Forum LUGPOL Strona Główna Forum LUGPOL
www.lugpol.pl

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
8459 Pneumatic Front-End Loader
Autor Wiadomość
dmac 
Adminus Emeritus


Wiek: 49
Dołączył: 17 Cze 2004
Wpisy: 2193
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2010-07-03, 15:54   

Ech, tyle lat minęło... Nie załapałem się na 8469 (bo wtedy jeszcze nie wydawaliśmy kasy na takie szaleństwa), ale gdy w 2001 wyszło wznowienie (nr 8364), akurat byliśmy na zakupach w Oder Center w Schwedt... No i zobaczyłem. I umarłem :) . I naciągnąłem Żonę - to był nasz wspólny prezent gwiazdkowy :D . (To sobie wyobraźcie, jaką mam kochaną Żonę...) I zaraz po Wigilii usiedliśmy sobie przy pustym już stole i tak na zmianę - strona po stronie - zbudowaliśmy to cudo. Półka mi opadła, kiedy zobaczyłem, jakie to wielkie. I jak świetne technicznie. No i zaczęło się to wariactwo i trwa do dziś :) . Nostalgia? Tak. Ale też szczerze uważam, że ta nowa ładowarka na siłownikach śrubowych nie jest aż tak dobra, jak 8459. (Mówię na podstawie wyglądu i recenzji, bo jestem z tych miłośników Technica, którzy jeszcze nie zdążyli sobie nabyć nawet jednego siłownika śrubowego :D . )

I tyle.

Miło Cię widzieć, Shaggie. Dzięki za materiał. Mam nadzieję, że spotkamy się na imprezie w Warszawie. O szczegóły - dopytuj, jeśli będziesz miał ochotę wpaść.

P.S. Geekon.pinger.pl to Ty?
_________________
Pozdrawiam,
dmac

_________________
The absence of limitations is the enemy of art - Orson Welles
 
 
 
RacingFan 


Wiek: 31
Dołączył: 11 Sty 2010
Wpisy: 112
Skąd: Poznań
Wysłany: 2010-07-03, 18:57   

Łeee

Też mam ten zestaw. Ja go dostałem na 8 urodziny od ciotki. Zestaw legenda. Najlepsze jest to, że to jest typowy zestaw technic, a w ogóle nie widac tej technicowej brzydoty. Dla mnie to jeden z najlepszych zestawów technic jakie na razie istnieją.

A tak co do filmiku - na maksa fajny i klimatyczny, typowy styl takiej jakby prezentacji. Super.
_________________

 
 
 
Robson 


Wiek: 30
Dołączył: 31 Sie 2006
Wpisy: 709
Skąd: Łódź-Bałuty
Wysłany: 2010-07-03, 19:22   

0:49 widzę Kota w tle!!! Co tam 8459, jak jest kot w tle! Zrób takie video o Kocie!! :D
Super wykonanie ogólnie :)
_________________
Cb1100RR
 
 
 
 
shaggie 
Adminus Emeritus


Wiek: 41
Dołączył: 04 Cze 2004
Wpisy: 170
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-07-05, 11:14   

Dziękuję za miłe słowa.
Cieszę się, że ktoś jeszcze o mnie pamięta, nawet młodzi Lugpolowcy :)

dmac napisał/a:
Nostalgia? Tak. Ale też szczerze uważam, że ta nowa ładowarka na siłownikach śrubowych nie jest aż tak dobra, jak 8459.

Jestem tego samego zdania. Wiem, że śrubowe actuatory to możliwość zdalnego sterowania, lepsza kontrola i większa precyzja, ale nic nie zastąpi satysfakcji budowania i obserwowania w działaniu systemów pneumatycznych.

dmac napisał/a:
Mam nadzieję, że spotkamy się na imprezie w Warszawie. O szczegóły - dopytuj, jeśli będziesz miał ochotę wpaść.

Oczywiście, że się spotkamy. Nie mam nic do pokazania, ale wezmę sprzęcior i będę próbował sporządzić dokumentację foto/wideo.

dmac napisał/a:
P.S. Geekon.pinger.pl to Ty?

Może... ;)

Robson napisał/a:
0:49 widzę Kota w tle!!! Co tam 8459, jak jest kot w tle! Zrób takie video o Kocie!! :D

Jest Kot w tle, a obok niego (niewidoczny) Racing Truck. Chcę zrobić o nich wideo w stylu Top Gear, tylko jeszcze brakuje mi trochę sprzętu.
_________________
shaggie.
 
 
 
Miguel 


Wiek: 32
Dołączył: 17 Cze 2010
Wpisy: 203
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2010-07-21, 12:46   

Jejku jejku jejku... Piękna recenzja miłości mojego życia... Mialem 9 lat jak pojawił się ten model w sklepach. Niestety z braku pieniędzy nie mogłem go kupić, zresztą rodzice też nie bardzo byli skłonni. Dostałem za to od babci na urodziny traktor leśny przywieziony z Włoch. Mimo, że też miał pneumatykę i sprawił pewną radość, to dalej marzy mi się taka ładowarka. Ale coraz mniejsze nadzieje są na spełnienie tego marzenia.
Ostatnio zmieniony przez Miguel 2010-07-21, 12:48, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
greenblue 


Wiek: 36
Dołączył: 23 Sie 2007
Wpisy: 183
Skąd: Warsza
Wysłany: 2010-07-22, 19:26   

A ja właśnie w czerwcu stałem się posiadaczem tego zestawu. Szanse są, może trudniej z nówkami, ale używane zestawy pojawiają się regularnie na allegro.
_________________
Złota dekada Lugpolu: 2008 - 2017
 
 
 
Miguel 


Wiek: 32
Dołączył: 17 Cze 2010
Wpisy: 203
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2010-07-23, 21:37   

Nówek raczej nie trafisz. Za dużo czasu upłynęło od pojawienia się go w sprzedaży. No właśnie w miarę regularnie sprawdzam allegro. Niestety jak był właśnie w czerwcu to akurat miałem odpływ gotówki na 2 tylne amortyzatory do samochodu. A teraz muszę jakimś cudem skompletować zestaw minifgów z 1 serii.
_________________
Mężczyzna nigdy nie dorasta. Tylko zabawki są coraz większe i droższe.
 
 
 
M_longer 
VIP


Wiek: 31
Dołączył: 29 Wrz 2007
Wpisy: 5330
Skąd: Lubin
Wysłany: 2010-07-23, 21:46   

Miguel napisał/a:
Nówek raczej nie trafisz.

Trafisz trafisz. Na Allegro pojawiają się czasem nieotwarte zestawy starsze niż ta ładowarka. Trzeba po prostu mieć szczęście.

Miguel napisał/a:
A teraz muszę jakimś cudem skompletować zestaw minifgów z 1 serii.

http://allegro.pl/search....=Mozilla-search
?
_________________
m1longer.com
 
 
 
Miguel 


Wiek: 32
Dołączył: 17 Cze 2010
Wpisy: 203
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2010-07-25, 12:46   

Minifigi przeglądam na allegro, aczkolwiek ceny trochę odstraszają :P swego czasu były tylko 2 aukcje i to akurat losowych :/ a raczej nie chcę się bawić w losowe figurki tylko od razu skompletować wszystkie, bo zaraz pewnie wejdzie seria 2, no i mam ograniczone trochę środki.

Aczkolwiek ostatnio na stoisku LEGO w SCC w Katowicach jak byłem to mi powiedzieli, że akurat tyle co wyszły, ale powinny się pojawić za niedługo. A do tego obsługa (miła dziewczyna) pozwala na macanie... niestety woreczków :P więc po kodach powinno dać się doszukać odpowiednich.

Ale się OT zrobił. Recenzja Koparko - ładowarki a dyskusja o minifigach :]
_________________
Mężczyzna nigdy nie dorasta. Tylko zabawki są coraz większe i droższe.
 
 
 
Miguel 


Wiek: 32
Dołączył: 17 Cze 2010
Wpisy: 203
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2010-07-25, 23:28   

Ładowarki przedsiębiernej (bez opcji zasięrzutnej :P)
_________________
Mężczyzna nigdy nie dorasta. Tylko zabawki są coraz większe i droższe.
 
 
 
Filus 


Wiek: 32
Dołączył: 08 Sie 2010
Wpisy: 587
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2012-10-05, 17:06   

8459 Pneumatic Front-End Loader



Seria:Technic
Liczba części: 582/591
Spis części:, bricklink, peeron
Rok wydania: 1997
Cena:250 - 370 zł, zależnie od stanu
brickset, lugnet

Co do ilości części, nie mam pojęcia, co tutaj napisać. Bricklink i Brickset podają 591, pozostałe dwa - 582. Która wartość prawdziwa? Dla mnie bardziej wiarogodny jest Bricklink, ale nie będę nikomu zdania narzucał. ;)

Wstęp

Zestaw nabyłem stosunkowo niedawno, od naszego forumowego Kolegi za 339 zł. Powiecie, że dużo? No to czytajcie dalej i oceńcie na końcu recenzji;). Pierwotnie, tuż po zakupie, nie planowałem robić jakiejkolwiek recenzji, tym bardziej, że przecież 8459/8439/8464 został już takową obdarowany. Jednakże to, co otrzymałem w zamian, za wspomniane wcześniej pieniądze przeszło moje oczekiwania, dlatego też piszę recenzję;).

Przedmiot niniejszej recenzji miał premierę w 1997 roku i stał się jednym z głównych obiektów westchnień w katalogu. Głównie ze względu na bardzo ciekawy zestaw pneumatyki. Co prawda identyczny, a nawet lepszy dostajemy w 8462, którego premiera była rok później, ale kolor i dość specyficzne wykończenie nie wzbudziło we mnie większego zainteresowania. 8459 zawsze mnie interesował, ale usilnie broniłem się przed kupowaniem zestawów używanych, a płacić krocie za MISBa też nie miałem ochoty. Jednak w końcu się przełamałem i powiem szczerze, żałuję, że dopiero teraz;). Po kolei.

Pudełko:

Posiadam, i to w bardzo dobrym stanie. Wraz z całym tatałajstwem, które było dołączone pierwotnie do zestawu. Jest więc katalog Technic na rok '97, jest też katalog z ofertą kupowania pojedynczych elementów lub ich zestawików. Pudełko jest znacznie mniejszych rozmiarów, niż te, które teraz są nam serwowane, jest za to odpowiednio grubsze, by do środka schować jeszcze coś - wytłoczkę! Wracają wspomnienia z dzieciństwa;). Porównując pudełko do najnowszego, od 9398 wygląda to tak:



Natomiast same pudełko prezentuje się tak:



Jak widać występuje tu także bajer, z przednią, podnoszoną klapą, z przezroczami, przez które można radować oczy zawartością. Obecnie już niespotykany rarytas. Na pudełku brak jeszcze napisów w naszym języku, są za to wszystkie inne;p. Wtedy byliśmy jeszcze Afryką Europy...



Po otwarciu widzimy takie coś:


(pakowanie oczywiście jest gestią sprzedawcy, niemniej jestem pod sporym wrażeniem profesjonalizmu)

A więc klocki w wytłoczce. Co ciekawe jest też dodatkowa malutka wytłoczka, nakładana na tę żółtą:



Pierwotnie myślałem, że to na pneumatykę, ale w zasadzie tylko jedno "gniazdo" by na nią pasowało.

Sama wytłoczka wygląda następująco:



I mam co do niej pewne ambiwalentne uczucia. Otóż nie jest ona na dnie "równo poziomowa". Znaczy to tyle, że niektóre przegródki są głębsze, inne płytsze, przez co miejscami nieco się ta wytłoczka ugina:



Pierwotnie myślałem, że ma to na celu wygospodarowanie miejsca pod nią, by włożyć instrukcję i inne papierowe dodatki, tak, jak zostało to uczynione przez sprzedawcę, zresztą w oryginale prawdopodobnie również tak to wyglądało:



Ale w zasadzie to by się kupy nie trzymało. Tym bardziej, że wytłoczka nie ma jakiegoś ustalonego schematu. Środkiem jest głębsza, bokami płytsza, co burzy całkowicie podwaliny tego domysłu. Zaprawdę, nie mam pojęcia czemu akurat taki kształt jej nadano. Inne posiadane przeze mnie wytłoczki były równe od spodu.

Papierowe dodatki wyglądają tak:



Są jeszcze naklejki, które w większości nie zostały naklejone:



I tym sposobem przechodzimy do kolejnego punktu.

Instrukcja

Porządna, gruba, w jednym kawałku. Jednym słowem - taka, jaka być powinna, także dzisiaj. Trzymając coś takiego w rękach, wie się, że to coś wyjątkowego, a nie takie badziewie, jak teraz drukują, na łatwo wypadających spinaczach/łatwo rwącym się papierze. Tutaj mamy gruby, kredowy papier. Z charakterystycznym dla serii Technic tamtych czasów nadrukiem na każdej stronie. Mamy tutaj stronę zawierającą długości wężyków w skali 1:1:



Widać też spis treści, a więc od której strony zaczyna się budowę modelu podstawowego, od której alternatywy, a od której pokazany jest sposób motoryzacji.

Przednia i tylna okładka:



Przykładowe strony:



Klocki/ciekawe elementy:

Klocki zostały mi dostarczone popakowane kolorystycznie:



W oryginale rozkład w przegródkach pewnie wyglądał z goła inaczej, co jednak zupełnie mi nie przeszkadza, wszak zestaw ten i tak jest już rarytasem sam w sobie. Zestaw posiada całkiem sporo ciekawych klocków, które zarówno w dniu premiery, jak i teraz były/są swoistymi rarytasami:

Koła z żółtymi felgami dostępnymi tylko tutaj:


Z40, która wtedy nie była już tak częstym elementem zestawów, nie wspominając o teraźniejszości:


2 dyfry starego typu, które wtedy może nie były takim rarytasem, ale pospolitym klockiem też nie:


Airtank:


Do tego dochodzi jeszcze cała reszta pneumatyki, oczywiście z 3 siłownikami na czele, kardan, czy największa wyprodukowana przez Lego łycha, która w tym zestawie miała swoją premierę.

Model podstawowy:

Sam proces budowy jest całkiem szybki. Konstrukcja szybko nabiera kształtów. Budowa jest przedstawiona w 44 krokach głównych. Po pierwszych 9 wygląda to tak:



W zasadzie powstaje tylko podstawa tylnej części, licząc od przegubu. Widać też pierwszy zabudowany dyfer.

Po kroku 18 ładowarka zdecydowanie zwiększa swoje rozmiary:



Zabudowano już pierwszy siłownik, wiją się też przewody pneumatyczne. Układ 4x4 jest już ukończony, ale nie posiada jeszcze atrapy silnika, którą mógłby napędzać.

27 punkt instrukcji i możemy ujrzeć takie coś:



Część robocza pneumatyki zabudowana, rysuje się też powoli kabina, z działającą kierownicą. Skoro przy niej jesteśmy, moją uwagę zwróciła kątówka z12:



A precyzyjnie mówiąc to, jak została zamontowana i jak zazębia się z z8, bardzo sprytne rozwiązanie. Pierwszy raz widzę takie zazębienie w firmowym produkcie.

Po 36 krokach jesteśmy już całkiem blisko finiszu:



Zostało już tylko wykończyć tył, wkładając do niego silnik V6 i tylny wlot do chłodnicy. Brakuje także rozdzielaczy i zbiorniczka na powietrze, choć pompka jest już na swoim miejscu.

Po zobaczeniu liczby 44 możemy podziwiać model podstawowy w pełnej krasie:





Po budowie zostało tylko kilka elementów:



A jest nim ładowarka, której funkcjonalności to:
- przegubowe skręcanie - z działającą kierownicą - przy pomocy koguta na dachu;
- działająca atrapa silnika V6, napęd 4x4;
- ruchoma łyżka dzięki zastosowaniu pneumatyki;

Mechanizm skręcania, wraz ze sposobem napędu kierownicy, a także napęd 4x4 został już uwidoczniony na zdjęciach. Dodać jedynie trzeba, że oba mechanizmy działają dobrze, lekko i bezawaryjnie. Jedynie mogę dać przestrogę, by starannie układać węże pneumatyczne, bo jeżeli tego nie zrobimy, mogą haczyć o zębatki w układzie skrętnym. Da się to jednak poprawić bez rozbebeszania ładowarki;).

Ruchoma łyżka ma spory zakres ruchu:



Zbiornik napełniony do pełna (czyli zalecane 35 pompowań) napędza układ, umożliwiając kilka operacji, zależnie od zużycia powietrza (podnoszenie/opuszczanie łychy to dwa siłowniki - więc zużywa więcej powietrza). Starcza spokojnie na pełny cykl, co moim zdaniem jest już wystarczającą wartością, by móc pisać peony na temat tej ładowarki. Bawialność dzięki temu jest olbrzymia.

Wizualnie też ciężko się do czegokolwiek przyczepić. Wygląda jak ładowarka, zadbano o parę szczegółów, jak choćby stopnie dla operatora po obu stronach kabiny. Airtank również zręcznie wkomponowano w konstrukcję, co wcale nie jest takie proste. Tylny wlot do chłodnicy, czy kominy wydechowe to kolejne ukłony w stronę realizmu.

Porównanie z nowszym:

W ramach bonusu chciałbym porównać starą szkołę, z tym co mamy teraz, względnie mieliśmy 2 - 4 lata temu, czyli w sumie też teraźniejszość, biorąc pod uwagę, że 8459 ma już 15 lat;).

Pierwszym porównaniem jest zestawienie z 8069, czyli zestawem, który w mojej kolekcji jest najbliższy 8459, jeżeli chodzi o ilość klocków. Wygląda to tak:



Jak widać, zbliżona ilość klocków, to również zbliżone gabaryty obu zestawów. 8069 co prawda ma tych elementów o 27/18 (zależy ile właściwie jest w 8459;p) więcej, ale ma dodatkową funkcjonalność w postaci osprzętu kopiącego. Jakością wykonania i detalicznością też ciężko wskazać jednogłośnie zwycięzcę. Kabinę moim zdaniem ładniejszą ma 8459. Ale nie o to chodzi, bo zestawiając oba modele miałem na celu odpowiedzieć na pytanie, czy dawne zestawy są mniej więcej takie same gabarytowo, co ich nowsze odpowiedniki. Są, więc stare nie jest gorsze;).

Drugie zestawienie, to już porównanie z (moim zdaniem) bezpośrednim spadkobiercą 8459. Schedę po tym świetnym zestawie przejęła ładowarka 8265. Z racji, że posiadam oba, toteż uwieczniłem je razem:



Pierwsze co rzuca się w oczy. 8265 jest zdecydowanie większa. Ale ma ponad 450 klocków więcej, więc i nie ma się co dziwić. Druga rzecz, oba zestawy w zasadzie są identyczne pod względem swoich funkcji. Oba mają napęd 4x4 z atrapą V6. 8265 ma dodatkowo element wyglądający, jak wiatraczek, który ma imitować chłodnicę. Punkt do 8265.

Oba modele skręcają przegubowo. 8459 bije tutaj rywala we wszystkim. Lekkością działania, dodatkiem w postaci działającej kierownicy. 8265 miał ten aspekt wyjątkowo kiepsko rozwiązany. Działało to ciężko, kierownica się nie kręciła. 2 punkty dla 8259.

Oba modele mają też te same rozwiązania (odkrycie, przecież oba modele to ładowarki;p), 2 siłowniki do podnoszenia, 1 do przechylania. Tutaj jednak zdecydowanie zwycięża 8459. Dlaczego? Po pierwsze pneumatyka mimo wszystko jest bawialniejsza, niźli korbki, czy nawet silnik napędzający siłowniki śrubowe. Po drugie geometria unoszenia. Porównując możliwości podniesienia w górę, mimo, że 8459 to zdecydowanie inna skala, łychy obu zestawów są niemal na tym samym poziomie. Co to oznacza? Że w realnym życiu 8459 bije na głowę 8265 swoimi możliwościami. Inna sprawa, że łycha (ta sama co w 8459) dla zestawu 8265 jest po prostu za mała. Punkt dla 8459.

Podsumowując:

8459 vs 8265
3 : 1

Model alternatywny:

W zasadzie mało co pojawiło się na naszym forum, na temat tego, cytując za katalogami "traktora leśnego". Był wspomniany przy okazji innego zestawu (cóż za zaskoczenie, 8265;p), ale sam w sobie nigdy nie został przedstawiony szerzej. Śpieszę, by nadrobić ten nietakt. Budowę modelu B przedstawiono w 36 krokach. Instrukcja oczywiście bezbłędna;). Po pierwszych 8 krokach mamy coś takiego:



Mamy tutaj zapoczątkowany przedni grill, mocowanie silnika... i w zasadzie tylko tyle, dlatego budujemy dalej, by po kolejnych 8 głównych krokach zobaczyć nieco więcej:



Niewykończony grill, atrapę silnika, mocowanie przegubu.

Po po ukończeniu 24 kroku:



Konstrukcja wreszcie nabiera rumieńców. Pojawiły się błotniki, widać już, gdzie będzie kabina. Jest też mocowanie drugiego segmentu, do przegubu. Coraz bliżej końca. Kolejne osiem kroków i zatrzymujemy się na 32, na przykładzie którego widać już bardzo wyraźny progres:



Dużo już nam tutaj nie brakuje do końca. W tylnym segmencie pojawia się cały osprzęt pneumatyczny, do dokończenia został już tylko wysięgnik. Więc bez zbędnej zwłoki dochodzimy do końca budowy. W ten sposób powstaje rzeczony traktor leśny:




Po którego budowie pozostaje nam tyle elementów:



Czyli całkiem sporawo. Nie wykorzystano paru zębatek, siłownika, czy też łychy.

Cóż to potrafi?
Jego funkcje to:

- przegubowe skręcanie, przy pomocy koguta na dachu, kierownica niestety tym razem jest atrapą;
- działająca atrapa 6 cylindrowego silnika, napędzana z jednej, przedniej osi;
- obsługiwany przy pomocy pneumatyki tylny chwytak.

Ponownie daruję sobie opisy mechanizmów, bo są one proste, ale skuteczne, co nie jest żadnym przywarem. Zarówno atrapa silnika, jak i obsługa skrętu działa dobrze, bez zbędnych oporów. Muszę jednak podkreślić, iż sam przegub ma znacznie większe możliwości, niźli ten z modelu podstawowego. Alternatywa staję się dzięki temu zdecydowanie bardziej zwinną maszynką. Fajnie się nią bawi, brumkając i zawracając na małej przestrzeni;).



Co zaś się tyczy pneumatyki, czyli głównej atrakcji obu modeli. Układ jest podobny, jak w przypadku ładowarki. Tyle, że używane są tylko dwa siłowniki, a nie trzy. Tylny chwytak ma możliwość liniowego opuszczania się. Składa się niemal do samego podłoża. Chwytak z kolei posiada możliwość zamykania się, również dzięki pneumatyce. Możliwości tylnego osprzętu przedstawiają poniższe zdjęcia:



Zabawa traktorem leśnym jest zdecydowanie dłuższa, niż ładowarką. Wynika to z faktu, że używany do każdej operacji jest tylko jeden siłownik. W zasadzie modelowi ciężko coś zarzucić. Teoretycznie, z pozostałych elementów można było pomyśleć i dodać do tylnego segmentu mechanizm obrotu ramieniem. Zdecydowanie zwiększyłoby to bawialność, bo nie byłoby potrzeby, by za każdym razem, gdy chcemy coś podnieść, podjeżdżać tyłem do celu. Liniowe, nieruchome (w sensie obrotowym) opuszczanie jest tutaj małym minusem konstrukcji.

Podsumowanie

Pora na wyrażenie końcowego stanowiska nt. zestawu 8459. Może standardowo, czyli plusy i minusy:

Zalety:
+ oprawa, wytłoczka, instrukcja;
+ ciekawe klocki, pneumatyka z airtankiem;
+ prostota i funkcjonalność obu modeli;
+ ładne ich odwzorowanie;
+ praktycznie pozbawione wad mechanizmy.

Wady:
- model alternatywny mógłby mieć obrotowy chwytak.

Jak widać ilość zalet miażdży wady. Chyba nietrudno się zorientować, co myślę o tym zestawie. Marzenie z dzieciństwa nie rozczarowało mnie ani trochę. Zestaw był, i jest świetny. Zarówno bawialny, jak i interesujący ze względu na zawartość. O tym, że model jest naprawdę udany niech chociażby świadczy fakt, że wydano go w jeszcze 2 reedycjach. Jeżeli jesteście fanami Technic i macie ten zestaw, to gratuluję dobrego wyboru;). Jeżeli nie macie, to żałujcie i polujcie na okazję. Ja uważam, że cena, za jaką nabyłem ten zestaw nie jest zawyżona, zważywszy na jego rewelacyjny wręcz stan. Szczerze polecam;).

Galeria: klik.

Serdeczne podziękowania dla Bartka, dzięki któremu mogłem nabyć ten zestaw, i bez którego ten tekst nigdy by nie powstał;).

Pozdrawiam. F.
Ostatnio zmieniony przez nori 2012-10-06, 10:18, w całości zmieniany 4 razy  
 
 
 
Yeti 

Wiek: 28
Dołączył: 06 Lip 2011
Wpisy: 95
Skąd: Malbork, Mikoszewo
Wysłany: 2012-10-06, 10:09   

To był mój pierwszy "poważny" zestaw, dostałem go mając 7lat, jest ze mną do teraz.
Można napomknąć o "zmotoryzowaniu" funkcji jeżdżenia, silnikiem kostką (tą szarą). Była taka opcja, miałem to przez jakiś czas. Aktualnie ładowarka robi za dawcę, a pudełko i wytłoczka składują część mojej skromnej technicowej kolekcji. Świetna recenzja, aż miło czytać!
 
 
 
 
Grzysiu 

Wiek: 33
Dołączył: 31 Sie 2012
Wpisy: 19
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-10-06, 23:52   

Mój pierwszy wymarzony pneumatic ;) Zawsze lubiłem koparki(w zasadzie koparkopodobne - bo ładowarki też), a ta swoją bawialnością biła wszystkie które miałem. Do tej pory na lubię ją zdjąć z półki i trochę pośmigać ;)
 
 
 
 
Filus 


Wiek: 32
Dołączył: 08 Sie 2010
Wpisy: 587
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2012-10-08, 15:50   

Yeti napisał/a:
Można napomknąć o "zmotoryzowaniu" funkcji jeżdżenia, silnikiem kostką (tą szarą). Była taka opcja, miałem to przez jakiś czas.


No ale jest napomknięte w recenzji. Przy okazji opisu instrukcji, bo starego silnika nie posiadam, więc nie mogłem tego zbudować.
 
 
 
Bricksley 


Wiek: 29
Dołączył: 30 Mar 2005
Wpisy: 155
Skąd: Stalowa Wola
Wysłany: 2017-06-01, 00:38   

Pozwolę sobie nieco dopisać do wątku, bo i mały powód jest ;) W końcu po wielu latach udało mi się kupić zestaw :) Jak większość z Was pierwszą styczność z zestawem miałem na kartach katalogów z końcówki lat '90, ileż to razy się nie przeglądało i marzyło o zestawie który wtedy był nieosiągalny. Dalej to już nie raz i nie dwa wertowało się instrukcje z myślą, że kiedyś się poskłada go ;) Zestaw ten nie jest jakoś szczególnie trudno dostępny, ale zawsze coś stało na przeszkodzie by go kupić, w końcu jakieś 2 tygodnie temu stwierdziłem że to już chyba czas. Kosztował niemało, ale za zestaw w bardzo dobrym stanie z świetnie zachowanym pudłem i instrukcją myślę było warto, tym bardziej że zestaw kupiłem z myślą że nie idzie na części, a będzie zdobił półkę, ot taka legenda. Pierwsze co rzuciło się w oczy przy składaniu to hmm... jakiś taki mały :D Z jednej strony wiedziałem jakie ma wymiary z drugiej nieco to zaskoczyło, ale zapewne przez fakt jak obecne zestawy Technic są duże. Niemniej jeżeli postawimy zestaw z dala od nowych zestawów wygląda w porządku. Mimo upływu lat stwierdzam, że w środku całkiem ciekawie jest zbudowany, dobrze trzyma proporcje i mega bawialny jest. Zakładam, że jakbym go dostał jako dziecko z pewnością bawiłbym się nim cały czas. Jedyne czego żałuję to to, że udało mi się go kupić dopiero teraz. Dla mnie jako miłośnika wszelkich ładowarek 8459 jest swego rodzaju legendą więc cieszę się że w końcu zagościł na mojej półce i mimo iż zestaw w tym roku kończy 20 lat to dalej prezentuje się świetnie :)

Poniżej pozwolę sobie zamieścić zdjęcie porównawcze z obecnymi zestawami, w tym z modelem C 42054 autorstwa Longera.
_________________
Pozdrawiam, Bricksley :)
 
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0,085 sekundy. Zapytań do SQL: 10