Forum LUGPol Strona Główna Forum LUGPol
www.lugpol.pl

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
8862 Backhoe Grader
Autor Wiadomość
aro_kal 
Arek

Wiek: 36
Dołączył: 07 Lut 2006
Wpisy: 436
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-07-06, 20:15   8862 Backhoe Grader

8862 Backhoe Grader
Rok produkcji: 1989
Ilość części: 664
Cena używanego modelu w Polsce: 200 - 300 zł
Miłość fana: bezcenna



Jakiś czas temu Duke zapytał mnie czy zabiorę się za pisanie recenzji tego zestawu. Dziś mija dokładnie pół roku od tego pytania, a ja siadam i próbuję wysmażyć coś ciekawego, co być może kilka osób zachęci do zakupu tego ładnego modelu (ups ... czyżbym się wygadał?).

W moich rękach model ten już jest kilka ładnych miesięcy, ale nie chciało mi się nic na jego temat pisać. Wolny czas wolałem "zmarnować" na coś innego. Pewnie i dziś byłoby podobnie, ale pogoda pokrzyżowała moją podróż poślubną i przemoczeni wróciliśmy do domu przed czasem. Takie oto motywy kierują mną by napisać krótką recenzję i pogadać z 8862 ...

Model ten ujrzał światło dzienne w 1989 roku - kawał czasu już minął od tej daty. Co ciekawe 8862 wydany był w dwóch wersjach. Mam szczęście posiadać obie więc mogę napisać o różnicach. Siłowniki w obu wersjach są identycznej budowy, niemniej te starsze mają u góry żółte zakończenie. W tych nowszych jest już ono czarne. W starszych zestawach zastosowano czarne kołeczki typu "zedrzyj palce ale mnie nie wyciągniesz", dzięki czemu model jest niezniszczalny ... ale momentami ma się wrażenie, że można go złożyć tylko raz, ponieważ rozbiórka jest niemal niemożliwa. Oczywiście przesadzam z tym stwierdzeniem, ale naprawdę kołeczki siedzą bardzo mocno.

Jako że mamy na forum mnóstwo kartonofilów i papierofilów muszę napisać coś o "peryferiach" do klocków, a mianowicie o pudełku i instrukcji. Otóż pudełko musi być śliczne ... tyle, że ja go nie mam, ani też go nie widziałem. Instrukcje natomiast mam aż dwie - obie szyte, przeczytelne, duże, trwałe. Oczywiście uwzględniają różnice w kolorystyce siłowników.

Jak prawie każdy człowiek jestem leniwy i nie chce mi się pisać o tym modelu za dużo. Po co mam to robić, skoro on sam powie o sobie później dużo więcej. Mogę wstępnie zachęcić do dalszej lektury małym pokazem etapów budowy ... modelu alternatywnego.

A teraz głos zabierze kombajn ... prosimy bardzo.
1)


2)


3)


4)


A tyle części zostaje


I pewnie każdy myśli - "phi, zbudował alternatywny model, a ja chcę coś wiedzieć o podstawowym. Lipa i bubel" - a tu figa. Do tej recenzji naprawdę się przyłożyłem. Otóż zaprezentuję tu oba modele. Dojdzie nawet do ich konfrontacji. Ale o tym za chwilę.



[JA] Szanowni państwo. Mamy zaszczyt powitać dziś na scenie dwa modele wywodzące sie z jednego zestawu, zestawu o numerze 8862. Wielkie brawa ... z lewej strony sceny wtacza się powoli koparka, natomiast od prawej przedziera się kombajn. Proszę raz jeszcze o powitanie przybyłych oklaskami.
[KOPARKA] A dziękuję, dziękuję za oklaski. Wiem, wiem, dla mnie to państwo robicie.
[KOMBAJN] Wolne żarty zakochana w sobie pokrako ...
[KOP] No no, wypraszam sobie takie grubiańskie zachowanie. Zachowuje się pan niczym kopacz rowów.
[KOM] Ha, no zabłysnęłaś teraz laluniu. Kto jak kto, ale ja z rowami mam tyle wspólnego, że przed nimi zawracam by dalej kosić zboże ... na dzielnicy zwą mnie kosiarzem.
[JA] Cicho. Dyskusja nie w tym kierunku zmierza. Chyba nie mam tu do czynienia z nierozumnymi politykami, którzy weszli na scenę tylko po to by sobie dogryzać. Zróbmy może tak, że będziecie mieli swoje kilka minut i w tym czasie będziecie siebie reklamować, nie poruszając w tym czasie kwestii związanych z oponentem.
[KOP] Zastosuję się do pańskich rad, panie Arkadiuszu.
[KOM] Się postaram czy cóś ...
[JA] Doceniam to. Zatem proszę bardzo. Pierwsza niech zabierze głos dama. Pani koparko, czym na pierwszy rzut oka różni się pani o pana kombajnu?
[KOP] Och, po pierwsze mam większe koła z tyłu, tak jak trzeba, a nie wyglądam jak jakiś goryl lub hiena z taką wąską pupą ...
[KOM] Byś tela nie żarła to też byś miała talię osy!
[KOP] Nie będę się z panem wdawała w słowne utarczki. Pokażę moją wyższość. Poza tym z przodu mam wielką szuflę do zagarniania dużych mas ziemi ...
[KOM] *Chyba żarcia*
[KOP] ... a z tyłu mniejszą łyżkę na bardzo sprytnym ramieniu łamanym w 3 miejscach i poruszanym za pomocą pneumatyki. Ramię to można również obracać za pomocą pokrętła umieszczonego na mym boku.
[KOM] Przynudzasz słodka. A dlaczego nie powiesz, że obraca się ono tylko wtedy gdy rozłożysz swoje podpory?
[KOP] A bo się pan wtrącasz ... i ja nie zdążyłam.



[JA] Panie kombajnie, na pana też przyjdzie kolej.
[KOM] Się wie. Kedyś nadzorca w pegeerze też mi tak mówił jak się mnie olej wylewał ...
[JA] Pani kontynuuje.
[KOP] To prawda, że moje podpory, kiedy są złożone, nie pozwalają mi obracać ramieniem. Jednak po cóż miałabym nim obracać kiedy moja stabilność byłaby zagrożona. Inżynierowie wiedzieli co robili.
[KOM] Z tak nisko osadzonym środkiem ciężkości nic paniusi nie grozi, hahaha.
[KOP] Jesteś pan cham.
[JA] Hola, wracamy do tematu. Potem, za kulisami sobie dacie po razie. Proszę, niech pani mówi dalej.
[KOP] W masce kryję pompkę która tłoczy sprężone powietrze do układu, a za pomocą trzech zaworów, mogę decydować który siłownik poruszyć. Pan sobie wyobrazi, panie Arkadiuszu, że jestem pierwszym modelem, w którym zastosowano nowy typ pneumatyki.
[KOM] A ja to co? Grzyb?
[KOP] Z panem to ja nie rozmawiam. Ode mnie to pan możesz co najwyżej dostać w ten bęben z przodu z łyżki.
[KOM] Tylko lalunia nie zapomni rozłożyć nóg, bo się wypierniczy, ha ha.
[KOP] Jesteś pan cham do kwadratu!!!
[KOM] Pani mnie tu matematyką nie straszy ... w czwartej klasie mój psor próbował i dziś musi przez słomkie jeść.
[JA] Panie kombajnie!! Spokój do cholery!! Może chce pan teraz zabrać głos?



[KOM] A czemu by nie. Miałem już dość jak ta pokraka się mundrzyła. Jak widać mam sporą klatę ... trochę jak Pudzian, co nie? Poza tym skrętne tylne koła, a nie przednie. Skoro ta pani koparka chce zakręcowywać ręcami to jej wola. Ja wolę do tego nogi, co nie? No i mam taki ... o proszę ... czarny, długi wihajster. On potrafi, że tak powiem, sztywnieć. Podobywuje się pani?
[KOP] Jesteś pan cham, mówiłam już nieraz ... *ale się podoba*.
[KOM] Się maleńka droczy, lubię takie. On mi tak sztywnieje za sprawą ... nie, nie pani! Za sprawą pneumatyki.
[JA] Tu są nieletni ... nie jest pan u siebie na wsi panie kombajnie. Proszę kontynuować, ale z taktem.
[KOM] Dobra. Ja tym wihajstrem wyrzucam czyste, wymłócone ziarno. I już nawet nie mam żadnych skojarzeń z tym związanych, po oczach laluni widzę, że ona je miała, ha ha ha.
[KOP] Jesteś pan podły ...
[JA] Jak na razie starczy panie kombajnie. Proszę niech dalej o sobie mówi pani koparka.
[KOP] Dobrze, zatem mam do dyspozycji 4 pokrętła. 2 z nich omówiłam wcześniej - pozostałe służą do obsługi mojej dużej przedniej. Jednym z nich pochylam cały mechanizm, drugi wychylam samą łyżkę. Daje mi to całkiem duże możliwości ...
[KOM] Jedzenia chyba ...
[KOP] ... nagarniania ziemi i innych materiałów ... lub walenia w bęben arogantów!!!
[KOM] A zapraszam.
[KOP] Pfffffffff. Na dachu mam kogucika, dzięki któremu skręcam przednimi kołami, tak jak przystało na każdy NORMALNY pojazd.



[KOM] I paniusia niby jednym z nich?
[KOP] Ano. Przyznam się jednak, że mam też kilka wad ...
[KOM] To widać ...
[KOP] Na przedniej łyżce nie mogę podnieść dużych ciężarów ponieważ strzelają mi zębatki. Dodatkowo mam problemy z obrotem w prawą stronę mojego ramienia. Zapewne pan, panie Arkadiuszu, mnie źle złożył.
[JA] A to niewykluczone.
[KOM] Ha ha, a to niedojda jedna z drugą.
[JA] A pan panie kombajnie, taki idealny.
[KOM] Ano jasne. Na dzielnicy mówią na mnie też kurt kombajn ... dobre co nie?? Mnie to zawsze bawi ... ha ha ha.
[KOP] Ale masz pan poczucie humoru, nie ma co.
[KOM] Lepsze takie niż żadne. Zapomniałem powiedzieć o moim bębnie młócącym. Mam tam taki obracający się mechanizm, a wszystko to dzieje się podczas jazdy. Bardzo zmyślna konstrukcja i NIC NIE PRZESKAKUJE!



[KOP] Bo i stropień skomplikowania niewielki.
[KOM] Gadaj zdrowa. Cały bęben podnoszony jest za pomocą dwóch siłowników, które oczywiście napędzane są powietrzem z pompki. Jako pierwszy miałem tego typu siłowniki.
[KOP] Z profilu jest nawet pan całkiem niebrzydki.
[KOM] To mnie lalunia zaskoczyła. Mnie paniusia też nieco pod gusta podchodzi ... ma pani gospodyni domowej budowę, no i byłoby czym zupę nalać po robocie.
[KOP] Ja panu to wlać mogę w ten chudy tyłek.
[KOM] A to zapraszam .. a ja pani wszystkie moje nasionka przesypię to łyżeczki, hę? To jak, idziem?
[KOP] Jesteś pan cham, prostak i arogant ... i ja mam misję. Ja muszę pana nauczyć manier. Tylko dlatego idę z panem. Proszę sobie nie myśleć, że mi pan tym długi dyszlem w głowie zawrócił. Ja szanująca się koparka jestem!

........................................................................

I poszli. Może to i lepiej. Jak dwie przekupy się targowali na tej scenie. Muszę przyznać, że temat wyczerpali do cna. Może to i lepiej ... Kto zatem nie został skuszony by posiąść ten model to trąba.

PS. Jako jedyny ma wielkie koła w kolorze żółtym. Może zastosowanie niewielkie, ale sądzę, że maszyna budowlana może ładnie na nich wyglądać.

OCENA:
Model główny:
- wygląd - 4+
- funkcjonalność - 5+
- ilość klocków - 5
- stopień skomplikowania budowy - 5
- stopień satysfakcji właściciela - 6

Model alternatywny:
- wygląd - 5
- funkcjonalność - 4
- ilość klocków - 4
- stopień skomplikowania budowy - 4
- stopień satysfakcji właściciela - 6
_________________

Ostatnio zmieniony przez nori 2012-08-31, 09:45, w całości zmieniany 13 razy  
 
 
 
 
bartaz
[Usunięty]

Wysłany: 2007-07-06, 20:41   

Recenzja jak zawsze w wykonaniu aro_kala na sześć. Mam pytanie odnośnie koparki;czy wszystke mechanizmy działają dobrze, czy tak wiekowa pneumatyka (prawie jak ja :PPP ) podnosi łyżkę z jakimś obciążeniem?








najnowszy nabytek 8446
Ostatnio zmieniony przez bartaz 2007-07-06, 20:42, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
TruckeR 
Sabbath Bloody Sabbath


Wiek: 26
Dołączył: 03 Maj 2006
Wpisy: 852
Skąd: Układ Mendelejewa
Wysłany: 2007-07-06, 21:18   

Jak zwykle wspaniała recenzja.. tylko tym razem już chyba przesadziłeś z dialogami ;) Niemniej jednak podoba mi się. Ostatnio widziałem 8862 na Allegro, jednak nie kupowałem (bo liczyłem na 853 i się nie przeliczyłem), ale teraz może bym się już zdecydował.. Mimo tego ten zestaw nie kusi mnie tak jak dawniej, nie wiem czemu.. czyżbym zupełnie przestawił się na kupowanie klocków do konkretnych MOCy? Ech.

A te diabelskie piny to naprawdę wytwór chorej wyobraźni. Kto to wymyślił - nie wiem, ale po przywracaniu mojego 8865 do stanu używalności (co niekoniecznie się udało.. ) mam DOŚĆ.

Pozdrawiam!
Trucker
_________________
Nobody wants him, they just turn their heads
Nobody helps him, now he has his revenge!
 
 
 
 
Sariel 
VIP
p.o. majstra


Wiek: 34
Dołączył: 28 Mar 2007
Wpisy: 4725
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-07-06, 21:39   

Możecie pokazać np. na zdjęciu czym te piny różnią się od współcześnie stosowanych? Będzie wiadomo na co patrzeć kupując :)
_________________
Kalkulator przełożeń | Generator miniaturek z BSa/Majhosta
 
 
 
aro_kal 
Arek

Wiek: 36
Dołączył: 07 Lut 2006
Wpisy: 436
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-07-06, 22:09   

Nowe kołeczki mają podłużne dwa pęknięcie w środkowej części, poza dwoma pęknięciami na każdym z końców. Stare kołeczki nie miały pęknięć w środkowej części, dodatkowo posiadały sześć podłużnych uwypukleń prawie przez całą długość. Dzięki tym rozwiązaniom ledwo co można je było wcisnąć i z jeszcze większą trudnością wyjąć z powrotem. Trzymały za to pioruńsko mocno!
 
 
 
 
Bricksley 
VIP


Wiek: 25
Dołączył: 30 Mar 2005
Wpisy: 2174
Skąd: Stalowa Wola, Kraków
Wysłany: 2007-07-06, 23:07   

aro_kal napisał/a:
Stare kołeczki nie miały pęknięć w środkowej części, dodatkowo posiadały sześć podłużnych uwypukleń prawie przez całą długość. Dzięki tym rozwiązaniom ledwo co można je było wcisnąć i z jeszcze większą trudnością wyjąć z powrotem. Trzymały za to pioruńsko mocno!

W mojej 8837 też są stare, na początku też myslałem, że są wadliwe
, ale potem zauważyłem różnicę.
aro_kal napisał/a:
oczywiście napędzane są powietrzem z małej pompki

jakiej małej? Ja tam widzę standardową pomkę.

Tekst jest bardzo fajny, a ile się uśmiałem (pozytywnie) czytając go.

Warto by zadać pytanie: którą wolisz koparkę, 8455 czy 8862? Ja wybrałbym jednak tą drugą opcje, a dlatego też, że ma to coś czego nie ma 8455 :)

bartaz napisał/a:
najnowszy nabytek 8446

Gratuluję, mnie jeszcze nie udało się go kupić. Jedna z opcji musisz mieć.

Recenzja świetna, tak jak i zestaw :)
_________________
Pozdrawiam, Bricksley :)
 
 
 
 
Robson 


Wiek: 26
Dołączył: 31 Sie 2006
Wpisy: 709
Skąd: Łódź-Bałuty
Wysłany: 2007-07-07, 09:27   

Witam w dniu 5.07.2007r zbudowałem ten model. Zabierałem sie do recenzji, lecz kolega mnie uprzedził. Model jest duży większy ciut od 8455. Ma ogromna tylną łyche, lecz przednia dość małą jak na jego gabaryty. Klockiem którego szukałem najdłużej w swojej koparce to axel z gwintem - dł 10, lecz pod sam koniec przekopywania 30 KG klocków jakie do mnie doleciały znalazłem i model mam kompletny. Tylna pneumatyka pracuje dobrze lecz do przedniej łychy mam zastrzeżenia ponieważ przy opuszczaniu ma martwy punkt i podnoszeniu - dalej się nie da. A szkoda:) Recenzja oczywiście idealna jak u aro_kala. Postarałeś się. Pozdrawiam
_________________
Cb1100RR
 
 
 
 
dmac 
Adminus Emeritus


Wiek: 45
Dołączył: 17 Cze 2004
Wpisy: 1645
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2007-07-07, 09:43   Re: 8862: Backhoe Grader

aro_kal napisał/a:
moją podróż poślubną



Może ja przegapiłem gdzieś ogłoszenia duszpasterskie i dlatego nic o tym nie wiedziałem - jeśli tak, to przepraszam i jeśli Twoja podróż poślubna była na przykład następstwem Twojego ślubu, to składam Ci najserdeczniejsze życzenia z okazji zmiany stanu cywilnego na lepszy :) .

A recenzja, jak wszystkie Twoje, bardzo dobra.
Kiedyś strasznie chciałem mieć ten zestaw, ale potem zbudowałem sobie lepszy, a jeszcze potem ukazał się 8455 i jakoś mi przeszło :) . Niemniej przyznaję, że na swoje czasy był imponujący.
_________________
Pozdrawiam,
dmac
Ostatnio zmieniony przez dmac 2007-07-07, 09:48, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Duke 


Wiek: 37
Dołączył: 17 Lis 2005
Wpisy: 247
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-07-07, 23:06   

Zestaw moich marzeń od .... zawsze. Otrzymałem go wraz z kilkoma innymi starymi Technicami od kolegi, który doszedł do wniosku, że mogą jeszcze komuś na coś się przydać- wspaniały prezent. Gdy dostałem tę koparkę, dopiero zaczynałem mój powrót do Lego..., i dała mi niezłego kopniaka do przodu. Świetny zestaw, trzyma klimat Lego z tamtych lat.
Dzieki Aro za recenzję, dodam tylko, że mam podełko i jak na tak duży zestaw wydaje mi się relatywnie małe, zwłaszcza w porównaniu z dzisiejszymi zestawami.
_________________

 
 
 
 
rocklee 

Wiek: 27
Dołączył: 16 Sty 2013
Wpisy: 8
Skąd: Rypin/Bydgoszcz
Wysłany: 2013-06-05, 18:09   

Jeżeli go jeszcze masz mógłbyś mi rozrysować ew. wyjaśnić jak działa mechanizm wypuszczania rury za pomocą powietrza? Bo z instrukcji to jest za skomplikowane, a planuje zrobić kombajn z lego technic.
 
 
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0,084 sekundy. Zapytań do SQL: 11