Forum LUGPol Strona Główna Forum LUGPol
www.lugpol.pl

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
6811 Pulsar Charger
Autor Wiadomość
martinb 
Nie znoszę owadów!


Wiek: 35
Dołączył: 11 Sty 2015
Wpisy: 526
Skąd: Świebodzin
Wysłany: 2017-01-16, 20:51   6811 Pulsar Charger

Najmniejszy z zestawów z serii M-Tron. Słodkie, wręcz cukierkowe, maleństwo, które w 1990 szturmem wdarło się do sklepów (w Europie Zachodniej) i Pewexów (w Europie Środkowo-Wschodniej). Kombinacja czerni, czerwieni i trans-zieleni, która choć w drobnym stopniu dawała dzieciom PRLu namiastkę "skrzydlatego bydlęcia", czyli zestawu 6956: Stellar Recon Voyagera. A prywatnie - jedyny zestaw z serii Space, który dumnie prezentował się na mojej dziecięcej szafce.



6811 PULSAR CHARGER

Seria: Space
Podseria: M-tron
Rok premiery: 1990
Liczba klocków: 20
Liczba figurek: 1
Spis części: BrickLink
Opakowanie: karton
Cena w serwisie BrickLink: od 9 PLN (używany) do 380 PLN (MISB)

OPAKOWANIE

W swojej kolekcji posiadam dwa egzemplarze tego zestawu: jeden używany z instrukcją, a drugi w stanie MISB. Tak, też się czasem jeszcze drapię po głowie, zastanawiając się "a na co to panie, po co, dlaczego?" Ot, zwykły kaprys AFOLa.

Karton najmniejszego z zestawów serii M-Tron ma wymiary 9,5 x 7 x 4,5 cm. Waga fabrycznie zamkniętego zestawu to ok. 45 g. Ramki, góra i spód pudełka utrzymane są w żółtym kolorze. Przód pudełka, oprócz prezentacji głównego modelu w trakcie lądowania, przedstawia numer zestawu, logo serii M-Tron, charakterystyczny dla tamtego okresu napis LEGOLAND oraz logo producenta. Za tło grafiki posłużyła siatka utrzymana w iście kosmicznej tonacji czarno-fioletowo-jasno-zielonej.



Prawa strona pudełka to ponownie grid, numer zestawu, logo producenta oraz informacja o przydatności do spożycia danego zestawu. Po tym czasie jego zawartość staje się "niestabilna". Tak przynajmniej twierdzą Blacktrony.



Lewa strona pudełka, to główny model już po udanym wylądowaniu.



Góra pudełka charakteryzuje się niebywałą dbałością o detale. Ilość barw, kompozycja kształtów oraz sam projekt graficzny jest majstersztykiem samym w sobie! Zresztą, zobaczcie sami. ;-)



Spód pudełka, to kod kreskowy, informacje o TLG, a także komentarz o niebezpieczeństwie przedwczesnego rozładowania pulsara w przypadku połknięcia całego pudełka przez dorosłych poniżej 3-go roku życia.



Tył pudełka, to to, co każdy fan LEGO starej daty lubi najbardziej - modele alternatywne! W przypadku najmniejszego statku ze stajni M-Tronów mamy aż trzy modele alternatywne, o których nieco szerzej można przeczytać w dalszej części tego tekstu.



INSTRUKCJA

Instrukcja jest niewielka i fabrycznie złożona. Budowa zestawu została przedstawiona w ośmiu krokach. Tło instrukcji jest takie samo, jak w przypadku każdego innego zestawu z serii M-Tron (a także Blacktron II) i ma kolor piaskowy.







CZĘŚCI

Zestaw liczy sobie 20 elementów. Mało? Mało. Jednak w latach '80 i '90 taka ilość klocków była standardem w przypadku tzw. zestawów "startowych".



W przypadku Pulsar Chargera na uwagę zasługują dwie części:

1. Kokpit z logem M-Tron, który znalazł się jedynie w trzech zestawach, oraz
2. Torso M-Trona, które miało okazję zostać dodane jedynie do dziesięciu zestawów.

MINIFIGURKI

Tak jak to miało miejsce w większości zestawów startowych w latach '80 i '90, zestaw oferuje nam jedną minifigurkę - M-Trona z czarną butlą tlenową. Osobiście uważam, że minifigurki M-Tron są obok minifigurek Blacktron I najciekawszymi spośród wszystkich minifigurek w serii Space.





MODEL GŁÓWNY

Tryb propagandy M-Tron: włączony

Szanowni Państwo! Jest to małe, M-Tronowe cudo. Z przodu możemy zauważyć dwa działa. Może nie są tak mocne, jak te zamontowane w przypadku Stellar Recon Voyagera, czy Particle Ionizera, ale takiego Grid Trekkora są w stanie rozpie****ć w drobny pył! Wiem, co mówię, bo widziałem. Ha! A najlepsza była potem relacja jednego z blacktronowych urzędasów: "takie działka, to my nie znajo!"



Po obydwu bokach kokpitu możemy zaobserwować dwie dysze wentylacyjne, które pozwalają zachować stałą temperaturę modułu ładującego (chargera). Jest to dość sprawne rozwiązanie. Ryzyko zniszczenia napędu jest znikome. Ponoć coś podobnego zastosowano w dziale jonowym MT55/X2. A przynajmniej takie chodzą słuchy...



Z łatwością można też zauważyć jedyne i słuszne logo M-Tron oraz układ kierowniczy. Co prawda swego czasu, ktoś tam gdzieś krzyczał, że kierownica w chargerze, to "katastrofa", ale jak na razie - spełnia swoją rolę bez zarzutu. Natomiast tut... proszę nie dotykać eksponatu! Proszę się w tej chwili odsunąć!



Na prawym skrzydle znajduje się antena komunikacyjna. Umożliwia ona transmisję danych w najdalszych regionach galaktyki. Natomiast przy siedzisku, po lewej stronie, zamontowano uchwyt na komunikator radiowy.



Sam tył pojazdu to napęd pulsacyjny średniej mocy. Dzięki zastosowaniu tego rozwiązania, ów wspaniały obiekt latający jest w stanie dorównać szybkością nawet Vector Detectorowi!



A teraz zapraszam wszystkich do wspólnej fotografii z niezłomnym Pulsar Chargerem!



Tryb propagandy M-Tron: wyłączony

MODELE ALTERNATYWNE

Pulsar Charger posiada trzy modele alternatywne. Wszystkie modele to statki. W mojej ocenie każdy z nich jest naprawdę udany i patrząc na nie, nie odnosi się wrażenia, że dany model został zrobiony "na siłę" tak, jak to miało czasem miejsce w serii Town.

Model alternatywny nr 1:

Czyli sportowa wersja Pulsar Chargera. ;-)



Model alternatywny nr 2:

Można wręcz rzec, że to bardzo alternatywne podejście do tematu.



Model alternatywny nr 3:

Ciekawa wariacja na temat modelu głównego.



Dla wszystkich chętnych, pod tym adresem zamieściłem zdjęcie modeli alternatywnych w wysokiej rozdzielczości. Mam nadzieję, że ułatwi Wam budowanie. Happy building! :-)

PODSUMOWANIE

Podsumowując, 6811 to naprawdę udany zestaw, który doskonale wprowadza w świat opisany w ramach serii M-Tron.

Ten zestaw ma dla mnie spore znaczenie sentymentalne. Dostałem go od Mikołaja 6-go grudnia 1992 r. Miałem wówczas 10 lat. Pamiętam, że na kilka dni przed mikołajkami, wykłócałem się z moją mamą, że Mikołaj nie istnieje i że jest to bujda dla małych dzieci. Poprzysięgłem sobie, że postaram się nakryć moją mamę, gdy tylko będzie starała się podłożyć mi prezent. I co? I w sumie to prawie się udało! Prawie, bo zbudziłem się w momencie, gdy moja mama zamykała już drzwi od pokoju. W związku z tym nie mogłem spojrzeć jej prosto w twarz z bezczelnym uśmiechem. ;-)

No dobrze, a co ten zestaw ma takiego wspólnego z Tatrami? Dwa lata temu, gdy po raz pierwszy zabraliśmy naszego juniora w ukochane Tatry, trzeba było znaleźć sposób na młodego. Sposób, dzięki któremu młody będzie szedł tam, gdzie mama i tata zaplanowali się wybrać danego dnia, a nie tylko do najbliższego zakrętu. Wymyśliłem więc 24-częściową historię o kosmicznym policjancie, złym generale Blacktronie, wrednym Blacktronie Juniorze oraz dzielnym M-Tronie. Ów dzielny wojak M-Tronów podróżował... tak, tak Pulsar Chargerem właśnie. Młody był wówczas zachwycony! Problem w tym, że teraz co roku każe mi sobie opowiadać dalsze losy ze świata kosmicznej policji, Blacktronów i M-Tronów. A pomysły powoli mi się już kończą...

ZA:
- wygląd
- modele alternatywne
- trans-zielone klocki ;-)

PRZECIW:
- brak magnesu :-(
_________________
OWNED | WANTED | SKLEPIK
 
 
 
Jellyeater 

Wiek: 32
Dołączył: 16 Mar 2014
Wpisy: 1311
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-01-17, 06:08   

Cytat:
PRZECIW:
- brak magnesu :-(

I jeszcze wielkich balonowych kół. Chyba żartujesz z tym brakiem. :-D

Bardzo miło się czytało.
_________________
Ile by nie było to i tak jest za mało.
Szacunek do klocków, nienawiść do COBI, tak zostałem wychowany.
foto
 
 
 
A.Brickovsky 
one helluva stud


Wiek: 30
Dołączył: 01 Lis 2015
Wpisy: 166
Skąd: Wodzisław Śląski
Wysłany: 2017-01-17, 13:56   

martinb napisał/a:
No dobrze, a co ten zestaw ma takiego wspólnego z Tatrami?

To, że Rodzice kupili mi go w zakopiańskim Pewexie na początku lat dziewięćdziesiątych. ;)
Później jednak zbierałem Blacktron II, M-Tron przypadł bratu. Mieliśmy aż pięć zestawów z obu serii łącznie...

Dzięki za recenzję.
_________________
Mów mi Alonzo.
 
 
 
martinb 
Nie znoszę owadów!


Wiek: 35
Dołączył: 11 Sty 2015
Wpisy: 526
Skąd: Świebodzin
Wysłany: 2017-01-18, 15:41   

Jellyeater napisał/a:
Cytat:
PRZECIW:
- brak magnesu :-(

I jeszcze wielkich balonowych kół. Chyba żartujesz z tym brakiem. :-D

Bardzo miło się czytało.


To taki minus na siłę. Nie miałem już za bardzo do czego się przyczepić. A że idealnych zestawów nie ma (SIC!), to stwierdziłem, że przyczepię się do braku magnesu. Dzięki temu zachowałem równowagę w świecie wyidealizowanych zestawów LEGO. ;-)

A.Brickovsky napisał/a:
martinb napisał/a:
No dobrze, a co ten zestaw ma takiego wspólnego z Tatrami?

To, że Rodzice kupili mi go w zakopiańskim Pewexie na początku lat dziewięćdziesiątych. ;)
Później jednak zbierałem Blacktron II, M-Tron przypadł bratu. Mieliśmy aż pięć zestawów z obu serii łącznie...

Dzięki za recenzję.


To musiał być chyba Twój najszczęśliwszy dzień pod Tatrami. W moim przypadku pewnie za taki by uchodził. ;-)

Blacktron II to naprawdę udana seria. Wiem, że fani B1 stwierdzą, że jest tam za dużo białego i że powinien nazywać się Whitetron, ale... podoba mi się zdecydowanie bardziej niż pierwsza odsłona galaktycznych szpiegów.

Zresztą M-Tron, Blacktron II oraz Space Police I, to moje ulubione podserie Space. Pamiętam, że godzinami wpatrywałem się w katalogi (które mam do dziś!), które były poświęcone tym właśnie podseriom.
_________________
OWNED | WANTED | SKLEPIK
 
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0,076 sekundy. Zapytań do SQL: 10