Forum LUGPol Strona Główna Forum LUGPol
www.lugpol.pl

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
6230 Stormer XL
Autor Wiadomość
KUKUS 
VIP


Wiek: 27
Dołączył: 25 Cze 2007
Wpisy: 852
Skąd: Kraków
Wysłany: 2013-01-01, 01:58   6230 Stormer XL

Cóż, wygląda na to, że jest to pierwsza recenzja (ale nie ostatnia) na 2013 rok ;) Wiem, że nori wolałby w tytułowej grafice zdjęcie bezpośrednio od LEGO, ale doszedłem do wniosku, że skoro namęczyłem się trochę, aby je wykonać (choć do ideału mu brakuje, ale sądzę, że jest ok), to już wykorzystam to, co mam. Taki już mój kaprys :P

Zestaw od samego początku wzbudzał pewne kontrowersje. Gdy ujrzałem go po raz pierwszy - jeszcze jako grafikę w sieci, od razu postawiłem mu się lepiej przyjrzeć. Niestety, po przeglądnięciu kilku zagranicznych recenzji i bliższym zapoznaniu się z konstrukcją, mój entuzjazm zmalał i trochę zniechęciłem się do tego zestawu. Tak samo cena, 80 zł za 89 części? Czy się opłaca?
Niemniej brałem pod uwagę powyższy zestaw w swojej liście świątecznej do św. Mikołaja.

Nad recenzją pastwiłem się 3 dni - a dokładniej nad wersją video i zdjęciami, które notabene musiałem wykonać trzykrotnie (z uwagi na fakt, że nie chciało mi się niwelować zbędnych cieni w programie graficznym - powtarza się stare dobre powiedzenie, że najlepiej jest fotografować i kręcić materiały video za dnia). Uważam, że rewelacji nie ma, ale końcowa jakość jest zadowalająca. 27-ego recenzja była już gotowa, ale ponieważ w 2012 już trochę recenzji popisałem, postanowiłem, że Stormera XL opublikuję z początkiem nowego roku.

To tyle słowem wstępu.



6230



Seria: Hero Factory
Rok produkcji: 2012
Liczba klocków: 89
Liczba figurek: 0
Cena: allegro 70-80 zł PLN, s@h - 79.99 PLN

Video-recenzja:


SPIS CZĘŚCI
PEERON
BRICKLINK
BRICKSET

GALERIA

Wątek na blogu (polecam dla osób, które nie lubią nagłówków w moich recenzjach).






Oficjalna bibliografia:
Bohaterowie nie panikują w obliczu kryzysu. Stormer to przywódca drużyny Alfa 1 i weteran z ogromnym doświadczeniem. Nie toleruje złego zachowania złoczyńców i rekrutów. Po prostu wstaje, przejmuje dowodzenie i bierze się do pracy. Koniec, kropka. Oczywiście nie jest to cała prawda. Stormer wymaga wiele od swoich rekrutów, ale ma na uwadze jedynie ich dobro, a oni wiedzą, że zawsze podejmuje słuszne decyzje. Wyraża się zwięźle i na temat. Nie widzi potrzeby posiadania poczucia humoru. Na swoim ultraszybkim motocyklu Stormer jest niepokonany

W filmie video Stormer XL poruszał się na motorze - identycznym, jaki posiada jego kolega z serii Speeda Demon 6231. Podejrzewam, że projektanci ostatecznie zrezygnowali z motoru dla tej postaci, z uwagi na cenę zestawu która już teraz jest trochę zbyt wysoka.

LINK do animowanego filmu HF.






Pudełko, jak na firmę LEGO przystało, wykonane jest z dobrej jakości kartonu. Nie jest duże, wielkością porównywalne do Black Phantoma, którego już kiedyś recenzowałem. Jeżeli ktoś nielubi opisów grafik na pudełku, to z czystym sumieniem może przejść dalej.

Przednia grafika przedstawia Stormera XL w pozycji gotowego do akcji. W tle widać góry lodowe i szalejącą zamieć śnieżną (w sumie to nawet trochę klimatyczne, dlatego, że grudzień przeważnie kojarzy się z śniegiem i mrozem). Nasz bohater wygląda na prawdziwego spartanina, który w lodowej pustyni czuje się jak ryba w wodzie. Zresztą, w takich warunkach biały kolor pancerza nadaje się do kamuflażu wprost idealnie. W oddali, jak to na serię Hero Factory przystało, widzimy drobną graficzkę nemezis - Speeda Demona, pędzącego wprost na Stormera - czyżby próbował go stratować? A może chciałby nawiązać klimatyczną konwersację?
Oprócz tego na przodzie znajdziemy informację, że zestaw umożliwia zdobycie 500 punktów do gry ( nawiasem mówiąc - trzeba w to będzie kiedyś zagrać :P ).

Z tyłu widnieje obrazek prezentujący główne funkcjonalności robota (nie będę się teraz nad nimi rozwodzić, gdyż przyjdzie jeszcze na to czas), reklama innych zestawów z tej serii (zauważcie, że każdy dobry ma złego odpowiednika!) oraz kolejną informację o grze internetowej (kod do gry znajdziemy z drugiej strony logo naszego herosa).

Boki opakowania to dodatkowa graficzka, logo LEGO Club, informacja, że części zostały wyprodukowane w Danii, na Węgrzech, Meksyku i Czechach (nie ma tutaj Chin), ostrzeżenie przed zadławieniem (ależ te dzieci łapczywie wcinają klocki!) i głowę robota w skali 1:1.






W skład zestawu wchodzą:
- 1 klocek wrzucony luzem (kręgosłup)
- 1 duży woreczek z częściami
- arkusz naklejek
- 44-stronicowa instrukcja

Naklejki:

Niestety (albo stety) w zestawie otrzymujemy 1 arkusik naklejek. Ponieważ zestaw adresowany jest głównie dla dzieci, może to być poważny problem - każde nałożenie na klocek wymaga iście chirurgicznej precyzji. A każda naklejka sprawia, że klocek staje się mniej uniwersalny. Z drugiej strony ładnie nałożone naklejki ubogacają model. Dlatego decyzję, czy warto ich używać, czy też nie pozostawiam Wam.

Dodatkowy kod:



bart napisał/a:
Ta naklejka jest już w opakowaniu i jest to identyfikator RFID. Sklep nic nie musi wciskać bo przy kasie jest wysyłana komenda kill i identyfikator przestaje odpowiadać. Generalnie chodzi o to, żeby uniknąć naklejania czegoś z zewnątrz ale polskie sklepy i tak to robią bo mają bramki magnetyczne a nie RFID.









Instrukcją jest książeczka, składająca się z 44 stron. Grafiki zostały wykonane bardzo ładnie, czarne klocki otoczone są białą obwódką. Model składa się bardzo dobrze. Nie znalazłem żadnych błędów.

Zawartość instrukcji przedstawia się następująco:
- reklama gry internetowej HeroFactory (strony 2-3, 41)
- segregacja elementów (4)
- instrukcja właściwa (4-36)
- spis elementów (37)
- reklama kombinera, powstałego po połączeniu Stormera ze Speeda Demonem (38 - 39)
- reklama innych zestawów z HF (40)
- reklama Super Heroes (42)
- Lego Club (43)
- Rozwrzeszczany dzieciak z napisem WIN (ostatnia strona)





Element wrzucony luzem:

Wrzuconą luzem częścią jest większa część kręgosłupa, która posłuży do zamocowania piersi, nóg oraz głowy.

Duży woreczek:

Oprócz rzucających się w oczy dużym, białym piersiom, widzimy tu głównie masę łączników (z doświadczenia powiem, że dość przydatnych, jeżeli ktoś buduje w klimatach HF), duże stopy, kulkę (identyczną, jak w NXT 2.0), trochę elementów pancerza i broń.

Z tej klockowej zbieraniny wybrałem części, które wydają mi się dość ciekawe/użyteczne:

Liftarmy z wyżłobioną kulką w środku umożliwiają nam zaczepienie łączników. Warto też wspomnieć o kajdanach.

W skład dużego woreczka wchodzi jeszcze woreczek na mniejsze elementy, niestety nie zmieścił mi się w kadrze i musiałem mu zrobić osobne zdjęcie:


Oprócz systemowych łapek i kilku technicowych elementów, dostajemy tu łańcuch do kajdanek. Po odwróceniu klocka z logiem HF widnieje tajny kod, który po wpisaniu odblokowuje dodatkowe umiejętności w grze.

Po złożeniu modelu zostają 3 elementy:










Stormer XL jest dość wysoką figurką - znacznie wyższą od minifiga, ale niższą o głowę od robota NXT 2.0.
Designerzy dobrali mu odpowiednią kolorystykę, dzięki czemu robot prezentuje się nie najgorzej.
Oceniając model dużo zależy od tego, w jaki sposób zinterpretujemy sondy, które umieszczone są na ramionach - jeżeli potraktujemy je jako dodatkowy pancerz to całość nie wypada tragicznie, ale jeżeli uznamy je jako części wyjmowalne, to niestety model traci - zobaczcie, jakie niewielkie wydają się teraz mięśnie rąk! Natomiast na pochwałę zasługuje inna rzecz - robot otrzymuje parę dłoni (a nie tylko 1 sztukę, jak to ma nieraz miejsce w HF).

Jeżeli chodzi o tzw. "artykulację" i ogólną bawialność, nie spotkałem tutaj większych problemów - ręce się zginają, nie napotykając na większe przeszkody (tylko w lewej ręce sondy uniemożliwiają pełne zgięcie), ramiona też się ruszają, umożliwiając rękom pełniejszy ruch. Głowa ma zakres 360 stopni i może się obracać do góry i w dół. Niestety brzuch się nie obraca (w figurkach akcji obrót brzucha jest dość ważną cechą, której tutaj nie doświadczymy), ale za to nie ma najmniejszego problemu ze zgięciem nóg czy stóp - krótko mówiąc noga z łatwością może dotknąć pleców czy piersi. Istnieje też możliwość zrobienia szpagatu.

Reasumując - pozowalność jest jak najbardziej w porządku.

Akcesoria:

Stormer XL wyposażony jest aż w 3 akcesoria:
- karabin, który strzela kulką (jedynym elementem łączącym dolną i górną część jest ręka herosa)
- kajdanki, które można założyć dowolnemu robotowi Hero Factory, a jakby się uprzeć to również Bionicle
- miecz posiadający 2 ostrza

O ile nad bronią palną (pomimo braku dodatkowego łącznika) i kajdankami nie mam się co rozwodzić, o tyle ponarzekam sobie na miecz, który pomimo, że zrobiony jest z ciekawych elementów, jako całość prezentuje się mało ciekawie. A szkoda, bo model na tym traci - choć domyślam się, że było to spowodowane tym, że LEGO chciało wyprodukować coś jak najmniejszym nakładem pracy i żeby spełniało to jak największą "bawialność".

Teoretycznie do akcesoriów można by zaliczyć owe skrzydlate sondy, jednakże pozwolę je sobie pominąć - dla mnie to wciąż pancerz ;)


Detale:

Dzięki swojemu hełmowi Stormer przypomina trochę takiego droida. Zwróćcie uwagę na dodatkowe, ukośne żłobienia w oczach i kółka znajdujące się po lewej stronie - to nie jest błąd fabryczny, taka już jest specyfika tego herosa. Podejrzewam, że ma to coś związanego z tym, że - czytając w bibliografii - Stormer był weteranem wielu walk i musiał zapewne odnieść wiele obrażeń.


Po zdjęciu maski, ukazuje nam się głowa - identyczną mieliśmy w Core Hunterze i Black Phantomie - różnica tkwiła jedynie w kolorystyce. Przypomina trochę taką galaretę, aczkolwiek uważam jest ona jak najbardziej na plus - dużo tu ładnych detali (oczy, nozdrza, usta). Warto też wspomnieć, iż przy skierowaniu na nią źródła światła, głowa zaczyna świecić! (zupełnie, jak miało to miejsce we wcześniejszej serii Bionicle)



Sondą jest co prawda 1 element, jednakże zadbano tutaj o detale. Osoby budujące statki kosmiczne mogłyby użyć tego elementu do silników, efekt powinien być zadowalający.


Najbardziej rzucającym się w oczy elementem jest duży, biały klocek, symbolizujący piersi robota. Dzięki wyżłobieniom znajdującym się po bokach, prezentują się one naprawdę nieźle (zapewne pełnią one ważną rolę w chłodzeniu głównych układów mechanicznych, ukrytych wewnątrz konstrukcji).


Miecz może i nie jest perfekcyjny, ale z pewnością na detale nie można narzekać.


Detali nie brakuje też na kajdankach ...


... podobnie jak w karabinie. Ten design naprawdę mi się podoba!

Szkielet robota:


I tutaj sobie trochę ponarzekam. Zacznę od tego, iż projektanci skopali mu proporcje - zobaczcie, jak olbrzymia jest klatka piersiowa, a jak małe ręce! To niedopuszczalne! Tak samo - dlaczego te niebieskie ramiona tak ganiają? Czyżby nie dało się ich umocować raz, a dobrze? I dlaczego ramiona są ułożone tak nisko? Czyżby ogólne szaleństwo związane z cięciem kosztów aż tak bardzo dawało się we znaki? Dlaczego LEGO nie zadbało o dodatkowe elementy pancerza? Przecież dzięki nim praca wyglądałaby zdecydowanie lepiej!

Rozumiem, że te ukośne łączniki, co to widoczne są za brzuchem miały imitować pneumatykę, ale wyszłoby zdecydowanie lepiej, gdyby użyto tutaj pneumatyki od Witch Doctora.

Nogi są raczej w porządku, chociaż nie ukrywam, że dodatkowy pancerz mógłby wiele zmienić na lepsze.





Stormer i Toa Tahu:


Widzimy, jak na przestrzeni lat zmieniała się koncepcja z figurkami akcji. Kosztem detali zwiększała się funkcjonalność robotów (jak np. zginanie rąk), aczkolwiek w przypadku Stormera nie można narzekać na ich brak. Tutaj problemem jest jedynie nieprzemyślana w kilku miejscach konstrukcja - Tahu nie miał tego problemu ...

Stormer i Lewa Nuva:

Z biegiem czasu Bionicle otrzymały uzbrojenie i nieco urosły. Chociaż i tak Stormer jest wyższy ...

Stormer i Demon:

Demon jest dowodem na to, że z HF jednak da się budować. A jak ktoś nie wierzy, to niech się sam przekona!

Stormer i Optimus Prime:

Optimus Optimusem, ale w Stormerze widzę przyszłego Magnusa, ewentualnie dodatkowe uzbrojenie dla Prime'a.

Tymczasem zza tła kuka sobie zaciekawiony NXT:





Najwyższy czas zrobić małe podsumowanie. Zestaw jest w pełni bawialny, artykulacja kończyn na zadowalającym poziomie. Pełno tu rozmaitych detali, także na akcesoria niemożna narzekać. Niestety, Stormerowi do ideału brakuje - głównie za sprawą skopanych proporcji rąk i ramion. No i posiada trochę mało elementów uzbrojenia. Także cenowo zestaw nie wypada zadowalająco - jeżeli ktoś znajdzie w promocji za 50-60 zł, to można brać, ale powyżej tej kwoty poważnie bym się zastanowił ...

Nie zmienia to jednak faktu, że jako zestaw, który w pierwszej kolejności kierowany jest dla dzieci (aczkolwiek MOCerzy HF też mogą być nim zainteresowani, a to za sprawą dużej liczby przydatnych łączników), spełnia swoje zadania i mogę go polecić - ale tylko wtedy, kiedy cena będzie odpowiednia. I coś Wam jeszcze powiem - robot stoi sobie u mnie na półce już parę dni, ale zamiast mnie nudzić, coraz bardziej mi się podoba - pomimo pewnych wad ma w sobie "to coś".





+ kolorystyka
+ ciekawe elementy
+ wysoka bawialność (pozowalność, artykulacja kończyn)
+ detale
+ klimat
+ robot posiada obie dłonie

+/- megazord...
+/- naklejki

- mało elementów
- niedociągnięcia (za małe ręce, proporcje)
- wysoka cena
_________________
Galeria BS | Galeria FlickR
Ostatnio zmieniony przez KUKUS 2013-01-01, 12:46, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
blizzard 
niepoprawny mercedesiarz


Wiek: 27
Dołączył: 04 Paź 2011
Wpisy: 803
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2013-01-01, 13:57   

Kawał świetnej roboty, przeczytałem wszystko, mimo że nie lubię tych figurek. Biały koksu jest fajny, ale brakuje mi u niego nart, czy coś w ten deseń:D
_________________
Strasznie bym chciał wrócić do LEGO..
Moje recenzje i MOCe
 
 
 
Benny 


Wiek: 27
Dołączył: 22 Mar 2008
Wpisy: 230
Skąd: Będzin
Wysłany: 2013-01-02, 16:47   

No na te reckę czekałem z niecierpliwością odkąd zobaczyłem pierwszą fotkę na twoim devie. A to dlatego, że Stormer wydaje mi się być jednym z najciekawszych dużych setów HF. Ma masę fajnych nowych części. Moją uwagę od razu przykuły klata, stopy, sondy z ramion i drobnica jak te małe liftarmy z kulką i małe podójne "łożyska". Jako dawca organów robot sprawdza się całkiem nieźle, a i sam w sobie daje radę. Wreszcie jakiś większy gość nie zbudowany na tym beznadziejnym schemacie Fire Lorda. Trochę kłują w oczy puste plecy, kiepska broń ręczna i wspomniane zwalone gdzie niegdzie proporcje, ale ogółem nie jest źle.

Przy okazji, fajna konwersja tego setu - http://www.flickr.com/pho.../in/photostream :)
 
 
 
Hezar 

Wiek: 35
Dołączył: 29 Sie 2016
Wpisy: 933
Skąd: Oberschlesien
Wysłany: 2013-01-04, 20:23   

Przede wszystkim gratuluję pierwszej na forum recenzji w nowym roku - i to jakiej! Skrupulatny opis, znakomite zdjęcia i do tego jeszcze film - ręce same składają się do braw :^)
Co do samego zestawu, to linia "HF" nie wzbudza u mnie żadnego, najmniejszego nawet zainteresowania i żadnego robota tej serii na pewno nie kupię. Bardzo pozytywny jest jednak fakt, że przede wszystkim Tobie te potwory sprawiają mnóstwo frajdy, stanowiąc jednocześnie Twoją pasję, co ewidentnie da się odczuć w każdej recenzji. Oby tak dalej!
 
 
 
KUKUS 
VIP


Wiek: 27
Dołączył: 25 Cze 2007
Wpisy: 852
Skąd: Kraków
Wysłany: 2013-01-12, 18:08   

No cóż, ostatnimi czasy tak się jakoś złożyło, że nie miałem zbyt wiele czasu nawet na odpisanie odpowiedzi do recenzji. Szykuję coś specjalnego - ale nie, nie będzie to recenzja, coś zgoła innego i raczej nietypowego, jak np. moje poradniki do GIMPa. Cóż to jednak będzie, kiedy to opublikuję i co z tego wyniknie - czas pokaże...

Wracając jednak do sedna sprawy:

blizzard napisał/a:
brakuje mi u niego nart, czy coś w ten deseń:D

No nie wiem, czy z nartami nie wyglądałby trochę komicznie ;) Ale na upartego można by zrobić mu łyżwy z ostrzy miecza.

Benny napisał/a:
Stormer wydaje mi się być jednym z najciekawszych dużych setów HF.

Mam podobne odczucia co do tego. A ten robot, co go podlinkowałeś, wymiata :D

Hezar napisał/a:
Przede wszystkim gratuluję pierwszej na forum recenzji w nowym roku

A dziękuję bardzo, jak widać mój iście szatański plan zadziałał ;)

Hezar napisał/a:
Skrupulatny opis, znakomite zdjęcia i do tego jeszcze film - ręce same składają się do braw

Dziękuję, ale nie przesadzałbym - znam lepszych recenzentów i video-recenzentów od siebie - jeszcze mi dużo brakuje do osiągnięcia wyższego poziomu wtajemniczenia.

Hezar napisał/a:
Bardzo pozytywny jest jednak fakt, że przede wszystkim Tobie te potwory sprawiają mnóstwo frajdy, stanowiąc jednocześnie Twoją pasję, co ewidentnie da się odczuć w każdej recenzji. Oby tak dalej!

Przynajmniej nie ma zbyt dużo konkurencji ;)

Z HF buduje się dobrze. Dodatkowo cieszy fakt, że elementy nie są łamliwe i są "dziecio-odporne" - nie to co np. ostatnia linia Bionicle...
_________________
Galeria BS | Galeria FlickR
 
 
 
X3qtor 
VIP
Szkieletofan


Wiek: 32
Dołączył: 01 Lut 2008
Wpisy: 278
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-01-12, 18:44   

KUKUSie, mam pytanko do Ciebie jako speca od HF i Bionicli - czy te elementy tworzące szkielet robotów - zawiasy kulowe - są kompatybilne np. z tym lub ?
_________________
Żeby mi się tak chciało, jak mi się nie chce...
 
 
 
 
KUKUS 
VIP


Wiek: 27
Dołączył: 25 Cze 2007
Wpisy: 852
Skąd: Kraków
Wysłany: 2013-01-12, 19:17   

X3qtor napisał/a:
czy te elementy tworzące szkielet robotów - zawiasy kulowe - są kompatybilne np. z tym

Jak najbardziej, te kulki/otwory są jednakowych rozmiarów. Spokojnie wejdą tam też łączniki od starych Bionicle czy Slizerów.

Dla pewności nawet sprawdziłem i jest wszystko ok ;)
_________________
Galeria BS | Galeria FlickR
 
 
 
3dom 
Administrator


Wiek: 30
Dołączył: 18 Kwi 2011
Wpisy: 5473
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-01-12, 19:33   

KUKUS napisał/a:
Dodatkowo cieszy fakt, że elementy nie są łamliwe


Czy ja wiem? Mam troche ball-jointow i kilka nie-z-kulka mi popekalo od laczenia i rozlaczania.
_________________
...na mieście już ćwierkają wróble... 🐦🐦🐦
nisiia napisał/a:
SMAŻ SIĘ W PIEKLE ZA TE POSPINANE PLEJTY!!!!!!!!
 
 
 
KUKUS 
VIP


Wiek: 27
Dołączył: 25 Cze 2007
Wpisy: 852
Skąd: Kraków
Wysłany: 2013-01-12, 20:06   

3dom napisał/a:
Mam troche ball-jointow i kilka nie-z-kulka mi popekalo od laczenia i rozlaczania.

Wielokrotnie łączyłem i rozłączałem te elementy i jeszcze nigdy mi nic nie popękało. Nie mam dokładnego porównania co do ostatnich Bionicle, dlatego że kolekcję zakończyłem w 2007 roku, ale czytałem wiele negatywnych opinii na temat tego, że klocki bardzo szybko pękały - dlatego w porównaniu do tej serii, HF wydaje się mieć lepsze (wytrzymalsze) elementy.
_________________
Galeria BS | Galeria FlickR
 
 
 
3dom 
Administrator


Wiek: 30
Dołączył: 18 Kwi 2011
Wpisy: 5473
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-01-12, 20:16   

Mi popekaly takie klocki jak X3qtor podlinkowal. Mam je chyba z robota Power Miners.
_________________
...na mieście już ćwierkają wróble... 🐦🐦🐦
nisiia napisał/a:
SMAŻ SIĘ W PIEKLE ZA TE POSPINANE PLEJTY!!!!!!!!
 
 
 
Hezar 

Wiek: 35
Dołączył: 29 Sie 2016
Wpisy: 933
Skąd: Oberschlesien
Wysłany: 2013-01-12, 20:17   

KUKUS napisał/a:
Dziękuję, ale nie przesadzałbym - znam lepszych recenzentów i video-recenzentów od siebie - jeszcze mi dużo brakuje do osiągnięcia wyższego poziomu wtajemniczenia.

Co za skromność ;^)
Prawda jest taka, że obok pewnego Tomasza z Krakowa, jesteś Waszmość zdecydowanie czołowym recenzentem klockowych zestawów w tym kraju - to nie podlega absolutnie żadnej dyskusji ;^)
 
 
 
KUKUS 
VIP


Wiek: 27
Dołączył: 25 Cze 2007
Wpisy: 852
Skąd: Kraków
Wysłany: 2013-01-12, 20:50   

3dom napisał/a:
Mi popekaly takie klocki jak X3qtor podlinkowal. Mam je chyba z robota Power Miners.

Nie wiem, czy można je zaliczać do Bionicle/Hero Factory, bardziej już jako przejściówka między tymi seriami, a systemem. Też mam takie łączniki (np. z Atlantis) i jakoś się trzymają (ale prawda jest też taka, że mało się nimi bawię).

Hezar napisał/a:
Prawda jest taka, że obok pewnego Tomasza z Krakowa, jesteś Waszmość zdecydowanie czołowym recenzentem klockowych zestawów w tym kraju - to nie podlega absolutnie żadnej dyskusji ;^)

Dzięki, ale ja bym tego skromnością nie nazwał - po prostu wynika to ze statystyk:
- ostatnio musiałem oddać noriemu tytuł recenzenta roku na KMFL, różnica w głosach była spora
- W głosowaniu na transformerach na 9 recenzentów startujących w konkursie byłem czwarty, ale do miejsca 3-ego dzieliła mnie także istna przepaść w głosach
- Także na YT nie mam zbyt dużo widzów, ale tym akurat się nie martwię, dlatego, że przynajmniej mogę robić to co mi się podoba i nikt mnie nie zanudza żebym przestał robić to, co robię, co uważam, że jest akurat ok

Co-nieco nauczyły mnie obserwacje recenzji "polskiego gościa od zabawek", który też ma tutaj konto, a o którym na forum jakoś niezbyt wiele się mówi i już teraz widzę, że jeszcze będę musiał się poduczyć fotografii.
_________________
Galeria BS | Galeria FlickR
 
 
 
Absolem 


Wiek: 27
Dołączył: 18 Maj 2012
Wpisy: 71
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-02-04, 23:51   

Lubię Twoje recenzję, a po przeczytaniu tej nabrałem ochoty na zakup jakiegoś robota z Hero Factory, w sumie w dzieciństwie byłem ogromnym fanem Bionicle, ale niestety rodzice lepiej wiedzieli jakie zabawki są fajne tak więc miałem tylko trzy (które nadal posiadam). Dobra robota!
_________________
W sumie to mam tutaj podpis tylko dlatego, że wtedy tak fajnie oddziela się post od dolnej krawędzi ramki ;P
 
 
 
KUKUS 
VIP


Wiek: 27
Dołączył: 25 Cze 2007
Wpisy: 852
Skąd: Kraków
Wysłany: 2013-02-05, 11:22   

Wiesz, czasami lepiej mieć mniej, ale bardziej ciekawych robotów ;) Ja miałem to szczęście, że moi rodzice byli zawsze tolerancyjni, jeżeli chodzi o lego i nigdy nie miałem jakichkolwiek problemów.

Dzięki za miłe słowo!
_________________
Galeria BS | Galeria FlickR
 
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0,118 sekundy. Zapytań do SQL: 11