Forum LUGPol Strona Główna Forum LUGPol
www.lugpol.pl

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
8868 Air Tech Claw Rig
Autor Wiadomość
aro_kal 
Arek

Wiek: 37
Dołączył: 07 Lut 2006
Wpisy: 436
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-12-19, 21:36   8868 Air Tech Claw Rig

8868 Airtech Claw Rig
Rok produkcji: 1992
Ilość części: 957
Miłość fana: bezcenna



Ja się czasem sam sobie dziwię jaką to Amerykę odkrywam opisując modele, które gdyby tylko były ludźmi (a w dodatku mężczyznami) to mogłyby być moimi ojcami. Dawno temu, gdy mijało mi zainteresowanie klockami lego, w wieku lat dwunastu, gdy ówczesny legoland (dzisiejszy system) przestawały mnie powoli interesować, a rodziców nie cieszyła możliwość wydania kilkuset tysięcy lub nawet kilku milionów złotych na zabawkę, ujrzałem w katalogu z klockami ten model. Miłość do legolandu mi mijała, natomiast miłość do technic jeszcze nie wykiełkowała (były to piękne czasy beztroskiego ganiania po podwórku z patykiem lub za piłką ... ech) i model ten choć mi się podobał, nie zabrał mi snów ani też nie stał się ich bohaterem. Widocznie do pewnych spraw trzeba dojrzeć. I zostałem oświecony w roku pańskim 2006. Alleluja.



Moje nawrócenie zawdzięczać można Niemcowi (temu samemu co sprzedał mi 8880). Oto stajemy się świadkami polsko-niemieckiego pojednania - pośredniczyła przy tym pewna firma z Danii. Za model zapłaciłem niewiele, ale sporo ryzykowałem ponieważ sprzedawca do tej pory nie miał żadnej transakcji na koncie. Opłaciło się. Może dość tych wypocin i dla tych, którzy przebrnęli przez nie, poniżej przedstawiam recenzję wraz z opisem i zdjęciami modelu.



Często na wstępie, a może zawsze, poświęcamy kilka linijek opisowi pudełka i instrukcji. Ja zrobię to naprawdę szybko, bo chyba są ciekawsze tematy do omówienia. Pudełko jest ładne... ma przegródki w plastikowej wytłoczce, klapkę z przezroczystą folią i koniec. Pewnie daje niebieskawy płomień w kominku :mruga: . Instrukcja jest dość cienka ale porządnie sklejona. Nie zauważyłem w niej żadnych ukrytych błędów. Nie robiłem tym elementom zdjęć bo nie widziałem sensu.



A sam model jest naprawdę ślicznościowy. Jest to amerykańska ciężarówka z długim nosem, w którym mieści sześciocylindrowy silnik, napędzany z obu tylnych osi przez zębatki i gumkę. Za kabiną znajduje się chwytak obsługiwany przez operatora z kabiny. Całość kręci się o 180 stopni względem podwozia auta. Ramie chwytaka łamane jest w dwóch miejscach, a te "stawy" obsługiwane są przez dwa duże siłowniki. Trzeci siłownik zaciska lub popuszcza szczęki chwytaka - jest to mały siłownik. Kabina obracana jest jest przez kolejne dwa duże siłowniki. Kierunek pracy powietrza określamy za pomocą 4 przełączników, które znajdują się pod kabiną kierowcy.



To co bardzo mi się podoba w tym modelu to kompresor. Koniec z ręcznymi pompkami! Kompresor składa się z silnika i małej pompki przezeń napędzanej. Ręczne pompki mają bardzo dużą skuteczność - jednym ruchem wtłaczają pokaźną ilość powietrza w układ i siłowniki w tempie sprinterskim wykonują ruch. Tu jest to wszystko bardzo wolne. Bardziej przypomina to (wreszcie) hydraulikę. Gdy ciśnienie w układzie jest za duże gumka łącząca silnik z dużym kołem pasowy, zwyczajnie zaczyna się ślizgać i powietrze nie jest pompowane. Koniecznie trzeba używać gumek oryginalnych i w odpowiednim rozmiarze. Ja zniszczyłem 3 recepturki oraz 2 oryginalne gumki lego ale nieco za małe. Jak to się mówi nie wytrzymały ciśnienia :mruga: .



Za kabiną znajduje się (tradycyjnie) kółko umożliwiające skręt przednich kół, a tuż za nim pojemnik na 6 paluszków (z makiem), wkomponowany w sylwetkę wozu i według mnie udający tylną część kabiny kierowcy, w której to czasami się śpi, a czasami gości pewien gatunek pań stojących przy drodze. Linia auta jest piękna - nic dodać nic ująć. Widać w tym rękę włoskich mistrzów (taki żart, nie lubię prawie niczego co włoskie).



Koniec achów i ochów, czas na ból. Gdzieś słyszałem nawet takie słowa "gimidepejn". A dlaczego czas na cierpienie, a dlatego, że model ten ma kilka wad, które na szczęście można szybko przeskoczyć. Zaczynamy wyliczankę.

1) Być może gdybym kupił ten model nowy to nie istniałby ten problem. Jak pisałem wcześniej kabina operatora chwytaka obracana jest za pomocą dwóch siłowników. No kto coś takiego wymyślił się pytam? Występują tam dość duże naprężenia i mogę się założyć, że brakował tu od początku kilku dziesiątych milimetra. Klocki mocno o siebie trą, a niektóre wychodzą z tej walki przegrane - oto pokonany, to sam Dawid. Pierwsza część zwyczajnie się wygina. Do niej przymocowana jest zębatka. Oba te elementy są troszkę za grube i bardzo trą o wewnętrzną część obrotnicy. Musiałem więc je nieco zeszlifować na osełce do noży (o tak, rzućcie kamieniem). Wybrałem właśnie osełkę bo ma bardzo drobne kamyki i szlifuje gładko, nie pozostawiając w zasadzie śladów. Starłem każdy z tych klocków od spodniej strony o 1/10 milimetra (na oko) i od tej pory wieża obraca się bez oporów i dość płynnie. Gdybym pokazał Wam te klocki, nie mówiąc jaką to "krzywdę" im zrobiłem, na pewno byście tego nie zauważyli.



2) Złe przełożenie obrotów kół na tłoki silnika. Nie zastosowano redukcji. Silnik obraca się w takim tempie jak w prawdziwych samochodach (powiedzmy), czyli bardzo szybko. Dyferencjały w obu tylnych osiach tego nie wytrzymywały i przeskakiwały zębatki. Musiałem nieco poprawić oryginał, co pokazuje zdjęcie. Teraz tłoki kręcą się wolno (jak w nowych modelach) ale dużo lżej (9 razy lżej i wolniej). Zamieniłem miejscami koła pasowe.



3) Skręt kół pozbawiony jest, charakterystycznego dla nowych modeli, wspomagania. Niestety niesie to za sobą konieczność użycia dużej siły by skręcić koła. W zasadzie podczas postoju możliwe to jest jedynie na gładkiej powierzchni. Dywan odpada. Podczas jazdy da się skręcać na każdej nawierzchni. Jest możliwość poprawienia tej usterki - z przodu kabiny skręt przenoszony jest przez dwa średnie koła zębate - można pierwsze z nich zamienić na małe a drugie na duże i problem z głowy.



4) Brak kierownicy!! Nie musi skręcać kół, ale żeby chociaż była ;/



I co z tego, że ma wady. "Mam i ja" a mimo to ktoś mnie kocha (sam nie wiem za co). I ja kocham 8868 bo na to zasługuje. Jest warty każdej ceny, pod warunkiem, że jest technicznie sprawny.

PS. Białe elementy lubią żółknąć, to wiemy, tu miałem też ten sam problem. Woda utleniona męczyła klocki 6-7 tygodni, niewiele zdziałała. Potem była kąpiel w bielince (akt desperacji) i dopiero ona dała radę. Jednak nie polecam trzymać w tej płukance klocków dłużej niż 2 doby i koniecznie mieszać płyn. Nie wiem dlaczego zostawił mi gdzieniegdzie żółty nalot, bardzo oporny na ścieranie ... chyba już tak zostanie.
Ostatnio zmieniony przez nori 2011-07-31, 14:58, w całości zmieniany 7 razy  
 
 
 
 
Żbik 
Administrator
Radość tworzenia :)


Wiek: 39
Dołączył: 06 Cze 2006
Wpisy: 2166
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2006-12-19, 22:20   

Ja też zwiesiłem szczenę, kiedy w dzieciństwie zobaczyłem na żywo ten model... Tak więc rozumiem "ochy i achy" kolegi :)

Recenzji nie oceniam. Dorzucić chciałem tylko kilka sugestii odnośnie modelu. Proponuję zamontować silniczek do napędu, wyprowadzić sterowanie pneumatyką na zewnątrz (coś jak moje toto) i - by zapobiec dalszym przygodom z recepturkami - wpiąć w instalację pneumatyczną zawór ciśnieniowy (ja mam taki). Myślę, że powyższe zmiany znacznie zwiększą - jak to się na 00453005_0000002u mawia - bawialność tego modelu :)
_________________
"As nigdy nie odmawia w słusznej sprawie!" :)

ABC prezentacji MOCy | LCBP program | Zamienniki wężyków pneumatycznych
 
 
 
 
mafist 
mafist

Wiek: 37
Dołączył: 07 Wrz 2006
Wpisy: 13
Skąd: Łódź
Wysłany: 2006-12-19, 23:24   Super recenzja!

Właśnie czekam na ten zestaw. Na pewno wskazówki się przydadzą. Dzięki!
_________________
Jeden model od wielu lat i niespełnione marzenia, które zaczynam realizować!
8455,8436,8816,8286,7784,8459,8868,8421
 
 
 
munshun 

Wiek: 32
Dołączył: 25 Mar 2006
Wpisy: 22
Skąd: wrocek
Wysłany: 2006-12-20, 02:04   

Ja natomiast temu modelowi zawdzięczam powrót do krainy lego jakieś cztery lata temu ;) Od małego mnie nęcił, a jak kilka lat temu przeglądając Allegro, zobaczyłem go za całkiem rozsądne pieniądze, to postanowiłem, że muszę go mieć... i tak się zatraciłem ;)
A wracając do samej recenzji, to nie wiem, o co chodzi, ale ja nie miałem żadnych problemów z obracaniem kabiny. Właśnie zamierzam go zbudować, planuję sfotografować całą moją kolekcję, więc przyjrzę się temu dokładnie i jak wymyślę lub zauważę coś odkrywczego, to na pewno dam znać :)
 
 
 
 
TruckeR 
Sabbath Bloody Sabbath


Wiek: 26
Dołączył: 03 Maj 2006
Wpisy: 852
Skąd: Układ Mendelejewa
Wysłany: 2006-12-20, 15:09   

Ubiegłeś mnie. Gdyby nie to, ze nie mogę zrobić zdjęć to już dawno bym napisał recenzję tego wozu. Ale co tam, napiszę spory komentarz :) Ocena na pewno nie będzie obiektywna.

-> Ja o modelu marzyłem od czasu, gdy dostałem pierwszy katalog LEGO - 1993. Marzenie to spełniło się dopiero w tym roku - sporo czekałem. Po prostu zawsze podobała mi się linia tej cięzarówki. No, mozę pomijając wieżyczkę, która trochę mniej mi się podoba ;)
-> W modelu jest od groma pożytecznych częsci - 6 dużych i pięknych kół 20x30 starego typu. Jak dla mnie najładniejsze koła z LEGO! ...Tylko trochę z przyczepnoscią kiepsko - jak testowałem silnik 8287 to był łądny poślizg :)
-> 8868 może stanowić wspaniałą bazę do przeróbki - ja np. wymontowałem całą tą wieżyczkę, bo coś stało się z pneumatyką (Ale co, to nie wiem. Gdzieś był o tym wątek na forum) i tak też wygląda wspaniale!
-> Instrukcja mówisz? Takiej instrukcji dawno nie widziałem. Nie wiem, moze jestem jakiś tępy, niepozbierany, ale nad pneumatyką siedziałem z godzinę. Nie dośc, że te rurki mają podobną długośc, to jeszcze w instrukcji są kiepsko (?) oznaczone. NIby są tam jakieś kolorki, ale to (przynajmniej mnie) niewiele pomogło. Poza tym w instruckji błąd jest - przy zabudowie wieży trzeba podstawić dwa plate'y, inaczej cała konstrukcja będzie się fajnie bujała :)
-> Coś więcej.. No nie wiem co by tu jeszcze napisać. Mógłbym się pozachwycać nad pięknością tej cięzarówki itd, itp, ale moze lepiej powiedzieć co nieco jaki model kupić?
-Cena. Od 200 do 500 zł, z tego co widziałem na Allegro.
-Instrukcja. Jeśli zależy nam na modelu z instrukcji, a sprzedawca pisze, że książeczka w fomacie elektronicznym to musza to być DOBRE skany.
-Pneumatyka. Trzeba uważać, bo rurki mogą być źle docięte lub popękane - w końcu model ma już swoje lata.
-Części - jak wyżej, model ma sporo latek i bushe, lub podobne części mogą być uszkodzone.
-Trzeba się upewnić czy silnik działa.
Pewnie i coś więcej by można napisać, ale po co? Model naprawdę warto kupić i nie żałuję wydanych na niego pieniążków. Moja ocena to 11/10. Ostrzegałem, ze nie będzie obiektywna :)

Pozdrawiam!

PS. Fajna recenzja! Tylko czemu nie ma dialogu z modelem ? :(
_________________
Nobody wants him, they just turn their heads
Nobody helps him, now he has his revenge!
Ostatnio zmieniony przez TruckeR 2006-12-20, 19:11, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
 
Bricksley
[Usunięty]

Wysłany: 2006-12-20, 16:01   

Właśnie tej recenzji mi brakowało z półki modeli, które przeszły do historii. Sam w sobie mi się bardzo podoba, ale jeszcze dłuuuugo nie bedę go miał :(
 
 
 
aro_kal 
Arek

Wiek: 37
Dołączył: 07 Lut 2006
Wpisy: 436
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-12-22, 11:43   

TruckeR -> masz trochę racji w tym co piszesz. Rzeczywiście budowanie jest troszkę uciążliwe. Co chwila trzeba przewracać strony by odróżnić, z którą rurką mamy do czynienia (kolory są pokazane tylko na końcach rurek, a że czasami one się ze sobą lubią pomieszać w trakcie budowy to tak naprawdę nie wiadomo o którą chodzi). Instrukcja jest poza tym dość "szybka" - każdy rysunek wnosi mnóstwo zmian.

Chciałbym byś rozszerzył nieco temat bujającej się wieży. Ja tego nie zauważyłem ale Twoje rady mogą być cenne.
 
 
 
 
TruckeR 
Sabbath Bloody Sabbath


Wiek: 26
Dołączył: 03 Maj 2006
Wpisy: 852
Skąd: Układ Mendelejewa
Wysłany: 2006-12-22, 13:30   

Po prostu (u mnie przynajmniej) na samą obrotnicę trzeba było zamontować dwa plate'y, bo inaczej wieża się buja. O, chodzi mi o ten etap: http://www.peeron.com/scans/8868-1/17 Tutaj pokazano, zę te zółte platesy instaluje się bezpośrednio na wieżę - otóż tu włąśnie jst błąd - pod nie trzeba wstawić jeszcze dwie płytki, bez nich wieża się będzie bujać - po prostu ten drążek, który obraca wieżą jest nieco za wysoki. Teraz wiesz o co mi chodzi? Bo nie wiem czy nie napisałem tego zbyt pokrętnie.. :)
_________________
Nobody wants him, they just turn their heads
Nobody helps him, now he has his revenge!
 
 
 
 
munshun 

Wiek: 32
Dołączył: 25 Mar 2006
Wpisy: 22
Skąd: wrocek
Wysłany: 2006-12-22, 23:05   

Co do tych kolorków, to dobrym pomysłem jest pomalowanie końca każdej rurki farbką plakatową, według instrukcji, wtedy nie ma żadnego problemu ze znalezieniem tej właściwej, a tuż przed zamontowaniem danej rurki, farbkę po prostu wykruszyć, lub zmyć :) U mnie się sprawdziło ;)
 
 
 
 
Jonder_qind 


Wiek: 30
Dołączył: 27 Maj 2006
Wpisy: 122
Skąd: Tychy
Wysłany: 2007-02-10, 20:27   

Zatwierdzono
 
 
 
 
Pietruszka
[Usunięty]

Wysłany: 2007-06-16, 21:16   

Po 8 latach przywróciłem świetność swojego 8868 z czego się bardzo cieszę. Cała operacja trwała prawie miesiąc - z uwagi na ograniczoną ilość wolnego czasu.

Model został rozebrany - dokompletowałem kilka brakujących części i wszystko powędrowało do kąpieli. Klocki moczyły się dobę - po czym przystąpiłem do mycia każdej części delikatną gąbeczką do mycia naczyń ( taką która ma z jednej strony pianę a z drugiej strony taką drapiącą warstwę - używałem tylko tej piankowej strony). Każdy klockek myłem bardzo dokładnie i zajęło mi to trzy dni. Natępnie białe klocki powędrowały do tygodniowej kąpieli w wodzie utlenionej - co niestety nie przyniosło oczekiwanego rezultatu. Wybawieniem okazał się ACE Blue - po 24 godzinej kąpieli efekt był imponujący (co 6 godzin mieszałem klocki). Tylko na niektórych klockach zostały ślady po zźółknięciu (widnoczne po ułożeniu klocków na białek kartce) co i tak uważam za sukces, jednak po złożeniu modelu są one niewidoczne.

Kolejne dni to składanie modelu i finisz w dniu dzisiejszym.

Postaram się umieścić może kilka fotek jak już wydrukuję naklejki i wszystko wizualnie dopieszczę.

To początek cyklu, w którym będę skrupulatnie odnawiał swoje zestawy technic i dobra wróżba na przyszłość jeśli chodzi o efekty prac:)

Jeśli chodzi o samą ocenę modelu to uważam, że jest to jeden z najlepszych zestawów lego i wystawiam mu ocenę 10/10.

Mam pytanie do innych posiadaczy tego modelu : Czy również u Was wieżyczka obraca się trochę nierównomiernie i "szarpie" ? i Czy wprowadzaliście jakieś modyfikacje ?
Ostatnio zmieniony przez Pietruszka 2007-06-16, 21:23, w całości zmieniany 4 razy  
 
 
 
MacGyverek 

Wiek: 34
Dołączył: 24 Maj 2007
Wpisy: 35
Skąd: Rydułtowy
Wysłany: 2007-06-18, 10:21   

Miałem ten sam problem w obracaniu. Aro_kal ma sposób na zeszlifowanie klocków bo jest tam ciasno przy zębatce. Ja jeszcze odkryłem nierownomierne ruchy pneumatyki. Zobacz bez wieżyczki jak poruszaja sie pneumatyka, bo u mnie pracował jeden tłok na rzecz drugiego. Mi pomogło smarowanie tłoków (osiek) wazeliną techniczną:) A ja mam prośe do ciebie czy mogłbyś mi przeslać naklejki na maila jesli masz zeskanowane, bo ja odkupiłem model i nie miałem. Dzięki
 
 
 
 
Pietruszka
[Usunięty]

Wysłany: 2007-06-18, 12:21   

Skany można pobrać na bricklinku - a tutaj kompilacja skanów w skali 1:1

Edit: Zgodnie z zapowiedzią zrobiłem trochę fotek więc sami możecie ocenić efekt końcowy prac nad przywróceniem świetności 8868 :) Zdjęcia zmuszony byłem automatycznie zmniejszyć przez co znacznie straciły na jakości - ale przynajmniej sprawnie się ładują - tak to jest jak z 2,5 MB robi się 50 KB. >>GALERIA<<
Ostatnio zmieniony przez Pietruszka 2007-06-18, 19:14, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Pietruszka
[Usunięty]

Wysłany: 2007-06-18, 16:14   

Praktycznie wszystkiemu winien jest ten mechanizm :



Ale w piłowanie i poprawianie lego nie będę się bawił bo udało mi się jakoś to tak wyregulować, że już płynniej się to odbywa ;)
 
 
 
Seba_wse 


Wiek: 39
Dołączył: 30 Cze 2011
Wpisy: 150
Skąd: Świdwin
Wysłany: 2011-07-28, 09:00   

Trochę po czasie wtrącę coś od siebie, ale i tak recenzja (świetna) wyszła długo, długo po premierze tego legendarnego zestawu;) więc może i moje opóźnienie zostanie wybaczone, wszak dość "świeży" tu jestem a o takim zestawie nie sposób nie napisać choć kilku słów, gdy już się go "pomacało";)

Cóż, we wtorek przyszła do mnie paczka, wieczorkiem we wtorek sprawdziłem czy działa elektryka i czy węży nie brakuje - węży dość do budowy podstawowego modelu, do drugiego już trzeba kombinować, brak tych krótszych ale można zastosować dłuższe, nie wiem czy to tak fabryka wymierzyła, że można było węże pociąć tylko w jeden sposób, czy też gdzieś się przez te lata zagubiło kilka wężyków o długości dedykowanej do drugiego modelu. Niemniej jednak można zbudować obydwa, aczkolwiek w przypadku pojazdu alternatywnego w kwestii długości węży nie mogę stosować się do wytycznych z instrukcji...
Cóż, wczoraj nie wytrzymałem i zacząłem składać ustrojstwo o 22:00 chciałem tak do 00:00 zrobić jak najwięcej i iść spać. Niestety wciągnęło mnie na tyle, że po 3:00 ukończyłem budowę i się chwilę pobawiłem:) Ale nie za długo bo o 6:30 do pracy musiałem lecieć, po 2h drzemce:] Wstyd, dorosły facet a po nocach bawi się klockami.
Jeszcze przed północą, Żona się dziwiła jak się w tym wszystkim można połapać (podwozie, wiązka przewodów, jakieś zębatki itp i co mi z tego wyjdzie), sam się dziwiłem i byłem ciekaw co mi z tego wyjdzie;)

Może o samym modelu...
Kwestia wieżyczki, tudzież platformy obrotowej - nic się nie chwieje, nie kolebie a wszystko jest według instrukcji. Gdy dodałem od razu po 2 plate'y (tak jak tu było sugerowane) nie mogłem wykonać kolejnego kroku polegającego na przewleczeniu axla m.in, przez "drążek obracający wieżą". Gdy zastosujemy to rozwiązanie po prostu otwory się nie pokrywają i nie ma możliwości przewleczenia axla bez dodatkowych, kolejnych modyfikacji w konstrukcji kabiny ładowarki...
Ja wywaliłem te dodatkowe plate'y, zostawiłem tak jak w instrukcji, po czym mocno i starannie wszystko podociskałem, nawet było słychać jak "zaskoczyło" i wtedy mogłem bez trudu przewlec axla i wieża jest stabilna i niechybotliwa, chodzi o ten krok:
http://www.peeron.com/scans/8868-1/19
czerwona strzałka po lewej na axlem pokazuje o co chodzi, na 100% przy zastosowaniu dodatkowych płytek pod wieżą, nie da się tego ot tak po prostu "zakotwiczyć" jak w instrukcji, potrzeba dodatkowych modyfikacji.

Odnośnie płynności ruchu ramienia i chwytaka, wszystko cacy, sam żółty chwytak się zacinał ale jak poluzowałem wszystkie elementy zaciskające i chwytak dostał "luzu", przestał się zacinać i działa super podobnie jak całe ramię. Wiele do życzenia pozostawia ruch obrotowy całej platformy. Problem muszę zlokalizować...
- być może pomoże wazelina techniczna na siłownikach, chociaż "na sucho" nie stawiały większych oporów, działały płynnie.
- również "zębatki" które trzeba ponoć spiłować, kręciły się bez większych oporów ale muszę sprawdzić ponownie ten mechanizm,
- duży natłok węży przechodzących przez Light Gray Technic Turntable Large czyli wspomnianego wyżej Davida;) może pomoże lepsze ich hmmm.... rozmieszczenie? Są dość mocno stłoczone, ale popróbuję coś tam poprzestawiać, poluzować z którejś strony, może pomoże:)

Pomimo problemu "funkcji obrotowych" (które wierzę, że da się wyeliminować) zestaw spełnił moje oczekiwania po latach:) Zdecydowanie zasługuje na miano legendy i kultowego zestawu.
Mój egzemplarz nabyłem za 450 zł, klocki w stanie bardzo dobrym, biały jest biały, instrukcja wygląda... cóż, po prostu jak nowa. Ktoś kto z niej korzystał, robił to co najwyżej 1 raz i do tego w białych rękawiczkach, są też inne "papiery", wszystkie wytłoczki, naklejki itd, pudło w stanie super, więc uważam, że cena była atrakcyjna i ten konkretny egzemplarz na pewno wart wydanych nań pieniędzy.
Ostatnio zmieniony przez Seba_wse 2011-07-28, 09:02, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0,089 sekundy. Zapytań do SQL: 10