ziejącymi dziurami, a podejściem w stylu Crowkillera czyli masywnej budy z litych liftarmów. Nie obyło się bez kilku kompromisów - dach jest jednym elementem, jego części nie otwierają się razem z drzwiami ponieważ nie byłem w stanie znaleźć rozwiązania które wyglądałoby dobrze. Maska nie otwiera się w ogóle, natomiast tylna klapa otwiera się nie do końca tak, jak powinna - są do niej przymocowane tylko dwa górne z bocznych wlotów powietrza, a powinne być wszystkie.
Z reszty jestem raczej zadowolony. Najtrudniejsze było wymodelowanie przodu, szczególnie wybrzuszonych błotników nad przednimi kołami. W kabinie jest tylko fotel kierowcy, bo miejsce fotela pasażera zajmuje mechanika, i jest on przesunięty do drzwi żeby zmieścić się przy module RC. Deska rozdzielcza nie ma nic wspólnego z rzeczywistą - tuż pod nią znajduje się rama, i na modelowanie deski zwyczajnie zabrakło miejsca. Wreszcie rury wydechowe są skierowane bardziej w dół niż powinny, dzięki czemu tył można bardziej otworzyć. Za kabiną znalazła się prosta, statyczna makieta silnika z układem wydechowym, ale w dodatkowych detali wokół niej zrezygnowałem dla zmniejszenia wagi.

Mechanika



Model jest w 95% bezstudowy - bricki znajdują się tylko w centrum tylnej osi, wokół dyferencjału. Trzyma się ramy zbudowanej wokół modułu RC, z samym modułem wysuniętym do przodu kabiny, praktycznie do samej przedniej osi. O ile sam model jest technicznie prosty, o tyle sporym wyzwaniem było pogodzenie zaplanowanych funkcji ze specyfiką działania modułu RC. Rama jest dość sztywna, ale nie sztywna całkowicie, a dodatkową sztywność zapewnia jej możliwość przypięcia tylnej klapy do pałąka z tyłu kabiny - w ten sposób klapa nad silnikiem usztywnia górną tylną część nadwozia.
Napęd zapewniają dwa silniki RC spięte na sztywno, napędzające z 5-krotną redukcją dyferencjał tylnej osi. Przy dyferencjale zamontowany jest czujnik prędkościomierza wbudowanego w deskę rozdzielczą po stronie pasażera. Model jest dość wolny - miałem nadzieję zmieścić się w 2 kg, przy jego końcowej masie silniki są tak obciążone, ze baterie w module RC zaczynają zdychać po dosłownie 5 minutach jeżdżenia.
Zawieszenie to klasyczne zawieszenie niezależne na legowych wahaczach, z dwoma krótkimi żółtymi amorami na koło. Zawieszenie jest miękkie, szczególnie na bardziej obciążonej tylnej osi. Tak jak w oryginale, przednie koła są rozstawione nieco wężej, a tylne koła mają większe opony dzięki nałożeniu po dwóch gumowych gąsienic na każdą z nich. Uczciwie mówię, że model jeździ lepiej bez tych gąsienic niż z nimi.
Skręt jest podłączony do wyjścia z modułu RC, ale bez skręcającej "przystawki" z zestawów RC ponieważ była ona za wąska. Układ skrętu jest więc autorski i jest do niego podłączona również kierownica. Promień skrętu kół jest bardzo mały - wyjście z modułu obraca się o niewielki kąt, a niski profil maski nie daje miejsca na zwiększenie tego kąta odpowiednim przełożeniem - po prostu duże zębatki się nie mieszczą.
Światła przednie i tylne - w sumie 3 pary diod - są podpięte do wspólnego wyjścia z silnikami napędowymi. Dlatego świecą tylko kiedy model jedzie, i mrugają przy ruszaniu kiedy silniki RC pożerają całą dostępną moc.
Funkcja której dodanie kosztowało mnie dużo uporu to zdalnie sterowane kierunkowskazy. Przerabiałem już kierunkowskazy działające automatycznie - tu jest to zrobione tym samym mechanizmem, ale zdalnie przy użyciu dodatkowego wyjścia z modułu RC, choćby dlatego że ciężko było taki mechanizm podłączyć pod wyjście "skrętne" modułu. Z racji małej ilości miejsca mechanizm kierunkowskazów podzielony jest na dwie części spięte tylko kablami: micromotor kręcący starym przełącznikiem, ustawiony pionowo w tyle kabiny, między silnikami napędowymi, oraz PF Medium kręcący dwoma PF-owymi przełącznikami spiętymi tak, że włączenie jednego wyłącza drugi za pomocą starych half-bushy, i ulokowanymi w dole kabiny po stronie pasażera. Planowałem początkowo użyć dwóch micromotorów, co powinno było zostawić miejsce na fotel pasażera, ale okazało się że micromotor jest za słaby do dwóch przełączników. Kierunkowskazy można było zrobić z dwóch par diod, ale ponieważ kable nie sięgały, musiałem użyć czterech - dwie z przodu, dwie z tyłu. Ponieważ GT40 ma pojedyńcze kierunkowskazy, powstała kwestia czterech niewykorzystanych diód. Dwie z przodu wmontowałem w deskę rozdzielczą, tworząc kontrolki działania kierunkowskazów, a dwie z tyłu po prostu zabudowałem.

Podsumowanie (wreszcie!)
Model na pewno nie jest idealny, ale był cennym doświadczeniem, tym bardziej że nie miałem jakoś szczególnie dużo praktyki z liftarmami i panelami. Rozczarował mnie swoją prędkością, ale zaskoczył na plus wyglądem. Okazał się też bardzo fotogeniczny - wyszły mi przy nim jedne z najlepszych zdjęć jakie udało mi się zrobić, a i z filmu jestem zadowolony.

Galeria

Jeszcze kilka fotek:


I film - zdecydowanie polecam oglądanie w HD:
_________________
Kalkulator przełożeń | Generator miniaturek z BSa/Majhosta
 
 
 
Chrupek 


Wiek: 30
Dołączył: 13 Kwi 2010
Wpisy: 834
Skąd: Wawa
Wysłany: 2012-01-17, 00:24   

Wloty brzydkie... nadkola jakieś takie fikuśne - za wysokie.

Poza tym bardzo ładny:) I kolorystyka jest super. O prezentacji nie wspomnę, bo klasa - jak zawsze.
_________________
Sezon w pełni!
 
 
 
 
rh
[Usunięty]

Wysłany: 2012-01-17, 00:34   

No to cacko Ci się udało.
Jedno co mam do zarzucenia - próbowałeś dać te trans-clear płytki na płasko? Teraz wyglądają jakoś ... dziwnie. No i te nadkola - nie dało się nic pokombinować z liftarmami zamiast paneli?

Za to świetnie wygląda fotel pełen pinów - rewelacja.
Ostatnio zmieniony przez rh 2012-01-17, 00:34, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Sariel 
VIP
p.o. majstra


Wiek: 36
Dołączył: 28 Mar 2007
Wpisy: 5052
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-01-17, 00:51   

rh napisał/a:
próbowałeś dać te trans-clear płytki na płasko? Teraz wyglądają jakoś ... dziwnie.


Trudno je zamocować na płasko. Poza tym te płytki mają swój cel - oryginalny GT40 ma przednie lampy z takim pionowym żeberkowaniem typowym dla reflektorów z tamtego okresu, tutaj to widać: http://www.sportscardiges...arry-yeaggy.jpg

rh napisał/a:
No i te nadkola - nie dało się nic pokombinować z liftarmami zamiast paneli?


Byłoby tylko gorzej. Liftarmy są grube i mają zbyt kanciaste kształty. Tutaj możesz zobaczyć, że te nadkola mają bardzo specyficzny kształt, tak jakby podnoszą się ku brzegom samochodu - zależało mi na oddaniu tego: http://www.brickshelf.com...y.cgi?i=5341769
_________________
Kalkulator przełożeń | Generator miniaturek z BSa/Majhosta
 
 
 
RacingFan 


Wiek: 30
Dołączył: 11 Sty 2010
Wpisy: 112
Skąd: Poznań
Wysłany: 2012-01-17, 01:01   

Ale mi się podobają takie MOCe. Powtórzę się chyba, ale poruszyłeś, według mnie, najtrudniejszą gałąź Technic czyli supercary w dużej skali.
Sariel napisał/a:
użycie liftarmów, paneli i giętkich osi

Mnie się Twój GT40 jak najbardziej podoba, ponieważ wyznaję identyczną filozofię co do supercarów Technic. Generalnie bardzo pozytywny model.
Sariel napisał/a:
braku lusterek bocznych świadczą, że jest to wersja rajdowa

To jest wersja wyścigowa.
Sariel napisał/a:
marki pokroju Ferrari czy Porsche. Trudno sobie wyobrazić, żeby Ford mógł pobić je dzisiaj :)

Z luzem je objedzie. Ford GT oprócz wersji drogowej, został zbudowany w wersji również wyścigowej - w dodatku celem startów w kategorii GT1 - najwyższej kategorii wyścigowej samochodów typu Gran Turismo. Porsche buduje auta homologowane najwyżej jako GT3, a Ferrari GT2. W 24 Le Mans Ford by nie wygrał, ponieważ dominują prototypy, ale w ktegorii GT PRO mógłby nawet coś zwojowac.

GT40 na Torze Poznań i tu też
W każdym razie dobry model zbudowałeś.
_________________

Ostatnio zmieniony przez RacingFan 2012-01-17, 01:14, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
 
rh
[Usunięty]

Wysłany: 2012-01-17, 08:11   

Sariel napisał/a:
Poza tym te płytki mają swój cel - oryginalny GT40 ma przednie lampy z takim pionowym żeberkowaniem typowym dla reflektorów z tamtego okresu
Tak myślę nad bioniclowymi oczkami, ale nie wiem czy by one lepiej wyglądały w miejscu tych obecnych płytek ... Ewentualnie metoda jak Jerac w Alpinie - czyli brickami. Rozumiem Twoją argumentację, ale mimo wszystko spróbowałbym inaczej, chociażby by się przekonać czy wyjdzie lepiej czy nie.
 
 
 
Jetboy 

Wiek: 45
Dołączył: 29 Sie 2016
Wpisy: 1524
Skąd: Warszawa koło Otwocka
Wysłany: 2012-01-17, 08:15   

Jak zwykle super model. Czuję się taki ->. malutki. Twoje modele bardzo dobrze oddają kształty, a ja jak buduje ciężarówkę, to mam problem żeby do ciężarówki była podobna :)

btw. stanowczo za mało chomika!
 
 
 
Methos 


Wiek: 40
Dołączył: 23 Lip 2011
Wpisy: 227
Skąd: Polska - Gniezno
Wysłany: 2012-01-17, 10:05   

Piękny model - trzeba to przyznać bez dwóch zdań.
Nie mam doświadczenia w budowie takich czy nawet podobnych, więc nie będę się rozpisywał co można było zrobić inaczej itp. Mnie się podoba - robi wrażenie - i to jest raczej celem Twojej pracy - aby tak odebrał to widz końcowy.
Oczywiście fajnie się czyta wypowiedzi innych - bo człowiek się przynajmniej czegoś więcej dowiaduje - jak to wygląda od kuchni itp.

Jednak napiszę coś innego:

Wiecie - najbardziej rozbrajają mnie w takich pracach to, że nie dość, że świetnie wyglądają - to jeszcze poupychane są w środek metry kabli i kg silników i to wszystko działa jak należy.
I to się tyczy wszystkich takich prac na LUGPolu - wszystkich forumowiczów. Takie małe odejście od tematu :)

Są jednak pewne aspekty, które (moim zdaniem) wyróżniają akurat Twoje prace wśród wielu, wielu świetnych innych prac (nie ujmując nic innym forumowiczom) - to to w jaki sposób je przedstawiasz. I nie mówię tu tylko o fotografiach, obróbce, czy filmach, które są świetne i za każdym razem zaskakują czymś nowym i wiele można się z tego nauczyć - mówię o prezentacji Twoich prac od samego początku do końca. Od pierwszych złożonych elementów do końca - zawsze jakiś opis traktujący o tym co akurat robisz i co masz zamiar robić dalej, co zastosowałeś - zawsze obrobiona fotka itp. Widać przy tym Twoje duże zaangażowanie i że traktujesz to jako coś więcej niż tylko hobby.
Bardzo podoba mi się w ludziach takie zaangażowanie.

Ot - taki mały offtopik ... chyba ;)

Wracając do tej pracy: bravo.
_________________
http://naszehobby.strefa.pl
http://facebook.com/NaszeHobby
https://twitter.com/#!/NaszeHobby
Ostatnio zmieniony przez Żbik 2012-01-18, 09:34, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
 
zico
[Usunięty]

  Wysłany: 2012-01-17, 10:56   

Methos wyjął mi z ust, to co chciałem też powiedzieć. Praca wyśmienita, lecz sposób prezentacji tego modelu to mistrzostwo świata. Pomijając fakt, że każdy chyba chciałby właśnie zaprezentować swoje modele, to zauważcie ile czasu potrzeba żeby to zrobić! Nie chcę tutaj rzucać jakiś pewników, ale wydaję mi się, że czas złożenia modelu jest krótszy, niż cała reszta prezentacji. Co mnie ciekawi? Że Sariel używa do produkcji video programu Pinnacle. Miałem okazję długi czas również na nim pracować, ale od momentu kiedy zacząłem bawić się w Sony Vegas zapomniałem o Pinnacle. Z czego to wynikało? Ano z tego, że Pinnacle w najmniej odpowiednim momencie potrafił się zawiesić i całe renderowanie trafił szlag. Dla niewtajemniczonych powiem, że samo renderowanie takiego filmu w zależności od mocy komputera może trwać spokojnie kilka godzin. I teraz 95% renderingu i bach, zwieszenie systemu. Mam nadzieję, że Sariel nie miał takich przykrości i co nie ma znaczyć, że właśnie produkcja prezentacji przez te zwieszanie rozszerza się w czasie :)

To taka mała dygresja na temat moje punktu widzenia całokształtu pokazania modelu od A do Z, który jest po prostu piękny. Wybaczcie, nie potrafię znaleźć czegoś, czego mógłbym się doczepić.
 
 
 
Belfast 
Wróg wszelkiego fanatyzmu !


Wiek: 45
Dołączył: 24 Cze 2009
Wpisy: 387
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-01-17, 12:03   

Piękny i tyle. Sam tak nie umiem więc dla mnie jest super i nie będę wyciskał z siebie pseudo technicowych komentarzy.
_________________
Lepsze jutro było wczoraj, a świat zamienił wrażliwość na wydajność !

Belfast
 
 
 
TT 
VIP


Wiek: 30
Dołączył: 27 Maj 2004
Wpisy: 1181
Skąd: Kraków i Bytom
Wysłany: 2012-01-17, 12:50   

Piękny model. Bardzo lubię konstrukcje w typowo technicowym stylu: lifty, panele, flexy.
Wygląda bardzo masywnie - jakby ważył z 5kg, a tu zaskoczenie 2,35kg.
Ładnie.

Wystaw na moc miesiąca. Trzeba pokazać catlowcom gdzie ich miejsce ;-)
_________________
Pozdrawiam,
Tomek
Ostatnio zmieniony przez 2012-01-17, 14:34, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
 
blizzard 
niepoprawny mercedesiarz


Wiek: 29
Dołączył: 04 Paź 2011
Wpisy: 805
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2012-01-17, 12:52   

Model jest fajny, bardzo ładny.
Sam narzekałeś na to, że bateryjki zdychają po paru minutach.
Na przydomek "świetny" Twój ford Sarielu zasłużyłby w moich oczach gdyby jego elektryka mogła ciut więcej :)

Ale jak zrobisz Mustanga albo Shelbiego'69 jesteś moim legobogiem :D
_________________
Strasznie bym chciał wrócić do LEGO..
Moje recenzje i MOCe
Ostatnio zmieniony przez blizzard 2012-01-17, 12:55, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
 
solic 
Technic/Trains


Wiek: 43
Dołączył: 18 Lut 2008
Wpisy: 366
Skąd: Zabrze
Wysłany: 2012-01-17, 13:05   

Wizualnie świetnie wyszedł, brawo. Przednie błotniki są całkiem ok., budując czysto technicowym stylem bardzo ciężko byłoby coś lepszego wymyślić.
Ja bym chyba jednak zdjął gąsienice z tylnych kół, myślę że różnica w wielkości kół w stosunku do oryginału nie przeszkadzałaby aż tak.

Kierunkowskazy fajny bajerek, może następnym razem zrobisz świecące tarcze hamulcowe, jak w tym samochodzie w 4:01 minucie filmu?;)

Przy takich szerokich oponach skręt modułu RC daje radę skręcać kołami na postoju?
 
 
 
3dom 
Adminus Emeritus


Wiek: 32
Dołączył: 18 Kwi 2011
Wpisy: 5644
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-01-17, 14:28   

Sam model robi tak piorunujące wrażenie, że aż nie wiadomo od zachwalania czego zacząć. Choć pewnie robiłby większe wrażenie gdyby nie zdjęcia na fejsbuku z procesu budowy :)

Dwie rzeczy:
- kapitalne fotele, będę musiał kiedyś wykorzystać ten patent (pomysł zaczerpnięty od Avro?)
- od początku średnio podobały mi się gąsienice na tylnych oponach, niby wyjaśniłeś dlaczego je zastosowałeś ale wydaje mi się, że ich braku nikt by nie zauważył a estetyka by zyskała
_________________
...na mieście już ćwierkają wróble... 🐦🐦🐦
nisiia napisał/a:
SMAŻ SIĘ W PIEKLE ZA TE POSPINANE PLEJTY!!!!!!!!
 
 
 
Havoc
[Usunięty]

Wysłany: 2012-01-17, 14:52   

No jak na technic to wygląda zacnie :) Nareszcie nie czarny :) Przednie nadkola chyba ciut za wysokie, a może tylko mi się wydaje.
I faktycznie, Ford braci Arvo nie wyszedł najlepiej.
 
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0,106 sekundy. Zapytań do SQL: 11