Forum LUGPOL Strona Główna Forum LUGPOL
www.lugpol.pl

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
[MOC] en Nombre de Dios
Autor Wiadomość
Ciamek 
VIP
Ciamosław Ciamek


Wiek: 37
Dołączył: 25 Cze 2004
Wpisy: 2463
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2013-03-31, 21:56   [MOC] en Nombre de Dios

en Nombre de Dios - czyli konkwistadorzy w Ameryce.



Oto MOC, który powstał zainspirowany m.in. lekturą książki p.t. "Konkwistador".
Jest to prosta scenka przedstawiająca objęcie opieką przez króla Hiszpanii oraz ewangelizację kolejnych ziem w Nowym Świecie.
Zbudowane w stylu, który bardzo lubię - zbudować kawałek dżungli i ponastawiać ludzików : o)


Opis:
Proszę Państwa, widzimy tutaj scenkę rodzajową przedstawiającą życie codzienne w środkowej Ameryce schyłku XVI wieku.
Głównym obiektem na dioramie jest azteckie gospodarstwo z budynkiem mieszkalnym na pierwszym planie i małą łaźnią z tyłu. Mieszkańcy osady, do której należy domostwo zajmowali się między innymi połowem ryb i zbieraniem kukurydzy, a od czasu do czasu konsumowaniem wrogów.
W tej chwili zajmują się powitaniem gości - hiszpańskich przedstawicieli dalekiego króla zza wielkiego morza.
Mistrzem ceremonii powitalnej jest miejscowy czarownik, który zajął dogodne miejsce na dachu budynku. Aztekowie tłumnie udają się powitać gości.
A ci częściowo się już rozgościli - niektórzy zdążyli już pobrać prezenty powitalne, a inni wymienić uprzejmości z damami. Jeden z gości, z niewątpliwym podejściem do dzieci, postanowił zaprezentować młodym Aztekom popularną zabawę w "złap swojego Indianina". Hiszpanie również nie zapomnieli o odpowiedniej oprawie i prezentują gospodarzom małą salwę honorową z arkebuzów. Oprócz tego w podarku mają akt przejęcia władzy oraz drewniany krzyż, który jest dowodem przyjaznych i czystych zamiarów.


Więcej zdjęć po moderacji BS: http://www.brickshelf.com...ry.cgi?f=525675
Dla niecierpliwych kilka już tutaj:





Akt obięcia protektoratem


Nie tak to miało wyglądać

_________________
Zdrufko, Ciamek
Ostatnio zmieniony przez Ciamek 2013-04-01, 20:20, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Chirurg
[Usunięty]

Wysłany: 2013-03-31, 23:42   

Scenka ze stawianiem krzyża super. Bardzo mi się podoba jak rozwiązałeś dżunglę, jednak największy plus za nietypowość całego MOCa. Super!
 
 
 
Cevillus 


Wiek: 34
Dołączył: 29 Kwi 2010
Wpisy: 552
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-04-01, 10:08   

Całość jak najbardziej bardzo mi się podoba. Wybrałeś ciekawy temat na MOCa :)
_________________
Paul Lego Brick Show kanał dla fanów klocków Lego
 
 
 
PatrykZ 
Adminus Emeritus


Wiek: 41
Dołączył: 06 Sie 2008
Wpisy: 964
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-04-01, 13:27   

Ech... Wyprzedziles moj zamysl wykorzystania pewnych headgearow jako siedemnastowiecznych elementów zbroi :-) Przylbica płaska u kawalerzysty (nie rycerza!) zwana maksymilianska (w Lego to najstarszy model tego typu helmu) to wbrew pozorom strzał w dziesiątkę. Na początku wieku jazda rajtarska była jeszcze pozostaloscia ciężkiej jazdy kopijniczej i przez pewien czas niektóre skwadrony wyposażone były w zbroje płytowe i wlasnie przylbice, a nie moriony, a w praktyce tylko kapelusze z szerokim rondem i skórzane kolety co kojarzy sie z potopem szwedzkim. Helm strażacki to wykapany szturmak, pappenheimer, lub nawet szyszak husarski jako alternatywa dla helmu rohirrimow trochę bardziej zbliżonego do moskiewskich jerychonek. Odnosnie tarcz nie wypowiadam sie, ale o ile nie myle sie, w wersji okraglej dlugo jeszcze zachowaly sie na morzu co usprawiedliwia ich uzycie w oddzialach konkwistadorow. Brawo!
_________________
Dzieńdobry. Czesio lóbi może i fajoskie statki.
 
 
 
Nexus 7
[Usunięty]

Wysłany: 2013-04-01, 17:57   

Dzięki Patryk za ten wykład. Teraz rozumiem, bo do tej pory te strażackie helmy bardzo mnie tutaj bolaly.
Sama scenka bardzo fajna, lubię akurat historie konkwisty.
 
 
 
PatrykZ 
Adminus Emeritus


Wiek: 41
Dołączył: 06 Sie 2008
Wpisy: 964
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-04-01, 19:09   

Dzięki Nexus za uznanie, ale do eksperta to jeszcze mi bardzo dużo brakuje :-)
BTW... Hm... Ale zamiast łuków konkwistadorzy to powinni mieć broń palną :-)
_________________
Dzieńdobry. Czesio lóbi może i fajoskie statki.
 
 
 
Jetboy
[Usunięty]

Wysłany: 2013-04-01, 19:12   

Może w realu lepiej by to wyglądało, ale zdjęcia wywołują wrażenie strasznego bałaganu.
Ja rozumiem że taki najazd to nic przyjemnego, ale gubię się w gąszczu szczegółów.
Mimo to scenka daje radę.
Ostatnio zmieniony przez Jetboy 2013-04-01, 19:13, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Ciamek 
VIP
Ciamosław Ciamek


Wiek: 37
Dołączył: 25 Cze 2004
Wpisy: 2463
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2013-04-01, 20:19   

Nexus 7 napisał/a:
Dzięki Patryk za ten wykład

Ja też dziękuję, obawiałem się jaki będzie odbiór tych hełmów. Czuję się rozgrzeszony ; o)

PatrykZ napisał/a:
Ale zamiast łuków konkwistadorzy to powinni mieć broń palną

Hmm, mają kusze, a nie łuki...

Składając minifigi opierałem się m.in. na takich obrazkach:
http://marcnorton.us/medi...nquistadors.jpg
http://www.ospreypublishi...453577PB_th.jpg
http://i1088.photobucket....zpsb09ceebe.jpg
http://i1088.photobucket....zps43041db4.jpg

Jetboy napisał/a:
gubię się w gąszczu szczegółów

Może jak się galeria upubliczni to się trochę wyjaśni.

Być może zabrakło tutaj opisu z mojej strony. Spróbuję to nadrobić:

Proszę Państwa, widzimy tutaj scenkę rodzajową przedstawiającą życie codzienne w środkowej Ameryce schyłku XVI wieku.
Głównym obiektem na dioramie jest azteckie gospodarstwo z budynkiem mieszkalnym na pierwszym planie i małą łaźnią z tyłu. Mieszkańcy osady, do której należy domostwo zajmowali się między innymi połowem ryb i zbieraniem kukurydzy, a od czasu do czasu konsumowaniem wrogów.
W tej chwili zajmują się powitaniem gości - hiszpańskich przedstawicieli dalekiego króla zza wielkiego morza.
Mistrzem ceremonii powitalnej jest miejscowy czarownik, który zajął dogodne miejsce na dachu budynku. Aztekowie tłumnie udają się powitać gości.
A ci częściowo się już rozgościli - niektórzy zdążyli już pobrać prezenty powitalne, a inni wymienić uprzejmości z damami. Jeden z gości, z niewątpliwym podejściem do dzieci, postanowił zaprezentować młodym Aztekom popularną zabawę w "złap swojego Indianina". Hiszpanie również nie zapomnieli o odpowiedniej oprawie i prezentują gospodarzom małą salwę honorową z arkebuzów. Oprócz tego w podarku mają akt przejęcia władzy oraz drewniany krzyż, który jest dowodem przyjaznych i czystych zamiarów.
_________________
Zdrufko, Ciamek
 
 
 
Szerszen 
VIP
Brick Warrior


Wiek: 45
Dołączył: 30 Mar 2012
Wpisy: 1785
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-04-01, 20:36   

Bardzo trudno jest na ograniczonej przestrzeni oddać tego typu scenkę - sądzę, że udało Ci się wcisnąć w tej jednej materiał na ze 3 dioramki... - powiązane tematycznie i to całkiem nieźle.

Podoba mi się.
_________________
Jeden klocek zgubię a drugi zepsuję. ;)
 
 
 
PatrykZ 
Adminus Emeritus


Wiek: 41
Dołączył: 06 Sie 2008
Wpisy: 964
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-04-02, 09:22   

Taaa, a jednak kusze. Racja, w sumie to przełom epok :-) A łuki przywidziały mnie się :-)
_________________
Dzieńdobry. Czesio lóbi może i fajoskie statki.
 
 
 
Toltomeja 
VIP


Wiek: 25
Dołączył: 04 Cze 2011
Wpisy: 489
Skąd: Kraków
Wysłany: 2013-04-02, 17:46   

Oj, dzieje się.
Świetnie wyszedł domek, połączenie białego z cegiełkami... zgaduję że to Medium Dark Flesh?
No i kształt podstawki do mnie przemawia. Jeszcze nie starczyło mi odwagi żeby zrobić coś na nieregularnej podstawce, a często to wychodzi MOCowi na dobre. I tak właśnie jest u Ciebie.
Dobrze, że budujesz, Ciamku.
 
 
 
Deckard Cain 
VIP


Wiek: 37
Dołączył: 17 Cze 2010
Wpisy: 268
Skąd: Krosno
Wysłany: 2013-04-03, 23:15   

Świetna praca!
Pamiętałeś o takich szczegółach jak stojaki na rusznice czy wykorzystanie pił jako krzemiennych mieczy Azteków. Fajnie też dobrane główki bohaterów całego tego zajścia.
Widzę że konkwistadorzy nie tracą czasu i od razu wzięli się za poświęcanie ziemi na którą przybyli.
No i czarownik rządzi.
_________________
Ostatni z Horadrimów
Ostatnio zmieniony przez Deckard Cain 2013-04-04, 21:10, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
PatrykZ 
Adminus Emeritus


Wiek: 41
Dołączył: 06 Sie 2008
Wpisy: 964
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-04-04, 12:40   

No właśnie są akrebuzy i forkiety! Skąd ja te łuki wziąłem nie mam bladego pojęcia...
_________________
Dzieńdobry. Czesio lóbi może i fajoskie statki.
 
 
 
zgrredek 
Pan Narrans


Wiek: 56
Dołączył: 10 Gru 2007
Wpisy: 2259
Skąd: Ankh-Morpork
Wysłany: 2013-04-05, 07:12   

Ciamek napisał/a:
Zbudowane w stylu, który bardzo lubię - zbudować kawałek dżungli i ponastawiać ludzików : o)
W pierwszej chwili tak to właśnie wygląda. Dopiero po dokładnym przejrzeniu zdjęć widać, że w tym chaosie jest jakiś sens. Ciekawy temat i świetnie zrobione.
_________________
Dobby's shop
 
 
 
Nolaloth 


Wiek: 27
Dołączył: 16 Sty 2013
Wpisy: 26
Skąd: Toruń
Wysłany: 2013-04-05, 16:37   

Jestem pod wrażeniem! Twój MOC jest bardzo dynamiczny, a każda postać jest inna. Każdy konkwiskador ma swoje zajęcie. Nie wieje nudą i fajnie się na to patrzy. Wielki plus za klimat :)
_________________
Każde Twoje działanie doprowadzi do konsekwencji, które spotkają nie tylko Ciebie, ale również innych.
 
 
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0,071 sekundy. Zapytań do SQL: 9