Forum LUGPOL Strona Główna Forum LUGPOL
www.lugpol.pl

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
[MOC] Morska 4
Autor Wiadomość
V1 
VIP


Wiek: 48
Dołączył: 07 Kwi 2007
Wpisy: 2532
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-08-28, 23:34   [MOC] Morska 4

Dzień dobry!

Przedstawiam kamieniczkę zbudowaną do Gdyni. Choć w końcu stała osobno.
Kilka patentów pochodzi z pierwszej, jaką zbudowałem. Nie miałem czasu na wymyślanie niczego nowego - zacząłem ją budować ok. 10 dni przed Gdynią.






(Gra w gumę i fikołki na trzepaku plasują to raczej w 'oddechu historii' niestety.)



Patent na rynnę (technic piny na flexie) - Maciek Drwięga.

[ Galeria - widoki ogólne ]
[ Galeria - widoki szczegółowe ]
_________________
\/1 ______________
Ostatnio zmieniony przez V1 2009-09-09, 19:23, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
 
lugomina 
V-miss Recenzji Krulowa Klocy


Wiek: 43
Dołączyła: 05 Sie 2007
Wpisy: 733
Skąd: fawela wielkomiejska
Wysłany: 2009-08-29, 00:14   

PO - E - ZJA!!

Co z tego ze "stare patenty"??? Klasyk normalnie, gra mistrzowska na wczesniej uczulonych strunach ;)

Ta dziatwa.. ten TRZEPAK.. kazdy detalik dopracowany. Front kamienicy z tymi ozdobami typowymi nad oknami, ta antena satelitarna :) Domofon z kropeczkami :)

No wprost naogladac sie nie moge. Dziekuje Ci V1 (jak ta laska co pisala listy do Omo kiedys;)
_________________
Cierpię na Dark Age Light - nie mam siły, nie buduję, ledwo tylko coś kupuję i na razie chowam do szafy. Lego daj pani.
 
 
 
zgrredek 
Pan Narrans


Wiek: 57
Dołączył: 10 Gru 2007
Wpisy: 2259
Skąd: Ankh-Morpork
Wysłany: 2009-08-29, 07:30   

Bałem się, że jak dowieziesz kamieniczkę do domu w takim proszku w jakim przywiozłeś ją do Gdyni to nie będzie chciało Ci się jej znów składać.
V1 napisał/a:
Choć w końcu stała osobno.
I bardzo dobrze, bo postawienie jej z innymi kamieniczkami nie pozwoliłoby zwiedzającym oglądać jej z każdej strony. A jest co oglądać. Choć naoglądałem się jej w Gdyni, bo akurat była w moim rewirze patrolowym to i tak kilka rzeczy mi umknęło; żarówka w lampie, wycieraczka, klamka z zęba, faktura drzwi. Już w Gdyni zachwycałem się grą w gumę, niebieskimi izolatorami, piłką na dachu i porzuconym misiem. Świetny patent na dach.
Gra w gumę i szklane niebieskie izolatory zalatują komuną, a antena satelitarna i klimatyzatory to czasy późniejsze. Ale to nieistotne drobiazgi.
_________________
Dobby's shop
 
 
 
Filozof 


Wiek: 28
Dołączył: 16 Maj 2009
Wpisy: 231
Skąd: Poznań
Wysłany: 2009-08-29, 09:47   

Ja w całej pracy najbardziej uwielbiam dach!
Na 100% będę go musiał pożyczyć ;)
Mnogość detali poraża...
Przypadkowo zahaczyłem w Gdynii o tą budkę na dachu, na szczęście udało mi się ją poskładać (przy czyjejś pomocy ;D)
Jedna z moich ulubionych prac w Gdynii!
 
 
 
aro_kal 
Arek

Wiek: 40
Dołączył: 07 Lut 2006
Wpisy: 436
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-08-29, 10:35   

Wiesz, że to nie moja działka, ale robię to (znaczy piszę) dlatego, że opublikowałeś w krótkim czasie tak wiele ładnych prac. Nie ma co - świetny powrót do życia. Już myślałem, że sobie pióra wkręciłeś w łańcuch i do klocków już nie powrócisz.

Szalenie mi się podoba ten cały ruch, życie jakie wokół kamienicy się dzieje. Czuć, że to stary budynek, zamieszkany przez ludzi w różnym wieku, nie zajmujących się tylko pracą i spaniem, ewentualnie odwiedzinami "łojców" co każdą sobotę. Ja właśnie z czegoś takiego się wywodzę. Bawiliśmy się na trzepaku, rysowaliśmy strzałki na chodnikach by bawić się podchody, graliśmy w kapsle (trasówkę i zbijaka), ganialiśmy w berka, chowanego, a jak koledzy nie widzieli to potrafiliśmy się nawet dołączyć się do gry w gumę z dziewczynami. To oczywiście były dodatki, bo Bóg nam dał boisko obok domu (dziś stoi tu wspaniały i kunsztowny budynek, składający się z brył podobnych do prostopadłościanu, zamieszkany przez ludzi, których twarzy nie znamy, bo ich jedyna bytność w tym miejscu kończy się na przejściu z samochodu w podziemnym garażu do windy). Łezka się w oku zakręciła. Do tego stopnia, że chyba nauczę moją siostrę grać w gumę. Dziś dzieci bawią się komórami i innymi badziewiami. Nie widzą żadnej magii w zwykłym patyku. Nie wiedzą co to oranżada, ptyś, jabłka z drzewa, a nie ze sklepu. Ech, bida...
_________________

 
 
 
 
Hezar 

Wiek: 39
Dołączył: 29 Sie 2016
Wpisy: 933
Skąd: Oberschlesien
Wysłany: 2009-08-29, 18:30   

lugomina napisał/a:
wprost naogladac sie nie moge

"Święte" słowa...

Również i dla mnie ta praca to absolutna rewelacja!
Trudno byłoby zliczyć wszystkie "ach" i "och", toteż po prostu dam sobie spokój z wyliczaniem, bo podoba mi się tu dosłownie wszystko.
Ja już mam murowanego faworyta na "MOC Miesiąca", a Wy?

Pozdrawiam (:
 
 
 
makorol 


Wiek: 27
Dołączył: 20 Lis 2004
Wpisy: 666
Skąd: Bystrzyca / Wrocław
Wysłany: 2009-08-29, 19:28   

Łał....
Tyle szczegółów, że dech zapiera. Nawet domofon jest ! Kurcze, świetna praca, fajnie, ze znowu budujesz.
_________________
Pozdrawiam, Makorol.
 
 
 
 
szarikm 
Adminus Emeritus


Wiek: 36
Dołączył: 03 Lis 2005
Wpisy: 1294
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 2009-08-29, 20:22   

lugomina napisał/a:
Ta dziatwa.. ten TRZEPAK.. kazdy detalik dopracowany. Front kamienicy z tymi ozdobami typowymi nad oknami, ta antena satelitarna :) Domofon z kropeczkami :)
o tak....

V1 napisał/a:
(Gra w gumę i fikołki na trzepaku plasują to raczej w 'oddechu historii' niestety.)
Ej! aż takimi dinozaurami nie jesteśmy! :)
_________________
szarikm
FAQ początkującego AFOLa
 
 
 
dzulian 


Wiek: 38
Dołączył: 02 Sty 2008
Wpisy: 105
Skąd: Chełm
Wysłany: 2009-08-29, 20:26   

Praca jak zwykle na bardzo wysokim poziomie
Co tu dużo gadać detale jak zwykle pierwsza klasa i pomysłowość też na bardzo wysokim poziomie.
Pozdrawiam
_________________
Nie wiem co się tworzy :( a po drugie nie mam kasy:) A po pierwsze mam drugiego SYNKA
 
 
 
lolas
[Usunięty]

Wysłany: 2009-08-29, 23:17   

Przegladajac pierwsze zdjecia z Gdyni zobaczylem te kamieniczke i od razu wiedzialem kto jest autorem. Taka ilosc detali i niekonwencjonalnych rozwiazan nie pozostawiala watpliwosci ;-)
 
 
 
V1 
VIP


Wiek: 48
Dołączył: 07 Kwi 2007
Wpisy: 2532
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-08-30, 12:43   

Bardzo dziękuję za tak pozytywne odpowiedzi.

Zapomniałem dopisać - patent na rynnę ściągnięty od Maćka Drwięgi.

Zgredek - tak, pomieszane, ale tak bywa, jeśli nie w W-wie, bo się nie przyglądałem, to na pewno na południu Polski. Zresztą klimatyzatory to pierwsza rzecz, która m iprzyszła do głowy, żeby czymś zapełnić boczną elewację, i po prostu musiały tam się znaleźć :)

Szarik - no nie wiem, od ok.1990 roku ani razu nie widziałem dziewczyn grających w gumę. Chyba że źle patrzyłem, bo ta akurat gra niespecjalnie mnie kręci :)

Lugomina - ten domofon sprawił mi w sumie najwięcej roboty, bo koniecznie miał się mieścić w ścianie o grubości 2 dinksów, żeby z drugiej strony było gładko. A w sumie niepotrzebnie.

Aro - ale nie wszystkie dzieci tak mają, potrafią i dzisiaj bawić się czymkolwiek, i mieć mnóstwo dziwnych pomysłów. Oczywiście jak się je wcześniej skutecznie przegoni sprzed telewizora :)
Czy oranżady i ptysia trzeba aż tak żałować? Co do jabłek - faktycznie, słyszałem że od paru lat np. antonówki i papierówki wymarły - nikt ich nie hoduje, bo to nieopłacalne.
_________________
\/1 ______________
 
 
 
zgrredek 
Pan Narrans


Wiek: 57
Dołączył: 10 Gru 2007
Wpisy: 2259
Skąd: Ankh-Morpork
Wysłany: 2009-08-30, 13:10   

V1 napisał/a:
antonówki i papierówki wymarły
I kosztele... <wzdycha pragnąc przywołać w pamięci ich smak i zapach>
_________________
Dobby's shop
 
 
 
Mikolaj 


Wiek: 27
Dołączył: 02 Lut 2008
Wpisy: 1044
Skąd: Międzychód
Wysłany: 2009-08-30, 13:30   

zgrredek napisał/a:
V1 napisał/a:
antonówki i papierówki wymarły
I kosztele... <wzdycha pragnąc przywołać w pamięci ich smak i zapach>

No coś Ty. Wczoraj jadłem papierówki.

Praca jest super, rower na balkonie to świetny pomysł:)
Ach, i ten dach....
_________________
Ze smutku wory pod oczami jak Panasewicz.
 
 
 
 
Filozof 


Wiek: 28
Dołączył: 16 Maj 2009
Wpisy: 231
Skąd: Poznań
Wysłany: 2009-08-30, 13:34   

V1 napisał/a:
Co do jabłek - faktycznie, słyszałem że od paru lat np. antonówki i papierówki wymarły - nikt ich nie hoduje, bo to nieopłacalne.


Kurde, ciekawe co papierówka robi na moim ogrodzie? :D
 
 
 
Ither 
Boję się szalonych ludzi


Wiek: 31
Dołączył: 20 Sie 2008
Wpisy: 671
Skąd: SKUMPUTERA!!!
Wysłany: 2009-08-30, 18:26   

Ej właśnie, przecież ja mam papierówki. Antonówek to nie, ale wujcio ma na działce :P no chyba, że mowa o dużych sadach, a nie pojedynczych drzewach, to rzeczywiście, dawno nie widziałem ich w sklepie. Ptysie były ohydne, oranżada klejąca. Wolałem chio chipsy :D
_________________
LUGPol na Facebooku

Internetowy Winnetou.
 
 
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0,044 sekundy. Zapytań do SQL: 9