Forum LUGPOL Strona Główna Forum LUGPOL
www.lugpol.pl

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
[MOC] Drakkar Aifor Ormurinn
Autor Wiadomość
BHs 
VIP


Wiek: 40
Dołączył: 30 Kwi 2013
Wpisy: 1827
Skąd: Ożarów Maz.
Wysłany: 2014-01-22, 01:00   [MOC] Drakkar Aifor Ormurinn

Ahoj,

Przedstawiam wszystkim Wilkom morskim i szczurom lądowym :) moją pracę na konkurs morski i wystawę w Warszawie, jako dodatek do budowanej makietki.
Jest to model okrętu wikingów z XI wieku, jaki mógł odwiedzać, niekoniecznie w pokojowych zamiarach, wyspę Wolin.



Od strony realizmu historycznego - o ile żaglowce czy okręty wojenne są dobrze udokumentowane (zachowane plany, obrazy) o tyle wszystko co pływało przed XIV wiekiem niekoniecznie.
Do naszych czasów zachowała się raptem jedna impresja okrętów "ludów północy" (Sztandar lub Tkanina z Bayeux), kilka przykładów z utworów literackich i ikonografii (niedoskonałej zresztą) oraz kilka okrętów ze znalezisk archeologicznych.
Sama np. kwestia olinowania jest w źródłach ledwo zaznaczona i pozostawia szerokie pole do domysłów.
Oczywiście wielu zapaleńców na tych podstawach zbudowało pływające repliki, ale to już inna bajka.
Do cech charakterystycznych należały: płaskodenny kadłub, brak jasnego określenia dziób-rufa (łatwo dobić do brzegu i jeszcze szybciej go opuścić w razie potrzeby), świetna jak na owe czasy dzielność morska oraz wytrzymałość kadłuba.
Okręty (czy to wojenny langskip czy raczej handlowy knarr) wyposażone były w składany maszt z żaglem (sam żagiel mógł także służyć jako namiot na noc) jak i odpowiednią do potrzeb liczbę wioseł i ster.
Maestrii szkutników należy jednak odjąć kwestię szczelności kadłuba, która mimo wielu zabiegów (konstrukcja, wplatanie lin między deski, smołowanie) przeciekały - i stąd wiadra na pokładzie :)
Jako że okręty te nie miały nadbudówek, cały dobytek znajdował się wewnątrz kadłuba, narażony na działanie żywiołów morza.
Tarcze na burtach trochę ratowały sytuację, ustawiano je wzdłuż pokładu przed i w trakcie bitwy oraz w momencie wpływania do portu po odbytej zwycięskiej wyprawie - jako swoisty znak rozpoznawczy.
Tyle tytułem przydługiego historycznego rysu (dla głodnych wiedzy, polecam stronę: http://www.hurstwic.org/h...norse_ships.htm ).

Inspiracją był inny model Lego (ale na pewno nie zestaw 7018 :/).
Kiedyś (1999r.) zdawałem egzamin u prof. Władysława Filipowiaka, specjalisty od archeologii, który większą część swego badawczego życia spędził właśnie na Wolinie.
W jego gabinecie stał właśnie podobny drakkar z Lego, dar od nomen omen Duńczyków za wkład w rozwój historii strefy Bałtyku.
Aifor Ormurinn (nazewnictwo wikingów), Maegenrae Naedre (staroangielski - w końcu ulubiony kierunek wycieczek krajoznawczych wikingów :) ) lub bardziej swojsko brzmiący Gwałtowny Wąż.

Okręt przedstawiony jest w wersji z położonym żaglem i pełną obsadą wioślarzy, w momencie przybijania do wrażego brzegu. Zgromadzeni na dziobie berserkerzy są już gotowi do skoku w bój.







W wersji z postawionym żaglem jest już po odbyciu wycieczki krajoznawczej - łupy w postaci niewolników, inwentarza, tkanin, żywności i złota zapełniają pokład.





Zapraszam do galerii, którą jeszcze nieco rozszerzę: http://www.brickshelf.com...ry.cgi?f=539050

I taka mała ciekawostka historyczna: fragment wspomnianej wyżej Tkaniny z Bayeux:
_________________
Żaden klocek LEGO nie ucierpiał przy tworzeniu tego MOCa.
Ostatnio zmieniony przez BHs 2014-01-24, 21:58, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
 
kooboo 


Wiek: 37
Dołączył: 24 Lis 2013
Wpisy: 108
Skąd: Warszawa/Dęblin
Wysłany: 2014-01-22, 01:15   

Piękny okręt. Jestem pod wielkim wrażeniem wszystkich szczegółów, a tło historyczne dodaje tylko smaczku. Czekam z niecierpliwością na BSową galerię, choć to co już teraz widać zapiera dech w piersiach. I nie tylko dlatego, że to klimat, który uwielbiam.

PS. Link do strony, który załączyłeś ma końcu szkodniki w postaci ). które trzeba usunąć, aby działał.
 
 
 
dmac 
Adminus Emeritus


Wiek: 49
Dołączył: 17 Cze 2004
Wpisy: 2200
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2014-01-22, 09:03   

Bardzo przyjemny model, zwłaszcza, że lubię wszystko, co wikińskie. (Dwa z dziesięciu najlepszych rysunków satyrycznych, jakie w życiu widziałem, dotyczą tej tematyki ;) ). Rozumiem, że trudno byłoby (czy ktoś w ogóle z powodzeniem próbował?) zbudować z drobnych elementów dziób i rufę, stąd te "gotowce".

Nie przekonuje mnie kaliber trzonków wioseł; są za grube.

I sprzeciw co do nazwy: "Aifor Ormurinn" tłumaczy się jako "Pies Pankracy" (sorry, nie mogłem się powstrzymać, patrząc na ten łeb na dziobie okrętu :D ).

Tak czy owak, gratulacje!
_________________
Pozdrawiam,
dmac

_________________
The absence of limitations is the enemy of art - Orson Welles
 
 
 
BHs 
VIP


Wiek: 40
Dołączył: 30 Kwi 2013
Wpisy: 1827
Skąd: Ożarów Maz.
Wysłany: 2014-01-22, 09:15   

dmac napisał/a:
Rozumiem, że trudno byłoby (czy ktoś w ogóle z powodzeniem próbował?) zbudować z drobnych elementów dziób i rufę, stąd te "gotowce".

Uwierz próbowałem - najpierw ze skosów - efekt kanciastej pikselozy :(
Potem z plate'ów - trochę lepiej, ale nadal nie to.
Potem z palisad (+beczułki), naginając łączenia ile się da. I niestety zawsze kończyło się tym, że jedna płaszczyzna (albo pion albo poziom) wychodził, ale nijak nie łączył się z drugą. I całość się po prostu rozpadała (słabość łączeń). A do tego jeszcze przecież same brzegi burt idą do góry...
Po całym dniu prób i błędów musiałem niestety uznać się za pokonanego. Co nie oznacza, że za jakiś czas nie spróbuję znowu, może nie z drakkarem, ale np. z grecką triremą.

dmac napisał/a:
Nie przekonuje mnie kaliber trzonków wioseł; są za grube.

Masz rację. Ale wiosła musiały być także długie. Można połączyć pinem wiosła z przedłużką, by mieć cienkie i dość długie, ale średnio wygląda (no i nie mam brązowych pinów).
Poza tym, wiosła mają przewężenie które przechodzą przez burtę - widać to na wiosłach złożonych na pokładzie - na niektórych replikach widziałem takie rozwiązanie, zatem - pomijając oczywiście samą trochę nienaturalną grubość wioseł budowanych na beczułkach, jest historycznie do przyjęcia.
_________________
Żaden klocek LEGO nie ucierpiał przy tworzeniu tego MOCa.
 
 
 
dmac 
Adminus Emeritus


Wiek: 49
Dołączył: 17 Cze 2004
Wpisy: 2200
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2014-01-22, 09:26   

BHs napisał/a:
no i nie mam brązowych pinów).


Idealne jako łącznik byłoby to , ale trudno kupić w większej liczbie. Powiem Ci jednak, że nawet drobny czarny element (np. centymetr wężyka pneumatycznego) mniej skrzywdziłby te wiosła, niż taka średnica na całej długości. Gdybyś na dodatek dodał wąziutkie pierścienie tegoż wężyka na całej długości trzonków, uzyskałbyś ładnie "zdobione", brązowo-czarne wiosła.
Do triremy będą jak znalazł ;) .
_________________
Pozdrawiam,
dmac

_________________
The absence of limitations is the enemy of art - Orson Welles
 
 
 
BHs 
VIP


Wiek: 40
Dołączył: 30 Kwi 2013
Wpisy: 1827
Skąd: Ożarów Maz.
Wysłany: 2014-01-22, 09:39   

Dzięki za pomysł, podobny element (wężyk) znalazł się w BOPie (jest w moim zamówieniu), zatem na pewno dojdzie do eksperymentów :)
_________________
Żaden klocek LEGO nie ucierpiał przy tworzeniu tego MOCa.
 
 
 
Szerszen 
VIP
Brick Warrior


Wiek: 45
Dołączył: 30 Mar 2012
Wpisy: 1785
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-01-22, 10:57   

dmac napisał/a:
(czy ktoś w ogóle z powodzeniem próbował?) zbudować z drobnych elementów dziób i rufę, stąd te "gotowce".


Jak zobaczyłem tę pracę, to gorzko zapłakałem, bo i ja miałem drakkar w przygotowaniu ale pieknem i wielkością się nie umywa do tego, więc postanowiłem go nie zgłaszać... ale po Twoim poście dmac - zgłoszę go. Nie jest najpiękniejszy ale jest w komplecie ze zwykłych klocków, ino mi 38 z kawałkami musi zejść z głowy.
_________________
Jeden klocek zgubię a drugi zepsuję. ;)
 
 
 
dmac 
Adminus Emeritus


Wiek: 49
Dołączył: 17 Cze 2004
Wpisy: 2200
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2014-01-22, 11:31   

Cholera, jako juror konkursu właściwie powinienem siedzieć cicho, a już na pewno nie chwalić się tym, co mi się podoba, a co nie :D . Zapomniałem.

BHs, w BOPie jest zamówiony flex, dość sztywna rurka, która sama w sobie nadaje się na trzonek wiosła. Ten element, który linkowałem, to mięciutka, gumowa rurka, w którą daje się wetknąć trzonek zwykłego wiosła albo rzeczony flex. Możliwości jest więc sporo :) .
_________________
Pozdrawiam,
dmac

_________________
The absence of limitations is the enemy of art - Orson Welles
 
 
 
3dom 
Adminus Emeritus


Wiek: 34
Dołączył: 18 Kwi 2011
Wpisy: 5646
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-01-22, 13:10   

Bardzo ładny okręt. Świetnie wygląda pokład z palisad.
_________________
...na mieście już ćwierkają wróble... 🐦🐦🐦
nisiia napisał/a:
SMAŻ SIĘ W PIEKLE ZA TE POSPINANE PLEJTY!!!!!!!!
 
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0,098 sekundy. Zapytań do SQL: 9