Forum LUGPol Strona Główna Forum LUGPol
www.lugpol.pl

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
9398 4x4 Crawler
Autor Wiadomość
Filus 


Wiek: 28
Dołączył: 08 Sie 2010
Wpisy: 561
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2012-08-08, 21:01   9398 4x4 Crawler



Seria:Technic
Liczba części: 1327
Spis części: bricklink,
Rok wydania: 2012 (sierpień)
Cena: 600 - 700 zł, ja kupiłem w zamówieniu grupowym za 619 zł, katalogowa 789.99 zł
brickset,

Wstęp

Przyszło mi wreszcie dostąpić zaszczytu napisania recenzji zestawu flagowego Technic. A jest to zestaw niezwykły, przynajmniej z dwóch powodów. Pierwszym jest fakt, że to pierwsze auto na zdalne sterowanie w serii Technic, które jest oficjalnym setem. Drugim jest premiera kilku ciekawych elementów, w tym dwóch rodzajów silników.

W historii serii Technic były raptem dwie konstrukcje w pełni zdalnie sterowane. Pierwszym był Buldożer 8275, drugim Koparka 8043. Oba te zestawy były na gąsienicach, a więc teoretycznie na najprostszym możliwym podwoziu. W roku 2012 dochodzi do tego kolejny, trzeci przedstawiciel modeli Technic, którymi można bawić się wygodnie siedząc w fotelu (lub idąc za nimi, jeżeli bawimy się na dworze;P).

Zestaw trafił do mnie w poniedziałek tydzień temu i kosztowało mnie wiele wyrzeczeń, by go zbudować. Budowałem go z wypiekami na twarzy, by późno się kładąc dnia następnego być cholernie niewyspany. Ale nie żałuję. Ok, koniec wstępu, bierzmy się za to, co najistotniejsze w tym artykule, czyli sam zestaw.

Pudełko

Pudełko jest sporych rozmiarów. Identyczne wymiarowo, jak pudełko z 8043, czyli ten największy rozmiar, który Lego dotychczas nam w Technicu zaserwowało. Pudełko z unoszoną klapą, która ukazuje nam ciekawe detale związane z Crawlerem. Charakterystycznym elementem jest też pomarańczowy pasek, który towarzyszy wszystkim zestawom, które wykorzystują PFy. Pudełko prezentuje się tak:



Jak widać z tyłu zaprezentowano również model alternatywny, do którego instrukcję, by go zbudować, trzeba ściągnąć ze strony Lego. Na pudełku, jak widać zaprezentowano cały arsenał elementów PF, które otrzymujemy nabywając 9398. Niemiły - dla mnie - jest nadruk na pudełku, który informuje nas, skąd pochodzą elementy wchodzące w skład zestawu:



Widnieją tutaj Chiny... których ostatnio nie widywałem na takowych napisach w nowych zestawach. Oznacza to, że prawdopodobnie nowe elementy, w tym elektronika robione były właśnie w tym kraju. Nie rokuje to dobrze na przyszłość i trwałość, no ale zobaczymy. Z uwagi na ogrom pudełka, więcej szczegółów przedstawiam wycinkami, gdyż objęcie całych ścian, by było wszystko dobrze widoczne - w moim odczuciu - moim aparatem nie było możliwe. Fotografowałem to, co było ciekawe, część bocznych ścian pominąłem, gdyż nie było tam nic ciekawego;). Parę fotek:





Na koniec mały zgrzyt związany z pudełkiem. Otóż kurier dał ciała i moje pudełko zostało nieco poturbowane:



Tragedii nie ma. Nie mam fetysza na tym punkcie, ale pewnie, gdyby trafiło na kogoś innego, to byłby to poważny zgrzyt...

Zawartość pudła

W pudle znajdowało się łącznie 10 woreczków głównych, w których było sumarycznie 5 subworeczków z drobnicą. Ponadto każdy element PF również został zapakowany w osobne woreczki. Wyjątkiem tutaj jest wieża IR i Batbox, które zostały zapakowane w jeden większy woreczek. Do tego luzem wrzucono opony i felgi. Tyle z klocków. Oczywiście zapakowano również instrukcje i naklejki - ładnie usztywnione tekturką. Ten punkt jest wykonany wzorowo. Oprawa zestawu stoi na bardzo wysokim poziomie. Jedynym zgrzytem jest trochę pustawe pudełko, gdy je już otworzymy:



Sporo tutaj wolnej przestrzeni. Trochę na wyrost pudło dali, no ale jest to flagowiec, więc marketingowcy nie mogli inaczej tego rozwiązać;).

Po wydobyciu z czeluści pudła zawartości przedstawia się to następująco:



Pakowanie instrukcji i naklejek:



Ciekawostką tutaj jest dołączona do instrukcji errata, którą widać na poniższym zdjęciu (więcej szczegółów już za moment):



Sam arkusik z naklejkami:



Errata? (i instrukcje)

Pewnie niektórzy z Was zastanawiają się, co to takiego ta errata. Wygląda to tak, że do instrukcji dołączona została zadrukowana karteczka, z pozaznaczanymi punktami, w których mamy zwrócić szczególną uwagę podczas budowy. W zasadzie errata dotyczy dwóch etapów budowy, ale z racji, że dublowana jest w obu mostach, to i powtórzono dwa razy to samo. Pierwsza poprawka (po lewej, jak wygląda to w instrukcji, po prawej - errata):



I druga (szyk identyczny, co poprzednio):



Gdy się przyjrzeć temu dokładnie, można dojść do wniosku, że ktoś tu robi z budowniczego kretyna. Złośliwie można by rzec (jak ktoś to wcześniej powiedział), że ta errata to głównie dla "Hamerykańców" była drukowana. Bo jakim trzeba być ignorantem, by pomylić i tak dokładnie narysowanego connectora. Poprawka z zębatkami na racka to tez pomyłka. Servo samo narzuca wyrównanie, ponadto budowana jest też rama usztywniająca zwrotnice i NIE ma prawa się to rozsynchronizować. No ale w sumie to dodatek, więc nie ma się co szczególnie wyzłośliwiać. Jest to jest, ale IMO nie jest to w ogóle potrzebne;).

Skoro już jesteśmy przy instrukcji. Kolejną ciekawostką jest to, jak się ona rozpoczyna. Podano informację, że Crawler jest zabawką, którą jeździć możemy tylko wewnątrz budynków.



Innym niestandardowym posunięciem jest to, jak się rozpoczyna sam proces budowy. Pierwszym krokiem jest sprawdzenie poprawnego pozycjonowania serva, a nie budowanie;). Fotki przykładowe:



W ramach informacji, wszystkie 3 książeczki mają po 84 strony. W pierwszej i drugiej reklam brak. W 3 pojawiają się 3 strony reklamowe, dwie standardowe, w tym ta najbardziej drażniąca, z rozwydrzonych chłopcem. Z innych zestawów reklamowany jest jedynie helikopter 9396. Do tego dochodzą dwie strony pokazowo - instruktażowe. Na jednej przedstawione jest sterowanie, na drugiej model alternatywny i informacja, że, by go zbudować należy odwiedzić odpowiednią stronę. W książeczkach nie dopatrzyłem się błędów. Wszystko czytelne, do niczego bym się nie przyczepił;).

Nowe i ciekawe klocki

Czyli w zasadzie clou tego modelu. To właśnie ten punkt sprawił, że 9398 był tak bardzo interesujący. Zacznijmy może od tych najważniejszych elementów:

1) Servo Motor:



Silnik, który jak na Lego jest wyjątkowo silny. Zatrzymanie go jest bardzo trudne, a to dobrze wróży jego możliwościom. Po uruchomieniu, zależnie od kierunku przepływu prądu (przełącznik na batboxie lub pilocie) obraca się o 90 stopni w prawo, bądź w lewo. Po zwolnieniu przycisku servo wraca do pierwotnej pozycji. Silnik stworzony do skręcania i nie ma tutaj co do tego wątpliwości. W tym zestawie przeżywa on też swoja premierę.

2) L Motor



Nowego typu silnik, który kręci się nieco wolniej niż Mka, ale za to jest zdecydowanie mocniejszy. Jak sama nazwa wskazuje parametrami (moment/obroty) plasuje się pomiędzy Mką, a XLką. Z zestawem otrzymujemy od razu dwie sztuki tego silnika. Ciekawostką w jego konstrukcji jest też to, że kabel wychodzi na środku tylnej ściany obudowy, a nie jak na pozostałych silnikach PF (w tym serva) z górnej krawędzi tylnej ściany:



3) Wieża IR.



Od starszego typu odróżnia się napisem V2, widocznym na zdjęciu. Teoretycznie jest to przeprojektowany element, który powoduje lepsze zarządzanie energią i mniejsze straty na samej wieży. Testowałem, jak zachowa się Crawler z podłączoną nową i starą wieżą. Badałem to na zasadzie przebywania tego samego odcinka drogi i mierzeniu czasu przejazdu. W obu przypadkach czas był identyczny. Nie widać praktycznie żadnej różnicy. Chyba, że mój test jest błędny, dla sprawdzenia faktycznej różnicy w pracy nowej wieży.

Dla zainteresowanych bliższym poznaniem nowych silników i wieży, zapraszam do obejrzenia filmu Kolegi Sariela:



4) Axle and Pin Connector Hub with 2 Axles



W zestawie dostajemy 2 sztuki tego elementu, który wydaje się bardzo przydatny. Element pojawił się w tym roku i do tej pory jest dostępny w 3 zestawach (2 pozostałe to zestawy serii Monster Fighters i Ninjago).

5) Axle 4 with Center Stop



Ten element był dla mnie totalnym zaskoczeniem. Axel długi na 4, który w 2/4 długości jest w pełni zalany. Po dłuższym zastanowieniu wydaje się on wyjątkowo przydatny, ponieważ będzie zdecydowanie bardziej wytrzymały, niźli zwykła 4. Zapełniony w pełni otwór sprawia, że taki axel w tym miejscu jest znacznie mniej podatny na skręcenie, a przecież w pozostałych fragmentach prawdopodobnie będą zębatki/bushe/connectory, które zwiększą wytrzymałość takiego axla. Wydaje mi się, że ten element będzie interesujący dla trialowców, zwłaszcza, że 9398 dostarcza ich aż 8 sztuk. A występuje jeszcze tylko w najnowszym helikopterze.

Inne ciekawe klocki, które już nie są nowościami, ale też są unikatowe/interesujące:

Aż 12 sztuk Axle and Pin Connector Perpendicular Split:


4 sztuki Axle and Pin Connector Toggle Joint Smooth, które w kolorze czarnym są wyjątkowo rzadkie:


2 sztuki Steering Ball Joint Large Receptacle, które występowały dotychczas tylko w Unimogu, zresztą podobnie, jak kilka poniższych pozycji:


4 sztuki Steering Portal Axle, Hub:


Pilot PF, bez regulacji prędkości:


Po 2 sztuki obu typów ramek:


2 sztuki Steering Ball Joint Large Open with C-Shape Pivot Frame:


4 sztuki Steering Portal Axle, Housing:


4 sztuki Yellow Technic, Shock Absorber 9.5L


4 sztuki Axle and Pin Connector Perpendicular Double 4L


Przy tym ostatnim chciałbym się zatrzymać na moment. Klocek ten pojawił się po raz pierwszy w marcu tego roku, w zestawie 9397. Został tam wykorzystany, ale nie w jakiś sposób unikalny, w którym nie można by ich zastąpić wcześniejszą wersją. W Crawlerze jest inaczej. Ten klocek został tutaj wykorzystany, jako przedłużenie racka do skrętu i ciężko byłoby to czymś innym zastąpić. Wniosek nasuwa się sam. Moim zdaniem ten nowy connector powstał na potrzeby właśnie 9398, a do marcowego modelu został wciśnięty na siłę, żeby nie był białym krukiem tylko dla jednego modelu, ale to oczywiście tylko moja opinia.

Do grona ciekawych elementów należy dodać jeszcze całkiem sporo innych. Między innymi drogie koła z czarną felgą, panele w kolorach pomarańczowym, białym i czarnym, z36, 2 dyfry i parę innych pospolitych elementów w mało spotykanych kolorach (biały i pomarańczowy).

Budowa modelu podstawowego

Pora przejść do tego, co najciekawsze, czyli tego, co powstaje z klocków. Zestaw zawiera ich 1327, co nie jest jakąś powalającą ilością, jak na model flagowy, przy czym należy brać pod uwagę cenę samej elektroniki, co tłumaczy, czemu ilość klocków nie jest powalająca. Przejdźmy do budowy. Kolejną sprawą rzucającą się w oczy, a o której jeszcze nie wspomniałem, jest ponumerowanie woreczków. Z woreczków nr 1 powstaje podwozie z nadkolami oraz drzwiami. Woreczki oznaczone dwójką pozwalają zbudować resztę nadwozia, bez drzwi;). Otwieramy więc woreczki oznaczone jedyneczką i rozpoczynamy budowę. Zaczynamy od środka podwozia, do którego później mocowane będą mosty, za pomocą znanych nam już połączeń kulowych:



Po dodaniu paru dodatkowych elementów instrukcja każe nam zająć się budową mostu, który po parunastu krokach wygląda tak:



By ostatecznie przybrać taki oto wygląd:



Chciałbym tutaj zauważyć, że mosty zostały usztywnione, by nie mogły się zwrotnice ruszać (centruje skręt), dzięki czemu synchronizowanie skrętu pozbawione jest jakichkolwiek problemów podczas budowy.
W mostach nie są umieszczone jeszcze silniki L, napędzające samochód. Oba mosty są identyczne, co jednak nie oznacza, że budowę załatwiono znaczkiem 2x, bo ukończeniu budowy jednego. Dlaczego? Otóż podczas budowy postanowiono z jednej strony dodać coś jeszcze, by wszystko było wykalibrowane do granic możliwości. Z jednej strony postanowiono zbudować prowizoryczny stelaż usztywniający i zespalający tymczasowo oba mosty. Determinuje to lekkie, i także tymczasowe zmodyfikowanie konstrukcji mostów, by z jednej strony były klocki, o które owe usztywnienie mostów może się wesprzeć. Dlatego właśnie brak w instrukcji znaczka 2x przy budowie mostów,choć później, po nałożeniu zębatki z12 (patrz wspomnienie o erracie) całość staje się identyczna. Zabudowa stelażu wygląda tak:



Takie rozwiązanie sprawia, że nie ma fizycznej możliwości, by coś popsuć, więc po co jest jeszcze ta errata do skrętu, to ja nie wiem;).

Jeszcze w ramach wtrącenia. Na wystawie w Krakowie wespół z Pietruchem i Ericiem zastanawialiśmy się, bo kiego grzyba w zwrotnicach zastosowano czerwone bushe na axlach 3L, skoro nie pełnią one absolutnie żadnej funkcji. Okazuje się, że jest po pozostałość po budowie. Spójrzcie, o tym mówię:



A jest to po prostu pozostałość po tym poprzecznym usztywnieniu zwrotnic:



Gdy już połączymy mechanizm skrętu z wyjściem od serva na obu mostach rozbieramy usztywnienia pomocnicze, które później wejdą w skład konstrukcji podwozia/części nadwozia.

Dalsze kroki nakazują dołożyć wreszcie silniki napędowe, rozpoczynamy też usztywniać całość pod kątem zawieszenia:



Widoczna tutaj opona nie jest moim pomysłem. Nakazuje nam tak projektant. Dzięki temu mosty nie "uciekają" zanadto do góry i budowanie jest przyjemne.

Kolejne kartki za sobą i dochodzimy do takiego oto stanu:



W zasadzie kończy się tutaj ambitne budowanie. Dalsze dodawane klocki są już tylko upiększeniem. Wszystkie mechaniczne klocki są już na swoich miejscach. Są też gotowe miejsca na baterie i wieże IR.

Na samiutkim początku 3 książeczki dodajemy drzwi oraz składamy pilot do sterowania:



Tak oto kończą się klocki z woreczków, o numerze 1. Po budowie na tym etapie pozostaje nam tyle klocków zapasowych, które nie będą już użyte później:



Należy więc otworzyć z radością drugi zestaw woreczków, by zbudować nadwozie, które wkomponuje się w dotychczas zbudowaną konstrukcję. Buduje się szybko, bo i klocków znacznie mniej w drugiej partii woreczków. Po bardzo krótkim czasie się zorientowałem, że to już co najmniej połowa drogi i wypadałoby zrobić jakieś zdjęcie;). Budowę zaczyna się od przedniego grilla, następnie dochodzą światła i maska. Ostatnim etapem budowy jest modelowanie dachu, siedzeń (które stanowią jednocześnie stelaż dla dachu, tj. są podparciem dla niego, co jest dość niespotykane) oraz tylnej paki. W połowie drogi wygląda to tak:



Natomiast, gdy już zbudujemy ten segment, mocujemy go do podwozia na 4 pinach:



By ostatecznie opuścić podwozie i przytwierdzić je całkowicie, przy pomocy dwóch szarych pinów (po jednym na stronę), do których dostęp da nam otwarcie drzwi:



Po budowie z woreczków numer 2 pozostają nam takie klockuszki:



Natomiast wszystkich zapasowych elementów jest tyle:



Warto zauważyć, że dano nam jedną kątową zębatkę na zapas, chyba firma zdaje sobie sprawę, że są one słabowite.

Model podstawowy

Wreszcie zbudowaliśmy, to czas go zobaczyć w całej okazałości.






Co nasz Crawler potrafi? W zasadzie nie ma potrzeby, by tłumaczyć, wszak każdy faktyczny fan serii Technic wie, o co chodzi. Ale dla tych, którzy by nie wiedzieli. Zasadnicze funkcje modelu podstawowego to:
- zdalne sterowany skręt obu osi, z funkcją autocentrowania, którą zapewnia silnik servo,
- zdalnie sterowany napęd - przód/tył,
- pływające zawieszenie,
- otwierane drzwi i całe nadwozie

Parę słów o tym, jak to, co czytacie, ma się do rzeczywistości. Lećmy po kolei.

SKRĘT

Synchronizacja jest poprawna, nie ma problemu z jakimś przeskakiwaniem zębatek, czy coś w ten deseń. Servo natomiast ma ciekawą przypadłość. Kiedy skręcamy jadąc wszystko jest perfekt, natomiast jeżeli chcemy kręcić w miejscu uwidacznia się swoisty mankament. Jaki? Otóż servo jakby nie ma siły skręcić i robi to na raty. Wygląda to tak, że ciągle trzymając zasilanie silnika servo najpierw wychyli się na jakieś 70% całkowitego skrętu, by po pół sekundy dociągnąć do maksymalnej wartości. Mam co prawda pewne przypuszczenia, czemu tak to wygląda, ale skwitować można to prostym: stojąc w miejscu opory są za duże, by silnik mógł sobie poradzić jednym, płynnym wychyleniem. Generalnie jest dobrze, mi nie przeszkadza coś takiego, to mała cena za autocentrowanie kół, ale moim obowiązkiem jest o tym napisać.

NAPĘD

Kolejna nowinka, w którą niektórzy nie wierzyli, auto napędzają 2 silniki, po jednym na każdy most. Zdecydowanie uprościło to konstrukcję. Mocy jest wystarczająco. Samochodzik całkiem dzielnie sobie poczyna i, jak na firmowy zestaw nie można wiele tutaj narzekać. Jest jednak kolejna niedogodność związana z jazdą. To szczegół, ale ponownie nie można go pominąć. Podczas rozruchu maszyna startuje z miejsca, widocznie zwalnia, znów przyśpiesza, by po kolejnym zawahaniu wreszcie ruszyć jednostajnie. Niektórzy widzą to, jako objaw luzów na zębatkach. Swego czasu, bazując na 5 zdjęciach, które do sieci wyciekły postanowiłem zbudować swoją wersję Crawlera. Temat na forum. W moim autku, mimo, że układ napędowy był identyczny (jednak w oparciu o silniki M i jedna para zębatek była inna - w oryginale są 2x z16, ja dałem z12 na z20), takie szarpanie przy starcie nie występowało. Jeżeli obejrzycie sobie filmik, również tego nie odnotujecie. Jakoś nie chce mi się wierzyć, że tylko jedna para z16 generuje aż takie luzy. Znowu dopatrywałbym się raczej jakiejś przypadłości w Lce, jakieś spadki napięcia/brak siły przy ruszaniu. Choć zgadzam się z tym, że z16, mimo wszystko są zębatkami generującymi chyba największe luzy w układach mechanicznych w Lego.

ZAWIESZENIE

Crawler jest zawieszony na twardych, długich amorkach, znanych z Unimoga. Ci, którzy czytali o U400, zapewne pamiętają, że zawieszenie w tym zestawie było mocno niedopracowane. Panhard bardziej szkodził, niż pomagał, złe wyważenie ramy też mu nie pomagało, nie mówiąc o dziwnych ogranicznikach wbudowanych w samą ramę. Jak sprawa wygląda tutaj? Znacznie, znacznie lepiej. Nie ma Panharda, samochód jest symetryczny, przez co dobrze wyważony. Ładnie skacze, jak się go zrzuca z wysokości. Wybieranie przeszkód też nie jest złe. Samochód może się pochwalić całkiem niezłym skokiem zawieszenia:



To wszystko powoduje, że pod tym względem Crawler jest bardzo bawialny. Same zabawa w skakanie samochodu, czy uginanie się pod naciskiem jest bardzo przyjemna i nie jest toporna, jak to było w poprzednim flagowcu.

OTWIERANIE/ZAMYKANIE DRZWI

Funkcja manualna. O tyle ciekawa, że drzwi zostały wyposażone w swoiste gniazdo, które pozwala je zatrzasnąć:



Drugą ciekawostką z tym związaną jest ograniczenie wychylenia tych drzwi. Odbywa się to przy pomocy klocka - kulki:



Który w maksymalnych wychyleniach, blokuje się, o umieszczonego w podłodze kabiny batboxa:



Dużo trudu sobie zadano, by miało to odrobinę realizmu, bez przesadnego i nierzeczywistego otwierania drzwi na oścież. Oczywiście takie podejście do sprawy jest zdecydowanie in plus.

OTWIERANE NADWOZIE

W zasadzie trudno to nazwać funkcją. Raczej powiedziałbym, że to, technicznie rzecz ujmując funkcjonalność, choć na pudełku jest to prezentowane, jako jakiś dodatkowy bajer. Takie rozwiązanie po prostu musiało być. Powód? Trywialny - konieczność wymiany baterii. Jeżeli tego by nie było, to żeby włożyć nowe, trzeba by rozbebeszać całość. I tak dochodzimy do ostatniej kwestii, właśnie wymiany źródeł zasilania.

Wymiana baterii

Odbywa się to, wbrew pozorom, w dość prosty i przystępny sposób. By wyjąć batboxa wystarczy wypiąć szare piny pod drzwiami, wychylić kabinę do tyłu (jak na jednym z powyższych zdjęć). Teraz wysuwamy zabezpieczenie (niebieskie halflifty), o tutaj:



Gdy już to zrobimy, możemy otworzyć "podłogę", dobrze rolę uchwytu pełni drążek, imitujący gałkę do zmiany biegów/hamulca ręcznego.



Gdy już to zrobimy mamy dość łatwy dostęp do pudełeczka zasilającego:



Co ciekawe jest on włożony całkowicie luźno (dociska go do ramy właśnie podłoga kabiny - pełniąca rolę zatrzasku/zabezpieczenia). Dobudowano do niego liftarmy 5L, które pełnią rolę prowadnicy i dodatkowego zabezpieczenia przed przemieszczaniem się:



Przyznać trzeba, że inteligentnie projektant podszedł do zagadnienia.

Ostatnim aspektem jest wygląd. Pierwsza moja myśl, gdy dowiedziałem się, że będzie toto biało - czarno - pomarańczowo - czerwone: bleee. Toż to będzie napaćkane, nieładne, brzydkie. Teraz, gdy widzę to w rzeczywistości powiem tak. Z naklejkami z pewnością wiele by zyskał, bo na obrazkach wygląda nawet nawet. Ale, mimo, że mój egzemplarz nie jest przyozdobiony naklejkami, nie wygląda to źle. Z początku trochę rażą białe błotniki z tyłu, ale z czasem się do tego można przyzwyczaić. Ba, z czasem stwierdzić można, że nawet ładnie to się komponuje. Bryła samochodu - bardzo dobra i terenowa. Od razu widać po sylwetce, do czego ten Crawler jest przeznaczony. Natomiast kolorystyka - kwestia gustu. Mi po przetrawieniu, nawet się podoba;).

Model alternatywny

A właściwie można by to nazwać półmodelem alternatywnym. Wykorzystuje on bowiem zdecydowaną większość modelu podstawowego. Całą jego mechanikę. Zmienia się jedynie wygląd. Modelem B jest ciężarówka, do której, by ją zbudować, trzeba ściągnąć instrukcję ze strony Lego. Przejdźmy do budowy, choć właściwsze byłoby określenie "przebudowy";).

Budowa

Początek nie przystaje do nagłówka, bo początkowo będziemy wiele demontować i rozbierać na części pierwsze. Najpierw zdejmujemy cały segment kabiny i zamieniamy go garść drobnicy. Później to samo spotyka nadkola, a skróceniu ulega tylna część ramy podwozia.



Dopiero teraz zaczynamy właściwą część, czyli zaczyna klocków przybywać. Do powyższego momentu, zmieniliśmy tylko długość dwóch osiek i dodaliśmy parę klocków.

Sama instrukcja składa się z 188 kroków, podzielonych na dwa PDFy. Budowę zaczynamy od wydłużenia przedniej części ramy, na poczet przyszłej kabiny. Mimo, rzekomo dużej liczbie kroków bardzo szybko ubywa stron w owych PDFowych instrukcjach budowy. Duża w tym zasługa tego, że przez około 15% całego procesu rozbieramy na części pierwsze. Drugim tego powodem jest fakt, że w większości kroków dodajemy po 3 - 5 elementów. Mniej więcej w połowie drogi ciężarówka wygląda tak:



By po dość krótkim czasie dość do stanu finalnego:



Po budowie zostały następujące elementy (nie ma tutaj elementów zapasowych):



Ciężarówka jest wyjątkowo nierówna. Jak na misz - masz kolorystyczny, jakim jest 9398, muszę przyznać, że sama kabina bardzo udanie wyszła. Kolory nawet ze sobą nie najgorzej się prezentują, choć jako monolit kolorystyczny zapewne wyglądałaby o wiele korzystniej. Nalepki pewnie też znacznie wpłynęłyby na wygląd, ale ja wierny tradycji, nie mam zamiaru ich naklejać;). Ciężarówka nie ma funkcji innych, niż model podstawowy, jeździ i skręca. Wymiana baterii też jest identyczna (nie ruszano tego fragmentu), został nawet drążek zmiany biegów. Za to dostęp do samego batboxa (by go wyjąć) znacząco się utrudnił. Skoro ciężarówka ma jedynie wyglądać i to jest jedyna różnica, toteż rzućmy okiem:





Jak można podsumować ciężarówkę krótko? Mi się nasuwa stara seria dowcipów o kobiecie, która z tyłu prezentuje się świetnie, a z przodu tragicznie. Słynne "z tyłu liceum, z przodu muzeum" i inne pokrewne;). Tutaj sprawa jest identyczna, tylko trzeba by zastosować inwersję. Ciężarówka z przodu jest bardzo ładna. Ta imitująca rurowy stelaż konstrukcja ze światłami to prosty, ale bardzo ładny zabieg dodający charakteru. Jeżeli spojrzymy na tył... wyjątkowo brzydko, cóż tutaj więcej powiedzieć. Tył jest brzydki i nieudany. Inna sprawa, że nie ma bardzo z czego go zbudować. Alternatywny model jest raczej ciekawostką, którą można sobie zbudować, jeżeli ma się czas, a offroaderowy Crawler nam się znudził. W przeciwnym wypadku, nie ma sensu budować tej ciężarówki.

Podsumowanie

Pora jakoś podsumować całą tę pisaninę. Dlatego standardowo, jak to już mam w zwyczaju:

Zalety:
+ nowa elektronika, nowe silniki, nowe elementy;
+ dużo ciekawych elementów, które są już dłużej znane;
+ spora bawialność, z uwagi na zdalne sterowanie;
+ oryginalna kolorystyka - rzecz gustu;
+ ładna linia nadwozia modelu głównego i kabina alternatywy.

Wady:
- paskudny tył modelu alternatywnego, który rzutuje na zły odbiór całego modelu B;
- dla niektórych - kolorystyka;
- by model podstawowy faktycznie wyglądał świetnie trzeba naklejek, masy naklejek.

Jak widać, zalet jest zdecydowanie więcej, niźli wad. Wad, jeżeli komuś nie wadzą naklejki, czy kolorystyka też są raczej nieznaczące;). Wniosek, jaki się nasuwa jest raczej oczywisty.

Dla AFOLi - zestaw jest godny polecenia, choćby ze względu na unikatowe klocki i to, że nawet bez zdolności do budowania własnych autek, można sobie pojeździć.

Dla rodziców - również polecam. Dzieci z pewnością będą mieć masę zabawy z jeżdżenia. Podwozie posiada całkiem niezłą zdolność terenową, więc dzieci będą mogły zaszaleć w budowanie torów przeszkód etc. Tatusiowie też pewnie chętnie pojeżdżą, nawet, jeżeli nie są Legomaniakami;).

Jedyną istotną wadą zestawu, jest znacząca cena. Jednakże, moim zdaniem stosunek ceny, do oferowanych elementów, zwłaszcza elektroniki i tego, jakie możliwości daje jest zdecydowanie korzystny.

Zbliżam się powoli ku końcowi. Przedstawiłem najlepiej, jak potrafiłem flagowca na ten rok. Porwałem się z motyką na słońce z tą recenzją... Jednak mam nadzieję, że podołałem;).

Filmiki (mój i (za zgodą) od Sariela) prezentujące Crawlera w akcji:





Galeria.

Pozdrawiam. F.
Ostatnio zmieniony przez nori 2012-08-26, 18:24, w całości zmieniany 5 razy  
 
 
 
Backbone 

Wiek: 29
Dołączył: 06 Gru 2009
Wpisy: 660
Skąd: Kielce / Doncaster
Wysłany: 2012-08-08, 21:25   

Model B i Naklejki olałem.
Kolorystyka mi nie przeszkadza :)

Jestem bardzo zadowolony z zakupu (Dzięki TT za rewelacyjną cenę !). Polecam serdecznie, bardzo fajny model, z masą przydatnych części.

Recenzję miałem pisać, ale nie zrobiłem tego z dwóch powodów. Miałem czas na budowę tylko wieczorem (światło do zdjęć było do kitu mówiąc delikatnie). A druga sprawa to taka że po prostu nie miałem ochoty pisać o modelu alternatywnym (raz że jest brzydki, dwa że nie lubię budować z pdfów.)

Tak czy siak dobra robota z recenzją. Dziękujemy Filus.

Co do samego modelu, według mnie ma niestety kilka wad:
Jednak za słabe przełożenie - momentami zwyczajnie sobie nie radzi (dyfry to kolejny gwóźdź do trumny). Następna sprawa to promień skrętu - niestety za duży w modelu który ma obie osie skrętne. Niestety to ograniczenie Serwomotoru.
_________________
Grasz w BF3? Dodaj mnie do przyjaciół na battlelogu!
Ostatnio zmieniony przez Backbone 2012-08-08, 21:26, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
 
Jetboy 

Wiek: 43
Dołączył: 29 Sie 2016
Wpisy: 1400
Skąd: Warszawa koło Otwocka
Wysłany: 2012-08-08, 21:26   

Podołałeś. Bardzo udana recenzja. Możesz śmiało pisać kolejne :)
 
 
 
stpman 
Model Team


Wiek: 27
Dołączył: 15 Wrz 2007
Wpisy: 461
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2012-08-08, 21:57   

Bardzo dobra recenzja. Godna modelu flagowego, przyjemnie się czyta, wszystko opisane wyczerpująco i szczegółowo.
Co do samego zestawu... Miałem go kupić, ale ostatecznie wybór padł na Unimoga.
Jedyną jego przewagą nad pomarańczowym jegomościem jest nowa elektryka (zwłaszcza Servomotor), którego liczę kupić w BOP'ie 6:)
Co nie zmienia faktu, że gdyby nie kwestie finansowe to bym go chętnie nabył i pojeździł po ogródku:) A wygląda bardzo ładnie, nie jest monotonny, grafiki tylko dodają mu terenowego charakteru.
_________________
Ride Your Way!
 
 
 
 
Akar_Zaephyr 


Wiek: 34
Dołączył: 02 Sie 2012
Wpisy: 31
Skąd: Ruda Śląska\Kraków
Wysłany: 2012-08-08, 22:02   

Nie mogę zgodzić się z tym że Chiny = lipa. Ile płacisz, tyle dostajesz, od dawna to wiadomo. Nie sądzę że Lego chciało bardzo oszczędzić na tych elementach wobec czego śmiem twierdzić że będą dobrej jakości.

Poza tym przyjemnie się czytało i teraz mam problem. A zwie się portfel :P

Sariel - świetne filmiki, myślałem że padnę ze śmiechu gdy co drugie ujęcie zmodyfikowany Crawler spadał ze skarby :D O jeździe na przedniej osi nie wspominając, good one! :D
_________________
Grant me the strength to accept things I cannot change, courage to change things I can and wisdom to know the difference.
 
 
 
 
Scarecrow 


Wiek: 30
Dołączył: 06 Cze 2011
Wpisy: 74
Skąd: From Nowhere
Wysłany: 2012-08-08, 22:04   

Model B bardziej mi się podoba. Bez naklejek jest trochę "łysy". Recenzja bardzo rzeczowa.
 
 
 
MacGyverek 

Wiek: 34
Dołączył: 24 Maj 2007
Wpisy: 35
Skąd: Rydułtowy
Wysłany: 2012-08-08, 22:13   

I znowu mam chrapkę na ten model...Na "integracje" musisz przynieść ;)
_________________

 
 
 
 
BJ 
VIP

Wiek: 20
Dołączył: 16 Sty 2012
Wpisy: 783
Skąd: Majdan/Warszawa
Wysłany: 2012-08-08, 22:20   

Już zacząłem pisać reckę, ale mnie ubiegłeś, choć nie ukrywam że zrobiłeś to bardzo dobrze.
Mam tylko jedno zastrzeżenie, mosty nie są takie same, dyfry są włożone odwrotnie.

A sam zestaw jest bardzo bawialny, daje sobie radę w terenie.

Tylko amortyzatory mogłyby być nieco miększe, te które są w oryginale są nieco za twarde, i pod ciężarem modelu nie są w stanie w pełni się ugiąć i tym samym w pełni wykorzystać możliwości zawieszenia.
_________________
(19:28:58) Toltomeja: teraz powiem absolutnie serio, nawet jeśli zaraz będę żałował: trialowki wygrywają ten pojedynek
 
 
 
 
blizzard 
niepoprawny mercedesiarz


Wiek: 27
Dołączył: 04 Paź 2011
Wpisy: 803
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2012-08-08, 22:41   

Tutaj skręca i przednia i tylna oś, si? Co jeśli jedna jest zablokowana i nie daje rady? Promień skrętu leci na łeb na szyję pewno.
Pamiętam też wypociny kogoś tam na EB, że ogólnie crawler skręca jakby chciał a nie mógł (stąd i przód i tył ), jaki promień ma by zmienić kierunek jazdy na przeciwny?:>
A jak wspomniane "bevele przy kardanach"?
_________________
Strasznie bym chciał wrócić do LEGO..
Moje recenzje i MOCe
Ostatnio zmieniony przez blizzard 2012-08-08, 22:44, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
 
Pietruch 


Wiek: 27
Dołączył: 25 Gru 2004
Wpisy: 1382
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-08-08, 22:46   

blizzard napisał/a:
A jak wspomniane "bevele przy kardanach"?

Dociskasz bydlaka do podłogi, można na nim usiąść i tylko felgi się kręcą w oponach, albo wszystko staje - nuda.
_________________
Pozdrawiam,
Maciej
Ostatnio zmieniony przez Pietruch 2012-08-08, 22:46, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
sekua 
VIP


Wiek: 29
Dołączył: 06 Cze 2012
Wpisy: 226
Skąd: Warszawa / Radom
Wysłany: 2012-08-08, 22:46   

Recenzja na bardzo wysokim poziomie. Gratulacje.

W kwestii modelu to mój must have, może sprawię go sobie pod koniec tego roku. A przy jego budowie wezmę mocno pod uwagę sarielowskie modyfikacje - głównie mam na myśli wyrzucenie dyferencjałów.
 
 
 
3dom 
Administrator


Wiek: 30
Dołączył: 18 Kwi 2011
Wpisy: 5484
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-08-08, 23:04   

Dzięki wielkie Filus za reckę, stoi na bardzo wysokim poziomie, dobrze się ją czytało. TAKI zestaw wymaga dłuższego i przemyślanego komentarza zatem wrócę jeszcze do tego tematu ;)
_________________
...na mieście już ćwierkają wróble... 🐦🐦🐦
nisiia napisał/a:
SMAŻ SIĘ W PIEKLE ZA TE POSPINANE PLEJTY!!!!!!!!
 
 
 
Belfast 
Wróg wszelkiego fanatyzmu !


Wiek: 43
Dołączył: 24 Cze 2009
Wpisy: 387
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-08-09, 02:07   

Recenzja bardzo dobra i do tego mnie uspokoiła, że dobrze kasę wydam (już do mnie jedzie). Niebawem będę wiedział jak model jest odbierany przez 9-latka.
_________________
Lepsze jutro było wczoraj, a świat zamienił wrażliwość na wydajność !

Belfast
 
 
 
Bricksley
[Usunięty]

Wysłany: 2012-08-09, 02:27   

Dzięki Sarielowi miałem okazję choć trochę go obejrzeć i pojeździć i trzeba przyznać, że fajne toto jest :) Osobiście wygląd modelu głównego bardzo mi się podoba i to z naklejkami jak i bez nich.

Kilka dni temu skończyłem budować własną wersję crawlera (na XLach i bez dyfrów), wiadomo coś tam inspirowaną 9398. I szczerze to przeszedł mi jakoś zachwyt 9398.

Fajna recka :)
Ostatnio zmieniony przez Bricksley 2012-08-09, 02:30, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
angelz 


Wiek: 33
Dołączył: 13 Kwi 2010
Wpisy: 27
Skąd: Kraków
Wysłany: 2012-08-09, 08:26   

Wygląda na to, ze jest to pierwszy flagowiec od czasów 8275, który w pełni sprostał oczekiwaniom. Nawet ta kolorystyka nie jest taka zła, w końcu ileż można mieć szarych i żółtych elementów !!! Ciekawe, czy nowe silniki L wyprą Mki stosowane masowo w mniejszych modelach.

Co do recenzji super napisana, trochę wredna bo ... zachęca do kupna ;) tak trzymaj !!!
 
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0,13 sekundy. Zapytań do SQL: 11