Forum LUGPOL Strona Główna Forum LUGPOL
www.lugpol.pl

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
[MOC] Ludzik LEGO RC
Autor Wiadomość
--pg-- 
VIP


Wiek: 35
Dołączył: 13 Lip 2015
Wpisy: 164
Skąd: Kraków
Wysłany: 2017-07-04, 18:21   [MOC] Ludzik LEGO RC

Wstęp.

Zbudowałem ludzika Lego (czytaj: minifiga) i postanowiłem podzielić się tym z Tobą, Czytelniku LugPOL-a! Brawura? Nie, skądże znowu. Konstrukcja pojawia się w tym dziale nieprzypadkowo, a opis zajmuje więcej niż jedną linijkę z trzech powodów:
* ludzik jest w skali około 15:1, przez co składa się z kilku tysięcy części zamiast czterech standardowych (nogi, tors, głowa, czapka), mierzy 81 studów (ok. 65 cm), a razem z dwunastoma bateriami waży niecałe 5 kg;
* wszystkie ruchy występujące w prawdziwym ludziku LEGO pojawiają się oczywiście też w tym modelu, przy czym są sterowane zdalnie ze standardowych pilotów na podczerwień;
* bryła ludzika jest zbudowana czystym LEGO Technic, tzn. belkami, panelami, z widocznymi pinami i osiami spajającymi konstrukcję, a czasami trafia się nawet jakaś niechciana szczelina; klocki systemowe stanowią tylko delikatne uzupełnienie kształtu w newralgicznych punktach.

Na budowę modelu poświęciłem setki godzin przed komputerem i z klockami w rękach, pierwsze przymiarki zacząłem w listopadzie 2016, ostatnie poprawki naniosłem pod koniec czerwca 2017. Zapraszam Cię do dłuższej lektury.

Fizjonomia.

Wybrany ludzik jest piratem, wystąpił na początku lat 90. w zestawach 6235 (Buried Treasure) , 6257 (Castaway’s Raft) i 6261 (Raft Raiders), a wszystkie jego części pojawiły się w zestawach: 6259, 6260, 6273, 6276, 6277, 6279, 6285, 6286 i we wznowieniu Black Seas Barracuda, czyli 10040. Zestaw 6235 dostałem, będąc dzieckiem. Ludzik nosi białe spodnie z dziurami na study, ciemnopomarańczowy pas ze złotą klamrą, podkoszulek w białe i niebieskie poziome pasy oraz czerwone nakrycie głowy zwane bandaną. Na tle innych ludzików tamtych czasów wyróżnia się niebanalną twarzą, gdyż jego uśmiech chowa się pod sumiastym wąsem, na brodzie można odnaleźć ślady zarostu, a czoło zdobi grzywka komponująca się z nakryciem głowy. Tak wygląda mój model z różnych stron (zdjęcia są linkami do zdjęć wyższej rozdzielczości):









Można odnieść wrażenie, że poza czapką kształty ludzika to płaszczyzny prostopadłe i równoległe. Po porównaniu z wymiarami okazało się, że trzeba szczególnie zwrócić uwagę na:
* dziury na study w nogach – użyłem łuków 1x5x4 i łuków odwróconych o tych samych wymiarach, wszywając do technicowej konstrukcji ścianę z klocków systemowych,
* dziurę położoną ukośnie w udzie (jeżeli można to udem nazwać) – skończyło się kompromisem polegającym na ukośnym ustawionym łuku 1x5x4, aczkolwiek uzyskałem połączenie stabilne, bo zakleszczone od góry i z dołu;
* przy widoku z przodu zwężające się ku górze nogi – w pewnym momencie od zewnętrznej strony zgubiłem pół studa na każdej nodze;
* adekwatne nachylenie boków torsu – ukośny bok połączyłem z torsem w dwóch miejscach: na wysokości barku (dobrze widoczne żółte łączniki (+)oo) i na wysokości pasa, tak długo wybierałem dolny punkt zaczepienia i dobierałem długość belki łączącej, aż dostałem prezentowane ustawienie;
* kąt zgięcia łokcia równy 135 stopni – stąd obecność podwójnie zgiętych belek, które użyte w taki sposób wnoszą niewymierność w tamto miejsce i powodują karkołomne wypełnianie belkami okolic łokcia;
* wyprofilowanie ramion – stąd rzeźbienie najbardziej podstawowymi technicowymi panelami;
* kształt dłoni – bałem się, że w przyjętej skali żaden klocek nie zapewni oryginalnego kształtu; ucieszyłem się bardzo, gdy dzięki zgiętej belce 6x4 i płaskim trójkątom udało się dość rzetelnie to uzyskać; nie uzyskałem łączenia dłoni do ręki pod kątem niezerowym tworzonym z osią obrotu (u oryginalnego ludzika dłoń jest lekko wygięta w jedną ze stron).

Ponadto nogi, tors i ręce powstały z klocków występujących powszechnie w podstawowych kolorach, żeby dało się je łatwo odtworzyć w innej barwie, na dzień dzisiejszy:
* nogi czarne i czerwone buduje się identycznie jak białe, brak łuków odwróconych utrudnia zbudowanie na żółto lub na jasnoszaro (lbg), poza tym wydaje się możliwe;
* ręce czarne, białe, czerwone powinno budować się bardzo podobnie do żółtych;
* tors to tylko belki i panele, więc bez problemu można go przygotować w każdym kolorze;
* przód torsu jest osobnym modułem i może być przygotowany z dowolnym wzorem.
Na dzień dzisiejszy moim zdaniem nie uda się zbudować kończyn na niebiesko, głównie przez brak powszechnie występującej płaskiej czwórki +oo+ (do nóg i krocza wchodzi ich około 80, do rąk – kilkadziesiąt), brak odwróconych łuków (choć są powszechne w ciemnoniebieskim) oraz w mniejszym stopniu przez brak paneli 7x3x2 (które nadają kształt ramionom).

Osobną sprawą było stworzenie nakrycia głowy, poddałem się artystycznemu natchnieniu, biorąc pod uwagę, że najtańsze są czerwone panele 7x5x2. Bandana nie dość, że jest okrągła, to ma wiele asymetrycznych szczegółów oraz opada ku tyłowi pomimo poziomego zaczepu; ostatnią cechę widać dobrze, gdy obróci się ją na głowie bokiem lub tyłem – zasłania czoło bardziej niż ustawiona przodem. Mam świadomość, że sposób jej konstrukcji różni się od pozostałej części modelu, w niej wszystko połączone jest pod kątem, między innymi za pomocą kątowych łączników.

Poniższe obrazy porównują przeskalowany oryginał i mój model:




Ludzik LEGO ma osiem ruchomych funkcji:
* ruch lewą nogą,
* ruch prawą nogą,
* ruch lewą dłonią,
* ruch prawą dłonią,
* ruch lewą ręką,
* ruch prawą ręką,
* obrót nakryciem głowy,
* obrót głową wraz z nakryciem głowy.

Do sterowania ludzikiem LEGO używam pada zrobionego z dwóch pilotów na podczerwień. Lewy pilot steruje lewą częścią ciała i obrotem głowy wraz z nakryciem(#), prawy pilot – pozostałymi funkcjami. Wewnętrzne dźwignie sterują czterostanowymi sekwencyjnymi skrzyniami biegów, które zmieniają działającą funkcję na kolejną w cyklu: noga, dłoń, ręka, głowa/czapka. Budując dwie skrzynie biegów wzorowałem się na tej opublikowanej dawno temu przez Sariela. W poniższym filmie przedstawiam, jak działa ów ludzik oraz zaglądam do jego wnętrza. W części drugiej tego tekstu oczywiście opisałem wszystkie mechanizmy, posiłkując się narysowanymi schematami. Wielkość ludzika zmusiła mnie do pokazania się przed kamerą i powiedzenia kilku słów w języku angielskim.





(#) Po dyskusji w tym wątku powstał następujący film, krótszy i bardziej dynamiczny:




Kończąc sprawę wyglądu, model różni się od oryginału:
* wielkością bandany: skoro zdecydowałem się na obrót nakryciem głowy, między zwisającą częścią bandany a głową musi być luz, przez co bandana w modelu ma większą względną szerokość niż w ludziku LEGO;
* wielkością głowy: w modelu głowa jest delikatnie większa względem torsu niż w ludziku LEGO, w Technicu wygodnie i trwale buduje się na nieparzystą liczbę studów, a zbudowana głowa ma 19 studów średnicy;
* wielkością dłoni: dłonie w modelu są nieco za małe względem reszty ciała, tu nie mam innego pomysłu na dłonie niż ten zaproponowany; takie dłonie mniej zawadzają o nogę, gdy ręka znajduje się w pozycji pionowej;
* wielkością ramienia: model ma względnie grubsze ramię niż ludzik LEGO, wiąże się to z budową mechanizmu, o czym dziale „Anatomia”;
* wyglądem ukośnej dziury na stud w nodze; budowanie na ukos z użyciem odwróconych łuków 1x4x5 zmusiło mnie do takiego kompromisu.

Anatomia.

W głowie znajdują się pojemniki na baterie i są stabilnie związane z torsem. Za obrót głowy odpowiada żółta powłoka z twarzą oraz szyja na trwałe włożona między pudełka z bateriami a tors. Po ściągnięciu czapki można bez przeszkód włączać i wyłączać zasilanie.
Szyja z głową są połączone w czterech miejscach. Głowę można łatwo ściągnąć po podważeniu tych czterech połączeń i wyciągnięciu kilku kołków +pp przy obrotnicy na wysokości czoła. Wówczas można swobodnie wypiąć pojemniki z bateriami i wymienić baterie. Równie szybko ściąga się klatkę piersiową. Po usunięciu wszystkich wymienionych elementów model wygląda następująco:




Cały tors zajmują mechanizmy przenoszące napęd z silników XL znajdujących się z tyłu pod szyją. Odbiorniki IR zajmują symetryczne miejsca w połowie między szyją a nogami. Wszystkie mechanizmy przedstawiłem na schematach, klocki na nich mają oryginalne barwy, a osie – oryginalną długość i cechy szczególne.

Z silników XL napęd jest przekazywany do dwóch skrzyń rozdzielczych. W modelu można zamienić podwójny układ z12/z20 znajdujący się bezpośrednio po silniku na podwójny z8/z24, a w szczególności na podwójny z8/z24(clutch), czyniąc zabawkę tak bezpieczną, że nie do końca działającą. Z tej przyczyny zaniechałem zabezpieczającego rozwiązania w ostatecznej wersji.




Fragment przedstawionych skrzyń rozdzielczych będzie na kolejnych rysunkach punktem odniesienia do położenia kolejnych partii mechanizmu.

Z jednego z kół zębatych znajdujących się w skrzyni rozdzielczej napęd jest prowadzony dalej do nóg, po drodze pozycja nogi zostaje utrzymywana ślimacznicą. Dorzuciłem cztery koła zębate, które stabilizują ślimacznicę i jedno z kół zębatych po obu stronach, ponieważ podniesienie nogi jest największym katowaniem klocków w tym modelu. Na pewnym odcinku oba napędy mieszczą się na szerokości trzech studów. Obrotnica jest wsunięta głęboko w nogę, aby po obu stronach znajdowała się podobna masa.




Z dwóch kół zębatych leżących w skrzyni rozdzielczej najdalej od silnika XL napęd jest przekazywany do rąk i dłoni. Bezpośrednio po łącznikach CV-joint pojawiają się ślimacznice. Dla prawej ręki układ przedstawiono na schemacie.




Ślimacznice stanowią punkt odniesienia do kolejnego schematu kończącego temat ręki. Przy ślimacznicy obsługującej dłoń jest koło zębate z24(clutch) zostawiające pewną tolerancję na ułożenie dłoni. Obrotnica służąca do podnoszenia ręki jest wsunięta głęboko w ramię, stąd ramię wygląda na potężniejsze niż w oryginale. Dzięki temu po obu stronach obrotnicy (na lewo i prawo) jest podobna masa, co sprzyja działaniu mechanizmu.




Ostatni mechanizm korzysta z napędów obu silników XL. Użycie silnika znajdującego się po prawej stronie torsu (patrząc jak ludzik) i właściwej przerzutki powoduje obrót samym nakryciem głowy (czyli górnej obrotnicy), użycie silnika znajdującego się po lewej stronie (razem z właściwą przerzutką) sprawia, że głowa i nakrycie głowy mają taką samą prędkość kątową i widz odnosi wrażenie, że ludzik rozgląda się na boki. Od razu mam pytanie, czy da się zrealizować prościej ten mechanizm, tj. lewy silnik kręci w tym samym tempie obiema obrotnicami, prawy silnik kręci tylko obrotnicą górną.




Jak działa to u mnie? Skoro dwa silniki muszą obracać tą samą obrotnicą, wprowadziłem element różnicujący prędkości, czyli dyferencjał, podpinając w miejsce kół osie prowadzące z silników. Poza tym policzyłem stosunek prędkości kątowych do obsługi czapki i głowy jednocześnie, układając we właściwy sposób koła zębate oraz niwelując za pomocą małej obrotnicy czynnik 28 wynikający z dyferencjału. Prawy silnik po minięciu skrzyni rozdzielczej przenosi napęd po kolei przez koła zębate pokazane na schemacie:




Tu rozwiązanie mogło być dużo prostsze, ale taki układ kół zębatych jest potrzebny przy mechanizmie obsługiwanym przez lewy silnik.

Napęd z lewego silnika jest przenoszony przez koła zębate przedstawione na schemacie:




Można policzyć, że pierwsza linia powoduje obrót górną obrotnicą cztery razy wolniej niż dolną i do tego w przeciwnym kierunku. Po nałożeniu tego z typowym ruchem obrotowym wynikającym z istnienia nieruchomej osi przepuszczonej przez środek dolnej obrotnicy otrzymuje się oczekiwany efekt – równe prędkości kątowe obu obrotnic.
Na załączonym wcześniej filmie można zobaczyć, że po pełnym obrocie głową czapka jest delikatnie przekręcona. Może to wynikać z ciężaru głowy i czapki, bo bez obciążenia układ wraca do identycznej pozycji.

Zakończenie, a w zasadzie ciekawostki.

* Zacząłem projekt w listopadzie 2016 od nogi. Przy projektowaniu bandany dysponowałem tylko trzema lewymi i trzema prawymi panelami 7x5x2, więc po upewnieniu się, że panel na danym miejscu pasuje, przekładałem go na kolejne. Pomysł wsunięcia obrotnic małych i dużych głęboko do kończyn nie pojawił się od razu. W pierwszej wersji obrotnica była w szyi oraz na styku torsu i kończyny.

* Praktycznie gotowy model zostawiłem na stole, stał przez godzinę potem spadł na podłogę. Nogi rozsypały się od kolan w dół, jedna ręka odpięła się w dziwnym miejscu, głowa się pokrzywiła i częściowo rozpięła, tors pozostał nieruszony.

* Model skalowałem do szerokości krocza, założyłem sobie, że krocze szerokie na trzy study pozwoli poprowadzić dwa mechanizmy z nóg do głównej części mechanizmu oraz da możliwość dobrego usztywnienia miejsca zaczepu nóg. Ponadto w takim modelu zmieści się cała elektronika. Patrząc z perspektywy gotowego modelu – udało się.

* Model ludzika LEGO zaliczy wystawę w Chojnicach, będzie to moja pierwsza wystawa.

* W lipcu lub sierpniu powstanie instrukcja ze zdjęciami, wtedy odkopię temat, jakością będzie przypominać moją ostatnią. Przy okazji może uda się popełnić artykuł do działu „Wirtualne klocki LEGO”, jak taką instrukcję robię, a jest to zaskakujące i skuteczne (bo instrukcja do modelu z kilku tysięcy klocków ma mniej niż 100MB pojemności i spis części w każdym kroku).

* Wygląda na to, że dopadło mnie tempo: 1 duży MOC na kilka-kilkanaście miesięcy, pewnie przy tym pozostanę, nadrabiając dość długim i szczegółowym tekstem.

* Bawi mnie budowanie modeli z LEGO Technic, które nie są modelami pojazdów, a mają nietrywialne mechanizmy, przy tym pozostanę. Postaram się za każdym razem wszystkich zaskoczyć tematyką i pomysłem.

Zapraszam do komentowania, można krócej niż moja wypowiedź.

----------
#edycja
Ostatnio zmieniony przez --pg-- 2018-01-31, 06:22, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
 
Jetboy 

Wiek: 46
Dołączył: 29 Sie 2016
Wpisy: 1526
Skąd: Warszawa koło Otwocka
Wysłany: 2017-07-04, 18:33   

Minifiga zbudowanego z technic jeszcze nie widziałem. Do tego ruchomego!
Brawo! Fajnie wyszlo,

Szkoda tylko że filmik taki słaby.

Aż mam ochote sobie podobnego zbudować, tylko że Spacefiga :)
 
 
 
SERVATOR 
VIP


Wiek: 46
Dołączył: 08 Lis 2013
Wpisy: 3223
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-07-04, 18:38   

Świetny pomysł. Wielkość MA znaczenie. ;)
Super, że będzie na wystawie.
_________________
Mój "blożek"
Liga Gorących Szesnastek
 
 
 
JK 

Dołączył: 12 Sie 2014
Wpisy: 426
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-07-04, 18:44   

Przeczytałem, obejrzałem i jestem pod wrażeniem!:) Gratuluję pomysłu, oraz jego realizacji i tego, że udało Ci się doprowadzić wszystko do końca:) Praca jest typowo technicowa, a jednocześnie zgrabnie wymodelowana. Pewnie taki temat był już przez kogoś na świecie realizowany (nie wiem, nie sprawdzałem), ale z pewnością trudno tu o jakieś sprawdzone schematy. Chętnie obejrzę na żywo:)

Tak na marginesie, chyba czuję się zmobilizowany do odkurzenia własnego technicowego projektu rozpoczętego parę lat temu i nigdy nie skończonego;)

A czy budując swoją mega minifigurkę dążyłeś do tego, aby zrobić ją możliwie jak najmniejszą, tak żeby zmieściły się tam wszystkie mechanizmy?
 
 
 
Biedrus 
VIP
The Old Hunter


Wiek: 39
Dołączył: 31 Maj 2015
Wpisy: 1229
Skąd: Tarnów
Wysłany: 2017-07-04, 18:44   

Kapitalne!!!
_________________
Moja kolekcja
 
 
 
Atros 
VIP
Kuba


Wiek: 32
Dołączył: 08 Kwi 2009
Wpisy: 719
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-07-04, 19:29   

Ciekawy pomysł i fajne wykonanie. Z daleka wygląda po prostu jak minifig. Na żywo zapewne prezentuje się lepiej niż na zdjęciach i filmie. Jakbyś zrobił lepszy film myślę, że mógłby być hitem społeczności AFOLskiej na świecie.
 
 
 
--pg-- 
VIP


Wiek: 35
Dołączył: 13 Lip 2015
Wpisy: 164
Skąd: Kraków
  Wysłany: 2017-07-05, 08:13   

Dziękuję za opinie.
JK napisał/a:
Pewnie taki temat był już przez kogoś na świecie realizowany (nie wiem, nie sprawdzałem), ale z pewnością trudno tu o jakieś sprawdzone schematy.


Najczęściej można się natknąć na dużego ludzika LEGO zbudowanego z najbardziej podstawowych klocków, w roku dwutysięcznym TLG popełniło taki zestaw, ponadto trochę wyników otrzymuje się po wyszukaniu w googlach pojęcia „megafig” lub „minifig sculpture”: są MOC-e, można się spotkać z modelami wystawowymi lub do sklepu (np. w jednym krakowskich sklepów clone trooper wita klientów przy wejściu). Zazwyczaj można pokręcić kończynami i głową w takich modelach, czasem poza nogami.

Nie spotkałem się ze minifigiem w tej lub innej skali z klocków LEGO Technic, nie widziałem również pomysłu by taką konstrukcję napędzić silnikami. Wszystko wymyślałem od zera, wierząc, że się uda w tej skali.

JK napisał/a:
A czy budując swoją mega minifigurkę dążyłeś do tego, aby zrobić ją możliwie jak najmniejszą, tak żeby zmieściły się tam wszystkie mechanizmy?


I tak, i nie. W tym temacie mam dużo do powiedzenia.

Po pierwsze, budując z paneli LEGO Technic, mam często związane ręce wielkością panelu. Przykładowo w mojej konstrukcji żółte panele 11x3x2 powodują, że przedramię wygląda zgrabnie, ma pustą przestrzeń w środku na poprowadzenie kolejnego mechanizmu, a przede wszystkim mało waży, co znaczy wiele, bo znajduje się daleko od osi obrotu całej kończyny górnej. Chcąc zbudować w mniejszej skali musiałbym się pozbyć tych paneli i inaczej nadać kształt przedramieniu. Tak samo głowa w tej skali jest lekka, bo pomijając twarz, poustawiałem pionowo panele 5x11 i wspomniane 11x3x2. Mogłoby się okazać, że nieco mniejsza głowa waży więcej. Z drugiej strony tak zbudowaną nogę mogę przeprojektować do innej skali i nawet na początku projektu miałem ją jeszcze mniejszą.

Po drugie, w takim modelu można odrzucić wiele założeń dotyczących mechanizmów:
* zamiast skrzyń rozdzielczych mogłem wziąć osiem silników i cztery piloty na podczerwień – wtedy tułów miałbym praktycznie pusty od mechanizmów, ale musiałbym zmieścić w nim dużo więcej elektroniki: dwa silniki przy nogach, cztery silniki przy rękach, dwa silniki przy głowie, cztery wieże, więcej pojemników na baterie (w zależności od wielkości silników); chociaż pewnie z drugiej strony marzyłoby się zabezpieczenie każdego mechanizmu ślimacznicą;
* zamiast najbardziej powszechnego pojemnika na baterie mogłem użyć innego, np. nieco mniejszego;
* zamiast wkładać pojemniki na baterie do głowy, mogłem je włożyć do torsu.
Dopóki używam dużego pojemnika na baterie i chcę go umieścić w głowie, mniejszej figurki zbudować nie można, tym bardziej, że dla równowagi i odpowiedniej mocy potrzebuję dwóch takich pojemników. Jeślibym zrezygnował z tego pojemnika na rzecz mniejszego, zostawiając go w głowie, wymiary głowy mogłyby ulec zmniejszeniu, przy czym połączenie nieruchomego środka głowy z tułowiem nie byłoby kwadratem 5 na 5 studów w przekroju, a mniejsze.

W przypadku tego modelu (bez względu na skalę) kluczowe wydaje się połączenie nóg z tułowiem (krocze) i ono dyktuje wielkość modelu. Przez nie trzeba poprowadzić dwie osie obracające nogami (ewentualnie kable do silników, gdy zmieniamy koncepcję i do każdego ruchu dajemy oddzielny silnik, a silniki wkładamy do uda) oraz wszystkie usztywnienia, żeby model nie przechylał się w lewo i w prawo, gdy stoi. U mnie łączenie nóg z tułowiem jest w przekroju prostokątem 3 na 7 studów. Włożyłem tam dwie najdłuższe belki ustawione w pionie oraz piny i osie spinające górę z dołem, wszystko oplecione wokół ramek 5x7. Ciężko mi wyobrazić, jak na szerokości dwóch studów zrobić trwałą konstrukcję i przeciągnąć dwa mechanizmy. Tym bardziej, że LEGO Technic nie lubi liczb parzystych. Ponadto przy tej wielkości nogi do środka każdego uda wkładam prostopadłościan o przekroju 5x7 zakończony dużą obrotnicą. W tym prostopadłościanie jest kilka ramek ustawionych w różnych płaszczyznach. W mniejszym udzie mógłbym tego nie zmieścić, a bez ramek konstrukcja nie byłaby aż tak pancerna.

Przy mniejszym modelu najpewniej trzeba by zrezygnować ze sprzężonego ruchu głowy i bandany z jednego silnika oraz samej bandany z drugiego silnika lub dużo sprytniej zaprojektować ten mechanizm.

Jetboy napisał/a:
Szkoda tylko że filmik taki słaby.

Atros napisał/a:
Na żywo zapewne prezentuje się lepiej niż na zdjęciach i filmie. Jakbyś zrobił lepszy film myślę, że mógłby być hitem społeczności AFOLskiej na świecie.


Szkoda. :( Z każdą konstrukcją uczę się jak robić zdjęcia i filmy, bo wcześniej się tym nie zajmowałem. Czasem wyjdzie tak, czasem inaczej. Przy tym filmie wielkość modelu zmusiła mnie do pokazania się przed kamerą, trzeba było podnieść tego minifiga, żeby pomachał nogami. Stwierdziłem, że skoro się pokażę, to coś powiem, a skoro środowisko AFOL-i jest międzynarodowe, to powiem po angielsku. Całość była zatem eksperymentem, jak to wyjdzie. Zgadzam się, że dość ciężko występuje się przed kamerą. Tu na forum, czy w Chojnicach chętnie posłucham, jak lepiej taki film zrealizować, tym bardziej, że kusi zrobienie kiedyś w tej skali Lorda Vadera, gdyż 80% modelu będzie złożone dokładnie tak samo, tylko na czarno. Jedyną nowością będzie zaprojektowanie hełmu, innej głowy oraz zamiast obrotu nakryciem głowy trzeba będzie zrobić podnoszenie hełmu.
 
 
 
Jellyeater 
VIP

Wiek: 34
Dołączył: 16 Mar 2014
Wpisy: 2052
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-07-05, 08:38   

Ja poczekam na filmik w stylu Sariela. Bo przez ten nie udało mi się przebrnąć. :-( A model chyba ciekawy. Ale przeskakując filmik nie trafiłem na ani jedną jego funkcję.
_________________
Ile by nie było to i tak jest za mało.
Szacunek do klocków, nienawiść do COBI, tak zostałem wychowany.
foto
Ostatnio zmieniony przez Jellyeater 2017-07-05, 08:38, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
noniusz 
VIP
Grzegorz


Wiek: 37
Dołączył: 23 Lis 2011
Wpisy: 974
Skąd: Poznań
Wysłany: 2017-07-05, 10:40   

Model jest ŚWIETNY!

Cieszę się, że wytyczasz nowe standardy w tym dziale i z niecierpliwością będę wyczekiwał nowej publikacji.

Co do samej konstrukcji - jestem zaskoczony, że waży tylko 5 kg., na pierwszy rzut oka wydaje się bardziej masywny, ale być może to zasługa tego, ze model w większości zbudowany jest z paneli.
Bardzo fajnie wyglądają nogi, a w zasadzie otwory na study z tyłu, dobrze, że zdecydowałeś się przełamać "pure technic" garścią klocków systemowych.
Ciekawym wyzwaniem było na pewno zbudowanie wszystkich mechanizmów i skrzyń rozdzielczych, dzięki temu model prezentuje się dużo lepiej niż osobne silniki do każdej funkcji obudowane panelami.

Zaskakujące jest umieszczenie na liście funkcji i zmechanizowanie "obrotu nakryciem głowy" ale taki przywilej autora :)

Chętnie obejrzę na żywo w Chojnicach, myślę, że model skradnie więcej widzów niż srajtaśmobot Cieśla :)
Do zobaczenia.
_________________

 
 
 
--pg-- 
VIP


Wiek: 35
Dołączył: 13 Lip 2015
Wpisy: 164
Skąd: Kraków
Wysłany: 2017-07-05, 11:32   

noniusz napisał/a:
Co do samej konstrukcji - jestem zaskoczony, że waży tylko 5 kg., na pierwszy rzut oka wydaje się bardziej masywny, ale być może to zasługa tego, ze model w większości zbudowany jest z paneli.


Udało się zbudować kończyny tak, żeby były puste w środku, ponadto nakrycie głowy ma jakieś rusztowanie, ale całość jest dość lekka. W torsie jedyną wolną przestrzeń znajdziemy naokoło skrzyni rozdzielczych, szczególnie płaskich belek, które ciągną czerwone dźwignie. W modelu nie ma żadnych przeciwwag, które czasem spotyka się w dźwigach LEGO i innych podobnych konstrukcjach.

noniusz napisał/a:
Zaskakujące jest umieszczenie na liście funkcji i zmechanizowanie "obrotu nakryciem głowy" ale taki przywilej autora :)


O! Przed rozpoczęciem budowy zadałem sobie pytanie jakie ruchy niewymagające wypinania czegokolwiek ze studa potrafi wykonać ten ludzik LEGO. Obrót nakryciem głowy stał się dość oczywisty, nawet na pudełku 6235 bandana jest przekręcona. Jeżeli wziąłbym ludzika z fryzurą, chyba nie zdecydowałbym się na obrót fryzury dookoła głowy. Dałbym sobie rękę uciąć, że filmach stop motion z ludzikami LEGO obrót samego nakrycia głowy się wykorzystuje.

noniusz napisał/a:
srajtaśmobot Cieśla :)


Powinienem znać tę pracę z LUGPol-a?

Jellyeater napisał/a:
Ja poczekam na filmik w stylu Sariela.


Rzeczywiście, w filmach Sariela klocki non stop pracują.
 
 
 
SERVATOR 
VIP


Wiek: 46
Dołączył: 08 Lis 2013
Wpisy: 3223
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-07-05, 11:44   

A czy dałbyś radę to tak ustawić żeby ludzik mając uniesioną rękę do góry kręcił dłonią? Wyglądałoby jakby machał do zwiedzających...
Dla większego wrażenia można byłoby mu też dać do łapki miecz. ;)
_________________
Mój "blożek"
Liga Gorących Szesnastek
 
 
 
noniusz 
VIP
Grzegorz


Wiek: 37
Dołączył: 23 Lis 2011
Wpisy: 974
Skąd: Poznań
Wysłany: 2017-07-05, 11:44   

--pg-- napisał/a:
noniusz napisał/a:
srajtaśmobot Cieśla :)
Powinienem znać tę pracę z LUGPol-a?

Ze zdziwieniem stwierdziłem, że praca nie była prezentowana na forum, więc pewnie w weekend będziesz mógł się z nią zaznajomić :)

A jeszcze co do filmu - bardzo ciekawy rodzaj prezentacji, jeśli dobrze kojarzę to chyba tylko Makarol był jednocześnie autorem prac i narratorem w swoich filmach.
Swoją drogą z figiem na kolanach wyglądasz jak brzuchomówca z kukłą :)
_________________

 
 
 
--pg-- 
VIP


Wiek: 35
Dołączył: 13 Lip 2015
Wpisy: 164
Skąd: Kraków
Wysłany: 2017-07-05, 11:56   

SERVATOR napisał/a:
A czy dałbyś radę to tak ustawić żeby ludzik mając uniesioną rękę do góry kręcił dłonią?


Ludzik potrafi podnieść rękę na wysokość czoła, więc bez problemu da radę. Nie umie natomiast daleko wygiąć ręki w tył, wygina mniej więcej tyle, co ludzie.

noniusz napisał/a:
jeśli dobrze kojarzę to chyba tylko Makarol był jednocześnie autorem prac i narratorem w swoich filmach.


Za granicą prym wiedzie Jason Allemann (JK Brickworks).
 
 
 
Innos 
Sonni


Wiek: 32
Dołączył: 10 Sty 2011
Wpisy: 1026
Skąd: Krakówarszawa
Wysłany: 2017-07-05, 12:01   

Powiem krótko: efekt wow jest. :) Każdy model Technic nie na kółkach to miła odmiana od "rutyny", ale ten minifig wyróżnia się jeszcze bardziej. Zazdroszczę pomysłu, bo ten kreatywnością w niczym nie ustępuje pomysłom wspomnianego Jasona (choć to generalnie nieco inna kategoria).
Tylko faktycznie nad prezentacją musisz popracować żeby móc skutecznie zawojować popularne serwisy AFOL-skie, ale to już wiesz. :)
_________________
-He's much too bright for that.
-Bright? He's a common ignorant slob. He don't even speak good English.
-He doesn't speak good English.
Ostatnio zmieniony przez Innos 2017-07-05, 12:05, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
legosamigos 
VIP


Wiek: 44
Dołączył: 11 Kwi 2012
Wpisy: 2979
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2017-07-05, 12:11   

Bardzo podoba mi się ten makrofig minifiga :D Mógłby służyć jako krasnal ogrodowy ;) Tylko trzeba by zabezpieczyć przed deszczem, żeby nie zalało PF. Ja również mam nadzieję, że zobaczę go w Chojnicach. Kształt i funkcje na pewno oddają minifiga. To tyle pozytywów. Na minus słaba jakość filmu i dźwięku. Prawie w ogóle Cię tam nie słychać na tym filmie. Dobrze, że były napisy :)
_________________
Moje życie jest jak klocki Lego, nigdy nie wiem, co zbuduję
 
 
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0,085 sekundy. Zapytań do SQL: 12