Forum LUGPol Strona Główna Forum LUGPol
www.lugpol.pl

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
8880 Super Car
Autor Wiadomość
aro_kal 
Arek

Wiek: 36
Dołączył: 07 Lut 2006
Wpisy: 436
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-10-26, 18:54   8880 Super Car

8880 Super Car
Rok produkcji: 1994
Ilość części: 1343
Miłość fana: bezcenna



Straszny sobie bat uplotłem porywając się na recenzję modelu, który zna każdy, każdy też ma o nim wyrobione zdanie i pała do niego określonym uczuciem. Z reguły model ten nie pozostaje obojętny nikomu. Oczywiście reguły są po to by je łamać, bo właśnie ja należę do tych osób na których większego wrażenia 8880 nie zrobił, ale po kolei dojdziemy do wyjaśnień dlaczego tak jest.

Klocki zostawmy na koniec, tymczasem poświęćmy nieco czasu na opis pudełka i instrukcji. Może dla niektórych są to zbędne dodatki, które ładnie się palą lub elegancko wypełniają kosz na śmieci. Ja jednak dużą wagę do nich przywiązuję, a właśnie w starych modelach pudełko było "właśnie tym czymś" (cokolwiek się pod tym kryje). Gruba tektura, granatowa od wewnątrz, wieczko dwuczęściowe z przeźroczystą folią, plastikowa wytłoczka, w której można ładnie posegregować klocki. Instrukcja gruba, dobrze połączone kartki, papier porządny (nie rwie się w palcach jak toaletowy - w sumie dobrze, że ten ostatni nie rwie się zbyt często bo nie każdy chce lądować z palcem ... ot taki dodatek nadzwyczajny ode mnie). Budowa modelu przedstawiona dość przejrzyście, jednak nowe modele pod tym względem wygrywają ze starymi. A teraz przejdźmy do klocków i samego modelu finalnego.

Ano klocków jest mnóstwo. Olbrzymią część stanowią czarne belki przeróżnej długości. Smaczku dodają żółte elementy. Gdy już zmyłem kurz z ciemnych klocków, bo jak może wiecie bardzo ciężko dostać 8880 nowy, a na pewno trzeba by za niego dużo zapłacić, przystąpiłem do budowy. Nie spieszyłem się. Budowałem go 2 wieczory, tym razem nie rezygnując z nocnych rozmów z babeczką, jak to było w przypadku mojego moca terenówki :mruga: . Jakoś się udało pogodzić ciężki los mężczyzny wiecznego chłopca, który zupełnie niepotrzebnie ma jakieś obowiązki, a nie jak dawniej same przywileje. A tak prezentują się poszczególne etapy budowy modelu, oj będzie się działo:

1) Niewiele jeszcze można o autku powiedzieć, widać jego wielkość, początek zawieszenia, pierwszy z trzech dyferencjałów, ten akurat łączy przednią oś z tylną. Dalej jest nieco ciekawiej


2) Znikąd pojawia się fragment skrzyni biegów, ktoś wyczarowuje dwa dyferencjały: jeden w tylnej i jeden w przedniej osi, są nawet kardany, które później połączą koła z silnikiem


3) A tu doszły nam elementy układu kierowniczego, jakie to dziwne, że można skręcać i przód, i tył


4) Są też i amortyzatory, na razie nie zamocowane, ale już wkrótce to może się zmienić, skrzynia biegów ukończona, zyskała nawet wajchę


5) Amortyzatory przymocowane, pojawia się maska i fikuśny daszek, jest też silnik V8, bardzo rozłożone ma ramiona to fał, prawie że to bokser już


6) Tylna klapa jest! otwarta? ktoś coś zwinął jak nic


7) Są i kółka (ta kółka, KOLISKA) i oto stoję przed wami w pełnej krasie, czy jestem piękny?


Nie, nie jesteś piękny. Widywałem piękniejsze. Brzydki też nie jesteś. Potrafisz zachwycić wielkością. Rosjanie też budowali duże rzeczy ale nie zawsze były piękne. Zaryzykowałbym nawet twierdzenie, że pięknego to im się nic prawie nie udało. Chociaż to SU...

- Możesz mnie przekonać i powiedzieć coś o sobie, o swoich zaletach.
- No mam 3 mechanizmy różnicowe, 6 kardanów, ładną skrzynię biegów ...
- No ...
- Potężny silnik, który zamiast napędzać mnie, sam musi być napędzany ciężką pracą moich kół. Ho ho, ile ja wypocę żeby rozbujać go na czwórce. Mam też 8 amortyzatorów, po 2 sztuki na jedno koło. Trzymają mnie one z dala od ziemi i bez problemu pokonuję nierówności.
- A może powiesz nam, czemu czasem przednie koła ocierają o błotniki?
- Bo mnie za mocno dociskasz matole. A wspominałem o łańcuchu, który porusza me tłoki w silniku? Jeśli nie to właśnie to robię. Fajny jest co nie?
- Ujdzie.
- Mam otwierany bagażnik, chociaż nie wiem czy to dobra nazwa, bo w istocie bagażu tam nie da się włożyć. Można podziwiać za to moje serce.
- Szkoda tylko, że czasem się ciężko otwiera, jeśli się go za mocno zamknęło.
- Prosta rada - nie zamykaj za mocno. A, i są jeszcze światła, tak, otwierane światła, wiesz, taki bajer co na wioskach można na to niejedną laskę wyrwać.
- To akurat działa bez zarzutu i może nawet widowiskowe jest, tyle tylko, że światła te wcale nie świecą.
- Bom z klocków malkontencie. W fotelach oparcia mi się potrafią ustawiać odpowiednio do pleców kierowcy lub pasażera ...
- Tyle, że na plecy ludzika technic to fotele są za duże. Cały jesteś za duży. Ledwo mi na półkę wlazłeś. Ale już u mnie zostaniesz.

Sąd wyda wyrok kiedy indziej, dziś już mu się nie chce :mruga: .

Jak dla mnie model może być. Być może dlatego jestem taki obojętny wobec niego, że on sam nic nie umie zrobić (tak wiem, gdyby umiał gotować to co innego). Chodzi mi tu w zasadzie o jakieś mechanizmy napędzane silnikiem elektrycznym, czyli to coś co ja bardzo lubię. Jego notowania poprawia natomiast to, że kupiłem model w stanie celującym, bo czy inną notę można dać, gdy na 1300 klocków tylko 3 zatyczki są pęknięte? A jeszcze ta cena ... 45 E od Niemca, który popisał się taką klasą w kontaktach ze mną, że ho ho. Co prawda kółka nabrały takiego nowego odcienia - lekki beż, ale znam moc wody utlenionej i już tydzień się w niej kąpią.

Czas na podsumowanie (oj tym to się dopiero narażę)
- pudełko - 9
- instrukcja - 9
- klocki - 10 (bo dużo, i przydatne)
- model - 6

Czy warto go kupić? Za 45 E tak. A za większą sumę?? Jak ktoś lubi i chce mieć na półce zabawkę ponad półmetrowej długości to czemu nie. Ja kupiłem bo była okazja ale znam dużo osób, które ten model uwielbiają i doskonale wiedzą co można z jego kołami, zawieszeniem i skrzynią biegów zrobić. Im to właśnie dedykuję tę recenzję.



I jeszcze galeria z kilkoma dodatkowymi zdjęciami >>> TU <<<
_________________

Ostatnio zmieniony przez nori 2009-11-04, 13:10, w całości zmieniany 8 razy  
 
 
 
 
Duke 


Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2005
Wpisy: 247
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-10-26, 19:29   

Piękna, poetycka recenzja.
Dałem za niego 230 PLN i nie żałuję, to wspaniała kopalnia klocków, zwłaszcza dla tych, którzy nie mają ich w ilości kilkunastu- kilkudziesięciu tysięcy.
Czasem na zdjęciach model wydaje się przesadnie wysoki, wtedy faktycznie nienajfajniej wygląda. Ale w rzeczywistości to świetna "zabawka".
A jego koła i zawieszenie to prawdziwy skarb, chociaż niejednego może "zaszufladkować" (czasem ciężko wymyślić z tych części lepsze zawieszenie).
_________________

Ostatnio zmieniony przez Duke 2006-10-26, 19:32, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
 
dmac 
Adminus Emeritus


Wiek: 45
Dołączył: 17 Cze 2004
Wpisy: 1615
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2006-10-26, 19:53   

Szczerze mówiąc ja też nigdy nie byłem wielkim fanem wyglądu tego modelu (i pewnie dlatego nigdy go sobie nie kupiłem, nawet gdy po 150 zł chodził na Allegro :) ). Owszem, składnica klasycznych części. Owszem, świetna mechanika jak na tamte czasy. Owszem, fajne koła. Ale żeby zaraz "supercar"... Eee.
Dobra recenzja.
_________________
Pozdrawiam,
dmac
 
 
 
TruckeR 
Sabbath Bloody Sabbath


Wiek: 26
Dołączył: 03 Maj 2006
Wpisy: 852
Skąd: Układ Mendelejewa
Wysłany: 2006-10-26, 20:14   

Ja tam zawsze wolałem 8868, spełniło się i jestem zadowolony. 8880 jakoś nigdy mnie specjalnie nie ciągnęło, bo był jakiś taki.. za sportowy? Zbyt przebajerzony w pewnych miejscach? Nie to, że mi się nie podobał, po prostu nie wzbudzał we mnie specjalnych emocji. W każdym razie recenzja fajnie napisana.
_________________
Nobody wants him, they just turn their heads
Nobody helps him, now he has his revenge!
Ostatnio zmieniony przez TruckeR 2006-10-27, 22:27, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
 
smyk 
VIP


Wiek: 32
Dołączył: 14 Mar 2006
Wpisy: 1964
Skąd: Warszawa-Ochota
Wysłany: 2006-10-26, 20:26   

Ja niedawno kupując 8880 sporo przepłaciłem. Ale chciałem go mieć, by zweryfikować jego legendę. Klocków rzeczywiście całe mnóstwo, ale raczej w kiepskim stanie (urok Allegro). W sumie cała wartość modelu zamyka się w podwoziu. Nadwozia nawet jeszcze nie wybudowałem.

Mam zastrzeżenia do małego skoku zawieszenia i oporów wewnątrz układu przeniesienia napędu. Trudno by było ożywić ten model nawet za pomocą najsilniejszego elektrycznego silnika.

Tak więc legenda odarta z piękna. Rzeczywistość każe uznać model za źródło wielu przydatnych części.

Co do pudła – wspaniały karton. A w instrukcji podobno są błędy.
 
 
 
dmac 
Adminus Emeritus


Wiek: 45
Dołączył: 17 Cze 2004
Wpisy: 1615
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2006-10-26, 20:45   

smyk napisał/a:

Mam zastrzeżenia do małego skoku zawieszenia


Coś musi być na rzeczy, skoro nowsza wersja legendarnych niebieskich wahaczy ma wyraźnie spiłowaną pod kątem główkę, co umożliwia nieco większy skok (np. w 8466).
_________________
Pozdrawiam,
dmac
 
 
 
aro_kal 
Arek

Wiek: 36
Dołączył: 07 Lut 2006
Wpisy: 436
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-10-26, 20:45   

Oj koledzy, poszliście teraz po bandzie z waszymi opiniami. Jesteście surowsi niż ja. Model nie należy do najbardziej uroczych ale naprawdę jest niezły. Skok zawieszenia jak na mój gust wielki - 2,5 cm i nic się nie zacina. Może to kwestia nieodpowiedniego złożenia. Poza tym dostać go w świetnym stanie nie jest łatwo i dlatego niektórzy go atakują. Ja natomiast w pełni wiem co piszę - trafił mi się model w stanie cudnym i dzięki temu mogłem skupić się na jego brakach. Zalety każdy zna.

Cała buda samochodu nie jest urocza bo składa się z belek. Czy to nie uczciwe tak właśnie budować? A dziś jakieś gumowe wężyki, rurki, panele plastikowe zakrywające wszystko co się da. Oczywiście w przypadku niektórych modeli wyszło im to na zdrowie - taki np. 8448. Model ten jest na pograniczy tego co lubię. Ma mocne podwozie robione z belek z kropkami i śliczną budę, zapewne tak wiotką i delikatną, że ręka budowlańca z dziesięcioletnią praktyką murarską, zniszczyłaby ją w mniej niż sekundę na każdy rok jego pracy przy cegłach.

Model alternatywny wygląda za to dobrze. Nie chce mi się go teraz jednak budować.

A gdzie są fani 8880?? Wcięło ich czy jak?? Przecież ten model osiąga tak wielkie ceny na allegro to musi być uwielbiany przez rzesze. Potrzeba tu dyskusji z argumentami zwolenników jak i tych co nimi nie są, choć niekoniecznie są wrogami.
Ostatnio zmieniony przez aro_kal 2006-10-26, 21:42, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
 
smyk 
VIP


Wiek: 32
Dołączył: 14 Mar 2006
Wpisy: 1964
Skąd: Warszawa-Ochota
Wysłany: 2006-10-26, 21:13   

aro_kal napisał/a:
A gdzie są fani 8880?? Wcięło ich czy jak?? Przecież ten model osiąga tak wielkie ceny na allegro to musi być uwielbiany przez rzesze.


Tak do tego podchodząc do tematu to i ja jestem fanem tego modelu bo dałem kupę forsy za niego na allegro. A później przez trzy dni ze szczoteczką i mydłem siedziałem nad miednicą i usuwałem ślady dwunastoletniego postoju na jakiejś słonecznej półce. Gotowość do takich poświęceń może wywołać tylko prawdziwa legenda.

Amortyzatory, dyfry, wahacze, koła, driving ringi, kierownica, łańcuch i to całe mnóstwo technic bricków połączonych zawiasami – to wszystko bardzo mi się teraz przydaje i pomaga w budowaniu własnych konstrukcji. Ja nie kupuję modeli na półkę – dla mnie siła klocków to możliwość wielokrotnego użycia.

Z drugiej strony – muszę być estetą, skoro tak uwielbiam Land Bustera 4404 . To niby nie ma tu nic do rzeczy, ale...
 
 
 
dmac 
Adminus Emeritus


Wiek: 45
Dołączył: 17 Cze 2004
Wpisy: 1615
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2006-10-26, 21:15   

aro_kal napisał/a:

A gdzie są fani 8880??


Fani to tych pozostałych dwieście kilkadziesiąt osób, które nie wypowiedziały się w tym wątku :) .
Zresztą nikt tu nie jechał po bandzie - ja po prostu uważam, że są ładniejsze modele (no, z tym się chyba każdy zgodzi!)
_________________
Pozdrawiam,
dmac
 
 
 
Aurimax 
VIP
Hm...No nie wiem...?


Wiek: 36
Dołączył: 14 Lut 2005
Wpisy: 218
Skąd: Nowy Sącz
Wysłany: 2006-10-26, 21:28   

Model jest MISTRZOWSKI !

Recenzja super , szkoda ,że już go mam . Po przeczytaniu korci mnie by złożyć go raz jeszcze !


BRAWA !


Zapomniałem dodać , ze model kupiłem RAZ złożony , klocki były zakurzone , ale po przetarciu świeciły się jak NOWE :)
_________________
BrickLink
Ostatnio zmieniony przez Aurimax 2006-10-26, 21:30, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
 
Jonder_qind 


Wiek: 29
Dołączył: 27 Maj 2006
Wpisy: 122
Skąd: Tychy
Wysłany: 2006-10-26, 21:38   

Mając lat mniej niż obecnie byłem zakochany po uszy w tym modelu. Niestyt w wakacje było mi dane kupić ten model na allegro. Wszystko miało być ładnie, cacy ale model odbiegał trochę od tego co było podane na aukcji, co mnie strasznie zdenerwowało. Na szczęście sprzedający przyjął reklamacje. Ale miłość prysła :( I raczej już nie kupię 8880, chyba, że trafi mi się jakaś mega okazja.

Sama recenzja bomba :) błyskotliwa i ciekawa. A model, hmm. Jako całość robi nadal na mnie duże warażenie. Jest potężny, a przy tym bawialny. Na części też dobry :) ale do wad dodałbym to, że ma występujący tylko w tym modelu system przeniesienia napędu na koła. To ogranicza zastowoania tego systemu gdyż nie możemy podczepić do nich innych kół. Druga wada to drążek zmiany biegów, który może obsłużyć ich tylko 4. Może to mała wada ale dla mnie istota.
 
 
 
 
Scaner 
Koparka age :-)


Wiek: 28
Dołączył: 23 Mar 2005
Wpisy: 292
Skąd: Rybnik
Wysłany: 2006-10-27, 00:35   

Moim skromnym zdaniem Supercar jest piękny. Jedyny zestaw godny go zastąpić to 8466.
W supercarze jest wszystko co powinno być:
skrzynia biegów, atrapa silnika, działające resory, układ skrętu, przeniesienie napędu.
Brakuje mu kilku rzeczy jak np biegu wstecznego ale jego remake supercar MKII jest ogolnie mówiac do niczego, jakies słabe resory tam powtykali, napęd tylko na tył a skręca tylko przód. Czyli podsumowujac to legenda jaka mozna śmiało postawić obok 8466 i podobnych. A potem rozłozyc i przerobic na co się żywnie spodoba. A że napęd nie kompatybilny... raczej trudno znależć mocniejsze osie niz w tym modelu, to nie to samo co zwykłe axle, tutaj widac ze oś jest gruba i mocna. I nie bałbym się jej zastosować w 2kg ciężarówce. Z przeniesieniem napędu już gorzej (te kardany). Jak koledzy wyżej pisali, model jest świetnym źródłem czarnych części. Az zal mi go było rozłożyć. Mocowanie kół ma drobną wadę. Siedza tak mocno że nie potrafiłem ich rozłożyć... wreszcie zostawiłem je złozone bo w końcu i tak do niczego innego nie pasują.

Swój skatowany supercar mam od kolegi, miał połamane kilka zebatek i brakowało paru klocków ale jakoś to uzupełniłem. Był złożony tylko raz gdy kolega miał 6 lat czyli ponad 10 lat temu. Wystarczylo wyczyścić i wygladał jak nowy. Zlozyłem model główny i stał chwile na półce. Modelu alternatywnego jeszcze nie składałem, moze ktos doda pare słów o nim, czy w ogole warto budować?
_________________
Koparka tu, koparka tam, i ja też koparkę mam :-).
Pierwszy projekt - 8043 + pneumatyka.
 
 
 
Bricksley 
VIP


Wiek: 25
Dołączył: 30 Mar 2005
Wpisy: 2152
Skąd: Stalowa Wola, Kraków
Wysłany: 2006-10-27, 13:59   

Przedewszystkim gratuluje chęci i czasu do napisania obszernej recenzji. Mnie sam zestaw sie bardzo podoba, szczególnie dlatego iż jest z tradycyjnych elementów no i wielu przydatnych części. Nie bali się przynajmniej w nim użyć czarnych elementów do nadwozia. Narazie go nie posiadam i przez długi czas się to nie zmieni. Mam nadzieję że kiedyś spełnię swoje marzenia co do duzych i niedostepnych dla mnie zestawów.
_________________
Pozdrawiam, Bricksley :)
 
 
 
 
Thundi
[Usunięty]

Wysłany: 2006-10-27, 19:42   

Dla mnie ten model od kiedy go zobaczyłem (jakoś w permiere w 1994r.) odrazu wpadł mi w oko i uważałem, że jest to jeden z najlepszych modeli dorwałem go niedawno bo przed wakacjami tego roku jednak przez te 12 lat nie stracił na wartości w moich oczach. Prubowałem go przerobić i może to kiedyś zrobie lecz złożony wyglad poprostu pięknie. Wiele osób odwiedzających mnie otwiera buzie i patrzy ze zdziwieniem na ten model. (Notabene w pokju mam jeszcze kilka dziwnych rzeczy takich jak lampka neonowa w krztałcie roweru i one nie wzbudzają zachwytu takiego jak ten model). Wiele nowszych modeli mi się nie bardzo podoba przez właśnie te dziwne rurki itp. On jest tych udziwnień pozbawiony przez co jest dla mnie doskonałym modelem.

smyk napisał/a:
A w instrukcji podobno są błędy.

Konkretnie jeden, ale takie to się chyba w każdym tak dużym modelu zdażają.
 
 
 
Robson 


Wiek: 25
Dołączył: 31 Sie 2006
Wpisy: 709
Skąd: Łódź-Bałuty
Wysłany: 2006-10-28, 07:34   

KUPIE TAKI !! Pozdrawiam JAK COS PRV
_________________
Cb1100RR
 
 
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0,142 sekundy. Zapytań do SQL: 11