Forum LUGPOL Strona Główna Forum LUGPOL
www.lugpol.pl

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
[MOC] Wojna Syberyjska: PZL-150 Jastrząb
Autor Wiadomość
V1 
VIP


Wiek: 48
Dołączył: 07 Kwi 2007
Wpisy: 2532
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-09-27, 20:53   [MOC] Wojna Syberyjska: PZL-150 Jastrząb

Po przeniesieniu na początku 1944 roku polskich jednostek z zachodu na tereny Polski, sformowano Armię Nowej Polski. W jej skład (na mocy układu zwanego Paktem Gnieźnieńskim) weszły również siły Brygady Świętokrzyskiej, AK, AL, LWP sformowanego w ZSRR, oraz większość pomniejszych formacji wojskowych działających na okupowanych terenach. Walkę o niepodległość rozpoczęto precyzyjnie zaplanowanym Powstaniem Warszawskim, którego sukces był tylko formalnością. W obliczu przytłaczającej przewagi wiele jednostek niemieckich poddawało się niemal bez walki. Do końca roku udało się nie tylko wyprzeć hitlerowców aż do Berlina i zająć tereny III Rzeszy, ale również powstrzymać wyzwolenie nadciągające ze wschodu. Armia Nowej Polski stała się jedną z najbardziej liczących się sił w Europie. To Polska zaczęła dyktować warunki porozumień pomiędzy krajami, oraz ustalać kształt przyszłej, powojennej Europy. Dzięki wytężonej pracy polskich konstruktorów, nie ograniczanych limitami finansowymi, gospodarczymi, ani żadnymi innymi, w latach 1944-1947 dokonał się na świecie przełom w dziedzinie techniki zbrojeniowej.
W roku 1945 do Nowej Polski przyłączono Kaukaz, a następnie rozpoczęto ostatnią i najcięższą ofensywę II Wojny Światowej - Wojnę Syberyjską.
Jednym z najgroźniejszych samolotów myśliwsko-bombowych w tym okresie stał się lekki i niezawodny PZL-150 Jastrząb. Poniżej jeden z Jastrzębi z 1-go dywizjonu biorącego w grudniu 1947 roku udział w operacji 'Śnieżna Kula'.








W następnym odcinku: walka elektroniczna.

(Wybaczcie te bzdury, rozpaczliwie próbuję przełamać awersję do S-F :)
_________________
\/1 ______________
Ostatnio zmieniony przez V1 2014-06-16, 19:04, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
 
dmac 
Adminus Emeritus


Wiek: 49
Dołączył: 17 Cze 2004
Wpisy: 2192
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2010-09-27, 21:05   Re: Wojna Syberyjska: PZL-150 Jastrząb

Bardzo śmieszny grubasek :) . (Proszę, odczytaj to jako komplement)
Jest w nim nuta lekko komiksowej parodii wczesnych odrzutowców; dotyczy to oczywiście przede wszystkim proporcji. Jest sporo fajnych detali - choćby to żyrafie podwozie. Jedyny detal, który mi naprawdę nie pasuje, to te długie drągi na końcach skrzydeł - za chude i za długie na działka, a jeśli to anteny - to po co aż takie, i to dwie?
Dopracowane cacuszko, jak zwykle.
Dziękuję.

P.S. Tło historyczne pychota, aż serce rośnie :) .
_________________
Pozdrawiam,
dmac

_________________
The absence of limitations is the enemy of art - Orson Welles
 
 
 
Mr.Z 


Wiek: 44
Dołączył: 16 Sty 2009
Wpisy: 374
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-09-27, 21:21   

V1 napisał/a:
Wybaczcie te bzdury, rozpaczliwie próbuję przełamać awersję do S-F :
hihi, świetnie Ci idzie.
Teraz trochę wymadrzania: Twój Jastrząbek (nie wiem, czy wiesz), powiela nazwę tuż-przedwojennego prototypu PZL P.50 Jastrząb. Ładny, ale proporcje mało "science". Taka duża kobyła z małymi skrzydełkami latać może tylko przy potężnym silniku. W tamtym okresie tylko niemiecki Me 163 Comet miał podobną bryłę. Wynikało to z koncepcji techniczno-taktycznej. Była to właściwie uzbrojona kabina pilota, doczepiona do potężnego (i paliwożernego) silnika rakietowego, ale dzięki niemu zdolna błyskawicznie wznieść się z ziemi na pułap kilku kilometrów (do ok. 11), tam oddać serię do Latającej Fortecy a następnie (często już bez paliwa) lądować. I nie sprawdził się. Właśnie przez trudności w pilotowaniu tej beki na malutkich skrzydełkach. Luftwaffe traciła resztki pilotów.
Twój Jastrząb ma pokonywać duże przestrzenie wrogiego terytorium, na co zwyczajnie nie starczy mu paliwa. Gdyby napędzany miał być silnikiem odrzutowym, to potrzebuje po prostu więcej powierzchni nośnej (zwłaszcza w l. 1945-47). Obecne silniki odrzutowe są już tak potężne (np w rosyjskich Su-35), że pozwalają lecieć pionowo w górę i przyspieszać! Ale to dopiero przełom XX i XXI w. No i ze skrzydeł do dziś nie zrezygnowano :-) No i uzbrojenia w Twoim Jastrzębiu nie widzę. Chyba że to te dwie dzidy na końcówkach skrzydeł? Mam nadzieję, że nie każesz jego pilotom atakować taranem?? ;-p
 
 
 
 
Emilus 
Adminus Emeritus


Wiek: 40
Dołączył: 26 Sie 2007
Wpisy: 1460
Skąd: Polska
Wysłany: 2010-09-27, 21:48   

Mr.Z napisał/a:
W tamtym okresie tylko niemiecki Me 163 Comet miał podobną bryłę


Nie tylko. A Ba 349 natter?

_________________
legotrucktrial.boo.pl | Regulamin LTTC 2012 | Terminarz LTTC i CC 2012
Ostatnio zmieniony przez Emilus 2010-09-27, 21:49, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
 
Mr.Z 


Wiek: 44
Dołączył: 16 Sty 2009
Wpisy: 374
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-09-27, 21:53   

>>Siły powietrzne odrzuciły konstrukcję uważając ją za zbyt niebezpieczną,ale konstruktor,Erich Bachem,obszedł zwykłą drogę służbową i zdołał Przekonać dowódcę SS,Heinricha Himmlera ,aby ten sfinansował projekt.
Pomimo tego zaangażowania Natter wzleciał tylko raz zabijajac oblatywacza Lothara Siebert'a.
<<
[cytat z http://www.historycy.org/...hp/t30411.html]

Pomimo... wszystko dzięki za wskazanie nie znanej mi maszyny :-)
 
 
 
 
Dart Grellenort 
VIP


Wiek: 26
Dołączył: 13 Lip 2010
Wpisy: 277
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2010-09-27, 22:25   

V1 napisał/a:
Walkę o niepodległość rozpoczęto precyzyjnie zaplanowanym Powstaniem Warszawskim, którego sukces był tylko formalnością.

Nie żebym się specjalnie na historii znał, ale wieje mi tu ironią, czy czymś w tym stylu:)
Latadło sprawia wrażenie nieforemnego - tylko na pierwszy, zupełnie niecelowany rzut oka w miniaturkę. Po skupieniu się widać bardzo ciekawe smaczki.
_________________
Nobody expects The Spanish Inquisition!
 
 
 
V1 
VIP


Wiek: 48
Dołączył: 07 Kwi 2007
Wpisy: 2532
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-09-27, 22:44   

Cytat:
te długie drągi na końcach skrzydeł - za chude i za długie na działka, a jeśli to anteny - to po co aż takie, i to dwie?
Nie mam pojęcia (niestety stoję w sprzeczności z Kosmicznymi Zasadami Jeraca), ale może ktoś będzie wiedział. Lubię takie długie cosie.


Cytat:
proporcje mało "science". Taka duża kobyła z małymi skrzydełkami latać może tylko przy potężnym silniku. W tamtym okresie tylko niemiecki Me 163 Comet miał podobną bryłę.
Komet w porównaniu do nowego Jastrzębia był dziecinną zabawką.

Cytat:
Twój Jastrząb ma pokonywać duże przestrzenie wrogiego terytorium, na co zwyczajnie nie starczy mu paliwa.
A rozpad trimetyloneospazminy metodą Skłodowskiego, syna Marii ? Nie mów tylko że nie miała synów, bo w każdej chwili mieć mogła.

Cytat:
potrzebuje po prostu więcej powierzchni nośnej
On ma 2 silniki marszowe G-9620 Super Mors, które Nowkuński zaprojektował pod koniec 1945 roku. (Wcale nie spadł w przepaść przed wojną, sam zainscenizował swoją śmierć, żeby uniknąć pracy dla hitlerowców, których napaść już przewidywano.)
Super Morsy rozwijały taki ciąg, że nigdy nie udało się go zmierzyć, bo żadne stanowisko pomiarowe nie było wystarczająco wytrzymałe.
Skrzydła zamontowano jedynie dla psychicznego komfortu pilotów, którzy w 1945 odmówili latania maszynami zupełnie pozbawionymi skrzydeł, jakie im przedstawiono.

Cytat:
No i uzbrojenia w Twoim Jastrzębiu nie widzę.
Działko grawikondensacyjne (wylot lufy po lewej stronie kabiny) i węzeł podkadłubowy, na którym podwieszano bombki polaryzujące (nie pamiętam dokładnie jak działały, ale siały niezłe spustoszenie). Można tam również podwiesić standardowe 8-lufowe działko obrotowe PWU wz. 1946 o kalibrze 32mm, z zapasem 11000 pocisków. Wersja krótkolufowa się mieści.

Cytat:
Chyba że to te dwie dzidy na końcówkach skrzydeł?
O, już sobie przypomniałem - to są kondensatory piorunów Tesli, pozwalające skierować odebrane wyładowanie w ściśle określonym kierunku. To była straszna broń...

Pewnie że dzisiaj to wszystko brzmi śmiesznie, ale w tamtych czasach wystarczało.


Cytat:
PZL P.50 Jastrząb
To nie przypadek, Panie Z :)
_________________
\/1 ______________
 
 
 
Mr.Z 


Wiek: 44
Dołączył: 16 Sty 2009
Wpisy: 374
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-09-27, 23:12   

Uśmiałem się do łez.
Tylko potem już tylko łzy mi zostały, jak sobie uświadomiłem, jaki ze mnie sztywniak, Panie V.
 
 
 
 
dmac 
Adminus Emeritus


Wiek: 49
Dołączył: 17 Cze 2004
Wpisy: 2192
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2010-09-28, 07:33   

V1 napisał/a:

Lubię takie długie cosie.
(...)
rozpad trimetyloneospazminy metodą Skłodowskiego
(...)
Wcale nie spadł w przepaść przed wojną, sam zainscenizował swoją śmierć, żeby uniknąć pracy dla hitlerowców
(...)
Działko grawikondensacyjne (wylot lufy po lewej stronie kabiny) i węzeł podkadłubowy


Wobec mocy tych wszystkich argumentów, a zwłaszcza pierwszego, naprawdę powinniśmy się wszyscy odpieprzyć, bo tak naprawdę jedynym felerem tego modelu jest błędnie napisana nazwa. Powinno być "Jaszczomp" (ang. "Chołk") ;) .

Mr. Z, gorące brawa za samokrytykę - tak nam wszystkim czasem brakuje dystansu do tych naszych zabawek :) .
_________________
Pozdrawiam,
dmac

_________________
The absence of limitations is the enemy of art - Orson Welles
Ostatnio zmieniony przez dmac 2010-09-28, 07:34, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
kris kelvin
[Usunięty]

Wysłany: 2010-09-28, 08:35   

He he he.
Trochę szkoda, że mnie ubiegłeś, bo chciałem w przyszłości zrobić coś w podobnym klimacie. Nie chodzi mi o samolot tylko tło historyczne a la sciene-fiction jak Polska podbija Syberię :D
 
 
 
zgrredek 
Pan Narrans


Wiek: 57
Dołączył: 10 Gru 2007
Wpisy: 2259
Skąd: Ankh-Morpork
Wysłany: 2010-09-28, 08:52   

V1 napisał/a:
W roku 1945 do Nowej Polski przyłączono Kaukaz, a następnie rozpoczęto ostatnią i najcięższą ofensywę II Wojny Światowej - Wojnę Syberyjską.
kris kelvin napisał/a:
Nie chodzi mi o samolot tylko tło historyczne a la sciene-fiction jak Polska podbija Syberię :D
Rany! Po co Wam to? Użerać się potem z jakimiś Czeczenami albo innymi?

A samolocik bardzo fajny.
Taki komiksowy, jak to już Dmac napisał.
A w komiksie nic nie musi być zgodne z logiką.
_________________
Dobby's shop
 
 
 
Mrutek
[Usunięty]

Wysłany: 2010-09-28, 19:21   

V1 napisał/a:
węzeł podkadłubowy, na którym podwieszano bombki polaryzujące (nie pamiętam dokładnie jak działały, ale siały niezłe spustoszenie)

Kurcze, a już myślałem, że to bombka neutronowa "Cienki Bolek" projektu inż. Janka Muzykanta i prof Antka Szkapy.
Chciałem napisać, że wygląda jakby mu 4/5 kadłuba ucięło, ale nie będę podsycał bolszewickiej propagandy. W końcu w małe trudniej trafić.
Gumki rządzą.
 
 
 
Atros 
VIP
Kuba


Wiek: 34
Dołączył: 08 Kwi 2009
Wpisy: 771
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-09-28, 19:41   

Jak dla mnie ten samolocik to tylko tło dla fascynującej historii Nowej Polski którą odkrywa przed nami V1. Ciekawy jestem jak to było z tą walką elektroniczną.
 
 
 
glaz_pimpur 
VIP
OLD SKULL


Wiek: 46
Dołączył: 13 Maj 2008
Wpisy: 1366
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-09-28, 20:38   

Dla mnie bomba. Rzeczywiście przypomina latadła ze starych "Tytusów". Myślę też, że sporą rolę w MOCu odgrywają perfekcyjnie dobrane naklejki. Oprócz kabiny i wielokrotnie wymienianych białych gumek moją uwagę przyciągnęło podwozie.
_________________
acmilaneo napisał/a:
jak widzę zawiść niektórych osób wobec osób niebudujących i niepublikujących to aż mi się odechciewa brać udział w tych zakupach
 
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0,051 sekundy. Zapytań do SQL: 10