Forum LUGPOL Strona Główna Forum LUGPOL
www.lugpol.pl

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
10248 Ferrari F40
Autor Wiadomość
M_longer 
VIP


Wiek: 29
Dołączył: 29 Wrz 2007
Wpisy: 4953
Skąd: Lubin

Wysłany: 2017-07-01, 11:44   10248 Ferrari F40


Recenzja 10248 Ferrari F40

Dane techniczne
Seria: Creator Expert
Rok premiery: 2015
Liczba klocków: 1158
Spis części: Bricklink
Cena: MSRP: £74.99 / $99.99 / 89.99€, S@H 400zł

Ferrari F40 to kolejny, po 10220 Volkswagenie T1 i 10242 Mini Cooperze samochód z serii Creator Expert. Zestaw który od dawna czekał na recenzję i chyba się w końcu doczekał :)

Może na początek kilka słów o samym samochodzie, który został przerobiony na zestaw:



Ferrari F40 powstało dla uczczenia 40. rocznicy działalności firmy (właśnie dlatego taką nazwę nosi ten model), a bazą dla niego było 288 GTO Evoluzione.
Większość z wyprodukowanych aut fabrycznie zostało pomalowanych na „jedyny słuszny” dla Ferrari kolor, czyli czerwony Rosso Corsa. Pojawiło się też kilka żółtych i jeden niebieski. Potem niektóre egzemplarze przemalowano na czarno (jest też co najmniej jeden biały).

Już do budowy karoserii 288 GTO Ferrari częściowo skorzystało z włókna węglowego. Za to nadwozie F40 jest w całości wykonane z kompozytów takich jak: Nomex, Kevlar i włókno węglowe. To zapewnia mu ogromną wytrzymałość przy niezwykle małej masie. Dość powiedzieć, że para drzwi prototypu Ferrari F40 waży, uwaga… 3kg!

Drzwi były między innymi tak lekkie, bo nie było w nich na przykład klamek, a otwierało się je ciągnąc za przewód (w niektórych modelach Porsche stosuje się obecnie taśmy do otwierania drzwi). Ale to nie wszystko. W prototypie nie było nawet normalnie otwieranych okien. W pleksiglasowych szybach były tylko przesuwne lufciki.
Wnętrze pojazdu było prawie nieizolowane od hałasu, co oczywiście zmniejszało masę samochodu. Również ze względu na oszczędność wagi zrezygnowano z montażu radia. O klimatyzacji oczywiście nie było nawet mowy.



Deska rozdzielcza była prawie taka sama, jak w modelu 288 GTO i obito ją miękką wykładziną. Kubełkowe, obszyte skórą sportowe fotele o kompozytowych skorupach świetnie trzymały ciało przy dynamicznej jeździe, ale były niemiłosiernie twarde.
W zwiększaniu komfortu na pewno nie pomagało zawieszenie o zdecydowanie bardziej wyścigowych niż komfortowych nastawach. Dzięki nim jednak auto było bardzo szybkie na krętych torach.

Wspomniane wcześniej kompozyty posłużyły też do budowy podwozia. Struktura nośna została wykonana z włókna węglowego, a gdzieniegdzie zastosowanie znalazło aluminium i rurki stalowe.

Do struktury tej przymocowany był silnik o kodzie F120 A. To jednostka napędowa będąca modyfikacją motoru F114 CR2 stosowanego w 288 GTO Evoluzione, który z kolei był rozwinięciem F114 B używanym w normalnym drogowym 288 GTO. Koncepcja wszystkich trzech wzorowana była na konstrukcji motorów używanych w Formule 1.
Silnik rozwijał moc 478 KM przy 7000 obr./min i maksymalny moment obrotowy 577 Nm przy 4000 obr./min. Napęd przenoszony był na koła tylne, a kierowca wybierał podczas jazdy jeden spośród 5 biegów manualnej skrzynki (na życzenie dostępna była sportowa skrzynia ze sprzęgłami kłowymi).




Kabina pasażerska od jednostki napędowej była oddzielona tylko aluminiowo-kompozytową ścianką, przez co w środku panował duży hałas.

Do okiełznania prawie 500 KM potrzebne były skuteczne hamulce. Te dostarczyła renomowana firma Brembo. Wentylowane, nawiercane tarcze hamulcowe z przodu i z tyłu miały średnicę 330 mm. Ukryte były za 17-calowymi felgami o charakterystycznym dla tego auta wzorze. Przednie opony miały rozmiar 245/40 R 17 (felga 8,0 x 17”), natomiast tylne 335/35 R 17 były zakładane na super szerokie, bo 13-calowe felgi.

Według Włochów Ferrari F40 ważyło zaledwie 1100 kg. Chodziło tutaj o masę tzw. suchego samochodu, a więc pojazdu bez płynów. Dziwny to trochę sposób podawania wagi, ale widać na Półwyspie Apenińskim taka moda, że jeździ się bez paliwa. W rzeczywistości F40 legitymowało się masą 1250 kg, a wg standardów UE dziś ważyłoby 1325 kg. To sporo mniej niż np. konkurencyjnego Lamborghini Diablo z 1990 roku, które „w papierach” miało wpisane 1576 kg.

Na wagę pojazdu spory wpływ miał ogromny 120-litrowy zbiornik paliwa, z którego silnik wypijał ogromne ilości „życiodajnego płynu”.

Bolid swoimi osiągami wręcz powalał konkurentów na kolana. Z seryjnych samochodów tamtej epoki dla F40 konkurencję stanowiły właściwie tylko dwa: Lamborghini Diablo i Porsche 959. Auta po tuningu i małoseryjne, które mogły postraszyć Ferrari też można w zasadzie policzyć na palcach dwóch rąk. Wśród tych samochodów było kilka wozów Koenig-Specials z 1000-konną Testarossą Evolution Competition na czele, RJ Tempest, Callaway Corvette SledgeHammer, Vector W2 i jeszcze kilkoma innymi. Jakimi w takim razie Ferrari dysponowało osiągami?




Dane fabryczne mówią o przyspieszeniu do 100 km/h w 4,10 s, czasach przejazdu 400 i 1000 m wynoszących odpowiednio: 11,90 i 20,90 s oraz prędkości maksymalnej – 324 km/h. Nieoficjalne źródła czasem podają na przykład przyspieszenie do 100 lub 96 km/h w 3,80 s.

Aby zweryfikować informacje podawane przez fabrykę, jeden z włoskich magazynów motoryzacyjnych przeprowadził kompleksowy pomiar osiągów. Okazało się, że na przyspieszenie do 100 km/h F40 potrzebuje 4,50 s, a na rozpędzenie się do 200 km/h tylko 11,59 s. Pierwsze 400 m samochód przejeżdża po 11,97 s, a kilometr po 20,80 s.

Co ciekawe, prędkość maksymalna była odrobinę wyższa od sugerowanej przez Ferrari i wynosiła dokładnie 325,168 km/h. Przy niej prędkościomierz wskazywał 20 km/h więcej.

F40 świetnie hamowało (ze 100 km/h na odcinku 38,9 m), ale było koszmarnie głośne. Przy 100 km/h w kabinie natężenie dźwięku wynosiło aż 81,5 dB, a przy 160 km/h (czyli zaledwie połowie tego, do ilu rozpędzał się bolid) aż 92,5 dB.

Początkowo w Maranello planowano zbudowanie 950 sztuk, ale 3100 zamówień, które wpłynęły do siedziby Ferrari, skłoniły fabrykę do wyprodukowania 1315 egzemplarzy F40. Niektórzy twierdzą, że właśnie duża ilość jest największą wadą tego samochodu. Produkcja wozu drogowego trwała od 1987 do 1992 roku.




Informacje z:
http://autokult.pl/12442,...ria-motorsportu

Przejdźmy zatem do zestawu, który momentalnie stał się moim ulubionym Creatorem :)

Pudełko:

Karton o wymiarach 48x28x7,5 cm. W czterech miejscach (przód, tył i dwa boki) oznaczenia i loga Ferrari. Na przodzie oczywiście sam model, wraz z logiem Creator Expert i kilkoma zdjęciami samego modelu.



Z tyłu pokaz tego, co się w modelu otwiera :)



Na jednym z dłuższych boków znajduje się spis części wchodzących w skład zestawu. Teoretycznie standard dla serii Creator, ale TLG chyba z tego rezygnuje, bo porównywalne wielkością pudełko od 31070 już takiego spisu części nie ma. Ale o tym więcej w recenzji, która pewnie kiedyś powstanie...





Na krótszych bokach kolejne zdjęcia modelu, oraz porównanie z prawdziwym F40, które wypada... co najmniej niekorzystnie dla modelu z klocków. Ale o tym dalej.





Instrukcja

Zapakowana w folię, razem z naklejkami. Rozwiązanie które obecnie jest standardem w większych zestawach:



Podoba mi się strasznie ta książeczka. Dlaczego? Model ma ponad 1100 elementów, a instrukcja tylko 136 stron. W tym miejsce na reklamy, spis części itd:



Z żalem stwierdzam, że nie straszy się już dzieci krwiożerczym, trawiastym dywanem :(





Efekt jest taki, że prawie nie uświadczy się tutaj powszechnie obecnego w innych zestawach dokładania po jednym klocku na stronę. Normą jest kilka, często nawet kilkanaście klocków na jeden krok. W końcu to Creator dla ekspertów.
Bardzo miła odmiana, a dodatkowo przy budowie pomaga to że każdy z nowo dokładanych klocków jest otoczony żółtą obwódką:



I naklejki, mały arkusik, praktycznie wszystkie naklejki nakleja się na klocki użyte w drugim etapie budowania:



A skoro już o klockach mowa:

Klocki:

Zapakowane jak zwykle w ponumerowane woreczki (1 i 2):



Dużych numerowanych worków jest 8, w środku znajduje się jeszcze 7 mniejszych, bez numerów.

I trochę ciekawostek tutaj jest. Zacznijmy może od części zrobionych specjalnie dla tego zestawu, bo kilka ich jest:

Na czele z unikalną (no nie do końca, bo wspomniany wcześniej zestaw 31070 też ją ma i to bez nadruku) trapezoidalną szybą z nadrukiem słupków:



Prawy i lewy skos z nadrukiem tylnych słupków, oba czarne:



Pięcioramienne kapsle do kół w kolorze Flat Silver:



I do kompletu cztery felgi w tym samym kolorze:



Kafle 1x1 w kolorze Trans Orange (ile ja na ten element czekałem, teraz jest dostępny nie tylko w F40):



Jako ciekawostkę można wymienić jeszcze rewolwer, który przeważnie występuje w zestawach w ilości 1-2 sztuk (tak, wiem że w Monster Hunters było 8 w pociągu). Tutaj też jest ich 8 (z zapasowym 9) w kolorze DBG i robią tutaj za elementy układu wydechowego:



No to teraz coś z tych klocków zbudujmy :)

Model:

Na wstępie przepraszam za jakość zdjęć, kiedy zacząłem budować, mój aparat wszedł w tryb czuwania i sobie zresetował wszystkie ustawienia, więc zdjęcia wyszły takie jakie widać, zorientowałem się przy ich zrzucaniu na dysk.

Budowę zaczynamy od samego spodu, czyli ramy z Technic bricków. Od razu rzuca sie w oczy użycie clipów do zawiasów, zastosowano je tutaj po to aby wysunąć progi o pół studa na stronę.



Na początku byłem zdziwiony że zdecydowano się na takie rozwiązanie (przecież zawsze do takich przesunięć korzystało się z jumperów), ale po złożeniu całego modelu muszę przyznać rację projektantowi - zastosowane rozwiązanie jest zdecydowanie bardziej eleganckie i wytrzymałe od kilka rzędów jumperów:



W kolejnych krokach dobudowujemy okolice deski rozdzielczej i podłogi w kabinie:



Nic ciekawego w sumie, klocek na klocku.



Ciekawiej się zrobi już za chwilę...



... bo pojawiają się poszerzenia karoserii. Trzymające się na jednym studzie, dodatkowo przekręcone pod kątem w stosunku do ramy. Nie jestem w stanie określić momentu w którym popuszczono projektantom gorset, ale podobają mi się techniki używane w zestawach na przestrzeni ostatnich 2-3 lat. Kiedyś niektóre rozwiązania były obecne tylko w MOCach, a dziś zestawy są czasem bardziej przekombinowane nić MOCe. Dobry kierunek :)



Dodajemy trochę z przodu i z tyłu:



Dodajemy między innymi dwa bary na których będą wisieć drzwi. Pomysł fajny, ale z montowaniem drzwi miałem problem. O tym niżej.



I kolejna ciekawostka. SNOT SNOTem, ale to używanie różnego rodzaju clipów do łączeń pod kątem prostym mi się baaardzo podoba. I jeszcze w kilku miejscach tego samochodu podobne pomysły się pojawiają. Nie widać tego na pierwszy rzut oka, ale to że ten kafel 1x1 tak odrobinę wystaje jest bardzo istotne, bo będzie dzięki temu klinował w miejscu boczne poszerzenie. W kilku miejscach tego modelu klocki schodzą się ze sobą prawie idealnie dzięki takim kombinacjom.



Teraz czas na dach. Całkiem ciekawy, bo zbudowany w zasadzie z liftarmów:



Dach jest mocowany na dwóch poziomach, na samym dole i w mniej więcej połowie wysokości, dzięki czemu jest bardzo stabilny (i można dzięki temu bez problemu przenosić model trzymając go tylko za dach):



W kilku następnych krokach dodajemy przednia szybę i lewe drzwi. I o ile szyba pasuje idealnie:



Wciśniecie drzwi na tego bara wymagało użycia znacznej siły. A to dlatego, że trzeba rozepchnąć łącznie 7 clipów na raz. Za to mały minus:



Kilka kroków dalej pojawiają się prawe drzwi i lusterka:




Nadszedł czas na budowę silnika. Każdy z pojazdów Creator Expert ma silnik, ale sa to raczej wypełniacze przestrzeni. Tutaj mamy pełnoprawny mini model, który nawet samodzielnie wygląda dobrze:



Wspomniane wcześniej rewolwery, robiące za rury wydechowe poszczególnych cylindrów:



Silnik całkowicie wypełnia przestrzeń za kabiną. Jest zamocowany łącznie na czterech studach, co ułatwia jego demontaż (o tym niżej)



W następnym kroku składamy tylny zderzak. Ten element trzyma się całości jedynie na dwóch pinach. Całość jest pomyślana w taki sposób, że w bardzo łatwo można zdjąć zderzak, wyciągnąć silnik, a potem ponowie założyć zderzak i zamknąć pokrywę. Pewnie po to żeby postawić silnik obok F40 :)
Zastanawiam się po co są te dwie zielone płytki (pod koniec się je demontuje). Boki zderzaka są wyższe właśnie o płytkę w stosunku do jego środka (tam gdzie wychodzą rury wydechowe), jednak w żaden sposób ta różnica nie wpływa na stabilność całości podczas budowania. Pewnie wymysł działu projektowego, bo coś tam :)



Po zamontowaniu zderzaka przystępujemy do budowy tylnej pokrywy.



Miejsce w którym będą zamocowane zawiasy (I jest to jedyne miejsce zamocowania klapy do podwozia) jest spięte w ciekawy sposób:



Dodajemy żaluzje:



I montujemy całość do ramy, wciskając tego axla 8 oraz zakrywając boki skosami z nadrukiem:



Dokładamy też kilka klocków do boków klapy (o nich później) oraz spojler. No i zaczynamy w końcu budować przód:



I w tym momencie zrobiłem jedno wielkie ŁAŁ. Jakoś podczas budowania mi umknęło że maska też ma się otwierać. I tak sobie buduję, buduję, dokładając kolejne klocki na przód i dochodzę do tego momentu:



I wielkie zdziwienie. Dlaczego? Coś co uznałem za jednolity przód już praktycznie od początku budowałem na zawiasie:



Do zbudowania zostało w sumie już niewiele. Przednie światła (ten żółty ząbek przed przednią osią jest ciekawy, o nim później):



Środek maski trzyma się reszty tylko na dwóch clipach. Bardzo podoba mi się to że dwa wloty na masce są zbudowane z klocków, zamiast być po prostu naklejką, jak w starszych zestawach Ferrari. Dodatkowo całość jest tak pomyślana, że po wskoczeniu na miejsce ani drgnie, bo klinuje się między podszybiem i zderzakiem.



Gotowy model:

Pozwolę sobie poprzeplatać zdjęcia zestawu ze zdjęciami prawdziwego F40, tak będzie łatwiej porównać oba pojazdy:












'







Model wygląda dobrze. Zaryzykuję stwierdzenie, że to najlepiej wyglądający Creator Expert spośród wszystkich do tej pory wypuszczonych (zaraz fani Garbusa się oburzą, ale co tam :D ). Ale podobnie jak pozostałe, tak i ten zestaw jest zbudowany dookoła umowności (i masy wytycznych dla zestawów).

Bryła bardzo przypomina F40, jednak gdy człowiek się przyjrzy to zaczyna zauważać że proporcje całości średnio odwzorowują oryginał. A to przód jest za wysoki i za krótki, a to całość wydaje się być na wysoka w stosunku do szerokości itd. Ale to bardziej moje marudzenie, które miało by więcej sensu przy ocenianiu MOCa (czyli modelu redukcyjnego) a nie zestawu. Zresztą, nawet dobry MOC nie przeskoczy pewnych ograniczeń, takich jak średnica klocków które można użyć na tylne światła, szerokości opon (aczkolwiek teraz, po premierze London Busa jest to wykonalne, bo ma nowe, węższe opony).

A jako zestaw jest bardzo fajny. Zwarta konstrukcja, otwierane elementy, dbałość o szczegóły i minimalne użycie naklejek. I ma trochę detali, które mi się bardzo spodobały podczas budowy. O nich niżej, najpierw o tym co można z tym modelem zrobić oprócz postawienia na półce (i poturlania po stole, przednie koła nie są skrętne, niestety norma w tych zestawach).

Maska, drzwi oraz tylna klapa są otwierane:




Niestety po otwarciu widać klocki we wszystkich kolorach:



A skoro już jesteśmy przy tej masce:



Ten żółty element wraz ze swoją krzywizną blokuje światła w idealnej pozycji, gdy są zamknięte tworzą płynne przejście na masce. A, bo przecież nie wspomniałem wcześniej; tutaj są dwa komplety świateł, jedne zrobione z klocków Trans Black, a drugie otwierane. Niestety reflektory to naklejki. O:




Po otwarciu drzwi można zajrzeć do wnętrza, które zostało odtworzone z kilkoma detalami i całkiem fajnymi fotelami:





Jak widać zabrakło gaśnicy.

Tylna klapę można podeprzeć drążkiem, który przy zamkniętej klapie jest po prostu położony na tylnym zderzaku:




I wracając jeszcze do detali w samym modelu:

Zarówno boki klapy, żaluzje, jak i podszybie są (jak na możliwości dawane przez kształty klocków) dobrze dopasowane do elementów dookoła nich:



Widać tutaj też jedyny element karoserii odwzorowany za pomocą naklejki, wyloty powietrza nad tylną osią.




W modelu brakuje żaluzji za przednim nadkolem, zrobienie ich z klocków kolidowałoby z otwieraniem drzwi, ale z drugiej strony naklejka nie byłaby taka zła:



I chyba tyle :)
Jestem bardzo zadowolony z tego zestawu, przesunął poprzeczkę dosyć wysoko i jeśli kiedyś kupię kolejny pojazd z serii Expert, to będę go oceniał przez pryzmat 10248 :)

Za

  • To czerwone Ferrari...
  • ... które wygląda jak Ferrari
  • Bardzo zwarta konstrukcja
  • Ciekawe techniki użyte do stworzenia modelu

Przeciw

  • Koła nie skręcają
  • Po otwarciu klapy i maski widać wielokolorowy spód
  • Szyba ma nadruk?
_________________
Mój blog | YOUTube
 
 
 
Jellyeater 
VIP

Wiek: 34
Dołączył: 16 Mar 2014
Wpisy: 1867
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-07-01, 14:50   

Masz mój głos.
_________________
Ile by nie było to i tak jest za mało.
Szacunek do klocków, nienawiść do COBI, tak zostałem wychowany.
foto
 
 
 
SERVATOR 
VIP


Wiek: 45
Dołączył: 08 Lis 2013
Wpisy: 3146
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-07-01, 14:57   

Rewelacyjna recenzja Panie Longer. Wycisnąłeś z zestawu chyba wszystko co się da. Laikom w temacie zaawansowanych technik budowy (takim jak ja) ta recenzja pokazuje rzeczy na które być może nie zwróciliby uwagi przy samodzielnej budowie. Gratulacje i wielkie dzięki za taki rarytas.
Sam zestaw też jest rewelacyjny. IMO najładniejszy samochodowy zestaw Lego. Cieszę się, że w ostatnim suppporcie nie udało mi się zamówić białego bolca spod znaku Nasa, bo dzięki temu będę miał drugie F40. :)
_________________
Mój "blożek"
Liga Gorących Szesnastek
 
 
 
Major 

Wiek: 30
Dołączył: 11 Maj 2017
Wpisy: 84
Skąd: Okolice Poznania
Wysłany: 2017-07-01, 15:27   

Wow! Super recenzja i jeszcze o samym samochodzie można się sporo dowiedzieć :-)
 
 
 
M_longer 
VIP


Wiek: 29
Dołączył: 29 Wrz 2007
Wpisy: 4953
Skąd: Lubin

Wysłany: 2017-07-02, 19:03   

Jellyeater napisał/a:
Masz mój głos.

A topór?
SERVATOR napisał/a:
Laikom w temacie zaawansowanych technik budowy (takim jak ja) ta recenzja pokazuje rzeczy na które być może nie zwróciliby uwagi przy samodzielnej budowie.

Garbus jest jeszcze ciekawszy, ale ma tak nieprzydatny (dla mnie) kolor, że jego zakup i recenzja mi nie grozi. Ale jutro zaczynam budować 31070, zobaczymy czy się obroni, bo moje pierwsza myśl po jego zobaczeniu to było "F40 dla ubogich":D

_________________
Mój blog | YOUTube
 
 
 
Zwariowany 


Wiek: 40
Dołączył: 29 Gru 2016
Wpisy: 178
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-07-02, 22:03   

Serio? Brak skrętu, powinieneś Tu wrzucić MOD dla nas tego bo to pestka dla Ciebie.
_________________
MOC jest silna we mnie, a ja jestem silny MOCą
 
 
 
M_longer 
VIP


Wiek: 29
Dołączył: 29 Wrz 2007
Wpisy: 4953
Skąd: Lubin

Wysłany: 2017-07-02, 22:36   

Zwariowany napisał/a:
Serio? Brak skrętu, powinieneś Tu wrzucić MOD dla nas tego bo to pestka dla Ciebie.

Serio. Jak we wszystkich Creatorach Expert.
Mam ciekawsze rzeczy do roboty niż poprawianie zestawu ;)
_________________
Mój blog | YOUTube
 
 
 
Jellyeater 
VIP

Wiek: 34
Dołączył: 16 Mar 2014
Wpisy: 1867
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-07-03, 05:11   

Cytat:
A topór?

I łuk też weź. Podniosłeś poprzeczkę tą recenzją. :-P Aż przeczytałem drugi raz.
_________________
Ile by nie było to i tak jest za mało.
Szacunek do klocków, nienawiść do COBI, tak zostałem wychowany.
foto
 
 
 
M_longer 
VIP


Wiek: 29
Dołączył: 29 Wrz 2007
Wpisy: 4953
Skąd: Lubin

Wysłany: 2017-07-03, 13:51   

W sumie te trzy zdjęcia to ciekawostka, no ale skoro się napatoczyły przed obiektyw...





Porównywanie zestawu, który jest dwa razy tańszy w stosunku do F40 nie ma chyba większego sensu, ale niebieski jako osobny zestaw całkiem ładnie się broni. Szczegóły wkrótce :)
_________________
Mój blog | YOUTube
 
 
 
martinb 
Precz z owadami!


Wiek: 36
Dołączył: 11 Sty 2015
Wpisy: 635
Skąd: Schwiebus
Wysłany: 2017-07-03, 15:37   

Powiem szczerze, że ten niebieski Creator wydaje mi się zdecydowanie ciekawszy. :-)
 
 
 
M_longer 
VIP


Wiek: 29
Dołączył: 29 Wrz 2007
Wpisy: 4953
Skąd: Lubin

Wysłany: 2017-07-03, 18:26   

martinb napisał/a:
Powiem szczerze, że ten niebieski Creator wydaje mi się zdecydowanie ciekawszy. :-)

Mechanizm otwierania drzwi jest fajny. To że ma tak małe kółka już nie :(
_________________
Mój blog | YOUTube
 
 
 
martinb 
Precz z owadami!


Wiek: 36
Dołączył: 11 Sty 2015
Wpisy: 635
Skąd: Schwiebus
Wysłany: 2017-07-03, 18:48   

M_longer, możesz zrobić zdjęcie tylko samych kołek? Bo na powyższych zdjęciach koła w obydwu modelach wyglądają tak, jakby były tej samej średnicy.
 
 
 
M_longer 
VIP


Wiek: 29
Dołączył: 29 Wrz 2007
Wpisy: 4953
Skąd: Lubin

Wysłany: 2017-07-03, 18:59   

martinb napisał/a:
M_longer, możesz zrobić zdjęcie tylko samych kołek? Bo na powyższych zdjęciach koła w obydwu modelach wyglądają tak, jakby były tej samej średnicy.

Nie są. Felga ta sama, ale opony inne. Niebieski ma naleśniki:



https://www.bricklink.com...lor=11#T=C&C=11

A F40 ma te bardziej popularne:



https://www.bricklink.com...lor=11#T=C&C=11
_________________
Mój blog | YOUTube
 
 
 
martinb 
Precz z owadami!


Wiek: 36
Dołączył: 11 Sty 2015
Wpisy: 635
Skąd: Schwiebus
Wysłany: 2017-07-03, 19:38   

No tak, racja. Dzięki za info.
 
 
 
eric trax 
VIP
LEGO Farmer :D


Wiek: 29
Dołączył: 28 Lut 2011
Wpisy: 1135
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2017-07-04, 11:10   

Ten model jest genialny.
_________________
Na warsztacie:
- Amazone Pantera 4502 - 100%
- New Holland TM 140 + Claas Quadrant 220 RC - 50%
- Grimme Varitron 470 Terra Trac - 5%
 
 
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0,378 sekundy. Zapytań do SQL: 9