Forum LUGPol Strona Główna Forum LUGPol
www.lugpol.pl

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
6268 Renegade Runner
Autor Wiadomość
tbzz 


Wiek: 37
Dołączył: 28 Gru 2012
Wpisy: 358
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2016-05-31, 22:37   6268 Renegade Runner



Recenzja 6268 Renegade Runner

Seria: Pirates
Rok wydania: 1993
Liczba klocków: 178
Liczba figurek: 4
Cena: 180 - 1200 (MISB) zł (Allegro, BrickLink)

Brickset, BrickLink

Ponieważ seria piratów nadal nie doczekała się zbyt wielu recenzji z mojej strony postanowiłem przygotować krótki opis jednej z pozycji spod znaku białej czaszki na czarnym tle. Wybór nieprzypadkowy, gdyż dotyczy mojego pierwszego statku w kolekcji, choć stwierdzenie statku jest chyba trochę na wyrost. Recenzja miała pojawić się wcześniej, lecz proza życia spowodowała miesięczne opóźnienie. Jednak udało się i prezentuję Wam zestaw 6268 Renegade Runner. W kilkuset słowach i kilkudziesięciu zdjęciach postaram się przybliżyć jeden z najmniejszych statków (opartych o części kadłuba) w klasycznej pirackiej serii.

Opakowanie i instrukcja

Egzemplarz, który prezentuję stanowi w zasadzie komplet. Poza klockami jest instrukcja i pudełko. Brak jedynie przezroczystej wypraski na elementy. Stan pudełka dobry, z widocznymi lekkimi przetarciami na rantach. Instrukcja pod tym względem bez uwag. Pudełko utrzymane w odcieniu fioletu, z grafiką główną na froncie przedstawiającą nasz model wpływający gdzieś do zatoczki wśród palm i zasnutego nieba. Wymiary pudła to kwadrat 29 x 29 x 7.5 centymetra. Można więc powiedzieć, że średnio. Boki opakowania w takiej samej kolorystyce z grafikami zestawu, informacjami technicznymi dotyczącymi produktu, producenta, wieku dla jakiego przeznaczono zabawkę oraz nieodzownym oznaczeniem "System". Podobnie zresztą na froncie. Dodatkowo część zestawów wydawana zapewne później, miała dodatkowy napis "Pirates" na froncie.







Pudełko należy do tych typów, gdzie po podniesieniu klapki widzimy zawartość opakowania poprzez elementy foliowe. Klapka od środka kryje siedem niewielkich grafik przedstawiających funkcjonalność zestawu w postaci m.in. ruchomego działa i możliwości strzelania pociskami, czy użycie kompasu. Wszystko umieszczono na tle grafiki będącej wycinkiem mapy pirackiej z wyspami, skarbami i statkami. Klasycznie i bardzo ładnie.





Tył opakowania to niezawodne konstrukcje alternatywne. Projektanci zaoferowali nam trzy propozycje plus zdjęcie piratów ładujących działo. Jest więc trochę inna wersja statku, dok z budującym się statkiem oraz jakaś dziwna budowla z działem w roli głównej. Szerzej o alternatywach w dalszej części.



Na koniec tej części oczywiście instrukcja. Książeczka formatu prawie A4 z grafikami zestawu po obu stronach w osiemnastu ruchach pozwala na płynną budowę modelu. Bez uwag. I po raz kolejny trzeba przyznać, że ilość kroków niemożliwa w dzisiejszych czasach przy takim zestawie. Poniżej przykładowa strona z instrukcji.



Elementy

Mały statek można uznać za średniej wielkości zestaw, stąd liczba elementów nie przekracza dwóch setek. W zależności od źródła mamy więc 163 części (BrickLink) lub 178 (Brickset), co jest mi bliższe po przeliczeniu zawartości pudła. Model oparto o dwa główne elementy stanowiące jednocześnie największe części zestawu, to jest o przód i tył wąskiego kadłuba o szerokości całkowitej dwunastu studów. Kolejnymi wyróżniającymi się elementami zestawu są oczywiście dwa żagle, w tym jeden z dużą czaszką z piszczelami. Ogólnie elementy to totalna mieszanka różnych typów części od bricków i plate począwszy, poprzez części wyposażenia, slope, łuki, czy maszty, na nitce i flagach z nadrukiem kończywszy. Kolorystyka to oczywiście brąz z szarym w kadłubie, ponadto jasno szary, niebieski, czerwony i czarny (najwięcej). Dodatkowo łącznie cztery części z nadrukiem (nie licząc figurek) oraz element nazwijmy to specjalny w postaci działającego kompasu. Wyposażenie w kolorze brązowym i ciemno szarym. Elementy typowe dla pirackich zestawów, dedykowane głównie dla jednostek pływających. W moim egzemplarzu wszystkie części w stanie bardzo dobrym bez najmniejszych zarzutów.



Wśród zbieraniny ze zdjęcia powyżej możemy wyróżnić kilkanaście części, które są ciekawe i przydatne, lub występują niezbyt często. Zaliczyłem do nich oczywiście części kadłuba, żagle, elementy masztu, całe wyposażenie, części kapitana i flagę. Rzadko występującym egzemplarzem jest modyfikowany i łukowaty brick w kolorze czerwonym występujący w trzech zestawach, czy sam kompas występujący w dziesięciu pozycjach. Najrzadziej jednak występują elementy kadłuba, gdyż w tym zestawieniu kolorystycznym zobaczymy je tylko w dwóch zestawach.



W 6268 nie mogło oczywiście zabraknąć figurek. Zestaw oferuje nam czterech załogantów łajby w postaci dwóch zwykłych rozrabiaków, oficera i kapitana. Co ciekawe żaden z nich nie posiada drewnianej nogi. Najciekawszą ze wszystkich jest kapitan wyposażony w ładny tors z nożem pod paskiem oraz hakiem zamiast jednej dłoni. Do tego ładna czapka kapitańska z nadrukiem czaszki i kości. A jak obsługa to i jej wyposażenie. Do działań prowadzonych na statku zestaw oferuje nam działo, skrzynię z ośmioma monetami, kompas, mapę, cztery szable, trzy muszkiety i dwa pistolety. Sporo jak na cztery figurki. Duży plus dla zestawu. Poniżej na zdjęciach nasza wesoła banda oraz jej wyposażenie.





Zestaw

6268 pojawił się na rynku w 1993 roku pod nazwą Renegade Runner, co można przetłumaczyć jako uciekających banitów, jednostkę pościgową banitów czy też renegatów przemytników. Opcji jest wiele. Inne nazwy na jakie trafiłem w wolnym tłumaczeniu to jednomasztowiec piratów żeglarzy czy też piracki statek "Rozgwiazda". Ogólnie pozycja występowała w katalogach przez trzy lata i można chyba powiedzieć, że cieszyła się pewną popularnością. Nie była wielka jak Barracuda, a jednak posiadała żagle i piratów. Katalogi przedstawiały go zawsze w większej scenerii, co można zobaczyć na zdjęciach poniżej. Dwa ujęcia z katalogu z 1993 roku.





Zestaw przedstawia mały okręt z dwoma biało czarnymi żaglami i jednym pionowym masztem oraz niewielką załogą wyposażoną w jedno działo, należący do pirackiej bandy. Statek składa się w zasadzie z dwóch poziomów. Głównego położonego niżej, z centralnie umieszczonym działem oraz podwyższenia dla kapitana z miejscem na kompas i dodatkowe uzbrojenie. Wejście na podwyższenie jest możliwe dzięki brązowej drabinie, a pod nią znajduje się miejsce np. na skrzynię z monetami lub odpoczywających piratów. Przyznam, iż już na pierwszy rzut oka widać pewne braki w wyposażeniu. Statek mimo iż wąski, to spokojnie poza skrzynią zmieściłby beczkę, lub dwie, co urealniłoby go jako jednostkę pływającą. Drugim pierwszorzutowym mankamentem jest oczywiście brak steru. A wystarczyłoby przesunąć drabinkę na bok i centralnie umieścić koło steru. Minus jak się patrzy. Nie zapomniano jednak o obrobieniu nadbudówki w mini balustrady, czy ładne czerwone zakończenie. Całość wygląda mniej więcej tak jak na zdjęciach poniżej. Na początek statek bez wyposażenia dla zobrazowania wolnej przestrzeni oraz z załogą i ładunkiem.

Pusty statek.




Z wyposażeniem i załogą.







Przesuwając się bardziej ku dziobowi nie sposób pominąć sześciu pocisków do działa pod jedną z burt, dwóch ruchomych stanowisk z muszkietami, które są ciekawym i ładnym rozwiązaniem oraz skrzyni ze skarbami służącej chyba dodatkowo do wchodzenia na dziób statku, lub też do strzelania z muszkietów. Dziób schodzący się skośnie ku przodowi zakończono czerwonym elementem-symbolem znanym z zestawów serii castle. Ogólnie nie zauważyłem w tym miejscu negatywów. Po drodze oczywiście maszt, na którym oparto żagiel. Drugi żagiel umieszczono z przodu przeplatając go linką przywiązaną do pochylonego masztu przedniego, przeplecioną przez maszt główny zakończony małą flagą z czaszką, idącą dalej przez żagiel główny aż do rufy statku i małego masztu z dużą piracką flagą. Proste , skuteczne i dzięki ruchomym belkom od masztu głównego zapewniające ruch głównego żagla, co stanowi dodatkowy element bawialności.







Warto tu zwrócić uwagę także na niebieską podbudowę pod dziobem oraz ruchomy niebieski ster. Za ster, dodatkowy mały plus. Statek ogólnie sprawia dobre wrażenie. Mimo swoich niewielkich gabarytów ma sporo miejsca do załadunku, a umiejscowienie uzbrojenia pozwala na prowadzenie małych potyczek. małych, bo raczej nie stanął by w szranki z większą jednostką. Wydaje się bardziej przemyślany i zgrany niż jego późniejszy odpowiednik w postaci małego clippera 6250. Warto zwrócić w nim uwagę na sporą ilość szczegółów jak dopracowany dziób, obrotowe działo, ładnie wykonaną otwartą nadbudówkę, czy symetrycznie ułożone żagle z możliwością ruchu jednego z nich. Rzuca się jednak w oczy brak koła steru, dodatkowego wyposażenia, czy tez imitacji gniazda na maszcie. Poniżej kilka zdjęć dla lepszego zobrazowania 6268.







W tym miejscu patrząc na możliwość szybkiego przemieszczania się po niewielkiej jednostce całej załogi warto zastanowić się, kto jest dedykowanym wrogiem dla 6268. Scenki z katalogów jasno ukazywały, że wrogami dzielnej załogi byli imperialiści spod znaku czerwonych koszul oraz w późniejszym okresie islandersi. Patrząc na wielkość jednostki można pokusić się o stwierdzenie że jest to jednostka pościgowa, gdzie duże żagle w stosunku do niewielkich rozmiarów i masy zapewniają dobrą prędkość, lub uzupełniająca atak i wspierająca większe jednostki, jak bardzo duży 6268.





Statek ogólnie cieszy, dysponuje niezła linią wzbogaconą ładnie ułożonymi żaglami i tylko fantazja ogranicza możliwości jego zastosowania i zabawy.

Modele alternatywne

Jak każdy opisywany zestaw, tak i ten trzeba rozpatrzeć pod kątem modeli alternatywnych. Jak wspomniałem wcześniej, projektanci oferują trzy konstrukcje, z czego tylko dwie są statkami, a spośród nich tylko jedna pływającym. Przyznam, że trochę biednie. Ostatnia konstrukcja pasuje jak pięść do oka w tym miejscu i nadal nie wiem co autor miał na myśli. Czyszczenie działa, czy dużą lunetę? Nie wiem. ;) Pierwszy statek, pływający nie zachwyca. Ot inna wersja 6268. natomiast ostatnia konstrukcja alternatywna, którą zresztą wybrałem do zaprezentowania to suchy dok, a raczej plaża z budowanym statkiem.



Mamy tu do czynienia z częściowo wykonanym kadłubem, małym i prostym dźwigiem opartym na maszcie, ładującym żagiel na pokład i leżącym wyposażeniem. Przyznam, że konstrukcja spokojnie może uzupełniać inne większe zestawy pirackie przedstawiające ich siedzibę, jak wcześniejsze 6270 i 6273, czy późniejsze 6279. Moim zdaniem to najlepsza konstrukcja alternatywna, a jak wygląda po złożeniu można zobaczyć na zdjęciach poniżej.







Jednym słowem dobry model alternatywny do wykorzystania przy tworzonych scenkach z piratami.

Podsumowanie

6268 będzie dla mnie symbolicznym zestawem z uwagi na fakt, iż to mój pierwszy statek. Tak, mały wiem, ale od czegoś trzeba zacząć. ;) A poważnie to jest to mieszanka ładnej linii, ciekawych rozwiązań oraz elementów i mimo wszystko w miarę bogatego wyposażenia z oczywistymi brakami w postaci koła steru, dodatków, czy imitacji bocianiego gniazda. Niektórzy mogą powiedzieć też, że tak krótki kadłub w zestawieniu z większymi jednostkami jest z lekka karykaturalny. Mam tutaj odmienne zdanie, gdyż jednostka pasuje mi na mały statek pościgowy, a właściwie dobrane żagle z wysuniętym dziobem niwelują pierwsze niekorzystne wrażenia. In minus jednak także słabe konstrukcje alternatywne, które jednak nie wpływają w sumie na mój ogląd całości. Braki, gdyby je uzupełnić choć spowodowały by mój całkowity zachwyt na 6268, nie ujmują też niezaprzeczalnej bawialności jednostki i to mimo jej skromnych gabarytów. Zestaw pozwala na przeróżne scenariusze i w połączeniu z innymi jednostkami może być podstawą do niejednej bitwy. Moim zdaniem, uwzględniając plusy i minusy pozycji, ocena 8/10 punktów będzie tą właściwą. Zestaw polecam wszystkim fanom pirackich klimatów oraz tym, którzy chcą posiadać statek w zbiorach, a nie wiedzą od czego zacząć. Nie, nie od Barracudy. Właśnie od 6268.

Za :
+ piracki klimat
+ bawialność
+ ciekawe elementy
+ linia statku i zastosowane rozwiązania

Przeciw:
- brak koła steru i dodatkowego wyposażenia
- słabe modele alternatywne

Na koniec oczywiście mała scenka z wykorzystaniem podmiotu recenzji. Ponieważ chciałem zarysować konflikt z imperialistami w małej improwizowanej scence przedstawiam los jaki czeka żołnierzy z rąk naszych dzielnych piratów na pokładzie "Rozgwiazdy"..a w zasadzie poza nią. ;)



_________________
Blog Lego http://legosoul.wordpress.com/
Zestawy http://brickset.com/sets/ownedby-tbzz
 
 
 
Jellyeater 
VIP

Wiek: 32
Dołączył: 16 Mar 2014
Wpisy: 1392
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-06-01, 06:49   

Świetna recenzja. Sam model miał mój brat w dzieciństwie. 163 klocki z czego dwa to wielki kadłub i dwa to maszty nie zachęcają do konstrukcji alternatywnych. Model ma swój urok. Ale jest okropnie oszczędnościowy.
_________________
Ile by nie było to i tak jest za mało.
Szacunek do klocków, nienawiść do COBI, tak zostałem wychowany.
foto
 
 
 
martinb 
Nie znoszę owadów!


Wiek: 35
Dołączył: 11 Sty 2015
Wpisy: 554
Skąd: Świebodzin
Wysłany: 2016-06-01, 08:21   

Uwielbiam te Twoje recenzje! Będzie to kolejna recenzja, na którą zagłosuję w konkursie recenzja miesiąca. :-)

Ostatnio nosiłem się z zamiarem zakupu tego zestawu na Alledrogo. Były w sumie dwie sztuki z pudełkiem (w tym jedna, podpisana imiennie z przodu). Ale zrezygnowałem... W sumie to teraz, dzięki tej recenzji, żałuję.

Aha, byłbym zapomniał: i bardzo dobrze się stało, że kapitan Iron Hook wrzucił te ścierwa żołnierskie do wody! Gonić drani! Na karmę dla rekinów!
_________________
OWNED | WANTED | SKLEPIK
 
 
 
DonBolano 


Wiek: 31
Dołączył: 29 Lut 2016
Wpisy: 221
Skąd: Ostrów Wielkopolski
Wysłany: 2016-06-01, 19:29   

Świetna recenzja. Marzyłem o tym zestawie za bajtla, ale Gwiazdor był hojniejszy tamtego roku i dostałem większy statek - 6271.
_________________
Na świat spoglądam przez armatę! - www.donbolano.pl
Ostatnio zmieniony przez DonBolano 2016-06-01, 19:30, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
 
Durzy 


Wiek: 31
Dołączył: 23 Lut 2014
Wpisy: 986
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2016-06-02, 03:11   

tbzz napisał/a:
Czyszczenie działa, czy dużą lunetę? Nie wiem.


Ja bym powiedział, że ładowanie działa.

Jako posiadacz obu większych statków nigdy się nie interesowałem tym, aż do niedawna, kiedy sobie myślałem o poszerzeniu kolekcji jednak Tbzz uzmysłowił mi olbrzymią wadę - brak steru. Oba większe statki nie dość, że miały ster to działający! Coś z czego Lego później zrezygnowało - co uważam za nieprawdopodobną głupotę! Przecież to (oraz kompasy!) tak zwiększa bawialność...

tbzz napisał/a:
czy też piracki statek "Rozgwiazda".


Tak było w polskich katalogach. Ciekawe skąd oni brali te pomysły na nazwy.


DonBolano napisał/a:
ale Gwiazdor był hojniejszy tamtego roku i dostałem większy statek - 6271.


On jest piękny! Wygląda tak bardzo "statkowo", że miło na niego patrzeć, niby ma mało elementów, ale w niczym to nie przeszkadza.
 
 
 
DonBolano 


Wiek: 31
Dołączył: 29 Lut 2016
Wpisy: 221
Skąd: Ostrów Wielkopolski
Wysłany: 2016-06-02, 18:03   

Durzy napisał/a:
On jest piękny! Wygląda tak bardzo "statkowo", że miło na niego patrzeć, niby ma mało elementów, ale w niczym to nie przeszkadza.
Kilkanaście lat stał na meblościance i prezentował swoje wdzięki ;)
Teraz rozłożony i w pudełku ;)
_________________
Na świat spoglądam przez armatę! - www.donbolano.pl
 
 
 
 
tobiasz 


Wiek: 31
Dołączył: 29 Sie 2006
Wpisy: 157
Skąd: Mrągowo
Wysłany: 2016-06-02, 19:48   

Durzy napisał/a:
tbzz napisał/a:
czy też piracki statek "Rozgwiazda".


Tak było w polskich katalogach. Ciekawe skąd oni brali te pomysły na nazwy.


Na pewno nie było takiej nazwy w katalogu. Ten zestaw był moim marzeniem w dzieciństwie i do dzisiaj pamiętam, że po polsku nazywał się w katalogu "statek piracki gwiazda morza" a nie rozgwiazda;)
Swoja drogą żałuje, że nie kupiłem go na allegro parę lat temu jak można go było dostać za 80 - 100 zł i to z pudełkiem. Obecne ceny starych statków piratów to jakaś paranoja. Nie znajdziesz tego zestawu za mniej niż kilkaset złotych nie mówiąc już o 6285 , który z 6 lat temu kupiłem za 180 zł na allegro komplet z instrukcją w idealnym stanie, a obecne ceny to co najmniej 500-600 zł w górę.
 
 
 
tbzz 


Wiek: 37
Dołączył: 28 Gru 2012
Wpisy: 358
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2016-06-02, 20:10   

Dzięki za komentarze i podobanie się! :) Co do modelu alternatywnego, to może rzeczywiście ładowanie działa. Choć jakiego? Portowego? Jeśli chodzi o nazwę, to polskiego katalogu z nazwą zestawu nie widziałem i nie mam. Nazwę "Rozgwiazda" znalazłem w katalogu holenderskim z 1995 roku. A i tobiasz masz rację. Ceny zestawów pirackich, a przede wszystkim statków urosły w znaczny sposób.
_________________
Blog Lego http://legosoul.wordpress.com/
Zestawy http://brickset.com/sets/ownedby-tbzz
 
 
 
TopGun 

Wiek: 34
Dołączył: 15 Wrz 2011
Wpisy: 26
Skąd: Łódź
Wysłany: 2016-06-05, 14:20   

Świetna recenzja.
 
 
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0,089 sekundy. Zapytań do SQL: 10