Forum LUGPOL Strona Główna Forum LUGPOL
www.lugpol.pl

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
[MOC] TX-225 GAVw Occupier
Autor Wiadomość
Falcrum 
Żółtodziób


Wiek: 17
Dołączył: 29 Sie 2016
Wpisy: 241
Skąd: Lublin
Wysłany: 2018-08-31, 22:08   [MOC] TX-225 GAVw Occupier

Uwaga proszę Państwa, proszę Państwa uwaga, oto i jest! W dzisiejsze południe postawiłem ostatnią cegiełkę na tym rozwleczonym na półtora roku, projekcie najbardziej niepraktycznego czołgu w całych Gwiezdnych Wojnach.



Kilka informacji o projekcie
-Czas budowy czołgu: ~150 godzin
-Czas budowy scenerii: ~5 godzin
-Ilość różnych generacji czołgu: 3
-Deadline projektu: 31.08.2018 20:00
-Ukończenie projektu 31.08.2018 13:00
-Koszt: za duży





Historia projektu
Luty 2017 - generacja pierwsza
Na pomysł zbudowania Hovertanka wpadłem w lutym ubiegłego roku, tj. w dwa miesiące po premierze Łotra 1. Jednakże mając półroczny staż na Forum nie udało mi się wyczarować efektownego modelu. Hovertank miał swoją premierę na Pyrkonie 2017 - i tam po raz pierwszy ujrzał światło dzienne - na dwie godziny przed rozpoczęciem konwentu udało mi się złożyć 50 porozwalanych modułów do kupy i uzupełnić je domówionymi częściami. Debiut nie był szczególnie udany, to wtedy model zyskał sobie renomę najmniej wytrzymałej konstrukcji, jaką można sobie wyobrazić. W sumie, nie ma się co dziwić, wiele fragmentów, przede wszystkich ciemnoszarych prostokątów na pochylonej płycie pojazdu trzymało się dzięki sile ciążenia. Czołg stał na śmiesznej podstawce 8x8, która miała zawierała wszystkie elementy w kolorze tan, jakie w tym czasie posiadałem. Na dodatek spadał z niej przy każdym pacnięciu.
Długo, długo nic.
Wrzesień 2017 - generacja druga
Tuż przed Falkonem 2017 postanowiłem wykorzystać dobroduszność projektantów Lego, którzy obdarzyli budowniczych nowymi rodzajami elementów w kolorze Light Bluish Gray. Trzeba przyznać, że był ich prawdziwy wysyp. Udało mi się zmniejszyć rolę grawitacji, a także ogólnie wzmocnić model. Dobudowałem na szybko skromną dioramę, na której posadziłem kilka figurek szturmowców.
Sierpień 2018 - generacja trzecia - oglądana na zdjęciach
Postanowiłem w końcu dokończyć projekt i opublikować go dokładnie dwa lata po dołączeniu do LUGPolu. Nie wyszło...
TX-225 GAVw Occupier





To ciężko opancerzony, imperialny czołg gąsienicowy, używany między innymi na planecie Jedha, chętnie także w celu osłony piechoty. Z pozoru niegroźne uzbrojenie składało się z trzech gniazd zintegrowanych, śmiercionośnych armat Dymek (nie, nie tłumaczyłem nazwy) MK 2e/w.
Bliźniacze działa były zlokalizowane po bokach, oraz na przedzie pojazdu.



W rzeczy samej, zintegrowanym uzbrojeniem może się pochwalić także mój model. Po pokręceniu zębatki umiejscowionej pod prawym generatorem pola działa poruszają się w jednej płaszczyźnie obrotu dzięki temu prostemu mechanizmowi:



Mimo tej prostoty, jego skonstruowanie było dla laika, którym w dziale Technic z pewnością jestem, sporym wyzwaniem. Największym problemem było rozklekotanie mechanizmu oraz zahaczanie kół zębatych o płytę główną. Szczęściwie, udało mi się z tym uporać.
Czołg jest obsługiwany przez trzech członków załogi - kierowcę, strzelca oraz wyglądającego przez właz dowódcę czołgu. Jednym słowem, dużo miejsca w środku nie było.



Tuż pod czujnym dowódczym okiem znajdowały się wyłaz kierowcy, umiejscowione na pochyłym pancerzu elementy chłodzące i filtrujące oraz dumnie sterczące poza resztę pojazdu generatory pola tensorowego.



Occupier został zaprojektowany nie tylko z myślą o walce, lecz i transporcie cennego ładunku. W asyście konwojentów mógł w charakterystycznych pomarańczowych kontenerach bezpiecznie przewozić między innymi kryształy Kyber. No, powiedzmy, że prawie bezpiecznie.



Kilkanaście centymetrów pod przewożonym ładunkiem umiejscowiona była sekcja silnikowa wraz z mechanizmem napędowym - potężne i nieustraszone serce czołgu.



Pojazd mógł jednocześnie wieść aż trzy ciężko opancerzone kontenery. Po samobójczym ataku partyzantów Sawa Gerrery jeden pojemnik musiał ustąpić miejsca dwóm rannym żołnierzom. Jak powiedział pan porucznik: ,,Niech jasny szlag trafi tą rebeliancką chołotę" - lepiej bym tego nie ujął.
Burty pojazdu mogły zresztą posłużyć za dodatkowe miejsce do siedzenia dla co leniwszych piechurów.



Ruiny
Partyzantce Sawa z pewnością nie można było zarzucić jednego - niedoinformowania. Zawsze we właściwym miejscu o właściwym czasie, zwarci, gotowi i uzbrojeni po zęby buntownicy napadali samotne patrole, imperialne osobistości, a nawet konwoje. Zdobywając cywilne obiekty miały możliwość zaatakowania wroga z zaskoczenia oraz zza osłony. Niestety, siła ognia TX-225 okazałą się przytłaczająca dla lichej konstrukcji ścian kantyny Jalvara, której zwisające na poskręcanych prętach mury przygniotły rebeliantów.




Ruiny kantyny były inspirowane pozostałościami bunkrów na Westerplatte.
Uzbrojenie
Moich minaturowych żołnierzyków starałem się wyposażyć w jak najwierniejsze repliki broni widzianej w filmie. I tak oto powstały miniaturki karabinów (wymieniane od lewej strony górnego rzędu do prawej strony dolnego rzędu):
-E-11 (podstawowa broń szturmowców imperialnych)
-DH-447
-DLT-19 - czyli zaadoptowany na potrzeby świata Gwiezdnych Wojen MG-42 - używany przez Wehrmacht uniwersalny ciężki karabin maszynowy, który zebrał w czasie wojny krwawe żniwa wsród alianckiej piechoty. Blaster po raz pierwszy pojawił się na planie filmu Imperium Kontratakuje w rękach łowcy nagród Dengara
-RK-3 (pistolet blasterowy używany przez imperialnych oficerów)
-EE-4
-A-280c



Dodatkowo, ruiny zaopatrzyłem w działko przeciwpiechotne E-web, którym to szturmowcy na Hoth próbowali ostrzelać Sokoła Millenium, zanim frachtowiec wystartował z rebelianckiego hangaru.



Konstrukcja
Nie bez kozery w rubryce ,,czas wykonania" wypisałem horrendalną liczbę 150 godzin - konstrukcja czołgu wydaje się prosta, głównie ze względu na swoją toporność i powtarzalność, jednakże to stwierdzenie można łatwo obalić widokiem podwozia czołgu:



Powyżej znajduje się też zdjęcie płyty głównej od spodu. Sklecenie tej chaotycznej zbieraniny losowych elementów zajęło mi dobre kilka godzin życia.
Yayecznica jak 150, ale co tam, nikt nie patrzy.
Na koniec kilka ostatnich fotek:





I tym oto pozytywnym akcentem zamykam sierpień 2018-tego roku.
Podziękowania
Pragnę podziękować dmacowi, którego artystyczny dorobek był inspiracją i wieloma cennymi lekcjami budowania, oraz mojemu przyjacielowi Mateuszowi, który pomógł mi w przeredagowaniu tekstu.
.
.
.
.
Drogi Zeusie!
Jeśli jeszcze znajdziesz jakiegoś nieszczęśnika, który bardzo Ci zawinił, proszę, nie każ mu proszę bezsensownie wtaczać głazu na jakąś bardzo stromą i wysoką górę, możesz ukarać go, każąc nawlekać wężyki pneumatyczne na flexy. W ten sposób przynajmniej takowy nieszczęśnik się do czegoś przyda.
Pozdrowionka,
Falcrum
_________________
A szare klocki są najbardziej kolorowe!
Ostatnio zmieniony przez szarikm 2018-09-06, 20:58, w całości zmieniany 5 razy  
 
 
 
Stelario 
VIP


Wiek: 34
Dołączył: 30 Lis 2014
Wpisy: 1584
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-08-31, 22:20   

Pomarańczowe klocki, maszynówka z nogami z jakichś podróbek. figurki bez nóg, jajecznica w statku. Lipa straszna.
_________________
Powiedzmy STOP rasistowskim opiniom na temat kolorów zabawek dla dzieci.
 
 
 
Falcrum 
Żółtodziób


Wiek: 17
Dołączył: 29 Sie 2016
Wpisy: 241
Skąd: Lublin
Wysłany: 2018-08-31, 22:23   

Stelario napisał/a:
Pomarańczowe klocki, maszynówka z nogami z jakichś podróbek. figurki bez nóg, jajecznica w statku. Lipa straszna.

Ha i tu Cię mam, Stelario. Nogi, to bary 1L z clipem, z wajchą dźwigienki połączonej wężykiem pneumatycznym.
_________________
A szare klocki są najbardziej kolorowe!
 
 
 
Stelario 
VIP


Wiek: 34
Dołączył: 30 Lis 2014
Wpisy: 1584
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-08-31, 22:25   

Falcrum napisał/a:
Stelario napisał/a:
Pomarańczowe klocki, maszynówka z nogami z jakichś podróbek. figurki bez nóg, jajecznica w statku. Lipa straszna.

Ha i tu Cię mam, Stelario. Nogi, to bary 1L z clipem, z wajchą dźwigienki połączonej wężykiem pneumatycznym.

No właśnie zauważyłem po tym jak napisałem komentarz. A wygląda jak ten clip z brickarmsa. :) Pomysł prawie fajny ale klocki powiginałeś. :P

Z tego co wiem to nie ma takiego bara jak 1. :P to jest albo clip jakiś albo pistolet. :P chyba że flexa przyciąłeś.
Gratuluje bardzo ładnego działka.
_________________
Powiedzmy STOP rasistowskim opiniom na temat kolorów zabawek dla dzieci.
Ostatnio zmieniony przez Stelario 2018-08-31, 22:27, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
 
Mestari 
VIP


Wiek: 40
Dołączył: 25 Wrz 2013
Wpisy: 1147
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-08-31, 22:48   

Dopracowane jak należy, miło się to ogląda :)
 
 
 
JAREMA. 
VIP


Wiek: 33
Dołączył: 12 Sie 2014
Wpisy: 408
Skąd: Katowice
Wysłany: 2018-08-31, 22:56   

Jest co oglądać i czytać, dziś nie mam czasu ale pierwsze wrażenie WOW, świetne zdjęcia, wrócę do tematu po przyjrzeniu się
 
 
 
Jellyeater 
VIP

Wiek: 34
Dołączył: 16 Mar 2014
Wpisy: 1958
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-09-01, 04:04   

Tyle zdjęć, a w sumie niewiele co widać. Mimo to zdjęcia klimatyczne. Sam czołg chyba oddany świetnie. Trochę wygląda jakby się ledwo trzymał. Świetna robota!
_________________
Ile by nie było to i tak jest za mało.
Szacunek do klocków, nienawiść do COBI, tak zostałem wychowany.
foto
 
 
 
dmac 
Adminus Emeritus


Wiek: 47
Dołączył: 17 Cze 2004
Wpisy: 1931
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2018-09-01, 11:10   

Jellyeater napisał/a:
w sumie niewiele co widać


No, moim zdaniem widać całkiem sporo, ale faktycznie bardzo trudno ocenić bryłę modelu, bo zdecydowanie brakuje zdjęć samego czołgu w podstawowych rzutach: z boku, z przodu, z góry.
Z fragmentów układa się jednak obraz bardzo dopieszczonego modelu. Jajecznica w środku nie ma znaczenia, bo i tak jej nie widać; kwestią dyskusyjną jest tylko to, czy wnętrze musiało być AŻ TAK skomplikowane. Detali jest tyle, że powinieneś obrotową podstawkę zrobić, żeby widz mógł się wszystkiego dopatrzyć ;) .
Aha: nie podoba mi się właz, z którego wystaje pół ludzika. Felga ma wcięcie, więc już na pierwszy rzut oka widać, że ten grubas by się tam nie zmieścił!

Tak czy owak, brawa za cierpliwość, staranność i naprawdę efektowny wynik tych zmagań z materią!
_________________
Pozdrawiam,
dmac
 
 
 
Biedrus 
VIP
The Old Hunter


Wiek: 39
Dołączył: 31 Maj 2015
Wpisy: 1201
Skąd: Tarnów
Wysłany: 2018-09-01, 13:23   

Muszę cię w końcu pochwalić za zdjęcia, są dobre. O samej pracy się nie wypowiem, nie mój klimat.
_________________
Moja kolekcja
 
 
 
Falcrum 
Żółtodziób


Wiek: 17
Dołączył: 29 Sie 2016
Wpisy: 241
Skąd: Lublin
Wysłany: 2018-09-01, 15:52   

Przyznam, że nie spodziewałem się takiego odzewu.
Jellyeater napisał/a:
Tyle zdjęć, a w sumie niewiele co widać.

Zorientowałem się dopiero podczas ich robienia, niestety nie za bardzo wiem, jak to poprawić.
dmac napisał/a:
...bo zdecydowanie brakuje zdjęć samego czołgu w podstawowych rzutach: z boku, z przodu, z góry.

Dodałem parę zdjęć, za wyjątkiem rzutu z boku - od flanki bez podstawki jest fuj be, ponieważ widać podpory mechanizmu obracającego działa.
dmac napisał/a:
...kwestią dyskusyjną jest tylko to, czy wnętrze musiało być AŻ TAK skomplikowane

Sprawę zdecydowanie komplikują atrapy maszynerii - zastąpiły one mocniejszy rdzeń i przez to musiałem wzmacniać burty w bardziej indywidualny sposób. Natomiast płyta główna i tak została skompresowana do 2 studów grubości. Jednakże rzeczywiście mogłem mniej kombinować - to chyba takie zboczenie, często się przyłapuję na konstruowaniu drogą okrężną.
dmac napisał/a:
Aha: nie podoba mi się właz, z którego wystaje pół ludzika. Felga ma wcięcie, więc już na pierwszy rzut oka widać, że ten grubas by się tam nie zmieścił!

Ano wcięcie niestety jest, co mnie boli. Element ten wybrałem właśnie ze względu na kształt, idea postawienia na nim dowódcy pojawiła się później, z czego wynika to niepracowanie. Problem w tym, że nie za bardzo mogę ten właz powiększyć przy jednoczesnym zachowaniu proporcji.
EDIT: Moje ,,profesjonalne" studio do robienia zdjęć:
_________________
A szare klocki są najbardziej kolorowe!
Ostatnio zmieniony przez Falcrum 2018-09-01, 16:57, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
DonBolano 


Wiek: 33
Dołączył: 29 Lut 2016
Wpisy: 272
Skąd: Ostrów Wielkopolski
Wysłany: 2018-09-01, 19:46   

Zdecydowanie za mało światła. Na płytach bazowych przyczep od środka białe kartki papieru - powinno odbić jeszcze troszkę światła i je bardziej rozproszyć.
_________________
Na świat spoglądam przez armatę! - www.donbolano.pl
 
 
 
 
Falcrum 
Żółtodziób


Wiek: 17
Dołączył: 29 Sie 2016
Wpisy: 241
Skąd: Lublin
Wysłany: 2018-09-01, 19:56   

Takie komentarze to aż przyjemnie czytać :)
Dziękuję, w przyszłości na pewno skorzystam.
_________________
A szare klocki są najbardziej kolorowe!
 
 
 
Kirysowaty 
Książę Elfów


Wiek: 29
Dołączył: 10 Kwi 2007
Wpisy: 605
Skąd: okolice Radomia
Wysłany: 2018-09-01, 21:02   

Z zewnątrz wygląda bardzo dobrze. Ładnie zrobione pomarańczowe kontenery i te różne rodzaje broni.

Są jednak pewne mankamenty.

Właściwie jaki jest cel w takim przekombinowanym, kolorowym wnętrzu? Czy to wszystko po to, żeby działka się poruszały? Początkowo myślałem, że musiałeś się tak nagimnastykować, żeby zainstalować gąsienice, ale po powtórnym zerknięciu na zdjęcie zdałem sobie sprawę, że gąsienic nie zrobiłeś w ogóle. Szkoda, wielka szkoda. Co ciekawe, nawet oficjalny zestaw ich nie ma, zaś sam czołg powszechnie jest nazywany "hovertankiem", ponieważ na wczesnym etapie produkcji "Łotra 1" faktycznie miał być poduszkowcem. W filmie wyraźnie widać jednak, że ma gąsienice. :] Myślę, że mechanizm poruszania działek można było zrobić dużo prościej, żeby nie zajmował tyle miejsca i nie zapychał całkowicie kabiny pilota.

dmac napisał/a:
Aha: nie podoba mi się właz, z którego wystaje pół ludzika. Felga ma wcięcie, więc już na pierwszy rzut oka widać, że ten grubas by się tam nie zmieścił!

Zgadzam się z dmacem, właz zrobiony z felgi wygląda bardzo kiepsko.

Falcrum napisał/a:
projekcie najbardziej niepraktycznego czołgu w całych Gwiezdnych Wojnach.

A mógłbyś wyjaśnić, dlaczego? Akurat ten czołg zrobiony był na bazie rzeczywiście istniejącego pojazdu.
_________________
Jellyeater napisał/a:
Jak się kupuje Lego to należy sprawdzić, czy nie zawiera demonów.
 
 
 
Martini26 
IT specialist


Wiek: 39
Dołączył: 31 Maj 2015
Wpisy: 53
Skąd: Bytom
Wysłany: 2018-09-01, 22:08   

Model na kolejną wystawkę jak najbardziej bo szczegółowy aż nadto, ale podejrzewam tak jak przedmówcy, że chyba ledwo się trzyma. Wolę jednak modele takie, które się nie rozpadają po wzięciu do ręki ;)
_________________
May the Force of Bricks be with Us ;)
LEGO Star Wars Polska na FB
BrickSET
 
 
 
Falcrum 
Żółtodziób


Wiek: 17
Dołączył: 29 Sie 2016
Wpisy: 241
Skąd: Lublin
Wysłany: 2018-09-01, 22:23   

Kirysowaty napisał/a:
Są jednak pewne mankamenty.

No niestety, w tak małym modelu musiałem wielokrotnie iść na kompromis.

Kirysowaty napisał/a:
Właściwie jaki jest cel w takim przekombinowanym, kolorowym wnętrzu? Czy to wszystko po to, żeby działka się poruszały? Początkowo myślałem, że musiałeś się tak nagimnastykować, żeby zainstalować gąsienice, ale po powtórnym zerknięciu na zdjęcie zdałem sobie sprawę, że gąsienic nie zrobiłeś w ogóle.

Właściwie, to te pytania są ze sobą sprzężone, a jedno jest odpowiedzią na drugie. Pytanie pierwsze: jak pisałem, solidny rdzeń musiał zostać wyrzucony na rzecz greebli, co pisałem w komentarzu wyżej. Możesz się przyczepić, że boczne panele można było przyczepić do jednej płyty - ale to niestety jest trudniejsze, niż się wydaje.
Spróbuj wyszukać zdjęcie modelu od profilu - charakterystyczne pięć rowków to tak naprawdę bardzo płytkie zagłębienia. Mój model w porównaniu do oryginału wyposażony jest w istne Rowy Mariańskie, głębokie na 1/2 studa, tj. 1/4 burty. Przy takim układzie SNOTa udało mi się to osiągnąć dzięki Plate 1x2, Modified with Door Rail. Szyna tego elementu ma szerokość ok. 1,4 plate'a (mniej więcej 1/2 studa). Tak więc jeżeli byśmy do niej dodali dwuplejtowej grubości panele boczne (tile + łączenie) otrzymalibyśmy 3,5 studa, co oznacza w praktyce wystawanie takiego modułu poza obszar burty. I dlatego właśnie boki czołgi są tak skomplikowane (właściwie, to najciekawszych kawałków i tak nie pokazałem, bo zostałbym zlinczowany za takie rozwiązania). O kabinie pilota od początku nie było mowy, w środku i bez mechanizmu jest ciasno.
Z gąsienic zrezygnowałem z prostej przyczyny - podwyższały i tak za wysokiego Occupiera. Co prawda nowe ,,obcasy" w najlepszym przypadku miały tylko 2 plate'y wysokości, ale to wciąż za dużo. Oryginał sięgał szturmowcom do pasa, mój do klatki piersiowej. Z gąsienicami mógłby zakryć karłowatą, minifigurkową szyję.
Na Pyrkonie 2017 wystawiałem Hovertanka obok pracy kolegi McJakuba, który przywiózł ze sobą Warhammerowy czołg. Moja opisówka tym czasem dumnie głosiła ,,TX-225 Occupier Czołg gąsienicowy z Łotra 1". W drugim dniu konwentu do stołu podchodzi dzieciak i mówi ,,Ale proszę Pana, te karteczki są podmienione, czołg gąsienicowy stoi obok!"
W tytule pracy występuje skrót GAVw oznaczający czołg gąsienicowy. W uniwersum istnieje identyczny pojazd, wykorzystujący jednak silniki repulsorowe, oznaczany jest skrótem GAVr. Nieistniejące w mojej interpretacji gąsienice są zakryte przez zwały piasku po bokach maszyny.

Co do mechanizmu integrującego; znowu odpowiedź jest powyżej. Zapewne można go było zrobić prościej, ale na pewno nie dużo prościej, ponieważ:
a) zębatki zahaczały o płytę główną
b)koła stożkowe musiały być położone wysoko, by dwa wały kardana zmieściły się pod podwoziem. Kolejna para kół stożkowych nie wchodziła w grę ze względu na konstrukcję pierścienia-podstawki.

Kirysowaty napisał/a:
Falcrum napisał/a:
projekcie najbardziej niepraktycznego czołgu w całych Gwiezdnych Wojnach.

A mógłbyś wyjaśnić, dlaczego? Akurat ten czołg zrobiony był na bazie rzeczywiście istniejącego pojazdu.

Ponieważ Occupier był przeznaczony do walk w mieście, a mógł strzelać:
-Bezpośrednio do przodu/do tyłu z elewacją 180 stopni i wychyłem 0 stopni
-Ewentualnie do przodu z wychyłem 30 stopni i marną elewacją
Przyznasz, że to nie brzmi dobrze.
Dziękuję za krytykę, przy okazji zdołałem wyjaśnić kilka kwestii pominiętych w poście.
Marcin już kilka razy zaznaczałem, że model nie rozpada się od dmuchnięcia, mimo, że pancerny też nie jest. Potrzymać zdecydowanie można.
_________________
A szare klocki są najbardziej kolorowe!
Ostatnio zmieniony przez Falcrum 2018-09-01, 22:32, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0,092 sekundy. Zapytań do SQL: 13