Forum LUGPol Strona Główna Forum LUGPol
www.lugpol.pl

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
9465 The Zombies
Autor Wiadomość
nori 
Adminus Emeritus


Wiek: 37
Dołączył: 02 Lut 2005
Wpisy: 890
Skąd: Kraków
Wysłany: 2012-07-28, 17:59   9465 The Zombies







Co tam karawan! Cały cmentarz, to jest to!
Wydawałoby się, że taka tematyka nie przystoi w świecie klocków, jednak, o dziwo, nie jest to pierwsze spotkanie TLG z tak wyraźnym nawiązaniem do życia pozagrobowego. Już w serii Harry Potter pojawił się całkiem zgrabny cmentarz (4766 Graveyard Duel), jednak wtedy w grobach spoczywały tylko kościotrupy.

9465 The Zombies

Seria: Monster Fighters
Rok premiery: 2012 (lipiec)
Liczba elementów: 447
Figurki: 4: Zombie Groom, Zombie Bride, Zombie Driver, Jack McHammer
Kamień księżycowy: Pink
Wymiary pudełka: (w przybliżeniu) 48 x 28 x 6 cm
Cena: 39,99 €, 39,99 $, 34.99 £, 179,99 zł

BrickLink, Brickset







W telegraficznym skrócie, gdyż na temat pudełka można powtórzyć dokładnie to samo, co w przypadku wcześniejszych recenzji zestawów z tejże serii. Tak więc otrzymujemy ładną i dopracowaną szatę graficzną, wszytko tu idealnie ze sobą doskonale współgra: wysoka jakość zdjęcia, zobrazowanie zestawu, nawet wyraźne, ale idealnie pasujące, efekty specjalne. Do tego ładne logo, obowiązkowe napisy i wyszczególnienie postaci potworów wraz z kamieniem księżycowym. Wspólną cechą niniejszego pudła z tymi od pozostałych zestawów jest "spłaszczenie": pudełko jest sporych rozmiarów, ale ma zaledwie 6 cm grubości.



Wystrój tylnej ścianki także niczym nie zaskakuje: otrzymujemy zdjęcie zestawu, parę zbliżeń i dwie grafiki.



Na jednej z bocznych ścianek straszą zombiaki:



W pudełku znajdziemy cztery ponumerowane woreczki oraz wrzuconą luzem instrukcję. Informacja której absolutnie pominąć nie można: naklejek brak!









Jedna całkiem gruba książeczka, licząca w sumie 84 strony. Zawartość dobrze znana: wyraźne plany budowy, czarne klocki zaznaczone jasną obwódką, ostrzeżenia, reklamy, indeks elementów, kod do gry.
W instrukcji znalazłem jeden błąd: elementy doczepiane w danym kroku budowy w magiczny sposób pojawiają się już krok wcześniej. Bynajmniej jednak nie zostały zamienione same etapy budowy, gdyż element doczepiony we wspomnianym wcześniejszym kroku jest też obecny w późniejszym (błąd tenże występuje na stronie 53).























Piękna zgraja!
Oprócz łowcy potworów, zestaw dostarcza nam trzy przepiękne zombiaki. Ale to nie koniec, gdyż naprawdę zaskakuje dobór figurek, mianowicie oprócz znanego już szofera pojawia się tu para młoda. Gnijąca para młoda! Dosłownie!



Zombie w kulturze masowej przeżywają (sic!) od lat swoisty urodzaj. Gry, filmy, książki, komiksy, gdzie się nie popatrzeć, tam zombie. Samych filmów powstało dziesiątki, choć niestety wartych obejrzenia jest z tego mały ułamek, ale oczywiście pojawiają się też działa określane jako kultowe.
Nazwa "zombie" prawdopodobnie pochodzi albo od afrykańskiego słówka "zumbi" ("fetysz" w języku kikongo) albo od "nzambi" ("bóg" w języku kimbundu). W języku polskim funkcjonuje równolegle zarówno w angielskiej formie "zombie" jak i spolszczonym odpowiedniku "zombi".
Pierwotne postrzeganie zombie wywodzi się z kultu voodoo, gdzie oznacza osobę zniewoloną. Według wierzeń ludu Haiti, kapłan może uśmiercić człowieka, a następnie przywrócić go do pozornego życia. Co ciekawe, niekoniecznie taki powrót ma służyć niecnym celom, zombie, czy też cadavre (dosłownie: zwłoki) mogą przysłużyć się swojemu panu jako najzwyklejszy niewolnik. Jedną z możliwości spoczęcia w spokoju jest poczucie smaku (czy zombie w ogóle czuje smak?) soli, wtedy taki osobnik uświadamia sobie, że w rzeczywistości nie żyje i wraca do swojego grobu.

Patrząc na klasykę filmową, zombie pojawiły się już w 1932 roku za sprawą filmu "White Zombie", w którym rolę kapłana voodoo zagrał sam Bela Lugosi, czyli słynny Dracula. Co ciekawe, film ukazuje parę młodych zakochanych, udających się na Haiti gdzie ma się odbyć uroczystość ich zaślubin. Łatwo domyślić się, jak skończy się ta wyprawa, a jednocześnie jest to kolejny dowód, choć nieoficjalny, że TLG tworząc serię Monster Fighters przynajmniej w małej części wzorowało się na starych klasycznych horrorach.



Postać zombie jednak ewoluowała, i zmieniła się dość znacznie w latach 60. minionego stulecia, a to za sprawą słynnego filmu "Night of the Living Dead" George'a A. Romero. Klątwa odeszła w zapomnienie, zombie stały się wygłodniałymi bezmyślnymi kreaturami powstałymi z grobów, a jedynym ich celem jest znalezienie i skonsumowanie świeżego, ludzkiego mięsa.



Filmy dotyczące zombie zaczęły pojawiać się jak grzyby po deszczu, zmieniała się też geneza powrotu nieumarłych z zaświatów. W zależności od obrazu, przyczyny mogły być różne, czy to wirus, deszcz meteorytów, chemikalia, magia a nawet... język angielski! By nie zaśmiecać więcej samej recenzji zestawu opowieściami o filmach, pozwolę sobie tylko pod koniec tekstu przytoczyć parę tytułów, w mniejszym lub większym stopniu wartych obejrzenia.

Natomiast patrząc na ludziki z zestawu, nie można w tym miejscu nie wspomnieć o jeszcze jednym filmie, a dokładniej animacji "Corpse Bride" czyli "Gnijąca Panna Młoda" w reżyserii Tima Burtona.






Rzućmy okiem na naszą "piękną" gromadkę zombiaków, w ramach porównania, zawitał tu też zombiak z pierwszej serii kolekcjonerskich figurek.










Szofera, sługę Draculi, poznaliśmy już w zestawie 9464 The Vampire Hearse. Obydwie wersją są identyczne, otrzymujemy więc przede wszystkim piękny potargany garnitur i adekwatną do stroju czapeczkę.
















Natomiast perełką zestawu jest para młoda, przyodziana w odpowiednie stroje, a raczej to co z nich zostało. Stroje są wprost świetnie zaprojektowane, torsy posiadają obustronne nadruki. Pan młody nosi nieodzowny cylinder, panna młoda spięła kunsztownie swoje włosy w kolorze Dark Tan - mimo, że forma włosków jest już znana, to w tym kolorze to ich premiera, i trzeba przyznać, idealnie pasują naszej damie.

Jednak wszystko to blednie wobec wyrazu twarzy "młodych".

Zadziorny wyraz twarzy pięknie pasuje panu młodemu, jednak to panna młoda w tym towarzystwie bez wątpienia zachwyca. I to zachwyca w bardzo niepokojący sposób, przyjrzyjcie się dokładniej, odnoszę wrażenie, że na jej twarzyczce rysuje się niepokój, wręcz smutek. Tak jakby przemiana w zombie jeszcze trwała (zróżnicowane oczka!) a ona biedna zdawała sobie z tego sprawę i porzuciła już jakąkolwiek nadzieję na uniknięcie nieodwracalnego.














Wśród tak doborowego towarzystwa swoje miejsce znalazł jeden z łowców: twardy i bezkompromisowy Jack McHammer. Groźna mina, gęsty rudy zarost, strój drwala. A do tego biomechaniczne ramię wyposażone w chwytak. Jak już wspominałem we wcześniejszych recenzjach, nie do końca podchodzą mi takie mechaniczne akcenty, owszem, niewątpliwie nadają trochę klimatu steampunka, jednak wolałbym by były przedstawione w nieco subtelniejszy sposób.
Natomiast pozostałym elementom nic zarzucić nie można, zarówno wyraz twarzy, jak i tors są świetne. Taką buźkę powinien dostać nowy Kapitan Piratów z ósmej serii Minifigures!





Jack nie przebiera w środkach, facet ma krzepę, a do tego woli kontakt bezpośredni, więc nie dla niego broń dystansowa, czy wątłe szabelki. Potężny młot, to to, co tacy twardziele lubią najbardziej!









Wśród co ciekawszych elementów warto zwrócić uwagę na oryginalne składowe pojazdu, sporo kolorowych elementów przezroczystych, oraz całkiem pokaźną liczbę okrągłych platów 1x1 występujących w niniejszym zestawie w dwóch kolorach.









Budowę rozpoczynamy od składania pojazdu Jacka. To co od razu mi się nasuwa na myśl, to dość spore podobieństwo z pojazdami z serii "Pharaoh's Quest". Podobna kolorystyka, forma, ogólnie pojazd jakby wyciągnięty z Egipskiej Przygody i delikatnie przerobiony.



Cały samochód (?) w pełnej okazałości. Jest... dziwny. I nie chodzi o to, że budzi mieszane uczucia, bo naprawdę przypadł mi do gustu. Na pewno sprawia wrażenie ciężkiego i potężnego, opancerzony przód, ogromny silnik, do tego wyrzutnie pocisków i dwa ogromne młoty. Samochód wart swego właściciela, Jack zapewne kocha to swoje cacuszko.

Podczas jazdy tym potworem obydwa potężne młoty obracają się, zombie muszą się mieć na baczności, by dosłownie nie stracić głowy. A gdy młot ich nie dosięgnie, to zawsze pozostają jeszcze pociski, choć ich wystrzeliwanie nie jest zbyt wygodne, są umocowane do wysięgnika który jest ruchomy, gdy chcemy oddać strzał trzeba ten wysięgnik odpowiednio przytrzymać by całość się nie obracała. Działanie zarówno młotów jak i pocisków możecie obejrzeć na zamieszczonym w dalszej części recenzji filmiku.









Drugą, i w sumie najważniejszą składową zestawu jest cmentarz, w postaci dwóch grobów i grobowca, a raczej kapliczki.
Na poniższym zdjęciu widać już witraż, garnek, miejsce dla kamienia księżycowego.



Żaden cmentarz nie mógłby obejść się oczywiście bez grobów, w niniejszym zestawie są dwa. Dwa groby, jakby specjalnie przeznaczone dla państwa młodych, niestety nie do końca, ale o tym za chwilę.



Kawałek cmentarza jest już gotowy. Kapliczka prezentuje się bardzo ładnie, widać, że ma już swoje lata o czym świadczą popękane schody i zarastająca ją roślinność. Zadomowił się tu też czarny nietoperz oraz bialutki pająk. Uzupełnieniem są delikatne złote wstawki, które jak dla mnie nieco psują klimat - spokojnie można się bez nich obejść.
W stosunku do estetycznej kapliczki, dwa groby niestety strasznie straszą studami, aż prosi się by je choć delikatnie wygładzić.



Z tyłu kapliczki widać małą czerwoną dźwignię, po jej wciśnięciu wylatuje wcześniej wspomniany garnek, a jego zawartość wysypuje się po całym cmentarzu. Prosty mechanizm, ale działa bez zarzutu. Jedynym minusem jest mało miejsca w kapliczce, przez co trzeba się trochę nagimnastykować by z powrotem zamontować naczynie, i to mimo ułatwienia w postaci zdejmowanego dachu.





Ciekawie prezentuje się połączenie kapliczki z grobami, po przekręceniu kamienia księżycowego, pokrywy grobów się podnoszą. Do tego bez problemu można w grobie schować ludzika, efekt wstawania zmarłego jest całkiem udany. Niestety, w grobie zmieści się tylko ludzik płci męskiej, panna młoda, z powodu swojej sukni, już do grobu nie wejdzie, jest po prostu delikatnie za wysoka. Uważam to za ogromny minus i niedopracowanie.





Nie mogło się obyć bez elementów fosforyzujących, niestety tych nam nieco poskąpiono. Ale i tak, pająk świeci że aż miło, i może kogoś wystraszyć (polecam w półmroku pokazać tego stwora komuś z domowników - efekt gwarantowany).





Na poniższym filmiku możecie obejrzeć poszczególne funkcjonalności zestawu. Zwróćcie uwagę na sposób połączenia grobów z kapliczką.



Cały zestaw w pełnej okazałości, czyli Jack w poszukiwaniu kamienia księżycowego strzeżonego przez zombiaki.









Mimo, że zestaw należy do regularnej serii, to było z nim trochę zamieszania. Gdy pojawiły się pierwsze zapowiedzi, brakowało wśród nich właśnie cmentarza, stąd też niestety nie zamieszczę poniżej żadnego wczesnego zdjęcia prototypu. Podczas wprowadzania całej serii na lokalne rynki, w wielu krajach w przypadku niniejszego zestawu widoczne było opóźnienie, choćby w USA, gdzie cmentarz pojawił się dopiero niedawno, gdy pozostałe zestawy są dostępne już od dłuższego czasu.
Do tego, znajdziemy tu siódmy kamień księżycowy, w teorii niepotrzebny w całej historii, zresztą w największym zestawie z regularnej serii, czyli zamku, występują wszystkie kamienie właśnie z wyjątkiem różowego, który można znaleźć tylko i wyłącznie w niniejszym zestawie.
Wygląda to tak, jakby TLG miało spore obiekcje, raz przed samym wypuszczeniem zestawu o takiej tematyce, dwa ze sprzedażą go w pewnych krajach. Tak jakby do ostatnich chwil ważyły się decyzje, czy zestaw ostatecznie pojawi się w sprzedaży.

Niewątpliwie tematyka jest dość niepokojąca, zombie, a do tego gnijący państwo młodzi, to nie futrzany wilkołak, zielonkawy potwór z bagien, czy wesoły Drakula. Nie zmienia to oczywiście faktu, że figurki zombiaków są wprost rewelacyjne i zapewne będą stanowić łakomy kąsek. Także łowca prezentuje się całkiem ciekawie, szczególnie, że dostarcza ciekawy tors i buźkę. Reszta zestawu także nie zawodzi, i to zarówno nieco za bardzo udziwniony pojazd, jak i kapliczka z grobami którym zabrakło nieco szlifu. Do samochodu na początku miałem spore obiekcje, i może nawet lepiej by było, gdyby poświęcono mu trochę mniej elementów, a dopracowano bardziej sam cmentarz, jednak i tak całość mile mnie zaskoczyła. Dodatkowym atutem jest spora bawialność, może kręcące się młoty to dość "tani chwyt", ale spełniają swoją rolę: dostarczają sporej dawki przyjemności. I nawet można wybaczyć niedopracowaną wyrzutnię pocisków. Kapliczka także prezentuje się przyjemnie dla oka, o ile można pozwolić sobie na takie określenie. Jak wspomniałem, straszą trochę studowe groby, ale to już kwestia gustu. Wyskakujący garnek i otwierane pokrywy grobów to rewelacyjne i bardzo bawialne patenty, jednak ogromnym minusem jest troszeczkę zła konstrukcja grobów, przez co nie zmieści się do nich ludzik z suknią zamiast nóżek.

Mimo paru wad, ze wszystkich dotychczas zrecenzowanych zestawów cmentarz uważam za najlepszy. Świetne figurki, ciekawe konstrukcje, spora bawialność. Gorąco polecam!


Klocki pozostałe po budowie:





Filmy o zombie bardziej lub mniej warte zainteresowania:

White Zombie - zombie po raz pierwszy na ekranie, klasyka z Belą Lugosi.
28 Days Later, 28 Weeks Later - dobre kino z nie do końca martwymi, spory hit kasowy. Warto obejrzeć.
Braindead - flaki, hektolitry krwi, niesmaczny humor, czyli kultowe dzieło Petera Jacksona.
Re-Animator, Bride of Re-Animator, Beyond Re-Animator - Trylogia oparta na opowiadaniu H.P. Lovecrafta "Herbert West, Re-Animator". Pierwszą część warto polecić, pozostałe tylko dla fanów gatunku.
[Rec], [Rec] ², [REC]³ Génesis - Hiszpański horror w głównej mierze zrealizowany jak by był kręcony z ręcznej kamery przez postronnego obserwatora. Całej trylogii nie można odmówić klimatu, i wszystkie części gorąco polecam. Warto wspomnieć, że trzecia odsłona opowiada o wydarzeniach z pewnego wesela, a główne skrzypce gra oczywiście młoda para.
Resident Evil, Resident Evil: Apocalypse, Resident Evil: Extinction, Resident Evil: Afterlife, Resident Evil: Retribution - oparty (w luźny sposób) na grze komputerowej i zrealizowany z rozmachem film Paula W.S. Andersona z Millą Jovovich w roli głównej rozrósł się do całej serii. O ile pierwszą część jeszcze można nazwać horrorem, to kolejne to już bardziej widowisko science-fiction. Wszystkim filmom nie można odmówić widowiskowości i mimo że fani gry będą zawiedzeni, to jednak filmy gwarantują dobrą zabawę.
Zeder - niskobudżetowy włoski horror który brak widowiskowości nadrabia klimatem. Film był pierwowzorem dla powieści Stephena Kinga "Smętarz dla zwierzaków".
The Serpent and the Rainbow - film Wesa Cravena nawiązujący do klasycznej legendy zombie, pojawia się więc Haiti, kapłani voodoo i tajemniczy specyfik.
Night of the Living Dead, Dawn of the Dead, Day of the Dead - kultowa trylogia George'a Romero
Land of the Dead, Survival of the Dead, Diary of the Dead - powrót Romero do tematyki zombie, filmy uznawane ogólnie za słabsze niż trylogia, ale wciąż jest to kawał klimatycznego kina.
Dawn of the Dead (2004), Day of the Dead (2008), Night of the Living Dead (1990), Night of the Living Dead 3D (2006) - nowe wersje, czyli remaki dzieł Romero. O dziwo, niektóre nawet uznawane są za lepsze od pierwowzoru!
The Return of the Living Dead, Return of the Living Dead Part II, Return of the Living Dead III, Return of the Living Dead: Necropolis, Return of the Living Dead: Rave to the Grave - przy okazji pierwszej części współpracował sam Romero, film podchodził do tematyki zombie nieco na luzie, łącząc elementy horroru z komediowymi. I o ile pierwszą część można uznać za naprawdę udaną i wartą obejrzenia, to kolejne przeznaczone są już tylko dla maniaków gatunku.

Ciekawostki:
Zombie Strippers! - Striptizerki Zombie - ten tytuł mówi praktycznie wszystko, a gdy dodam do tego, że główną rolę zagrała Jenna Jameson...
Against the Dark - zombie nie mają szans, gdy na ich drodze staje Steven Seagal
American Zombie - film zrealizowany w formie dokumentu. Zombie żyją sobie we własnej społeczności i borykają się z kłopotami dnia codziennego.
Attack of the Vegan Zombies! - należy pochwalić wyobraźnię twórców, zombie które są wegetarianinami to coś naprawdę oryginalnego
Night of the Living Jews - zombie żydzi z żyjącymi własnym życiem pejsami, pragnące tylko jednego: koszernego mięsa. Krótkometrażowa komedia, którą trzeba obejrzeć.
Pontypool - a gdyby tak epidemia rozprzestrzeniała się poprzez... słowa w języku angielskim?
Les revenants - bardzo ciekawe podejście do tematyki, umarli wstają z grobów, jednak ich celem nie jest zaspokojenie apetytu a powrót na łono społeczeństwa. Nie widać po nich rozkładu, chcą tylko wieść życie takie jak wcześniej.
NOTDOT - specyficzny film, który wykorzystuje sceny ze znanych horrorów ale ze zmienioną ścieżką dźwiękową. Zasłynął też jako film o najdłuższym anglojęzycznym tytule, który w pełnej wersji wygląda tak: "Night of the Day of the Dawn of the Son of the Bride of the Return of the Revenge of the Terror of the Attack of the Evil, Mutant, Alien, Flesh Eating, Hellbound, Zombified Living Dead Part 2: In Shocking 2-D".
The Walking Dead - serial oparty na podstawie komiksu, wydawanego także w Polsce pod tytułem "Żywe Trupy". O ile do serialu mam mieszane uczucia, ale obejrzałem tylko parę pierwszych odcinków, to komiks bardzo polecam - rzecz dla ludzi nie tyle dorosłych, co przede wszystkim dojrzałych.

Powyższa lista absolutnie nie wyczerpuje tematu zombie, filmów o truposzach powstało bez liku, znajdzie się wiele dzieł zarówno na swój sposób wybitnych, jak i kaszanki niemiłosierne. Kwestia gustu, ale bezsprzecznie miłośnicy horroru z zombiakami mają co oglądać.
_________________
Recenzje i ciekawostki ze świata LEGO: 8studs
Ostatnio zmieniony przez nori 2012-07-29, 12:11, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
 
Innos 
Sonni


Wiek: 30
Dołączył: 10 Sty 2011
Wpisy: 962
Skąd: Krakówarszawa
Wysłany: 2012-07-28, 18:14   

Dawno trollowania nie było, więc... pierwszy :P
A serio - to tylko rezerwacja najlepszego miejsca, zaraz tu wpiszę zdecydowanie bardziej konstruktywny komentarz, bowiem 9465 to moim zdaniem nr 1 jeśli chodzi o regularne zestawy tej serii - czyli wyłączając Nawiedzony Dom Zumbiego (i nie mam tu na myśli jego równie fajnego nowego miejsca zamieszkania na odludziu :P).
_________________
LEGO skończyło się na Kill'Em All!
Kill'Em All też skończyło się na Kill'em All.
 
 
 
GrublukTheGrim 

Wiek: 107
Dołączył: 29 Kwi 2011
Wpisy: 243
Skąd: Znikąd
Wysłany: 2012-07-28, 22:58   

Tak jak od lat tematyka żywych trupów była mi bardzo bliska, to ten zestaw jest idealnym połączeniem moich dwóch pasji. :-)
Ciekawe, czy George A. Romero ma już go w swojej kolekcji?...

Na plus idą oczywiście figurki, pojazd łowcy (ten przód z pociągu i młoty do wyrzucania zombie w powietrze, które genialnie działają) i sam cmentarz jako taki.
Minusem jest umieszczenie figurek tak, że leżą głowami do ziemi w trumnach (kiedyś jeden muzyk śpiewał o pochowaniu go w przyszłości tak, aby można go było cmoknąć w cztery litery, lecz nie o to tutaj chodzi). Dawniej, w latach 80-tych była taka zabawka z myszką wychodzącą z pudełka od zapałek (30/40-latkowie może ją pamiętają). Gdyby tutaj zastosowano podobny mechanizm, efekt wstawania trupiaków z mogił byłby naprawdę świetny. Dodatkowo, same groby są nieco monotonne. Gdyby dodano na jednym z nich jakiś niby-pomniczek, wizualnie sprawiałyby nieco lepsze wrażenie.
Jednak są to drobiazgi, zestaw jest świetny taki jaki jest, a najważniejsze że w ogóle jest, w świetle tego co napisał o historii jego wprowadzania na rynek Nori.

Ps. Dzięki za listę filmów! Każdy, kogo zainspiruje ten zestaw, będzie miał sporo ciekawych rzeczy do zobaczenia. ;-)
 
 
 
greenblue 


Wiek: 32
Dołączył: 23 Sie 2007
Wpisy: 183
Skąd: zewsządiznikąd
Wysłany: 2012-07-28, 23:23   

Genialny zestaw. Jest pierwszy na mojej liście zakupów zestawów z tej serii. A po tym co Nori napisał o opóźnieniach z jego wprowadzeniem, jego priorytet rośnie jeszcze bardziej. W obawie, że za dwa miesiące jego nakład się skończy i zestaw stanie się rarytasem, po najbliższej wypłacie zakupuję.
Zombie wymiatają (nie: wymiotują). Szofer jest moim faworytem. Para młoda pójdzie na mój tort weselny :D
Cmentarz z kapliczką świetny. Groby ze studami super. Ich prostota jest zaletą. Kto zechce wykafelkuje sobie bez trudu. Dodatkowe groby też łatwo będzie na wzór zrobić (te już nie muszą być otwierane i nie muszą mieć zawartości).
Jacka McHammera wyrzucę do śmieci, nie podoba mi się ta mechaniczna chwytaczka. Auto robi swoje. Młotki wyrzucę, pociski wyrzucę i będę mógł śmigać po biurku.

Dzięki za listę filmów.
Dzięki za recenzję.
Dzięki za ten zestaw.
_________________
~~~~~~~~~~~~~~~~~~
 
 
 
Innos 
Sonni


Wiek: 30
Dołączył: 10 Sty 2011
Wpisy: 962
Skąd: Krakówarszawa
Wysłany: 2012-07-29, 01:54   

No dobra, miało być za chwilę, a chwila się nieco przeciągnęła, ale co się odwlecze, to nie uciecze. No to lecim: oczywiście dzięki za kolejną rozbudowaną recenzję, tym razem wzbogaconą o listę filmów, które mogą wprowadzić w odpowiedni do zestawu nastrój, na pewno skorzystam z niej nie raz.
A sam zestaw, jak widzę, póki co ma opinię zbieżną - najlepszy z dotychczasowych, czemu się nie dziwię, bo taki właśnie jest. ;) Figurki są rewelacyjne, cała trójka zombie to must have (a już obe wersje twarzy Panny Młodej to po prostu obrzydliwy obłęd!), do tego całkiem ciekawy Jacek McMłot - mi ta postać spośród Fighterów podoba się najbardziej, obok Ann Lee, ma też najciekawszą (bo nową) broń w postaci masywnego młota (gdyby Ann dostała nową kuszę, to pewnie by mu również w tym względzie dorównała); też mam pewne wątpliwości generalnie co do tych mechanicznych kończyn ale w gruncie rzeczy nie problem je podmienić, a poza tym dostajemy naprawdę udaną figurkę Jacka, główka świetnie sprawdziłaby się też u drwala z 5 serii Collectable Minifigures (a może nori zaprezentujesz nam taką "krzyżówkę"? :)). Budowle też są bardzo udane, kapliczka z grobami trzyma klimat (te study niespecjalnie mnie rażą w tym przypadku, może sugerują uszkodzoną chropowatą powierzchnię kamienia zamiast gładziutkiego marmuru), gratowaty ciężki pojazd robi odpowiednie wrażenie- i to wszystko okraszone licznymi dodatkowymi funkcjami jak trzeba, widać, że to wybitnie bawialny zestaw. A że zgniła Panna młoda nie ma miejsca w grobowym "wyrku" to widocznie jej miejsce jest przy garach (a raczej jednym garze). ;-]
Co do tego pajączka jako jedynego elementu fosforyzującego - fajnie, że takowy jest, i bardzo dobrze, że na siłę nie szukano, co by tu jeszcze zrobić jako element świecący (np. w ciałach zombiaków), choć na mój gust nietoperz też mógłby się świecić, jako uzupełnienie oświetlenia kapliczki - a że białe nietoperze istnieją, to nie byłoby to takie głupie...
Wygląda też na to, że gdyby zestaw się znudził, to dostarczy swojemu posiadaczowi całkiem sensowne elementy w pokaźnej ilości, więc nie zawodzi i w tym aspekcie. Ja ten zestaw kupię na pewno, ale pewnie przez skąpstwo i brak pośpiechu wytrzymam, aż pojawi się jakaś dobra okazja, co zapewne nastąpi dopiero za parę miesięcy, skoro zestaw dopiero co wszedł na rynki różnych krajów.
A w ogóle to na pudełku trzymany przez Pana Młodego kryształ wygląda bardziej jak różowa parasolka albo duży lizak. To tak w ramach osładzania ostrych tematów w Lego. ;-)
nori napisał/a:
kręcące się topory
młoty :)
ups, poprawione ;)
nori napisał/a:
afrykańskiego słówka "zumbi" ("fetysz" w języku kikongo)
Czy to znaczy, że teraz do Adama możemy mówić per MrFetysz? :D
greenblue napisał/a:
Jacka McHammera wyrzucę do śmieci
Nie wyrzucaj, daj mi!
Ostatnio zmieniony przez nori 2012-07-29, 12:12, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
stpman 
Model Team


Wiek: 27
Dołączył: 15 Wrz 2007
Wpisy: 461
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2012-07-29, 14:43   

Zestaw ma chyba najlepszy komplet figurek, głównie mam tu na myśli "gnijącą" parę młodą, która wygląda wprost genialnie.
Jednocześnie pojazd jest tak dziwaczny i sztuczny, że traci przez niego cały zestaw.
_________________
Ride Your Way!
 
 
 
 
nuker 


Wiek: 31
Dołączył: 05 Kwi 2012
Wpisy: 54
Skąd: Trójmiasto
Wysłany: 2012-07-29, 21:00   

Recenzja super, można z niej wyczytać wszystko co trzeba + poznać różne ciekawostki :)
Jeżeli chodzi o sam zestaw, hmmmm... Nie wiem czy chciałbym, żeby moje dziecko cmentarzem się bawiło. Jakoś w ostatnim czasie LEGO wypuszcza dziwne serie.
Zestaw ten raczej nie znajdzie się na liście moich zakupów.
Może wynika to z tego, że zombie nie są jakoś moimi ulubionymi postaciami. Mam 2ch z zestawu Queen Anne's Revenge i nie bardzo mi się podobają, ale pewnie jest to kwestia gustu
 
 
 
GrublukTheGrim 

Wiek: 107
Dołączył: 29 Kwi 2011
Wpisy: 243
Skąd: Znikąd
Wysłany: 2012-07-29, 21:01   

stpman napisał/a:
Jednocześnie pojazd jest tak dziwaczny i sztuczny, że traci przez niego cały zestaw.


No właśnie, to jest ciekawe. W/g mnie właśnie dziwaczność wraz ze sztucznością wszystkich pojazdów z tej serii stanowi o jej świetności. A ten akurat, jest jednym z najbardziej udanych.
Co kraj, to obyczaj... ;-)
 
 
 
blizzard 
niepoprawny mercedesiarz


Wiek: 27
Dołączył: 04 Paź 2011
Wpisy: 803
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2012-07-29, 21:13   

To tylko mi się nie podoba:

wyżej, na zdjęciu przedstawiającym figurki stojące obok siebie Jack ma młot w mechanicznej łapie a tutaj w swojej zwykłej. Fuuu, po co? Mechaniczna musi być silniejsza!
W ogólnym rozrachunku, młotek jest fajowy, lepszy od tego z zestawu 6918:

ciekawe jakby się prezentował w czarnym wydaniu.
No i groby we wspomnianym HP bardziej mi przypasowały ;)

Aha, no i 180zł: za co??
_________________
Strasznie bym chciał wrócić do LEGO..
Moje recenzje i MOCe
Ostatnio zmieniony przez blizzard 2012-07-29, 22:51, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
 
dabano 

Wiek: 32
Dołączył: 07 Sty 2012
Wpisy: 1
Skąd: Słupsk
Wysłany: 2012-07-30, 20:11   

Bardzo ciekawa i niewątpliwie zachęcająca do zakupu recenzja. Uważam, że seria Monster Fighters jest bardzo udana. Mam tylko takie pytanko, czy będziesz nori recenzował 9468 The Vampyre Castle oraz 10228 Haunted House (jak tylko będzie dostępny w sprzedaży of course :) ? Czy masz takie plany?
 
 
 
nori 
Adminus Emeritus


Wiek: 37
Dołączył: 02 Lut 2005
Wpisy: 890
Skąd: Kraków
Wysłany: 2012-07-30, 20:23   

Tak, recenzje pozostałych zestawów już się piszą, już mam porobione wszystkie zdjęcia, filmiki nawet są załadowane na YT. Recenzja 10228 Haunted House miała być dawno temu, zaczęła się nawet pojawiać w odcinkach, ale niestety TLG kazało usunąć zdjęcia, więc i recenzja poszła póki co w odstawkę...
_________________
Recenzje i ciekawostki ze świata LEGO: 8studs
 
 
 
Absolem 


Wiek: 26
Dołączył: 18 Maj 2012
Wpisy: 71
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-07-31, 21:19   

Bardzo fajny zestaw, prześliczne zombiaki. Krypta zgrabna, podobają mi się witrażyki ;p Jedyne, do czego się przyczepić mogę to groby, zbyt studowate. Te z HP czy LOTR są dużo fajniejsze. Ogólnie na plus jak najbardziej.
 
 
 
Scarecrow 


Wiek: 29
Dołączył: 06 Cze 2011
Wpisy: 74
Skąd: From Nowhere
Wysłany: 2012-07-31, 21:42   

W zaprezentowanym zestawie najbardziej podobają mi się figurki, "młoda para" ma udane nadruki. To, że panna młoda nie mieści się w grobowcu to wielki minus zestawu.
 
 
 
Absolem 


Wiek: 26
Dołączył: 18 Maj 2012
Wpisy: 71
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-08-02, 10:30   

Zawsze można pannę młodą włożyć do grobu w kawałkach ;p W końcu to zombie, jak się grób otworzy to się jakoś góra do dołu doczołga i zlepi, będzie bardziej zombie-makabrycznie :)
 
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0,138 sekundy. Zapytań do SQL: 10