Forum LUGPOL Strona Główna Forum LUGPOL
www.lugpol.pl

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
[MOC] Tylko bez podbitek!
Autor Wiadomość
PatrykZ 
Adminus Emeritus


Wiek: 42
Dołączył: 06 Sie 2008
Wpisy: 964
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-05-03, 08:51   

I ja sam nienawidzilem podpitek bo były ze mnie skóra i kości, scenka pierwsza klasa.
_________________
Dzieńdobry. Czesio lóbi może i fajoskie statki.
 
 
 
3dom 
Adminus Emeritus


Wiek: 34
Dołączył: 18 Kwi 2011
Wpisy: 5646
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-05-03, 10:08   

Super scenka, dobry pomysl i znakomite wykonanie. Fajnie wyglada podloze. Chyba jeszcze w liceum latalismy na pobliski plac zabaw posmigac na konikach albo zwyklych, po naszemu, "huśtkach". Ja wprawdzie zwykle bylem podbijajacym a nie podbijanym ale pare razy tez obilem sobie 4 litery. Byly tez takie wieloosobowe, wymagaly wiekszej kooperacji :)

crises napisał/a:
Ja pamiętam jeszcze jedną "sztuczkę". Ten, który był na dole szybko zsiadał z huśtawki, co powodowało, że ten z góry z impetem walił tyłkiem w ziemię.


A ten numer byl jeszcze lepszy :)
_________________
...na mieście już ćwierkają wróble... 🐦🐦🐦
nisiia napisał/a:
SMAŻ SIĘ W PIEKLE ZA TE POSPINANE PLEJTY!!!!!!!!
 
 
 
Toltomeja 
VIP


Wiek: 26
Dołączył: 04 Cze 2011
Wpisy: 508
Skąd: Kraków
Wysłany: 2013-05-03, 13:25   

Bardzo ładne. Fajna jest brązowa dziura pod siedzeniami, choć w tym miejscu mogłaby się też znaleźć opona.
Nóżki lecącego chłopka są bombowe!
 
 
 
Hippotam
[Usunięty]

Wysłany: 2013-05-06, 14:05   

Genialne! Bardzo nie lubiłem podbitek. Fajne nóżki, ten konkurs "flexible minifigs" wszystkim pootwierał jakieś klapki w głowach, brawo.
Ostatnio zmieniony przez Hippotam 2013-05-06, 14:05, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Sorrow 
Adminus Emeritus


Wiek: 37
Dołączyła: 08 Maj 2010
Wpisy: 630
Skąd: Z Uodzi
Wysłany: 2013-05-09, 02:25   

Dzięki za ciepłe przyjęcie. Ten MOC zebrał rekordową jak na mnie liczbę lajków na Flickrze - aż 11;)

I dzięki za Wasze wspomnienia:D

U mnie używało się nazwy "podbitka" i "pdobijanie". Za to nie znałam nazwy "koniki".

Wspomniane przez crisesa zeskakiwanie z huśtawki tak, żeby osoba na górze walnęła tyłkiem o ziemię - koszmar! Raz tylko mnie to spotkało i do dziś dzwoni mi w zębach. Ja oczywiście nikomu nie robiłam takich przykrości. Ale może jeszcze będę mieć okazję:P
W wieloosobowej zabawie na "koniku" tylko raz brałam udział. Było beznadziejnie - byłam za lekka, żeby pomóc swojej grupie i do tego ześlizgiwałam się z ramienia huśtawki.

Patent z groszkami jest chyba stary jak groszki.

Na pomysł z nóżkami trafiłam ... w torebce z klockową sieczką, w której czasem grzebię, żeby poćwiczyć nowe połączenia. Znalazłam w niej nóżki połączone minifigowym hakiem i minifigową łapką [legosamigos, jest też rozwiązanie z samą łapką, jak u samuraja złożonego przez 'LL') i zachwyciłam się moją pomysłowością. Ale mam powody podejrzewać, że ktoś wcześniej wymyślił ten patent, ja go skopiowałam i schowałam do torebki i o wszystkim zapomniałam.

Tołtomeja sugeruje opony pod siedzeniami. To rozwiązanie dla cieniasów! Ostatnio huśtawki-koniki widuję wyłącznie w komplecie z oponami. Za moich czasów nie było takich wynalazków. A szkoda, bo ja akurat byłam cieniasem:]
 
 
 
legosamigos 
VIP


Wiek: 46
Dołączył: 11 Kwi 2012
Wpisy: 3494
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2013-05-09, 13:12   

Sorrow napisał/a:
...
Na pomysł z nóżkami trafiłam ... w torebce z klockową sieczką, w której czasem grzebię, żeby poćwiczyć nowe połączenia. Znalazłam w niej nóżki połączone minifigowym hakiem i minifigową łapką [legosamigos, jest też rozwiązanie z samą łapką, jak u samuraja złożonego przez 'LL') i zachwyciłam się moją pomysłowością. Ale mam powody podejrzewać, że ktoś wcześniej wymyślił ten patent, ja go skopiowałam i schowałam do torebki i o wszystkim zapomniałam...


Witam!

Pytałem o te nóżki, bo kiedy ja zaczynałem zabawę z Lego, a więc bardzo bardzo dawno temu, kiedy klocki były w Baltonie i Pewexie, to minifigi chyba miały nóżki nierozbieralne, a teraz zabawiam się technic`iem, (a tych brakowało mi w dzieciństwie), więc stąd obce mi są klocki systemowe i np. właśnie te "łamanie" nóg
_________________
Moje życie jest jak klocki Lego, nigdy nie wiem, co zbuduję
 
 
 
 
3dom 
Adminus Emeritus


Wiek: 34
Dołączył: 18 Kwi 2011
Wpisy: 5646
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-05-09, 13:18   

legosamigos napisał/a:
Pytałem o te nóżki, bo kiedy ja zaczynałem zabawę z Lego, a więc bardzo bardzo dawno temu, kiedy klocki były w Baltonie i Pewexie, to minifigi chyba miały nóżki nierozbieralne, a teraz zabawiam się technic`iem, (a tych brakowało mi w dzieciństwie), więc stąd obce mi są klocki systemowe i np. właśnie te "łamanie" nóg


Nóżki raczej nie zmieniły się od tego czasu. Są rozbieralne ale ich rozczepienie wymaga trochę większej siły niż przy rozłączaniu "zwykłych" bricków.
_________________
...na mieście już ćwierkają wróble... 🐦🐦🐦
nisiia napisał/a:
SMAŻ SIĘ W PIEKLE ZA TE POSPINANE PLEJTY!!!!!!!!
 
 
 
bonczyk85 
58kyzcnob


Wiek: 35
Dołączył: 26 Mar 2012
Wpisy: 289
Skąd: Wyszków/Warszawa
Wysłany: 2013-05-11, 23:14   

Tak, do mnie też dopiero niedawno dotarło, że nóżki są rozbieralne, czego to się można nauczyć po latach, całe dzieciństwo w błędzie...
Rozebranie ich wymaga jednak niemal stalowych palców albo użycia jakiejś tkaniny, żeby oszczędzić im bólu (palcom, nie nóżkom oczywiście). W dodatku trzeba bardzo uważać, żeby nie uszkodzić połączenia na którym nóżki są umocowane.
_________________
My sets
Kolekcjonować czy budować... a może jedno i drugie...?
 
 
 
Jetboy
[Usunięty]

Wysłany: 2013-05-12, 11:41   

bonczyk85 napisał/a:
Tak, do mnie też dopiero niedawno dotarło, że nóżki są rozbieralne, czego to się można nauczyć po latach, całe dzieciństwo w błędzie...
Rozebranie ich wymaga jednak niemal stalowych palców albo użycia jakiejś tkaniny, żeby oszczędzić im bólu (palcom, nie nóżkom oczywiście). W dodatku trzeba bardzo uważać, żeby nie uszkodzić połączenia na którym nóżki są umocowane.


@_@ Owsze, trochę siły trzeba, ale to zdecydowanie prostsze niż opisujesz. Najtrudniej jest pokonać własny opór do robienia klockom krzywdy :)
 
 
 
bonczyk85 
58kyzcnob


Wiek: 35
Dołączył: 26 Mar 2012
Wpisy: 289
Skąd: Wyszków/Warszawa
Wysłany: 2013-05-12, 11:48   

Tak, w dodatku to również zależy od tego w jakim stanie są te nóżki. W takich wyrobionych dwudziestoparoletnich, które nie okazują praktycznie żadnego oporu przy zginaniu, rozbieranie ich przychodzi zdecydowanie łatwiej. To co pisałem wcześniej dotyczy bardziej tych nowiuteńkich.
_________________
My sets
Kolekcjonować czy budować... a może jedno i drugie...?
Ostatnio zmieniony przez bonczyk85 2013-05-12, 11:48, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 9