Forum LUGPOL Strona Główna Forum LUGPOL
www.lugpol.pl

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
[MOC] Konsumpcjonizm to problem, zwłaszcza z dyskontu.
Autor Wiadomość
Drumleg 
De LEGO artis


Wiek: 39
Dołączył: 06 Lut 2011
Wpisy: 109
Skąd: spod góry Ślęży
Wysłany: 2011-03-31, 11:34   [MOC] Konsumpcjonizm to problem, zwłaszcza z dyskontu.

No i cóż. Oto kolejny MOC o określonym tytule. No i właśnie. W związku z tą pracą pragnę sklecić parę słów.

1. Genesis - choć moją pierwszą zamieszczoną na forum pracą była Skakanka, to pierwszym MOCem po około 11 latach niebytu, jest właśnie TA scenka. Jak widać, a pewnie niektórzy „radykalni snotman’i” mogą czuć się niepocieszeni ;), np. taka podłoga jeży się ładnymi stud’ami, ale wynika to z faktu, że praca powstała już około rok temu, gdy LugPol z wypiekami na twarzy jeszcze tylko czytałem, a w pudełku klocków nie było co nie miara, a niespodziankę Miłości mej chciałem zrobić.

2. Tytuł – w kontekście ostatnich wydarzeń informuję, że nie interesuję się polityką, a przynajmniej w stopniu zauważalnym po zmianie grubości tętnic. Chciałbym jedynie, by w kraju było dobrze i żeby nam było dobrze i żeby było dobrze, a skoro tytuł ukułem już bez mała rok temu i oparłszy go na konkretnej sytuacji, nie było więc celem moim uskutecznianie prowokacji lub tym bardziej jakiejś politycznej tutaj debaty. Ot, osobliwy zbieg okoliczności. Zmieniać nie będę. Był i jest. Naruszyłbym wtedy istotę, której opis poniżej. A co kto ma w koszyku, to jego prywatna sprawa. Dyskonty mają i plusy dodatnie i plusy ujemne ;)

3. Istota – głód przyparł do muru, a że mur ten był najbliżej i przesiadywał na nim codziennie dość nisko duży/mały owad, to już nic nie poradzę. Cena sytości wtedy jest bez znaczenia. Zakupiono, upieczono, podano. Utkwiono - z nożem w cieście. Pizza wykazała doprawdy dużą gęstość, tzw. spodu, stąd dalej wypadki potoczyły się mniej więcej, jak na zdjęciach :) To, co widać, to tak naprawdę próba odtworzenia klockami fotografii przedstawiającej moją dziewczynę zmagającą się z ową strawą. Obok, znany właścicielom pupili motyw mentalnej transformacji psa w sępa. Na ścianie symulacja wiszących ozdobnych wieszaków do ubrań, z tyłu nieczynny piec kaflowy przeznaczony do wyburzenia, na stole oprócz zastawy, ketchup, matrioszka i lampka. Wszystko możliwie wiernie odtworzone z realu. Budowa była specyficzna. To tak jakby zacząć kierować autem po iluś latach niejeżdżenia. To było wyzwanie spotęgowane niedomiarem klocków – czy uda mi się?(a rączka drżała) i poziomem LugPolu – czy dam radę zrobić to tak, że i ja, i ktoś tam się uśmiechnie? Swoisty egzamin, czy będzie ok, czy wyjdzie knot. Starałem się wycisnąć, co się da, choć teraz pozmieniałbym parę rzeczy. MOC pozostał jednak już tylko na fotkach. Na biurku mam na tą chwilę jeszcze ze 2 MOCe – „wdrażacze”, które robiłem mniej więcej zaraz po tym tu przedstawionym. Każdy zawiera niedoskonałości, ale stoją już tak długo, że jak to chyba Kleymen rzekł, nie mogę już na nie patrzeć – pozwolę sobie zatem przedstawić je w najbliższym czasie, żeby móc skupić się już na jakichś novinkach. Reszta klockowej okazyjnej drobnicy w galeriach. Czekam na komenty i… smacznego ;)



Galeria
_________________
Tam, gdzie brakuje kafla, pozostaje wyobraźnia...
 
 
 
 
crises
[Usunięty]

Wysłany: 2011-03-31, 11:45   

Drumleg napisał/a:
Obok, znany właścicielom pupili motyw mentalnej transformacji psa w sępa.

Cudowne :-)

Widzę, że strawa była na tyle ciężka, że konsumpcjonistka musiała zbrojoną koszulkę założyć, żeby nie dać się pokonać byle pizzy.
Miła scenka i fajna historia. Fajny jest obrazek z kwiatkiem.
 
 
 
vacare 

Wiek: 39
Dołączył: 12 Lut 2011
Wpisy: 36
Skąd: Pszów
Wysłany: 2011-03-31, 13:15   

Po krótkim spostrzeżeniu mogę zacząć się bać, że nie możność skonsumowana pizzy,
skończy się konsumpcją psa (dosłownie miałem w głowie taką scenkę).

Podoba mi się piec kaflowy (?)

I tak jeszcze dodam - diabeł tkwi w szczegółach a tych, nadmiar cieszący oko...
 
 
 
Drumleg 
De LEGO artis


Wiek: 39
Dołączył: 06 Lut 2011
Wpisy: 109
Skąd: spod góry Ślęży
Wysłany: 2011-04-01, 00:17   

Dzięki!

crises napisał/a:
konsumpcjonistka musiała zbrojoną koszulkę założyć
Hehe. Poniekąd tak, choć kolczuga przy tamtych zasobach klocków, ale i nawet z samego wyglądu najlepiej oddawała ubiór mej Połówki :) Czarny sweter i coś szarego właśnie. A że wywijała sztućcami, to się akurat sympatycznie zbiegło.

crises napisał/a:
Fajny jest obrazek z kwiatkiem.
Ten obrazek powstał już w chwili, kiedy moje tryby po mozolnym rozruchu zaczęły wchodzić na bieg 00453005_0000002owej innowacyjności. Na początku stwierdziłem, że zamocowanie płatka do plate'a jest "ąposibl" , ale przechytrzyłem dziada. Nie dałem się zbyć jakiemuś "tile decorated" ;)

vacare napisał/a:
dosłownie miałem w głowie taką scenkę
No teraz tak patrzę, jakby tym jednym nożem wskazywała, że następny lub w zastępstwie będzie piesek :P Ale to sprytny czworonóg jest. A to z tyłu, to tak, piec - ostaniec. I chodź w realu jest "tile'owy", to tu jest brick'owy..., czyli kaflowy ;)
_________________
Tam, gdzie brakuje kafla, pozostaje wyobraźnia...
 
 
 
 
KRUEZ 

Wiek: 44
Dołączył: 08 Maj 2010
Wpisy: 33
Skąd: Łódź
Wysłany: 2011-04-01, 01:19   

Bardzo sympatyczny i rzadko spotykany rodzaj pracy :) natomiast czemu podłoga gładka nie jest?:) tylko chropowata jakaś:)
 
 
 
 
Drumleg 
De LEGO artis


Wiek: 39
Dołączył: 06 Lut 2011
Wpisy: 109
Skąd: spod góry Ślęży
Wysłany: 2011-04-01, 09:13   

KRUEZ napisał/a:
natomiast czemu podłoga gładka nie jest?:)
Z braku laku to i stud dobry ;) A na serio :

Drumleg napisał/a:
Jak widać, a pewnie niektórzy „radykalni snotman’i” mogą czuć się niepocieszeni ;), np. taka podłoga jeży się ładnymi stud’ami, ale wynika to z faktu, że praca powstała już około rok temu, gdy LugPol z wypiekami na twarzy jeszcze tylko czytałem, a w pudełku klocków nie było co nie miara
Wtedy jeszcze nie miałem tylu kafli do lizania, a i teraz w bólach je zbieram. Przyjmijmy, że jest to dywan o gęstym i wydatnym włosiu :]
_________________
Tam, gdzie brakuje kafla, pozostaje wyobraźnia...
 
 
 
 
Mrutek
[Usunięty]

Wysłany: 2011-04-01, 12:33   

Tak, zamiana pupila w sępa to problem. Zwłaszcza kiedy sęp waży 80kg, ma pazury grubości palca, łeb jak koń i przodka dobermana.
Scenka jak ze zdjęcia. Ma coś w sobie.
 
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 9