Forum LUGPOL Strona Główna Forum LUGPOL
www.lugpol.pl

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
[MOC] [MOC]Ucieczka z Wolf Insel
Autor Wiadomość
V1 
VIP


Wiek: 48
Dołączył: 07 Kwi 2007
Wpisy: 2532
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-04-12, 17:27   [MOC] [MOC]Ucieczka z Wolf Insel

YEEEEEAAH!!! Zdążyłem!

Treść zadania:
Cytat:
Do wyboru sa dwa zadania.

Zadanie 4.1 - Ucieczka z wiezienia
Sledztwo prowadzone przez policje po ostatniej robocie doprowadzilo do aresztowania jednego z czlonkow druzyny. Szef nigdy nie zostawia swoich ludzi w potrzebie (szczegolnie jesli moga sypac). Organizujecie ucieczke z wiezienia.
Premia za wykonanie zadania: 400,000 LUG

Zadanie 4.2 – Zakladnicy
W czasie ostatniej roboty cos poszlo nie tak i musieliscie wziac zakladnikow. Musicie sie wyplatac z tej afery. Czas gra role!
Premia za wykonanie zadania: 300,000 LUG

Termin prezentacji MOCy: Niedziela 13.04, godz 22.00


Odbicie Kosiarza z WOLF INSEL !!!!

W ciągu dwóch dni od Reichsmuseum wróciliśmy do domu wszyscy oprócz jednego...
Zwinęli Kosiarza... Na dworcu, przez głupi przypadek. Wdał się w bójkę z kilkoma skinheadami, którzy wrzeszczeli jakieś faszystowskie hasła. On jest czuły na tym punkcie i prostymi, żołnierskimi słowami zażądał, żeby przestali. Kiedy było już prawie po wszystkim - wszystkich dziewięciu leżało zmasakrowanych na chodniku - zjawiły się gliny. Otoczyli Kosę wianuszkiem sześciu luf.
Na komisariacie odkryli że jest poszukiwany za parę akcji tu i ówdzie. Powiązali go również z naszym ostatnim skokiem. Jasne że na wszystko nie mieli dowodów, ale to co mieli wystarczyło żeby mu dać 6 i pół roku.
Wywieźli go na północ. Na lodowatą Wolf Insel.


To betonowy bunkier na maleńkiej, skalistej wysepce, otoczonej bezkresnym, lodowatym morzem. Jak w niemal każdym filmie na temat ucieczki.
Nein, nein, nein, nie pozwolimy mu na tak długi urlop.
W międzyczasie do naszego Zakonu dołączyło trzech kolesi - Rambo, który wraz z Kosiarzem służył w komandosach Legii Cudzoziemskiej, Fakir, który potrafi spreparować dowolny papier nie do odróżnienia przez ekspertów, oraz młody, ambitny adwokat, który został ochrzczony - jakżeby inaczej - Papuga.


DZIEŃ 1

Pierwszym tematem było zdobycie planów i zdjęć więzienia Wolf Insel. Hades szybko sobie z tym poradził - znalazł na jednym z niemieckich internetowych serwerów rządowych.

Na dachu jest maszt radiowy z mnóstwem anten. Hades mówi, że ten typ radaru wykrywa prawie wszystko co się unosi na wodzie. Naszą nadzieją pozostaje to 'prawie'.


DZIEŃ 2



DZIEŃ 3

Z analizy planów wyszło, że pomieszczenia dla więźniów są oddzielone od podziemi (i kanalizacji) kilkoma stalowymi grodziami, diabli wiedzą jak i kiedy otwieranymi. Czyli pierwszy pomysł - ucieczka przez odpływ - wziął w łeb.

Wszystkie okna są zakratowane. Na tyle solidnie, że nie ma szans na przecięcie, przepalenie, czy bezszelestne wysadzenie. Jedyne miejsce, gdzie można wyjść to... dach??? Przecież zejść stamtąd będzie jeszcze gorzej...
A jeżeli już to którędy na ten cholerny dach??

DZIEŃ 4

Potrzebujemy wtyki. Papuga łatwo nawiązuje kontakty - zaczął rozpracowywać pracowników pierdla, z którymi ma kontakt podczas widzeń.

DZIEŃ 5

Na dach prawdopodobnie można się przedostać kanałami wentylacyjnymi.
W końcu klimatyzatory zawsze się montuje na dachu. Wg planów średnica głównych ciągów liczy niemal 2 metry - człowiek się zmieści.

DZIEŃ 7

Jeden z klawiszy wydaje się idealny do naszych celów. Lars, oprócz tego, że nie pali, nie pije, i nie chodzi na panienki, wręcz pasjami uwielbia biały proszek. Kiedyś sprzedawaliśmy 'Oddech Boga' - mieszankę naszej roboty, która szybko stała się sławna w Polsce, jak również we wszystkich sąsiednich krajach. Przestaliśmy go rozprowadzać, bo zmieniliśmy profil działalności - nie ma nic gorszego niż nabrać rutyny.

DZIEŃ 9

Firana zdobył taki sam radar - RadioWare 900. Okazuje się że to model ze średniej półki. Rozbiliśmy obóz w rezerwacie na sąsiedniej wyspie i zaczęliśmy go testować.
Kiedy Papuga wspomniał o 'Oddechu Boga', maleńkie, czerwone, chore źrenice Larsa nabrały blasku. Musiał mieć niezłą depresję, jak wstrzymaliśmy dostawy na rynek :) Umówili się na następny wieczór na strzała.

DZIEŃ 11



DZIEŃ 12

W zamian za regularne dostawy Lars stał się najgorętszym przyjacielem Papugi i Kosiarza, i wyświadcza nam drobne przysługi.

DZIEŃ 13


Pechowy? I tak, i nie.
Najpierw dobra wiadomość - radar od 4 stopni Beauforta nie wykrywa kajaków, materaców, i niewielkich pontonów. Zatem zaopatrzyliśmy się w takowy. Bierze max. 3 osoby i przy silnej fali jest niewidoczny dla radaru.
Zła wiadomość jest taka, że na zdjęciach, jakie zrobiliśmy z naszego pontonu wyraźnie widać klimatyzatory zamontowane w 3/4 wysokości północnej ściany! Hades pogrzebał po rządowych serwerach i znalazł aktualizację planów więzienia - ciągi faktycznie zostały przekierowane. Czyli szukamy innej drogi...

DZIEŃ 14

Ostatniej nocy pływaliśmy pontonem dookoła wyspy. Chcieliśmy na niej próbnie wylądować, i o mały włos się nie rozpieprzyliśmy o te cholerne ostre skały... Szwaby ze szwabską precyzją wyliczyli moc radaru - nic mniejszego od kutra tam bezpiecznie nie dopłynie.


DZIEŃ 15

Ten mały kwadracik w narożniku wygląda zupełnie jak oznaczenie włazu... Ale czy możemy tam skierować Kosę? A jak znajdzie tam tylko kratkę ściekową? Kto podejmie to ryzyko?
Rambo wpadł na szalony pomysł, że z brzegu (tzn. ze skały) można skoczyć... na spadochronie. Jeżeli się wyczuje silny podmuch i w porę zrobi zryw, to może się udać.
Lecz to tylko droga powrotna.

DZIEŃ 16

Tak, to musi być właz. To musi być właz na dach, bo innych oznaczeń na tym poziomie nie ma.
Właz wychodzi z pomieszczeń gospodarczych. Żeby tam dotrzeć, trzeba mieć trochę więcej swobody niż normalnie. Izba chorych? Tak jest! Podobno tam tak nie pilnują...


DZIEŃ 17

Żeby wyszło naturalnie, Kosa - ku swemu wielkiemu niezadowoleniu - musiał się podłożyć. Sprowokował bójkę przy obiedzie, i zamiast się bronić, dał się przeciwnikowi sponiewierać, w szczególności podkładając prawą rękę. Oczywiście tylko na tyle, na ile było to konieczne, żeby wyglądało wiarygodnie dla lekarza. Dzięki temu zamiast do karceru, przenieśli go na Izbę.
Stamtąd może wychodzić tu i tam, wszak więzień z łapą w gipsie nie stanowi zagrożenia.
Zakładając, że uda mu się dotrzeć do pomieszczenia z włazem - każdą lukę mamy wypełnioną.

DZIEŃ 18


W zamian za pół kilograma białego proszku Lars przymknął oko, kiedy Kosiarz ukrywał przy sobie dwa przedmioty z walizki przyniesionej przez Papugę - zwój liny i nóż z kompasem.
W nocy Rambo popłynął na Wolf Insel. W kombinezonie. A i tak wychłodził się do granic wytrzymałości.

Nie bez kłopotów wdrapał się na górę z dwoma spadochronami w plecaku. Jeden zostawił, a na drugim poszybował w ustalonym kierunku, testując drogę ucieczki. Kermit siedzący w pontonie przechwycił go po kilku minutach od wodowania, więc chociaż z tym nie było problemów.
W tym czasie Nobel podłożył pod przeciwną, południowo-wschodnią stronę wyspy kilka niedużych ładunków wybuchowych. Będzie je odpalał zdalnie, z brzegu, co kilka-kilkanaście minut. W więzieniu zrobi się bajzel, będą szukać przyczyny, i wszystkie siły skoncentrują na naszej przynęcie.


DZIEŃ 19


Około 21:45 Nobel po raz pierwszy wcisnął czerwony przycisk na swoim pilocie. Na huk i drżenie wszyscy strażnicy dostali świra - zaczęli biegać, włączać alarmy, szukać, wyglądać, krzyczeć, telefonować po wsparcie. Kosiarz zgrywając przerażoną sierotę nie niepokojony przez nikogo wydostał się z izby chorych. Wyłamał kilkoro drzwi, aż wreszcie, przy trzecim wybuchu, znalazł się w ustalonym pomieszczeniu. Jasna sprawa, że w suficie była klapa! Zamknięcie nie było problemem.

Wydostał się na dach i omijając wiązki szperaczy dobiegł do krawędzi.

Porozcinał elektryczną siatkę, i zrzucił linę na dół.

Poczekał na kolejny wybuch i zaczął schodzić.

Kiedy był na dole - znalazł plecak zostawiony przez Rambo i zapiął na sobie uprząż.

Byle kogo nie biorą do komandosów - wyczuł rytm podmuchów i - kiedy nastała bezwietrzna chwila - zrobił 2 kroki w przepaść, jednocześnie szarpiąc za uchwyt. Zostało mu może 10 metrów do skał, kiedy wicher uniósł go w górę...

Niestety kiedy wodował - chłopaków nie było w pobliżu i nikt go nie widział w chwili kiedy odcina uprząż i skacze do wody. Nawigacja jest ekstremalnie trudna w takich warunkach. Gdy wreszcie ujrzeli unoszący się na wodzie spadochron, niemal po omacku - metodami starych żeglarzy, biorąc poprawki na dryf - Kermit dopłynął do miejsca, skąd usłyszeli i wypatrzyli jego głowę.

Dziwne że jeszcze miał siłę krzyczeć - był zimny jak lód jak go wciągali do pontonu.


Firana wpadł na genialny pomysł. Wykradliśmy jakieś zmasakrowane zwłoki z kostnicy, ubraliśmy w więzienną piżamę Kosiarza i wrzuciliśmy do wody. Będą mieli doskonały pretekst do szybkiego zakończenia śledztwa. Kto powiedział, że nie można oddać przysługi po śmierci?

Na koniec Fakir przygotował dla Kosiarza nową tożsamość, wraz z jej formalnym potwierdzeniem.

Bo na jakiś czas będzie musiał zmienić skórę. Fakir wykazał się kunsztem - granicę wszyscy przekroczyliśmy bezproblemowo i już wkrótce bawiliśmy się na niesamowicie hucznej imprezie w naszym klubie.

--- KONIEC ---

[ GALERIA ]

1. Szrama - szef - planowanie i organizacja
2. Kosiarz - komandos - ucieczka, czyli: wydostanie się na dach, zejście po linie, skok na spadochronie ze skały
3. Rambo - komandos - dopłynięcie wpław na wyspę, wspinaczka po skale w celu zostawienia tam spadochronu dla Kosiarza, skok na spadochronie ze skały w drodze powrotnej
4. Hades - haker - zdobycie planów więzienia
5. Kermit - kierowanie pontonem i nawigacja na morzu
6. Papuga - adwokat - adwokat Kosiarza, przekazywanie informacji i przedmiotów podczas widzeń
7. Nobel - saper - podłożenie i detonacja ładunków wybuchowych w celu odwrócenia uwagi strażników
8. Firana - fixer - załatwił ładunki wybuchowe, radar do testów i zwłoki,
9. Fakir - fałszerz - załatwił nowe dokumenty Kosiarzowi
_________________
\/1 ______________
Ostatnio zmieniony przez V1 2010-10-19, 21:43, w całości zmieniany 6 razy  
 
 
 
kris kelvin
[Usunięty]

Wysłany: 2008-04-12, 19:15   

Genialne jak zwykle, co tu się rozpisywać.
Ale bunkrem to bym tego nie nazwał :D
 
 
 
ImpreSariO 


Wiek: 32
Dołączył: 24 Lut 2007
Wpisy: 578
Skąd: Wrocław, Wysoka
Wysłany: 2008-04-12, 19:17   

Nie no Prison Break się chowa =] Nie wiem czy ty się starasz przebić za każdym razem samego siebie ale wychodzi ci to perfekcyjnie. Krata z siatki w wentylatorze, kibel w którym brakuje tylko osikanych ścian czy użycie diamentu w odwróconym położeniu jako woreczka z dragami to mistrzostwo. Historia zdecydowanie lepsza od tej z zbroją choć tamta też była na wysokim poziomie. Jedyne do czego się przyczepie to do samego więzienia. Trochę takie za wąskie. Domyślam się że to tylko fragment ale ciekawiej i realistyczniej by wyglądało gdybyś poszerzył to o drugie tyle. Brawo! Czekam na to co pokażesz w dwóch ostatnich etapach.
 
 
 
crises
[Usunięty]

Wysłany: 2008-04-12, 20:56   

No cóż., rewelka. O kunszcie budowli to juz nawet nie warto pisać - wysoki poziom, tak jak zwykle. Świetne ujęcia zdjęć, a to przez kraty do wnętrza celi najlepsze. Historia chyba najciekawsza ze wszystkich.
Chyba przebiłeś mnie w liczbie scenek w jednym etapie :-) Masz chłopie talent, nie ma co.
 
 
 
V1 
VIP


Wiek: 48
Dołączył: 07 Kwi 2007
Wpisy: 2532
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-04-12, 20:59   

No za wąskie... sam też bym chciał szersze, ale postanowiłem zbudować to jako winietkę, jako wąski segment ściany, i tym samym podkreślić jego wysokość. O tyle niedobrze, że nie mam wystarczająco szerokiego kąta w aparacie :) I nie mam więcej szarych klocków. Budowałem wszystkie scenki naraz, potem trzaskałem zdjęcia wszystkiemu kolejno. Gdybym resztę zburzył, to może by wystarczyło, ale z kolei dla poszerzenia skały musiałbym zburzyć skałę spod Wieży Braci, a nie chcę :)

Strasznie mnie podjarał temat tego etapu, wielka szkoda że Nexus nie dał dłuższego czasu, np. miesiąca na najciekawszy z gangsterskich tematów, bo można by było przemyśleć scenariusz i zrobić coś naprawdę super, a tak nie zdążyłem zbudować ani spadochronu, ani 'składanego' pontonu zamiast gotowego, a można by jeszcze pokazać kilka cel obok siebie i zbuntowanych więźniów walących kubkami w kraty i biegających strażników..., ucieczkę na rympał jak w Urodzonych Mordercach, w koszu z brudną bielizną jak w 'Runaway train', w (plastikowym) worku jak w Monte Christo, w śmieciach jak nie pamiętam w czym, jako trup w Spygame, podkop i rozwalanie rury kanalizacyjnej jak w Shawshank, odbijanie z konwoju jak np. w 'Akcji pod Arsenałem' :)
(i cztery wentylatory zamiast jednego, itd. :)

(Terminu 'bunkier' [nad]uzyłem umownie, dla wielkiego betonowego budynku)
_________________
\/1 ______________
 
 
 
spacelord 

Wiek: 40
Dołączył: 21 Cze 2007
Wpisy: 920
Skąd: Kraków
Wysłany: 2008-04-13, 00:08   

No znowu bardzo udana praca... widać że dobrze czujesz się w tych tematach (gangsterzy itp)... Wieża robi wrażenie, skały też ciekawe - całość wygląda okazale :)
WC fajne :) Z workiem faktycznie ciekawy pomysł...

tekst jak zwykle później przeczytam, o tej porze nie mam siły na tyle tekstu ;)
 
 
 
Jantin 


Wiek: 29
Dołączył: 23 Sie 2006
Wpisy: 473
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-04-13, 09:28   

Przede wszystkim: Kibel uber alles!!
Naprawdę doskonałe, czuć klimat, wszystkie wnętrza pasują i do siebie, i do wieży, która wygląda tak z lekka surrealistycznie. Wcale nie jest za wąska. I historyjka - choć dość długa czyta się przyjemnie, i wygodnie, dzięki podziałowi na dni (nie jednolity blok tekstu). Prawdopodobnie mój głos ;)
 
 
 
szarikm 
Adminus Emeritus


Wiek: 36
Dołączył: 03 Lis 2005
Wpisy: 1294
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 2008-04-13, 11:59   

Dobry z Ciebie bajko-pisarz, V1 :) nie ma co :)

Kibelek z taśmą życia - ekstra!
_________________
szarikm
FAQ początkującego AFOLa
 
 
 
Benny 


Wiek: 30
Dołączył: 22 Mar 2008
Wpisy: 230
Skąd: Będzin
Wysłany: 2008-04-13, 12:02   

Jak zawsze moc wspaniałych detali i zgrabnie opowiedziana historia ;)

jak wyżej - kibel, ogólny wygląd celi i woreczek z diamentu (przyznaję, w życiu bym na to nie wpadł) są kapitalne.
 
 
 
Misterzumbi 
Zasłużony


Wiek: 40
Dołączył: 20 Cze 2006
Wpisy: 1449
Skąd: z piekła
Wysłany: 2008-04-13, 18:19   

Bardzo lubie czytac te twoje opowiastki. Trzymasz klimat Panie Vaueins. Klockowe wytwory jak zwykle wspaniale. Moze tak na przyszlosc maly pomysl. Jak opowiadasz taka historyjke, czemu nie zbudowac wiezienia w mikroskali? I tylko zbudowac detale dla "shotow" z bliska?
_________________
Maciej Drwięga napisał/a:
czas naświetlania zdjęcia nie ma wpływu na przezroczystość Jeraca.


kris kelvin napisał/a:
Boże chroń Lugpol.
 
 
 
Hazar
[Usunięty]

Wysłany: 2008-04-16, 23:43   

Ogólnie b. fajne, ale detale po prostu miażdżą, wyżej wymieniony woreczek z diamentu, ubikacja i w ogóle wyposażenie więzienia powalają. Do tego wszystkiego dobrze i pomysłowo zrobione zdjęcia (niska głębia ostrości zwiększa jeszcze wrażenie ogromnej wysokości). Faktycznie szkoda tylko, ze nie ma nigdzie spadochronu.
 
 
 
Andzia 
Town & Trains, Western


Wiek: 41
Dołączyła: 21 Sty 2008
Wpisy: 286
Skąd: Toruń / Szkocja (obecnie)
Wysłany: 2008-04-21, 12:44   

Będzie krótko i na temat - masz talent! Respect :)
 
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0,052 sekundy. Zapytań do SQL: 9