Forum LUGPol Strona Główna Forum LUGPol
www.lugpol.pl

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
42037 Formula Off-Roader
Autor Wiadomość
nori 
Adminus Emeritus


Wiek: 38
Dołączył: 02 Lut 2005
Wpisy: 905
Skąd: Kraków
Wysłany: 2015-10-28, 07:20   42037 Formula Off-Roader

To jest wpis z z 8studs. Zapraszam także na facebooka.

42037 Formula Off-Roader



Seria: Technic
Rok premiery: 2015
Liczba elementów: 494
Figurki: -
Wymiary pudełka: (w przybliżeniu) 38 x 26 x 7 cm
Cena: $59.99, £44.99, 49.99 €, 229,99 zł

BrickSet, BrickLink

Obecnie jestem miłośnikiem serii głównie minifigurkowych, jednak "kilka" lat temu moją najukochańszą serią był Technic. Ale to stare dzieje, gdzie instrukcje były dość zwięzłe (w jednym kroku dodawaliśmy nawet paręnaście elementów!), do tego bardzo estetyczne z jasnym jednolitym tłem i prezentacją elementów na papierze milimetrowym (strasznie mi się to podobało), a okładki zarówno książeczek jak i pudełek miały blueprinty jako tło (pamiętam jak je przerysowywałem, uzupełniając zasłonięte przez zdjęcie fragmenty!). Choćby lata 1988-1990 skąd pochodzą takie cuda jak 8832 Roadster (mój pierwszy Technic!), 8835 Forklift (uwielbiam ten zestaw, mimo że miał mały błąd konstrukcyjny, na szczęście banalny do poprawienia), 8862 Backhoe Grader (moje marzenie, w realiach tamtych czasów niemożliwe do zrealizowania), 8850 Rally Support Truck (o oryginalnym silniczku do napędzania tego potwora mogłem zapomnieć, ale na szczęście były relatywnie tanie bazarowe "zdalnie" sterowane autka i czołgi, z których można było wyciągnąć całkiem przyzwoite silniczki! Trochę kombinacji, gumka i klockowe autko zasuwało!).

Później seria Technic nieco podupadła (tak od 1995-1997) i mimo że zdarzały się nadal perełki (8480 Space Shuttle!) to ja wtedy razem z TLG wpadłem w Dark Age. Technic w chwale powrócił koło 2003 roku, a takie coś jak 8455 Back-Hoe można wręcz nazwać arcydziełem. Zresztą podobnie jak 8275 Motorized Bulldozer i 8421 Mobile Crane. Te trzy zestawy uważam za rewelacje, jednak w myśl zasady, że nie można mieć wszystkiego, moje umiłowanie plastikowego świata ograniczyło się "jedynie" do serii minifigurkowych czy specjalnych.

I w sumie przez "przypadek" wpadł mi w ręce rozmiarowo średni zestaw z aktualnej oferty TLG. I mimo, że zestaw doczekał się jak zwykle rewelacyjnej video recenzji Sariela, czy też świetnej (także jak zwykle) video prezentacji Bricks Planet, to tak nieco na przekór, serdecznie zapraszam do recenzji jednak tylko w formie pisanej, do tego z perspektywy osoby, która z Technicem miała do czynienia lata temu.

Pudełko pod względem graficznym bardzo ładne, zestaw prezentuje się naprawdę nieźle na nieco ponurym tle, tym bardziej, że autko jest połączeniem zarówno ciemnych elementów jak i klocków w bardzo żywych kolorach, co daje naprawdę doskonały efekt.



Z tyłu pudełka zaprezentowano model alternatywny, zresztą bardzo podobny do głównego. Trochę dziwi pominięcie ukazania funkcjonalności modelu, tak często wypunktowywane w seriach minifigurkowych, wszak w Technicu funkcjonalność to bardzo ważna cecha!



Na zawartość składają się elementy pogrupowane w paru woreczka, plus luzem wrzucone opony,



oraz instrukcje i arkusz naklejek, niestety w pudle umieszczone bez żadnych dodatkowych zabezpieczeń.



Naklejki wydrukowano na błyszczącym papierze co wygląda może nieco kiczowato, ale idealnie pasuje modelowi. Poniżej skan, niestety skaner nie złapał efektu błyszczenia.



Z zestawem otrzymujemy dwie drukowane instrukcje, w jednej znajdziemy plany budowy głównego modelu, w drugiej alternatywnego. Bardzo sensowny podział!

Plany budowy są czytelne, dość rozwleczone, lecz nie do przesady. Podczas składania zauważyłem jeden błąd: strona 41, krok 7: w dymku mamy podane, że potrzebujemy po jednym danym elemencie, tymczasem wymagane są po dwie sztuki. W sumie pierdoła.









Dla mnie zestaw obfitował w sporą liczbę ciekawych i dla mnie nowych elementów, z których najbardziej zaciekawiły mnie elementy zawieszenia. Mechanizm różnicowy to nie nowy patent, ale widzę, że w ostatnich latach TLG usprawniło jego składowe. Ucieszyłem się, gdy zauważyłem charakterystyczne małe tłoki, które jak widać, ogólnie nie zmieniły się od lat. Także małe amortyzatory nadal występują, acz kiedyś był ich tylko jeden rodzaj (szary), a teraz pojawiło się ich trochę więcej (z tego co zauważyłem, różniących się "siłą nacisku").



Drobnica wypełniła aż trzy woreczki, ale nie ma się co dziwić, takie elementy zawsze szły na pęczki.



Mimo, że cały model nie należy do największych, to jednak choćby koła potrafią zrobić wrażenie swoją wielkością. Szczególnie jak ktoś jest przyzwyczajony do takich serii jak Pirates. ;)



Zaczynamy składanie! Już pierwsze kroki to niezła zabawa, z przyczepianiem elementów "od każdej strony", wsuwaniem uchwytów (będzie trzeba się nakombinować przy rozkładaniu!) i całkiem ciekawymi łączeniami. Standardowego łączenia za pomocą studów praktycznie tu się nie uświadczy!



Powstaje układ skrętny, gdzie każde koło jest dodatkowo niezależnie amortyzowane! I wszystko działa idealnie! Kiedyś coś takiego dało się zrobić, aczkolwiek nie prezentowało się to aż tak zgrabnie.



Silnik, czyli poruszające się tłoki, gdy jeździmy naszym pojazdem. Taki układ cylindrów i tłoków w świecie LEGO jest dobrze znany już od 1990 roku (forma cylindra w między czasie delikatnie się zmieniła, ale tylko kosmetycznie)!



Przód nabiera wyrazu,



czas zająć się tylną osią. W terenowym autku mechanizm różnicowy to podstawa!





Dokładamy sterowanie skrętem, amortyzatory oczywiście już działają.



Oba moduły łączymy w jedną całość.



Na tym etapie de facto kończy się zajmowanie funkcjonalnością, a przechodzimy do spraw wizualnych. Wyloty przy silniku (nieco ubogie, mogłyby być bardziej zarysowane), siedzenie w gustownym niebieskim kolorze,



elementy karoserii. Nasze autko coraz bardziej nabiera wyrazu.



Klatka chroniąca kierowcę dopełnia dobre wrażenie, a do tego dokłada jeszcze małe ziarenko do głównej fikcjonalności - można ją podnosić.



Cały model w pełnej okazałości!











Wizualnie prezentuje się naprawdę bardzo ładnie! Może momentami ma za duże "prześwity" w konstrukcji, ale to w końcu Technic, a nie Model Team. Mnie zdziwiły gabaryty, sądziłem, że autko będzie o wiele mniejsze!

No i fikcjonalność, którą pozwólcie, że zaprezentuję nie na filmikach, ale na serii zdjęć.
Mamy więc działający silnik, czyli gdy zasuwamy naszym autkiem po podłożu, wyraźnie widać pracę tłoków. Do tego dzięki mechanizmowi różnicowemu nie ma co przejmować się z nierównomiernym obracaniem się tylnych napędowych kół (co zdarza się praktycznie non stop, szczególnie na nierównomiernym podłożu czy podczas skrętu).



Kabina się otwiera. To akurat tani i może zbędny patent, ale w sumie zawsze jest coś dodatkowego co się rusza.



Dzięki małemu kołu zębatemu na górze kabiny, naszym autkiem możemy bez problemu skręcać.



I niezależne zawieszenie, gdzie każde koło posiada swój własny amortyzator! Oczywiście podczas pracy zawieszenia nie ma najmniejszego problemu czy z pracą układu różnicowego, czy skrętnego. Wszystko gra jak ta lala! I dostarcza niezłej zabawy!





Podczas składania bawiłem się świetnie, tym bardziej, że sporo elementów i sposobów konstytucyjnych było dla mnie zupełną nowością. Poszczególna funkcjonalność nie przynosi jakiegoś podmuchu świeżości, wszystkie zastosowane tu mechanizmy w LEGOwym świecie występują od lat, ale ich łączne zastosowanie w tak zwartym i zgrabnym modelu wyszło nad wyraz dobrze. Wszystko działa jak należy, a zabawa dostarcza sporej przyjemności. Wygląd samochodziku to także zaleta, potrafi naprawdę cieszyć oko. Ogólnie: jak dla mnie, model ten jest bardzo udany i daje sporą przyjemność w obcowaniu z nim. Mimo, że nie jest żadnym krokiem milowym, to według mnie jak najbardziej warto się nim zainteresować. Tym bardziej, że nie kosztuje tyle co flagowce, a otrzymujemy tu całkiem sporo ciekawych mechanizmów i części, w tym świetne koła. Dla dzieci dodatkowym atutem będzie duży aspekt edukacyjny, właśnie z powodu możliwości podejrzenia, jak pracuje niezależne zawieszenie w połączeniu z mechanizmem różnicowym i układem skrętnym. No i autko dostarcza naprawdę sporo frajdy! Z mojej strony polecam, acz pamiętajcie, w temacie Techica jestem laikiem.


Dziękuję Stowarzyszeniu Zbudujmy to! za udostępnienie niniejszego zestawu do recenzji!


PS.
Model alternatywny wydaje się być nieco uboższą wersją głównego, póki co, główny daje mi tyle frajdy, zę nie chciałem go rozglądać. Tak więc pewnie o modelu B kiedyś wspomnę, ale nie w najbliższej przyszłości.
_________________
Recenzje i ciekawostki ze świata LEGO: 8studs
Ostatnio zmieniony przez bacon 2015-10-28, 10:18, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
halerz 


Wiek: 35
Dołączył: 07 Lut 2015
Wpisy: 134
Skąd: Cieszyn
Wysłany: 2015-10-28, 16:51   

Jako że stałem się dzięki LugPolowi posiadaczem tegoż modelu (jeszcze raz dziękuję) i podobnie jak autor do czynienia z zestawami Technic miałem lata temu też zabiorę głos. Podobnie jak nori zestaw oceniam bardzo pozytywnie, co od części to byłem zaszokowany ich różnorodnością (nie dziwota jeśli ostatnim moim zestawem Technic był 8815 Speedway Bandit). Funkcjonalność stoi na wysokim poziomie, wszystko działa bez zastrzeżeń, składanie bezproblemowe.
Co do modelu alternatywnego to jest on mocno zubożoną wersją modelu A i moim zdaniem można było się pokusić o zaprezentowanie czegoś innego. Model B nie posiada amortyzacji kół przednich i z niewiadomych względów pracujące tu w modelu A sprężyny umieszczono w okolicy silnika, jednakże w tym miejscu nie posiadają jakiejkolwiek funkcjonalności i umieszczone zostały tu tylko "ku ozdobie".
 
 
 
SERVATOR 
VIP


Wiek: 43
Dołączył: 08 Lis 2013
Wpisy: 2501
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-10-28, 17:26   

Recenzja jak zwykle świetna. Zawsze dbasz o detale tak, że zwyczajnie nie ma się do czego przyczepić... ;)
Model jednak nie bardzo mi się podoba - zwłaszcza za tę cenę.
_________________
Mój "blożek"
Liga Gorących Szesnastek
 
 
 
Biedrus 
The Old Hunter


Wiek: 37
Dołączył: 31 Maj 2015
Wpisy: 773
Skąd: Tarnów
Wysłany: 2015-10-28, 20:07   

Mi się również ten model nie podoba. Nie mam na niego absolutnie żadnego ciśnienia.
_________________
Moja kolekcja
 
 
 
Jellyeater 

Wiek: 32
Dołączył: 16 Mar 2014
Wpisy: 1285
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-10-28, 20:51   

229 za coś co ma atrapę silnika i pół atrapy zawieszania, oraz sterowanie na korbę? :) Myślałem, że to 150 kosztuje.
_________________
Ile by nie było to i tak jest za mało.
Szacunek do klocków, nienawiść do COBI, tak zostałem wychowany.
foto
 
 
 
A.Brickovsky 
one helluva stud


Wiek: 30
Dołączył: 01 Lis 2015
Wpisy: 166
Skąd: Wodzisław Śląski
Wysłany: 2015-12-29, 16:12   

Już jakiś czas temu udało mi się dostać nowy egzemplarz (-pudełko) za niewiele więcej niż połowę MSRP. Porobiłem fotki z myślą o napisaniu recenzji, ale odłożyłem temat na półkę. I teraz, mimo że model dość świeży, znowu widzę że się spóźniłem, w dodatku natykając się na tak szczegółową recenzję, że moja i tak by się chowała ;-)

Mimo to pozwolę sobie zamieścić kilka własnych spostrzeżeń i zdjęć. Osobiście model podoba mi się, i to bardzo. Podobnie jak autor powyższej, sam jestem, zwłaszcza ostatnio, miłośnikiem Systemowych modeli. W tym modelu jednak coś mnie przyciągnęło - nie wiem czy jaskrawe kolory czy olbrzymie koła, ale na pewno jedno z dwojga.

Zabawę zacząłem od modelu B, jak to ostatnio mam w zwyczaju. Chyba zbyt wiele razy zdarzało mi się zacząć od modelu A i na nim też skończyć, więc wziąłem się na sposób, żeby temu lenistwu zapobiec.



Byłem ciekaw czy do środka wejdzie moja figurka Technic. Cóż, niby weszła...



...ale z pewnymi oporami ;)



Znacznie lepiej wypadło z figurką poza kabiną.



Natomiast model A, który zresztą prezentuje się dużo lepiej, i to mimo braku naklejek, które sobie darowałem, posiada już większą kabinę, w sam raz dla klasycznego ludzika Technic.









Można zatem obejść sobie na swój sposób "bezfigurkowość" Technic, o ile to komuś przeszkadza, można też naklejki zostawić w szufladzie i niewiele się straci. Zestaw na pewno ma potencjał wystawowy, w sensie przyciągania wzroku. Podejrzewam też, że podwozie byłoby ciekawą bazą do wykorzystania w MOCach, ale nie mnie to sprawdzać.

Podsumowując ten skromny aneks do recenzji Noriego - z czystym sercem mogę autko polecić każdemu. Ale zgadzam się, że nie w sugerowanej cenie... która jest kosmiczna. Jeśli tak jak ja traficie na okazję - bierzcie w ciemno.
_________________
Mów mi Alonzo.
 
 
 
Durzy 


Wiek: 31
Dołączył: 23 Lut 2014
Wpisy: 902
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2015-12-29, 17:00   

Też jestem Technicowym laikiem i w podobnych latach jak nori, po unikalnym 8479: Barcode Multi-Set popadłem w Dark Age.

nori napisał/a:
Powstaje układ skrętny, gdzie każde koło jest dodatkowo niezależnie amortyzowane! I wszystko działa idealnie! Kiedyś coś takiego dało się zrobić, aczkolwiek nie prezentowało się to aż tak zgrabnie.


Powiedziałbym, że akurat przednie zawieszenie tak samo zgrabnie ma 8858: Rebel Wrecker z 1994. Według mnie Lego miało większe problemy z nieskrętnym, napędzanym i niezależnym zawiedzeniem niż ze skrętnym niezależnym. Np. w modelu B 8880 tylne koła nie są skrętne w teorii, bo mają olbrzymie luzy.

nori napisał/a:
W terenowym autku mechanizm różnicowy to podstawa!


Nie! W terenowym aucie, które głównie jeździ po mało przyczepnych nawierzchniach brak mechanizmu różnicowego jest mniej przeszkadzający niż w pojeździe asfaltowym. Ba! Może nawet pomóc w wielu sytuacjach. W wielu terenówkach mechanizm różnicowy się nawet całkowicie blokuje (czyli jakby "wyłącza) po wjechaniu w teren. Na asfalcie blokuje się tylko mechanizm różnicowy w przypadku drag racu - czyli wyścigów po prostej oraz w niektórych potwornych, sportowych autach z napędem 4x4 można zablokować centralny mechanizm, ale jest to odradzane i mechanicznie szkodliwe na suchej nawierzchni.

A.Brickovsky napisał/a:
można też naklejki zostawić w szufladzie i niewiele się straci.


Oceniając po zdjęciach to jednak sporo się traci.
 
 
 
martinb 
Nie znoszę owadów!


Wiek: 35
Dołączył: 11 Sty 2015
Wpisy: 519
Skąd: Świebodzin
Wysłany: 2015-12-29, 18:15   

Recenzja tradycyjnie trzyma najwyższy poziom. Jednak mimo to nie przekonała mnie do tego zestawu. Ten zestaw ma coś w sobie, co sprawia, że nie podoba mi się jako całość. Problem w tym, że nie potrafię tego określić. :-(
_________________
OWNED | WANTED | SKLEPIK
 
 
 
Bricksley 
VIP


Wiek: 25
Dołączył: 30 Mar 2005
Wpisy: 2181
Skąd: Stalowa Wola, Kraków
Wysłany: 2015-12-29, 18:18   

Durzy napisał/a:

A.Brickovsky napisał/a:
można też naklejki zostawić w szufladzie i niewiele się straci.


Oceniając po zdjęciach to jednak sporo się traci.

42037 z pewnością należy do grona tych zestawów które z naklejkami prezentują się znacznie lepiej.

Ile bym razy nie patrzył na ten zestaw to mam wrażenie, że jest on większym i bogatszym następcą 8465, zestawu który chyba tak na dobrą sprawę przeszedł mało zauważony a to przez fakt wydania w tym samym roku jego większego brata 8466 ;)
_________________
Pozdrawiam, Bricksley :)
 
 
 
 
A.Brickovsky 
one helluva stud


Wiek: 30
Dołączył: 01 Lis 2015
Wpisy: 166
Skąd: Wodzisław Śląski
Wysłany: 2015-12-30, 14:34   

Durzy napisał/a:
Oceniając po zdjęciach to jednak sporo się traci.

Zapomniałem dopisać że nie jestem tu obiektywny. Pałam czystą i niczym nie zmąconą nienawiścią do naklejek. :P
_________________
Mów mi Alonzo.
 
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0,086 sekundy. Zapytań do SQL: 10