Forum LUGPol Strona Główna Forum LUGPol
www.lugpol.pl

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
8891 Designer's Manual
Autor Wiadomość
koala 

Wiek: 35
Dołączył: 12 Sie 2014
Wpisy: 16
Skąd: Tychy
Wysłany: 2014-11-12, 19:49   8891 Designer's Manual

Recenzja: 8891 Designers Idea Book



Seria: Technic / Ideas Book
Rok produkcji: 1991
Liczba elementów: 0
Liczba stron: 100
Liczba modeli: 12
Waga: 278 g

KONTEKST HISTORYCZNY



W latach '70 i '80-tych LEGO wydało kilka książek z serii Ideas Book. Książki te prezentują modele różnych serii wraz z instrukcjami ich budowania.
Szczególnie płodni pod tym względem okazali się konstruktorzy serii Technic, którzy trzy pierwsze książki wydali w 1980, 1984 i 1987 roku. Recenzowana przeze mnie książka 8891 jest czwartą, i póki co ostatnią, książką serii Ideas book dla Lego Technic. Została ona wydana w 1991 roku.
Książkę otrzymałem w 1992 roku jako jedenastolatek. W tamtym czasie, poza kilkoma mniejszymi zestawami typu statek kosmiczny, z bardziej znaczących zestawów posiadałem modele 5580, 8862 i 8868. I z takim arsenałem części przystępowałem wtedy do budowy modeli z książki. Z racji ograniczonego arsenału elementów, byłem w stanie zbudować tylko część z zaprezentowanych modeli. Pozostały jednak dziecięce wspomnienia z tamtego okresu. Na ogół bardzo pozytywne, subiektywne, pozbawione pewnego racjonalnego krytycyzmu.
Sam od kilku miesięcy przeżywam na nowo zauroczenie serią Technic. Zainwestowałem w kilka nowych modeli, stopniowo oswajam się z rewolucją, która dokonała się od tamtego czasu. Dokupiłem trochę części aby móc zbudować większość z zaprezentowanych w książce modeli.
Pisząc tą recenzję konfrontowałem dziecięce wspomnienia z nowymi, świeżymi doświadczeniami. Wszystkie zaprezentowane modele budowałem na przestrzeni kilku ostatnich miesięcy.
Jaka na dzień dzisiejszy jest moja ocena zaprezentowanej w książce treści? Czy dorosłe spojrzenie na ukochaną zabawę z dzieciństwa nie zburzyło dobrych wspomnień?

KSIĄŻKA

W stu stronnicowej książce przedstawiono dwanaście modeli o bardzo zróżnicowanym stopniu złożoności. W modelach wykorzystano obecne wtedy systemy takie jak flex, pneumatic, eletric 9 V, Technic Control Center. Instrukcję budowania modeli w większości pokazano w układzie pionowym. Książka ma miękką okładkę, przy czym wykonana jest ona z nieco twardszego papieru niż pozostałe strony wewnątrz wydawnictwa. Papier jest bardzo dobrej jakości. Książka jest klejona. Z perspektywy swoich ponad dwudziestu lat dzielnie znosi próbę czasu. Żadne kartki nie wypadają, druk nie płowieje.
Poważna wada książki polega na braku wykazu części niezbędnych do wykonania danego kroku budowania, nie wspominając o zbiorczym zestawieniu elementów dla danego modelu. Niestety, ale nie wszystkie etapy pokazano w przejrzysty sposób. W kilku miejscach należy po prostu domyślać się, co należy zrobić w danym kroku. Osoby bez większego doświadczenia, a zwłaszcza dzieci, mogą mieć problemy z identyfikacją właściwych części. Sam źle rozpoznałem koło w mechanizmie napędowym kolejki górskiej i zamówiłem sobie niewłaściwy element.

UWAGI PORZĄDKOWE

Pod względem konstrukcyjnym modele starałem się budować jak najwierniej w stosunku do instrukcji. W kilku przypadkach dopuściłem się jednak odstępstw, co zaznaczam i argumentuję przy opisie danego modelu. Ze względu na brak odpowiedniej palety kolorystycznej części, niektóre modele mają inną barwę (lub barwy) niż wzorcowe. Starałem się jednak w swojej ocenie nie brać pod uwagę tego kryterium. Ilość części podana przez mnie jest orientacyjna (szacunkowo należy przyjąć odchyłki rzędu 10-20 części). Dla ułatwienia poszczególne modele numeruję od 1 do 12.
Stworzyłem przekrojowe, porównawcze zestawienia dla poszczególnych modeli, które pozwalają ocenić daną konstrukcję przez pryzmat innych, wcześniej lub później stworzonych zestawów (podstawowych lub alternatywnych). Oczywiście, przyporządkowanie niektórych modeli do danej konstrukcji jest dyskusyjne i subiektywne. Jeżeli w takim zestawieniu jakiś model pominąłem, proszę o sugestie.

01 BUGGY (DUNE BUGGY/DESERT RANGER)



Ilość części: 118
Waga: 145 g
Wymiary: 16 x 8 x 6,9 cm (dł. x szer. x wys.)



To prosty model samochodu, który w rzeczywistości prawdopodobnie stworzono by do trudnego terenu. Prawdopodobnie, dlatego że trudno to jednoznacznie ocenić ze względu na nijakość kształtu i bryły. Model do bólu prosty, pozbawiony charakteru. Kształt jest raczej brzydki. Lego w tamtym czasie tworzyło już ładniejsze pojazdy. Budowa modelu jest bardzo szybka nie nastręcza jakichkolwiek problemów. Model jest średnio bawialny ze względu na niepraktyczne umieszczenie kierownicy, bez możliwości dodatkowego kierowania np. z dachu. Samochód innych mechanizmów nie posiada. Raczej nikt nie kupił tej książki, aby zbudować akurat ten model.



plusy:
- brak

minusy:
- brzydki kształt
- niepraktyczny mechanizm skrętu
- brak innych funkcji, np. zawieszenia

Ocena: 2/10

02 ŁÓDŹ MOTOROWA (BOAT)



Ilość części: 118
Waga: 145 g
Wymiary: 16 x 8 x 6,9 cm (dł. x szer. x wys.)



To typowa sportowa łódź motorowa ze śrubą umieszczoną w wodzie (zestawienie porównawcze obejmuje także poduszkowce). W tamtym okresie to pionierska konstrukcja wśród modeli. I za to należy się duży plus. Budowa modelu jest dość prosta. Konstrukcja jest zwarta i solidna. Czasem jedynie oderwać się mogą dekoracyjnie dodane antenki w tylnej części łodzi. Kształt przypadł mi do gustu. Jest proporcjonalny, zgrabny, dobrze oddaje prawdziwe łodzie motorowe. Struje się nim mniej więcej jak modele samochodów, tzn. pokrętłem umieszczonym za silnikiem. Jedyna różnica jest taka, że skrętne jest tylne koło zgrabnie schowane pod kadłubem. Dwa przednie koła napędzają tłoki w atrapie silnika.
Jedyny poważny zarzut jaki mam to taki, że konstruktorzy nie przenieśli napędu na obracające się śruby. Modyfikacja taka jest bardzo prosta, a jej przykład pokazałem na dodatkowych zdjęciach (użyłem dwóch kardanów starego typu 4L).



film 8891 02 Boat 1
film 8891 02 Boat 2 MOD

plusy:
- kształt
- bawialność

minusy:
- brak przeniesienia napędu z kół do śrub

Ocena: 6/10

03 HOLOWNIK (MINI TOW TRUCK)



Ilość części: 221
Waga: 299 g
Wymiary: 25,5 x 11,1 x 12 cm (dł. x szer. x wys.)



Holowniki należą do jednych z ulubionych typów pojazdów konstruktorów Lego. Do roku 1991, a więc do czasu wydania recenzowanej książki 8891, powstały co najmniej cztery oficjalne modele holowników. Prezentowany model wykazuje szczególne podobieństwa do modelu z zestawu 8064. To prosta ale udana i sprawna konstrukcja. Praktyczny mechanizm skrętu, prosty i praktyczny mechanizm podnoszenia. I tyle. Szkoda tylko, że przednia maska nie jest nieco bardziej dopracowana. Dla młodszych użytkowników, pozbawionych możliwości budowy bardziej skomplikowanych konstrukcji, to ciekawa propozycja.



film 8891 03 Mini Tow Truck

plusy:
- kształt
- bawialność
- mechanizmy

minusy:
- odwzorowanie przedniej maski

Ocena: 5/10

04 MOTOLOTNIA (ULTRALIGHT TRIKE)



Ilość części: 213 (bez mini figów)
Waga: 198 g (bez mini figów)
Wymiary: 51 x 30 x 24,5 cm (dł. x szer. x wys.)

To jeden z tych modeli, który w serii Technic ani nie miał, ani do dziś nie ma swojego seryjnego, oficjalnego odpowiednika.
To także jeden z ostatnich modeli, które zbudowałem z recenzowanej książki. Raz, że na zdjęciu nie wyglądał dla mnie zbyt ładnie i interesująco, dwa, jakoś nie dostrzegałem w nim potencjału do zabawy. W dodatku rekonesans po częściach przed budową stawia przeciętnego użytkownika przed nie lada wyzwaniem: do budowy modelu potrzebujemy aż dwudziestu ośmiu łączników 4273 (4273a) (w swojej budowie sześć elementów 4273 zastąpiłem jednym łącznikiem prostym 6538 i dwoma łącznikami kątowymi 32016). Pomijając kwestię ilości tych części, pojawia się kolejny dylemat związany z wątpliwą wytrzymałością części 4273. Wiadomo, że aby je uszkodzić, nie potrzeba zbyt dużej siły. Pełen obaw i braku motywacji zacząłem budować.
Ku mojemu zaskoczeniu, model prezentuje się na prawdę okazale. W rzeczywistości jest większy niż wynika to ze zdjęcia. Poważnym utrudnieniem jest jednak właściwe naciągnięcie linek. Teoretycznie możliwe jest to jednym odcinkiem sznurka. W praktyce, jest to bardzo trudne. Do pomocy najlepiej poprosić kogoś drugiego. Łatwo bowiem zbyt mocno naprężyć jedną stronę konstrukcji kosztem drugiej (pewne zwichrowanie ogona widać to na moich zdjęciach). Powiem szczerze, nie wyobrażam sobie przy tej czynności malucha pozostawionego samemu sobie.
Uzasadnione okazały się moje obawy co do wytrzymałości elementów 4273. Trzeba uważać na zawieszenie oraz na czynności przy naciągu linki, aby nie połamać tych części.
Motolotnia posada atrapę silnika ale kręci się ona tylko wtedy gdy ręką kręcimy za śmigło. Skrzydło można pochylać w dwóch płaszczyznach za pomocą dźwigni (oś 12L) umieszczonej przed pierwszym siedzeniem.
Jak dla mnie to jeden z tych modeli, który zdecydowanie lepiej wygląda niż działa. Powinien on stać na półce lub być podwieszony pod sufitem. I wg mnie tylko w kategorii ozdoby należy go oceniać.



film 8891 04 Ultralight Trike

plusy:
- kształt
- rozmiar

minusy:
- delikatność
- wymaga dużej liczny części 4273
- brak ciekawych mechanizmów
- trudny proces naciągu linek

Ocena: 5/10

05 DINO (T-REX)



Ilość części: 175
Waga: 218 g (bez baterii)
Wymiary: 31 x 9,5 x 16 cm (dł. x szer. x wys.)



W odróżnieniu od modelu motolotni, dino należał do tych modeli, które zbudowałem w pierwszej kolejności. Zwierz na zdjęciu prezentuje się doprawdy sympatycznie, no i podobno chodzi zasilany silnikiem 2838 9 V. Budowa dinozaura nie zajmuje dużo czasu i nastręcza większych trudności.
W rzeczywistości dino wygląda nico pokracznie i gdzieś ten zdjęciowy urok pozostaje utracony. Czy ratuje go funkcjonalność? Dość średnio. Na miękkim podłożu grzęźnie i tupta w miejscu, na gładkich i śliskich powierzchniach zaczyna się kręcić wokół własnej osi. Chód wygląda więc średnio. Ale ważny jest pomysł. Bo książka 8891 przede wszystkim powinna być traktowana jako skarbnica pomysłów. A że ich wykonanie nie zawsze jest dobre? To już inna sprawa i duże pole do manewrów dla użytkowników.
Jak można zrobić z Lega dinozaura można było przekonać się chociażby w 1995 roku przy okazji prezentacji zestawu 8485.



film 8891 05 T-Rex 1
film 8891 05 T-Rex 2
film 8891 05 T-Rex 3

plusy:
- pomysł

minusy:
- źle działająca funkcja chodu

Ocena: 5/10

06 KOLEJKA GÓRSKA (GONDOLA)



Ilość części: 296
Waga: 501 g (w tym baterie 6xAA 155 g)
Wymiary: 18,6 x 19,8 x 8 cm (dł. x szer. x wys.)

To jeden z tych modeli w prezentowanej książce, na widok których robiły mi się wypieki na twarzy. W dzieciństwie miałem metalową kolejkę górską rozwieszoną między dwom krańcami pokoju, która poruszała się poprzez kręcenie korbką, do której przyczepiony był sznurek. Mieć taką kolejkę z klocków Lego - fantastyczna sprawa! Nie chodzi przecież o to, aby brnąć w trudne i skomplikowane konstrukcje ze stacją początkową, końcową, podporami i samymi wagonikami. Chodzi o prosty model, sprawiający frajdę z zabawy, a niekoniecznie w stu procentach odzwierciedlający rzeczywistość.
Budowa wagonika podzielona jest na dwa główne segmenty: kabina i konstrukcja mechanizmu do podwieszenia i napędu wagonika. Konstrukcja kabiny jest prosta a budowa szybka. Więcej uwagi wymaga konstrukcja drugiego z segmentów, głównie ze względu na mechanizm automatycznego przełączania kierunku obrotu koła napędowego. Otóż w kolejce zastosowano bardzo sprytny, kreatywny mechanizm, który w pozycji krańcowej zmienia kierunek ruchu kolejki. To jeden z tych pomysłów, za które kochamy Lego. Uważam, że to najlepszy patent z całej książki 8891. Przy składaniu modelu trzeba jednak bardzo uważać. Niestety, ale instrukcja nie uczula na pewne niuanse, a wręcz jest tak nieczytelna, że właściwe zbudowanie tego modelu możliwe jest tylko metodą prób i błędów. A szkoda.
A jak działa sam model? Niestety średnio. Po pierwsze waga kolejki: 551 g z bateriami. To sporo. Chcąc rozwiesić sznurek należy użyć sporej siły oraz mieć dwa dobre punkty zaczepienia. Przy zawieszaniu modelu na pewno przydaje się pomoc.
W swoim modelu zastosowałem inne koło napędowe przy niewielkich modyfikacjach w konstrukcji (bo instrukcja jest nieczytelna i złe zamówiłem na allegro), ale modelowi wyszło to na dobre.
Drugą wadą modelu jest moc oryginalnego silnika 9 V 2838. Jest on po prostu za słaby, przez co model przy niewielkim nachyleniu liny bardzo sie męczy i zwyczajnie nie funkcjonuje. Nie działa wtedy też podstawowa funkcja kolejki, czyli automatyczne przełączenie kierunku obrotów. Obawiam się, że zastosowanie nieco mocniejszych silników 71427 lub 43362 niewiele by tu pomogło.
Model poddałem szybkiej przeróbce i wkomponowałem do niego nowy typ bat box'a z silnikiem L i zdalnym sterowaniem. Działanie było o niebo lepsze!
Powiem szczerze, przy dzisiejszej palecie części PF (mały bat box, mocne silniki, bezprzewodowe sterowanie, driving ring) aż dziw bierze, że portfolio modeli Lego nigdy nie zostało wzbogacone przez samonapędzjącą się kolejkę górską.



Wersja z elementami PF:



film 8891 06 Gondola 1
film 8891 06 Gondola 2
film 8891 06 Gondola 3
film 8891 06 Gondola 4 MOD

plusy:
- pomysł
- wygląd
- potencjał do budowania własnych konstrukcji
- odporność na ekstremalne warunki pogodowe :-) (patrz filmy)

minusy:
- słaby oryginalny silnik skutkujący małą bawialnością i funkcjonalnością
- duże siły i naprężenia działające na przekładnie

Ocena: 6/10 (z mocniejszym silnikiem byłoby 9/10)

07 DŹWIG (CRANE TRUCK)



Ilość części: 292
Waga: 459 g
Wymiary: 38 x 12,2 x 12,5 cm (dł. x szer. x wys.), długość ramienia: 35 cm, wysokość przy podniesionym ramieniu: 39 cm



W momencie publikacji niniejszej książki Lego wypuściło tylko dwa modele dźwigów. Śmiem twierdzić, że zaprezentowany model stał sie protoplastą kolejnych konstrukcji, a zwłaszcza wypuszczonego w 1995 roku modelu 8460.
Do budowy modelu przystąpiłem z wypiekami na twarzy. Na zdjęciu wygląda zgrabnie i teoretycznie oferuje dużą funkcjonalność. Największą niewidomą było dla mnie zastosowanie w modelu do mechanizmu skrętu cięgien systemu flex. Ponieważ nigdy nie miałem do czynienia z tym systemem, zdecydowałem się na zakup pierwszego lepszego modelu z rynku wtórnego z takimi elementami. Pominąłem kwestię właściwej długość cięgien, po prostu chciałem wiedzieć z czym się je ten system. Kupiłem helikopter 8444 z flexem w bardzo dobrym stanie. I z przerażeniem stwierdziłem, iż przeczytane przez mnie w internecie opnie o tym, że z elementami flex należy obchodzić się delikatnie i nie narażać ich na zbyt duże obciążenia, są jak najbardziej uzasadnione. Dlatego, choć rozumiem chęć zaprezentowania potencjału systemu flex, nie potrafię pojąć, dlaczego zdecydowano się na jego użycie w tak lekkomyślny sposób.
Swoją konstrukcję skrętu oparłem o tradycyjne mechaniczne przekładnie. A jak prezentuje się i działa sam model? Cóż, niestety, ale jeśli chodzi o kształt i formę to jedno z moich większych rozczarowań. Model wygląd chudo, dziurawo, jakoś tak pokracznie. Szkoda, że nie zapełniono konstrukcji chociażby prowizorycznymi podporami. Samo ramię jest jednosekcyjne i działa sprawnie. Ot robi to do czego zostało stworzone. Widoczne na zdjęciach testy przeprowadziłem z ciężarkiem o masie 40 g.
Ogólnie model mnie rozczarował. Uważam, że dźwig 8460 był tym, czym powinien być opisywany właśnie model z książki 8891.
Niestety w ferworze walki skasowałem sobie film z prezentacją dźwigu.



plusy:
- pomysł
- dobra baza dla własnych konstrukcji

minusy:
- wygląd, bardzo dziurawo i pusta konstrukcja
- system flex zastosowany do skrętu
- brak podpór

Ocena: 4/10

08 BATYSKAF (SEARCH SUB)



Ilość części: 369
Waga: 459 g
Wymiary: 46 x 16 x 17 cm (dł. x szer. x wys.)



Kolejny model wyróżniający się oryginalnością, który w serii Technic nie miał poprzednika. I kolejny model, który zdecydowanie ładniej wygląda na zdjęciach niż w rzeczywistości. Problemem jest jego specyficzna, asymetryczna budowa. Z jednej strony modelu zabudowano dużą łychę z modelu 8862. I gdyby patrzeć na ten model tylko z tej strony, nie byłoby tak źle. Ale druga strona jest zupełnie niewykorzystana. Co więcej, łycha pełni funkcję czysto dekoracyjną, gdyż projektanci z Lego nie założyli żadnej możliwości jej manewrowania. Model jeździ, i to całkiem sprawnie, na czterech felgach 4266. Z innych funkcji mamy regulowany ster, regulowany kąt położenia śrub napędowych, sterowana pneumatycznie przednia mała łycha (również z modelu 8862) oraz dwa przednie chwytaki, sterowane na trzy sposoby: góra/ dół za pomocą przekładni mechanicznej, szerzej / wężej za pomocą dużych siłowników pneumatycznych oraz sam chwytak, ręcznie z pomocą gumek. Kilka słów o samym procesie budowy. Nie spotkałem się nigdy w żadnym modelu z tak niedopracowanym układem pneumatycznym. Niektóre wężyki trzeba naciągać na siłę (kilka razy analizowałem - niezrozumiałą skądinąd - instrukcję), a ich poprowadzenie do chwytaków jest - przepraszam za określenie - po prostu idiotyczne. Przeprowadzone zostały w taki sposób, że manewrowanie chwytakami góra / dół odbywa się w mocno ograniczonym zakresie i poza bardzo niewielkim kątem, pod dużym obciążeniem. Dziwię się mocno, że jakby nie patrzeć oficjalny zestaw, możne być tak niedopracowany. A szkoda, bo potencjał bez wątpienia jest.



film 8891 08 Search Sub 1
film 8891 08 Search Sub 2

plusy:
- pomysł

minusy:
- fatalny wygląd
- niedopracowana pneumatyka i mechanika
- brak funkcjonalności bocznej łychy

Ocena: 2/10

09 ROBOT (ROBOT)



Ilość części: 431(bez mini figa)
Waga: 466 g (bez baterii)
Wymiary: br. d. - zapomniałem spisać (dł. x szer. x wys.)



Ten model pozwala na nowo uwierzyć w możliwości konstruktorów Lego. Jest to zgrabny model kroczącego robota, w swej idei sterowanego przez technicznego mini figa, w praktyce napędzany silnikiem 9 V 2838. Żadem z dwóch wcześniej oficjalnie wydanych modeli robotów nie może równać się z urodą tego z książki 8891. Sam pomysł na chód jest tyleż prosty, co genialny. Robot trochę giba się przy chodzeniu i co ważne, do budowy mechanizmu kroczenia warto korzystać z elementów w jak najlepszym stanie technicznym, ciasno pasowanych. Obciążenia przenoszone na "nogi" są na tyle znaczne, że części przy łażeniu trochę się "rozłażą". Robota budowałem na nieco już sfatygowanych elementach a efekty tego są widoczne na zdjęciach oraz na filmach. Oprócz samego chodzenia robot wyposażony jest w chwytaki sterowane pneumatyką. Każde z ramion można niezależnie regulować w płaszczyźnie góra / dół oraz chwytać / puszczać przedmioty. O ile pierwsza z funkcji działa prawidłowo, nieco zawodne są same "dłonie". Winą są łączniki, które jeśli nie są nowe, nieuszkodzone, to niestety lubią się odłączać od innych elementów (na ogół osiek). Dość ostrożnie należy także obchodzić się z panelem przełączników pneumatycznych. Przełączniki mają tendencję do rozchodzenia się, co pokazałem na jednym ze zdjęć. Małą, ale dziwną niedoróbką, jest umieszczenie w korpusie ośki nie zblokowanej żadnymi elementami (może swobodnie wypaść). Całościowo jednak, biorąc pod uwagę niewątpliwą urodę modelu i bądź co bądź sprawnie zrealizowany pomysł na chód, to robot, który sprawił mi niesamowicie dużo frajdy.



film 8891 09 Robot 1
film 8891 09 Robot 2
film 8891 09 Robot 3
film 8891 09 Robot 4
film 8891 09 Robot 5
film 8891 09 Robot 6

plusy:
- pomysł
- wygląd
- wykonanie
- funkcjonalność

minusy:
- niedopracowany chwytak
- konieczność zastosowania w 100% sprawnych części, najlepiej nowych

Ocena: 8/10

10 RODEO
11 SAMOLOT
12 ROBOT 2



Niestety, z powodu braku Control Center nie wybudowałem i nie biorę pod uwagę do końcowej oceny tych trzech modeli. Co prawda, zbudowanie tych modeli jest możliwe bez Control Center, nie chciałem jednak zbyt daleko odchodzić od oryginalnej idei projektantów Lego.
Zachęcam innych Użytkowników do zbudowania tych modeli i podzielenia się wrażeniami

PODSUMOWANIE

Nie ma co ukrywać, z perspektywy czasu książka 8891 rozczarowuje. Wydawnictwo takie powinno być prawdziwym workiem z różnymi ciekawymi pomysłami, a takich dostajemy dosłownie kilka. To zdecydowanie za mało. Osobiście razi mnie przede wszystkim duży stopień niedopracowania wielu z zaprezentowanych modeli. Do tego zarzutu można podejść w dwojaki sposób. Albo traktujemy "ideas" jako luźne pomysły, których rozwinięcie i dopracowanie konstruktorzy Lego pozostawiają budowniczym, albo jako zamknięte opracowanie, które nie powinno w swym wykonaniu budzić większych kontrowersji. Jestem zdecydowanym zwolennikiem tego drugiego podejścia.
Ze zbudowanych dziewięciu modeli wyróżnienia z pewnością należą się dwóm: robotowi, i - mojej ulubionej - kolejce górskiej. To właśnie takich pomysłów jak spotkanym w tych dwóch modelach oczekiwałem na pozostałych kartach książki.
Cóż, z przykrością muszę stwierdzić, iż pozytywne dziecięce wrażenia zostały mocno zburzone. Daleki jestem jednak od odradzania do skorzystania z tej książki. Bo gdyby potraktować ją jako luźny zbiór pomysłów, do własnego wykorzystania i udoskonalenia, na pewno takich pomysłów dostajemy sporo.
Inną sprawą, nad którą ubolewam, jest fakt, że TLG zarzuciło wydawanie kolejnych części z serii Technic: Ideas Books.

plusy:
- pomysły
- różnorodność i innowacyjność konstrukcji ze względu na przeznaczenie
- wykorzystanie wszystkich najważniejszych systemów występujących w tamtym czasie w Lego Technic

minusy:
- mało naprawdę ciekawych, innowacyjnych rozwiązań
- duży stopień niedopracowania modeli
- niedopracowane instrukc
Ostatnio zmieniony przez bacon 2014-12-14, 15:31, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
 
Durzy 


Wiek: 31
Dołączył: 23 Lut 2014
Wpisy: 880
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2014-11-12, 23:43   

koala napisał/a:
Obawiam się, że zastosowanie nieco mocniejszych silników 71427 lub 43362 niewiele by tu pomogło.


Obawiam się, że silniki PF strasznie rozpuściły obecnych budowniczych. 71427/43362 jest duuużo mocniejszy od 2838. Na 71427 jeździ 8479, a ta ciężarówka jest znacznie cięższa od kolejki górskiej!


Książka strasznie rozczarowuje. Większość modeli jest po prostu bublami nieprzystającymi do Lego. Kiedyś dostałem podobną, ale z system. Tam plusem były chociaż naklejki dzięki którym można było stworzyć szpital i karetki mając jedynie gładkie płytki i szyby. Swoją drogą szkoda, że nie było nigdy fajnego szpitala.
 
 
 
Mestari 
VIP


Wiek: 38
Dołączył: 25 Wrz 2013
Wpisy: 849
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-11-13, 11:55   

Mam zupełnie inne odczucia co do tej książki. Częściowo na pewno przez sentyment - w końcu kupiłem ją mimo tego, że mogłem zbudować tylko ten czerwony samochód... i byłem zadowolony :P, ale też kupiłem ją sobie niedawno i zbudowałem dinozaura, dźwig i rodeo. "Za młodu" zbudowałem modele 1, 2, kolejkę i dinozaura. Zarówno wtedy jak i teraz wszystko działało bez zarzutu. Dinozaur chodził jak trzeba (ale owszem, tylko po gładkiej powierzchni), kolejka jeździła bez zarzutu i zmieniała kierunek, dźwig skręca bez problemów, wszystko działa ok, jedynie brak dobrego podparcia do osi, którą się kreci skręcając koła. Rodeo też działa jak należy wywalając minifiga ujeżdżającego byka w dość spektakularny sposób :)
Reszty nie budowałem, choć analizowałem każdy krok każdej budowli. I muszę tu przyznać, że łódź podwodna jest "niejednoznaczna" w swej konstrukcji, trzeba zgadywać co i jak. Rozczarowuje trochę nawet zanim się ją zbuduje.
 
 
 
rafano 

Wiek: 24
Dołączył: 17 Paź 2011
Wpisy: 10
Skąd: Tychy
Wysłany: 2014-12-01, 20:37   

Mam nadzieję, że nie odkopuję za bardzo.
Co jest problemem w kolejce górskiej - Opona zaczyna się ślizgać po linie zamiast toczyć czy nie potrafi pokonać oporu ?
 
 
 
CamelXP 
VIP
Troll, nie dokarmiać


Wiek: 35
Dołączył: 05 Lis 2011
Wpisy: 232
Skąd: Lubin / Norymberga
Wysłany: 2014-12-01, 21:56   

Jakimś cudem przegapiłem tę recenzję.

Książkę tę miałem w ręku tylko przez chwilę ze dwadzieścia lat temu i mnie również najbardziej zapadła w pamięć kolejka linowa. Ten robot to chyba inspirowany jest egzoszkieletem z drugiej części 'Obcego'.

Co do idei, jaka przyświecała twórcom książki: mam wrażenie, że jest to po prostu zbiór odrzuconych modeli 'B' dla konkretnych zestawów, stąd ograniczony wachlarz klocków, na przykład BATYSKAF (SEARCH SUB) jest wykonany z części dostępnych w zestawie 8862.

Recenzja według mnie bardzo sympatyczna, przeczytałem całą. Zadałeś sobie masę trudu, żeby wszystko zbudować, sfilmować, obfotografować, przetestować, opisać...
Gratuluję i dziękuję, wspomnienia ożyły :)
_________________
Inne moje hobby
 
 
 
koala 

Wiek: 35
Dołączył: 12 Sie 2014
Wpisy: 16
Skąd: Tychy
Wysłany: 2014-12-01, 22:06   

rafano napisał/a:
Mam nadzieję, że nie odkopuję za bardzo.
Co jest problemem w kolejce górskiej - Opona zaczyna się ślizgać po linie zamiast toczyć czy nie potrafi pokonać oporu ?


W mojej kolejce zastosowałem koło 30.4x14 VR (2994+6578). Jest to inna opona niż zaproponowana w książce i z pewnością zapewnia lepszą przyczepność. Nie miałem z nią żadnych problemów.
Problemem jest kwestia "dobicia" do końca trasy linowej. W kolejce zastosowano coś w rodzaju wyłącznika krańcowego. Przy dojeździe do końca liny chodzi o w miarę sprawne odbicie mechanizmu, który przełączy obroty z lewych na prawe. Niestety, ale problemem jest mała moc silnika przy dość dużych oporach toczenia. Pod koniec liny kolejka mocno podjeżdża pod górę i na silniku 2838 zwyczajnie się męczy. Odbicie jest słabe i bywa, że mechanizm utyka w pozycji neutralnej. Konstruktorzy Lego zdawali sobie sprawę z tego problemu dlatego jak przyjrzysz się zdjęciu kolejki z książki to zauważysz klocek swoboodnie zawieszony na linie. Ma on za zadnia przyspieszyć przełączenie obrotów w momencie, kiedy kolejka pod koniec pokonuje najbardziej nachylony fragment trasy.

Obecnie doktoryzuję się nad podobną kolejką ale nie chcę kopiować rozwiązania z 8891. Założyłem sobie, że nie chcę przekroczyć 450-500 g z bateriami a połączenie kabiny z pałąkiem napędowym próbuję zrealizować w dość często spotykany sposób, tzn. pałąk nie wchodzi w środek kabiny ale jakby obtacza ją asymetrycznie z boku (np. taka kolejka). O dziwo wysypałem się przy driving ringu (wymaga sporo siły do przełączenia obrotów), aktualnie próbuję krańcówkę przełożyć bezpośrednio na położenie switcha.
 
 
 
koala 

Wiek: 35
Dołączył: 12 Sie 2014
Wpisy: 16
Skąd: Tychy
Wysłany: 2014-12-01, 22:22   

CamelXP napisał/a:
Zadałeś sobie masę trudu, żeby wszystko zbudować, sfilmować, obfotografować, przetestować, opisać...
Gratuluję i dziękuję, wspomnienia ożyły :)


To fakt, trochę czasu przy niej spędziłem. W sumie nie spodziewałem się w co się pakuję. Ale opłaciło się. Dzięki za miłe słowo.

Może ktoś się pokusi o recenzje poprzednich książek z tej serii? :-) Przeglądając je z grubsza odniosłem wrażenie, że są bardziej kreatywne niż niniejsza.
 
 
 
Mestari 
VIP


Wiek: 38
Dołączył: 25 Wrz 2013
Wpisy: 849
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-12-02, 09:59   

Te modele to nie odrzucone modele B z prostej przyczyny: żaden z nich nie wykorzystuje części tylko jednego zestawu. Najczęściej są to dwa różne wliczając w to tę łódź (używa 6 kół). Może jakieś pojedyncze pod koniec książki, gdzie są te z zestawem sterowania?
 
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0,176 sekundy. Zapytań do SQL: 10