Forum LUGPOL Strona Główna Forum LUGPOL
www.lugpol.pl

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
[MOC] T29 Heavy Tank
Autor Wiadomość
Sariel 
VIP
p.o. majstra


Wiek: 36
Dołączył: 28 Mar 2007
Wpisy: 5090
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-08-13, 19:26   [MOC] T29 Heavy Tank



Dane techniczne:
Wymiary: dł. 83s (z lufą) / szer. 28s / wys. 24s (bez anten)
Waga: 3.035 kg
Zawieszenie: wałki skrętne
Napęd: 2 x PF L z redukcją 3:1 na tylne koła napinające
Silniki: 2 x PF L, 5 x PF M, 3 x 71427

Oryginał
W 1944 roku amerykańskie wojska pancerne w Europie, z trudem użerające się z Tygrysami, zaczęły się napotykać na brzydką niespodziankę pod tytułem Tygrys 2. Pierwsza reakcja amerykańskiego dowództwa byłą zdecydowana i polegała na... przemianowaniu 46-tonowego Pershinga na czołg ciężki. Drugą reakcją były przyspieszone prace nad czołgiem ciężkim z prawdziwego zdarzenia, zdolnym polować na Tygrysy 2. Punktem wyjścia takich prac był projekt T29, bijący parametry Tygrysów pod niemal każdym względem. Był to projekt dość ciekawy, wyposażony w szereg nowatorskich rozwiązań takich jak zaawansowany układ przeniesienia napędu, łączący w jedno skrzynię biegów, układ skrętu i hamulce, czy gąsienice z "listkami" rozkładanymi na zewnątrz dla poprawienia manewrowości, co nadawało im niezwykły "podwinięty" kształt. Dał on początek kilku dalszym projektom oznaczonym od T30 do T34, które były bliźniaczo podobne a różniły się głównie silnikami, armatą i szczegółami wyposażenia wieży. Rozróżnienie tej rodziny czołgów, z których żaden nie wszedł zresztą do służby, jest problematyczne, tym bardziej że wiele kolejnych prototypów powstawało z przeróbek tych wcześniejszych. T29 wyróżnia się jednak charakterystycznymi "uszami" na wieży, kryjącymi dalmierz optyczny. Jest to dla ścisłości wersja T29E3, i z trzech zachowanych do dziś prototypów T29 tylko jeden ma takie uszy - E3 właśnie.
T29 należał do sporej grupy czołgów opracowanych za późno żeby wziąć udział w wojnie. Po kapitulacji Niemiec rozważano jego zastosowanie przeciwko Japonii, ale projekt Manhattan okazał się wystarczający. Zresztą nawet bez tego pomysł zastosowania 64-tonowego potwora przy którym Tygrys wyglądał jak mała śmieszna zabawka do inwazji z morza był karkołomny.

Po lewej słynny "mobilny bunkier" T95. Po prawej T29, przy którym T95 wygląda jakoś tak krucho.


Ukończone prototypy T29 posłużyły do studiów nad napędzaniem czołgów ciężkich i wielu badań. Nie jest przesadą powiedzenie że czołg ten miał wpływ na wszystkie późniejsze amerykańskie czołgi ciężkie - późniejsze modele Pershingów są do niego łudząco podobne, a ja dopatruję się podobieństw i w dzisiejszym Abramsie.
T29 przykuł moją uwagę w meczach World of Tanks. Generalnie natknięcie się na ten czołg zawsze oznacza problemy, sam natomiast jeżdżę T34, który jest wariantem bardzo specyficznym i przez to arcyciekawym w grze. Wyobraźcie sobie czołg z działem zdolnym uszkodzić praktycznie wszystko i z wyjątkowo grubą wieżą która jest niemal nie do ruszenia. Do tego kadłub z cieniutkim pancerzem, skromna prędkość i ogromna sylwetka dla artylerii przeciwnika. Ta ciekawa kombinacja cech zaskarbiła T34 przydomek "hull down king", czyli mistrza taktyki chowania się kadłubem za przeszkodami i wystawiania tylko wieży. Polecana taktyka w tym przypadku to "jeśli widzisz tylko wieżę T34 i nic więcej, zawróć i poszukaj innej drogi".

Model:
Model rodził się przez rok, z jednym założeniem: miał strzelać. Przy każdym czołgu który dotąd zbudowałem były jęki że no fajnie, ale powinien strzelać, i to koniecznie przez lufę bo strzelanie z działka ukrytego w wieży, jak w moim K2, już nie jest takie fajne. Sam nie widzę co w tym fajnego, mechanizm strzelający zbudować łatwo a strzelanie przez lufę wymaga wielkiej, kanciastej i brzydkiej lufy, no ale dobrze. Długi czas budowy to efekt wielu zmian koncepcji: na początku byłem zbudzony wałkami skrętnymi i eksperymentowałem z zawieszką na gumkach o zdalnie regulowanym napięciu. Działało, ale zajmowało prawie cały kadłub, komplikowało montaż kół jezdnych i w praktyce niewiele tak naprawdę dawało. Robiłem próby z kilkoma wersjami tego rozwiązania i byłem o krok od odpuszczenia sobie całego czołgu, ale w końcu postanowiłem jednak wrócić do wałków skrętnych.

Czołg miał od początku korzystać z SBricków, bo wybór między dwoma SBrickami umieszczonymi w dowolnym miejscu a czterema odbiornikami IR które muszą być odsłonięte był prosty. Zastosowanie SBricków pozwoliło wcisnąć je pod tył wieży, miejsce które z uwagi na rozmiar wieży w ogóle by się nie nadało na odbiorniki PF. Na samym tyle kadłuba znalazły się zamontowane w poprzek silniki PF L, każdy z 3-krotną redukcją, a także atrapa silnika V6 i mechanizm podnoszenia klap silnika żeby ją odsłonić. Oryginalny czołg napędzany był V12, ale tu nawet gdyby się zmieściło, widoczne byłoby tylko 6 cylindrów - żeby otworzyć drugi zestaw klap trzebaby najpierw zdjąć wieżę. Klapy są dwie, każdą otwiera osobny silnik 71427 ponieważ na połączenie ich z jednym silnikiem nie ma miejsca. Trzeci silnik 71427 napędza atrapę silnika, z tym że nauczony doświadczeniem z mojego Tygrysa XL w którym permanentnie włączona atrapa była irytująco głośna, zastosowałem tu dyskretny włącznik między klapami. Przy okazji silnik 71427 ma ten niezamierzony, ale fajny efekt, że przy wyłączaniu wytraca prędkość stopniowo i cała atrapa zwalnia obroty przez dłuższą chwilę jak jakiś silnik okrętowy. Co istotne, klapy dają się otworzyć w każdej sytuacji - nawet kiedy blokada transportowa lufy jest złożona i leży na nich, albo kiedy wieża jest zwrócona do tyłu z lufą opartą na blokadzie.



Z przodu kadłuba znalazł się karabin na mocowaniu kulowym własnej konstrukcji, tak jak w moim Tygrysie XL, z tą różnicą że tu jest większy i sterowany dwoma silnikami PF M niezależnie od wieży. Sama wieża siedzi na obrotnicy nowego typu, co robi w praktyce tylko tę różnicę że nie ma takiego luzu jak starsza obrotnica zazębiona ze ślimakiem. Z przodu wieży znalazł się mechanizm strzelający wykorzystujący amortyzator odciągany silnikiem PF M. Nie polecam tego rozwiązania bo po dłuższym używaniu silnik wydaje się zdychać. Amunicją są axle 3 ze stopem dostarczane ze zwykłego liftarma służącego za magazynek na 5 pocisków. Wypróbowałem masę sposobów podawania amunicji, łącznie z czymś w rodzaju zsypu albo liftarmem przesuwanym w poprzek na gumkach, ale wszystko się zacinało - jedynie pionowy liftarm przesuwający się pod własnym ciężarem okazał się rozwiązaniem niezawodnym. Całość ma w miarę dobry zasięg i impakt, ale pociski spowalnia długa lufa, musiałem też zmienić amortyzator na bardziej miękki bo silnik zaczął się nie wyrabiać. Sama lufa jest całkowicie gładka od środka i ma przekrój wewnętrzny 1x1 studa. Robi to dużą różnicę - wczesna wersja lufy, z liftarmami na górze i dole, ale z płytkami obróconymi spodem do środka po bokach powyżej pewnej długości zwyczajnie zatrzymywała pociski.

Cały mechanizm strzelający, napędzany jednym silnikiem PF M, zmontowany jest w zwartą całość na końcu lufy i podnoszony/opuszczany wraz z nią. Pozwala to strzelać niezależnie od kąta podniesienia lufy, a zakres podnoszenia - za które odpowiada kolejny PF M i jeden mały LA - jest większy niż w oryginalnym czołgu. Ponieważ lufa jest bardzo ciężka a w kadłubie brakło miejsca na baterię, bateria znalazła się z tyłu wieży. Działa tam jako przeciwwaga dla lufy, i jest przy tym łatwo dostępna.

Od strony estetycznej wiele rzeczy zostało poświęconych dla poprawnego działania. Jest to model z serii funkcja ważniejsza niż forma, dlatego przód kadłuba jest mniej nachylony niż w oryginale, a karabin maszynowy ma bardzo masywną, brzydką osłonę. Tył kadłuba powinien być nieco bardziej podcięty, podobnie jak tył wieży. Nie jestem zadowolony z przodu wieży, gdzie trzy skomplikowane panele: górny i dwa boczne, dość niechętnie łączą się z przerośniętą osłoną jarzma armaty, kryjącą w sobie cały mechanizm strzelający. Panele boczne wieży są zbyt wyskie, ich górne krawędzie zbyt kanciaste, a panel górny za mało złamany, powinien być bardziej spadzisty i mocniej opadać ku przodowi. Na swoje usprawiedliwienie mogę powiedzieć tylko, że jest to najbardziej skomplikowana z wyglądu wieża z jaką kiedykolwiek miałem do czynienia, a przód wieży jest w zasadzie kompletnie wypełniony mechaniką.

Galeria

Fotki:


I film:
https://www.youtube.com/watch?v=EfAbEZBLXps
_________________
Kalkulator przełożeń | Generator miniaturek z BSa/Majhosta
Ostatnio zmieniony przez Sariel 2015-08-13, 23:58, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Uncle Jaca 
VIP
4x4 6x6 8x8 i 6x9


Wiek: 38
Dołączył: 21 Kwi 2012
Wpisy: 1122
Skąd: Tarnowskie Góry
Wysłany: 2015-08-13, 20:44   

Ale super! Niemożliwościowy wręcz, no i strzela.... gratuluję.
_________________
Pies utonął, łańcuch pływa
 
 
 
Jellyeater 
VIP

Wiek: 35
Dołączył: 16 Mar 2014
Wpisy: 2070
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-08-14, 05:25   

Pięknie mu zawieszenie pracuje. Szkoda, że Lego nie robi czołgów. :)
_________________
Ile by nie było to i tak jest za mało.
Szacunek do klocków, nienawiść do COBI, tak zostałem wychowany.
foto
 
 
 
legosamigos 
VIP


Wiek: 44
Dołączył: 11 Kwi 2012
Wpisy: 3018
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2015-08-14, 10:00   

I pewnie nie zrobi. No chyba, że pójdą w ślady Cobi. Zupełnie nie przepadam za tematyką militarną, ale czołg Pawła jest rewelacyjny. Fajnie działa zawieszenie, podoba mi się również mechanizm bocznego działka no i strzela główne działo. Rewelacja. Mogłeś Paweł jeszcze komputerowo dodać chmurę dymu, gdy wylatują pociski z lufy :) Natomiast ten "mobilny bunkier" wygląda jakby go ktoś przypadkowo zdeptał :D
_________________
Moje życie jest jak klocki Lego, nigdy nie wiem, co zbuduję
Ostatnio zmieniony przez legosamigos 2015-08-14, 10:01, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
 
Jea 

Wiek: 36
Dołączyła: 06 Lip 2015
Wpisy: 8
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-08-14, 12:03   

Czołg jest bardzo ładny i ładnie strzela, ale ta lufa jakaś taka brzydka i dziurawa, w porównaniu z resztą konstrukcji w SNOT.
Ostatnio zmieniony przez Jea 2015-08-14, 12:40, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
MarcinMK 


Wiek: 48
Dołączył: 01 Lis 2013
Wpisy: 379
Skąd: Kołobrzeg
Wysłany: 2015-08-14, 12:54   

Dla mnie rewelacja. Żałuje, że nie robisz instrukcji, chyba, że... Wygląd, mechanizmy w środku - super, szkoda troszkę, że lufa kanciasta. No i chomik... normalnie bandyta! Bardzo podobają mi się Twoje czołgi, są świetne, dopracowane.
_________________
1971
 
 
 
Mestari 
VIP


Wiek: 40
Dołączył: 25 Wrz 2013
Wpisy: 1191
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-08-14, 16:57   

Świetny jest... mechanizmy proste, ale jak już się je zobaczy ;) Przedtem tylko zastanawiałem się jak to wszystko zrobiłeś. Masz gdzieś może zdjęcie zawieszenia?
 
 
 
Sariel 
VIP
p.o. majstra


Wiek: 36
Dołączył: 28 Mar 2007
Wpisy: 5090
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-08-14, 17:12   

Akurat zawieszenie to w tym wszystkim jest najprostsze :) I nie, nigdy jeszcze nie udało mi się uszkodzić axli skręcaniem ich.

_________________
Kalkulator przełożeń | Generator miniaturek z BSa/Majhosta
 
 
 
Mestari 
VIP


Wiek: 40
Dołączył: 25 Wrz 2013
Wpisy: 1191
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-08-14, 22:50   

Dzięki. Wow, w życiu bym nie pomyślał, że same axle tak pracują...
 
 
 
Sariel 
VIP
p.o. majstra


Wiek: 36
Dołączył: 28 Mar 2007
Wpisy: 5090
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-08-14, 23:50   

Kwestia wagi. Tu masz 3 kg na 16 kół jezdnych, wychodzi ponad 180 gramów średnio na axel. Oczywiście długość axla wpływa na twardość zawieszenia, do lekkiego modelu będziesz chciał użyć dłuższych. W tym przypadku axle mają, jeśli dobrze pamiętam, 7 studów długości wolnej do skręcania. Zresztą całość doskonale widać na tej fotce: http://www.brickshelf.com...IP/dsc07380.jpg
_________________
Kalkulator przełożeń | Generator miniaturek z BSa/Majhosta
 
 
 
Krzysiek 


Wiek: 38
Dołączył: 06 Sty 2015
Wpisy: 117
Skąd: Głogówek
Wysłany: 2015-08-26, 08:37   

Rewelacja, wszystko świetnie sie prezentuje no i funkcjonuje. Zdjęcia tego tak nie prezentują, ale po ogladnięciu filmiku jestem pod wrażeniem, pewnie nawet z instrukcja nie łatwo było by to zbudować :)
 
 
 
legosamigos 
VIP


Wiek: 44
Dołączył: 11 Kwi 2012
Wpisy: 3018
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2015-08-26, 10:35   

Krzysiek napisał/a:
...pewnie nawet z instrukcja nie łatwo było by to zbudować :)


Sariel to maszyna do robienia MOCy na naszym forum, więc instrukcje dla Niego to pestka :D
_________________
Moje życie jest jak klocki Lego, nigdy nie wiem, co zbuduję
 
 
 
 
Mlody 
VIP


Wiek: 30
Dołączył: 11 Wrz 2014
Wpisy: 471
Skąd: Pszczyna
Wysłany: 2015-08-26, 19:37   

legosamigos napisał/a:
Krzysiek napisał/a:
...pewnie nawet z instrukcja nie łatwo było by to zbudować :)


Sariel to maszyna do robienia MOCy na naszym forum, więc instrukcje dla Niego to pestka :D


Krzyśkowi chodziło chyba o coś zupełnie innego ^^
_________________
I will do what I must! -> You Will try......
http://brickset.com/sets/ownedby-Mlody
 
 
 
hellboypl 


Wiek: 40
Dołączył: 14 Maj 2015
Wpisy: 80
Skąd: Łódź-Warszawa
Wysłany: 2015-08-26, 20:28   

Mega klasa. Ja się męczę aby wypocić mały MOC, a Tobie wypadają jak z rękawa. Z tym się trzeba urodzić. Szacunek.
_________________

 
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0,069 sekundy. Zapytań do SQL: 12