Forum LUGPOL Strona Główna Forum LUGPOL
www.lugpol.pl

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
8868 Air Tech Claw Rig
Autor Wiadomość
angelz 


Wiek: 37
Dołączył: 13 Kwi 2010
Wpisy: 32
Skąd: Kraków
Wysłany: 2011-07-28, 22:24   

Skoro już odkopałeś tak stary temat...

W moim modelu nie ma najmniejszego problemu z obrotem. Miałem jednak wcześniej inny który działał znacząco gorzej. Przyczyną mogą być wężyki które przepuszczają powietrze (starość nie radość). Próbowałeś siłownik na sucho i chodził dobrze, a obciążony może już nie mieć wystarczającego ciśnienia. I piłowanie nic tu nie pomoże (ogólnie nie polecam).

Jeśli wężyki są ok to przyczyna leży w dokładności montażu. Ewentualnie na myśl przychodzi mi jeszcze brak elementu 4073 (Black - Plate 1 x 1 Round) - łatwo go pominąć, zwłaszcza jak się nie ma instrukcji papierowej.

Generalnie model o którym złego słowa nie można powiedzieć. Co do ceny to niestety ale przepłaciłeś.
 
 
 
Seba_wse 


Dołączył: 30 Cze 2011
Wpisy: 151
Skąd: Kraina Gryfitów
Wysłany: 2011-07-29, 07:00   

Wczoraj zdjąłem całą wieżę, wyjąłem oś z zębatką i sprawdziłem jak chodzą siłowniki z samymi "prowadnicami" (czyli minimalny opór) no i niestety działały w pewnych zakresach skokowo, nie wiem czy je rozruszać (tak jak piszą w instrukcji) czy nasmarować wazeliną techniczną... Mogę też pozamieniać miejscami, te w ramieniu działają git, więc jeżeli je wsadzę w miejsce "obrotowych" i będą działały "skokowo" to znaczy, że coś w układzie powietrza nie tak albo może po prostu kompresor za słabo pracuje (baterie?) i nie daje takiego ciśnienia jak powinien. Węże są może i stare ale jeszcze elastyczność mają niezłą, jeden za płytko nadziany na rurkę na ramieniu wystrzelił mi raz, więc chyba nie jest tak, że puszczają powietrze. Przy okazji demontażu wieży poprawiłem nieco rozkład węży, dwa ułożyłem bardziej po swojemu i wpłynęło to pozytywnie na obrót wieży (chodzi mi o rozmieszczenie węży w otworze w którym jest jeszcze axel dzięki któremu wieża się obraca.

Co do ceny to nie wiem, poniżej 400 zł są zestawy które już na zdjęciach wyglądają na dość nadgryzione zębem czasu. Mój jest ideał, podobne ideały widziałem po 550-600 zł i to baaaardzo rzadko (dość trudno kupić zestaw aby i klocki i papiery i pudełko były w doskonałym stanie). Mam wrażenie, że zestaw został naprawdę raz złożony, potem spakowany i leżał sobie w kartonie te 19 lat:) Więc myślę, że jeżeli komuś zależy na doskonałym stanie zarówno pudełka, papierów i klocków to taniej trudno. Na ebay'u coś można wyrwać, ale bez kontaktów i taniego transportu, to cóż, koszty przesyłki pożerają oszczędności...

Co do piłowania klocków to na pewno tego nie zrobię:) Montaż raczej dokładny, gdybym pominął Black-Plate 1x1 round, to wieża by się chyba wcale nie kręciła (sprawdzałem to czy można pominąć, wtedy zębatka, tudzież jej boczna część wchodzi między study i się blokuje zdolność obrotu axla z zębatką, można co prawda przesunąć zębatkę w górę, ale wszystko się będzie przewracać i potem będzie problem z "przewleczeniem" axla kotwiczącego wieżę z obrotnicą. Więc tu na pewno nie, można chyba jedynie węże bardziej przemyśleć aby w czasie obrotu stawiały jak najmniejszy opór.

Cóż, model naprawdę, robi wrażenie i dziś, możemy żałować, że nie mieliśmy go w roku '92, ale wtedy kosztował naprawdę majątek, to był niemal wybór między LEGO a prawdziwym samochodem:)
 
 
 
Seba_wse 


Dołączył: 30 Cze 2011
Wpisy: 151
Skąd: Kraina Gryfitów
Wysłany: 2011-07-30, 01:37   

Porozbierałem go dzisiaj dokładnie, wybrałem 2 najlepsze siłowniki podłączyłem je do układu obrotowego, bez podłączenia do zębatek, jeden się wsuwa i jak skończy to drugi się wysuwa, równocześnie tego nie robią, ale to tak ma chyba być, sprzężenie zwrotne-zębatkowe powinno powodować równoczesny ruch obydwu siłowników. Z różnych kombinacji jakie przeprowadziłem (w tym podmiana wężyków itp.) wynika, że mechanizm zębatkowy jest ciasny, gdy kręcę palcami axlem który jest odpowiedzialny za obrót wieży, wyczuwam duży opór, na moje za duży, przez co siłowniki potrzebują dużego powera, chyba by pomógł air tank i dużo kręcenia wieżą, po 1500 obrotach, można tank zdemontować, bo elementy cierne ulegną przytarciu dzięki któremu uzyskamy więcej "luzu" w układnie obrotowym. Jeszcze jedno, opracowałem takie ułożenie węży, że praktycznie się nie plączą podczas obrotu, lepiej się już nie da:)
Gdy chwilę kompresor popracuje na wszystkich przełącznikach w neutralnym ustawieniu gdy nastawimy na obrót, przez chwilę wieża dość żwawo się obraca, aby po chwili przejść w tryb obrotu "skokowego" :] Sołłł duży opór, więcej powera...
 
 
 
angelz 


Wiek: 37
Dołączył: 13 Kwi 2010
Wpisy: 32
Skąd: Kraków
Wysłany: 2011-07-31, 21:40   

Seba_wse napisał/a:
mechanizm zębatkowy jest ciasny, gdy kręcę palcami axlem który jest odpowiedzialny za obrót wieży, wyczuwam duży opór


Sprawdziłem przed chwilą - w moim modelu chodzi lekko, zatem to może być przyczyną. W takim razie spróbuj inną zębatkę albo inne gear rack jeśli posiadasz.
 
 
 
Seba_wse 


Dołączył: 30 Cze 2011
Wpisy: 151
Skąd: Kraina Gryfitów
Wysłany: 2011-08-01, 14:15   

Być może przy "niewyrobionych" zębatkach i "rack'ach" jest ciasno, a jak układ popracuję to się "ząbki" pościerają lekko i chodzą już luźno, coś pokombinuję, zębatki mam z tego zestawu, drugi Technic jaki posiadam ma tylko jednego gear rack'a a zębatki większe i mniejsze tylko... ale pokombinuję. Siłowniki są mocne, ale powierze ma za małą moc, kombinowałem z dłuższym wężykiem, aby "upchnąć" więcej powierza - było minimalnie lepiej. Widziałem na youtube jak pracuje wieża z airtankiem, jest po prostu zarąbiście, ale nie wiem, czy to zasługa airtanka, czy też był "luz" na zębatkach.

...

Sprawdziłem jeszcze raz i udało mi się nieco poprawić, jest już całkiem zadowalająco.
Usunąłem spod "prowadnic" z gera rack'ami szare plate'y 1x2 po których mają się prowadnice ślizgać, ale jest dość ciasno i gdy układ pracuje ma tendencje do lekkiego klinowania się, po usunięciu tych dolnych płytek jest luźniej. Tylko, że nie musiałbym tego robić gdyby... pompka miała większą wydajność...
Podpiąłem do układu pneumatycznego ręczną pompkę i wieża obraca się aż miło, czyli układ wężowy jest ok, tylko pompka pod kompresorem działa niewydajnie, czyli albo jest nieszczelna i na 1 siłownik daje radę, ale jak są dwa zespolone to już nie daje rady. Ewentualnie mała moc baterii nie wytwarza odpowiednio wysokich obrotów silnika. Jestem na etapie poszukiwania ładowarki do akumulatorów na >= 6 szt. Wtedy sprawdzę aku naładowane na full, czy pompka daje radę.

Jest sposób na zwiększenie wydajności pompki? (jakieś uszczelnienie itp? czy trzeba po prostu wymienić na tego samego typu ale sprawniejszą, mniej zużytą, tudzież nowszego typu?)
Ostatnio zmieniony przez Seba_wse 2011-08-01, 23:59, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Filus 


Wiek: 32
Dołączył: 08 Sie 2010
Wpisy: 588
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2012-02-22, 17:54   

Pozwolę sobie odkopać temat.

Seba_wse napisał/a:
(jakieś uszczelnienie itp? czy trzeba po prostu wymienić na tego samego typu ale sprawniejszą, mniej zużytą, tudzież nowszego typu?)


Nowego typu Ci nie wejdzie, bo jest dłuższa o pół studa. Chyba, że przerobisz też mocowanie.

Piszę tutaj, ponieważ nikt jeszcze słowa nie napisał o alternatywnym modelu. Sam od zawsze marzyłem, by go zobaczyć, bo model główny 8868 widziałem w akcji u kolegi, kiedy to model miał może 3 lata (rok 1996 chyba), więc specjalnie nie byłem ciekaw jego działania. Zagadką zostawał model B, którego widziałem tylko na obrazkach instrukcji, ale nigdy nie w akcji. Jako, że mam teraz trochę więcej wolnego czasu, a klocków mi od czasu, gdy żal mi zadek ściskał na widok klocków kolegi znacznie przybyło, toteż postanowiłem sprawdzić, jak to cudo się sprawuje w akcji.

Zbudowałem model alternatywny i pierwszy zgrzyt, ramię nie ma zamiaru się opuścić. Kombinowałem jak koń pod górę. Gruntowne testy pozwoliły stwierdzić, siłowniki są zaśniedziałe. Szybka wymiana na najnowsze (z U400), działa;). Teraz pytanie, jak to się sprawuje? Pięknie. Pierwszy raz widzę, jak sprytnie została użyta pneumatyka, by wykonać sekwencję czynności bez pomocy ludzkich rąk. Po załączeniu silnika (ja swoją ciężarówkę do PFów dostosowałem) realizowana jest automatycznie sekwencja:
1. Zaciskania chwytaka,
2. Podnoszenie ramienia,
3. Otwieranie chwytaka,
4. Opuszczanie ramienia do punktu wyjścia.

Strasznie mi się ten bajer podoba, więc zdecydowanie brawa za taki pomysł na wykorzystanie sporej ilości pneumatyki.

Co jeszcze jest warte odnotowania. Ciekawie rozwiązano zwrotnice obu skrętnych osi, ich konstrukcja jest inna, niż to co jest w głównym modelu. Jeżdżenie modelem to poezja, sunie gładko, a kręcenie kogutem jest prawie pozbawione oporów. Jedynie za duża redukcja przełożenia powoduje, że by skręcić na maksa potrzeba więcej, niż zwykle się nakręcić. Nieco ponad pół obrotu, co podczas zabawy powoduje mały dyskomfort. Rzuca się w oczy jeszcze jedna wada. Auto wyraźnie dzieli się na dwa fragmenty. Przód z kabiną i ramieniem, oraz tył z paką i kompresorem. Połączenie obu fragmentów w całość realizowane jest tylko przez dwie belki, przez co przenosząc autko w powietrzy pojawia się obawa o złamanie go wpół. Innym problemem (ale to już czepianie się na siłę) jest strasznie powolne pompowanie. Wykonanie całego cyklu to ponad 3 minuty od załączenia silnika. Dla jednych będzie to plus, bo powolne działanie układu zbliża go do realnych maszyn. Dla mnie jednak to niewielka, bo niewielka, ale jednak wada. Faktem jest, że być może sam sobie też nieco to zgotowałem, bo nie przycinałem węży na miarę, tylko stosowałem te co miałem już przycięte (średnio po 2 - 4 cm dłuższe, niż te z instrukcji), ale nawet jeżeli to wydłuża cykl o 30 sekund, to i tak oryginał też prędkością działania nie powala. Chyba, że stary silnik z zestawu 8720 kręci się szybciej, niż ten z PF.

Mimo wszystko polecam posiadaczom 8868 zbudowanie alternatywy. Zabawka to oryginalna i mimo wszystko bawialna. Tylko dwa punkty obsługi (batbox i kogut do skrętu), a ile bajerów;).

PS. Chłopaki, jeżeli macie problemy ze starymi siłownikami, to polecam WD40, po nasmarowaniu stare siłowniki, które wymieniłem na te z Unimoga sprawują się lepiej, niż te nowe;).

Pozdrawiam. F.
Ostatnio zmieniony przez 2012-02-22, 19:23, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
3dom 
Adminus Emeritus


Wiek: 34
Dołączył: 18 Kwi 2011
Wpisy: 5646
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-02-22, 19:21   

Wszystko fajnie ale skoro narobiłeś smaku opisem to teraz poprosimy zdjęcia. Najlepiej w pakiecie z filmem ;)
_________________
...na mieście już ćwierkają wróble... 🐦🐦🐦
nisiia napisał/a:
SMAŻ SIĘ W PIEKLE ZA TE POSPINANE PLEJTY!!!!!!!!
 
 
 
Filus 


Wiek: 32
Dołączył: 08 Sie 2010
Wpisy: 588
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2012-02-22, 20:22   

Co prawda nie miałem tego w planie, by robić film i zdjęcia, ale w sumie czemu nie. Postaram się to w najbliższym czasie co nieco w tym kierunku zrobić. Swoją drogą w ten sposób sobie cały czas odraczam moment, na prezentację MOCa, to już trwa od połowy stycznia;p.
Ostatnio zmieniony przez Filus 2012-02-22, 20:23, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
 
Bricksley 


Wiek: 29
Dołączył: 30 Mar 2005
Wpisy: 194
Skąd: Stalowa Wola
Wysłany: 2012-02-22, 20:58   

Filus napisał/a:
Chyba, że stary silnik z zestawu 8720 kręci się szybciej, niż ten z PF.

Stara kostka wyciąga 4000rpm, XL 240rpm, a Mka coś koło 340rpm oile dobrze pamiętam. Więc różnica niemała jest.
_________________
Pozdrawiam :)
 
 
 
blizzard 


Wiek: 31
Dołączył: 04 Paź 2011
Wpisy: 820
Skąd: Poznań
Wysłany: 2012-02-22, 21:11   

4000 czy 400?

@down
O.o
mam taki na chacie, jutro podłączam i sprawdzam
Ostatnio zmieniony przez blizzard 2012-02-22, 21:16, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
 
Backbone 

Wiek: 33
Dołączył: 06 Gru 2009
Wpisy: 665
Skąd: Doncaster
Wysłany: 2012-02-22, 21:15   

Cytat:
Stara kostka wyciąga 4000rpm, XL 240rpm, a Mka coś koło 340rpm oile dobrze pamiętam. Więc różnica niemała jest.


Stary silnik 5x4 study, ma prędkość około 4100 rpm. XL 220 a M 405.

http://www.philohome.com/motors/motorcomp.htm
Ostatnio zmieniony przez Backbone 2012-02-22, 21:15, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Filus 


Wiek: 32
Dołączył: 08 Sie 2010
Wpisy: 588
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2012-02-23, 15:49   

Cytat:
Stary silnik 5x4 study, ma prędkość około 4100 rpm. XL 220 a M 405.


Wniosek z tego taki, że cały cykl na tym starszym silniku zamykał się w góra 20 sekundach, a nie, tak jak u mnie na Mce w 3 minutach...

Zrobiłem parę fotek, chciałem też zrobić film, ale coś nie chce się zgrać na dysk twardy z aparatu. Pokombinuję jeszcze, najwyżej będę nagrywał krótsze filmy, skoro ~6 minutowe to za dużo.

Galeria
 
 
 
M_longer 
VIP


Wiek: 32
Dołączył: 29 Wrz 2007
Wpisy: 5374
Skąd: Lubin
Wysłany: 2012-02-23, 17:18   

Filus napisał/a:
Pokombinuję jeszcze, najwyżej będę nagrywał krótsze filmy, skoro ~6 minutowe to za dużo.

Prezentacje dużo bardziej skomplikowanych MOCy są przeważnie krótsze niż 6minut :))
Filus napisał/a:
Wniosek z tego taki, że cały cykl na tym starszym silniku zamykał się w góra 20 sekundach, a nie, tak jak u mnie na Mce w 3 minutach...

Pomiar wykonano z airtankiem wpiętym w układ czy bez? Bo jeśli był wpięty, to się nie dziw że to tyle trwało.
_________________
m1longer.com
 
 
 
Filus 


Wiek: 32
Dołączył: 08 Sie 2010
Wpisy: 588
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2012-02-23, 18:14   

M_longer napisał/a:
Prezentacje dużo bardziej skomplikowanych MOCy są przeważnie krótsze niż 6minut :))


Tutaj chodzi mi o to, że aparatem nagrałem 2 pełne cykle. W WMM planowałem to przyśpieszyć. Ale nagrany film na aparacie (dwa podejścia: HD (1 GB) i w 640x480 (430 MB) nie chce się zrzucić z niego na dysk twardy. Nie mam pojęcia dlaczego nie chce ze mną to ustrojstwo współpracować...

M_longer napisał/a:
Pomiar wykonano z airtankiem wpiętym w układ czy bez? Bo jeśli był wpięty, to się nie dziw że to tyle trwało.


Jakbyś się przyjrzał zdjęciom to zauważyłbyś, że airtank nie jest do niczego podłączony. W oryginale znajdowała się tam bania zbudowana z kilkunastu klocków. Jako, że takowych nie posiadam (zwłaszcza tych bardziej "systemowych") toteż obszedłem problem dając airtanka;). Czyli układ jest taki, jak w oryginale. Jest ta sama pompka, przełożenie też, z tym, że w pierwowzorze napęd na pompkę był za pomocą halfbushy i kół pasowych, u mnie jest to z8,z8, z24, więc, jeżeli dobrze wnioskuję, praktycznie takie samo przełożenie, tyle, że inaczej rozwiązane. No i zamiast silnika 4x5 jest Mka. Do tego wężyki są trochę dłuższe. Sumarycznie może o jakieś 15 cm cały układ jest wydłużony względem oryginału.
Ostatnio zmieniony przez Filus 2012-02-23, 18:15, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
tybort 


Wiek: 33
Dołączył: 23 Mar 2011
Wpisy: 173
Skąd: aktualnie z Krakowa
Wysłany: 2012-02-25, 23:33   

Filus napisał/a:
Cytat:
Stary silnik 5x4 study, ma prędkość około 4100 rpm. XL 220 a M 405.
Wniosek z tego taki, że cały cykl na tym starszym silniku zamykał się w góra 20 sekundach, a nie, tak jak u mnie na Mce w 3 minutach...Galeria

A to chyba nie jest aż takie proste. Stara kostka to był zwykły silniczek DC włożony bez niczego w plastikową obudowę podczas gdy PFy mają wewnętrzną redukcję (i w ogóle są chyba trochę lepsze), a więc istotnie większy moment. Jeśli więc podłączymy oba silniki do takiej samej konstrukcji to x razy szybszy z nich wcale nie musi napędzać układu x razy szybciej.
 
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0,148 sekundy. Zapytań do SQL: 10