Forum LUGPOL Strona Główna Forum LUGPOL
www.lugpol.pl

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
6253 Shipwreck Hideout
Autor Wiadomość
nori 
Adminus Emeritus


Wiek: 40
Dołączył: 02 Lut 2005
Wpisy: 916
Skąd: Kraków
Wysłany: 2008-12-11, 15:31   

Cieszę się że recenzja się podoba, wydaje mi się że zestaw ten jest najlepszy / najładniejszy / najciekawszy z nowej partii Piratów.
zgrredek napisał/a:
Czemu ma opaskę na oku? Nieładnie tak okaleczać niewiastę.(...)Pewnie przez to, że nie lubię widoku okaleczonych niewiast.

Tak jako ciekawostka, to nie zawsze opaska na oku oznaczała że pirat tego oka nie miał. Często opaskę stosowano tylko podczas bitwy. Po co ? Wyobraźcie sobie że w wielkim rumorze taki osobnik wpada pod podkład, zmienia się wtedy natężenie światła, często też jest prawie zupełnie ciemno. Adaptacja wzroku do nagle zmienionego oświetlenia trwa przynajmniej parę / paręnaście sekund. To o wiele za dużo, szczególnie że podczas tego czasu można nie zauważyć przeciwnika i "nadziać" się na jego broń. A tak cyk, szybka zmiana opaski i oko od razu wszystko zauważa. Trwa to o wiele krócej i często może ocalić życie.
Jest to niby teoria, ale dość prawdopodobna. Była też poruszana na kanale Discovery w programie "Pogromcy mitów" gdzie została uznana za jak najbardziej prawdziwą.
_________________
Recenzje i ciekawostki ze świata LEGO: 8studs
 
 
 
bartek_mi 


Wiek: 39
Dołączył: 03 Gru 2007
Wpisy: 285
Skąd: wawa
Wysłany: 2008-12-11, 17:05   

nori napisał/a:
Jest to niby teoria, ale dość prawdopodobna. Była też poruszana na kanale Discovery w programie "Pogromcy mitów" gdzie została uznana za jak najbardziej prawdziwą.


Ciekawe. Sam (gdybym byl piratem he he) raczej bym nie rezygnowal w walce wrecz z 3D na rzecz ewentualnej adaptacji wzroku. Maly test - zakryjcie jedno oko i jakas listewka probojcie "cos" trafic.

post jutro zniknie
Nie zniknie ;-) Starajcie się unikać używania wygaśnięcia postów (to nie tyczy się tematów). Szczególnie jak mają sens i mogą prowadzić do dziur tematycznych w dyskusji.
nori
Ostatnio zmieniony przez nori 2008-12-11, 17:33, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
zgrredek 
Pan Narrans


Wiek: 55
Dołączył: 10 Gru 2007
Wpisy: 2259
Skąd: Ankh-Morpork
Wysłany: 2008-12-11, 20:08   

nori napisał/a:
Jest to niby teoria, ale dość prawdopodobna.
Moim zdaniem mocno naciągana. Człowiek (jak i inne ssaki) ma po to dwoje oczu (a nie na przykład jedno czy pięć) bo ta ilość pozwala najlepiej ocenić odległość. Widziałem kiedyś film o tym na jakimś Discovery czy coś podobnego. Nie sądzę, żeby piraci dobrowolnie ograniczali sobie pole widzenia w czasie bitwy, gdzie trzeba "mieć oczy dookoła głowy".
_________________
Dobby's shop
 
 
 
Sariel 
VIP
p.o. majstra


Wiek: 36
Dołączył: 28 Mar 2007
Wpisy: 5090
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-12-11, 20:12   

Prawda. Spróbujcie patrząc jednym okiem ocenić odległość do czegoś - idzie to znacznie gorzej niż obuocznie.
_________________
Kalkulator przełożeń | Generator miniaturek z BSa/Majhosta
 
 
 
Ramzes 
Master of disaster


Wiek: 32
Dołączył: 10 Kwi 2008
Wpisy: 395
Skąd: Bielsko-Biała / Kraków
Wysłany: 2008-12-11, 21:01   

Dzięki Noriemu mój sceptycyzm co do nowej serii maleje wraz z pojawianiem się nowej recenzji:) Będę się musiał skusić na któryś z większych zestawów by ostatecznie się przekonać do przyszłorocznych pirrrratów.
pozdrawiam
_________________
Long is the way AND Hard, that out of hell leadsup to Light.
 
 
 
 
Hezar 

Wiek: 38
Dołączył: 29 Sie 2016
Wpisy: 933
Skąd: Oberschlesien
Wysłany: 2008-12-14, 13:48   

Recenzja jak zwykle na bardzo wysokim poziomie, dokładny opis i konkretne zdjęcia.
Jeżeli chodzi o sam zestaw - faktycznie bardzo ciekawy, bawialny i zawierający wiele przydatnych części.
Ci nowi piraci zdecydowanie coraz bardziej mi się podobają...

Pozdrawiam (:
 
 
 
Fistach
[Usunięty]

Wysłany: 2008-12-14, 14:02   

Cytat:
Prawda. Spróbujcie patrząc jednym okiem ocenić odległość do czegoś - idzie to znacznie gorzej niż obuocznie.


Nie wiem jak było za czasów piratów ale wiem jak jest dzisiaj.

Wybierzcie sobie jakiś mały punkt (gwóźdź wbity w ściane, płomien świecy) Wycelujcie palcem w ten punkt. Następnie zasłońcie oko i zobaczcie czy palec wskazuje w ten sam punkt, który wcześniej wybraliście. Teraz zasłońcie drugie oko i zobaczcie czy teraz palec pokazuje punkt. Jeżeli po zamknięciu lewego oka palec dalej wskazywał na ten punkt tzn że jesteście prawooczni (tzn prawe oko jest okiem głównym) a jeżeli po zamknięciu prawego oka tzn że jesteście lewooczni.

Tak więc po zamnięciu niegłównego oka nie zmienia się de facto jakoś specjalnie celność prawda? więc może coś w tym jest, że sobie zasłaniali specjalnie oko?
 
 
 
crises
[Usunięty]

Wysłany: 2008-12-15, 08:57   

Najpierw dwa słowa o zestawie, żeby nie podpadać całkiem pod offtop. Świetne ludziki, sporo akcesoriów do wykorzystania, ale według mnie zestaw jak na nasze warunki jest za drogi. Włosy pani pirat są super.

Fistach napisał/a:
Tak więc po zamnięciu niegłównego oka nie zmienia się de facto jakoś specjalnie celność prawda? więc może coś w tym jest, że sobie zasłaniali specjalnie oko?

Celność potrzebna do strzelania, rzucania i posługiwania się tego typu bronią. Z tym się zgodzę, bo przecież zamykamy jedno oko przy strzelaniu z wiatrówki, czy łuku. Do chwytania przedmiotów, fechtunku, poruszania się i tego typu czynności potrzebne jest jednak widzenie stereoskopowe, czyli najchętniej dwoje oczu. Mózg może przystosować się do widzenia trójwymiarowego tylko jednym okiem, ale to jest to proces długotrwały.

Co do zakrywania jednego oka. Może to mieć sens. Niekoniecznie w czasie walki, ale w ogóle w życiu na statku, szczególnie w zawodach, które wymagają przemieszczania się między pokładami. Jak to działa? W oku są specjalne komórki światłoczułe, które produkują barwniki. Jeden barwnik do widzenia w ciemności drugi do światła. Ten do widzenia w ciemności produkowany jest w ciemności (a to niespodzianka...). To trochę trwa, dlatego całkowite przystosowanie oka do braku światła zabiera nawet do godziny. I teraz jeśli pirat zakrywał sobie oko czarną przepaską, to ten barwnik w oku zakrytym się wytwarzał. Po przejściu pod pokład zamiana opaski i pirat patrzy okiem "gotowym" do ciemności. Powrót na górę i do światła dziennego nie był już tak bolesny, ponieważ do jasnego światła oko przystosowuje się dużo szybciej i łatwiej.

Mam nadzieję, że w miarę jasno to opisałem.
 
 
 
Fistach
[Usunięty]

Wysłany: 2008-12-15, 09:19   

Cytat:
Mam nadzieję, że w miarę jasno to opisałem.

w miarę jasno ale trochę wzorów brakuje:)

dzięki za porzadną odp myślę, że to wszystko wyjaśniło.
 
 
 
nori 
Adminus Emeritus


Wiek: 40
Dołączył: 02 Lut 2005
Wpisy: 916
Skąd: Kraków
Wysłany: 2009-01-09, 13:23   

Jako małe uzupełnienie i kontynuacja zachwytów nad postacią kobiecą występującą w tymże zestawie: porównanie dwóch sióstr:



Przy okazji, w recenzji 6242 Soldiers' Fort uzupełniłem brakujące zdjęcie porównawcze Admirałów.
_________________
Recenzje i ciekawostki ze świata LEGO: 8studs
 
 
 
lugomina 
V-miss Recenzji Krulowa Klocy


Wiek: 42
Dołączyła: 05 Sie 2007
Wpisy: 733
Skąd: fawela wielkomiejska
Wysłany: 2009-01-10, 21:16   

Dzieki za recenzje!
Och ta nowa grozna piratka :) Starsza jest bardziej uniwersalna, ale troche taka.. bez wyrazu. Za to ta - 100% zla i okrutna, z tym upiornym bialym oczkiem ;)

Piterko napisał/a:
Lugomina już się szykuje żeby zamienić twarz swojego minifiga


*zacieram raczki* nooo, przyjdzcie piraci do sklepu ;)
_________________
Cierpię na Dark Age Light - nie mam siły, nie buduję, ledwo tylko coś kupuję i na razie chowam do szafy. Lego daj pani.
Ostatnio zmieniony przez M_longer 2009-01-12, 23:26, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Piterko 


Wiek: 29
Dołączył: 23 Sie 2008
Wpisy: 533
Skąd: Tomaszów Mazowiecki
Wysłany: 2009-01-12, 23:17   

A ja mam takie pytanie odnośnie złotej skrzyni. Zniesmaczony nieco nowymi castle (mowa o wykonaniu plastiku części złotych - tragedia) obawiam się nieco o jej stan wykonania. Czy jest dokładnie taka sama jak stare brązowe i czarne, czy jednak jest odczuwalnie bardziej miękka?



EDIT:
M_Longer - no już właśnie poprawione xD
Ostatnio zmieniony przez Piterko 2009-01-12, 23:47, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
 
Ither 
Boję się szalonych ludzi


Wiek: 30
Dołączył: 20 Sie 2008
Wpisy: 671
Skąd: SKUMPUTERA!!!
Wysłany: 2009-02-03, 09:45   



TECHNICZNIE:

Liczba klocków: 310, zapasowych masa :)
liczba figurek: 5 minifigów + minifig szkielet, krab, dwa węże, 4 czaszki,
rok premiery: 2009
seria: PIRATES II
przedział cenowy:
Sklepy: od 150 do 170zł
Allegro: 135-155 zł
S@H 149,95 zł
BL: 40-60 $
peeron wycenia na: 40$

Historia zabawna, moim skromnym zdaniem, nawet bardzo. Z kolegą wybrałem się na zakupy, incognito chciałem kupić sobie Loot Island, za plecami dziewczyny, bo mówi, że na punkcie piratów zgłupiałem. No i skoczyłem do banku, wypłaciłem 80zł, część zarobionych na sprzedaży klocków na allegro środków. Potem z kolegą udaliśmy się na ulicę Kraszewskiego do zaprzyjaźnionego już ze mną sklepu MIMI. Tam przez kilka minut szukałem Loot Island, ale nie znalazłem. Zamiast tego do moich łapsk przykleił się Shipwreck Hideout i za nic nie chciał się odlepić. No i co z tego, że za 154zł? Kartą płaciłem, mam to używam… Zaczynam ją powoli uważać za przekleństwo…

PUDEŁKO i INSTRUKCJA

Pudełko jest słusznych rozmiarów, niemal takie jak „Perła Klockobrodego” (ot taki, żart językowy). Tekturka gruba i wytrzymała, solidna, odporna na zgniecenia. Natomiast sama prezentacja raczej klasyczna: pełna dynamiki scenka na wzburzonym morzu i galeria figurek ba boku. Obowiązkowo przykładowy klocek (tutaj akurat papuga) w skali 1:1. Na tyle znajdziemy reklamę statku. Tyle, że jak na zestaw z edycji limitowanej, wygląda to biednie, bo żadnej wzmianki o jego domniemanej „ekskluzywności” po prostu nie ma… I oczywiście, nas Europejczyków, nie trzeba ostrzegać wielkim napisem, że w pudełku znajdują się małe elementy, które dzieci będą chętnie smakować. Zamiast tego, widnieje skromna notka na ten temat na boku pudełka.






Grubaśna instrukcja – 76stron pełnych wszelakiej treści, spiętych zszywaczem. Schemat budowy jest przedstawiony tak dokładnie, że częściej trzeba patrzeć na instrukcję niż umieszczać element w odpowiednim miejscu, dlatego ja, wykonywałem co trzeci – czwarty krok. Niestety trafiłem bardzo pechowo – moja instrukcja pogniotła się jakimś cudacznym sposobem w pudełku. Wewnątrz znajdziemy też komiks, którego zdjęć nie udostępnię. Jeśli chcecie poznać historyjkę kapitana, musicie sami sobie kupić ten zestaw ;). Na końcu znajdziemy oczywiście reklamy serii, spis części i pokaz pułapek. Zapomniałbym. Dywan jest zły, woreczków ponumerowanych nie należy mieszać, a w czoło dzieci nie wolno strzelać z armaty, bo będą płakać. Tako rzecze Instrukcja




MINIFIGI, ah MINIFIGI

Bezwzględnie najmocniejsza część zestawu – wspaniałe minifigi. Torsy precyzyjnie wykonane i nadrukowane, z obu stron oczywiście, każdy minifig dźwiga górę sprzętu. Jeśli mam na coś narzekać, to chyba tylko na brak plecaka u żołnierza i do znudzenia już dawaną główkę kapitana – zawadiacka mina. Ah i szkielety. Nie zmieniłem zdania od czasów recenzji Crossbow attack – nowy szkielet to sztywny i nieruchawy badziew.

Kapitan



Żołnierz



Kapitan Czarnobrody. Martwi mnie jego kalectwo. Jak ktoś bez oka, dłoni i nogi będzie skutecznie opierał się siłom Admirała?




Pirat



Piratka, ah Piratka




Szkielet


Wesoła Kompanija


BUDOWA – ETAP I

Czas: ok. 10 minut, razem z rozpakowaniem woreczków i zrobieniem zdjęć.

Etap prosty i przyjemny, robiony z uśmiechem na twarzy, bo dostajemy w tym zestawie mnóstwo wspaniałych części i garść części zapasowych, przydatności których nie spróbuję nawet zanegować: szabelki, wiosło, pagony. Konstrukcja przebiega w tonacji ciemnobrązowej i od samego początku wiemy i widać co budujemy – wrak. Do użycia mamy takie rarytasy jak złota skrzynia, skrzynka z IJ, ryba, ster. Po tym etapie byłem ogromnie zadowolony – żaden element nie ma żadnej wyraźnej wady fabrycznej, na które ostatnio głośno się narzeka. Jest perfekcyjnie wykonany.



BUDOWA – ETAP II

Czas: około 7 minut z rozpakowaniem woreczków i zrobieniem zdjęć

Jest to podstawa mostku (mostek? Czy kajuta po prostu? Wybaczcie, nie znam profesjonalnego ‘morskiego’ słownictwa), umieszczonej na skale, najeżona pułapkami. Ma pozornie nieregularne kształty (wystarczy się odrobinkę dokładniej przyjrzeć, żeby dostrzec, że skała jest niemal symetryczna), kolorystyka ciemnoszaro-ciemnozielona dobrze oddaje klimat nadbrzeżnej skały, na której rozbił się statek. Po skończeniu tego etapu widzimy dziurę-tunel o bliżej nieokreślonym przeznaczeniu.





BUDOWA – ETAP III

Czas: około 10 minut z rozpakowaniem woreczków i zrobieniem zdjęć.

Na skale budujemy kajutę kapitana, wewnątrz ta dziwna mapa, na której jest tylko rzeczka, a skarb zakopany jest na pustyni, oraz kielich. Wszystko ustawione na stylowym stoliczku, który można odsunąć, odsłaniając dół, w który zrzuca się czaszki (aż 3!) we wcześniej wymieniony tunelik, rażąc przeciwników stojących na dole. Z innych ciekawych części, które mnie niesamowicie ucieszyły, należy wymienić drzwi oraz okna ze złotymi kratami, wspaniała sprawa. Kiedy już wykończymy kajutę, nadchodzi czas na zbudowanie tego co nad nią, czyli flanki. Na dachu umieszczona jest armata, o nowym, wspaniałym grafitowo-metalicznym kolorze i flaga z nowym logo piratów. I o ile cały Etap III mi się bardzo podoba, o tyle sama flaga to słabostka. Logo jest kiepskie. Piraci stracili swoją przerażającą czachę na rzecz kanciastogłowej groteskowej czaszki. Zdecydowanie słaby aspekt zestawu, który ma wielki potencjał.





BUDOWA – ETAP IV, ostatni

Czas: około 5 minut wraz z rozpakowaniem i zrobieniem zdjęć.

Nadszedł czas na wykorzystanie części, które były dane luzem – nowego masztu i mostu. Most to część przeze mnie upragniona od dziecka, której nigdy nie dane mi było mieć, więc nie może być tutaj mowy o obiektywizmie w ocenie. Mimo to, postaram się. Ten etap przebiega błyskawicznie bo i jest dziecinnie prosty, natomiast tutaj możemy użyć chyba najlepszych części z całego zestawu: kraba, bocianiego gniazda (dziurka na axla!), round bricków 2x2 i brązowych kolumienek. Teraz łączymy to ze skałą i uzyskujemy wspaniały moduł – kajutę (czy tam mostek ;) ) na skale połączone mostem z bocianim gniazdem. Most to oczywiście pułapka. Nieproszeni goście, zostają z niego zrzuceni do lodowatej toni.






CZAS NA POŁĄCZENIE!

A teraz, uwaga, zestaw w pełnej krasie, wszystkie moduły połączone, a figurki ustawione tak, aby konstrukcja żyła. Jest to zdecydowanie genialny model, na którego wydanych pieniędzy nie żałuję, choć były niemałe (154zł za 310 części to prawie 50gr za część). Jeśli ktoś bierze udział w konkursie Andzi – pozycja obowiązkowa, bo zawiera tak wiele niesamowicie przydatnych części, że nie sposób opisać tego słowami. Klocki jakościowo spisują się na medal, minifigi w większości powalają. Wszelakie wady jak sztywniak-szkielet, czy kwadratoczaszka są przesłonione przez efekt, jaki daje całokształt.






CIEKAWOSTKA

Spójrzcie no tylko w prawy, górny róg pudełka...



Widzicie? Rzuca się w oczy? Nie powinna przypadkiem nasza okaleczona piękność, widzieć tego co pokazuje luneta w ten oto sposób:


<z tego zdjęcia jestem ogromnie zadowolony ;D

POSUMOWANIE

Plusy:

+ wspaniałe minifigi
+ liczba minifigów
+ wiele nietypowych klocków
+ wiele praktycznych klocków konstrukcyjnych
+ wygląd ogólny
+ liczne akcesoria
+ perfekcyjne wykonanie fabryczne

Minusy:

- nieruchawy szkielet
- logo piratów
- do znudzenia ładowana główka z bródką
- stosunkowo wysoka cena

Ocena „cena – jakość”: 4+
Ocena ogólna: 5+

Pozdrawiam
Ither

ps. Dlaczego napisałem jeszcze jedną reckę, skoro zrobił to już Nori? Bo ten zestaw na to zasługuje ;)
_________________
LUGPol na Facebooku

Internetowy Winnetou.
Ostatnio zmieniony przez Ither 2009-02-03, 09:47, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
 
lugomina 
V-miss Recenzji Krulowa Klocy


Wiek: 42
Dołączyła: 05 Sie 2007
Wpisy: 733
Skąd: fawela wielkomiejska
Wysłany: 2009-02-04, 23:03   

Ither, super zdjecie z oczkiem piratki w lunecie! :) Skoro zestaw na tyle recenzji zasluguje to musi byc dobry :)

Tylko co masz z tym balansem bieli czy oswietleniem lososiowym? Czerwone weze wygladaja na earth orange... :-)
_________________
Cierpię na Dark Age Light - nie mam siły, nie buduję, ledwo tylko coś kupuję i na razie chowam do szafy. Lego daj pani.
 
 
 
Ither 
Boję się szalonych ludzi


Wiek: 30
Dołączył: 20 Sie 2008
Wpisy: 671
Skąd: SKUMPUTERA!!!
Wysłany: 2009-02-04, 23:42   

Lugomino: zestaw jest genialny, nie zastanawiaj się, bierz :D

zdjęcia, ah zdjęcia. chyba czas przerzucić się na światło dzienne :) tutaj próbowałem nadrobić żółć lampy kontrastem bieli, niestety nie do końca wyszło :(
_________________
LUGPol na Facebooku

Internetowy Winnetou.
 
 
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0,063 sekundy. Zapytań do SQL: 11