Forum LUGPol Strona Główna Forum LUGPol
www.lugpol.pl

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
10245 Santa's Workshop
Autor Wiadomość
nori 
Adminus Emeritus


Wiek: 38
Dołączył: 02 Lut 2005
Wpisy: 914
Skąd: Kraków
Wysłany: 2015-12-14, 18:34   10245 Santa's Workshop

Kolejna, po 40106 Toy Workshop Mikołajowa recenzja zeszłorocznego zestawu, pierwotnie opublikowana rok temu na blogu, a którą z "małym"opóźnieniem wrzucam na forum. ;)



10245 Santa's Workshop



Seria: Creator, Expert / Seasonal, Winter Village
Rok premiery: 2014
Liczba elementów: 883
Figurki: 6: Santa Claus, Mrs. Claus, 4 Elves
Wymiary pudełka: (w przybliżeniu) 48 x 28 x 6 cm
Cena: $69.99, £59.99, 69,99 €, 299,99 zł

BrickSet, BrickLink



Zestawy Świąteczne

TLG skwapliwie korzysta ze wszystkich okazji, do sprzedaży swoich produktów, tak więc nie ma się co dziwić, że zestawy w jakikolwiek sposób nawiązujące do najróżniejszych świąt stanowią spory odsetek oferty największego producenta klocków. Oczywiście pozostaje kwestia jakości tych zestawów, a z tym już bywa różnie. Jednak sporo na plus wychodzi wydawana od paru lat seria Winter Village, w ramach której ukazuje się co roku jeden, całkiem spory, zestaw - zazwyczaj niezwykle dopracowany, nastrojowy i bezsprzecznie wart zainteresowania. Dla zainteresowanych tematem, pozwolę sobie umieścić parę linków, nadmienię też, że sporo recenzji tych zestawów znajdziecie na polskich forach LUGPol i Zbudujmy.To.

Zestawy Świąteczne: Małe (wybór)
Zestawy Świąteczne: Średnie
Zestawy Świąteczne: Duże (Winter Village)
Zestawy Świąteczne: Kalendarze Adwentowe część 1
Zestawy Świąteczne: Kalendarze Adwentowe część 2
Kalendarze Adwentowe 2014

W tym roku LEGO trochę zmieniło podejście do serii Winter Village i zamiast rozbudowywać "cywilną" wioskę, uderzyło z wielkiej, komercyjnej rury: sięgnęło po największy symbol świąt, czyli samego Świętego Mikołaja. Najpierw można było zdobyć promocyjny zestaw z małym warsztatem i dwoma elfami, więcej o nim mogliście poczytać w niedawno opublikowanej recenzji: 40106 Toy Workshop, a następnie do sprzedaży trafił pełnoprawny zestaw, o którym więcej przeczytacie właśnie w niniejszej recenzji. Warto dodać, że sama postać Mikołaja pojawiała się już wielokrotnie, ale zawsze zestawy z nim były dość małe i raczej symboliczne, po raz pierwszy otrzymujemy naprawdę spory zestaw o tej tematyce. Warto także nadmienić jeszcze istnienie takiego wybryku natury jak 4000013 A LEGO Christmas Tale, ale biorąc pod uwagę, że to coś było dostępne w ograniczonym nakładzie, a jego ceny na rynku wtórnym są absolutnie przesadzone, można traktować go tylko w ramach ciekawostki.



Święty Mikołaj

Na obecnie najbardziej rozpowszechniony wizerunek Świętego Mikołaja, który doskonale zakorzenił się w popkulturze, miał wielki wpływ koncern Coca-Cola, zainteresowanych tym tematem, a naprawdę warto sobie doczytać jak to na przestrzeni lat z tym Mikołajem bywało, pozwolę sobie podrzucić parę linków:

- Historia Świętego Mikołaja
- Święty Mikołaj (kultura masowa) (Wikipedia)
- Współczesny wizerunek Świętego Mikołaja i Coca-Cola
- Mikołaja w czerwonym stroju stworzyła Coca-Cola.

Niestety, premiera specjalnego zestawu z Mikołajem zbiegła się z tragiczną wiadomością: w tym roku, 31 października, w wieku 86 lat, zmarł John Moore, który pojawił się w wielu reklamach Coca Coli. Został zatrudniony ze względu na "swą pokaźną tuszę, charakterystyczną brodę i dobrotliwy uśmiech".




Opakowanie i instrukcja

Pudełko nie zawodzi, jego szata graficzna cieszy oko, wszystkie składowe zestawu zostały odpowiednio wyeksponowane, a nastrojowe tło jest bardzo ładne i niezbyt inwazyjne. Jeśli już szukać minusów, to powinno się komuś w TLG oberwać za ohydny napis "Expert", wyeksponowany zupełnie bez pomyślunku. Na poniższej fotce, dla porównania skali, dołożyłem pudełko od recenzowanego już zestawu 40106 Toy Workshop.



Tylna ścianka bez najmniejszych zastrzeżeń: duże zdjęcie pokazuje zestaw "od środka", dodatkowo fajnym akcentem są sunące po niebie sanie zaprzęgnięte w renifery. W estetycznych ramkach umieszczono zdjęcia składowych zestawu. Jako ciekawostka: zauważcie, że pola w które należy "wsadzić palucha" by otworzyć pudełko, nakładają się na fotki reniferów, tak jakby narysowany palec głaskał te zwierzaki: jednego po karku, drugiego po zadku. Ciekawe, czy tak zostało zrobione z premedytacją, czy to najczystszy, dość śmieszny, przypadek?



Także całkiem nieźle prezentują się "boczki" pudełka. Na jednym wyszczególniono wszystkie elementy, oraz umieszczono standardową fotkę obrazującą wielkość klocków, na innym znowu znajdziemy kolaż z figurkami, jak widać, z elfy lubują się w psikusach!





Na zawartość pudełka składa się w sumie dziewięć woreczków ponumerowanych cyframi od 1 do 3 - podział jest bardzo sprawiedliwy, każdemu numerkowi przypada po trzy woreczki. Dodatkowo luzem latają rureczki - także trzy (w tym jedna zapasowa).



Instrukcje oraz naklejki, jak w większości większych zestawów, zabezpieczono dodatkowo foliowym woreczkiem oraz... Zaraz, zaraz, moment, coś tu nie gra! Nie ma kartonika! Czyżby TLG pokusiło się o dodatkową oszczędność? Na szczęście, samo zapakowanie w foliowy woreczek raczej dobrze spełnia swoją rolę, tym bardziej, że jest on dość dobrze dopasowany rozmiarowo do instrukcji (więc nic nie lata w środku), a z kronikarskiego obowiązku można dodać, że jest zgrzewany (wcześniej instrukcje pakowano w woreczki zaklejane taśmą).





Instrukcje to dwie książeczki, w formacie mniejszym nieco niż A4. Liczą odpowiednio 36 i 68 stron.



Od dawna mnie ciekawi, czemu gdy w danym zestawie otrzymujemy dzielone instrukcje, tylko jedna z nich ma okładkę wykonaną z lepszej jakości papieru? Czyżby mimo podziałów, lepsza okładka przypadała tylko jedna na zestaw? Nie jest to coś co bardzo przeszkadza, ale jednak trochę zalatuje fuszerką, tym bardziej, że wyraźnie widać różnicę choćby w jakości odwzorowania kolorów w nadrukach...

Co do samego podziału, nie jestem zwolennikiem dzielenia, zawsze wolałem jedną, ale grubszą instrukcję, jednak w tym przypadku podział ma nawet swoje uzasadnienie: dzięki planom z pierwszej instrukcji składamy renifery i sanie Mikołaja, natomiast za pomocą drugiej instrukcji powstanie zabudowanie. Gdy składamy zestaw w większym, np.: rodzinnym gronie, można dzięki patentowi z podziałem spokojnie podzielić robotę między poszczególnych budowniczych.





W książeczkach, oprócz planów budowy, znajdziemy obowiązkowy indeks elementów, reklamy oraz przewodnik wyjaśniający, jak naliczane są punkty VIP (dla płacących w dolarach, funtach lub euro, reszta została odesłana na stronę www).







W samych planach budowy znalazłem jeden malutki błąd: w dwóch kolejnych krokach instrukcja każe przyczepić dwa razy ten sam element (dokładnie błąd występuje na stronie 61 drugiej książeczki).

Naklejki! Czyli to, co wszyscy lubią i kochają! A na poważnie: Afole nie przepadają za naklejkami, ale dzieciaki lubią sobie coś od czasu do czasu przykleić, tak więc nie ma co przesadzać z psioczeniem! Poniżej skan w 300 dpi, nie wszystko widać, gdyż część elementów to biały nadruk na przezroczystej folii samoprzylepnej, i efekt widać dopiero po naklejeniu poszczególnych naklejek na klocki. I może kogoś zaskoczę, tym razem wyjątkowo pokusiłem się o wykorzystanie naklejek zgodnie z ich głównym celem.





Ludziki

Skoro głównym tematem zestawu jest Święty Mikołaj i jego przybytek, oczywiście nie mogło zabraknąć głównego bohatera. Święty Mikołaj już od dawna gości w zestawach LEGO, dawniej prezentował się w czerwonym ubranku, długiej białej brodzie oraz czerwonej bandance. W 2012 roku, za sprawą 8 serii Collectable Minifigures jego wizerunek nieco się zmienił: otrzymał nadruk pasa na torsie (odpowiednio wykrzywiony, podkreślający sporą tuszę), skrócił brodę, zamienił bandankę na czerwoną zimową czapkę z białym pomponem. I takiego właśnie, bardzo udanego wizualnie, Mikołaja znajdziemy w niniejszym zestawie! Ale, mimo że to nasz Mikołaj jest głównym bohaterem, to prawdziwą gwiazdą jest tutaj Pani Mikołajowa! Całkowicie nowym elementem jest spódnica - element z takim nadrukiem póki co jest dostępny tylko i wyłącznie w tym zestawie. Popularniejsza jest główka, a także tors który miała m.in księżniczka z serii Kingdoms. Wzór włosków także nie jest nowym elementem, tak upiętą fryzurę nosiła choćby inna księżniczka, jednak w kolorze białym, pojawia się pierwszy raz. Do tego czerwona peleryna, w ręku półmisek z łakociami i otrzymujemy naprawdę przeuroczą figurkę - z Mikołajem tworzą przepiękną parę. Dla porządku jeszcze dodam, że worek Mikołaja, mimo że także nie jest nowym elementem, to po raz pierwszy pojawia się w kolorze czerwonym!





Państwo Mikołajowie swoje lata już mają na karku, więc by ogarnąć ogrom prac jaki przed nimi stoi, nie obejdzie się bez pomocników. Cztery elfy, mimo że psotne, na swojej robocie się znają i potrafią wyczarować prawdziwe zabawkowe cudeńka. Niestety z modą u nich gorzej, i ubierają się bardzo przeciętnie. Praktycznie wszystkie wzory torsów czy buźki są zwyczajne i dość popularne (jedynie tors z muszką występuje rzadziej) oraz mimo że bardzo ładne, to szkoda że w tym zestawie Elfy nie otrzymały bardziej adekwatnego ubioru.





A takowy już zresztą w ofercie TLG się pojawił, przy okazji figurki Holiday Elf z 11 serii Collectable Minifigures. Poniżej fotka zbiorcza wszystkich Elfów, czyli już wspominanych i dodatkowo z zestawu "uzupełniającego" 40106 Toy Workshop.



A Wam który Elf najbardziej się podoba?



Sanie Świętego Mikołaja

Mimo obecności w zestawie naklejek, znajdują się tu także elementy z nadrukiem: m.in. są to składowe reniferów, czyli futerko oraz oczka.



Budowę rozpoczynamy od małych ale urokliwych i nadających klimatu konstrukcji: znaku informującego że trafiliśmy na Biegun Północny,



oraz maleńkiej choinki.



Czas przejść do rzeczy o wiele poważniejszej, czyli głównego środka lokomocji Świętego. Oto sanie utrzymane w czerwono - ciemno zielonej kolorystyce ze złotymi płozami. Warto zauważyć, że boki sań to odwrócone łuki - ciekawy i dość odważny sposób wykorzystania tych elementów - pasują praktycznie idealnie, choć widoczna szpara nie jest zbyt estetyczna.





Ale same sanie to nie wszystko, potrzebny jest jeszcze silnik w postaci reniferów. W sumie znajdziemy tu pięć osobników tego gatunku: cztery dorosłe oraz jednego młodego.



Renifery są całkowicie składane z klocków i prezentują się naprawdę udanie! Dzięki prostemu zabiegowi, czyli podmianie dwóch klocków w ich konstrukcji, mogą sobie albo biegać samopas, albo zostać zaprzężone do sań.







Nie mogło także zabraknąć prezentów! Niestety, tutaj TLG najwyraźniej poskąpiło już swoich środków: taki zestaw, a jako prezenty otrzymujemy parę pakunków i dodatkowo mdłą gitarę bez nadruków i różdżkę? Zresztą taka sama bolączka dotyczyła recenzowanego przeze mnie rok temu zestawu 40059 Santa’s Sleigh, gdzie także marudziłem na dobór prezentów i dałem przykład małych "poprawek".





Warsztat Świętego Mikołaja

Warsztat Mikołaja składa się z dwóch cześć, budowę rozpoczynamy od "wieży". Konstrukcję składa się bardzo przyjemnie, jest tu naprawdę sporo ciekawych pomysłów, jak choćby kolumny przy drzwiach, a całość cieszy oko. Zabudowa wygląda klasycznie, cieszy dbałość o szczegóły, a takie smaczki jak zalegający śnieg, stylowa lampa, zegar czy szyld (naklejka) tylko poodnoszą atrakcyjność budyneczku. Ciekawym pomysłem są czerwono białe laski, które jak rozumiem, pełnią funkcję ozdoby świątecznej?







Nieco z tyłu jest schowany nieregularny komin, szkoda jednak, że dach już go nie obejmuje. Zresztą do dachu można się przyczepić, a dokładniej do sposobu jego mocowania: jedna para elementów Hinge Brick 1 x 2 Base i Hinge Brick 2 x 2 Top Plate Thin to trochę za mało, szczególnie jeżeli chcemy podnieść konstrukcję właśnie za dach (co mi prywatnie zdarzyło się parokrotnie i często kończyło się odczepieniem elementów od siebie).





W środku budynku znajdziemy dwa piętra: na poddaszu, na które można dostać się po drabinie, może zasiąść w wygodnym fotelu Mikołaj i w spokoju poczytać listy. Na parterze znalazło się miejsce na kominek, pocztówkę z wakacji oraz wycieraczkę witającą gości. Wszystko fajnie i ładnie, jednak nasuwa się jedno pytanie: cze nie lepiej Mikołajowi byłoby czytać listy na parterze? Raz, że ma już swoje lata i wchodzenie po drabinie pewnie jest trochę męczące (tym bardziej, że drabina zbyt łatwo się odczepia, przydałyby się tutaj dwa "clipy")? Dwa, że jednak przy kominku pewnie i cieplej i lepiej czyta się życzenia dzieciaków z całego świata?





Drugą częścią budynku, budowaną całkowicie niezależnie, jest "pomieszczenie gospodarcze". Od zewnątrz prezentuje się bardzo ładnie, posiada swoje własne drzwi, oraz przestronne, ciekawie zaprojektowane okno. Dach przybrany został, miejmy nadzieję że zgodnie z zasadami BHP, kolorowymi świątecznymi lampkami. Na bocznej ścianie, pod okienkiem, znalazło się miejsce na zielone kwiatki, najwidoczniej odporne na mróz. Powyżej znajdziemy lampę wykorzystująca "słuchawkę", która niestety prezentuje się niezbyt specjalnie i non stop potrafi się odczepiać. W porównaniu do prostej, ale stylowej lampy przy wieży, ta tutaj to porażka.







W środku miejsca niewiele, stąd też wiele nie znajdziemy. Na ścianie wisi tablica z lista obowiązków oraz hasłami propagandowymi, a w samym pomieszczeniu znajdziemy stół na którym można pakować prezenty (jak będzie potrzeba, to nawet młotek się znajdzie!).



Powstałe dwa moduły można ze sobą połączyć, co niestety nie jest najwygodniejsze i istnieje ryzyko, że podczas takiej operacji coś z konstrukcji odpadnie (obstawiam drabinę lub lampę ze słuchawki). Całość po złożeniu wygląda bardzo ładnie, co doskonale obrazują oficjalne zdjęcia:





To jeszcze nie koniec budowy, pozostało jeszcze złożenie maszyny do produkcji zabawek! Trzeba przyznać, najeżona kontrolkami, modułami sterującymi i rurami wydechowymi część centralna i pas transmisyjny prezentują się dość nowocześnie, i wyraźnie odcinają się na tle klasycznego domku, jednocześnie pokazuje, że Mikołaj oraz Elfy są za pan brat z najnowszymi nowinkami techniki i lubią sobie ułatwić ciężką prace.





Z linii produkcyjnej schodzą najróżniejsze zabawki, jak choćby pokraczny żółty samochodzik czy też kosmiczny pojazd, czyli całkiem udane nawiązanie do serii Classic Space oraz zestawu 70816 Benny's Spaceship, Spaceship, SPACESHIP!.



I to koniec, czas rzucić okiem na całość:



Całkiem fajny zestaw, prawda? Jak w przypadku każdego zestawu, można tu wyszczególnić zarówno plusy jak i minusy, jako podsumowanie można pokusić się o małe zestawienie:

Plusy:
- rewelacyjne figurki Mikołaja i Pani Mikołajowej
- półmisek z ciastkami
- urocze renifery
- całkiem ładne sanie
- fajna choinka - konstrukcja eksploatowana wielokrotnie, a nadal można wymyślić coś nowego!
- Ładny wygląd zewnętrzny budynków, szczególnie wieży
- nawiązanie do Classic Space
- bardzo przyjemna budowa

Minusy:
- szpara w bokach sań Mikołaja
- marny dobór prezentów, TLG wyraźnie na tym polu poskąpiło
- torsy i buźki Elfów
- żaden renifer nie ma czerwonego nosa
- mało łakoci, a przecież Elfy je uwielbiają!
- fotel na poddaszu - zimno i niewygodnie!
- lampa ze "słuchawki" - brzydka i non-stop potrafi się odczepiać.
- tylko dwie zabawki na taśmie produkcyjnej
- maszyna do produkcji zabawek stoi na wolnym powietrzu?!?

Minusów może nazbierało się sporo, tym bardziej, że cześć jest naprawdę głupich i łatwych do usunięcia. Najłatwiej byłoby pozbyć się tej nieszczęsnej lampy ze słuchawki, szkoda też, że TLG musi wszystko wyliczać co do grosza i poskąpiło nieco na dodatkach w stylu zabawek czy łakoci - w takim zestawie aż prosi się, by była tego naprawdę spora garstka. Ale w ogólnym rozrachunku nie jest źle, i mimo że nawaliły szczegóły, to ogólnie zestaw można udać na udany. Tym bardziej, że buduje się go naprawdę przyjemnie, a i wizerunkowo cieszy oko. A jak jeszcze uzupełnimy zestaw o moduł promocyjny oraz dodatkowego elfa, to już w ogóle otrzymujemy całkiem rozbudowaną świąteczną scenkę.



I na koniec mała uwaga: LEGO żałowało na prezentach, ale już nie na elementach zapasowych, tych uzbierało się naprawdę sporo!

_________________
Recenzje i ciekawostki ze świata LEGO: 8studs
Ostatnio zmieniony przez nori 2015-12-14, 18:35, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
 
gmkkk 
VIP


Wiek: 41
Dołączył: 24 Cze 2014
Wpisy: 937
Skąd: Ostrów Wielkopolski
Wysłany: 2015-12-14, 20:22   

W mojej ocenie wygląda to tak:
Plusy
- uzupełnienie serii zimowych domków (zresztą to moja ulubiona druga seria) o domek samego Mikołaja, duży plus za pomysł,
- zaprzęg reniferów i sanie,
- nadruki na klockach, a jednak można...
- figurki, kolorystyka.
Minusy
renifery klockowe ładne ale przydałyby się nowe zwierzątka - właśnie renifery do serii zimowej,
- ścianka, tzn fasada piękna ale z tyłu płytko i łyso, tej serii należy się coś więcej.
Ogólnie zestaw bardzo dobrze zrobiony, gdyby tylko usunąć te minusy to 10/10 a tak to ocena przyzwoita 9/10.
 
 
 
Stelario 
VIP


Wiek: 33
Dołączył: 30 Lis 2014
Wpisy: 1167
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-12-14, 20:30   

gmkkk napisał/a:
renifery klockowe ładne ale przydałyby się nowe zwierzątka - właśnie renifery do serii zimowej


Z tych reniferów chociaż coś zbudujesz. W serii Frozen masz renifera i to nic innego jak nieruchomy koń z porożem.


Co do zestawu to ta drabinka w domu, to się nadaje chyba dla elfów bo minifigi są jednak od niej szersze. Wczoraj sobie testowałem :P
 
 
 
gmkkk 
VIP


Wiek: 41
Dołączył: 24 Cze 2014
Wpisy: 937
Skąd: Ostrów Wielkopolski
Wysłany: 2015-12-14, 20:40   

Ten z frozen to jakiś mutant posterydowy, coś subtelniejszego please.
 
 
 
tbzz 


Wiek: 38
Dołączył: 28 Gru 2012
Wpisy: 358
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2015-12-14, 20:41   

Zgadzam się z Wami, co do minusów. Dla mnie największym plusem jest sam budynek - wygląd z frontu. Ciekawy, z detalami i pasujący do reszty konstrukcji zimowych. Dzięki Nori. :)
_________________
Blog Lego http://legosoul.wordpress.com/
Zestawy http://brickset.com/sets/ownedby-tbzz
 
 
 
martinb 
Precz z owadami!


Wiek: 35
Dołączył: 11 Sty 2015
Wpisy: 582
Skąd: Schwiebus

Wysłany: 2015-12-14, 21:20   

Rok temu nie kupiłem 10245, bo nie podobały mi się renifery... Wydawały mi się takie "koślawe" i zbyt "creatorowe". Pamiętam, że po Nowym Roku mi się "odwidziało" i miałem zamiar kupić jedną sztukę na początku stycznia. Potem pojawiła się promocja (249,99 PLN), więc stwierdziłem, że "dziś wieczór kupię workshopa". I co? I g...no. Sold out. :-(

Ale udało mi się potem zakupić jedną sztukę u "bliskiej konkurencji Innosa". ;-)

Co do recki: czytałem ją w styczniu. I to dzięki niej nabyłem ten zestaw. W ogóle to dzięki reckom noriego zacząłem szukać innych zestawów z tej serii... Ale cenowo obecnie jest "niewesoło". I przez to skończyło się na 10235, 10245 i 10249.
 
 
 
tajfek 
VIP
Fajfi


Wiek: 34
Dołączył: 16 Sty 2011
Wpisy: 344
Skąd: Jordanów
Wysłany: 2015-12-14, 21:30   

Jak zwykle wysoko postawiona poprzeczka, zabieram się już od dłuższego czasu do podobnych tematów (mój Brickshelf) ale teraz wiem że bez weny, improwizacją poczynię kompromitację.
_________________
https://www.youtube.com/watch?v=kOCPIlXmZ2I
 
 
 
 
Innos 
Sonni


Wiek: 30
Dołączył: 10 Sty 2011
Wpisy: 1017
Skąd: Krakówarszawa
Wysłany: 2015-12-15, 00:16   

Zestaw całkiem ciekawy. Czy powyżej czy poniżej średniej dla serii Winter Village ciężko powiedzieć, ale na pewno jest to zestaw dla tej serii najbardziej ikoniczny - nie jakaś tam bezimienna piekarnia czy poczta, ale konkretny obiekt w konkretnym miejscu i z konkretnymi postaciami. To czym dla Castle jest zamek a dla Pirates okręt, kwintesencja serii, po uzupełnieniu małym warsztatem elfów całkiem ciekawa do tego.
gmkkk napisał/a:
renifery klockowe ładne ale przydałyby się nowe zwierzątka - właśnie renifery do serii zimowej,
Nowe zwierzęta systemowe, w tym jakieś kopytne, byłyby jak najbardziej mile widziane, tu 100% zgody. Ale musiałyby się pojawić w tym samym czasie także w innej serii. Jeżeli nie pojawiają się równolegle, to w samym Creatorze jako nowy wzór elementu nie mogą być wprowadzone, bo taka jest zasada tej serii, więc jeśli już to wada (co jest dyskusyjne, bo może być i zaletą) całej serii a nie jednego wybranego zestawu. Druga rzecz, że gotowców już istniejących też projektanci w Creatorze w miarę możliwości unikają, żeby utrzymać charakter serii.
_________________
Metallica skończyła się na Kill 'Em All.
LEGO skończyło się na 375.
 
 
 
SERVATOR 
VIP


Wiek: 44
Dołączył: 08 Lis 2013
Wpisy: 2847
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-12-17, 13:18   

Zestaw bardzo uroczy. Taki... bajkowy. :)
Dla mnie te renifery są świetne i cieszę się, że nie są figurkami bo dla mnie to one są gwiazdami tego zestawu. Jedno jest dla mnie tylko niezrozumiałe. CZEMU NIKT (nawet Ty Nori) JEDNEMU Z NICH NIE WCISNĄŁ NA NOS CZERWONEGO GROSZKA!! ;)
Technicznie recenzja jak zwykle idealna.
_________________
Mój "blożek"
Liga Gorących Szesnastek
 
 
 
Belfast 
Wróg wszelkiego fanatyzmu !


Wiek: 43
Dołączył: 24 Cze 2009
Wpisy: 387
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-12-17, 14:02   

Zestaw w mojej ocenie jest bajkowy i uroczy ale tylko od frontu i tylko na pierwszy rzut oka. Ta płytkość domków, w dosłownym znaczeniu tego wyrażenia oraz brak chociaż szopy na maszynę prezentową, zniechęcają mnie do tego zestawu.
_________________
Lepsze jutro było wczoraj, a świat zamienił wrażliwość na wydajność !

Belfast
 
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0,108 sekundy. Zapytań do SQL: 10