Forum LUGPol Strona Główna Forum LUGPol
www.lugpol.pl

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
8075 Neptune Carrier
Autor Wiadomość
KUKUS 
VIP


Wiek: 26
Dołączył: 25 Cze 2007
Wpisy: 852
Skąd: Kraków
Wysłany: 2013-08-06, 22:12   8075 Neptune Carrier

Być może ktoś z Was pamięta - choć szczerzę wątpię - jak dwa lata temu pisałem, że znalazłem zestaw 8075 w okazyjnej cenie; pech chciał jednak, że nie miałem wówczas gotówki. Kiedy powróciłem już przygotowany okazało się, że 8075 nie było już na półce sklepowej. I tak, zamiast Neptuna stałem się posiadaczem 8080 Undersea Explorer, a więc setu, który można uznać za ekskluzywny dla serii Atlantis (a na pewno nie tak rozpowszechniony jak jego koledzy z serii). Jak się później okazało, podmorski mech okazał się bardzo użyteczny i po dziś dzień uważam jego zakup za jedną z moich lepszych decyzji - ale gdzieś, jakaś niewielka cząstka mojej duszy w ciszy wzdychała nad czerwoną łodzią, zanurzającą się coraz bardziej w odmętach oceanu zapomnienia...

Minęły dwa lata. Seria Atlantis została już dawno wycofana z katalogów, a w wielu sklepach półki zapełniły się całkiem nowymi towarami. Gdzieniegdzie szwendają się jeszcze jakieś "niedobitki" z trzeciej fali naukowców, badających zaginioną Atlantydę, jednakże o charakterystycznych, czerwono-limonkowych pojazdach można już zapomnieć.

Pewnego dnia postanowiłem zajrzeć do sklepu pewnej znanej sieci zabawkarskiej. Nie miałem konkretnego celu - planowałem tylko zobaczyć najnowsze zestawy. Jakież było moje zdziwienie, kiedy rozglądając się wśród półek wypełnionych po brzegi pudełkami znalazłem wielki napis "wyprzedaż 50%". Początkowo myślałem, że to pewnie znowu jakieś Playmobile - ale nie, pisze jak byk: LEGO. Qrna, co jest grane!? Podchodzę bliżej. Faktycznie, napis nie kłamie. Są jakieś zestawy LEGO ... ale zaraz, zaraz ... nie, nie może być! NEPTUN! NA PROMOCJI! Kurna, muszę zobaczyć ile on kosztuje... 140 zł - cóż, pewnie ktoś na forum powie, że dostał go za niecałe 100, ale nie ma co narzekać, bowiem i tak jest to mniej od ceny katalogowej.
W tym momencie przypomniałem sobie, że przecież nie wziąłem ze sobą gotówki. Szlag, i to w wolny od uczelni dzień! Podwójne combo. Byłem trochę poirytowany całą tą sytuacją - niby mogłem nie bawić się w odwiedziny w sklepie, ale wtedy nie zobaczyłbym tej promocji - żal byłoby przepuścić taką okazję - tym bardziej, że już kiedyś bardzo mi zależało na tym zestawie. Qrcze pieczone, a może by zapytać tą ładną panią, co to za ladą stoi i pilnie mi się przygląda (nawiasem - może to mój osobisty urok tak na nią podziałał? a może nietuzinkowe zainteresowanie? Może ona też, gdzieś w głębi duszy jest AFOLem, tylko boi się do tego przyznać? :D ), czy by nie zostawiła mi na magazynie jednego zestawu... e tam, lekko zajęta jest, jeszcze się poirytuje, a ja mam za parę minut autobus... ehh, może tym razem nie wykupią...

W ten sposób powróciłem do swoich włości z miną człowieka, który wypił za dużo soku z cytryny. Powrót do sklepu nie wchodził w grę, dlatego, że dojazd trochę zajmuje, a trzeba się przygotować na jutrzejsze zajęcia (najbliższy, możliwy termin na ponowne odwiedzenie sklepu pojawiłby się dopiero za tydzień, a to mogłoby być już lekko niebezpieczne, dlatego, że ktoś mógłby po prostu kupić ten zestaw). Qrka!

W pewnym momencie, w nagłym przypływie geniuszu znalazłem idealne rozwiązanie mojego problemu - syster, która w tym okresie miała więcej wolnego czasu ode mnie. W niej była ostatnia nadzieja... i jak się okazuje nadzieja, która nie była taka płonna, albowiem mogę teraz każdego z Was uraczyć słodkim owocem niniejszej recenzji (choć wiem, że i tak mało kto je czyta, ale to szczegół). Szczegółem jest też fakt, iż zestaw musiał czekać kilka miesięcy na recenzję (z racji braku czasu). Ale to nic.

Siostrze dziękuję za pomoc w nabyciu 8075, a Was moi drodzy zapraszam do lektury!



8075



Seria: Atlantis
Rok produkcji: 2010
Liczba klocków: 476
Liczba figurek: 4
Cena: 125-270 zł (allegro), katalog: 259,95 zł

Video-recenzja:


SPIS CZĘŚCI
PEERON
BRICKLINK
BRICKSET

GALERIA

Wątek na blogu





Głównym zadaniem ekspedycji ratunkowej było odnalezienie stacji badawczej, położonej na dnie oceanu, która została uszkodzona przez silne trzęsienie ziemi. Drużynę zorganizowała pani profesor, której przyświecał jednak nieco inny cel - odnalezienie wszystkich kluczy do legendarnego miasta Atlantis.

Polecam zresztą obejrzeć film, który wyjaśnia całą historię (jeśli ktoś nie oglądał):








Pudełko jest bardzo duże - przyznam, że od początku bardzo mi się spodobała jego szata graficzna. Przód pokazuje statek w pełnej krasie, z tylu znajdziemy główną funkcjonalność zestawu. Boki to dodatkowe ilustracje z minifigami, liczne ostrzeżenia, dodatkowe zdjęcia pojazdów oraz reklama Lego Club.






W zestawie znajdziemy:
- 2 instrukcje
- 4 ponumerowane woreczki z klockami
- 3 elementy wrzucone luzem
- 1 arkusz naklejek

naklejki:





W skład zestawu wchodzą 2 cienkie instrukcje. Nie znalazłem tu żadnych błędów, całość jest czytelna i miło się składa. Także od strony graficznej jest na czym zawiesić oko (tło wzbogacone jest o rysunki dna morza i bąbelki powietrza, nadając całości nieco podwodnego klimatu). Warto zaznaczyć, iż czarne klocki nie są otoczone białą obwódką, dlatego składając model przy gorszym oświetleniu można w pierwszej chwili pomylić ciemny szary z czarnym.

Pierwsza książeczka:


Pierwsza książeczka składa się z 48 stron i podzielona jest następująco:
- pouczenie, jak segregować klocki (str.2)
- instrukcja umożliwiająca złożenie minifigów oraz mniejszych pojazdów (str. 3 - 7)
- instrukcja szkieletu łodzi podwodnej (str. 18 - 45)
- reklama Lego Clubu (str. 46)
- formularz zgłoszeniowy do lego club (str. 47)
- rozwrzeszczany dzieciak we flanelowej koszuli informatyka i z wielkim napisem "WIN!"

Druga książeczka:




Książeczka ta posiada aż 60 stron. Znajdziemy tu:
- dalszy ciąg budowy szkieletu łodzi podwodnej (str. 3 - 22)
- instrukcję obrazująca, w jaki sposób rozłożyć detale (str. 23 - 49)
- ilustrację przedstawiające funkcjonalność zestawu (str. 50 -51)
- reklamy innych zestawów z pierwszej fali Atlantis (str. 52 - 56)
- tajny znak, który możemy rozszyfrować na stronie Lego (str. 57)
- spis elementów (str. 58-59)
- reklamę strony internetowej Lego Atlantis oraz okularów 3D





Woreczek nr 1:




Woreczek nr 2:




Woreczek nr 3:



Woreczek nr 4:




Elementy wrzucone luzem:



Przegląd wszystkich elementów występujących w zestawie mamy już za sobą, dlatego też najwyższy czas przyjrzeć się co ciekawszym elementom:

Nocą ogon płaszczki naprawdę świeci!



Klucze Atlantis są w moim odczuciu bardzo pomysłowo wykonane.


Aż 6 płetw! Dla porównania - w 8080 nie było ani jednej. Cóż...


Od strony akcesoriów też nie powinnyśmy narzekać. 4 harpuny podwodne, do tego młotek i klucz - całkiem nieźle, jak na zestaw LEGO. Co prawda widziałbym tu też jakieś śrubokręty, olej itd., a więc ekwipunek, jaki mogliśmy znaleźć w niejednym starym zestawie z Town, ale nie można mieć wszystkiego ...

W zestawie otrzymujemy aż 3 kombinezony:


osobiście cieszę się, że posiadają one dość ciekawe detale - zwłaszcza z przodu. Tył to butle wypełnione tlenem oraz niemiłosierna szpara, przez którą widać fragment twarzy minifigurki. Naprawdę szkoda, że tego nie poprawili. Po bokach jest dziura, do której doczepić można różne, dodatkowe elementy.


Dobrze, że projektanci nie zapomnieli też o wyposażeniu strony przeciwnej. Trójząb jest jedyną bronią Mantacza. Całość jest bardzo elastyczna i może się wyginać - na szczęście nie tak bardzo jak bronie, które wystąpiły np. u Toa Hordika (jakby ktoś nie wiedział, co jest bardzo prawdopodobne - chodzi mi o te paskudy z 2005 roku, co to strzelały dyskami).



Ważnym elementem jest też głowa naszego podwodnego mieszkańca. Co prawda wykonano ją z gumowatego tworzywa, ale trzyma się dobrze. Na pochwałę zasługują dodatkowe zdobienia.


Główna turbina jest identyczna jak ta, która wystąpiła we wspomnianym już 8080.


A skoro mowa już o elementach silnika, nie możemy zapomnieć o śrubach wspomagających, których w zestawie mamy aż 4 sztuki! Dodam jeszcze, że srebrny bardzo ładnie na nich leży, sprawiając wrażenie autentyczności.



W swojej kolekcji jeszcze takiego podwozia nie miałem - wygląda dość interesująco ...


Ok, może kierownice nie są niczym ponadprzeciętnym, ale w zestawie jest ich aż 6! Idealne dla osób, które tworzą scenki ze Space/Aquanauts...


Prawdziwą perełką dla mnie jest ten oto przezroczysty klocek. Nada się idealnie jako oko dla jakiegoś mecha ...




W zestawie otrzymujemy całkiem przyjemną gromadkę nurków oraz mieszkańca Atlantydy (szkoda, że tylko jednego). Obecnie w większości zestawów mamy wyraźny kontrast pomiędzy "dobrymi", a "złymi" - tutaj zaś granice nie są aż tak wyraźne. No dobra, na pierwszy rzut oka widzimy sympatyczną drużynę poszukiwaczy przygód, którzy muszą stawić czoła strasznym potworom. Z drugiej jednak strony, stworzenia morskie bronią jedynie dostępu do kluczy, a nie prowokowane najprawdopodobniej pozostawiłyby śmiałków w spokoju.

Zacznijmy od przedstawicieli ekspedycji, a więc: Ace'a, Axel'a i Fish'a.

Ace


Ace jest dowódcą Głębinowej Drużyny Ratunkowej i kapitanem Neptuna. Chyba najbardziej charakterystyczna postać serii. Opaska na oku nadaje mu powagi. Jeżeli ktoś jednak oglądnął do końca film Atlantis, to zapewne zauważył scenę, kiedy niespodziewanie kapitanowi zsunęła się opaska, pokazując zdrowe oko! Co ciekawe ponoć sami piraci nosili takie na zdrowych oczach (chodziło o to, że korsarz szybciej się przyzwyczajał do ciemności - wystarczyło ją wówczas zdjąć). Choć niewykluczone też, że fabułę filmu można potraktować z "przymrużeniem" oka, kóre być może ACE stracił w czasie jakiejś potyczki - w końcu wygląda on na osobę, która przeżyła niemało, a mimo to wciąż jest w formie!

Axel & Fish


Axel jest specjalistą technicznym (nie wystąpił w pierwszym filmie), natomiast Fish - biologiem morskim. Postacie te świetnie się uzupełniają.

Pełen opis wszystkich członków załogi znajdziecie TUTAJ.


Nurkowie różnią się tylko wyrazami twarzy - wszelkie inne elementy (tors, nogi) są identyczne. Główki nadrukowane są obustronnie (podobnie zresztą jak torsy), dzięki czemu nasi bohaterowie posiadają aż 2 wyrazy twarzy: pewność siebie i strach. Warto zauważyć, że grafiki znajdziemy też na nóżkach minifigurek. Miłym akcentem są liczne śruby/wężyki tlenowe/elementy opancerzenia (dodatkowo pokryte srebrną, połyskującą farbą).

Po założeniu kombinezonów nasza drużyna prezentuje się tak:


Figurki ładnie wyglądają - poza tym z dodatkowymi reflektorami umieszczonymi po bokach. Nie dość, że średnio to wygląda, to powoduje częste upadki figa.

Porównajmy na szybko Fisha (1 i 3 fala Atlantis):


powiem wprost - żółte ubarwienie nurka zupełnie do mnie nie przemawia.

Opisałem naszych dzielnych poszukiwaczy - najwyższy czas zająć się morskim mieszkańcem.


Mantacz


Mantacz jest mieszkańcem zamieszkującym dno oceaniczne. Z natury ciekawski, ale nieufny wobec ludzi. Bardzo nerwowy - podobno całymi dniami goni swój ogon! Stworek ten należy raczej do dość pospolitych stworzeń i chyba można go było najłatwiej zakupić - swojego czasu w Auchan chodził po 6 złotych za zestawik.

Nadruki głowy i torsu są jednostronne (całość i tak zasłania drugi element głowy i ogon). Nogi nie posiadają żadnych zdobień - bo i po co?

Na zakończenie - małe porównanie Mantacza i innego mieszkańca Atlantydy:


Jak widać ostatnia fala serii przyniosła nam chyba najbardziej dopieszczone potworki. Zdecydowanie widoczna jest tu poprawa, oj tak!




Płaszczka


Płaszczka jest chyba najgorszym modelem. Ok, posiada ciekawe elementy (niektóre z nich naprawdę świecą!), ale jako całość konstrukcja wygląda dość biednie. Powiedziałbym, że dużo lepszym pomysłem byłoby dodanie jej w formie zwierzaka (wystąpiła np. w serii Divers), ale trzeba też mieć na uwadze, że dodatkowe klocki zawsze mogą się przydać.


jeździdło



Samochodzik nie jest jakąś specjalnie wyrafinowaną konstrukcją, ale wydaje mi się, że wyszedł dużo lepiej od płaszczki. Jest bawialny, posiada specjalne szczypce do przenoszenia różnych rzeczy. Do tego ma dość ciekawe elementy, jak chociażby opisywana wcześniej szybka.


Skuter



Skuter jest tak naprawdę modułem głównego modelu - doczepia się go przy pomocy czarnego pina (co też wyjaśnia mało wyrafinowany przód pojazdu). Nie jest on jakiś specjalnie ładny, ale brzydki też nie - ot, taka pierdółka zwiększająca bawialność zestawu. Jeżeli ktoś nie ma pomysłu, gdzie trzymać płetwy, to może to zrobić, doczepiając je od spodu - tak, jak za starych, dobrych Aquanautów ...
Niestety model ma też wadę - śmigła co prawda obracają się, ale umieszczenie ich na dwóch halfpinach powoduje łatwe odczepianie.


Neptun


Nie ukrywam, że Neptun jest najlepiej dopracowanym modelem w zestawie! Ba, pokuszę się nawet o stwierdzenie, że to najlepsza łódź podwodna serii Atlantis! Opływowy kształt nadaje jej kosmicznego charakteru - ale w końcu to transportowiec podwodny, dostosowany do pracy w najtrudniejszych warunkach! Ale żeby być obiektywnym - kiedy rodzicielka zobaczyła go pierwszy raz, zapytała mnie, czy ten "helikopter" jest nowy. No cóż ...

Główna turbina umieszczona jest z tyłu pojazdu:

jej obrót umożliwia skręt łodzi.

Boczne panele otwierają się, ukazując pomieszczenie techniczne:

czyli dodatkowy, czarny komputer oraz narzędzia i broń (doczepione do bocznych paneli).

Kabinę pilota osłania półkulista, limonkowa szyba:

Oprócz miejsca dla sternika i komputera znajdziemy tutaj dodatkowe pomieszczenie, umożliwiające trzymanie jakichś akcesoriów (płetwy?). Niestety drugi ludzik już się tam nie zmieści.

Główną bronią Neptuna są 4 pociski (po 2 na 1 skrzydło):

nie muszę chyba dodawać, że one naprawdę strzelają?

Miłym akcentem są detale, umieszczone po bokach maszyny:

poziome kreski najprawdopodobniej umożliwiają jakieś pomiary głębokości.

A skoro już mowa o naklejkach - zwróciliście uwagę a ogon?


Jak już wcześniej pisałem, skuter można łatwo doczepić do Neptuna:

nie wiem jak Wy, ale osobiście bardzo mi się to połączenie podoba!

Przyjrzyjmy się teraz przodowi:


co jak co, ale widać, że projektował go fachowiec! Nie łatwo w końcu uzyskać taki fajny, opływowy kształt, a elementy silnika dodają tylko smaczku!

Ponieważ do dna oceanu nie docierają już promienie słoneczne, Neptun został wyposażony w parę solidnych reflektorów:

konstrukcja bardzo prosta, ale spełnia swoje zadanie w zupełności.

Boczne włazy można łatwo regulować:

niestety przydałoby się wzmocnić łączenie kilku zawiasów, gdyż przy zabawie niektóre części lubią odpadać. Na szczęście turbiny kręcą się bez problemu.

Neptun skrywa jednak dość ciekawą niespodziankę:


z przodu łodzi ukryta jest ładownia! Można odsunąć boczne panele, opuścić główny właz i łatwo wyjechać jeździdłem!

Kim bym był jednak, gdybym sobie nie ponarzekał?

Jeden z grilli umieszczonych z przodu coś nadzwyczaj często lubi odpadać. No cóż, przynajmniej jest to dość pospolity klocek, dlatego jego podmiana nie powinna być problematyczna.


I na koniec - zdjęcia całego zestawu:






Jakby to kogoś interesowało - Neptun bez naklejek:

Trochę nie udały mi się te zdjęcia, dlatego, że robiłem je nocą jakieś pół roku wcześniej.

Seria Atlantis swoją premierę miała w 2010 roku, warto więc pokusić się o małe zestawienie katalogów:
2010 - 1 połowa:


Premiera Atlantis spowodowała, że w katalogu otrzymaliśmy aż 5 ładnie przygotowanych stron dotyczących tej serii.

2010 - 2 połowa:


W czasie 2 fali pojawiło się kilka ciekawych propozycji (myślę tu głównie o transformowalnej bazie nurków).

2011 - 1 połowa:


Rok 2011 przyniósł ze sobą ostatnią, trzecią falę. I o ile kolorystyka nurków pozostawiała wiele do życzenia, o tyle znacznie poprawiono stworki morskie i ich otoczenie - jak to mówią, każdy znajdzie coś dla siebie... no i pojawił się mój ukochany zestaw z rybcią!

2011 - 2 połowa:


Seria Atlantis doczekała się tylko 1 strony - szkoda, widocznie 4-ta fala zestawów nie była jej pisana. Ehh...




Od momentu zakupu byłem oczarowany modelem. 8075 ma masę elementów (prawie 500), co raczej wpływa na jego korzyść. Zresztą - klocki klockami, ale Neptun sam w sobie jest okazałą konstrukcją - idealny zarówno do postawienia na półce, jak i zabawy (poziom bawialności jest bardzo wysoki, gównie dzięki ładowni, doczepianemu skuterowi i pomieszczeniu technicznemu); właściwie jest to jedna z tych konstrukcji, których się nie niszczy, ale poprawia (a przyznam, że niełatwo mnie przekonać do nieniszczenia modelu!) . Do tego ładnie wykonane figurki wieńczą dzieła. I powiem Wam nawet, że jestem w stanie wybaczyć projektantom drobne niedociągnięcia konstrukcyjne (tych niestety trudno uniknąć), dlatego, że są niczym w porównaniu do korzyści, jakie otrzymujemy nabywając Neptuna. Jedynym problemem może być naklejanie paneli, ale duża część AFOLi i tak woli zachować naklejki "na zaś" (przez co niejednokrotnie modele cierpią).

Podsumowując - model gorąco polecam, ale tylko, jak trafi się na promocji. Cena katalogowa jest nie do zaakceptowania.




+ dużo ciekawych elementów (klocki, akcesoria dla minifigów)
+ świecące klocki!
+ ładna kolorystyka
+ dobrze wykonane minifigi
+ cena (często niższa, niż katalogowa)
++ wysoka bawialność (modułowość, odsuwające się panele)
+/- naklejki
- trochę niedopracowane mniejsze modele, zwłaszcza płaszczka
- odpadający grill (być może to tylko wada mojego egzemplarza)
_________________
Galeria BS | Galeria FlickR
 
 
 
blizzard 
niepoprawny mercedesiarz


Wiek: 27
Dołączył: 04 Paź 2011
Wpisy: 803
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2013-08-06, 22:17   

Zestaw jest bardzo spoko ;)
Wraz z tym, który ja opisywałem z serii Atlantis, prezentuje się wybornie na szafce, i nie chce się go rozkładać. Fajnie, jakby coś wodnego wróciło do katalogu Lego
_________________
Strasznie bym chciał wrócić do LEGO..
Moje recenzje i MOCe
 
 
 
KUKUS 
VIP


Wiek: 26
Dołączył: 25 Cze 2007
Wpisy: 852
Skąd: Kraków
Wysłany: 2013-08-06, 22:56   

blizzard napisał/a:
Fajnie, jakby coś wodnego wróciło do katalogu Lego

Ano, też mam takie marzenie. I myślę, że wcześniej, czy później się spełni - może jacyś podwodni piraci, na kształt tych z Aquasharks?

Mam tylko nadzieję, że pojawią się jakieś inne kolorki, bo czerwony trochę mi się już przyjadł :P
_________________
Galeria BS | Galeria FlickR
 
 
 
bacon 
Administrator
Master of Disaster


Wiek: 39
Dołączył: 26 Lip 2012
Wpisy: 1325
Skąd: Piekary Śląskie
Wysłany: 2013-08-06, 23:19   

Nie potrafię tego racjonalnie wyjaśnić ale jestem zakochany w serii Atlantis. Udało mi się zdobyć kilka zestawów ale o skompletowaniu całej serii w obecnej chwili można tylko pomarzyć.

KUKUS napisał/a:
Ale żeby być obiektywnym - kiedy rodzicielka zobaczyła go pierwszy raz, zapytała mnie, czy ten "helikopter" jest nowy. No cóż ...

Rozbawiłeś mnie tym fragmentem, bo identycznie zareagowała moja żona, widząc go w szafce: Skąd masz ten helikopter, nowy? :)
_________________
Jak się będziemy rozumieć, będzie dobrze. Nie będziemy się rozumieć... Rozumiemy się?!

BOP10 || STT
 
 
 
Szerszen 
VIP
Brick Warrior


Wiek: 41
Dołączył: 30 Mar 2012
Wpisy: 1785
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-08-07, 08:24   

Wniosek... "Co to jest duże, czerwone i się kręci? - Helikopter." ;-)

A nawiązując do serii - była jedną z fajniejszych serii przygodowych i sądzę, że w ten czy inny sposób wróci. Skoro obecnie mamy powrót Castle, realnie patrząc chwilę wcześniej mieliśmy powrót Space (bardziej lub mniej udany ale powrót), to i podwodniacy wrócą.

Sam zestaw faktycznie jest fajny, chociaż... no właśnie - ja rozumiem że czerwony to na zasadzie kontrastu, bo to zabawka dla dzieci ale trochę mi się to gryzie ze środowiskiem badawczo podwodnym, gdzie bardzo często chodzi właśnie o to aby przyczaić się i obserwować coś niezauważonym.
_________________
Jeden klocek zgubię a drugi zepsuję. ;)
 
 
 
3dom 
Administrator


Wiek: 30
Dołączył: 18 Kwi 2011
Wpisy: 5372
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-08-07, 09:31   Re: 8075 Neptune Carrier

KUKUS napisał/a:
albowiem mogę teraz każdego z Was uraczyć słodkim owocem niniejszej recenzji (choć wiem, że i tak mało kto je czyta, ale to szczegół)


To, że nie komentujemy, nie oznacza, że nie czytamy ;)

Zestaw bardzo udany (recenzja również, ale to u Ciebie standard), swego czasu nawet zastanawiałem się nad jego zakupem ale finalnie odpuściłem. Trzeba przyznać, że minifigi z limonkowymi dodatkami wyglądają o niebo korzystniej niż te z 3 fali wykończone na żółto.
_________________
#CzujeZapachWanilii
nisiia napisał/a:
SMAŻ SIĘ W PIEKLE ZA TE POSPINANE PLEJTY!!!!!!!!
 
 
 
Prezes 


Wiek: 35
Dołączył: 19 Lis 2012
Wpisy: 164
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2013-08-07, 21:50   

Rzeczywiście ciekawy egzemplarz do recenzji. Tym bardziej dla kogoś kto nie miał styczności z tą serią. Szata graficzna opakowania niebanalna ! Kolorystyka powalająca ! W Lego ktoś grubą kasę na tym goli - na umiejętnym doborze kolorystyki. Może się powtórzę, ale sztuką jest umiejętny dobór kolorów - tzw. kolory wzajemnie uzupełniające się. Zwrocie uwagę, że większość zestawów jest oparta na tej zasadzie.

Wracając jednak do tematu. Całość prezentuje się bardzo dobrze, ale mnie najbardziej zaciekawił sam łazik. Czerwone kółka są niesamowite w połączeniu z drobnymi akcentami w kolorze lime - bombowa kombinacja ! Konstrukcja prosta, ale ciekawa. Co do "helikopterka" to mam mieszane uczucia, bo nie umiałbym tego zaprezentować osobie trzeciej. Ani to leży, ani stoi ... może co najwyżej pływa, ale nie mam zamiaru budować akwarium aby zaprezentować w pełni działanie "helikopterka". Ujmuje mnie jednak schowek na łazikz i całe to oprzyrządowanie ukryte wewnątrz. Oczywiście małe gadżety w postaci naklejek z podziałką zanurzenia dodają pikanterii całości.

Ciekawy zestaw, ale nie skusiłbym się mając 150zł w kieszeni. Jako prezent przygarnąłbym ;-)

Co do technicznej części recenzji, to:
- bardzo dobre fotografie i technicznie i artystycznie - dobre oświetlenie, detale w ciemnych partiach, umiejętna gra głębią ostrości, kompozycja
- kolorystyka na plus
- kadrowanie również
Ktoś tu się zna na zwalnianiu migawki :-)

Fajna recenzja !
 
 
 
KUKUS 
VIP


Wiek: 26
Dołączył: 25 Cze 2007
Wpisy: 852
Skąd: Kraków
Wysłany: 2013-08-09, 13:42   

bacon napisał/a:
Nie potrafię tego racjonalnie wyjaśnić ale jestem zakochany w serii Atlantis.

Mi też ta seria bardzo przypadła do gustu. Szkoda, że nie doczekaliśmy się 4 fali zestawów.

bacon napisał/a:
Rozbawiłeś mnie tym fragmentem, bo identycznie zareagowała moja żona

Widocznie panie tak mają ;)

Szerszen napisał/a:
była jedną z fajniejszych serii przygodowych i sądzę, że w ten czy inny sposób wróci. Skoro obecnie mamy powrót Castle, realnie patrząc chwilę wcześniej mieliśmy powrót Space (bardziej lub mniej udany ale powrót), to i podwodniacy wrócą.

Też tak myślę. Serii podwodnych na przestrzeni lat było już trochę i nie sądzę, żeby Lego miało z tego rezygnować. Mam jednak nadzieję, że w najnowszej serii pojawi się coś na kształt nowych Aquasharks.

Szerszen napisał/a:
ja rozumiem że czerwony to na zasadzie kontrastu, bo to zabawka dla dzieci ale trochę mi się to gryzie ze środowiskiem badawczo podwodnym, gdzie bardzo często chodzi właśnie o to aby przyczaić się i obserwować coś niezauważonym.

No cóż, według Lego początkową misją nurków było odnalezienie podwodnej bazy i uratowanie jej załogi, dopiero potem doszły nowe okoliczności. Chociaż i tak wolałbym trochę mniej czerwonego :P

3dom napisał/a:
Trzeba przyznać, że minifigi z limonkowymi dodatkami wyglądają o niebo korzystniej niż te z 3 fali wykończone na żółto.

To prawda. Wyglądają one tak, jakby miały gołe rękawy, co przy ciśnieniu panującym w dużych głębokościach jest głupotą samą w sobie. Do tego kolor skafandra - dużo lepiej wyglądał ciemny.

Prezes napisał/a:
W Lego ktoś grubą kasę na tym goli - na umiejętnym doborze kolorystyki. Może się powtórzę, ale sztuką jest umiejętny dobór kolorów - tzw. kolory wzajemnie uzupełniające się. Zwrocie uwagę, że większość zestawów jest oparta na tej zasadzie.

Tak, bo nudne kolory raczej nie przykułyby uwagi potencjalnego klienta ;) Zresztą nawet przy tworzeniu MOCy większość osób dba o kolorystykę.

Prezes napisał/a:
Czerwone kółka są niesamowite w połączeniu z drobnymi akcentami w kolorze lime - bombowa kombinacja !

W zestawie otrzymujemy tylko 4 takie kółka, w 8080 było ich aż 6!


Prezes napisał/a:
Co do "helikopterka" to mam mieszane uczucia, bo nie umiałbym tego zaprezentować osobie trzeciej. Ani to leży, ani stoi ... może co najwyżej pływa, ale nie mam zamiaru budować akwarium aby zaprezentować w pełni działanie "helikopterka".

Konstrukcja jest tak nietypowa, że spokojnie można by ją przerobić na jakiś statek kosmiczny. Do głowy przychodzi mi jeszcze taki oto pojazd:

(być może ktoś kojarzy grę G-Police)

Prezes napisał/a:
- bardzo dobre fotografie i technicznie i artystycznie - dobre oświetlenie, detale w ciemnych partiach, umiejętna gra głębią ostrości, kompozycja

No nie wiem. Część zdjęć musiałem zrobić pół roku wcześniej, ale wtedy za bardzo nie miałem warunków. Zdjęcia wyszły fatalne, ale poratowałem je GIMPem. Chociaż np. model główny bez naklejek wyszedł tak, jakby był lekko pomarańczowy.

Prezes napisał/a:
Ktoś tu się zna na zwalnianiu migawki :-)

Wciąż się uczę :P


Dzięki!
_________________
Galeria BS | Galeria FlickR
 
 
 
3dom 
Administrator


Wiek: 30
Dołączył: 18 Kwi 2011
Wpisy: 5372
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-08-09, 15:15   

Warto dodać, że swego czasu w USA do BrickMastera dodawali Neptuna w wersji micro:

_________________
#CzujeZapachWanilii
nisiia napisał/a:
SMAŻ SIĘ W PIEKLE ZA TE POSPINANE PLEJTY!!!!!!!!
 
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0,211 sekundy. Zapytań do SQL: 10