Forum LUGPol Strona Główna Forum LUGPol
www.lugpol.pl

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
3219 TIE Fighter - Mini/8028 TIE Fighter - Mini
Autor Wiadomość
Jantin 


Wiek: 25
Dołączył: 23 Sie 2006
Wpisy: 473
Skąd: Stockholm
Wysłany: 2013-02-07, 20:58   3219 TIE Fighter - Mini/8028 TIE Fighter - Mini


Recenzja 3219 TIE Fighter – Mini / 8028 TIE Fighter - Mini

Dane techniczne
Seria: Star Wars MINI / Star Wars Mini – Episode 4/5/6
Rok premiery: 2003 / 2008
Waga klocków (bez pudełka): 11,97g* / 35g*
Liczba klocków: 12 / 44
Liczba figurek: 0 / 0
Spis cześci: 3219, 8028 (listy na BL)
Cena: MSRP na BL: od ok. 10 zł / od ok. 6 zł., Allegro: brak / ok. 10zł (stan na 07.02.2013)
* - Dane za Bricklinkiem

Słowem wstępu
TIE Fighter to jeden z najbardziej ikonicznych statków kosmicznych uniwersum Gwiezdnych Wojen. Oglądany na niebach i w przestworzach wokół niezliczonych planet jest uniwersalnym symbolem potęgi Imperium i znakiem jego obecności i dominacji. Maszyna ta wyróżnia się również na tle innych statków ze „Star Wars”. To elegancki, ciemny myśliwiec, nawet konstrukcyjnie reprezentujący imperialną filozofię. W przeciwieństwie do myśliwców Rebeliantów, a także niektórych maszyn poprzedzającej Imperium Republiki nie ma hipernapędu – pozbawia to pilotów możliwości ucieczki, a brak systemu podtrzymywania życia upraszcza konstrukcję i uzależnia załogi od okolicznych okrętów. Ten tani kosmolocik produkowano w ogromnych ilościach, a wykorzystywano raczej jak narzędzie, niż statek – piloci nie mieli możliwości przyzwyczajenia się do pojazdów, które po każdej misji trafiały zbiorczo na przeglądy, a w ich miejsce pokładowy warsztat wystawiał inny zestaw identycznych maszyn.

Firma Lego wykonała (ogółem) 7 modeli najprostszej wersji myśliwca, 4 w skali minifig (7146, bliźniaczo podobny 7263, kolejny identyczny zawarty był w zestawie 10131 oraz 9492, zupełnie różny od poprzedników) i 3 mikro (2 recenzowane, 3219 i 8028 i malusieńki model w kalendarzu adwentowym 2011).
Oba opisywane stateczki trafiły w moje ręce sposobem raczej niezwyczajnym. 8028 kupiłem razem z pismem Star Wars Clone Wars, zaś 3219 dodawano do zakupów w barach Legolandu. Pewnie gdzieś koło 2003-2005r. Efektem rodzinnej wycieczki tamże jest mały klucz takich słodziaków.

Opakowanie
Oba zestawy trafiają do nas w foliowych torebkach. Ponieważ opakowania od 3219 pozbyłem się zaraz po otrzymaniu, wspomogę się tutaj zdjęciem z Bricklinka:



Opakowanie 8028 zostało uratowane przez mój zapał recenzorski:



Ciekawostką jest, że oba polybagi są (według danych Bricklinkowych) identycznych rozmiarów, mimo, że nowszy zawiera niemal czterokroć więcej elementów. Klocków chińskich, jak widać, brak.

Instrukcja



Obie instrukcje to dwustronnie zadrukowane arkusiki o rozmiarze zbliżonym do zeszytowego. Papierek od 8028 jest nieznacznie mniejszy i pozbawiony reklam – 8 kroków zajmuje obie strony. 4-etapowa instrukcja 3219 zajmuje jedną stronę, zaś na całej drugiej znajduje się reklama pierwszej serii MINI stateczków Star Wars. Tutaj warto też zwrócić uwagę na oprawę graficzną: Starszy model ma wszystkie obrazy wyłożone na pokratkowanym, „kosmicznym” tle, z wykorzystaniem stylizowanych cyfr zaś nowszy – jedynie szaroniebieskie tło i standardowe cyferki. Według mnie oba rozwiązania mają swoje zalety – kosmiczny sprawia estetyczne wrażenie spójne z tematyką modelu, zaś standardowy jest dobrze znany z innych zestawów Lego i budzi pozytywne skojarzenia.
Ostatnią ciekawostką zawartą w instrukcji 8028 jest podpisywanie każdego elementu jego numerem. Nie rozumiem jednak po co zastosowano ten zabieg.



Klocki



Zdawałoby się, że w żadnym z zestawów nie ma nic wyjątkowo wyjątkowego. A tu niespodzianka. Piaskowoniebieskie elementy starszego myśliwca występują: kafel 1x1 wyłącznie tutaj, zaś talerzyk w 3 innych, w tym mamy 2 inne miniskalowe statki ze Star Wars: czołg Separatystów 6968 i, również polybagowego, TIE Interceptora 6965. Dodatkowo zawsze przydatny klocek 1x1 ze studami na wszystkich ściankach.



8028 nie jest tak upstrzony białymi krukami, zawiera za to elementy uniwersalnie przydatne: 2 ciemnoszare „brackety” (przetarg otwarty na polską nazwę, bo „boczniak” chyba się nie przyjmie) 1x2-2x2, osiem czarnych skrzydełek 4x2 i garść drobiazgu., który jednak potrafi się powtórzyć nawet 8 razy!
Oba zestawy wyposażają nas również w przezroczyste talerzyki 2x2.

Zapas oczywiście jest. W 3219 możemy sobie pozwolić (no raczej nie bardzo zważywszy jego popularność) na zgubienie niebieskiego kafelka, zaś w 8028 – technicowej nakrętki i groszka.

Modele



Co od razu rzuca się w oczy przy porównaniu modeli, to różnica ich rozmiarów. Starszy minimyśliwiec jest dostosowany wielkością do pojazdów z serii MINI z lat 2003-2005. Nowy nie ma już takich zobowiązań (lub nowsza seria składa się z maszyn w większej skali) i poczyna sobie dość dowolnie. Konsekwencją jest różnica stopnia generalizacji modeli, która, co może być zaskakujące, wychodzi zdecydowanie na korzyść mniejszego pojazdu.



Podsumowanie

Moje serce zdecydowanie jest po stronie mniejszego, starszego myśliwca. Uważam go za model zdecydowanie ładniejszy i trafniej oddający „ducha” TIE. Z drugiej strony nowsza wersja zawiera więcej i chyba bardziej użytecznych elementów.

Przewagi 8028

  • dostępność
  • więcej klocków

Przewagi 3219

  • ładniejszy wygląd
  • rzadkie elementy
_________________
Lego jako nowoczesne medium artystyczne, pozwalające zarówno na twórczą ekspresję, jak i odtwarzanie rzeczywistości.
Ostatnio zmieniony przez Jantin 2013-02-08, 16:03, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
VanKrawiec 
Niekwestionowany lider niczego


Wiek: 27
Dołączył: 24 Sie 2007
Wpisy: 34
Skąd: Pruszków
Wysłany: 2013-02-08, 11:19   

Lubię gdy nawet do takiej, wydawać by się mogło, pierdoły ktoś zakasa rękawy i bierze się za recenzje. Ponadto dodatkowy punkt za recenzję porównawczą.

Co do recenzji:
Rozmiar zdjęć - trochę za duże.
Jantin napisał/a:
ikonicznych
To słowo, kojarzy się mi wyłącznie z ikonami wschodnimi i przez to nie pasuje do tekstu.
Brakuje paru 'enterów' po zdjęciach, np.: w rozdziale opakowanie.

Jantin napisał/a:
Według mnie oba layouty mają
Jantin napisał/a:
brackety
O ile na słowo bracket można spojrzeć jak na słowo branżowe, którego nie ma sensu tłumaczyć, bo będzie ciężko i sztucznie, jednak po co korzystać ze słowa layout ? Wystarczyłoby: "Według mnie oba rozwiązania mają swoje zalety itd. Wybacz, ale bywam językowym betonem, który nie przepada za niepotrzebnymi zapożyczeniami.

Co do modelu:
Nie mam co się rozpisywać, bo nigdy nie rozumiałem tych małych zestawów, bo hmm... były za małe. Tylko co zawsze mi przeszkadzało, przeszkadza i przeszkadzać będzie to stosowanie tych niebieskich wstawek, które nijak mają się do rzeczywistości. (Nawet jeśli ta rzeczywistości to sztuczna rzeczywistość SW).
 
 
 
Jantin 


Wiek: 25
Dołączył: 23 Sie 2006
Wpisy: 473
Skąd: Stockholm
Wysłany: 2013-02-08, 16:06   

Poprawiono, dziękuję za uwagi. Też staram się pozostawiać jak najmniej zapożyczeń, ale czasami wewnętrzny słowik nie wyrabia, albo potulnie poddaje się Sekcji Precyzji Wypowiedzi, która nie ma litości i używa słówka zagranicznego, jeżeli jest ściślejsze :D
_________________
Lego jako nowoczesne medium artystyczne, pozwalające zarówno na twórczą ekspresję, jak i odtwarzanie rzeczywistości.
 
 
 
3dom 
Administrator


Wiek: 30
Dołączył: 18 Kwi 2011
Wpisy: 5536
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-02-10, 00:30   

Warto dodac, ze 8028 ma tez druga wersje opakowania:



Takie polybagi byly chyba dokladane jakis czas temu do The Sun.

Ja mam swojego z jednej z gazetek dostepnych u nas i uwazam, ze za 8-10 zl to udany zakup. Jak na swoja wielkosc calkiem dobrze przedstawia pierwowzor a dawca jest bardzo dobrym, szczegolnie ucieszyla mnie duza liczba skrzydelek 2x4.
_________________
...na mieście już ćwierkają wróble... 🐦🐦🐦
nisiia napisał/a:
SMAŻ SIĘ W PIEKLE ZA TE POSPINANE PLEJTY!!!!!!!!
 
 
 
Hezar 

Wiek: 36
Dołączył: 29 Sie 2016
Wpisy: 933
Skąd: Oberschlesien
Wysłany: 2013-02-12, 14:30   

Pamiętam znakomicie: 8028 był dodawany do magazynu Star Wars Clone Wars w ubiegłym roku. Kilkakrotnie przymierzałem się do jego zakupu, ale - nie wiedzieć czemu - jakoś kupić mi się nie udało, czego niestety trochę żałuję.
Cytat:
Jak na swoja wielkosc calkiem dobrze przedstawia pierwowzor a dawca jest bardzo dobrym

Otóż to!

P.S. Bardzo przyjemny opis, choć zdjęcia troszkę za ciemne i za mało ostre. Warto wziąć to po uwagę podczas opracowywania następnej recenzji ;^)
 
 
 
Piterko 


Wiek: 27
Dołączył: 23 Sie 2008
Wpisy: 533
Skąd: Tomaszów Mazowiecki
Wysłany: 2013-02-12, 17:26   

Zestaw kojarzy mi się tylko pozytywnie i to bardzo ^^ choc sam w sobie nie jest jakiś nadzwyczajny, nie ma nadruków, ani wyrafinowanych technik budowy jak jego minibrat z serii statków - tie interceptor. Jest po prostu dobrym odwzorowaniem myśliwca, nieco bardziej kanciastym od wersji z 2002 roku. No i trochę też nie zgrywa się skalą z x-wingiem-mini. Ot modelik, do złożenia, postawienia i podziwiania :D
 
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0,067 sekundy. Zapytań do SQL: 9