Forum LUGPol Strona Główna Forum LUGPol
www.lugpol.pl

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
8443 Pneumatic Log Loader / Pneumatic Logger
Autor Wiadomość
Bricksley
[Usunięty]

Wysłany: 2006-08-22, 11:49   8443 Pneumatic Log Loader / Pneumatic Logger

Kod-8443
Nazwa-Pneumatic Log Loader / Pneumatic Logger
Rok wprowadzenia-1996
Ilość części-320
Cena:
-59$-wprowadzenia na rynek
-od ok. 60zł używany
-115$ stan MISB Bricklink
Seria-Technic
Podseria-Tech Build / Advanced


Zestaw nabyłem na Allegro za 69zł. Niestety natrafiłem na nieuczciwego sprzedawcę i zestaw był nie kompletny :( Model ten był moim pierwszym pneumatykiem. Piszę tę recenzję ponieważ wiele osób zastanawiało się nad jego kupnem, mimo iż nabycie nowego raczej jest znikome (przynajmniej w Polsce).

Właściwa recenzja:

1.Pakowanie:
-pudło otwierane z dwóch stron (boki) i od góry (klapka).Na opakowaniu pokazany model właściwy i alternatywny. W środku kartonowe pudełko, a w nim plastykowa wytłoczka z workami z częściami, a na niej przezroczysta plastykowa wkładka w której znajdowało się kilka części. To wszystko było oddzielone od właściwego pudła czymś w rodzaju drugiej klapy z folią.
-instrukcja jednoczęściowa, wykonana z twardego papieru, bardzo czytelna. Zawiera instrukcję montażu Traktora leśnego, Podnośnika do kontenerów i zmotoryzowanego podnośnika.
-naklejki także znalazły się w tym zestawie, ale niedużo: 2 imitujące deskę rozdzielczą, 7 ozdobnych i 2 na zawory.
Pudło1 Pudło2 Pudło3 Pudło4 Instrukcja Pakowanie *

2.Budowa:
Model składa się z kilku części, to znaczy nie buduje się wszystkiego od razu w jednym. Przejrzysta instrukcja nie sprawia żadnych problemów w budowie. Jedynie w czym możne się pomylić początkujący to przewody od pneumatyki, ale to nic w porównaniu z 8455. W zestawie oprócz tradycyjnych brick’ów z dziurami można spotkać parę liftarmów. Model budowałem ok. 1,5h. Drugi model zacząłem budować, ale nie skończyłem, wolałem zbudować własny podnośnik.
Budowa *

3.Model:
Właściwym modelem jest traktor leśny, podobne jeżdżą w rzeczywistości. Sam w sobie nie jest bardzo wielkich rozmiarów, można powiedzieć że średni.
Funkcje:
-ramię podnoszone jest dużym siłownikiem, jest tak zrobione że bez problemu dostaje do podłoża.
-szczęki działają pod wpływem małego siłownika.
-sterowanie za pomocą koguta na dachu. Kręcąc zmienia się kąt zawarty pomniędzy tyłem, a przodem (połączone obrotnicą z resztą) oraz odpowiednio skręca środkowa oś.
-tylnia oś jest zawieszona kołyskowo.
Właściwym kolorem modelu jest czerwony, ale przeważają czarny i szary (kolory konstrukcji).
Traktor leśny Podnośnik Zmotoryzowany podnośnik Inne1 Inne2 Inne3 Inne4 *

4.Podsumowanie:
Mimo iż model nie jest mocno zaawansowany, to stanowi doskonałą zabawę. Zestaw śmiało mogę polecić na początek tym którzy nie mają pieniędzy na 8455. Stanowi on także doskonałe uzupełnienie kolekcji.

Pudło: 10/10
Instrukcja: 9/10
Model: 10/10
Cena:
-nowego w dniu wydania 7/10
-używanego 9/10 gdyż, czasami ludzie chcą nie wiadomo ile.
Ogólna ocena: 9/10



*- ponieważ nie mam możliwości zrobienia zdjęć, a nie chciałem kopiować czyjejś własności postanowiłem podać tylko linki do zdjęć.
Ostatnio zmieniony przez nori 2008-09-30, 16:36, w całości zmieniany 6 razy  
 
 
 
Brickman
[Usunięty]

Wysłany: 2006-08-22, 12:13   

Heh, stary dobry 8443... dawno temu, kiedy to jako paroletni grzdyl każdą wolną chwilę od budowania spędzałem z kolejnym katalogiem w łapie ten zestaw był moim marzeniem, niestety do dzisiaj nie spełnionym :(

Mam takie pytanie - jak silny jest chwytak? Nie ma żadnych problemów z utrzymaniem wystaracająco lekkich przedmiotów?
 
 
 
Bricksley
[Usunięty]

Wysłany: 2006-08-22, 12:29   

Brickman napisał/a:
Mam takie pytanie - jak silny jest chwytak? Nie ma żadnych problemów z utrzymaniem wystaracająco lekkich przedmiotów?

Bez problemu, ciśnienie jest wystarczająco duże.
 
 
 
Scaner 
Koparka age :-)


Wiek: 29
Dołączył: 23 Mar 2005
Wpisy: 292
Skąd: Rybnik
Wysłany: 2006-08-22, 14:18   

Dobra recenzja, parę drobnych błędów:
"nieuczciwego sprzedawcę i w zestaw był nie kompletny" co tam robi te "w"?
"instrukcja jedno częściowa" hm, czy jednoczęściowa nie pisze się razem?
Też kiedyś chciałem mieć ten zestaw albo 8459, ale pojawił się 8455, no i teraz mam nawet nadmiar siłowników :-D
_________________
Koparka tu, koparka tam, i ja też koparkę mam :-).
Pierwszy projekt - 8043 + pneumatyka.
Ostatnio zmieniony przez Scaner 2006-09-30, 17:10, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
 
Jonder_qind 


Wiek: 30
Dołączył: 27 Maj 2006
Wpisy: 122
Skąd: Tychy
Wysłany: 2006-08-22, 15:22   

Dobra recenzja tylko według mnie ocena 10/10 ciut za wysoka. Ale trzeba przyznać, że model przemyślany i funkcjonalny.
Cytat:
-sterowanie za pomocą koguta na dachu. Kręcąc zmienia się kąt nachylenia tyłu maszyny do reszty (połączone obrotnicą z resztą) oraz odpowiednio skręca środkowa oś.
Trochę źle napisane bo te pokrętło nie podnosi/opuszcza tyłu pojazdu, więc nie ma mowy o kącie nachylenia. Tu zmienia się kąt zawarty pomniędzy tyłem, a przodem.
 
 
 
 
munshun 

Wiek: 32
Dołączył: 25 Mar 2006
Wpisy: 22
Skąd: wrocek
Wysłany: 2006-08-22, 16:50   

Scaner, skoro już poprawiasz czyjeś błędy, sam pisz poprawnie ! Po pierwsze zaczynaj zdania z wielkiej litery, a po drugie co to znaczy "te w" ?

A co do modelu, to mam go i nie wiem czym się można zachwycać, mnie na pewno na kolana nie powalił ;)
 
 
 
 
Bricksley
[Usunięty]

Wysłany: 2006-08-22, 17:08   

Przepraszam za błędy :ups: , już poprawiłem.
munshun napisał/a:
A co do modelu, to mam go i nie wiem czym się można zachwycać, mnie na pewno na kolana nie powalił

No cóż, każdy ma inny gust :)
 
 
 
rzooq 
stare Lego


Wiek: 30
Dołączył: 14 Kwi 2006
Wpisy: 72
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2006-08-23, 02:33   

Ten model również był moim pierwszym pneumatykiem. Na początku chętnie bawiłem się nim (podnośnik portowy jest nieprzemyślany i dołożony na siłę), ale potem kupiłem ładowarkę 8459 i traktor leśny poszedł w zapomnienie.
_________________
Szukajcie, a znajdziecie. Pukajcie, a otworzą wam...
 
 
 
 
Filus 


Wiek: 28
Dołączył: 08 Sie 2010
Wpisy: 562
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2012-11-25, 15:31   



Seria:Technic
Liczba części: 320/325/327
Spis części:, bricklink, peeron
Rok wydania: 1996
Cena: od 160 zł wzwyż, zależnie od stanu, ja za mój dałem właśnie 160 + przesyłka
brickset, lugnet

Wstępny wstęp, czyli co, jak i dlaczego

Kolejna recenzja, tym razem zestawu, który nigdy jakoś nie stał się legendą, nie przypięto mu nawet jakiejś łatki, że jest atrakcyjny. Nieważne, czy biorąc pod uwagę części, czy ich ilość, czy sam model/modele. Powszechnie 8443 uchodzi za przeciętniaka. Czy słusznie? Postaram się odpowiedzieć na tak postawione pytanie przy okazji tej recenzji.

Jest to set, który jest związany z całym moim dzieciństwem, i to nie dlatego, że go miałem. Miał go mój Kolega. On miał pneumatykę, ja nie. Strasznie mnie to bolało, bo już za najmłodszych lat potrafiłem docenić, jakim dobrodziejstwem jest pneumatyka w Lego, i co można z jej pomocą wyczarować. Mój Kolega był jednak typowym zbieraczem. Dostał, zbudował podstawę, później, po jakimś czasie alternatywę (ja nie miałem okazji się nim pobawić), by ostatecznie, po jakimś czasie, ponownie powstał model podstawowy. Tym razem już permanentnie. Klocki z tego zestawu nigdy nie doczekały się przejścia, na którąkolwiek stronę MOCy;). Do czasu, aż po około 15 latach trafiły do mnie. Kolega był tak miły, że mimo mojej chęci zapłaty, odstąpił mi za darmo 8443. Jednakże zestaw był zdekompletowany. Brakowało niemal całej kabiny, nie było też 3 kół. Generalnie był to raczej wrak, a nie zestaw, ale i tak byłem szczęśliwy, była wszak pneumatyka. Po jakimś czasie doszedłem do wniosku, że dokompletowanie brakujących elementów mija się z celem, bo sumarycznie brakowało tego może z 25% całości. Sporo babrania się, a i mi z BLem nie po drodze.

Nie pasowało mi to. Przeszkadzał mi jedyny zestaw z mojej kolekcji, który nie był kompletny. Postanowiłem więc kupić go na Allegro, jeżeli nadarzy się okazja. Długo czekać nie musiałem. Pierwotnie sprzedawca chciał 200 zł. Zaoferowałem 160, odrzucił. By po tygodniu, gdy aukcja się skończyła, wystawił ponownie w takiej właśnie cenie. Kupiłem i mam. Co prawda zestaw sumarycznie też nie był w idealnym stanie, koło uklejone, ale miałem mój wrak;). Na potrzeby recenzji jednak korzystałem jedynie z tego, co otrzymałem z aukcji (poza wymianą koła). To też jednak determinuje pewne niedogodności, ale o tym nieco niżej.

Wstęp

Pneumatic Log Loader - czyli pneumatyczna ładowarka do kłód - zwana w katalogach "traktorem leśnym", jest to zestaw wydany w 96 roku ubiegłego wieku. Jest setem stosunkowo małym, nawet, jak na czasy, kiedy powstał - składał się bowiem z nieco, ponad 300 elementów. Pierwotna cena, za którą zestaw był kupiony w Polsce, to 199 zł. A wiem to, bo cena przetrwała aż do dziś, naklejona na pudełko, z którym kupiłem owy zestaw;). Skoro już o tym mowa.

Pudełko

Ma wymiary ~ 33.5 x 28.5 x 6 cm, jest zatem niespecjalnie duże. Co bynajmniej nie jest żadnym zarzutem. Tym bardziej, że nie przeszkodziło to TLG, by nawet tak mały zestawik miał odpowiednio ekskluzywną oprawę. Dlaczego to piszę? Ponieważ nawet 8443 otrzymało pudełko, z otwieraną klapą do góry, z przezroczem, wytłoczką dedykowaną do elementów z tego zestawu - kół. Ponadto z tego, co wiem, była też mała wkładka z gniazdami, w której znajdowały się elementy pneumatyki, czy też niektóre zębatki. Niestety moje pudełko tego nie ma. Czas zerknąć na główne ściany opakowania.



Na froncie standardowo, zdjęcie modelu głównego, wraz z zwymiarowanym rysunkiem technicznym w tle. Są też napisy, w prawym, górnym rogu, informujące o tym, że w pudełku znajdziemy instrukcję do dwóch modeli. W dolnej części przedniej ścianki jest też charakterystyczna grafika, reklamowo - informująca, która prezentuje pneumatykę zawartą w zestawie. Podnosząc przednią klapę zobaczyć możemy otwór, w którym znajdowało się przezrocze (ja go nie otrzymałem, ale płakać z tego powodu nie będę;)). Na odwrocie tejże pokrywy można podziwiać ilustracje, prezentujące możliwości mechaniczne zestawu. Wahliwa oś, geometria skrętu, pneumatyka i to, czym porusza - to wszystko można tutaj zobaczyć. Pod logiem producenta jest też informacja, że model alternatywny da się zmotoryzować, przy użyciu 8270. Tył pudełka, jak to było w zwyczaju w tamtym czasie, poświęcony jest wyłącznie modelowi B. Pokazane są jego funkcjonalności i detaliczność sposobu, w jaki wykonano skrętną oś.



Na bocznych ściankach również nie ma żadnych, nieznanych nam do tej pory rewelacji. Wszystkie 4 boki to miniaturowy obrazek modelu głównego, na tle granatowym. Jest też zwyczajowe logo producenta i serii. Na dwóch ściankach są pewne urozmaicenia. Są to: podany dedykowany wiek odbiorcy - 10 - 16 lat, a także kod paskowy. W moim przypadku, pojawia się tutaj również cena sklepowa;).

Pudełko wykonane jest z dość cienkiej tektury, usztywnionej jednak od środka. Usztywnienie wygląda tak:



Jest więc wykonane z grubej tektury, wyprofilowane na potrzeby wytłoczki, by ją dobrze podpierać, a ona sama nie mogła się przemieszczać:



Powyższą zawartość wyjmuje się krótszym, z boków opakowania, wówczas pudełko zaczyna wyglądać nieco mizernie:



Wytłoczka i instrukcja

Wytłoczka wykonana jest z charakterystycznego, żółtego, dość wytrzymałego plastiku. Składają się na nią 4 prostokątne przegródki oraz 3 okrągłe, przystosowane do kół wgłębienia. Wytłoczka jest w każdym punkcie tak samo głęboka, inaczej, niż to było w przypadku wcześniej recenzowanych przeze zestawach.



Instrukcja, wydrukowana na solidnym, kredowym papierze wyznacza złote czasy firmy. Dzielnie zniosła pobyt, u dość niechlujnego poprzedniego właściciela. Książeczka jest stosunkowo cienka, bo ma tylko 52 strony (razem z okładką licząc). Tło wewnątrz, stanowi powszechnie wtedy stosowany przez Lego wzór, kratkę z białych linii, na błękitnym tle.




Ciekawostką tutaj jest to, że pierwszym prezentowanym (patrząc od góry) modelem jest alternatywa, a nie model podstawowy. Dość niespotykany układ graficzny. Reszta jest już raczej standardowa. Pierwsza strona instrukcji, to wzornik długości axli, informacja, że klocki nie lubią zbyt dużego ścisku, jak działa pneumatyka, a także instruktaż, jak należy obchodzić się z wężami - nie załamywać, nasuwać do końca. Znajduje się też tutaj wzór, dla długości przewodów pneumatycznych, jakie będą nam potrzebne do obu modeli. Sęk w tym, że ja, z oczywistych względów miałem już poprzycinane wężyki. Niestety pocięte źle, niektóre długości niepotrzebnie były namnożone, najdłuższych nie było wcale, co znacząco utrudniło budowę modelu alternatywnego. Przejście pomiędzy budową modeli odbywa się płynnie. Brak tutaj jakichś dodatkowych stron, z grafikami prezentującymi detale modelu, tak, jak np. było to w przypadku 8880. Oczywiście nie uświadczymy tutaj reklam, to nie te czasy;).

Ciekawe klocki

Jak pisałem we wstępie, zestaw nie można nazwać świetnym dawcą unikalnych części, ale co nieco można tutaj wyróżnić;).

1 sztuka niebieskiego siedzenia, które obecnie ciężko jest już dostać:


2 sztuki Light Gray Technic Cam, który może i jest dość pospolity, ale w większości zestawów występuje w ilości 2 - 4 sztuk, więc w uzbieraniu większej ilości 8443 na pewno pomaga:


1 sztuka obrotnicy starego typu, która dotychczas wystąpiła tylko w 15 zestawach (i to raczej dużych, a więc i drogich). Recenzowany zestaw jest zatem dobrym i niedrogim dostawcą tego dość unikalnego elementu:


2 sztuki Plate 1 x 10 with Toothed Ends, który sam w sobie dużych możliwości nie daje, ale nie jest zbyt łatwo dostępnym elementem, zwłaszcza w obecnych czasach:


1 mały siłownik pneumatyczny - niewątpliwa gwiazda tego zestawu. Trudno dostępny, występujący w raptem kilku, w większości drogich setach:


Na uwagę zasługuje też oczywiście pozostałe pneumatyczne wyposażenie, a zatem:




Jak i również całkiem spora ilość samych węży. W moim zestawie zostały one jednak źle pocięte. Brakuje dłuższych odcinków, zamiast tego poprzedni właściciel pociął je na więcej krótkich, co utrudnia zbudowanie i przede wszystkim zabawę modelem B. Ale o tym nieco niżej.

Model podstawowy

Jest nim pneumatyczna ładowarka do kłód, z chwytakiem na wysięgniku. Budowę podzielono na 25 etapów głównych. W każdym dodajemy po kilka, kilkanaście klocków, nie ma więc zbytnio możliwości, by pogubić się podczas budowy. Zacznijmy więc składanie:

5 krok, pierwszy przystanek:



Da się tutaj już wywnioskować, że rama podwozia będzie stosunkowo wąska, bo na 4 study. Pojawia się mocowanie przednich kół i zaczątek skrętnej osi środkowej. Jest też siłownik, od którego zaczęliśmy w ogóle zabawę.

Punkt 10 instrukcji:



Jak widać niewiele zostało dodane. Połowa pneumatyki, wraz z rozdzielaczem. Rzuca się w oczy także dodana obrotnica.

Krok 15:



Wreszcie coś przybyło w widoczny sposób. Pojawiła się cała rama, także tył traktora, z ozdobnym zderzakiem i namiastką zawieszenia, tj. kolebką. Odznacza się także żółta pompka i wychodzący z przodu, przyszły wysięgnik.

Etap 20, coraz bliżej końca i finału procesu budowy:



Zamocowano oba rozdzielacze, mechanizm podnoszenia wysięgnika, w postaci cięgien. Wychodzące przewody pneumatyczne także nie da się przeoczyć. Podobnie, jak niemal gotowej kabiny operatora, z niebieskim siedzeniem.

Skoro już o tym wspomniałem o przewodach, muszę także coś od siebie dodać. Otóż poprzedni posiadacz coś zrobił z ciemnoszarymi rurkami, przez co są krótsze, niż być powinny (nie wiem po jaką cholerę je skracał...). Co prawda w moim wraku akurat te elementy mam, ale na potrzeby budowy wykorzystałem te, które były w zakupionym kompletnym zestawie. Taki stan rzeczy powoduje, iż musiałem nieco zmodyfikować rozstaw mocowania tychże rurek na wysięgniku. To samo tyczy się później modelu alternatywnego.

Po 25 punktach instrukcji wreszcie możemy podziwiać mały, zgrabny modelik:



Po którego budowie zostało mi tyle elementów:



Których jednak absolutnie nie należy brać, za punkt odniesienia. Dlaczego, ponieważ sprzedawca chyba sam nie wiedział, co powinno w nim być, a co nie. Dlatego dodał parę elementów, które na pewno nie są zapasem z tego. Jedynie sumaryczna długość węży do pneumatyki jest zbliżona do tego, ile ich faktycznie być powinno. Z tym, że jak już pisałem, zostały one źle pocięte.

Jak na zestaw z ponad 300 elementów, model podstawowy ma całkiem przyzwoitą ilość bawialnych funkcji. Są to:
- pneumatyczny wysięgnik z chwytakiem;
- skręt, który wykorzystuje także połączenie przegubowe;
- wahliwą tylną oś.

Pneumatyczny wysięgnik z chwytakiem

Funkcjonalny i zdecydowanie najbawialniejszy aspekt tej konstrukcji. Pracujący w zakresie 0 - 13 cm. Biorąc pod uwagę, że cały model w najwyższym punkcie (pomijam tutaj koguta) kabiny ma również około 13 cm, zakres ten jest całkiem przyzwoity. To nie telehandler, czy nawet podnośnik do kontenerów (model alternatywny), gdzie zasięg pracy ma znaczenie. Tutaj ma to po prostu podnosić i chwytać podłużne przedmioty, docelowo bale drewna. Robi to, i to całkiem dobrze. Geometria wysięgnika jest więc zdecydowanie in plus. Cały układ pneumatyczny w zestawie jest krótki, więc nie ma też dużo pompowania. Już po jednym wciśnięciu pompki widać zdecydowanie, gdzie i co się dzieje.



Skręt pojazdu

Tutaj zdecydowanie bardziej się przyczepię. Model, mimo przegubowego skrętu wspomaganego przez środkową oś ma dość duży promień skrętu, co jak na tego typu maszynę jest zdecydowaną wadą. Całość jest mała, ale zwrotnością nie grzeszy. Nieco za bardzo ograniczono możliwość skrętu. Choć to oczywiście moje prywatne zdanie. Dla porządku dodać jedynie muszę, w ramach rozwinięcia pojęcia. Skręt realizowany jest dualnie, tj. nie wykorzystano jedynie przegubu. Wraz, ze zmianą kąta wychylenia tyłu względem przodu, skręca się również środkowa oś. Ma to na celu zmniejszyć opory ruchu i zaokrąglić łuk, po którym porusza się pojazd podczas skrętu.



Wahliwa tylna oś

W tak małej skali, bez napędu, realizacja tego postulatu była banalna. Oś ma ograniczony wychył, ażeby koła nie darły o nadwozie. Całość zawieszona na pojedynczym axlu. Zakres pracy tego zawieszenia nie jest powalający.



Jak dla mnie, ta funkcjonalność jest wprowadzona nieco na siłę, by nie rzucało się w oczy to, że właściwie poza skrętem i pneumatyką w modelu nie ma nic, czym można by się bawić.

Wygląd modelu A

Jeżeli chodzi o wizualne walory traktora leśnego, to ciężko się do czegoś przyczepić. Jest to solidność, znana z tamtego okresu. Jest trochę umowności, ale maszyna ma swój urok. Zresztą sami zobaczcie:




Nie można powiedzieć, że traktor jest brzydki. Tak samo nie poważyłbym się na stwierdzenie, że to już było. Tego do tej pory nie powtórzono. Może alternatywny model 8265 był podobny, ale nie dosłownie. Jest więc to pojazd oryginalny i ładnie zbudowany. Koniec i kropka.

Model alternatywny

Jest nim pneumatyczny podnośnik do kontenerów. Jego budowę podzielono na 20 etapów.

Po pierwszych 5 krokach:



Powstaje zarys ramy pojazdu. Zamontowany jest również siłownik do podnoszenia. Mamy też już mocowanie przednich kół.

Po ukończeniu 10 punktu instrukcji:



Różnica jest kolosalna. Wynika to też z faktu, że w jednym punkcie budowy był dość spory podpunkt, w którym budujemy skrętny tył. Późniejsza obudowa, wraz z mocowaniem pompki tylko dopełniają całość. Rzuca się w oczy również rozpoczęte mocowanie przyszłej kabiny operatora.

Zatrzymując się na 15 etapie budowy, możemy ujrzeć coś takiego:



Jest to prawie gotowy model, bez wysięgnika. Zostało już tylko dokończyć kabinę.

Na przestrzeni kolejnych 5 kroków dochodzimy wreszcie do ostatniego punktu, mogąc patrzeć na gotowy model B:



Po jego budowie pozostała przeciętna ilość elementów:



Choć z drugiej strony, na oko jest tego ponad 50, a to już około 1/6 wszystkich klocków. Ocenić jednak należy efekt finalny, a nie to, z ilu klocków powstał.

Model w zasadzie posiada 2 funkcjonalności:
- pneumatyczny wysięgnik z chwytakiem;
- skrętną tylną oś.

Jak to mówią "szału ni ma". No ale przejdźmy do konkretów:

Pneumatyczny wysięgnik z chwytakiem

W zasadzie główna funkcja, która ma świadczyć o bawialności modelu, broniąc go przed przypięciem do niego niepożądanych łatek. Czy skutecznie? Nie bardzo. Pneumatyczny układ w moim wydaniu ma pierwszą niedogodność taką, że nie było w zestawie węży odpowiednich długości. To powoduje między innymi takie obrazki:



Czyli naciągnięte do granic możliwości wężyki. Powoduje to niewielki wzrost oporów przepływu powietrza, nie mówiąc o stratach w "profesjonalności" wyglądu. Zostawiając tę sprawę poza modelem. Zakres ruchu jest całkiem przyjemny, bo złożony, model osiąga wysokość około 14,5 cm. Maksymalnie rozłożony ma około 28 cm. Zakres pracy chwytaka jest więc rzędu (zakładam, że faktycznie przenoszone będą kontenery pasujące do skali) 0 - 20 cm. Daje więc to nie najgorsze możliwości zabawy, choć wiadomo, że im więcej by było, tym lepiej:



Inna sprawa, to sam chwytak. Jest szeroki, taki być powinien. W niewielkim zakresie się zamyka, co teoretycznie też jest zrozumiałe:



Z uwagi na funkcję, jaką ma pełnić. Jednak, gdy się patrzy na model chłodnym okiem, nie człowieka związanego z maszynami na co dzień, a laika, to ten chwytak nie sprawia dobrego wrażenia. Jasne, swoją rolę, z sobie przeznaczonym materiałem, spełni dobrze, jednak zabawa w powietrzu pozostawia mały niesmak, że coś mało się tutaj rusza. Staram się teraz po prostu wejść w skórę kogoś, kim nie jestem;).

Podsumowując, swoje funkcje podnoszenia model spełni dobrze, ale zabawa na sucho, nie robi dobrego wrażenia.

Skrętna tylna oś

Prosty i spotykany już setki razy układ - zębatki kątowe, zębatka na rack. Z tą różnicą, że tutaj mamy dedykowany, do regulowanego układu skrętnego zestaw klocków. Działa to dobrze, lekko, bez zarzutu po prostu. Model jest też zdecydowanie krótszy, niźli ten podstawowy, co rzutuje na znacznie lepszą zwrotność. Dobrze również dobrano kierunki zazębień. O co chodzi? Skrętne tylne koła nieco zmieniają, w sposobie kierowania pojazdem. Dlatego ważne jest odwrócenie łączenia się zębatek, by kręcąc kogutem w prawo, model faktycznie udał się w tym kierunku.



Wygląd modelu alternatywnego

Jak chodzi o ten punkt, podobnie, jak w przypadku modelu A, ciężko się przyczepić. Jest to ta solidna, stara szkoła budowania modeli. Zresztą spójrzcie sami:




Ładnie wykonano kabinę. Widać tutaj dbałość o wykończenie. Wszystko jest na swoim miejscu, nic nie jest zbędne. Od biedy można się przyczepić, że brak tutaj jakichkolwiek wajch, dżojstików etc, czym można by sterować. To samo można zresztą zarzucić modelowi podstawowemu, ale w okresie, z którego pochodzi 8443, wszystko opierało się o umowność, ba nikomu takie braki detali nie przeszkadzały, więc i ja nie będę uszczypliwy;). Interesująco wygląda też sposób podnoszenia samego wysięgnika. Cofnięcie w dół mocowania siłownika do cięgien, to dość ciekawie wyglądający układ. Przednie koła, w postaci bliźniaków również świetnie się prezentują, mimo, że nie przepadam za tymi kołami. Wydają mi się mało przydatne. Nie pasują skalą do tego, co przeważnie buduję. Jedyne, co zdecydowanie należy skrytykować, to tył. Brzydko zostawiony axel z bushem kłują w oczy. Tym bardziej to niesmaczy, gdy spojrzy się na klocki pozostałe po budowie. Spokojnie dałoby się coś podobnego, do ozdobnego zderzaka sklecić. Niestety o to nie zadbano - szkoda.

Podsumowanie

Punkt recenzji, którego najbardziej nie lubię. Nie w ogóle, ale w przypadku zestawów takich, jak 8443, czyli setów starszych, do których dostęp jest znacząco utrudniony. Nowe modele łatwiej oceniać. Albo się poleci zakup, albo nie. Na zestawy starsze trzeba polować. Jak to wygląda tutaj? Może zacznę od klasycznego zestawienia:

Plusy zestawu:
+ bardzo ładny model główny i podstawowy;
+ ciekawy zestaw, jako dawca pneumatyki;
+ mały siłownik!;
+ parę ciekawych, ale nie unikalnych klocków;
+ dobra bawialność modelu A.

Minusy:
- trochę gorzej z bawialnością modelu B, zwłaszcza, jak chodzi o chwytak;
- nieco badziewne, mało przydatne koła;
- brak jakichkolwiek elementów, odpowiedzialnych za sterowanie w kabinie (choć przyznaję, to trochę naciągana wada).

Jak więc to podsumować. Zestaw choćby z uwagi na mały siłownik jest pożądany, nawet zdekompletowany może się przydać, jeżeli zawiera choćby komplet pneumatyki. Za kompletny przyjdzie nam jednak zapłacić tylko trochę mniej, niż wtedy, gdy faktycznie był rozprowadzany. Ja ze swojego zakupu jestem względnie zadowolony. Trochę razi mnie fakt, że węże są źle pocięte, że rurki mam w wersji skróconej, ale to nie wina zestawu, a osoby, która mi tak to sprzedała, twierdząc, że jest kompletny. Inna sprawa, że moje zadowolenie wynika też z faktu, iż jest to zestaw kojarzący mi się z moim dzieciństwem, więc ma dla mnie jeszcze wartość sentymentalną. Czy warto więc go posiąść - pozostawię to rozstrzygnąć Wam, każdemu z osobna;).

Galeria: klik.

Pozdrawiam. F.
Ostatnio zmieniony przez Filus 2012-12-14, 21:55, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
 
Filus 


Wiek: 28
Dołączył: 08 Sie 2010
Wpisy: 562
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2012-11-27, 21:49   

Karol napisał/a:
Osobiście niedawno obiecałem komuś moją reckę poprawić, ale teraz zastanawiam się czy jest sens.


Wypadałoby... Wiesz, jednak otwierając ten temat to Twój post jest pierwszy, Ty też widniejesz, jako główny recenzent, więc sens jest.
 
 
 
gamer 

Wiek: 28
Dołączył: 23 Lut 2014
Wpisy: 36
Skąd: Kraków
Wysłany: 2014-02-23, 19:25   

Ach jedyny zestaw Technic jaki miałem w dzieciństwie. Pamiętam, że nigdy nie mogłem zbudować alternatywnego modelu, bo szybko zgubiłem Technic Gear 12 Tooth Bevel.

Filus napisał/a:

+ bardzo ładny model główny i podstawowy;


Zgadzam się, że jest całkiem "bawialny", przy czym trzeba się przyzwyczaić do kąta pod jakim opada ramię. Niesamowite jest, że mimo 20 lat w pudełku cała hydraulika działa bez zarzutu.

Filus napisał/a:

- nieco badziewne, mało przydatne koła;


Ale zawieszenie bardzo fajne jak na niewielki zestaw - ze skrętną środkową osią i kołyskowym zawieszeniem z tyłu.

Filus napisał/a:

- brak jakichkolwiek elementów, odpowiedzialnych za sterowanie w kabinie (choć przyznaję, to trochę naciągana wada).


Faktycznie naciągana wada. :) Lubiłem pojazdy sterowane kierownicą, ale to było duże ograniczenie. Z podobnego powodu zakończono produkowanie figurek Technic. Dzięki temu dziś otrzymujemy bardziej złożone zestawy (chociaż 8880 to wciąż perełka).

Prezentuje się całkiem nieźle, ale ponad 300 zł za 300 elementów to dość dużo. Obecnie mimo sentymentu sprzedaję by kupić coś większego (42009). :P A i nikt nie wspomniał, że zestaw B łączy się z 8720.

Trochę dodatkowych zdjęć zestawu (oczywiście figurka nie była w zestawie):
https://www.flickr.com/photos/118517374@N04/
_________________

Ostatnio zmieniony przez gamer 2014-02-23, 21:00, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0,134 sekundy. Zapytań do SQL: 11