Forum LUGPol Strona Główna Forum LUGPol
www.lugpol.pl

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
60052 Cargo Train
Autor Wiadomość
Waler 
VIP


Wiek: 24
Dołączył: 08 Wrz 2010
Wpisy: 693
Skąd: Ożarów Mazowiecki
Wysłany: 2014-11-10, 12:26   60052 Cargo Train



Seria: City
Rok produkcji: 2014
Liczba figurek: 4
Waga: 2918g.
Liczba elementów: 888
Spis części: Bricklink, Brickset,
Cena: S@H: 799.99zł, BL: 625zł - 1003zł, Allegro: 630zł - 1000zł

Pociągi i Lego to długa historia sięgająca dość odległych czasów, bo aż 1964r. Wtedy to światło dzienne ujrzał pierwszy zestaw z pociągiem w roli głównej, czyli 323. Co prawda bardziej mu było do naszej polskiej nadmorskiej wakacyjnej ciuchci drogowej, bo ani torów, ani nawet odpowiednich kół tam nie było, aczkolwiek był to prekursor tego typu zestawów duńskiego producenta. Dwa lata później w 1966r fani kolei i Lego mogli już z czystym sumieniem połączyć oba hobby, bowiem na rynku ukazało się kilka zestawów kolejkowych z prawdziwego zdarzenia. Były to między innymi 111-2, 113 czy 115-2, gdzie w dwóch ostatnich oprócz torów ukazały się silniki elektryczne. Wówczas Lego stworzyło system 4.5V, który naprzemiennie wraz z systemem 12V (od 1969r) stosowano aż do 1986r. W 1991r zadebiutował bardzo znany i do dziś stosowany system 9V. Główna zmiana w stosunku do poprzedniego to system zasilania – w nowym systemie 9 wolt tory były metalowe a wózki jezdne prąd czerpały z zasilacza sieciowego (z regulatorem prędkości) podłączonego do torów. Ostatni raz użyto go w 2007r, lecz do dziś ma on swoich wiernych wyznawców, a wręcz większość dużych makiet kolejowych jest oparta właśnie o niego.

Rok przed zakończeniem produkcji zestawów 9V rozpoczęła się nowa era zasilania i sterowania pociągami tzw. RC Train, która trwa (ze zmianami) aż do dziś. Lego powróciło do źródła zasilania umieszczonego w pociągu (z tą różnicą, że użytkownik trzyma pilota do sterowania w ręku), a tory stały się znów plastikowe. Oczywiście oba systemy torów (9V i RC) można bezproblemowo ze sobą łączyć, lecz pojeździ na nich tylko nowszy model kolejki.

Taki właśnie nowszy - a raczej najnowszy - model kolejki RC Train (choć może powinno zmienić się teraz określenie na PF Train z racji używanych elementów z tej serii?) chciałbym Wam przybliżyć w tej recenzji. Patrząc wstecz na swój LUGPol-owy dorobek recenzji jest to już drugi raz kiedy zdarza mi się zboczyć z dziurawego kursu jakim jest Technic. Wcześniej zauroczyły mnie małe modeliki Ferrari. Tym razem coś znacznie większego, a konkretnie największy zestaw z tegorocznej serii City czyli niebieski pociąg towarowy. A, że w świecie Lego największe pudło na półce z reguły oznacza najdroższe, portfel znów się na mnie pogniewał.
Przyjemność zabawy w maszynistę kosztuje 660zł. Ale czy zestaw faktycznie wart jest wydawania takiej kwoty? Co dostajemy w zamian? Jeżeli chcecie się tego dowiedzieć to zapraszam do artykułu o 60052 Cargo Train!



Tak jak wcześniej wspomniałem, pudełko nie jest małe. Mierzy 58cm szerokości, 47,5cm wysokości oraz 9cm grubości. W przeciwieństwie do flagowych zestawów Technic (a bez wątpienia 60052 jest flagowcem serii na 2014r) nie mamy tutaj otwieranego displeya więc musimy nacieszyć się tylko tym co projektanci umieścili z przodu i z tyłu opakowania. Lecz jest co podziwiać.



Nie sposób oprzeć się wrażeniu, że sporo się tam dzieje zwłaszcza z tyłu pudełka gdzie zaprezentowane są wszystkie atrakcje jakie oferuje nam zestaw. Standardowo jak dla każdego większego zestawu City po lewo dowiadujemy się o tym z ilu i jakich woreczków powstanie dany sub-model, a poniżej zaprezentowane są elementy Power Functions występujące w zestawie. W większej części tył pudełka zdominowany jest przez wspomniane scenki oraz na samym dole po prawo zbudowano małe miasteczko (które w tym roku przewija się wielokrotnie na różnych pudełkach, instrukcjach i katalogach), w którym jeżdżą trzy pociągi 60051, nasz nowy 60052 oraz przy torach stoi jedna stacja 60050.
Na bokach pudełka umieszczone są informacje o elementach elektrycznych, zasadach bezpieczeństwa oraz na samym grzbiecie kartonu widnieje minifig maszynisty w skali 1:1, a tuż obok niego skład w pełnej okazałości. Pod nim jeden wymiar - 89cm długości.



Całość w połączeniu z żywymi i różnorodnymi kolorami sprawia, że zestaw stojąc na półce wręcz krzyczy do nas: Kup mnie, kup mnie!
A jak już ulegniemy naciskom z jego strony nie będzie lekko - i to dosłownie – całość waży prawie 3kg.

ZAWARTOŚĆ

By dostać się do zawartości kolorowego pudełka potrzeba rozciąć dwie plomby i… tyle. Nie ma tutaj żadnych dodatkowych „uszek” do obcięcia (tak jak w większych zestawach Technic), nic dalej nie jest sklejone klejem.



Po wysypaniu i dokładnym rozpoznaniu, na zawartość rzeczonego kartonu składają się:
- 8 kolejno ponumerowanych woreczków
- 2 nieponumerowane worki z większymi elementami (podwozie wagonu, płyty bazowe pod suwnicę, tory itd.)
- 2 niebieskie podwozia 6x28 studów
- 2 zwrotnice (lewa i prawa)
- 5 kompletów torów łukowych (po 4 sztuki w każdym komplecie)
- „tajemnicze” kartonowe pudełko
- instrukcje w foliowym woreczku.





Zacznijmy może od instrukcji. Te znów w przeciwieństwie do spotykanych w zestawach Technic (oraz innych seriach) jeszcze nie dorobiły się kartonowej wkładki, która zapobiegałaby zgnieceniu ich. Na szczęście moje przetrwały transport i nie trzeba było prostować żadnej z nich. Woreczek z instrukcjami jest fabrycznie zgrzany, bez „zakładki” i taśmy klejącej do zamknięcia.



Instrukcji jest 6, trzy z nich są identycznej wielkości, jedna z nich służy do budowy suwnicy i jest trochę większa, a największa posłuży do zbudowania lokomotywy.



W foliowym woreczku razem z instrukcjami znalazły się również naklejki. Rzadko to robię, ale tym razem zdecydowałem się je zaaplikować na modele. Ciekawostką są niektóre naklejki bez tła. Wydrukowano je na przeźroczystej folii także bez problemu, przykładowo trójkątne pasy 2x4 będzie można użyć na powierzchni o dowolnym kolorze.

Przeglądając dalej zawartość opakowania Cargo Train nie sposób pominąć kartonowego pudełeczka z niewiele mi mówiącym numerem 6019920.



Po otworzeniu wszystko jest jasne – w nim umieszczone są prawie wszystkie elementy odpowiadające za to, by kolejka mogła samodzielnie jeździć. Na samej górze znajduje się wózek napędowy oraz dwie torebki – jedna posiada 8 kół kolejowych z otworem na axla oraz 4 bufory do wagonów.



Pod drugą kartonową pokrywką skrywa się mały battery box, a na samym dnie pilot z regulacją prędkości. Żaden z elementów Power Functions nie jest zafoliowany.



Poważnym zgrzytem, który ewidentnie rzuca się w oczy jest prosto- a raczej krzywoliniowość obu niebieskich podwozi. Myślę, że to zdjęcie mówi samo za siebie.



Po przyłożeniu obu podstaw „brzuchami” – gdzie dolne rogi były złączone – powstała dziura na dobre 2-3mm na całej długości podstaw! Mimo, iż da się to później mniej więcej nagiąć podczas budowania, to takiej wpadki być nie powinno, a przynajmniej nie w takiej firmie jak LEGO.

BUDOWA

Do zbudowania mamy 6 pod-modeli. Odpowiednio:
- auto dostawcze
- lokomotywa
- wagon 2-osiowy dla bydła
- wagon 4-osiowy z dwiema szpulami na kable
- wagon 4-osiowy długi z trzema ładunkami – widlakiem, taczką i cysterną (choć nie wiadomo czemu na pierwszej stronie instrukcji #5 zamiast taczki jest paleta z płotkami używanymi do transportu szpuli, a samej taczki na zdjęciu brak…)
- suwnica



Zaczynamy od początku, czyli pierwszej instrukcji. Do zbudowania dostawczaka używany tylko pierwszego woreczka.



Dobrym pomysłem było dołączenie rozdzielacza do klocków by nie traktować ich później zębami co jak wiemy odbija się niekorzystnie na ich kondycji, więc znajduje się on od razu w pierwszym opakowaniu. Na wstępie pierwszej książeczki jest krótka instrukcja jak się nim posługiwać. W dużym worku nr 1 znajduje się mniejszy z felgami, plateami i innymi drobiazgami.



Na początku składamy minifiga kierowcę w czapce baseballówce oraz kosz na śmieci, skrzynię i wózek.



Budowa samego autka zajmuje kilkanaście minut, podzielona jest na 34 kroki i tak kolejno udokumentowałem:
6, 11, 17, 25, 27 oraz 30 krok.



Gotowy model ma wymiar niemal 9 studów szerokości (z lusterkami) na 18 długości. Autko przypomina swoim wyglądem Iveco, choć na masce dumie widnieje logo CITY sugerując niejako markę. W kabinie oprócz miejsca na samego kierowcę znalazł się dodatkowo kubek na poranną kawę oraz imitacja deski rozdzielczej. Kierowcę możemy umieścić zdejmując dach furgonetki lub poprzez drzwi, które możemy otworzyć z obu stron. Dodatkowo by ułatwić wsiadanie małemu minifigowi projektanci przewidzieli stopień. W przednim zderzaku tuż pod światłami znalazło się miejsce na dyskretne kierunkowskazy co bardzo mi się podoba. Również lusterka auta są świetnie wykonane (już widzieliśmy podobne rozwiązania w serii City). Po obu stronach auta za kabiną umieszczone są baki na paliwo, a cała tylna część dostawczaka przeznaczona jest do transportu „palet” z różnymi towarami. By ułatwić zdejmowanie tychże palet mocujemy je do podstawy pojazdu nie na 8, lecz na 4 study. Podobne rozwiązanie zostało zastosowane w obu wagonach. Model ozdabia w sumie 5 naklejek, z czego dwie to rejestracje auta z -HA (najprawdopodobniej inicjałami twórcy) oraz numerem samego zestawu.





Czyli najbardziej skomplikowana, najefektowniejsza i czasochłonna konstrukcja do zbudowania. Składają się na nią dwa worki (2 i 3). Dodatkowo potrzebujemy 8 kół, wózka napędowego, niebieskiego podwozia, dwóch buforów, wieży, pojemnika na baterię oraz dwóch niebieskich tile 6x16.



Na pierwszych stronach instrukcji znajduje się informacja jak włożyć baterie do pilota i battery boxa oraz zaprezentowany jest sam schemat działania „elektryki”.



Budowę podzielono na dwa etapy – z drugiego woreczka i kilku dodatkowych części budujemy podwozie, z 3 worka całą resztę. Instrukcja wiedzie przez 46 kroków budowy i zajmuje mniej więcej 30 minut.
W 5 kroku mamy gotową tylną barierkę wraz ze światłami oraz bohatera głównego czyli maszynistę z wprost proporcjonalnym zarostem do długości przebytej trasy.



W 11 kroku budowy cała podstawa zabezpieczona jest barierkami, mamy już przednie dwa światła oraz podest ułatwiający dostanie się do kabiny.



Kolejnym etapem jest dodanie imitacji skrzynek rozdzielczych między wózkami jezdnymi z dostępem do wody, oleju, elektryczności i systemu pneumatyki.



Pierwszym z wózków jakie wykonujemy jest ten nie napędowy i umieszczamy go z przodu lokomotywy. Analogicznie drugi napędowy umieszczamy z tylu.



W tym momencie kończą się części z drugiej torebki i przechodzimy do trzeciej.



W 20 kroku umieszczamy odbiornik IR w tylnej części spalinowozu.



26 punkt budowy



Dalej budujemy nos spalinowozu oraz kabinę. W tym momencie warto zwrócić uwagę na przednią szybę lokomotywy. Rama w tym kolorze występuje po raz pierwszy. W kolorze białym jak dotąd pojawiła się w ilości dwóch sztuk w zestawie Arctic Icebreaker.



W punkcie 42 instrukcji mamy już zamontowany obły tył oraz boczne panele wraz z otworami wentylacyjnymi osłaniające pojemnik z bateriami. Pozostało dodać tylko górne imitacje wentylatorów (z włącznikiem) oraz dach nad kabiną.



Gotowa lokomotywa prezentuje się świetnie. Bardzo dobre jest dobranie kolorów (niebieski oraz Bright Light Orange). Zadbano również o detale takie jak trąbki klaksonów na dachu, wentylatory czy światła. Zaaplikowane są na niego naklejki ale w rozsądnej ilości i dodają uroku modelowi. Zwłaszcza przednie i tylne żółto-czarne pasy ostrzegawcze.



Spalinowóz jest dość ciężkawy ale wypada to na jego korzyść bo tym samym będzie mógł pociągnąć dłuższy skład bez poślizgu. Z obu stron kabiny mamy możliwość otworzenia drzwi i umieszczenia maszynisty, lub podobnie jak w furgonetce – delikwent może być wsadzony za kółko przez dach.



Spalinowóz ma numer boczny na drzwiach zgodny z numerem zestawu.
Z której strony by nie patrzeć lokomotywa przypomina znane już wcześniej konstrukcje jak chociażby ta z zestawu Maersk Train (przednie światła wraz z barierką i buforami są identycznie wykonane) czy lokomotywa Santa Fe BNSF. W porównaniu do prawdziwych maszyn chyba najbliżej jej do GP-40.
Górna część lokomotywy oprócz otwieranego dachu skrywa dobrze zamaskowany odbiornik IR oraz… włącznik battery boxa!



Dwa pierwsze wentylatory zamocowane są razem z „przyciskiem” Power na Technic Plate 2x6. Przycisk Power to zwykły przeźroczysty tile 1x2, a dzięki otworom w płytce 2x6 oraz odpowiedniemu umiejscowieniu jej względem pojemnika z bateriami po naciśnięciu „przycisku” widać zielone światełko sygnalizujące włączone zasilanie. Moim zdaniem świetne rozwiązanie.



Niestety już nie tak świetnym rozwiązaniem jest pozostawienie zwyczajnie dziury (przez którą widać dodatkowo kabel) pomiędzy tymże włącznikiem a dachem kabiny. Po dłuższym przypatrywaniu się lokomotywie troszkę zaczyna razić ta pusta przestrzeń.
Kolejnym takim sobie pomysłem jest przeprowadzenie kabla od wózka napędowego. Od dołu nie jest on niczym podtrzymywany więc jeżeli nie naciągniemy go w środku lokomotywy to zwyczajnie będzie zwisał i szorował po podkładach torów. A naciągnąć można dopiero gdy mamy możliwość wciśnięcia go między klocki, czyli prawie pod koniec budowania. Jeżeli ktoś tego nie zauważy to w skrajnym przypadku może się on po prostu przetrzeć.



Dodatkowo w woreczkach z elementami lokomotywy znajdziemy dwie żółte wajchy do rozjazdów by móc zmieniać tor, po którym porusza się pociąg.





Do budowy najmniejszego z wagonów służy woreczek nr 4 oraz dwa bufory i podstawa – plate 6x16.



Po rozcięciu w środku mieści się dodatkowy woreczek z klockami, osobno zapakowana brązowa krowa oraz kartonowe mini-pudełeczko z metalowymi osiami.



Na pierwszych stronach instrukcji składamy miłego Pana farmera w zielonych ogrodniczkach i czerwoną bluzą w kratę z wiaderkiem mleka.



Skoro już przy nim jesteśmy to z pozytywnych rzeczy można zaliczyć jedynie wygląd. Zaglądając do jego środka zauważymy biały „groszek” imitujący mleko. Lecz nijak nie da się go przyczepić do wiaderka, więc po prostu tam sobie leży. Jeżeli przewrócimy wiaderko (o co nie trudno) groszek wypada i trzeba go szukać. Dodatkowo każdorazowa próba umieszczenia rączki wiaderka w łapce minifiga kończy się jej odczepieniem. Jak łatwo się domyślić wtedy wiaderko się przewraca, groszek znów spada na podłogę, a my kolejny raz ze stoickim spokojem musimy dać nura pod biurko. Szkoda, że projektanci nie przewidzieli jakiegoś studa w środku nieszczęsnego wiadra, zaoszczędziło by to chociaż jednego bólu.

Do pary z farmerem dostajemy brązową krowę. Jednak zastanawiający jest fakt użycia tak długich rogów, bo krowy z reguły ich nie mają. Natomiast jeżeli spojrzeć na nią z czysto Legowej strony to jak na razie nie jest to zbytnio popularne zwierzę. Oprócz opisywanego 60052 wystąpiło tylko w Statku Stalowobrodego oraz Średniowiecznej Wiosce odpowiednio w ilości jednej oraz dwóch sztuk.
Przechodząc do budowy wagonu na początku zaczynamy od podstawy



Po pięciu krokach zamontowaliśmy przednie i tylne wsporniki do ogrodzenia



W 11 punkcie mamy już dwie kraty



Na 15 kroku instrukcja się kończy – wagon gotowy



Mimo iż najmniejszy, to chyba najfajniejszy wagon z całej trójki. A dlaczego? Bo odbiega on swoim przeznaczeniem od całego typowo technicznego zestawu. Mamy tutaj otwierane z obu stron barierki po środku wagonu oraz możemy odpiąć limonkowy pojemnik na wodę.



Niestety ostatni krok instrukcji udowadnia, że Lego jest na bakier z zasadami BHP. Transportowanie człowieka w odkrytym wagonie bez żadnych zabezpieczeń?



Nawet jeżeli krowa jest waszym ulubionym pupilem i chcielibyście jej bardzo towarzyszyć w podróży to jednak dla własnego bezpieczeństwa lepiej zająć miejsce siedzące i nie próbować naśladować zachowania tego Pana.



Drugi wagon jest już nieco większy, 4 osiowy, przeznaczony do transportu szpul. Potrzebujemy podobnie jak do poprzedniego jednego worka (5), dwóch buforów i jednej podstawy – tym razem czarnej o wymiarach 6x24 study.



W dużym worku znów znajduje się jeden mniejszy oraz pudełeczko z metalowymi ośkami.



Budowa przebiega dosłownie w 10 krokach, także udokumentowałem 6, 7 i 8 krok.



Tak jak wcześniej wspominałem, tam gdzie projektanci przewidzieli możliwość ustawienia palet zastosowane są tzw. jumpery by móc łatwiej zdjąć paletę. Funkcje jakie oferuje wagon, że tak powiem - są zerowe - więc nie pozostaje nic tylko nacieszyć oko zdjęciami.



I właśnie do wizualnego odbioru wagonu mam pewne mieszane uczucia. Głównym ich powodem są dość duże okrągłe tile 8x8. Z reguły na wagonach widuje się po kilka (4-5) szpul z kablami gdzie same szpule nie są jakichś ogromnych rozmiarów. Tutaj na całą długość wagonu wchodzą tylko dwie, które w mojej ocenie są po prostu za duże. W praktyce taka szpula z nawiniętym na nią kablem ważyłaby tyle, że żaden kompaktowy widlak nie byłby jej w stanie przewieźć.



No cóż, jedynym sensownym wytłumaczeniem jest fakt, że wspomniany tile jak dotąd w kolorze zielonym wystąpił tylko w jednej sztuce w polybagu Żyrafa dostępnym wyłącznie w sieci sklepów ToysRUs . Może jednym z powodów zastosowania akurat tego elementu jest chęć zwiększenia podaży na rynku wtórnym.



Trzecim i ostatnim wagonem w zestawie jest najdłuższy (podstawa identyczna jak w lokomotywie) niebieski wagon transportujący trzy ładunki – cysternę, taczkę oraz wózek widłowy. Do budowy używamy worka nr 6, dwóch buforów i niebieskiej podstawy.



W dużym worku oprócz standardowo pudełeczka z osiami sa dwa mniejsze woreczki.



Na początku zabieramy się za budowę czerwonego widlaka. Wpierw jednak pojawia się nam ostatni minifig a raczej minifiżka – dlaczego kobiety miałyby nie pracować na kolei? Dziwne jednak dlaczego akurat tylko Pani dba o swój słuch nosząc nauszniki. A pozostali?



10 krok w budowie wózka widłowego.



Na 14 kroku kończy się instrukcja. Wózek bardzo prosty, posiada otwieraną klatkę ochronną by umieścić w środku łatwo operatora.



Same widły razem z masztem są dość nowym elementem (pojawił się w zeszłym roku) i użyto go dopiero trzykrotnie. Lecz mimo, że wyglądają bardzo dobrze mam dwa zastrzeżenia.
Pierwszym jest mechanizm działania. Zrealizowany jest on na gumce, która (gdy opuścimy widły do podłoża) dość mocno wtedy się rozciąga. Z perspektywy czasu takie działanie doprowadzi do zerwania gumki a tym samym nie będzie możliwości podnoszenia towarów, bo same widły na maszcie są luźno osadzone.
Drugie zastrzeżenie wynika z pierwszego czyli spoczynkowe położenie wideł. Chcąc nie chcąc z racji sprężystości gumki widły cały czas znajdują się na samej górze masztu, a jak nakazują ogólne zasady, podczas jazdy i wtedy gdy pojazd jest zaparkowany widły powinny być umieszczone najniżej podłoża.
Nie jest to więc najlepsze rozwiązanie. Poprzedni model (gdzie widły przesuwały się po maszcie z oporem) był o wiele lepszy.

Poza tym gdy spróbujemy podnieść paletę i zbyt szybko puścimy widły, te wystrzelą do góry razem z ładunkiem - o ile wpierw cały widlak się nie przewróci do przodu, bo ładunek go przeważy…



Niestety muszę stwierdzić, że czerwony wózek widłowy jest chyba najbardziej niedopracowanym modelikiem Lego z jakim przyszło mi mieć do czynienia…
Dalej składamy oba ładunki na paletach, czyli cysternę i taczkę.



W 13 krokach budujemy niebieski wagon-platformę.



Gotowy wagon prezentuje się całkiem nieźle za sprawą różnorodnego asortymentu na nim umieszczonego jak i dobranych kolorów.





Ostatni pod-model jaki trzeba wykonać by zestaw był kompletny to suwnica wraz z pomieszczeniem biurowym.
Potrzebujemy tutaj dwóch torebek 6 i 7, dwóch odcinków torów prostych, 5-ciu podpór oraz dwóch płyt 16x16.



W pierwszym woreczku znajduje się jeszcze jeden mniejszy.



Po 6 kroku mamy gotowe drzwi wraz z frontową ścianą biura. Kolejne zdjęcie po 10 punkcie budowy.



W 15 punkcie stawiamy pierwszą podporę



21 krok to kolejna dołożona płyta oraz reszta potrzebnych belek konstrukcyjnych. 28 krok jest ostatnim i mamy gotowe obie szyny po których będzie poruszać się suwnica.



7 woreczek. W kartonowym pudełku – linka



10, 15 oraz 19 krok.



Dalej wykonujemy sam górny mechanizm suwnicy wraz z hakiem.



Po niecałych 20 minutach suwnica jest gotowa. Jest sporych rozmiarów i dzięki zastosowaniu szyn i małych kółeczek porusza się bardzo płynnie. Również do przesuwu haka nie można mieć zastrzeżeń.



Niestety muszę jednak dolać łyżkę dziegciu. Nie podoba mi się to jak umieszczono hak na górze suwnicy. Jest on po prostu położony i niczym nie zabezpieczony od góry. Przy dość ciężko działającym bębnie z linką kilkukrotnie element wypadał mi ze swoich „szyn”. Powinien być on jakoś dodatkowo zabezpieczony przed przypadkowym zsunięciem choćby tak, jak poprzednia suwnica, która została wydana w 1995r z numerem 4555. Tam górny element suwnicy był zabezpieczony od góry i od dołu przez bricki z wycięciem więc niemożliwością było by wypadł. Szkoda, że pomysł nie został przetransferowany tutaj, bo sam klocek nadal jest produkowany w aktualnych zestawach i to nie w jednostkowych ilościach.



Gdy połączymy wszystkie części w jedną całość dostaniemy bardzo zróżnicowany pod wieloma względami zestaw.
Mamy tutaj połączenie żywych kolorów, elementów amerykańskich (lokomotywa), europejskich (furgonetka), wiejskich (wagon z krówką), przemysłowych (suwnica).



Cały zestaw uzupełniają tory po których może poruszać się pociąg, lecz z racji ograniczonego miejsca w namiocie bezcieniowym nie sposób rozłożyć półtorametrowego owalu. Więc na zdjęciach zaprezentowałem tylko część z nich. Co ciekawe po zbudowaniu torowiska proponowanego przez projektantów… zostają dwa tory łukowe.
Po złożeniu wszystkich modeli pozostaje na dosłownie garstka elementów zapasowych.



Bawialność zestawu stoi na bardzo wysokim poziomie lecz przy tym trzeba być trochę delikatnym i uważnym. Inaczej będziemy siać spustoszenie przewracającymi się suwnicami, towarami i pojazdami wśród całych czterech mieszkańców miasta Lego City.
Skoro o nich mowa, grupowe zdjęcie zawsze mile widziane. Wszyscy uśmiech proszę!



W krótkim podsumowaniu:

Plusy:
+ mnóstwo zabawy
+ część przydatnych i rzadkich elementów
+ bardzo ładnie zaprojektowana lokomotywa
+ tory oraz dwie zwrotnice
+ zestaw Power Functions

Minusy:
- problemy z suwnicą i widlakiem
- w kilku miejscach niedoróbki projektantów
- oficjalna cena (800zł) zdecydowanie za wysoka


Wracając do początku i odpowiadając na pytanie czy warto wydać około 600zł na zestaw? Jeżeli choć trochę czujecie pociąg do pociągów to moim zdaniem jak najbardziej tak. A jeżeli jesteście nowi w serii? Odpowiem tak: to mój pierwszy zestaw z serii Train i cos czuję, że nie ostatni…

Finalna ocena zestawu 60052 Cargo Train to 8.0/10



Wszystkich tych co wytrwali do samego końca i przeczytali od deski do deski serdecznie pozdrawiam. Mam nadzieję, że choć trochę się podobało :)

Na koniec krótka sesja fotograficzna spalinowej lokomotywy w jej naturalnym środowisku.



Link do pełnej galerii zdjęć: http://www.brickshelf.com...ry.cgi?f=549472

Jeżeli potrzeba jakiegoś zdjęcia w większej rozdzielczości służę pomocą :)
Ostatnio zmieniony przez Waler 2014-11-10, 15:05, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
 
yoshi82 


Wiek: 35
Dołączył: 18 Paź 2014
Wpisy: 139
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-11-10, 12:45   

Recenzja super. Zestaw też super, niestety poza moim zakresem. Przed chwilą właśnie wróciłem ze Smyka i najstarszy mi wierci dziurę w brzuchu o ten prostszy zestaw z białym pociągiem.
Wózek widłowy taki jak w Cargo Truck 60020, można mu dolepić blaszkę jak z listów InPost i będzie miał dociążenie :P
_________________
Pozdrawiam,
Łukasz
Ostatnio zmieniony przez bacon 2014-11-10, 12:55, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
 
SERVATOR 
VIP


Wiek: 44
Dołączył: 08 Lis 2013
Wpisy: 2688
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2014-11-10, 12:45   

Recenzja fajna bo napisana "lekkim piórem".
Bardzo fajne fotki - zwłaszcza te w naturze. Żadni SOK-iści Cię nie przeganiali? Gość leżący z głową prawie na torach powinien budzić niepokój... ;)
Zestaw chyba całkiem niezły jak za 600 zł. Piszę chyba bo elementów ma sporo, jeździ i już sam wystarczy do sensownej zabawy. Ja na szczęście na zestawy z pociągami patrzę z dystansem więc mój portfel jest spokojny.
A te przydatne i rzadkie elementy o których piszesz w podsumowaniu, że są dużym plusem to które?
_________________
Mój "blożek"
Liga Gorących Szesnastek
 
 
 
Waler 
VIP


Wiek: 24
Dołączył: 08 Wrz 2010
Wpisy: 693
Skąd: Ożarów Mazowiecki
Wysłany: 2014-11-10, 12:59   

SERVATOR napisał/a:
Żadni SOK-iści Cię nie przeganiali?

Trzeba było złapać odpowiedni moment, ale w niedzielę o taki nietrudno. W sumie to na tych torach koczowałem z pól godziny :P
SERVATOR napisał/a:
A te przydatne i rzadkie elementy o których piszesz w podsumowaniu, że są dużym plusem to które?

Niebieska rama szyby razem z szybą, tile 8x8, krowa, niebieski drzwi od lokomotywy no i od biedy widły z masztem od widlaka.
yoshi82 napisał/a:
Wózek widłowy taki jak w Cargo Truck 60020

Tam jest on trochę inaczej skonstruowany i ewidentnie ma więcej "mięsa" z tyłu co go dociąża. Poza tym do przewożenia ma niewielkiej wagi palety. Tutaj szpula waży tyle co sam widlak :)
 
 
 
bacon 
Administrator
Master of Disaster


Wiek: 39
Dołączył: 26 Lip 2012
Wpisy: 1438
Skąd: Piekary Śląskie
Wysłany: 2014-11-10, 13:20   

Waler napisał/a:
Były to między innymi 111-2, 113 czy 115-2, w których oprócz torów ukazały się silniki elektryczne.

Wspaniała recenzja ale wkradł się jeden błąd. W 111-2 nie było jeszcze silnika ;)
_________________
Jak się będziemy rozumieć, będzie dobrze. Nie będziemy się rozumieć... Rozumiemy się?!

BOP10 || STT
 
 
 
M_longer 
VIP


Wiek: 28
Dołączył: 29 Wrz 2007
Wpisy: 4723
Skąd: Lubin

Wysłany: 2014-11-10, 13:29   

Waler napisał/a:
zaoszczędziło by to chociaż jednego bólu.

I dodało kolejny. "Taaaaatooo, a ten groszek nie chce wyjść".
Waler napisał/a:
bo krowy z reguły ich nie mają.

Uhmm, że jak? Mają.
_________________
Mój blog | YOUTube
 
 
 
gmkkk 
VIP


Wiek: 41
Dołączył: 24 Cze 2014
Wpisy: 929
Skąd: Ostrów Wielkopolski
Wysłany: 2014-11-10, 13:41   

Dziura w lokomotywie nie powinna mieć miejsca (po pierwsze nie u takiego producenta, po drugi nie w zestawie z bardzo wysokiej półki). Poza tym: mogliby wrócić do rozwiązania ze sprężyną w wózku jak w 7733, wózek też taki trochę za mały, suwnica mogłaby być rzeczywiście lepiej zrobiona no i zdecydowanie za duże szpule. Generalnie bardzo ładna kolorystyka, zestaw spory , kilka wagonów, wózek i ciężarówka = spora bawialność. Lokomotywa podobna do Maersk train, pomysł z ciężarówką też jakby z 10219, choć tam była zupełnie inna. Tak czy inaczej dla fana pociągów pudełkowych pozycja obowiązkowa.
Jak się ogarnę ze starszymi zestawami to kupię, póki są w dobrej cenie - można kupić za ok 630-640, zdarzają się okazje za 600.

Ludzik od krowy nie jeździ w odkrytym wagonie razem ze zwierzęciem! To powinien być pracownik stacji lub powinien być dodatkowy wagonik dla obsługi.
 
 
 
Waler 
VIP


Wiek: 24
Dołączył: 08 Wrz 2010
Wpisy: 693
Skąd: Ożarów Mazowiecki
Wysłany: 2014-11-10, 13:54   

M_longer napisał/a:
Uhmm, że jak? Mają.

No dobra, jakieś tam mają ale nie są tak duże. Dużo lepiej pasują te z zestawu 70807 -> https://c2.staticflickr.com/8/7321/12910621264_4b4194e140.jpg (zdjęcie pożyczone z recenzji noriego). Dziwne, czemu ich tutaj nie zastosowali. W sumie krowa z dużymi rogami wygląda bardziej jak bawół.
bacon napisał/a:
Wspaniała recenzja ale wkradł się jeden błąd. W 111-2 nie było jeszcze silnika ;)

A dziękuję :). Z tym 111-2 to błąd podczas pisania - miało to się jakoś oddzielać tym przecinkiem za numerkiem 111 od dwóch zmotoryzowanych zestawów, ale widać zlało się w jedną całość. Poprawię by było bardziej czytelne.
Ostatnio zmieniony przez Waler 2014-11-10, 13:55, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Prezes 


Wiek: 36
Dołączył: 19 Lis 2012
Wpisy: 164
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2014-11-10, 14:19   Re: 60052 Cargo Train

Waler,

Słowem wstępu:
1st: Gratuluję zestawu! Zazdroszczę Ci. Naprawdę! :-)
2nd: Bardzo dobre foty! Czyste, dobrze oświetlone - bez problemu widać szczegóły w czerniach, technicznie bez większych zastrzeżeń, widać że niektóre z pomysłem i efektem. Gratuluję! Oprawa graficzna na duży plus.
BTW: Zapytam bo mnie męczy, dlaczego na niektórych zdjęciach widać winietę? To efekt zamierzony (obróbka) czy krótka ogniskowa? Jakim obiektywem robiłeś foty?
3rd: Rzeczywiście lekkie pióro. Dobrze się czyta.

A teraz do rzeczy:
AUTO DOSTAWCZE:
Prosta konstrukcja. Nie ma się co dziwić, to nie gwóźdź programu. Kolorystyka smutna. Dominujący zielony i czarny trochę przytłaczają. Oczywiście oceniam pojedynczy pojazd, w zestawie prezentuje się lepiej. Dobrze, że da się zainstalować paletę ze zbiornikiem. A masz gdzieś foto auta ze szpulą na kabel z wagonu II?

LOKOMOTYWA:
Hmm... rozpływam się w zachwycie :-) Piękna! Raczy mnie wszystko: że cargo, kolorystyka, konstrukcja, zastosowane rozwiązania z IR. Nie mam żadnych ALE tutaj.

WAGON I:
Prosty. Zacny minifig i fajny pomysł z siankiem.

WAGON II:
To kolejny duży plus zestawu. Pomysł ze szpulami super. Zrobiłbym je jednak w kolorze brown. Oczywiście metalowe, zielone też się zdarzają, ale częściej jednak drewno dominuje jako materiał na szpulę. Łańcuchy również są miłym dodatkiem.

WAGON III:
Gdyby nie widlak napisałbym, nuda. Trochę taka zapchaj dziura. W tych wszystkich trains'ach Lego sztuką jest umiejętne zagospodarowanie wagonów. Do złudzenia przypomina to wszelkie trucki. Podwozie i kabina - tu raczej nie poszalejesz, ale paka to 80% sukcesu zestawu. Mam wrażenie, że tutaj jest tak samo.
Widlak skromny i dziwne, że taki przewrotny z pełnym załadunkiem :-/

SUWNICA:
Jak dla mnie element zbyteczny w zestawie. Nie dlatego, że jest zły czy nie pasuje, ale ciężko już z tą konstrukcją zrobić z zestawu półkownika :-) Kolorystyka OK, możliwość przesuwania suwnicy korzystnie wpływa na odbiór. Podobają mi się gadżety w postaci oświetlenia, butli z paliwem (naklejka), czy silniki na zwijarce.

Ogólnie podtrzymuję swoje zdanie, że zestaw jest świetny i naprawdę zazdroszczę Ci go w swojej kolekcji! Odnoszę wrażenie, tak między wierszami Twojego posta, że sam zestaw nie prezentuje się tak dobrze samotnie na białym tle, jak "zamontowany" w czyimś Lego City lub przynajmniej Lego zajezdni kolejowej, prawda? Masz więcej kolejowych zestawów?

Waler, jeszcze jedno co mnie trochę irytuje, aczkolwiek rozumiem, że to Twój styl. Post jest strasznie długaśny przez koncepcję recenzowania jaką sobie obrałeś tzn.: dwa zdanie, dwa zdjęcia, dwa zdania, trzy zdjęcia, znowu dwa zdania, zdjęcie, dwa zdania, zdjęcie ... Strasznie się to rozrasta i pewnie ciężko ogarnia w czasie pisania, prawda ?
BTW: Wkradł Ci się błąd w linku, zaraz za opisem suwnicy - nie widać zdjęcia, bo na początku linka jest [/img] zamiast [img]

Jeszcze raz gratuluję (czyt. zazdroszczę) zestawu! Ogromu pracy włożonego w obfotografowanie całości, tym bardziej w namiocie bezcieniowym. I jedno fotograficzne pytanie na koniec. Światło ciągłe czy błyskowe?
_________________
MY LEGO CORNER
Ostatnio zmieniony przez Prezes 2014-11-10, 14:21, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Waler 
VIP


Wiek: 24
Dołączył: 08 Wrz 2010
Wpisy: 693
Skąd: Ożarów Mazowiecki
Wysłany: 2014-11-10, 15:16   

Prezes napisał/a:
dlaczego na niektórych zdjęciach widać winietę?

Nie, nie było to efekt zamierzony, ale każdą fotografie poddałem obróbce w Photoshopie. Poprawiałem w nich tylko i wyłącznie poziomy by białe było rzeczywiście białe. I tym samym uwypuklił się efekt, którego wcześniej nie było, lecz myślę, że nie jest to jakaś zbrodnia. Punkt drugi to taki, że to są moje pierwsze zdjęcia nową lustrzanką i trochę jeszcze nauki przede mną, więc następne foty powinny być jeszcze lepsze. Mam aparat Nikona D5200 z obiektywem nikkor 18-105mm.
Prezes napisał/a:
A masz gdzieś foto auta ze szpulą na kabel z wagonu II?
Foty nie robiłem, ale się zmieści bez problemu. Oczywiście dodatkowo sporo wystaje ponad dach auta.
Prezes napisał/a:
Masz więcej kolejowych zestawów?

Jest to mój pierwszy zestaw pociągów z Lego City (mam jeszcze jeden parowóz z serii My Own Train z 2002r kupiony jeszcze na wycieczce do Legolandu wprost z Billund :) ), aczkolwiek bardzo mi się podoba. Niewykluczone, że w przyszłości, jezeli będą zestawy warte zainteresowania to nabędę kolejne i zrobię z nich jakąś dioramkę.
Prezes napisał/a:
Post jest strasznie długaśny

Wiem i chyba zrezygnuję po prostu następnym razem z pisania tutaj krok taki, tutaj taki. Wrzucę foty jedne za drugimi i długość się zmniejszy. No a że lubię pisać długie teksty to tutaj chyba na to nic nie poradzę :)
Prezes napisał/a:
Światło ciągłe czy błyskowe?

Ciągłe - 4 halogeny 400W + korekcja na balansie bieli w aparacie. 4 halogeny kosztowały kilka razy mniej niż parasolki z lampami błyskowymi + widzę cały czas jak finalnie będzie wyglądać zdjęcie. Wspólnie z ojcem doszliśmy do wniosku, że na początek halogeny będą najłatwiejszym i najrozsądniejszym rozwiązaniem.
Ostatnio zmieniony przez Waler 2014-11-10, 15:17, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Prezes 


Wiek: 36
Dołączył: 19 Lis 2012
Wpisy: 164
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2014-11-10, 20:34   

Waler napisał/a:
Nie, nie było to efekt zamierzony, ale każdą fotografie poddałem obróbce w Photoshopie. Poprawiałem w nich tylko i wyłącznie poziomy by białe było rzeczywiście białe. I tym samym uwypuklił się efekt, którego wcześniej nie było, lecz myślę, że nie jest to jakaś zbrodnia.

Żadna zbrodnia. Kiedyś była ciemnia dziś jest soft :-)

Waler napisał/a:
Punkt drugi to taki, że to są moje pierwsze zdjęcia nową lustrzanką i trochę jeszcze nauki przede mną, więc następne foty powinny być jeszcze lepsze. Mam aparat Nikona D5200 z obiektywem nikkor 18-105mm.

To wiele wyjaśnia. Uniwersalny zakres ogniskowych, stąd delikatna winieta przy krótkich ogniskowych ~20mm. Pytam, bo niekiedy taki efekt jest zamierzonym działaniem fotografa - kieruję wzrok widza w jaśniejsze rejony zdjęcia.

Waler napisał/a:
Ciągłe - 4 halogeny 400W + korekcja na balansie bieli w aparacie. 4 halogeny kosztowały kilka razy mniej niż parasolki z lampami błyskowymi + widzę cały czas jak finalnie będzie wyglądać zdjęcie. Wspólnie z ojcem doszliśmy do wniosku, że na początek halogeny będą najłatwiejszym i najrozsądniejszym rozwiązaniem.

To w elektrowni się cieszą, nie? 1600W, dużo. Macie racje Panowie, światło ciągłe daje lepsze panowanie nad finalnym efektem. Do fotografii statycznej jest lepsze, ale wymaga dłuższego czasu naświetlania.
Super! To jest pierwszy krok do bycia kimś więcej niż amatorem w fotografii. Działaj! Będę uważnie śledził Twoje recenzje :->
_________________
MY LEGO CORNER
 
 
 
Mateusz92 


Wiek: 25
Dołączył: 21 Maj 2012
Wpisy: 235
Skąd: Wrocław/Zduny
Wysłany: 2014-11-10, 20:59   

Recenzja świetna, zdjęcia również świetne. Nie spodziewałem się recenzji tegorocznych zestawów kolejowych tak szybko, a tu miła niespodzianka. Odnośnie zestawu to według mnie jego największą zaletą jest lokomotywa i suwnica (choć przesuwanie "linki z hakiem" z torów na plac mogłoby być lepiej zabezpieczone, w 7939 sprytnie to zrobili wykorzystując ten element).
Wagon z krową na plus choc gdy wyszły pierwsze zdjęcia wydawał mi się dziwny, ale po przemyśleniu to zestaw dla dzieci (sam myślę nad zakupem słonia na wagon i to według mnie nie było dziwne :) ).
Szpule na kable wydają mi się ciekawym towarem, ale mam do nich zastrzeżenia:
1. szpule na kable są bez kabli, można tam flexa zamontować i owinąć
2. ten element występował w jakimś zestawie z nadrukiem jakby były to połączone deski (na brickshelfie jest mod 60052 z wykorzystaniem tego elementu)
Wózek widłowy wydaję się być prostą, ale bardzo zgrabną konstrukcją i początkowo bardzo mi się podobał lecz jednak to, że można go tak łatwo przeważyć jest dużym minusem. Gdzieś w przyszłych planach zakupowych chciałem kupić zestaw z widlakiem (7733 lub 60020) i jednak chyba skuszę się na starszy zestaw jednak, gdyż element podnoszenia wideł ze sprężyną wydaję się być lepszy.
Wagon trzeci (niebieski z kontenerami) jest trochę niedopracowany według mnie (widlak powinien zostać na stacji, a na wagonie powinien jeszcze jeździć trzeci kontener).
Kupując ten zestaw właśnie sam wszedłeś w pułapkę: pociągi strasznie wciągają i gdy tylko pozwala portfel na jednym zestawie się nie kończy (4 lata temu marzył mi się pociąg lego jako spełnienie marzeń z dzieciństwa dziś w planach jest makieta kolejowa :) ).
_________________
Na warsztacie: Pendolino (kiedyś je skończę) i drezynka.
 
 
 
bacon 
Administrator
Master of Disaster


Wiek: 39
Dołączył: 26 Lip 2012
Wpisy: 1438
Skąd: Piekary Śląskie
Wysłany: 2014-11-10, 21:13   

waldus92 napisał/a:
2. ten element występował w jakimś zestawie z nadrukiem jakby były to połączone deski (na brickshelfie jest mod 60052 z wykorzystaniem tego elementu)

http://www.bricklink.com/...asp?P=6177pb011
_________________
Jak się będziemy rozumieć, będzie dobrze. Nie będziemy się rozumieć... Rozumiemy się?!

BOP10 || STT
 
 
 
Mateusz92 


Wiek: 25
Dołączył: 21 Maj 2012
Wpisy: 235
Skąd: Wrocław/Zduny
Wysłany: 2014-11-10, 21:23   

Dzięki bacon, o ten klocek mi chodziło. Nie wiedziałem, że elementy z nadrukiem są osobno na bricklinku.
_________________
Na warsztacie: Pendolino (kiedyś je skończę) i drezynka.
 
 
 
tbzz 


Wiek: 37
Dołączył: 28 Gru 2012
Wpisy: 358
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2014-11-10, 23:57   

Jeju! Ale się naczytałem :) Ciekawa recenzja i trafne spostrzeżenia. Zachęca do zapoznania się z podmiotem, a w końcu o to chodzi. Sam zestaw jakoś mnie nie ciągnie, choć lokomotywa bardzo dobra. Dzięki!
_________________
Blog Lego http://legosoul.wordpress.com/
Zestawy http://brickset.com/sets/ownedby-tbzz
 
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0,167 sekundy. Zapytań do SQL: 14