Forum LUGPol Strona Główna Forum LUGPol
www.lugpol.pl

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
8839 Supply Ship
Autor Wiadomość
aro_kal 
Arek

Wiek: 36
Dołączył: 07 Lut 2006
Wpisy: 436
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-01-05, 10:14   8839 Supply Ship

8839 Supply Ship
Rok produkcji: 1992
Ilość części: 523



Łódź. W zasadzie model, który, moim zdaniem, nie cieszył się nigdy jakąś wielką miłością fanów lego. Nie ma to jak auto, koparka czy buldożer. Może spowodowane jest to tym, że niektórym wydaje się, że zabawa tą łodzią na podłodze jest niemożliwa. Prawda jednak jest taka, iż da się nią bawić na każdej powierzchni bez uszczerbku na zdrowiu klocków.

Instrukcja jest cienka, przejrzysta, na dobrym papierze i bezbłędna. Kolorów w tym modelu wielu się nie znajdzie, więc ich rozróżnienie w instrukcji jest banalne i nawet przy słabym świetle nie przysparza kłopotów. Mamy tu takie oto barwy:
- czarny
- czerwony
- biały
- szary
- żółty (dwie śruby napędowe)
Czasami trzeba się trochę przyglądać, gdzie wsadzić dany klocek.



Jak przebiega budowa? A czy może być inaczej niż w przypadku innych zestawów? Odpowiedź brzmi - nie, nie może, jest dość fajnie. Oto poszczególne etapy prac.

1) Sam początek. Istnieje dopiero zarys kadłuba (jego spodnia część), dzięki któremu możemy określić rozmiar łódki. A czy zauważyliście koła? Czy to nie dziwne? O tym później ...



2) Tu doszła nam część (szara) z silnikami, umieszczonymi po spodniej stronie. Widać cięgna służące do sterowania kierunkiem przepływu wody. Jest też podwójne koło skrętne ...



3) Tu widzimy obrotnicę, na której w przyszłości osadzony będzie dźwig. Kadłub ma już docelową długość.



4) Zaczyna się budowa kabiny. Mechanizmy obrotu dźwigu oraz jego pochylania ukończone. Brakuje samego dźwigu.



5) Gotowy model. O nim w dalszej części tekstu.



Jako że ja jestem leniem patentowanym i nie za bardzo chce mi się o tym modelu opowiadać, niech może on sam o sobie powie.

- Jestem statkiem i mam dźwig z hakiem.
- Wspaniale. Rozwiń to proszę, bo nie chce mi się Ciebie ciągnąć za język.
- Jestem czerwono-czarnym statkiem. Mam biała kabinę, czerwony dźwig i takie tam ...
- Jaki jesteś każdy widzi. Powiedz może o swoich ukrytych zaletach.
- Zaletach ... może pierw o dziwach, jakie w sobie skrywam. Otóż mam koła. Tylne są skrętne, a ich skrętu dokonuje się za pomocą małego czarnego kółka za kabiną. Wydaje mi się, że podobny mechanizm ma wiele modeli lego.
- Zgadza się. Tylko, że z reguły skręca on przednie koła. W Twoim przypadku skrętne są tylne. Muszę przyznać, że daje to niesamowite wrażenie podczas jazdy/płynięcia po dywanie. Wygląda to rzeczywiście jak byś ciął fale ... wielki plus za to. Poza tym samo przeniesienie skrętu odbywa się za pomocą zestawu 3 cięgien. Wraz ze skrętem kół skręcają też obudowy śrub napędowych. W sumie ciekawy pomysł. Ale może mów sam za siebie.
- Mam jeszcze dwa cięgna na dachu kabiny. Nie pełnią one tam żadnej roli poza estetyką. Podtrzymują antenę. To może ja o dźwigu powiem co nieco.
- A proszę.
- Obsługiwany jest 3 pokrętłami. Jedno obraca całą wieżę, drugie podnosi ramię, a trzecie zmienia nachylenie ramienia. Daje mi to duże pole manewru i jestem nim w stanie sięgnąć w różne zakamarki. Hak wisi swobodnie i jest na tyle ciężki, że zawsze skierowany jest do ziemi. Jest on z metalu, wiesz?
- Bosko. A co z napędem?
- Przenoszony jest z przednich kół poprzez zestaw zębatek oraz dwóch kardanów. Dzięki temu obracają się moje żółte śruby.
- I to wszystko?
- Pytasz jak byś się rozczarował. A co chcesz jeszcze mieć z 500 klocków? Wydaje mi się, że we mnie tkwi pewna moc i z tej ilości budulca zrobiono praktycznie wszystko co możliwe było do zrobienia.
- No może i tak. Ale to jak pływasz mnie powala na kolana. Te kocie ruchy ....



Pływa faktycznie ślicznie. Niestety zakłóca to moją percepcję - nie jestem przyzwyczajony do skrętu tylnych kół. Wrażenie jest przedziwne i intrygujące jednocześnie. Ma się wrażenie, że tył zarzuca w wodzie, jak gdyby ważył tony.

System obsługi dźwigu jest niezły. Jedynie mam niewielkie zastrzeżenia do obrotu - chodzi nieco za ciężko. Wszystkie funkcje obsługiwane są poprzez pokrętła umieszczone na lewej burcie statku.

Statek wygląda dość ładnie i agresywnie. Ma się wrażenie, że chciałby wskoczyć do wanny i się popluskać.



Czy warto go kupić? Jeśli jesteś zmęczony pojazdami lądowymi to czemu nie. Ma sporo części i są dość przydatne. Oczywiście istotne jest za jaką cenę. Przyznam się, że nie wiem ile on może być warty. Prawdopodobnie cena nie osiąga 100 zł . Za model, który mi się trafił mógłbym mniej więcej tyle dać, gdybym tylko lubił statki.

Ocena instrukcji (jakość druku i papieru): 10
Ocena instrukcji (jak dobrze pokazane są etapy budowy): 8
Ocena modelu: 7
Cena/(jakość+ilość i rodzaj klocków): 9
Frajda z zabawy: 7

PS. Model alternatywny (poduszkowiec) nie jest zły ale wykorzystuje chyba połowę klocków z zestawu, czyli niewiele. Ma skrętne koła i ruchome osłony śrub (podobnie jak w statku), tyle że tu umieszczone są u góry za kabiną. Ma otwieraną (podnoszoną) osłonę kabiny za pomocą pokrętła. W zasadzie jest dobry tylko wizualnie.
Ostatnio zmieniony przez nori 2010-08-31, 01:35, w całości zmieniany 4 razy  
 
 
 
 
Scaner 
Koparka age :-)


Wiek: 28
Dołączył: 23 Mar 2005
Wpisy: 292
Skąd: Rybnik
Wysłany: 2007-01-05, 22:02   

Wygląda ładnie i co najważniejsze działa. Wywiad jest zabawny :-).
_________________
Koparka tu, koparka tam, i ja też koparkę mam :-).
Pierwszy projekt - 8043 + pneumatyka.
 
 
 
Hippotam
[Usunięty]

Wysłany: 2007-01-06, 12:03   

Aro, bardzo mi się podobają Twoje recenzję. Masz swój niepodrabialny styl, a wywiady z modelami to jest już unikalny na świecie zabieg literacki.
Nie miałem pojęcia o istnieniu takiego zestawu, tym fajniej że go opisałeś. Przeglądając spis części natrafiłem na takie cos. Co to jest? Kosztuje dość sporo, jest rzadkie, ale do czego służy? Widzę też że zestaw zawiera systemową podstawę palmy, po co tam ona jest?

Aha, dodałbym do recenzji zdjęcie pudełka (na początku tekstu).

EDIT
Czy tło zdjęć - ręcznik(?) z muszelkami i rybami- dobrałeś specjalnie do tego modelu, czy to przypadek?
Ostatnio zmieniony przez Hippotam 2007-01-06, 12:31, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
 
Jonder_qind 


Wiek: 29
Dołączył: 27 Maj 2006
Wpisy: 122
Skąd: Tychy
Wysłany: 2007-01-06, 12:17   

Hippotam napisał/a:
Przeglądając spis części natrafiłem na takie coś . Co to jest?


To jest część ramienia dźwigu, w łodzi recenzonaej przez aro_kala, jest ta szara, górna część ramienia. A podstawa palmy znajduje się na dziobie i robi za coś do czego przymiązuje się cumy. Może jakiś żeglarz nam powie jak to się fachowo nazywa ?

Jak już Hipopotam napisał recenzje aro_kala są niepodrabialne. Masz może arl, więcej dość
rzadkich zestawów z lat 80 i 90 które zrecenzujesz?
Ostatnio zmieniony przez Jonder_qind 2007-01-06, 12:19, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
 
aro_kal 
Arek

Wiek: 36
Dołączył: 07 Lut 2006
Wpisy: 436
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-01-06, 15:39   

Dziękuję Wam za miłe słowa. Zabawne jest to, że dajemy je sobie sami w ciasnym kręgu - tak jak aktorzy sami sobie rozdają nagrody za filmy :mruga:.

hippotam -> jonder doskonale wyjaśnił Ci po co są te rzadkie elementy. Co zaś się tyczy podstawy palmy (w kolorze szarym - toż to biały kruk :mruga:) to wyjaśnił jej zastosowanie także i mi. Ręczniczek to tak minidywanik, który leży w okolicach domu ryb (akwarium). Znalazł się przez przypadek - ma po prostu dobrą wielkość i jest jasny, dzięki czemu widać dobrze model.

jonder -> mam jeszcze dużo zestawów ze starszych lat, ale ja nie lubię opisywać czegoś co ma kilka klocków na krzyż. W kolejce czeka coś naprawdę wielkiego na opis - pierw muszę jednak to złożyć. Opis zaś pewnie nie będzie mógł być tak krótki jak w przypadku łodzi. Pokaże się pewnie za jakieś dwa tygodnie ... niestety firma mnie wysyła w dłuższe wojaże i nie będę mógł go zrobić, chociaż bym wolał niż tłuc się po drogach.

EDYTOWANY:
Pudełka nie mam do niego stąd zabrakło zdjęcia. Chcesz się założyć, że było klawe? :mruga:
Ostatnio zmieniony przez aro_kal 2007-01-06, 15:43, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
 
 
Hippotam
[Usunięty]

Wysłany: 2007-01-06, 15:49   

aro_kal napisał/a:
Pudełka nie mam do niego stąd zabrakło zdjęcia. Chcesz się założyć, że było klawe? :mruga:

Chodziło mi o przylinkowanie np. poniższego obrazka

aro_kal napisał/a:
niestety firma mnie wysyła w dłuższe wojaże i nie będę mógł go zrobić, chociaż bym wolał niż tłuc się po drogach.

Rozglądaj się tam gdzieś za klockami. Kiedyś widziałem gdzieś zdjęcia z wycieczki wakacyjnej do Ruminii (jeśli dobrze pamiętam) jakiś amerykanów. Szczęśliwi jak nie wiem co, pozowali do zdjęcia z upolowanymi w rumuńskich sklepach starymi, unikalnymi już zestawami LEGO w stanie MISB...
 
 
 
TruckeR 
Sabbath Bloody Sabbath


Wiek: 26
Dołączył: 03 Maj 2006
Wpisy: 852
Skąd: Układ Mendelejewa
Wysłany: 2007-01-06, 16:43   

Nie Amerykanów, tylko Niemców (a dokładnie El Caracho) i nie w Rumunii a na Węgrzech. Reszta się zgadza :) Bardzo fajna recenzja, ciekawy zestaw (kiedyś chciałem go mieć.. tak jak wszystkie inne zestawy pokazane w katalogu 1993..), nic dodać, nic ując. Mam tylko pytanie - jakie koła są użyte w tym modelu?

PS: A zestaw to był 5571 :)
_________________
Nobody wants him, they just turn their heads
Nobody helps him, now he has his revenge!
Ostatnio zmieniony przez TruckeR 2007-01-06, 16:48, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
 
 
Hippotam
[Usunięty]

Wysłany: 2007-01-06, 16:47   

TruckeR napisał/a:
Nie Amerykanów, tylko Niemców (a dokładnie El Caracho) i nie w Rumunii a na Węgrzech. Reszta się zgadza :)

Ooo, dzięki. Coś kojarzyłem, ale jak widać tylko mniej-więcej :-)
 
 
 
Duke 


Wiek: 37
Dołączył: 17 Lis 2005
Wpisy: 247
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-01-06, 18:45   

aro_kal, może zabierasz się za recenzję 8862? Tak stary jak ten statek. Fajnie byłoby porównać go ze współczesnym odpowiednikiem, czyli 8455.
_________________

 
 
 
 
aro_kal 
Arek

Wiek: 36
Dołączył: 07 Lut 2006
Wpisy: 436
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-01-06, 19:00   

trucker -> koła są dość standardowe:
- felgi - ostatni raz użyte czerwone
- opony - czyli nieco większe niż zwykle stosowane do tych felg

duke -> nie mam tego zestawu. Wcale to nie jest łatwe go zdobyć, ale przyznam się, że on jest w jakimś tam wielkim kręgu moich zainteresowań, więc może kiedyś ... Model, o którym mówiłem jest jeszcze starszy i jak zwykle trafił do mnie egzemplarz przepiękny ... tfu tfu tfu ... obym nie zapeszył, bo w końcu passa się ode mnie odwróci :mruga:. Ale nie powiem jaki. Opiszę to się przekonasz ...
 
 
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0,063 sekundy. Zapytań do SQL: 10