Forum LUGPOL Strona Główna Forum LUGPOL
www.lugpol.pl

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
[MOC] STAR 844
Autor Wiadomość
aro_kal 
Arek

Wiek: 39
Dołączył: 07 Lut 2006
Wpisy: 436
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-04-10, 21:37   [MOC] STAR 844

Ufff

SCHEMAT

Gdyby ktoś spostrzegawczy oglądał zdjęcia ze spotkania legowiczów w Warszawie, zauważyłby, że majstruję przy czymś czarnym na czterech kołach. To coś wtedy miało za sobą tydzień życia. To coś było ramą stara 844 zbudowaną z klocków lego.

Od spotkania minęło już trochę chwil i wydawałoby się, że skoro najpoważniejszy etap mam za sobą, powinienem szybko wybudować resztę pojazdu ... A gdzie tam. Podwozie od tego czasu mocno ewoluowało. Przede wszystkim musiało zyskać na sile, o czym napiszę później.

A teraz po kolei.

MOST

Budowałem go 4 dni. Niby prosta konstrukcja składająca się z niewielkiej liczby klocków, ale ja chciałem by był mocny i spełniał pewne kryterium - przede wszystkim most ma się wahać względem ramy na osi, która jednocześnie przenosi napęd na dyferencjał. Po co to wszystko?? Ano po to, by unikać kardanów (wiem, wiem - między wahaczami są). Amortyzatory wbudowane są w most/ramę i leżą poziomo. Poprzez układ dźwigni starają się trzymać auto w poziomie.
W każdym moście mieści się silnik skręcający koła.
Drugi most budowałem kilka godzin - jest praktycznie lustrzanym odbiciem przedniego.
Mosty umocowane są w ramie w trzech miejscach - jedno z nich mieści się zaraz za koszem na silnik skręcający koła.

http://www.brickshelf.com...ck/dscf1530.jpg

RAMA

Gdy już miałem oba mosty zbudowałem w kilka chwil ramę. Mieszczą się w niej dwa silniki napędzające. Każdy z nich osobno napędza swoją oś. Moje testy wykazały, że takie rozwiązanie jest lepsze. Raz, że dość dobrze przenoszony jest napęd, dwa, że pojazd ma równo rozłożoną masę.

KABINA

Każdy widzi jaka jest - miała być lekka i w miarę wiernie oddawać kształt stara - mi się wydaje, że podołałem wyzwaniu.

PAKA

Znowu lekkość była podstawowym kryterium. Wiem, że ścianki paki powinny być "lite", a nie ażurowe ... ale ta waga spokoju mi nie daje :mruga: .

Ostatecznie wyszło mi coś takiego .... TADAM !!!



NAPĘD

Silnik -> 16z (łańcuch) -> 24z; 8z -> 16z; ślimacznica -> duże koło w dyferencjale

CO CZASAMI SZWANKUJE?

Odp. Dyferencjały ... ale nie tak jak sobie wyobrażacie. Wcale nie przeskakują małe kółeczka w ich wnętrzach. Ślimacznica potrafi czasami skoczyć na zębach dyferencjału ... ale naprawdę rzadko.

CO TO POTRAFI??

Potrafi naprawdę dużo, tylko te cholerne akumulatorki i ich nędzne napięcie mnie drażnią. Star jeździ ładnie tuż po ładowaniu akumulatorów. On po prostu kocha napięcie bliskie 9 V, inne go nie zadowala. Potrafi wjechać na dwie opony, jedna na drugiej, od modelu 8865. Ogólnie bez większych problemów podjeżdża pod przeszkody wysokie na 3 cm. Potrafi też wjechać na rurę o średnicy 5 cm. Wspina się bez problemu po pochyłościach.

CZY DOBRYM POMYSŁEM JEST ZASTOSOWANIE ŁAŃCUCHA?

Aha. Pod warunkiem, że jest tuż za silnikiem - znosi dobrze duże obroty ... ciekawe czy znosiłby dobrze duże siły?

CIEKAWOSTKA

Okazało się, że pojazd podczas jazdy do przodu pochyla się w lewo, a podczas jazdy w tył - w prawo. Działo się tak dlatego, że oba silniki kręciły się w tych samych kierunkach i czasami zębatki miast obracać koła, obracały całą ramę. Rozwiązaniem jest zmiana kierunku obrotów jednego z silników, i jego ponowna zmiana już w moście, dzięki zastosowaniu dodatkowych dwóch zębatek. Różnicę pokazują te zdjęcia:
http://www.brickshelf.com...y.cgi?i=2438586
http://www.brickshelf.com...y.cgi?i=2438587

To tyle. Tu macie kilka zdjęć:
1, 2, 3.

I film - niestety przy słabym oświetleniu i słabych akumulatorach ;/ (dlatego przeszkody takie mikre).

A tu GALERIA do której może z czasem będzie dostęp.

A teraz Wasza kolej ... dalej, wyrażajcie opinie, już zażyłem prozac ...

PS. Wielkie podziękowania dla dwóch i pół osób:
1) Darek Mróz - za inspirację ... Mam nadzieję, że swoim pojazdem nie zepsułem legendy, którą Ty wypracowałeś. Co prawda na inspiracji się skoczyło ale dziękuję Ci i za to.
2) Pietruch_15 - za długie pogawędki na temat pojazdu i kilka cenny rad, z których najcenniejsza była podpowiedź jak poradzić sobie z amortyzowaniem pojazdu. Dzięki.
2 i 1/2) Smyk - za zachęcanie mnie bym wziął się do roboty :mruga:
Ostatnio zmieniony przez smyk 2007-12-29, 14:25, w całości zmieniany 4 razy  
 
 
 
 
smyk 
VIP


Wiek: 35
Dołączył: 14 Mar 2006
Wpisy: 2060
Skąd: Warszawa-Ochota
Wysłany: 2007-04-10, 21:59   

To tak ogólnie:
z mechaniką to sobie poradzisz, bo się znasz. Zanosi się, że wszystko jest okej. :ok:
a wygląd jest znośny, bo dość dobrze oddałeś proporcje i zadbałeś o detale. Fajny kolor.

Zmieniłbym:
dać zawias i zrobić otwierane drzwi - to nie filozofia. :nonono:
do technic bricków przytwierdzić jakieś płytki, są lekkie, proste w użyciu i nadają karoserii pełniejszy wygląd.

(a mnie to nie wymienił :klotnia: ) :PPP
 
 
 
aro_kal 
Arek

Wiek: 39
Dołączył: 07 Lut 2006
Wpisy: 436
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-04-10, 22:06   

Smyk powiada, że dobrze działa mechanika ... coś tam może wie bo widział samo podwozie w akcji. Cwaniakuje tu jednak trochę :mruga: i pisze o drzwiach ... heh ... ja jego manowi nie dorównam i wcale nie chcę. On w swoim czerwonym diable zastosował 2 silniki RC, a ja mam 2 x mikromotory. Nie mogę zwiększać wagi ... już teraz star sapie, dyszy i dmucha, żar z rozgrzanego mu brzucha bucha ... i to wcale nie są żarty!
Ostatnio zmieniony przez aro_kal 2007-04-10, 22:10, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
 
smyk 
VIP


Wiek: 35
Dołączył: 14 Mar 2006
Wpisy: 2060
Skąd: Warszawa-Ochota
Wysłany: 2007-04-10, 22:11   

aro_kal napisał/a:
Nie mogę zwiększać wagi ... już teraz star sapie, dyszy i dmucha, żar z rozgrzanego mu brzucha bucha ... i to wcale nie są żarty!


bo masz za małą redukcję (1:72?), szybkie to będzie, ale nie starczy mocy. Wtryniłbym jeszcze przynajmniej z12-->z20, byłoby przynajmniej 1:120. (A miałem Ci nie podpowiadać :glupek2: )

aro_kal napisał/a:
2 i 1/2) Smyk - za zachęcanie mnie bym wziął się do roboty :mruga:
Raczej za "zmuszanie" :whoeva:
Ostatnio zmieniony przez smyk 2007-04-10, 22:14, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
 
Sariel 
VIP
p.o. majstra


Wiek: 36
Dołączył: 28 Mar 2007
Wpisy: 5090
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-04-11, 07:44   

aro_kal napisał/a:
Nie mogę zwiększać wagi ... już teraz star sapie, dyszy i dmucha, żar z rozgrzanego mu brzucha bucha ... i to wcale nie są żarty!


Właśnie, jaka jest waga tego cacuszka? Przekracza regulaminowy kilogram? Bo wygląda tak lekko :)
Co do łańcuchów - przepraszam że osoba bez doświadczenia w TrTr się wypowie - ja zawsze stosowałem je na ostatnim etapie przenoszenia napędu, i o dziwo - wytrzymywały. Zdarzało się, owszem, że mając lekki luz przeskakiwały na zębatkach, ale nigdy nie udało mi się żadnego zerwać - a bardzo się starałem, mając ponad metr łańcucha w zapasie ;) Jak się sprawuje łańcuch na wysokich obrotach, tuż za silnikiem, bo ja zawsze się obawiałem że musi być wtedy równiutko napięty albo wszelkie luzy będą fatalne?
_________________
Kalkulator przełożeń | Generator miniaturek z BSa/Majhosta
Ostatnio zmieniony przez Sariel 2007-04-11, 09:03, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
aro_kal 
Arek

Wiek: 39
Dołączył: 07 Lut 2006
Wpisy: 436
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-04-11, 08:01   

Niestety nie jest lekki. Regulaminowy kilogram przekracza spokojnie. Ma przecież 4 silniki i 4 wielkie koła. Dziś pokażę ciut lepsze zdjęcia przy świetle dziennym. Zobaczysz wtedy jak solidna jest rama. To ona stanowi większość masy. Dokładnego ciężaru nie znam - nie mam zbyt dokładnej wagi i mimo, że z reguły mało mnie obchodzi czyjeś zdanie na mój temat, to trochę się wstydzę pójść z autem do sklepu i je zważyć :mruga:.

Co do łańcucha - cieszę się, że uzupełniłeś moje zdanie na jego temat. Ja zapewniam, że przy dużych obrotach i niewielkiej mocy, jaką przenosi, sprawdza się ŚWIETNIE !! Tyle tylko, że dziś być może "wyskoczy" on z mojego stara, bo chyba mam ochotę zwiększyć moc auta, zastępując przełożenie 16z -> 24z na 8z -> 24z, a niestety łańcucha nie można używać na najmniejszych kołach zębatych. Powinienem znaleźć na to miejsce ... Boję się tylko o dyfry. Już teraz potrafią obsunąć się na ślimacznicy ;/
 
 
 
 
Sariel 
VIP
p.o. majstra


Wiek: 36
Dołączył: 28 Mar 2007
Wpisy: 5090
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-04-11, 08:13   

Gdybyś chciał spróbować innego rozwiązania niż ślimacznica -> dyfer, to polecam układ zębatek zastosowany w 8436, nie zwiększy mocy przełożenia ale za to jest bardzo, bardzo wytrzymały. Tylko trzeba się przeprosić z liftarmami, bo na belkach to nie wyjdzie ;)

_________________
Kalkulator przełożeń | Generator miniaturek z BSa/Majhosta
Ostatnio zmieniony przez Sariel 2007-04-11, 08:18, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
smyk 
VIP


Wiek: 35
Dołączył: 14 Mar 2006
Wpisy: 2060
Skąd: Warszawa-Ochota
Wysłany: 2007-04-11, 09:21   

aro_kal napisał/a:
Regulaminowy kilogram przekracza spokojnie. Ma przecież 4 silniki...
Nie oszczędniej byłoby zastosować tylko jeden odpowiedzialny za skręcanie? Bodajże 50 g lżej, a i masa nieresorowana znacznie mniejsza.

aro_kal napisał/a:
Boję się tylko o dyfry. Już teraz potrafią obsunąć się na ślimacznicy ;/
Wypadkowa dwóch spraw: mocowania i naturalnej elastyczności dwóch nie połączonych osi, na których znajduje się dyferencjał. Dwóch dyfrów z pewnością nie potrzebujesz.

A taka ciekawostka: "obsunięcie się na ślimacznicy" bywa objawem pozytywnym, przeciwdziała połamaniu zębatki (dokładniej - ukręceniu strony zewnętrznej względem środkowej, połączonej z osią).

W MANie było zasztywno:
Ostatnio zmieniony przez smyk 2007-04-11, 09:38, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Sariel 
VIP
p.o. majstra


Wiek: 36
Dołączył: 28 Mar 2007
Wpisy: 5090
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-04-11, 10:37   

Mi też się coś obsuwa Smyku, jak widzę tak drastyczne zdjęcia :(
Natomiast bardzo jestem ciekaw jak się sprawdzi taki układ napędowy (mam na myśli podział na dwa silniki) na trasie :)
_________________
Kalkulator przełożeń | Generator miniaturek z BSa/Majhosta
 
 
 
smyk 
VIP


Wiek: 35
Dołączył: 14 Mar 2006
Wpisy: 2060
Skąd: Warszawa-Ochota
Wysłany: 2007-04-11, 11:19   

Mogę powiedzieć jak się sprawdzi system dwóch osobnych silników, bo miałem taki w NT. Póki jeden nie padnie, wszystko będzie świetnie. Jak padnie to po ptakach, nie ruszy z miejsca. Jedynym ratunkiem, gdy pada silnik jest sumator pixela.
 
 
 
aro_kal 
Arek

Wiek: 39
Dołączył: 07 Lut 2006
Wpisy: 436
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-04-11, 11:50   

Smyku -> Ty lepiej wypluj te słowa. Ja nie chcę by coś mi padało ... Ja mam tylko 4 takie silniki i nie chcę żadnego stracić. A możesz opisać co poprzedza śmierć silnika - objawy oraz przyczyny? Czy przed jego końcem ma mniej siły? Czy da się go jakoś naprawić czy to już kaplica na amen?

Co zaś napędu niezależnego - sprawdzałem jak jest przy łączonym i jak przy rozdzielonym. Przy łączony opór unieruchamia oba silniki, przy rozdzielony tylko jeden. Dodatkowo można pokusić się o pewne "oszustwo" i każdy silnik karmić z osobnego pojemnika na baterie, czyli mieć bardziej kaloryczny prąd dla każdego z nich.

Może to nieodpowiednie miejsce na takie pytanie ale ... Czy panel z control center to dobre rozwiązanie? On chyba zawsze daje 9V napięcia, prawda? Wiem, że potrafi zasilić 3 silniki ale chętnie poczytałbym co na ten temat ma do napisania ktoś kto się na tym zna. Senkju.
 
 
 
 
Pietruch 


Wiek: 29
Dołączył: 25 Gru 2004
Wpisy: 1379
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-04-11, 12:09   

Moje zdanie na pewno znasz. :)
Paskudą nie jest, jak to czasem mówiłeś.
Osobiście bardzo mi się spodobał, nawet gdy była sama rama.
Kabina i całe wnętrze jest bardzo fajne, dobrze że nie bawiłeś się w szczegóły. To tylko psuje cały efekt. I waga się zwiększa - a tego nie chcesz. :)
Ogólnie bardzo mi się podoba.
Jeżeli ledwo dyszy to może zmiana przełożenia. ? Najlepsze rozwiązanie.
Najlepiej aby nie spalić silnika, to sprawdzać zawsze jego temperaturę.
Z tego co wiem to silniki powinny posiadać termostat, który nie pozwala na przegrzanie się silnika.
Jak zobaczysz czarny dym, to już możesz zacząć płakać. :P
Sumator to bardzo dobra rzecz, ale nie zawsze pomoże i nie w każdej ciężarówce.

Całkiem zapomniałem o mostach, dla mnie są dobre - z tego względu że nie są zbudowane z kilkuset elementów. A to jest duży plus: mniejsza waga, nie ma co pękać i można łatwo wszystko naprawić. ( mam nadzieję że nie trzeba będzie tego robić )
Oddzielne silniki do skrętu są super pomysłem. Nie trzeba skręcać wszystkimi kołami, wystarczy skręcać przednimi. A gdy jest potrzeba można w tedy skorzystać ze wszystkich kół. I to jest dobre rozwiązanie, nawet gdy trzeba zwiększyć masę całego pojazdu.
Zawieszenie ( skok ) jest wystarczający.
Brakuje mi tylko podłogi w kabinie, ale to mały szczegół. :)

A czy ten silnik Smyku nie padł Ci w Kielcach. ( "Proszę o duży serwis, wymiana silników" )
_________________
Pozdrawiam,
Maciej
Ostatnio zmieniony przez Pietruch 2007-04-11, 12:25, w całości zmieniany 4 razy  
 
 
 
Sariel 
VIP
p.o. majstra


Wiek: 36
Dołączył: 28 Mar 2007
Wpisy: 5090
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-04-11, 12:24   

Pietruch_15 napisał/a:
Z tego co wiem to silniki powinny posiadać termostat, który nie pozwala na przegrzanie się silnika.


Zarówno 71427 jak i 43362 posiadają termistor (na oko nie widać które są użyte w Starze ;) ): "Note that 71427 and 43362 motors, equipped with a thermistor, should be protected against frying (not tested though !!!)." [za Technic Motors compared characteristics].
Notabene, natknąłem się ostatnio w sieci na instrukcje odważnych którzy wydłubywali termistory z 43362, twierdząc że opór jaki stawia obniża nieco wydajność silnika. Ale nie mam serca zamieszczać do tego linka ;)
_________________
Kalkulator przełożeń | Generator miniaturek z BSa/Majhosta
Ostatnio zmieniony przez Sariel 2007-04-11, 12:26, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
 
smyk 
VIP


Wiek: 35
Dołączył: 14 Mar 2006
Wpisy: 2060
Skąd: Warszawa-Ochota
Wysłany: 2007-04-11, 12:26   

aro_kal napisał/a:
Ja nie chcę by coś mi padało ... Ja mam tylko 4 takie silniki i nie chcę żadnego stracić. A możesz opisać co poprzedza śmierć silnika - objawy oraz przyczyny? Czy przed jego końcem ma mniej siły? Czy da się go jakoś naprawić czy to już kaplica na amen?.

Silniki rzadko się palą, ale często się blokują (najpierw na chwilę, później na coraz dłużej). Obszernie to zagadnienie opisywał Darek Mróz http://www.pogodzinach.re...wto&type=howto1

aro_kal napisał/a:
Czy panel z control center to dobre rozwiązanie?

To świetne rozwiązanie i na ogół zawody odbywają sie na takim zasilaniu. Niestety dla mnie ta furtka jest zamknięta, bo jestem zdalnie sterowany - i co za tym idzie - zdany na własne akumulatory.
Ostatnio zmieniony przez smyk 2007-04-11, 12:30, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
 
Pietruch 


Wiek: 29
Dołączył: 25 Gru 2004
Wpisy: 1379
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-04-11, 12:32   

Sariel napisał/a:
Zarówno 71427 jak i 43362 posiadają termistor


No właśnie i tu mnie dziwi że z tym zabezpieczeniem silnik potrafi się spalić.
Taki element po nagrzaniu, odcina dopływ prądu do silnika i wszystko powinno być ok.
A jednak czasem nawet z tym elementem silnik pada.

[Edit:]
Dzięki Smyku za wyjaśnienie i sprostowanie.
_________________
Pozdrawiam,
Maciej
Ostatnio zmieniony przez Pietruch 2007-04-11, 12:37, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0,078 sekundy. Zapytań do SQL: 10